Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakiety

Dział poświęcony szeroko pojętemu funkcjonowaniu Sił Zbrojnych RP.

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez Darth Stalin » 4 maja 2018, o 13:57

Thorwald napisał(a):
DBR napisał(a):Co do Amerykanów i renesansu Stingerów to chyba bardziej do obrony niż do natarcia i przed dronami.


Podstawowy środek wykrywania celów żołnierza wyposażonego w Stingera/inny Manpads to Eyeballs MK1.

Przynajmniej w przypadku Rosjan to już od dość dawna nieprawda.
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4621
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez misiekuba » 8 maja 2018, o 01:11

Sporo było w tym wątku o technologiach jakie możnaby zastosować na pociskach o zasięgu 10+ km, a także o tym, że głowica z Pioruna ma swoje ograniczenia. Dlatego pomyślałem o czymś, co pewnie okaże się głupie... ale i tak zapytam. ;)
Są pociski SAM, posiadające własny radar. Ale zapewne mają one swoją cenę i nie jest to 5 zł. Stąd też moje pytanie. Czy w oparciu o technologię PET, PLC, albo jakąś im pokrewną, możnaby wyposażyć pocisk 10+ km w jakąś tanią odmianę radaru pasywnego? Intencja przyświecałaby temu pomysłowi następująca. Jeśli coś może emitować i odbierać fale radarowe, to na pewno jest droższe od czegoś co tylko odbiera fale radarowe. Tak jak najtańsze radio, będzie raczej tańsze od najtańszego modemu.

Sygnał pierwotny pochodziłby albo z radaru naziemnego, którego zadaniem i tak jest wykryć nadlatującą rakietę, albo z jakiegoś innego, urządzenia wielokrotnego użytku.

Czy coś takiego miałoby w ogóle sens i mogło spowodować realne obniżenie kosztów produkcji pocisków o zasięgu ca. 10-15 km?
misiekuba
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 516
Dołączył(a): 18 lis 2004, o 12:14
Lokalizacja: Piernikowo

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez Thorwald » 8 maja 2018, o 09:25

misiekuba napisał(a): Czy w oparciu o technologię PET, PLC, albo jakąś im pokrewną, możnaby wyposażyć pocisk 10+ km w jakąś tanią odmianę radaru pasywnego? Intencja przyświecałaby temu pomysłowi następująca. Jeśli coś może emitować i odbierać fale radarowe, to na pewno jest droższe od czegoś co tylko odbiera fale radarowe.
Sygnał pierwotny pochodziłby albo z radaru naziemnego, którego zadaniem i tak jest wykryć nadlatującą rakietę, albo z jakiegoś innego, urządzenia wielokrotnego użytku. Czy coś takiego miałoby w ogóle sens i mogło spowodować realne obniżenie kosztów produkcji pocisków o zasięgu ca. 10-15 km?


To co opisujesz nazywa się półaktywnym radarowym systemem naprowadzania i jest znane od circa 70 lat. Na tej zasadzie działało wiele systemów z lat 60-70tych. Jest podatne na zakłócanie.
Tylko nie należy tego mieszać z PET-PCL bo to zupełnie co innego. Nie da się wsadzić PET-PCL do głowicy pocisku radarowego.
Thorwald
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 295
Dołączył(a): 25 lip 2016, o 19:06

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez cimas » 8 maja 2018, o 09:33

Ekspertem nie jestem, ale chyba właśnie wynalazłeś naprowadzanie półaktywne ;). Nasze Osy tego używają i właśnie dlatego w modernizacji starano się jak najbardziej spasywować tą latarnie radiową.

https://en.wikipedia.org/wiki/Semi-active_radar_homing
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kierowany ... 3powietrze[url][/url] --> Naprowadzanie półaktywne.

Wady: dość łatwo zakłócić, w dzisiejszych czasach samobójstwo dla radaru naziemnego (a ten jest droższy od tego w nosie rakiety).
cimas
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1627
Dołączył(a): 25 kwi 2008, o 21:16
Lokalizacja: Eindhoven

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez Razparuk » 8 maja 2018, o 13:14

cooler napisał(a):Lądowa bateria Umkhonto: ~ 40-50 milionów USD za FCS, 4 wyrzutnie terenowe, 32 pociski; w zależności od rodzaju pocisków
Umkhonto II-R: ~ 1 milion USD szt
Umkhonto II-IR: ~ 600 000 $ szt


Pozwolę sobie do tego wrócić...nie będę weryfikował wyliczeń/cen bo nie mam danych. Zakładając że te kwoty są przynajmniej przybliżone do realnych to co nam wychodzi:
Planujemy chyba 21-22 baterie Narwii. Obstawiam ze każda po 2xFUx3 wyrzutnie..daje nam to 132 wyrzutnie bojowe+ imo 3-6 wyrzutni do szkoleń. Zakładam 140.
44 FU w naszej konfiguracji to 44 radary Sajna..choć możemy tu wstawić pewnie coś innego + 22 radary typu Warta/P-18 PL bo chyba takie marzenia mieli nasi decydenci? Może moderacja poprawi ale chyba na każdą baterię ma przypadać 1 radar większy niż Sajna. Co nam to daje: z suchych liczb na 1 salwę 132x 8= 1056...uśredniając cenę rakiet obu rodzajów to mamy 800 000$x1056 = 844800000$ w zaokrągleniu 850mln $. Robi wrażenie? Robi...same rakiety. Jednak jakby teraz zestawić kontrakt w całość i "dźwignię" negocjacyjną jaka wytwarza taki kontrakt na Denela a nie na LM mamy zupełnie inną sytuację. Na bank wstawiamy własne radary,pojazdy,łączność..."offset" też pewnie dałby nam bardzo dużą polonizację. Licząc że nasza "bogatsza" FU ale z mniejszą ilością rakiet wyrzutni kosztowałaby 50 mln $..co nam to daje? 44x50= 2,2mld $...z rakietami równe 3 mld$...
Teraz proste pytanie...serio ktoś nas tak robi w trąbę czy tylko mam omamy? Coś źle liczę?

Nie doliczyłem całej radiolokacji bo o cenach dla WP nie mam pojęcia..niech ktoś ew. doliczy/podpowie to wyjdzie ,no pewnie jeszcze trochę pozycji brakuje ale uważam że w 4-4,5mld $ byśmy się zmieścili...czyli całą Narew z nowymi rakietami imo ich polonizacją/ jaki zakres to już inna rzecz+tak wiem Umkhonto nie porywa ale na OPL zupełnie się nada/ mamy załatwioną..+otwarte opcje dla OSY a na bazie wiedzy z tego programu+ jakieś działania dodatkowe można robić PK-6 itd..
Avatar użytkownika
Razparuk
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1753
Dołączył(a): 26 lut 2005, o 21:53

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez Botras » 9 maja 2018, o 20:26

cimas napisał(a):Ekspertem nie jestem, ale chyba właśnie wynalazłeś naprowadzanie półaktywne ;). Nasze Osy tego używają i właśnie dlatego w modernizacji starano się jak najbardziej spasywować tą latarnie radiową.


Pociski Osy są kierowane radiokomendowo, nie półaktywnie. W przypadku obu metod bez choć jednego nadajnika (nadajnika komend i radaru podświetlającego cel, odpowiednio) się nie obejdzie.
Botras
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1384
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 21:42

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez cimas » 9 maja 2018, o 22:58

Pociski Osy są kierowane radiokomendowo, nie półaktywnie.


Racja... przepraszam za głupią pomyłke :-X
cimas
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1627
Dołączył(a): 25 kwi 2008, o 21:16
Lokalizacja: Eindhoven

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez misiekuba » 9 maja 2018, o 23:03

cimas napisał(a):
Pociski Osy są kierowane radiokomendowo, nie półaktywnie.


Racja... przepraszam za głupią pomyłke :-X

Pocieszę Cię, ja walnąłem większego babola. :P
misiekuba
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 516
Dołączył(a): 18 lis 2004, o 12:14
Lokalizacja: Piernikowo

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez misiekuba » 18 maja 2018, o 00:38

Błyskawica zgasła, PK-6 też raczej nie wypalił, bo coś o nim cicho. I wydawać by się mogło, że w materii rakietowej, nasi robią dokładnie ZERO. (O zakupach zagranicznych nie wspominam.) Ale chyba jednak nie jest tak źle. Co prawda, za rozwój tej technologii zapłaci ktoś inny niż MON, ale to akurat chyba nawet plus. W końcu fajnie jest mieć efekt. Ale jeszcze fajniej jest mieć go za free. ;)

"ASPro – Wstępna kwalifikacja stałego materiału pędnego niezawierającego aluminium

“Wstępna kwalifikacja stałego materiału pędnego niezawierającego aluminium” (ang. Pre-Qualification of Aluminium-Free Solid Propellant – ASPro (ESA)) to projekt realizowany przez Zakład Technologii Kosmicznych Instytutu Lotnictwa wraz z MESKO S.A., Instytutem Przemysłu Organicznego oraz Zakładem Produkcji Specjalnej Gamrat Sp. z o.o. na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).

(...)

W ramach projektu „Pre-Qualification of Aluminium-Free Solid Propellant – ASPro” opracowywany jest właśnie stały materiał pędny, który ma spełniać wymagania stawiane napędom deorbitacyjnym. W ramach prac, poza rozwojem, testami i wstępną kwalifikacją materiału pędnego, analizowane są również wstępne założenia dla projektu samego silnika.
"
Oficjalnie są to silniki pomocnicze dla silnika na paliwo ciekłe. Nic jednak nie będzie stało

Źródło: https://ilot.edu.pl/aspro/

A na stronie Instytutu Przemysłu Organicznego możemy przeczytać coś takiego:

"Wstępna kwalifikacja stałego materiału pędnego niezawierającego glinu

Projekt realizowany w ramach programu finansowanego przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA).
Celem pracy jest opracowanie projektu silnika rakietowego na stały materiał pędny przeznaczonego do deorbitacji satelit.
W ramach przedsięwzięcia planuje się w oparciu o przeprowadzoną analizę literaturową i wyników szacowań termochemicznych oraz przeprowadzone badania laboratoryjne opracować technologię produkcji stałego materiału pędnego wraz z oceną jego bezpieczeństwa stosowania i terminu przechowalności.
Projekt realizowany w latach 2017-2018.
"

Źródło: http://www.ipo.waw.pl/projekty-br.html

"(...) Pytani przez Space24.pl inżynierowie z Zakładu Technologii Kosmicznych ILOT nie chcieli zdradzić, czy technologiami rakietowymi, nad którymi pracują, interesują się szczególnie Siły Zbrojne RP. Odparli jedynie, że powszechnie wiadomy jest fakt, iż niektóre z technologii kosmicznych zaliczają się do tzw. dual-use, czyli mają zastosowanie zarówno cywilne jak i militarne. (...)"

Źródło: http://www.space24.pl/instytut-lotnictw ... go-analiza

Czyli wychodzi na to, że ILOT, IPO, Mesko i Gamrat, za pieniądze z ESA, w obecnym roku mają opracować paliwo stałe, o którym "powszechnie wiadomo", że może być przydatne dla wojska. Czyżby jednak ktoś miał jakiś plan?

O dziwo ukończenie prac nad tymże paliwem zbiega się czasowo, z ukończeniem prac nad budową Polskiego Centrum Paliw Rakietowych.

"32 mln złotych ma kosztować budowa Polskiego Centrum Paliw Rakietowych w Skarżysku. - Naszą ambicją, jest żeby wszystkie napędy do rakiet powstających w Polsce były tu produkowane - mówi prezes Mesko.

O pracach przy PCPR Waldemar Skowron, prezes Mesko, wspomniał w poniedziałek podczas konferencji prasowej. - W 2018 roku kończymy proces jego budowy - stwierdził. To efekt decyzji z 2014 roku. Minister skarbu państwa zgodził się wtedy na przekazanie 47 mln złotych nie tylko na centrum, ale też opracowanie rakiety przeciwpancernej "Pirat". - Dziś mamy infrastrukturę do produkcji napędów do rakiet grom, piorun i spike, a chcemy go robić m.in. do rakiet większego zasięgu, takich jak homar. Dysponujemy sporą częścią wyposażenia i zespołem specjalistów - mówił w rozmowie z "Wyborczą" Skowron.

Dodał, że na stworzenie centrum jest ok. 32 mln złotych i jeszcze w tym roku powinna być gotowa nowa, większa hala produkcyjna. (...)
"

Źródło: http://kielce.wyborcza.pl/kielce/1,4726 ... -jest.html

Ciekawych tematu odsyłam do tego linku ze strony Gamratu, z którego jak mi się wydaje, można dowiedzieć się czegoś więcej. http://www.zpsgamrat.pl/files/Ogloszeni ... 0.2017.pdf :)

EDIT: Wychodzi na to, że nad silnikiem na paliwo stałe też pracujemy. http://www.ncbr.gov.pl/gfx/ncbir/userfi ... u_nr_6.pdf
Zgodnie z zapisami projektu, mają być to silniki pomocnicze, dla silnika rakiety na paliwo ciekłe. Ale jeśli ktoś znalazłby dla owych silników na paliwo stałe inne zastosowanie, to pewnie dadzą mu medal. ;)
misiekuba
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 516
Dołączył(a): 18 lis 2004, o 12:14
Lokalizacja: Piernikowo

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez misiekuba » 18 maja 2018, o 07:56

W tym PDF-ie z NCBiR-u można znaleźć taki oto fragment:

200 x 2000.png
200 x 2000.png (74.07 KiB) Przeglądane 942 razy


Komora silnika mająca minimum 200mm średnicy i minimum 2000mm długości? Zastanawiacie się może gdzie można by to zamontować? Na moje, przykładowo idealnie nadawałby się do tego kadłub rakiety meteorologicznej ILR-33 Bursztyn. Rakieta ma 230mm średnicy. Początkowo miała mieć ponad 4m długości, ostatecznie wydłużono ją do 5m.

Trajektorię lotu rakiety Bursztyn przedstawiam poniżej za artykułem ze strony: https://dlapilota.pl/wiadomosci/instytu ... ety-ilr-33

Obrazek

Czyżby ktoś w Polsce przy okazji innych, ważnych i potrzebnych projektów, np. meteorologicznych ;) rozwijał technologie potrzebne do produkcji przez krajowy przemysł, broni balistycznej?

Przepraszam za OT.

I jeszcze jedno pytanie odnośnie treści PDF-a z Gamratu. Czy któryś z kolegów, który jest lepszy z chemii ode mnie, może powiedzieć, czy mieszanka składająca się z polibutadienu zakończonego grupami hydroksylowymi i nadchloranu amonu, bez dodatku pyłu metalu, ma niezłego kopa?
Jakbyście mieli ocenić tą mieszaninę to jest to coś na miarę lat 50-60 XX wieku, lat 70-80 XX wieku, przełomu wieków, czy coś na miarę drugiej dekady XXI wieku? Pytam w dwóch wymiarach. W wymiarze osiągów i w wymiarze zaawansowania tego rozwiązania.
misiekuba
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 516
Dołączył(a): 18 lis 2004, o 12:14
Lokalizacja: Piernikowo

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez misiekuba » 18 maja 2018, o 10:16

mjacenty napisał(a):Nie ma za wiele czasu ale powiem krótko . Pocisku Piorun nie da się wprost posadowić na silniku startowym z Błyskawicy .
Jedyne przymiarki jakie były to dołożenie do projektowanego II członu rakiety dodatkowej głowicy naprowadzającej z Groma .
Reszta w tym stery i bloki łączności zostałyby te z projektu .
Problemem było jednak zbyt duże przeciążenie startowe i niska pewność przechwycenia celu przez głowicę , która przy tej prędkości znacznie się nagrzewa i ma zbyt mało czasu na uchwycenie celu .
(...)


Mjacenty, a jak myślisz, gdyby przed głowicą dać dyszę de Lavala? Przy spełnieniu wymogów przepływu w dyszy, a przy napędzie rakietowym są one raczej gwarantowane, gaz w strefie rozprężnej dyszy ma niższą temperaturę niż temperatura wejściowa.
Obrazek
Tego "triku" używa się między innymi w armatkach śnieżnych.
A gdyby tak, na dziobie rakiety zamontować dyszę dL, która przy odrzuceniu pierwszego stopnia rakiety też byłaby odrzucana (albo i nie), to czy nie pomogłoby to w zniwelowaniu problemu jakim byłoby nagrzewanie się głowicy z Pioruna?
misiekuba
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 516
Dołączył(a): 18 lis 2004, o 12:14
Lokalizacja: Piernikowo

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez pio » 18 maja 2018, o 12:09

misiekuba napisał(a):A gdyby tak, na dziobie rakiety zamontować dyszę dL, która przy odrzuceniu pierwszego stopnia rakiety też byłaby odrzucana (albo i nie), to czy nie pomogłoby to w zniwelowaniu problemu jakim byłoby nagrzewanie się głowicy z Pioruna?


Nie, czubek rakiety nie grzeje się od przyspieszenia generowanego przez silnik, tylko od prędkości, z jaką porusza się rakieta. A dokładniej od siły oporu, która wyhamowuje pocisk.
"Bez zgody ani państwo nie może egzystować, ani rodzina" - Ksenofont
"Honesta fama melior pecunia" - Publiusz Syrus
Avatar użytkownika
pio
Moderator
Moderator
 
Posty: 3072
Dołączył(a): 13 lut 2015, o 14:31

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez Thorwald » 18 maja 2018, o 14:24

Mógłby być czepiec balistyczny odpadający po spracowaniu silnika startowego. Ale to by wymagało przechwycenia celu po starcie, a to utrudnienie.
Thorwald
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 295
Dołączył(a): 25 lip 2016, o 19:06

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez jasiol » 18 maja 2018, o 19:41

misiekuba napisał(a):...a jak myślisz, gdyby przed głowicą dać dyszę de Lavala? Przy spełnieniu wymogów przepływu w dyszy, a przy napędzie rakietowym są one raczej gwarantowane, gaz w strefie rozprężnej dyszy ma niższą temperaturę niż temperatura wejściowa.
Tego "triku" używa się między innymi w armatkach śnieżnych.
A gdyby tak, na dziobie rakiety zamontować dyszę dL, która przy odrzuceniu pierwszego stopnia rakiety też byłaby odrzucana (albo i nie), to czy nie pomogłoby to w zniwelowaniu problemu jakim byłoby nagrzewanie się głowicy z Pioruna?
Widzę dwa problemy:
1. Czym będziesz chłodził samą dyszę Lavala? Ona w przedniej części (tam, gdzie następuje sprężanie) gwałtownie się nagrzewa. W armatkach to nie problem, ciepło odbiera otoczenie, ale tutaj najmniejszy opór cieplny ma rakieta, więc to ona będzie grzana. Niby można stworzyć system rozpraszania ciepła z dyszy na zewnątrz, ale to komplikuje konstrukcję oraz zwiększa opór.
2. Wspomniane przez Thorwalda kłopoty z widocznością z głowicy - ze względu na silne obciążenia termiczne i aerodynamiczne takiej dyszy z plexi nie zrobisz, więc głowica będzie ślepa, dopiero zrzucenie dyszy da pełną widoczność. Ale w takim przypadku to nie prościej zrobić dobrze izolowany czepiec, jeśli i tak musisz przesyłać do rakiety komendy sterujące?
3. Załóżmy, że mamy dużo tanich szafirowych kryształów i robimy z nich dysze. Jak głowice sobie radzą z nierównomierną przeźroczystością pola widzenia? Ludzie sobie to kompensują "softwarowo" (znaczy się mózg uzupełnia dziury w polu widzenia), nie wiem, czy jesteśmy w stanie osiągnąć ten stopień komplikacji softu.

A na koniec, z przyjemnością muszę przyznać: to jest całkiem fajny pomysł z cyklu "burza mózgów". Wychodzi może 5% pomysłów, ale takie podejście zwykle jest najbardziej twórcze. Tylko trzeba mieć sporo kasy na sprawdzanie dziwnych pomysłów ;)
jasiol
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 538
Dołączył(a): 21 cze 2010, o 19:17
Lokalizacja: kraków

Re: Luka w OPL - co (i czy) dalej z Osą, i jej krajowe rakie

Postprzez misiekuba » 19 maja 2018, o 10:10

jasiol napisał(a):1. Czym będziesz chłodził samą dyszę Lavala? Ona w przedniej części (tam, gdzie następuje sprężanie) gwałtownie się nagrzewa.

Generalnie, aby dysza "zaszła", musimy mieć przepływ gazu. Tak więc dysza musiałaby być zamontowana w pewnej odległości od głowicy i samego korpusu pocisku. Prawdopodobnie na kilku małych wspornikach. To ograniczałoby „pełzanie” ciepła na pocisk.

jasiol napisał(a):2. Wspomniane przez Thorwalda kłopoty z widocznością z głowicy - ze względu na silne obciążenia termiczne i aerodynamiczne takiej dyszy z plexi nie zrobisz, więc głowica będzie ślepa, dopiero zrzucenie dyszy da pełną widoczność.

Dysza dL, to bardzo upraszczając sprawę, bryła z otworem w środku. I właśnie ten otwór mógłby być "nadzieją" dla głowicy. Grom z tego co pamiętam ma średnicę 72mm. To by znaczyło, że "kopułka" czujników, ma poniżej 70mm średnicy. PK-6 miał mieć 130mm średnicy. Tak więc jeśli dysza byłaby stosunkowo krótka i miała otwór w zakresie średnic 60mm-80mm, to pewnie pozwalałaby pociskowi widzieć do przodu.

Jest jeszcze jedna sprawa. Chodzi o odcinek sprężający...
Miałem gdzieś podręcznika akademicki, w którym był fragment o dyszach dL. Było tam o tym co się dzieje w przypadku różnych prędkościach gazów w strefie sprężania i rozprężania. Niestety nie mogę go teraz znaleźć więc nie błysnę. ;) Dlatego powiem tylko co mi się wydaje, albo raczej co jest uprawdopodobnione. Jeśli rakieta czy inny pocisk podróżuje z dużymi prędkościami, to możliwe, że dL mogłaby się ograniczać tylko do odcinka rozprężnego. W końcu osiągnięcie prędkości Macha nie stanowi problemu w Gromie czy w Piorunie, a taki jest cel komory sprężającej. W przypadku skrócenia dyszy – mamy mniejszy opór np. przy manewrowaniu – a zarazem uzyskujemy szerszy kąt widzenia dla głowicy pocisku patrzącej przez gardziel dyszy.

jasiol napisał(a):A na koniec, z przyjemnością muszę przyznać: to jest całkiem fajny pomysł z cyklu "burza mózgów". Wychodzi może 5% pomysłów, ale takie podejście zwykle jest najbardziej twórcze. Tylko trzeba mieć sporo kasy na sprawdzanie dziwnych pomysłów ;)

Co do kasy na sprawdzenie to zgodzę się i się nie zgodzę. ;) Każde sprawdzenie wymaga kasy. Ale na badania wydaje się co roku miliardy złotych. Sam MON, na z tego co pamiętam 2,5% budżetu na badania. 40 miliardów * 2,5% daje miliard. Tylko z MON-u, a są przecież i inni, którzy dają granty. Dlatego kasa jest.

Z drugiej strony, co potrzebaby aby sprawdzić taki pomysł? Prawdopodobnie dostęp do tunelu aerodynamicznego... albo kawałek rury o sporej średnicy, coś co generowałoby przepływ powyżej Macha, kilka-kilkanaście wersji dyszy do przebadania i pewnie z 3 termometry, tak aby można było mierzyć temperaturę gazu w tunelu, przed i za dyszą.

W Polsce co roku, na badania przeznacza się łącznie kwotę mającą 9 zer. A na takie badanie trzebaby pewnie wydać kwotę z 4 zerami. Myślę więc, że o ile słuszność tezy byłaby uprawdopodobniona, to nie są to pieniądze, których nie dałoby się znaleźć. Choć to tylko moja opinia w temacie.

pio napisał(a):
misiekuba napisał(a):A gdyby tak, na dziobie rakiety zamontować dyszę dL, która przy odrzuceniu pierwszego stopnia rakiety też byłaby odrzucana (albo i nie), to czy nie pomogłoby to w zniwelowaniu problemu jakim byłoby nagrzewanie się głowicy z Pioruna?

Nie, czubek rakiety nie grzeje się od przyspieszenia generowanego przez silnik, tylko od prędkości, z jaką porusza się rakieta. A dokładniej od siły oporu, która wyhamowuje pocisk.

Z zamieszczonego przeze mnie wykresu wynika, że w strefie rozprężnej dyszy spada ciśnienie. Mniejsze ciśnienie dawałoby mniejszy opór, mam rację? Bo jeśli tak, to znaczy, że uzyskalibyśmy tym samym mniejsze nagrzewanie się "nosa" pocisku.
misiekuba
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 516
Dołączył(a): 18 lis 2004, o 12:14
Lokalizacja: Piernikowo

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wojsko Polskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: DBR, jurek5551 i 18 gości