Ku wrześniowi 1939 - Robert Michulec

Dyskusje dotyczące źródeł informacji związanych z tematyką forum.

Postprzez Badluck13 » 22 cze 2009, o 20:56

Odpowiem przewrotnie, że TAKIEJ tezy w książce nie ma.
Autor nie dowodzi tezy, że Niemcy wszczęły wojnę obronną w 1939 roku.

Ponoc nie podaje tego wprost, acz daje jasno do zrozumienia "agresywne" dążenia II RP do wywołania wojny z Niemcami.

Aczkolwiek książki nie czytałem, więc nie wypada wieszać na niej psów na zapas. Polegam tutaj na zdaniu tych którzy czytali a w toku mojego uczestnictwa w forum dws zdobyli moje uznanie i zaufanie w kwestii oceny takowych "dzieł".
Ale mogę za to odnieść się do niektórych punktów.
1. Do dziś nie ma monografii wyjaśniającej przyczyny wybuchu wojny wrześniowej.

Praktycznie każda poważna publikacja porusza w dużym stopniu tą kwestię.
2. Wszystkie istniejące dzieła podstawowe omijają polityczny bieg wydarzeń prowadzący do kryzysu przedwrześniowego (15 marca - 31 sierpnia).

Dziwne, bowiem chyba w każdej publikacji traktującej o napięciach przed wrześniowych jest to opisane. Choćby teraz na mojej półce, pierwsza z brzegu "Polski Ruch Narodowy w Niemczech 1922-1939" jest ta kwestia traktowana przy okazji, aczkolwiek brzemienne skutki tych wydarzeń dla Polonii w III Rzeszy są dobrze opisane.
3. Prace nie podają przesłanek, którymi kierowały się w tym okresie rządy i poszczególni politycy.

Bo takowych możemy się co najwyżej domyślać. Wszędzie są hipotezy, a postulowane przesłanki nie są i być nie moga dokładnie udokumentowane. DO dziś wszyscy się spierają w sprawie świetnie udokumentowanego Monachium, o co tak na prawdę chodziło, i nikt nie wysnuwa tak dalekich wniosków, jakoby nikt nie podał przesłanek kierujących ludźmi którzy w konferencji brali udział.
4. Brak było dotychczas wyjaśnień co spowodowało, że Wojsko Polskie rozpoczęło mobilizację w marcu 1939 na trzy miesiące przed mobilizacją Wehrmachtu.

To chyba jakiś żart pana Michulca.
5. Brak wytłumaczenia dlaczego Rydz Śmigły postawił na siłowe rozwiązanie kryzysu już w październiku 1938 i utrudniał negocjacje Becka, a po ich fiasku oskarżał Becka o "zdradę".

Odbijając piłeczkę, nie ma wytłumaczenia dlaczego Beck parł na dyplomatyczne rozwiązanie napięć do marca 1939, choć wielu wskazywało że dyplomacja to gra na czas Ribbentropa (Beck uważał że to Ribbentrop to ten zły, natomiast Hitler to mąż stanu. Czy miał rację, wszyscy dziś wiemy).
7.Decyzja w wojnie z Polską zapadła w Niemczech w maju 1939, nie w 1938 jak próbuje się czasem twierdzić.

Zatwierdzenie planu w kwietniu. Opracowywany na długo długo przed, nie w tydzien na kolanie.
Książka nie opowiada o "wojnie obronnej" w 1939, być może zajmie się tym drugi tom. Natomiast omawia plany wojenny Polski i słusznie zauważa, że zamierzaliśmy zająć Prusy Wschodnie silnym uderzeniem. Czy ktoś to neguje? Próby natarcia w tym kierunku są faktem, szkoda że się nie udało.

Mówimy o planach opracowanych Bóg wie kiedy, czy przygotowaniach?

Do reszty się nie odniose bo nie czytałem. I zapewniam że nie wydam na nią pieniędzy. Predzej pożyczę.
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4977
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Delwin » 22 cze 2009, o 23:05

Jeśli to są tezy autora to należy je pozycję zamieścić na półce z wspomnieniami Żukowa wydanie dowolne - jako kuriozum. Teoria nie zgadza się z faktami ? Tym gorzej dla faktów...
Delwin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 15 mar 2008, o 20:30

Postprzez Sebis66 » 23 cze 2009, o 16:10

Obrazek Taki mały fragment w oryginale - R. Michulec - "Stalinowskie Sokoły" AJ PRESS 1995. Autor chyba od zawsze chciał zostać polskim Suworowem :wink:.
Avatar użytkownika
Sebis66
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3707
Dołączył(a): 15 wrz 2008, o 10:10

Postprzez Delwin » 23 cze 2009, o 16:44

:lol:
Delwin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 15 mar 2008, o 20:30

Postprzez Jastreb » 21 paź 2009, o 22:29

[quote=""Badluck13""]Facet założył własne wydawnictwo, wydał własną książkę która nie gości nawet na allegro a ja nawet o niej nie słyszałem. I dobrze, publikacja zdechła własną śmiercią a i poważni badacze raczej się u tego Pana nie wydrukują.[/quote]

Ja ostatnio widziałem toto w większej ilości w Empiku w Galerii Krakowskiej. :?
Kurna, muszę sprawdzić Empik na Rynku i mojego ulubionego Matrasa (mam tam zniżkę 20% :D).
Strach się bać kiedy gawiedź się do tego dorwie, a w komentarzach onetowskich zacznie dominować nowy trend, kiedy F-16 się znudzą.

Do tego dodajmy Wspaniałych Rosyjskich Publicystów i ogólne opluwanie rzeczy typu "patriotyzm" z czym się spotykam i nie tylko chyba ja. :?
Avatar użytkownika
Jastreb
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2220
Dołączył(a): 4 sty 2007, o 18:49
Lokalizacja: Krak-Ów

Postprzez chris555 » 24 lut 2010, o 20:47

w odróżnieniu od Badluck'a nie potrafię potraktować per non est rzuconej przez autora rzeczonego sensacyjnego dzieł(k)a informacyji jakoby o dotąd niewyjaśnionej przez naukę celowości poczynionych "zarządzeń wojskowych" w WP marca 1939 - jakkolwiek komentarz trafiony! - TO KPINA ...dodajmy przemianowanej u autora na tezę o czynniku agresywnym występującym u władztwa II RP a nie narodowosocjalistycznych Niemiec (co wobec powyższego, w takim świetle odpowiedź niemiecka w postaci ataku na Polskę zyskuje uzasadnienie jako uderzenie prewencyjne na zaborczego wschodniego sąsiada).
DO RZECZY - odpowie p. autorowi (względnie forumowiczom onetu, gazety, wp, etc. mogących podłapać nieuważnie tezy-argumenty p. Michulca) sam amb. polski w Berlinie, Józef Lipski w swoim resume ze sprawowanego urzędu, danym min. Beckowi 10 września 1939 r.: "P. von Ribbentrop w rozmowie ze mną w dniu 26 marca wystąpił ostro przeciwko zarządzeniom wojskowym poczynionym przez Polskę. Zarzut ten, podniesiony przez Ministra Spraw Zagranicznych Rzeszy po zajęciu przez wojska niemieckie Pragi, wkroczeniu na Słowację oraz demonstracji floty przed Kłajpedą [demonstracji siłowej w postaci podróży Kanclerza na czele floty niemieckiej nad polskim wybrzeżem bałtyckim - przyp. własny], brzmiał co najmniej dziwnie. Trudno było sobie wyobrazić, aby odpowiednie czynniki polskie wobec wyraźnej okrążającej Polskę z południa i północy akcji niemieckiej o charakterze czysto wojskowym, o której ponadto nie były zupełnie ze strony Berlina poinformowane, nie przedsięwzięły pewnych środków zabezpieczających (...) Przy wypadkach marcowych mieliśmy do czynienia z wyraźnym przykładem presji na Polskę za pomocą militarnego okrążania jej". (Polskie Dokumenty Dyplomatyczne. 1939, Wrzesień – grudzień (cz. 2), red. Wojciech Rojek, Warszawa 2007, dok. nr 49, s. 46-47).
chris555
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 24 lut 2010, o 17:38
Lokalizacja: Bydgostiensis

jak to z bredniami bywa...

Postprzez rekrutwow » 28 lut 2010, o 15:03

Zawsze mnie zastanawiało, skąd się biorą w Polsce ci wszyscy miłośnicy Dzieła Adolfa Hitlera...
Każde przygotowanie obronne Polski, byle ćwiczenia, byle plan operacyjny, oceniają jako akcję zaczepną. Zupełnie jak AH...
rekrutwow
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 38
Dołączył(a): 23 cze 2008, o 17:01

Postprzez Uroboros » 21 mar 2010, o 19:26

Witam po raz pierwszy na tym forum. Czytam właśnie wspomnianą książkę- kończę drugi tom. Osoby, które książki nie czytały nie powinny się w ogóle na jej temat wypowiadać, jak i żadnej innej nie przeczytanej książki- to intelektualna nieuczciwość. Tezy stawiane przez R.M. są bardzo kontrowersyjne.Jednak podobne pojawiały się już w polskiej literaturze: np to że Polska do marca 1939 była uważana za sojusznika Niemiec znajdziemy u G. Górskiego"Wrzesień 1939. Rozważania alternatywne." Narracja jest dosyć chaotyczna. Liczne wtręty dosadnie oceniające ówczesną sytuację polityczną i militarną II RP dodatkowo utrudniaja lekturę. Jednak bibliografia jest- kilka przypisów na każdej stronie, brakuje całej na końcu książki. Tak jak indeksów- jest tylko osobowy. W pełni zgadzam się z Hanti, że główna teza książki to błędny wybór opcji wojennej przez Polskę w 1939r.
Uroboros
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 21 mar 2010, o 18:53

Postprzez Delwin » 4 kwi 2010, o 12:38

Cóż powiedzieć - nie muszę przeczytać całości "Wspomnień i refleksji" Żukowa aby móc wyrobić sobie zdanie na jej temat.

Polecam lekturę uwag na Forum DWS:

http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=96&t=123092&p=1439344#p1439344

Jak dla mnie poziom manipulacji albo niewiedzy (?) autora tę książkę dyskwalifikuje.

Co do książki Górskiego, którą akurat mam i "zmęczyłem" to należy zwrócić uwagę na to, że autorowi brakowało refleksji nad kwestiami czysto wojskowymi przez co niektóre z jego wywodów traciły bardzo mocno. Wbrew bowiem tytułowi jest zasadniczo rozbudowany esej o Becku i jego polityce, nadającej tejże polityce o wiele większe znaczenie niż miała (i mogła mieć) w rzeczywistości, ulegając temu samemu złudzeniu jakiemu uległ sam J. Beck: że Polska może być graczem a nie tylko piłką.
Delwin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 15 mar 2008, o 20:30

Postprzez pietras » 16 lip 2010, o 20:49

Artykuł w TW Historia 04/2010 pt. "Fighter Command tarcza i miecz Albionu" napisał Robert Michulec. Czy to ten sam?
POszło w PiSdu
Avatar użytkownika
pietras
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 231
Dołączył(a): 18 mar 2008, o 00:51

Postprzez szmul » 16 lip 2010, o 20:53

Obstawiam, że tak - raczej taka zbieżność stosunkowo mało popularnych nazwisk nie występuje :-)
szmul
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 11141
Dołączył(a): 5 sie 2008, o 20:14

Postprzez Bubi01 » 24 sie 2010, o 23:58

Witam! To moja pierwsza wypowiedź na tym forum. Kupiłem już wcześniej dwa tomy książki omawianego Autora pt "T34-mityczna broń" i do dziś nie potrafię się otrząsnąć z wrażenia. Z jednej strony świetne zdjęcia, przekroje, rysunki i sporo faktów, mi prznajmniej wcześniej nie znanych. Z drugiej strony groch z kapustą - nic do niczego nie pasuje. Na podstawie tych książek ktoś powinien napisać książkę - materiał ma w większości zebrany - wystarczy napisać treść. Oczywiście, arbitralne sądy Autora i język w rodzaju "upieczony T 34" nadają się do jakiejś podkultury. Podobne uwagi można mieć do około2500 stronicowej pracy "Ku wrześniowi". Natomiast nie zgadzam się z całkowitym dezawuowaniem tej książki. Autor o II wojnie napisał już sporo, o technice militarnej jeszcze więcej, więc nie można mu zarzucać, że nie wie, o czym pisze. Stan II RP, jej wojska i kadry oficerskiej /zawodowej/ "spawdzł się w praniu". Do podanych w pracy setek faktów świadczących o totalnym upadku można po pobieżnej kwerendzie w AAN dodać jeszcze wiele. Oczywiście, cała teoria polityczna Autora to jakieś urojenia, ale może wreszcie ktoś - 70 lat po komisji ministra Kota rozliczy - wyłącznie wyważonym dziełem historycznym - sanację za klęskę Państwa.
Bubi01
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2
Dołączył(a): 24 sie 2010, o 23:18

Postprzez rpg7 » 26 sie 2010, o 11:08

Nie liczyłbym na rozliczenie sanacji, obecnie niemal w każdym mieście są ulice, pomniki itp ku czci jej przedstawicieli. Nie wiem czy to wynika z braku znajomości innych elit II RP, w każdym razie to fakt.
739 Новоалександрийская Дружина
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4489
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Postprzez szmul » 26 sie 2010, o 12:46

Wynika z bieżącej (tej od 1990) polityki historycznej. Wyidealizowany obraz II RP to jeden z kanonów tejże. I (raczej) nie ma szans na zmianę.
szmul
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 11141
Dołączył(a): 5 sie 2008, o 20:14

Postprzez Bubi01 » 6 wrz 2010, o 21:55

Ponikąd racja, ale oprócz polityków są jeszcze historycy. Siedzą w archiwaliach, mogą sprawdzić czy pod koniec lat trzydziestych pracowano nad nowym modelem lancy, jakie były normy żywieniowe koni i czy tabory mogły zaopatrywać WJ w amunicję. Michulec podaje dane do żródeł, które mówią, że było jak w XIX wieku.
Bubi01
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2
Dołączył(a): 24 sie 2010, o 23:18

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Internet, literatura, prasa, film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości