Książka o wojnie przyszłości

Dyskusje dotyczące źródeł informacji związanych z tematyką forum.

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez urbanoid » 30 wrz 2011, o 11:24

Sprawdziłem i rzeczywiście morskie Komancze były w "Burzowym Smoku". Musiały to być jakieś większe wersje, skoro posiadały wyciągarkę :)


Nie posiadały, wyciągnął ich chyba na lince od sonaru. :wink:

S.M. Stirling i jego cykl Draka! Alternatywna wizja świata po Wojnie rewolucyjnej.
W kraju ukazały się dwie części. "Szturm przez Gruzję"


Zaiste, "Szturm przez Gruzję" miodzio. A tego drugiego nie czytałem.
“We’ll see who cracks first, the guests or the hosts, but sooner or later, somebody’s getting loaded into cattlecars, because that’s how things go in Europe.” Instapundit
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez Darth Stalin » 1 paź 2011, o 01:06

[quote=""trident""]Za niedługo zabieram się za "Syberię" Coontz'a[/quote]
Kto to wydał i kiedy?
Jeśli chodzi o Clancy'ego to im późniejsze jego książki (i im jestem starszy) tym mniej do mnie przemawia, Ryanverse trzyma jako taki poziom, a o reszcie w większości szkoda gadać.

Też niekoniecznie, zwłaszcza ostatnie książki ("Niedźwiedź i smok" - Rosja w NATO i wojna o Syberię z Chinami... ja poległem ostatecznie na "Czerwonym króliku" o zamachu na JPII - kompletnie sztuczny główny sowiecki bohater i generalnie jakieś to było takie ciężko wymęczone; kolejnych tyomów już nie czytałem, a części się pozbyłem). Zostawiłem sobie "Czerwony sztorm" tak dla pamięci :D i do porównań z innymi "alternatywnymi rzeczywistościami".
[quote=""R. v Gelerth""]S.M. Stirling i jego cykl Draka! Alternatywna wizja świata po Wojnie rewolucyjnej.
W kraju ukazały się dwie części. "Szturm przez Gruzję" (dziejacy się w czasach II wojny światowej zwanej tam wojną euro-azjatycką) i "Piąta kolumna" dziejąca się mniej wiecej A.D. 2000.[/quote]
"Szturm..." czytałem - jak dla mnie pomysł kompletnie od czapy. Globalne imperium rozwinięte na bazie Południowej Afryki BEZ kontrakcji innych mocarstw to jak dla mnie kompletny absurd. I oczywiście idące od zwycięstwa do zwycięstwa... najlepsza była "linia czasowa" - reszta świata tłucze się "po staremu", a tymczasem Drakanie idą i podbijają... no i te ich super-bronie (np. czołgi będące odpowiednikami niemieckich wozów E-50/75/100 w czasach, gdy reszta świata tłucze się "po staremu" na T-34, KW i Panzer IV... etc.).
Za dużo nieprawdopodobieństw jak dla mnie.

Za to ciekawie mi się czytało "The Third World War. August 1985" w obu wersjach (pierwsza napisana w 1978 roku, druga - takie swoiste "dopełnienie" - bodaj w 1983), a na swoją kolejkę czeka "War that never was" Palmera, "Red Army" Petersa i "Arctic Strike" (autora nie pamiętam).
DARTH STALIN - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Coedite eos. Novit enim Dominus qui sunt eius.

Potencjalny przeciwnik ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4582
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez R. v Gelerth » 1 paź 2011, o 20:19

[quote=""urbanoid""](...)Zaiste, "Szturm przez Gruzję" miodzio. A tego drugiego nie czytałem.[/quote]
"Piąta kolumna" jest dobra. Choć głównie koncentruje się na wojnie w "cyberprzestrzeni", kosmosie i z użyciem wyrafinowanej broni biologicznej. No i jest wielka polityka, ambicje i osobiste wątki.


[quote=""Darth Stalin""]"Szturm..." czytałem - jak dla mnie pomysł kompletnie od czapy. Globalne imperium rozwinięte na bazie Południowej Afryki BEZ kontrakcji innych mocarstw to jak dla mnie kompletny absurd. I oczywiście idące od zwycięstwa do zwycięstwa... najlepsza była "linia czasowa" - reszta świata tłucze się "po staremu", a tymczasem Drakanie idą i podbijają... no i te ich super-bronie (np. czołgi będące odpowiednikami niemieckich wozów E-50/75/100 w czasach, gdy reszta świata tłucze się "po staremu" na T-34, KW i Panzer IV... etc.).
Za dużo nieprawdopodobieństw jak dla mnie.
[/quote]
Wczytaj się jeszcze raz w "historię" (oraz doczytaj o ile masz możliwość dodatek do "Piątej kolumny"). Dominium/Dominacja Drakan wyrosło jako kolonia (a następnie właśnie dominium) Londynu, który potrzebował złota i surowców z nowej posiadłości do toczenia wojny z Napoleonem. Więc rozbudowa panstwa odbywała się pod protekcją Londynu.
Sam postęp techniczny jest jakoś przyśpieszony o jedno pokolenie (wedle wizji autora) a prym o palmę pierwszeństwa wiodą Amerykanie i Drakanie (co w samej powiesci jest wyjaśnione).
Czołgi Hond III wedle opisów wydają się być nie alternatywą dla E-50/75/100, a raczej odpicowanymi pierwszymi Pattonami (armata kalibru 120mm), co w zasadzie było w realiach alternatywnego (a i częściowo naszego) roku 1942 w zasiegu ręki (jak i większość "superbroni"). Powietrznodesantowe czołgi Cheetach były dozbrojonymi M22 i/lub A25 Harry Hopkins. Czyli generalnie czego nikt w XXI wieku by na polu walki się nie wstydził.

No i czuje się sympatię do centuriona von Shrakenberga.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez urbanoid » 1 paź 2011, o 20:39

Wczytaj się jeszcze raz w "historię" (oraz doczytaj o ile masz możliwość dodatek do "Piątej kolumny"). Dominium/Dominacja Drakan wyrosło jako kolonia (a następnie właśnie dominium) Londynu, który potrzebował złota i surowców z nowej posiadłości do toczenia wojny z Napoleonem. Więc rozbudowa panstwa odbywała się pod protekcją Londynu.


Już w "Szturmie przez Gruzję" jest bardzo dokładnie opisana linia czasowa Dominacji, która dopiero w 1919 oficjalnie zrywa wszelkie więzy z Wielką Brytanią. Wcześniej rzeczywiście staje po jej stronie w wojnie z Napoleonem, m.in. wyrzuca Francuzów z Egiptu. Podczas Kongresu Wiedeńskiego Afryka zostaje uznana za wyłączną domenę brytyjsko-drakańską, stąd brak kontrakcji mocarstw. Po wojnie krymskiej, w której Dominium znów staje po stronie Wielkiej Brytanii, ta przyznaje Drakanom "odpowiedzialny samorząd", czyli de facto suwerenność.

Także historia jak najbardziej alternatywna, jednak nie zupełnie "od czapy". Widać, że autor wszystko dokładnie przemyślał. I w samej książce i w linii czasowej Dominacji można znaleźć szczegółowe wytłumaczenie dla wspomnianego "braku kontrakcji", i są to nie tylko postanowienia KW, ale i niechęć Europejczyków do interwencji na rzecz "jakichś tam czarnuchów", postrzeganie drakańskich podbojów jako po prostu ostrzejszą formę europejskiego imperializmu, parasol ochronny ze strony Wielkiej Brytanii i mądra polityka samych Drakan, np. zastąpienie słowa "niewolnik" słowem
poddany", w celu uciszenia abolicjonistów w metropolii.

Czołgi Hond III wedle opisów wydają się być nie alternatywą dla E-50/75/100, a raczej odpicowanymi pierwszymi Pattonami (armata kalibru 120mm),


Przy masie 58 ton i 120 mm armacie to raczej odpowiedniki Conquerorów lub Chieftainów, Pattony dorobiły się 120-tek chyba dopiero w izraelskich M60T dla Turcji.
“We’ll see who cracks first, the guests or the hosts, but sooner or later, somebody’s getting loaded into cattlecars, because that’s how things go in Europe.” Instapundit
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez R. v Gelerth » 1 paź 2011, o 21:07

Urbanoid a skąd te 58 ton dla czołgu Hond III?? W tekscie nie spotkalem sie z podana wagą tych czołgów.
A armata kalibru 120mm to też nie musi być wyznacznik odpowiednika Conquerora.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez urbanoid » 1 paź 2011, o 21:35

Masz tę książkę pod ręką? Rozdział 11, sam początek, tam jest dokładny opis czołgu Hond III.

Zresztą mogę też wkleić z e-booka:

Pancerne wozy bojowe: Hond III - Dominacja
Ciężar: 58 ton, załadowany
Wymiary: Dlugość 6,60 m, wysokość 2,45 m, szerokość 3,75 m.
Pancerz: Kadłub grubości 30-125 mm, wieża i tarcza pancerna 35-150 mm. Wszystkie powierzchnie pochyle ze względu na ochronę przeciwbalistyczną. Spawany i odlewany.
Uzbrojenie: 1 armata 120 mm. 1 sprzężony karabin maszynowy 15 mm. 1 sprzężony granatnik 40 mm. 1 dziobowy karabin maszynowy 15 mm. 2 przeciwlotnicze dwulufowe karabiny maszynowe kalibru 15 mm, umocowane na wieży za pomocą czopów.
Silnik: Bezkorbowy silnik turbinowy “Kurenwor" o mocy 1200 KM.
Zawieszenie: Siedem kot jezdnych. Watki skrętne i amortyzatory hydrauliczne. Szerokość gąsienic 650 mm.
Prędkość i zasięg: 48 km/h w terenie. 72 km/h na szosie. Zasięg 480 km na paliwie w zbiornikach wewnętrznych. 960 km z zewnętrznymi, odrzucanymi zbiornikami paliwa.
Załoga: 5 ludzi: dowódca, ładowniczy, działowy, kierowca i radiooperator-strzelec karabinu dziobowego.
Uwagi: W dokumentach przygotowanych przez Radę Planowania Strategicznego w latach 1932-1933 pomagano się budowy pojazdu siłą ognia i grubością opancerzenia dwukrotnie przewyższającego dwudziestosześciotonowy czołg “Hond U", wyposażony w armatę kalibru 75 mm, i przynajmniej dorównującego mu manewrowością. Grupa projektantów z Dyrektoriatu Wojny (Sekcja Techniczna) oraz Diskarapurskiego Instytutu Techniki: testy prototypów w latach 1936-1937. Szkoła Wojsk Pancernych, Kolwezara, 1938. Wprowadzony do użytku w latach 1939-1941. Konstrukcja podwozia wykorzystana też w standardowym transporterze opancerzmy m “Hoplitę", czołgach ewakuacyjno-remontowych, działach samobieżnych kalibru 155,175 i 200 mm, bojowym wozie saperskim “Aardvark" i do wielu specjalnych celów. Produkowany przez Kartel Metali Żelaznych i Kartel Pojazdów Parowych Trevithicka w Archonie, Diskarapurze, Kolwezarze i Karagandzie wiatach 1939-1953: całkowita produkcja 68 000, nie licząc wariantów.
Broń wojny eurazjatyckiej
Pułkownik Carlos Fueterrez, Armia Sumów Zjednoczonych
Wydawnictwo Instytutu Obrony, Meksyk


Armata 120 mm tak jak w Conquerorze i Chieftainie, waga również porównywalna.

Pancerz Chieftaina (wiki)
Glacis: 120 mm (72º)
Hull sides: 38 mm (10º)
Turret: 195 mm (60º)

Pancerz Conquerora (wiki)
7 inches (180 mm)

To by tak na szybko było.
“We’ll see who cracks first, the guests or the hosts, but sooner or later, somebody’s getting loaded into cattlecars, because that’s how things go in Europe.” Instapundit
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez R. v Gelerth » 1 paź 2011, o 22:03

A racja. Zapomniałem o dodatkach do rozdziałów.
Ale jednak bliżej mu wedle mnie do Pattonów (choć te są lżejsze mimo pancerza podobnej grubości) niż wozów brytyjskich, ale to chyba już zupełnie wtórna sprawa. ;p
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez kretoslaw999 » 3 paź 2011, o 17:43

Ja czekam z niecierpliwością na nową książę Ciszewskiego jestem fanem jego twórczości a 10 listopada ma mieć premiera www.ru2012.pl!!!
wrzucę opis
Czas: 25 września 2012
Miejsce: Warszawa, port lotniczy Okęcie
Jerzy Grobicki opuszcza pokład samolotu, który przyleciał z USA. Nim wsiądzie do auta stojącego przed terminalem, padają strzały. Kontrolę nad warszawskim lotniskiem przejmują terroryści. Są ofiary śmiertelne. To największy zamach w historii kraju.
Czas: 27 września 2012
Miejsce: Borne-Sulinowo
Kolumna rosyjskich wozów bojowych pędzi w stronę płyty lotniska polowego. Na jej drodze staje niespodziewany przeciwnik. Czołgi z czarnymi krzyżami na burtach otwierają ogień.
Jaką tajemnicę kryje wybudowane przez Niemców podziemne miasto w Bornem-Sulinowie? Skąd wzięły się na Pomorzu w 2012 roku oddziały Wehrmachtu i SS? Jaką misję wykonują rosyjscy żołnierze 20 lat po oficjalnym opuszczeniu Polski?
kretoslaw999
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 19
Dołączył(a): 19 mar 2011, o 11:54

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez Darth Stalin » 4 paź 2011, o 07:36

[quote=""urbanoid""]Armata 120 mm tak jak w Conquerorze i Chieftainie, waga również porównywalna.[/quote]
Ale dwadzieścia lat wcześniej... przy praktycznie niezmienionej "linii czasowej" reszty świata - w 1941 roku Sowieci walczą na KW-1...
Nb. co to jest "silnik bezkorbowy"???
No i wielkość produkcji - 68 tysięcy sztuk (!!!) - sorry, ale to są jakieś absurdy, bo taki czoł jest potwornie drogi niezależnie od ustroju i kosztów produkcji (półniewolnictwo Murzynów)...
Podczas Kongresu Wiedeńskiego Afryka zostaje uznana za wyłączną domenę brytyjsko-drakańską, stąd brak kontrakcji mocarstw. Po wojnie krymskiej, w której Dominium znów staje po stronie Wielkiej Brytanii, ta przyznaje Drakanom "odpowiedzialny samorząd", czyli de facto suwerenność.

No i dwa nieprawdopodobieństwa:
1. Niby dlaczego mocarstwa miałyby zrezygnować z ekspansji w Afryce?
2. Czemu Brytania miałaby już po Wojnie Krymskiej dawać Drakanom suwerenność? Toż w realu dopiero co zaczęła przejmować „na poważnie” Indie... Absurd. Nie po to Wiktoria robiła imperium żeby je zaraz demontować.
I w samej książce i w linii czasowej Dominacji można znaleźć szczegółowe wytłumaczenie dla wspomnianego "braku kontrakcji", i są to nie tylko postanowienia KW, ale i niechęć Europejczyków do interwencji na rzecz "jakichś tam czarnuchów", postrzeganie drakańskich podbojów jako po prostu ostrzejszą formę europejskiego imperializmu, parasol ochronny ze strony Wielkiej Brytanii i mądra polityka samych Drakan, np. zastąpienie słowa "niewolnik" słowem „poddany",

1. Problem w tym, że w realu Afryka była „tortem do podziału”, a w tej wizji alternatywnej całość bierze Brytania, żeby po ledwie pół wieku się z tego wycofać – bzdura kompletna. Ot tak sobie by odpuściła kopalnie Południowej Afryki? Cecil Rhodes przewraca się w grobie...
2. Nie chodzi o „interwencję w obronie czarnuchów” tylko o „podważenie konkurencyjnego imperium” – „walka wyzwoleńca Murzynów” byłaby li tylko środkiem/pretekstem do tego.

I właśnie dlatego pomysł z Dominacją Drakan w takim kształcie, jaki się ukazał, jest wzięty kompletnie od czapy.
DARTH STALIN - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Coedite eos. Novit enim Dominus qui sunt eius.

Potencjalny przeciwnik ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4582
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Książka o wojnie przyszłości

Postprzez puma007 » 3 lis 2011, o 15:28

[quote=""kretoslaw999""]Ja czekam z niecierpliwością na nową książę Ciszewskiego jestem fanem jego twórczości a 10 listopada ma mieć premiera http://www.ru2012.pl!!!
wrzucę opis
Czas: 25 września 2012
Miejsce: Warszawa, port lotniczy Okęcie
Jerzy Grobicki opuszcza pokład samolotu, który przyleciał z USA. Nim wsiądzie do auta stojącego przed terminalem, padają strzały. Kontrolę nad warszawskim lotniskiem przejmują terroryści. Są ofiary śmiertelne. To największy zamach w historii kraju.
Czas: 27 września 2012
Miejsce: Borne-Sulinowo
Kolumna rosyjskich wozów bojowych pędzi w stronę płyty lotniska polowego. Na jej drodze staje niespodziewany przeciwnik. Czołgi z czarnymi krzyżami na burtach otwierają ogień.
Jaką tajemnicę kryje wybudowane przez Niemców podziemne miasto w Bornem-Sulinowie? Skąd wzięły się na Pomorzu w 2012 roku oddziały Wehrmachtu i SS? Jaką misję wykonują rosyjscy żołnierze 20 lat po oficjalnym opuszczeniu Polski?[/quote]


Oooo nie wiedziałem, zapowiada się nieźle :) Ksiazki p. VW są dosyc ciekawe ,b. przyjemnie je się czyta, chociaz zostawiają spory niedosyt "Północny Sztorm" w...ł mnie straszliwie bo jak zaczęła się porzadna intryga i akcja zawiazywac to ksiazka się skończyla!! :( :( Mam nadzieję że bedzie dalszy ciąg:/ Natomiast nie zgodze się ze stwierdzeniem żę trylogia "Oś czasu" to "Jeszcze raz PH" akcja toczy się jednak na całym ówczesnym świecie. Co do wojen bliskiej przyszłośći to moim zdaniem te własnie książki dosyć dobrze pokazuje możliwe kierunki rozwoju. Są w nich takie watki jak sieciocentryczność, technologie trudnej wykrywalności ,itp a i Autor nie przesadza z futurystycznymi fajerwerkami a raczej przedstawia rozwój współczesnych nam obecnie technologi. No i last but not least napisane sa całkiem dobrz i czyta się je z przyjemnością. :) Tom Clancy i Larry Bond to już raczej historia niz futurystyka :D zgadzam się też że autor od "Niedźwiedzia i Smoka" nie napisał niczego zdatnego do przeczytania. Urbanoid polecam "Czerwonego Feniksa" bardzo dobra książka i nawet z dość zaskakujacym zakończeniem. Spróbuj poszukac w antykwariatach ja tam znalazłem "Kocioł" i "Wir" chociaz za "Feniksem" musiałem niestety prawie 2 lata pochodzić :)
puma007
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 6
Dołączył(a): 28 cze 2011, o 15:08
Lokalizacja: Perła Bałtyku

Poprzednia strona

Powrót do Internet, literatura, prasa, film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości