Do czego Polsce jest potrzebna MW

Dział dotyczący współczesnych sił morskich.

Re: Do czego Polsce jest potrzebna MW

Postprzez Pismak » 14 mar 2019, o 00:16

Hola, hola panie Oskram. Nie raczyłeś odpowiedzieć na pytanie jak ma wyglądać to odcinanie tras dolotu a sypiesz pytaniami jak z rękawa.
Całość tego co pisałem chyba tyczyło się operowania okrętów zza półwyspu Helskiego- "okolice Darłowa i na zachód" co wykazałem że nie ma jakiegokolwiek sensu. Masz inną wizję użycia owych fregat? To się nią podziel bo trudno polemizować z kilkoma osobami na raz gdzie każda zadaje pytania i wybiera sobie odpowiedzi które jej pasują. Zatem gdzie mają być owe fregaty skoro za wybrzeżem się nie da bo z prostej arytmetyki wynika że samoloty mogą operować na wysokości nawet do 3-4 km na podejściach do Gdańska a w bezpośredniej bliskości miasta (ok 50 km przed)wystarczy stopniowo zejść na pułap poniżej 2,0- 1,7 km by być CAŁKOWICIE w cieniu radarowym. Jak się dowiem co właściwie ma pan na myśli ciągle wymyślając nowe założenia (albo mając jakieś tyle że skrzętnie pomijane) to możemy podyskutować.
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2612
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Do czego Polsce jest potrzebna MW

Postprzez marek8888 » 15 mar 2019, o 10:44

Darujmy sobie takie rozważania. Gdyby traktować je na serio to mogłoby się okazać, że ewentualne wybudowanie takich fregat, wyposażonych we wszystko to czego im trzeba mogłoby wywołać swoisty lokalny wyścig zbrojeń, co do którego wcale nie jest jasne czy bylibyśmy w stanie w nim uczestniczyć...
Kraj jest dużo bidniejszy niż którakolwiek z poprzednich ekip z obecną włącznie odważy się publicznie przyznać i nie rozwiąże tego proste uszczelnianie podatków.
Okręty wedle duńskiej koncepcji wydawały sie interesujące w zasadze głównie z dwóch powodów - rzekomo stosunkowo niskiej ceny oraz swoistego "wiele w jednym" co też pozwalało ewentualne nakłady ograniczyć. Koncepcja zrobienia z nich fregat będących aktywnym elementem ewentualnej obrony plot dołączyła do zespołu przeciez nieco później co nie zawsze się pamięta... Do tego pojawiał się aktakcyjny miraż, że z uwagi na cywilne technologie uda się to wszystko w krajowych stoczniach pomontować...
Niestety to wcale nie jest takie proste i nie robi się tego od tak jak budowa zestawu Lego... Do tego pojawia się też prosta kwestia realnej przydatności takich okrętów na czas W, gdzie zwolennicy - błędnie moim zdaniem poszli własnie w kierunku owego integralnego elementu Tarczy, podczas gdy realnie mogłoby z tym być niewykle różnie i okręty promowane bez tego elementu wcale nie byłoby czymś z gruntu niepotrzebnym flocie... No cóż - problem jest niekiedy i to, że medialnym sprzedawaniem pomysłów czy projektów zajmuje się grono zupełnie przypadkowych talentów w tym obszarze - a to nie zawsze się udaje..., szczególnie, że trzeba liczyć każdą złotówkę. :-[
marek8888
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 945
Dołączył(a): 29 paź 2008, o 10:58
Lokalizacja: Gdynia

Poprzednia strona

Powrót do Marynarka wojenna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości