British Army - wojska lądowe Brytyjskich Sił Zbrojnych

Siły zbrojne świata - jednostki specjalne, siły regularne, rezerwa, organizacje paramilitarne.

British Army - wojska lądowe Brytyjskich Sił Zbrojnych

Postprzez Sebis66 » 9 lut 2009, o 05:28

W 2008 roku liczba żołnierzy pełniących służbę zawodową w British Army wynosiła 104 960. Dodatkowo ochotnicza Armia Terytorialna liczy ok. 34 tys. żołnierzy ( part-time). W skład British Army wchodzą dwie dywizje (1 Pancerna i 3 Zmechanizowana), które skupiają większość z dziewięciu brygad:

• 1 Mechanised Brigade
• 4 Mechanised Brigade
• 7 Armoured Brigade
• 11 Light Brigade (planowo do rozwiązania po powrocie z Afganistanu w 2010)
• 12 Mechanised Brigade
• 16 Air Assault Brigade
• 19 Light Brigade
• 20 Armoured Brigade
• 52 Infantry Brigade

Jednostki wsparcia skupione są w Headquarters Theatre Troops liczą ok. 35 tys. żołnierzy. Uwagę zwracają aż trzy brygady łączności.

Obrazek

Obrazek

Można porównać z naszą armią, np. liczbę oficerów :wink:.

Tutaj są struktury i schematy:
http://en.wikipedia.org/wiki/Structure_ ... itish_Army
Tutaj opisy sprzętu, jest nawet filmik i broszura do ściągnięcia:
http://www.army.mod.uk/equipment/equipment.aspx
Tutaj stan wyposażenia:
http://www.armedforces.co.uk/army/listings/l0002.html
Opis 1 Dywizji Pancernej:
http://www.armedforces.co.uk/army/listings/l0008.html
Uzupełnienie:
http://www.armedforces.co.uk/armyindex.htm
Avatar użytkownika
Sebis66
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3707
Dołączył(a): 15 wrz 2008, o 10:10

Postprzez are » 9 lut 2009, o 13:26

Brytyjczycy zwykle mieli (w okresie pokoju) więcej ludzi (+sprzętu i materiału zaangażowanego) w marynarce niż w wojskach lądowych. Tak więc trochę mnie dziwi stosunkowo mała liczba ludzi w marynarce. Ale pewnie takie czasy. Brytyjczycy po prostu nie mają już ambicji wielkomocarstwowych, to i koszta redukują maksymalnie. Duża liczba łącznościowców to efekt postawienia na mobilność, "wielofrontowość" i konieczność współpracy z innymi rodzajami wojsk. W przeciwienstwie do naszej armii, która i owszem, ma zarówno marynarkę i lotnictwo, ale przeznaczone tylko do działań o charakterze lokalnym, nie globalnym.

Czy brytyjczycy mają jakiś kołowy wóz bojowy, odpowiednik naszego rosomaka? Coś wszystko na gąsienicach.
Ciekawe jest też to, że większość ich potencjału bojowego (1st Div.) stacjonuje nadal w Niemczech. Czyżby Niemcy pokrywały część kosztów utrzymania tej dywizji, np. utrzymanie poligonów?
are
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 623
Dołączył(a): 5 wrz 2008, o 12:07
Lokalizacja: wrocek

Postprzez Sebis66 » 9 lut 2009, o 16:20

Plany były inne: http://www.altair.com.pl/start-1181 i http://www.altair.com.pl/start-2223 ale wiadomo kasa. Brytyjczycy mieli ciekawą koncepcję, wymyślili brygady uniwersalne skupiające siły lekkie, średnie i ciężkie. Na razie nie zobaczymy jak by to funkcjonowało w praktyce.
Avatar użytkownika
Sebis66
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3707
Dołączył(a): 15 wrz 2008, o 10:10

Postprzez are » 9 lut 2009, o 16:44

Brytyjskie ministerstwo obrony wycofało się z wyboru transportera Piranha V, jako podstawowego wozu programu FRES. Zamiast tego skoncentruje środki na modernizacji bwp Warrior i wyłonieniu następców lekkich czołgów rozpoznawczych
Wprawdzie taniej, ale czy nie lepiej by było zainwestować w mniejszą liczbę ośmiokołowców? Ogólnie, przewaga ośmio(lub sześcio)kołowców nad pojazadami gąsienicowymi to szybkość i mobilność. Gąsienicówki lepiej sobie radzą w naprawdę ciężkim terenie, ale jednak teraz liczy się przede wszystkim mobilność.
Może liczy się też kwestia charakterystyki armii? Strategia brytyjczyków zakłada możliwość dobicia do jakiejś plaży, wyładowania jednostek i rajdy o jakieś 50-200 km w głąb wybrzeża. Przy takiej strategii gąsienicowce lepiej sobie radzą. Niemniej nawet przy takiej strategii wolałbym mieć pod ręką takie nasze rosomaki (też pływają). Nawet symboliczną ilość, ale jednak.

[quote=""Sebis66""]Brytyjczycy mieli ciekawą koncepcję, wymyślili brygady uniwersalne skupiające siły lekkie, średnie i ciężkie. Na razie nie zobaczymy jak by to funkcjonowało w praktyce.[/quote]To nie jest nowa koncepcja. Ta koncepcja sprawdziła się w czasie IIwś (niemieckie dywizje pancerne), więc i teraz też pewnie się sprawdzą.
are
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 623
Dołączył(a): 5 wrz 2008, o 12:07
Lokalizacja: wrocek

Postprzez Zwitt » 10 lut 2009, o 08:45

Wydaje mi się, że takie rozwiązanie jest dobre jeśli chcemy wydzielać kontyngenty ekspedycyjne i mamy częste rotacje oddziałów. W konflikcie pełnoskalowym raczej mało przydatne.
Z tego co pamiętam to ich BPanc mają być odchudzone i mają stracić po jednym bpanc.
Generalnie obecnie chyba najlepsza armia Europy.
Avatar użytkownika
Zwitt
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1405
Dołączył(a): 9 sie 2007, o 13:18
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postprzez mac76 » 10 lut 2009, o 12:36

Przy desancie morskim to gąsienice lepiej poradzą sobie na nie uzbrojonym (infrastruktura) gruncie jakim są plaże. Rezygnacja z transporterów kołowych może byc rozsądna przede wszystkim ekonomicznie. W odróżnieniu np. od Francuzów i ich AMX-10P Warriory są całkiem młode. Lepiej może wycisnąć z konstrukcji co się da a wymianę zrobić za naście lat.
Szukasz informacji z MSPO i nie tylko? Zajrzyj: dziennikzbrojny.pl
Avatar użytkownika
mac76
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4534
Dołączył(a): 5 lis 2004, o 13:15
Lokalizacja: podlasie

Postprzez are » 10 lut 2009, o 14:07

Myślę że dla np. rosomaków plaże (piaszczyste czy kamieniste) są do pokonania. Owszem, duże wydmy vel skarpy to mogą być problematyczne, ale jak jest potrzebny szybki przerzut piechoty po opanowaniu plaży, to gąsienicowce są gorsze. Niemniej, oczywiście, argument natury ekonomicznej jest w takim przypadku istotniejszy.

A propo ekonomii. Czy ktoś wie dlaczego nadal British Army utrzymuje większość swego potencjału na terenie RFN? Zimna wojna to już przeszłość.
are
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 623
Dołączył(a): 5 wrz 2008, o 12:07
Lokalizacja: wrocek

Postprzez Sebis66 » 11 lut 2009, o 19:44

In addition to the mid 2006 announcement of the move of 4 Armoured Brigade from Germany to the UK, the Secretary of State for Defence has announced the intention to make further adjustments to the structure of the British Forces in Germany. These include proposals for the possible return to the UK of Headquarters Allied Rapid Reaction Corps (HQ ARRC), 102 Logistic Brigade and 1 Signal Brigade, over the period 2008-2012, including identifying exactly where these units will be based in the UK.
A project team is being established to assess these proposals in greater detail, and to determine whether they are practicable and offer value for money. It is likely that the MoD will be in a position to announce a final decision late in 2007.
There are also plans for a series of minor moves within Germany which will lead to the closure of Osnabruck Station from early 2009. In the longer term there are proposals that may result in the closure of Munster Station and therefore Osnabruck Garrison as a whole. The current planning assumption is that this would not take place before 2010. The relocation of HQ ARRC (a NATO Headquarters), 102 Logistic Brigade and 1 Signal Brigade would allow the closure of Rhine Garrison in the period 2010-2012. This will result in the concentration of UK Germany-based forces in Hohne, Paderborn and Gutersloh garrisons.
Jednak podobnie jak Amerykanie, chcą część jednostek przenieść do siebie na Wyspy Brytyjskie, a pozostałe skomasować w mniejszej liczbie garnizonów.

Z FRES zrezygnowali ze względu na koszty, 3 tys. pojazdów wpiętych w sieciocentryczny system zarządzania walką, cały program - łącznie z serwisem i modernizacjami wart 60 mld GBP, to o wiele za dużo w obecnej sytuacji finansowej budżetu Wlk. Brytanii. Swoją drogą to Brytyjczycy zawsze mieli słabość do małych gąsienicowych pojazdów np. Universal Carrier w czasie II wojny światowej. Teraz mogą nam pozazdrościć Rosomaków.
Avatar użytkownika
Sebis66
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3707
Dołączył(a): 15 wrz 2008, o 10:10

Postprzez Badluck13 » 11 lut 2009, o 20:09

A jak się ma sytuacja w przypadku mobilizacji?
Są jakieś informacje o planach, do ilu jednostek i jakich w takich wypadkach, Brytyjczycy poszerzyli by swoje siły zbrojne???
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4993
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Sebis66 » 11 lut 2009, o 21:31

Teoretycznie na czas wojny mają powstać trzy dodatkowe dywizje.

Obrazek

A panowie z Territorial Army to nie jest takie "niedzielne" wojsko.
Na poligonie w Nowej Dębie odbyły się międzynarodowe manewry wojskowe Kozacki Step 2008. Szkoci wraz z Polakami i Ukraińcami ćwiczyli desant ze śmigłowców. Manewry o tej nazwie organizowane są od połowy lat 90. Co roku biorą w nich udział jednostki polskie, ukraińskie i brytyjskie. Na tegorocznych ćwiczeniach pojawiła się również grupa oficerów z Litwy. Całością dowodził dowódca 25. Brygady Kawalerii Powietrznej gen. Dariusz Wroński. Stronę ukraińską reprezentowała 79. Brygada Wojsk Aeromobilnych, natomiast armię brytyjską 7. Szkocki Pułk Królewski. Na poligonie ćwiczony był między innymi desant z helikopterów MI8 przy wsparciu ogniowym szturmowej wersji Sokołów oraz polsko-szkockiej baterii moździerzy. Jako ćwiczenia w ramach Partnerstwa dla Pokoju manewry te mają wielkie znaczenie zarówno polityczne jak i strategiczne - powiedział dowodzący szkocką jednostką podpułkownik Dougie Hay. Praca z Polakami i Ukraińcami to była wspaniała zabawa wspomina ćwiczenia szeregowy Livingston Wang'oo. Ukraińcy z początku byli trochę nieufni, jednak po tym jak urządziliśmy tradycyjne szkockie zawody sportowe, stali się o wiele bardziej otwarci. Zarówno Polakom jak i Ukraińcom bardzo podobał się koncert na kobzach dodał sierżant Davy McMullan. Przyszłoroczna edycja manewrów Kozacki Step 2009 odbędzie się na poligonie ukraińskim. Jakub Ryszko Goniec.com


Obrazek
Ex COSSACK STEPPE multi-national Force: (from left) Captain Kevin Mackay (7 SCOTS) Major Yriy Sidorenko (Ukrainian Army) Warrant Officer Jacek Janiak (Polish Army). In the rear is an observer from the Lithuanian Army.

Ciekawe (w kontekście naszych NSR) są powody dla, których Brytyjczycy wybierają ten rodzaj służby.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sebis66
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3707
Dołączył(a): 15 wrz 2008, o 10:10

Postprzez mac76 » 11 lut 2009, o 23:11

Oficerów stosunkowo niedużo, ale podoficerów młodszych w stosunku do szeregowych to blisko 1:1. Tłumaczyłem sobie, że szeregowi przy armii zawodowej to żołnierze po 1 czy 2 latach kontraktu, podoficerowie młodsi starsi po prostu stażem. Czy na niskich etatach jest u nich przywiązanie do stopnia (jak u nas strzelec wyborowy to maks. st. szeregowy) czy zaczyna się to od stopni wyższych.
Szukasz informacji z MSPO i nie tylko? Zajrzyj: dziennikzbrojny.pl
Avatar użytkownika
mac76
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4534
Dołączył(a): 5 lis 2004, o 13:15
Lokalizacja: podlasie

Postprzez Sebis66 » 12 lut 2009, o 02:06

Jeszcze ciekawiej wygląda to u Amerykanów:

Obrazek

Obrazek

W U.S. Army kaprale rządzą :wink:. Nie rozpieszcza za to Marine Corps. Dlaczego u nas kierowcą Leoparda musi być szeregowy? W czasach LWP najlepsi podoficerowie mogli awansować nawet na oficerów. Ogładą się nie wyróżniali, ale na wojnie nikt nie chciałby z nimi walczyć. W moim pułku to byli chyba najwięksi fachowcy. Ja nigdy nie byłem zwolennikiem zbyt sztywnych formuł.
Avatar użytkownika
Sebis66
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3707
Dołączył(a): 15 wrz 2008, o 10:10

Postprzez mac76 » 12 lut 2009, o 08:37

To fakt, też znałem przynajmniej takiego jednego oficera po ZSW, miał opinię chyba najlepiej "trafiającego" do szeregowych. W przypadku stopni szeregowy-plutonowy przypisanie do stanowiska chyba jest zbędne.
Szukasz informacji z MSPO i nie tylko? Zajrzyj: dziennikzbrojny.pl
Avatar użytkownika
mac76
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4534
Dołączył(a): 5 lis 2004, o 13:15
Lokalizacja: podlasie

Postprzez R. v Gelerth » 12 lut 2009, o 08:51

[quote=""Sebis66""]Dlaczego u nas kierowcą Leoparda musi być szeregowy? W czasach LWP najlepsi podoficerowie mogli awansować nawet na oficerów. Ogładą się nie wyróżniali, ale na wojnie nikt nie chciałby z nimi walczyć. W moim pułku to byli chyba najwięksi fachowcy. Ja nigdy nie byłem zwolennikiem zbyt sztywnych formuł.[/quote]
I dalej zdolnych pcha się w górę. Nie usadzają człowieka sztywno w jednym miejscu tylko go wysyłają do szkoły oficerskiej.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Robak » 14 lut 2009, o 16:00

Sebis66, czy Armia Terytorialna jest na prawach kategorii NATO-wskiej "Wojska na miejscu"? Bo mam taki pomysł, żeby część naszych Wojsk Lądowych przemianować na "Wojska na Miejscu", złożone głównie z rezerwistów, przeznaczone wyłącznie do działań na obszarze Polski. Struktura i wyposażenie mogłyby być takie same jak reszty WL, z tym, że starsze uzbrojenie, i niższa gotowość. Mogłyby służyć tam siły NSR, lub ich cześć.Z jednostek wyznaczonych do działań za granicą pozostałyby 6,11,12,17,21 i 25 brygady + jednostki rodzajów wojsk. Reszta byłaby w NSR. Całość WP mogłaby liczyć 60-80 tys. + 40-60 tys.NSR. Czy nie jest to lepsze wyjście na czas kryzysu, niż takie nie wiadomo co jak teraz mamy? Tylko czy nasi przywódcy by na to poszli, przy ich mentalności lokaja. Czy nie baliby się że "towarzysze NATO-wscy" będą zdziwieni, że Polska nie chce "oddać się bez reszty" na usługi sojuszu?
Życie to coś więcej niż widzimy przez maleńkie okno swojego rozumu.
Robak
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 457
Dołączył(a): 5 lut 2008, o 09:57

Następna strona

Powrót do Siły zbrojne świata

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości