polski przemysł zbrojeniowy - przegląd

Dyskusje na temat przemysłu obronnego. Nowości producentów, modernizacje, badania rozwojowe i inne.

Re: polski przemysł zbrojeniowy - przegląd

Postprzez pio » 2 wrz 2018, o 12:44

PINDAD zdradził, że PGZ właśnie zalicza cichy sukces eksportowy :)
https://www.youtube.com/watch?v=LPbHb9CFLR0
"Bez zgody ani państwo nie może egzystować, ani rodzina" - Ksenofont
"Honesta fama melior pecunia" - Publiusz Syrus
Avatar użytkownika
pio
Moderator
Moderator
 
Posty: 3101
Dołączył(a): 13 lut 2015, o 14:31

Re: polski przemysł zbrojeniowy - przegląd

Postprzez DBR » 2 wrz 2018, o 12:49

mjacenty napisał(a):Nasi odkrywają ukraiński silnik do czołgu w zastosowaniach lotniczych .
https://twitter.com/PGZ_pl/status/1035461776551436289
Ciekawe co z tego wyjdzie .



Tak tylko przypomnę gwoli prawdy historycznej, że ukraińskie silniki 5TD i 6TD to nic innego jak rozwinięcie koncepcji silnika lotniczego właśnie - Jumo 205.

Nie był to zresztą jedyny lotniczy silnik 2 suwowy z przeciwbieżnymi tłokami zanim w czasach ZSRR w Charkowie wzięto się za pracowywanie takowych dla czołgów.
Avatar użytkownika
DBR
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2854
Dołączył(a): 16 lip 2015, o 20:57

Re: polski przemysł zbrojeniowy - przegląd

Postprzez lukaszm395 » 16 wrz 2018, o 17:04

Remontowa o swojej produkcji (gdyby przypadkiem ktoś jeszcze nie widział): https://www.defence24.pl/przemysl-wiadomosci/remontowa-rozpoczyna-produkcje-drugiego-kormorana-defence24-tv
Ktoś kojarzy o jakie "zmiany uodporniające chodzi" Chyba, że chodzi o zwiększenie wyporności. Jak dobrze pójdzie to będzie kontrakt zagraniczny.
lukaszm395
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 61
Dołączył(a): 25 mar 2014, o 20:53

Re: polski przemysł zbrojeniowy - przegląd

Postprzez Poison » 10 lis 2018, o 21:34

Związkowcy w Fabryce Broni: zagrożone terminy dostaw, zmiany na stanowiskach pracy. Zarząd: tajemnica!

O co chodziło prezesowi, gdy nakazał odkręcenie stojaków, do których montowane są lampki oświetlające stanowiska pracy? Albo oparć krzeseł, tak że teraz pracownicy siedzą na zydlach? - pytają zarząd Fabryki Broni przedstawiciele dwóch związków zawodowych. Prezes swoich działań nie chce tłumaczyć, bo... FB to zakład obronny i organizacja pracy jest objęta tajemnicą.

„Od dłuższego czasu w przedsiębiorstwie spółki panuje nerwowa atmosfera wynikająca nie tylko z zagrożonych terminów dostaw wyrobów do Ministerstwa Obrony Narodowej spowodowanych m.in. złą organizacją pracy, ale decyzjami podejmowanymi przez zarządzającego spółką” – tak zaczyna się pismo, które przedstawiciele Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” oraz Zarząd Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego w Fabryce Broni w Radomiu przesłali do Zarządu Fabryki Broni. Opisują w nim przykłady decyzji prezesa Adama Suligi, które ich zdaniem zamiast usprawnić pracę w zakładzie, utrudniają ją pracownikom.

– Jakie były racjonalne przesłanki dla decyzji prezesa Suligi, aby od znajdujących się na stanie komórek organizacyjnych warsztatów odciąć stojaki, do których mocowane są półki oraz oświetlenie stanowiskowe? Jakie efekty finansowe miała taka zmiana przynieść? – pytają związkowcy.

Ciach i lampek nie ma
Stanowiska warsztatowe są całkiem nowe. Zakupiono je, gdy w 2014 r. wyposażano nową siedzibę Fabryki Broni. Zostały zaprojektowane tak, aby uwzględnić oczekiwania i potrzeby pracowników, którzy mieli przy nich pracować zgodnie ze standardami BHP. Wyposażono je w szuflady oraz w półki, na których pracownicy przechowują narzędzia i dokumentację techniczną czy części zapasowe. Na stanowisku znajdują się też gniazda oraz niezbędne dodatkowe oświetlenie stanowiska pracy.

„Pozbawienie warsztatów części cech użytkowych jest nie tylko działaniem antypracowniczym” – zaznaczają związkowcy w piśmie. Bo po odcięciu stojaków z półkami pracownicy po narzędzia i części zamienne muszą wędrować do innego stanowiska pracy. Wcześniej wystarczyło, że sięgnęli na półkę czy do szuflady. I, co ważniejsze, co z oświetleniem stanowisk pracy? Dlaczego pracowników pozbawiono lamp, co spowodowało dodatkowe obciążenie wzroku pracowników? – pytają.

Kontrowersje wzbudziła też kolejna decyzja prezesa Suligi. Miał on nakazać odkręcenie oparć krzeseł warsztatowych używanych przez operatorów obrabiarek sterowanych numerycznie. Po co? Związkowcy się nie dowiedzieli, jak również nikt im nie odpowiedział, czy tak zmienione siedziska odpowiadają wymogom BHP i kto odpowie za ewentualne wypadki czy schorzenia pracowników, którzy na siedzeniach bez oparć będą teraz pracować.

„Jak wytłumaczyć kolegom, dlaczego prezes Suliga wyrwał apteczkę z środkami pierwszej pomocy zawieszoną na ścianie hali pom. nr 92? Czy przeglądanie szafek warsztatowych pracowników, sprawdzanie miejsca przechowywania dokumentacji poza szafami przy maszynach, koszy na śmieci, polecenia zwijania i chowania przewodów stało się już obowiązkiem służbowym pana Prezesa?” – pytają w piśmie związkowcy. Chcą też wiedzieć, jaki cel miało uruchomienie drugiej zmiany w zakładzie, skoro brakuje pracowników i w efekcie niemal połowa stanowisk stoi pusta na obu zmianach. „Wskaźnik wykorzystania maszyn na poziomie 40–60 proc. powinien zarządzającym dać wiele do zrozumienia” – piszą. Pytają też, jakie jest uzasadnienie zlecania wykonywania części kooperantom, podczas gdy zakład byłby w stanie sam je wyprodukować za niższą cenę.

„Pracownicy czują się jak bezmyślna i bez żadnych praw siła robocza. Ich frustracja sięga zenitu, a tak zła atmosfera nie sprzyja spokojnej realizacji zadań nałożonych na pracowników. Jakakolwiek forma polemiki z kadrą zarządzającą wyższego szczebla kończy się porażką dla pracownika. Pracuj i nie dyskutuj, to jest teraz motto zarządu Fabryki Broni. To musi doprowadzić do wybuchu społecznego” – ostrzegają związkowcy z „Solidarności” i związku branżowego.

– Dostaliście odpowiedź?

– A skąd! Przysłali nam pięć bitych stron tekstu napisanego „na około”, z którego nic nie wynika – mówi nam jeden z działaczy związkowych.

Ciiiiii, to tajemnica
Wysyłamy pytania do zarządu Fabryki Broni i prezesa Adama Suligi. Pytamy, czy pan prezes polecił, aby od znajdujących się na stanie komórek organizacyjnych warsztatów odciąć stojaki, do których mocowane są półki oraz oświetlenie stanowiskowe? Czy pan prezes nakazał odkręcenie oparć krzeseł warsztatowych? Jeżeli tak, to jakie jest uzasadnienie dla takich decyzji? Z jakiego powodu zlikwidowano część gniazd internetowych umieszczonych na wysokości w halach wydziału P-1 oraz CPK? Czy prawdą jest, że pan prezes Adam Suliga „wyrwał apteczkę z środkami pierwszej pomocy zawieszoną na ścianie hali pom. nr 92”? Prosimy też o komentarz do decyzji o uruchomieniu drugiej zmiany i o skomentowanie niskiego wskaźnika wykorzystania maszyn – na poziomie 40–60 proc. Pytamy, czy prawdą jest, że FB zleca wykonanie podzespołów kooperantom, podczas gdy te same części mogą być produkowane w fabryce, co spowodowałoby oszczędności. W piśmie, które do nas nadchodzi, odpowiedzi na nasze pytania nie dostajemy. Jak podkreśla w imieniu prezesa rzeczniczka Fabryki Broni, „zarząd publicznie nie może szczegółowo odnosić się do wszystkich kwestii związanych z organizacją produkcji, z uwagi na obowiązującą, podobnie jak większość zakładów przemysłu obronnego, tajemnicę przedsiębiorstwa”.

Władze Fabryki ubolewają za to, że fabrykę angażuje się w polityczną walkę, która nie dotyczy bezpośrednio zakładu. „Próba skonfliktowania załogi z kadrą zarządzającą w oczywisty sposób szkodzi Fabryce Broni i pracującym w niej osobom. Dobro i rozwój Fabryki Broni oraz jak najlepsze warunki pracy naszych pracowników leżą w interesie całej społeczności Radomia. Kreowanie na siłę konfliktu wewnątrz zakładu za pośrednictwem mediów nie służy ani pracownikom, ani zakładowi, ani społeczności lokalnej, ani tym bardziej rozmowom prowadzonym z przedstawicielami związków zawodowych. Z uwagi na specyficzny, związany z kwestiami bezpieczeństwa profil produkcji nie możemy odnosić się publicznie do szczegółów prowadzonego ze stroną związkową dialogu. Chcemy jednak zapewnić, że wszelkie decyzje dotyczące organizacji pracy są omawiane z przedstawicielami pracowników podczas organizowanych regularnie spotkań” – czytamy w piśmie.

Związki są dwa, a nawet trzy
W jego dalszej części przedstawiciele zarządu Fabryki Broni piszą o swojej misji zapewnienia polskim żołnierzom broni odpowiedniej jakości, co wiąże się z utrzymaniem najwyższych standardów jakości, bezpieczeństwa i kultury pracy. Wystąpienie związków zawodowych i ujawnienie pisma na zewnątrz zarząd określa mianem dyskredytacji na forum publicznym działań podejmowanych przez zarząd. A ten wprowadza nowoczesne rozwiązania technologiczne i organizacyjne, prowadzi konsultacje z załogą, podnosi płace, utworzył też pracowniczy program emerytalny.

„Podstawą potencjału naszego zakładu są doświadczeni i kompetentni pracownicy, dlatego też dokładamy wszelkich starań, by – zgodnie z wypracowanymi wspólnie ze stroną związkową zasadami i regulaminami – każdy zatrudniony mógł rzetelnie wywiązywać się z powierzonych mu zadań i jednocześnie mógł podnosić swoje kwalifikacje zawodowe. Zmiany organizacji pracy, które są w głównej części przedmiotem Pani zapytania, zostały poprzedzone konsultacjami i służą poprawie ergonomii stanowisk pracy, a zatem podniesieniu bezpieczeństwa i komfortu pracy pracowników. Pragniemy podkreślić, że we wszystkich decyzjach dotyczących organizacji pracy kierujemy się dobrem pracownika (biorąc pod uwagę najwyższe standardy bezpieczeństwa i higieny pracy) oraz rozwiązaniami systemu efektywnego zarządzania produkcją lean manufacturing” – informuje w piśmie zarząd Fabryki Broni. Zapewnia, że jest otwarty na dialog ze związkami ale i ostrzega, że informacje, które otrzymaliśmy w piśmie od „Solidarności” i związku branżowego, są przedstawione „w sposób subiektywny i dalece odbiegający od rzeczywistości, czego potwierdzeniem jest m.in. odrębne stanowisko trzeciego związku zawodowego działającego na terenie zakładu”.

Rzeczywiście od kilku miesięcy w Fabryce Broni działa trzeci związek zawodowy o nazwie ZZ „Łucznik”. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, został zarejestrowany w kwietniu tego roku, a dokumenty rejestrowe i statut mieli przygotować... prawnicy Fabryki Broni na polecenie prezesa.

– Jesteśmy za pluralizmem, ale żeby to był związek zawodowy z prawdziwego zdarzenia, który stoi po stronie pracownika i działa zgodnie z przepisami prawa – słyszymy od członka „Solidarności”. Do NSZZ „Solidarność” w Fabryce Broni należy około 200 osób. Setka pracowników jest członkami Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego. Ile zapisało się do ZZ „Łucznik” nie wiadomo, nowy związek nie ujawnia tej informacji.

http://radom.wyborcza.pl/radom/7,143526,24147948,zwiazkowcy-w-fabryce-broni-zagrozone-terminy-dostaw-zmiany.html#s=BoxOpImg3
Poison
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 61
Dołączył(a): 18 lut 2016, o 01:52

Re: polski przemysł zbrojeniowy - przegląd

Postprzez Poison » 10 lis 2018, o 22:04

FABRYKA BRONI "ŁUCZNIK" - RADOM SP. Z O.O.

Prezes Zarządu Adam Suliga jest absolwentem Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej, podyplomowych studiów menedżerskich na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, podyplomowych studiów „Polityka ochrony środowiska – ekologia i zarządzanie” w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu oraz podyplomowych studiów „Zarządzanie przedsiębiorstwem w branży zbrojeniowej” na Wydziale Zarządzania i Dowodzenia Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie.
Poison
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 61
Dołączył(a): 18 lut 2016, o 01:52

Re: polski przemysł zbrojeniowy - przegląd

Postprzez obiekt172 » 10 lis 2018, o 22:16

No dobra podyplomówke zrobił u Tadeusza
Ale masz waty do zasadniczego dyplomu - z polibudy?
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3294
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Poprzednia strona

Powrót do Przemysł zbrojeniowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości