Armia Szwecji i Finlandii duze zmiany

Siły zbrojne świata - jednostki specjalne, siły regularne, rezerwa, organizacje paramilitarne.

Armia Szwecji i Finlandii duze zmiany

Postprzez Von Jungingen » 2 paź 2007, o 08:29

Ponizej przedstawie krotka analize zmian w strukturach i wiekosci wojsk ladowych Finlandii i Szwecji. Sprobuje takze na podstawie powyzszych zmian wyciagnac wnioski dla polskiego systemu obronnego.

Na poczatek rys historyczny, krotkie resumé

Wczesne lata 30 te
Finlandia -3 DP (3 pulkowe)
Szwecja - 4 DP (4 pulkowe)

Dla porownania WP w latach 30 tych liczylo 30DP, 4DK i 5BK.

Rok 1939 (atak ZSRR na Finlandie).
Finlandia- 10DP w tym 9DP plus 1DP rezerwowa.. W czasie trwania tzw. kampani zimowej Finlandia zorganzowala dalsze 3 DP z tego 1 DP wkrotce rozwiazano na potrzeby uzupelnien dla pozostalych DP. W sumie 12 DP. Dywizje finskie byly bardzo ubogo uzbrojone w porownaniu do szwedzkich czy sowieckich.

Szwecja. Sily ladowe tego panstwa skladaly sie z 5 DP (3 pulkowe) plus mniejsze samodzielne jednostki


Rok 1941
Szwecja: 10 DP zorganizowane w 3 Korpusy Armijne.
Finlandia: 16 DP w 6 Korpusow Armijnych

Zimna Wojna, lata 80te.

Finlandia,
W razie W sily ladowe Finlandii mogly zmobilizowac ok 500 tys ludzi w tym armia polowa w sile ok 250 tys ludzi w skladzie 23 brygad z tego 12 pierwszorzutowych w tym 2 BPanc(de facto BZ liczace ok 65 czolgow kazda), 1 Obrony Wybrzeza oraz 9 BP. Do tego planowano zmobilizowac dodatkowe11 regionalne BP z gorszym uzbrojeniem i sprzetem.
Do tego wojska terytorialne w liczbie ok 250 tys.ludzi.

Szwecja.
Armia polowa Szwecji w sile ok 300 tys ludzi w skladzie 21 brygad w tym: 5 BPanc, 1 BZ (de facto byly to 6 BZ liczacych 60-72 czolgi kazda), 10 BP i 5 Arktycznych BP. Do tego armia terytorialna w sile ok 300 tys ludzi. oraz ochotnicza obrona krajowa w sile ok 100 tys ludzi.

Czasy Obecne

Finlandia,
Kraj neutralny, graniczacy z Rosja (ok 1300km), lundosc ponad 5 mln. Terytorium obszarem porownywalne do polskiego z tym ze o wiele bardziej dogodne do obrony. Teren lesisto jeziorny, bardzo, mala liczba osrodkow urbanistycznych. Armia utrzymuje duzy potencjal mobilizacyjny kosztem szybszego tempa modernizacji i wprowadzania uzbrojenia nowej generacji.

Wojska Ladowe Finlandi maja liczyc 285 tys ludzi. Redukcje obejmuja ok 30 procent finskich sil ladowych gdyz do 2008r zostanie rozwiazanych az 8 brygad w tym 1 BPanc, 3 BP strzelcow(jäger) oraz 4 BP . Tylko 3 BP wysokiej gotowosci maja miec nowoczesny sprzet, natomiast reszta sil ladowych bedzie sie musiala zadowolic uzbrojeniem starszej generacji.
Sily Ladowe Finlandii dziela sie na dwa podstawowe komponenty.

a ) Wojska Operacyjne, w czasie W docelowo ok 60 tys ludzi i 8 brygad nastepujacych typow:
1 Brygada Pancerna
3 Brygady Piechoty Zmotoryzowanej o wysokiej gotowosci
4 Brygady Piechoty Strzelcow tzw. Jäger

Plus inne mniejsze jednostki. w tym 2 samodzielne zmechanizowane grupy bojowe.

b) Wojska terytorilane, liczace ok. 225 tys ludzi w skladzie:
7 Regionalnych Brygad Piechoty
29 samodzielnych batalionowych grup bojowych
Plus inne mniesze jednostki mobilizowane na wypadek wojny.

Planuje sie zorganizowac 7 prowincji wojskowych w tym 4 na wschodzie kraju, 1 na zachodzie, 1 na polnocy i 1 na poludniu kraju. Kwatera Glowna w Helsinkach zostanie przeorganizowana w dowodztwo broni polaczonych a dowodztwo wojsk ladowych zostanie przeniesione do St Michel na wschod od Helsinek tak jak za czasow marsz. Mannerheima.
Reasumujac Finlandia nadal stawia na duza armie mobilizowana na wypadek wojny z silniejszym sasiadem ze wschodu liczaca 285 tys ludzi. Na czas pokoju armia ma liczyc ok 9 tys ludzi kadry i ok 20 tys poborowych. Tak duze mobilizacyjne stany liczbowe zwiazkow taktycznych utrzymywane sa kosztem wolniejszej modernizacji sprzetu ale finskie kierownictwo uznaje taki wariant za najbardziej optymalny ze wzgledu na bliskie sasiedztwo z regionalnym mocarstwem rosyjskim. Zaklada sie ze armia tego mocarstwa w dajacej sie przewidziec perspektywie czasowej nie bedzie takze mogla wyposazyc wiekszej czesci swoich sil ladowych w supernowoczesne uzbrojenie.

Szwecja

Szwecja odchodzi obecnie od duzej armi przeciwinwazyjnej mobilizowanej na wypadek ataku ze wschodu i stawia na mala armie ekspedycyjna dysponujaca za to supernowoczesnym sprzetem. Juz w chwili obecnej armia szwedzka nalezy do jednej z najlepiej wyekwipowanych na Swiecie. Ze zmian organizacyjnych na uwage zasluguje calkowita likwidacja szczebla dywizyjnego i brygadowego i pozostawienie batalionowych grup bojowych jako najwyzszego szczebla organizacji sil ladowych. Jest to ewenement na skale europejska i krok bardzo radykalny , krytykowany czesto w samej Szwecji.
Docelowa organizacja szwedzkich sil ladowych ma sie przedstawiac nastepujaco:
8 batalionow zmechanizowanych
1 batalion komandosow
3 bataliony ochrony
3 bataliony artylerii (36 haubic)
1 batalon powietrzno desantowy (trwa obecnie dyskusja nad sensem jego powolania)
Do tego kilka batalionow zabezpieczenia i wsparcia.

Dodatkowo 1 batalion amfibjny w skladzie Marynarki Wojennej, niewielka pozostalosc po bardzo kiedys rozbudowanej artylerii morskiej Szwecji.
Szwedzkie wojska ladowe maja liczyc w czasie pokoju tylko 6-10 tys ludzi a na czas wojny ok 25-30 tys. Dyskusja majaca ustalic poziom docelowy jest obecnie w toku.

Planuje sie takze calkowita likwidacje sil obrony terytorialnej i pozostawienie ochotniczej Obrony Krajowej, zmiejszajac jednak jej liczbe z obecnych 50 tys do ok. 30 tys.

Naleezy przy tym zauwazyc ze Szwecja nie graniczy bezposrednio z Rosja i jest osloniona przez Finlandie oraz Morze Baltyckie. Obecnie Rosja nie dysponuje transportem morskim oraz odpowiednia flota i silnymi silami desantu morskiego mogacymi dokonac inwazji na duza skale. Od polnocy Szwecja jest oslonieta przez Norwegie (czlonka Nato) oraz Finlandie. Mozna zatem powiedziec ze Szwecja jest w sensie militarnym krajem wyspiarskim i stad wybor modelu wojsk ladowych nastawionego tylko i wylacznie na dzialania ekspedycyjne w formie malej ale supernowoczesnej armii ladowej. Tak drastyczne i gleboko idace zmiany nie sa przyjmowane bezkrytycznie ale szwedzcy decydenci chca byc prekursorami zmian i nie boja sie wprowadzac szybko w zycie swoich radykalnych pomyslow. Szwedzcy planisci wojskowi doszli do wniosku ze tylko taka armia ekspedycyjna i wyposazona w najlepszy sprzet w najlepszy sposob bedzie odpowiadac nowym potrzebom polityczno militarnym tego panstwa.


Na przykladzie organizacji wojsk ladowych Finlandii i Szwecji mozna wyciagnac okreslone wnioski na temat jak powinien wygladac optymalny model wojsk ladowych RP.

Wydaje sie ze w sytuacji panstwa granicznego Nato jakim jest niewatpliwie nadal Polska model szwedzki spersonifikowany w formie malej i supernowoczesnej armii ekspedycyjnej nie jest najlepszym rozwiazaniem. Zakladajac proporcje ludnosciowe armia taka moglaby liczyc 20-30 tys ludzi w czasie pokoju i 75-120 tys ludzi w czasie wojny.
Moim zaniem jest to za malo. Ponadto polska w przeciwienstwie do Szwecji potzrebuje jednostek o wysokim stopniu gotowosci bojowej.

W przypadku Polski istnieje takze koniecznosc posiadania stosunkowo licznej obrony terytorialnej na czas wojny, zdolnej do powstrzymania silnego agresora oraz do obrony waznych dla kraju obszarow i rejonow. Polska w przeciwienstwie do Finlandi majac podobny obszar, ma o wiele bardziej otwarty teren ale posiada takze wiecej obszarow urbanistycznych, ktore mozna wykorzysytac do obrony organizujac juz w czasie pokoju odpwiednie formacje wojskowe dla realizacji tego celu, formacje o profilu defensywnym.Polska ma w odroznieniu od Finlandii o wiele wiekszy potencjal ludzki.

Panstwo Polskie jako czlonek Nato, w przeciwienstwie do armii finskiej czy szwedzkiej, potrzebuje takze silnego komponentu ekspedycyjnego, najlepiej skladajacego sie z zawodowych zolnierzy, komponentu zdolengo do dzialan w krotkim odstepie czasowym i scislego wspoldzialania z innymi armiami sojuszu. Sily te musza byc uzbrojone w najlepszy sprzet na jaki stac obecnie Polske.
W celöu ealizacji powyzszych celow mozna sie pokusic o nakreslenie optymalengo modelu sil ladowych RP.

Wojska te moglyby posiadac nastepujace kompontenty:

1. Armie Zawodowa w sile 60-80 tys ludzi i 8-10 brygad bojowych w tym:
2-3 Dowodztwa Dywizji
3-4 Brygady Pancerne na czolgach i gasienicowych bwp
2-3 Brygady Zmechanizowane na KTO
1-2 Brygady Aeromobilne
1 Brygada Piechoty Gorskiej
1-2 Brygady Smigowcow
Plus inne jednostki wsparcia i sluzb.

Plus ewentulanie 1 Brygade lub silny batalion piechoty morskiej w skladzie Marynarki Wojenej RP.

2. Armie Terytorialna w sile 12-16 BP/BPZmot plus kilkudziesieciu batalionowych grup bojowych funkcjonujacych w czasie pokoju jako jednostki szkolne a w razie wojny mobilizowanych do pelnych stanow osobowych. Sily te skladaly by sie w czasie pokoju z ok 10 tys kadry i 20 tys poborowych odbywajacych krotkie przeszkolenie wojskowe na wzor krajow skandynawskich czy Szwajcarii. Na czas wojny liczylyby ok 200 tys ludzi.

UvJ

Ps. Wyglada wiec na to ze Szwedzi zamierzaja wlaczyc ze wschodnim agresorem az do ostatniego Fina, parafrazujac powiedzenie z lat 1 wojny kiedy to Anglia zamierzala walczyc z Niemcami az do ostatniego Francuza...
8)
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Von Jungingen » 2 paź 2007, o 15:30

Mozna sie pytac dlaczego akurat porownalem armie polska z armiami Szwecji czy Finlandii zamiast np. z armia Niemiec czy Francji.

Odpowiedz jest dosyc prosta. Niemcy NIE sa obecnie krajem granicznym Nato tak wiec sa bardziej podobni tutaj do Szwecji niz Polska. Dlatego to wlasnie Niemcy redukuja obecnie swoje sily pancerne oraz likwiduja obrone trytorialna stawiajac w calosci na ekspedyctyjne sily zbrojne.
Tak samo postapily juz kilka lat temu takie kraje jak Francja, Belgia czy Holandia, gdzie armia glownie wojska ciezkie zostaly drastycznie zmniejszone a ich armie uzawodowione.
Jest to tendencja sluszna i logiczna ale nie dla takiego kraju jak Polska.

Polsce jest tutaj blizej do takich krajow jak Finlandia czy Turcja.

Przyklady reorganizacji armii Szwecji i Finladndii, ich przyszlosciowej wizji organizacyjnej sa dosyc skrajne bo wychodza z calkowicie innych zalozen strategicznych i geopolitycznych i dlatego sadze ze na ich podstawie mozna wysnuwac pewne wnioski co do optymalnego systemu organizacyjnego mozliwego do zastosowania takze w Polsce.

A jesli juz porownywac Polske do Niemec to tylko i wylacznie do RFN czyli Niemiec Zachodnich sprzed 1989r. Widac jednak kilka bardzo istotnych roznic:

1. Wtedy w RFN stacjonowaly wielkie zgrupowania wojsk sojuszniczych w tym 2 Korpusy USA, 1 Korpus Brytyjski (Armia Renu), 1 Korpus Francuski, czesc dywizji holenderksich i belgijskich, brygada kanadyjska itd.
W obecnej Polsce NIE stacjonuja na stale zadne dywizje Nato.

2. Niemcy (RFN) i ich natowscy sojusznicy mieli dokladnie wypracowane okreslone procedury(scenariusze dzialan), kazdy korpus i dywizja znaly doskonale teren i warunki przyszlych dzialan, opracowano i peridoycznie cwiczono szczegoly wspolpracy, doskonalono procedury itp. Dowodcy poszczegolnych dywizji, brygad a czesto i batalionow i kompani sojuszniczych znali sie nawzajem prywatnie i wielokrotnie razem cwiczyli. Nic takiego nie ma obecnie mniejsca w Polsce, w razie ataku Rosji na Polske bedzie jedna wielka improwizacja w tym zakresie. Nie est wielka takejemnica stwierdzenie ze polscy wojskowi w przeciwienstwie do dowodcow armii RFN, NIE wiedza dokladnie jaka otrzymaja pomoc od swoich natowskich sojusznikow.

3. Potencjal militarny RFN z lata 80tych nie jest wogole do porownania z potencjalem militarnym dzisiejszej Polski. Wtedy Niemcy mieli 12 dywizji kadrowych zgrupowanych w 3 korpusach w tym 6DPanc, 4DZ, 1 DPG i 1DSpad. Do tego bardzo silne wojska terytorialne w sile 12 BZ z czolgami, 15 pulkow terytorialnych i inne mniesze jednostki.
Polska ma obecnie 4 slabiutkie dywizje plus kilka samodzielnych brygad. Ponadto sprzet armii RFN byl o wiele lepszej jakosci od polskiego nawet dzisieszego, samych Leopardow 2 mieli wtedy Niemcy ponad 2 tys do tego ponad 2,5 Leo 1 oraz kilkaset amerykanskich M48, ponad 2,5 tys Marderow.
O liczbie i jakosci artylerii nie warto wogole wspominac tak samo zreszta jak o smiglowcach bojowych czy systemach plot.

Wszystkie powyzsze argumenty sa zdecydowanie in MINUS czyli na niekorzysc Polski.
Jedyny plus, jaki mozna przytoczyc to fakt ze armia rosyjska nie ma takiego potencjalu jaki miala Armia Czerwona przed 1989r. Ma jednak nadal o wiele wiekszy potencjal niz Polska. Ponadto Polska nie jest otoczona ze wszystkich stron przez potencjalnego agresora ale tylko na odcinku kaliningradzkim i bialoruskim.

Tak wiec konkludujac mozna stwierdzic ze obecna Polska ma o wiele mniesze szanse odparcia naglego ataku Rosji niz miala RFN w latach 80tych. Dlatego Polska tym bardziej powinna zorganizowac model obronny pozwalajacy jak najlepiej wykorzystac przede wszystkim WLASNE mozliwosci obronne i posiadany potencjal czyli proponowany przeze mnie model finski wzbogacony mala armia zawodowa o charakterze ekspedycyjno uderzeniowym.
UvJ
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez PiterNZ » 2 paź 2007, o 17:20

Von Jungingen Francja posiada broń nuklearną a Niemcy wobec słabości Polski muszą się liczyć z koniecznością uczestniczenia w konflikcie konwencjonalnym.
Prawdopodobieństwo ataku Rosji na Finlandię jest niskie a na Szwecję znikome dlatego to fatalne przykłady. Pomijając już zupełnie inny układ geograficzny.
PiterNZ
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5033
Dołączył(a): 29 paź 2005, o 22:09

Postprzez oskarm » 2 paź 2007, o 17:46

[quote=""UvJ""]Armie Terytorialna w sile 12-16 BP/BPZmot[/quote] Przejaw megalomanii?
oskarm
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1974
Dołączył(a): 12 maja 2006, o 15:47
Lokalizacja: 3miasto

Postprzez R. v Gelerth » 2 paź 2007, o 20:18

[quote=""oskarm""][quote=""UvJ""]Armie Terytorialna w sile 12-16 BP/BPZmot[/quote] Przejaw megalomanii?[/quote]
Raczej kompleks małego :wink:.
Że nie wspomne o tym że nie będzie artylerii, samochodow, łączności, czołgów czy broni ppanc na wystarczajacym poziomie dla tych brygad (chyba że zdejmiemy z cokołów stare armaty, czołgi a uzbrojenie wykopiemy z lasu).
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Von Jungingen » 3 paź 2007, o 11:26

Zrobmy nastepujace porownanie:

Finlandia
Kraj ten wydaje na zbrojenia ok. 2,271 mld Euro (3,22 mld USD).
Pobor trwa 6-9 mesiecy, podoficerowie i oficerowie mlodsi sluza przez 12 miesiecy
Finskie Sily Zbrojne licza 37300 w tym 2100 poborowych,.W czasie wojny armia ma liczyc ok 350 tys. ludzi.
Do 2012 roku w czasie pokoju finskie sily zbrojne maja liczyc tylko ok 29 tys. ludzi w tym 9 tys kadry i 20 tys poborowych.

Wojska Ladowe Finlandii licza obecnie 24 tys. Ludzi w tym ok. 15 tys. poborowych. W czasie wojny maja osiagnac poziom 285 tys. ludzi.

Marynarka Wojenna Finlandii liczy obecnie 6800 ludzi w tym 4500 poborowych. W czasie wojny ma liczyc ok. 39 tys

Lotnictwo finskie liczy w czasie pokoju 4500 ludzi w tym 1500 poborowych. W czasi wojny ma liczyc ok. 35 tys. ludzi. Jest uzbrojone w miedzy innymi 61 F1C/D i 48 Hawk Mk5
Staz Graniczna Finlandii liczy w czasie pokoju 3600 w tym 500 poborowych, w razie wojny 22 tys.

W instytucjach centralnych parcuje dodatkowo ok. 2 tys podoficerow i oficerow zawodowych.




Szwecja
Wydatki na armie 39 mld koron(ok 6 mld USD)
Pobor trwa od 7,5 do 17,5 miesiecy w zaleznosci od funkcji

Szwedzkie sily zbrojne licza oficjalnie 30 tys (nieoficjalnie ok 20-24 tys) . Do tego dochodzi ochotnicza Armia Terytorialna, docelowo 30 tys ludzi.

Wojska Ladowe Szwecji licza obecnie 12,5 tys ludzi w tym ok.5 tys. kadry, 7,5 tys. Poborowych oraz dodatkowo 900 pracownikow cywilnych.

Marynakra Wojenna Szwecji liczy 6070 ludzi w tym 1600 kadry, 2400 oficerow rezerwy, 1700 poborowych oraz 370 pracownikow cywilnych

Lotnictwo liczy 7990 ludzi w tym 2600 kadry, 2590 poborowych oraz 1300 cywili. Posiada ok 200 samolotow Jas 39 Gripen oraz kilkaset Viggen (rezerwa obecnie redukowana).


Polska
Budzet 5,5 mld USD. W przeciagu 5 lat planuje sie wydac na zbrojenia 33,24 mld USD.
Sily Zbrojne RP licza w czasie pokoju ok. 131 tys ludzi.

Wojska Ladowe licza 88 tys. ludzi w tym 31 tys kadry, 15 tys zolnierzy kontraktowych i 42 tys. poborowych.
Polska Marynarka Wojenna liczy 13300 ludzi w tym 6400 kadry., 1700 zolnierzy kontraktowych oraz 5200 poborowych.
Polskie Sily Powietrzne licza 30070 ludzi w tym 15984 kadry, 3714 kontraktowych i 10372 poborowych
Straz Graniczna, liczy wczasie pokoju 14,5 tys ludzi, jest to formacja calkowice uzawodowiona.

Wnioski

1. Finlandia wydaje na armie ponad polowe tego co Polska a jest w razie wojny w stanie wystawic co najmniej porownywalne do polskich sily zbrojne o defensywnym charakterze.

2 . Finskie lotnictwo ma co najmniej taki sam potencjal bojowy co Polskie Sily Powietrzne. Liczy jednak w czasie pokoju prawie 7 krotnie mniej ludzi. Szwedzie sily powietrzne przewyzszajace obecnie swoim potencjalem polskie licza prawie 4 razy mniej personelu.

3. Szwedzka marynarka wojenna przewyzsza swoim potencjalem Polska Marynarke Wojenna ale liczy ponad 2 razy mniej ludzi.

Na podstawie tylko tych porownan widac dobitnie dlaczego Polska, pomimo ze wydaje na armie bardzo duzo pieniedzy nie ma wystarczaacyh funduszy na modernizacje posiadanego sprzetu. Planowane wprowadzenie armii zawodowej w Polsce w liczbie ok 120 tys (plus 30 tys kontraktowych rezerwistow) POGORSZY jeszcze ta sytuacje gdyz wzrosna znacznie wydatki bytowe armii (pensje, dodatki, emerytury itp.). Ponadto nie wadomo czy armia zanajdzie wystarczajaca liczbe kandydatow na zolnierzy zawodowcyh. Ten problem istnieje juz w krajach europejskich i w Amerce Polnocnej gdzie na zolnierzy zawdowoych ida ludzie ktorzy nie potrafia sie sparwdzic gdzie indziej lub imigranci chcacy zdobyc obywatelstwo danego kraju.

Dlatego jestem zadnia ze najlepszym systemem jest kombinacja armii zawodowej jednak przy zachowaniu poboru. Wazny jest fakt ze jest to system tanszy oraz pozwalajacy w razie wojny zmobilizowac wieksza armie, co nie jest bez znaczenia dla kraju granicznego Nato jakim jest nadal Polska.
UvJ
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Zwitt » 3 paź 2007, o 11:33

Panowie! UvJ ma do pewnego stopnia rację. Tzn. nie możemy całkowicie zrezygnować z "bojowych" oddzziałów OT.
Nie mam wątpliwości, że WP jako armia zawodowa licząca 150 tys. ludzi (w co wątpię, realnie pewnie będzie 100-120tys) zostanie rozbita lub w najlepszym przypadku nie pobita wycofa się do Niemiec. Jeśli agresor wystawi półmilionową armię z 2-3 tys czołgów nawet T-72. To naszych wojsk będzie po prostu za mało.
Pamiętajmy, że NATO to nie automat i zamin zareagują może być za późno.
Tu powstaje pytanie co w takim przypadku?
Powinniśmy stawić masowy opór okupantowi w postaci zorganozowanej wojny partyzanckiej. Podejrzewam, że w Polsce mogłoby być podobnie jak w Iraku czyli szybkie (do miesiąca) zdobycie kraju i rozbicie/zmuszenie do wycofania armii. Jednak największe stratu agresor powinien ponosić w czasie okupacji co czyniłoby ją nieopłacalną.
Problem polega na tym, że mając armię zawodową nie będziemy mieć żadnych zasobów ludzkich przeszkolonych wojskowo, więc zbrojny opór na szerszą skalę nie będzie możliwy.
Dlatego uważam, że powinniśmy zachować 16-20 batalionów OT w czasie P jako ośrodków szkoleniowo-administracyjnych gdzie szkoliłoby się powszechnie poborowych na ZSW 4-6 miesięcznej podstawy walki zbrojnej (strzelanie z AK, rzut granatem obsługa RGP, wyszkolenie indywidualne, drużyny i może plutonu). W czasie W powinno się wystawić oddziały bojowe OT w sile plutonu lub max. kompani na gminę. Taka jednostka wspomaga wojska operacujne a po przejściu frontu przechodzi do partyzantki.
Avatar użytkownika
Zwitt
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1405
Dołączył(a): 9 sie 2007, o 13:18
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postprzez Von Jungingen » 3 paź 2007, o 14:08

Mysle ze nalezy sobie odpowiedziec na pytanie co rozumiemy przez obrone terytorialna.

Moim zdaniem sa to oddzialy do obrony lokalnej, przeznaczone do obrony z gory okrelsonych rejonow odpowiedzialnosci, np. obszarow powiatow czy gmin, wybranych miast, portow morskich, lotnisk, obszarow przemyslowych itp.
Wojska te z definicji nie nadaja sie wiec do operacjii poza swoimi rejonami odpowiedzialnsci oraz dzialan na tyterytorium przeciwnika lub sojuszniczego panstwa. Sa od tego oczywisce wyjatki. W sklad tych wojsk moga wchodzic zarowno oddzialy obrony stalej(garnizony) jak tez ruchome(mobilne), zmotryzwane lub nawet zmechanziowane. Te ostanie dysponuja zazwyczaj gorszym sprzetem niz wojska operacyjne.

Wojska opracyjne sluza natomiast do prowadzenia zarowno dzialan ofensywnych jak i defensywnych w dowolnym obszarze kraju lub poza nim, szczegolnie na obszarze tzw. bliskiej zagranicy Polski. Czesc tych wojsk musi byc gotowa do uzycia w praktycznie kazdym rejonie na kuli ziemskiej zgodnie wymogami Nato oraz interesem politycznym Polski.
Wojska operacyjne powinny skladac sie z najlepszego sprzetu na jaki stac budzet Polski. Wskazane jest azeby jak najwieksza ich czesc skladala sie z zolnierzy zawodowych ale powinno to byc uwarunkowane kompromisem pomiedzy srodkami finansowymi przeznaczanymi na utrzymanie okreslonych stanow osobowych versus srodkami na modernizacje i zakupy sprzetu oraz szkolenie.Tutaj nalezy jak sie wydaje znalezdz optimum i nie jest to wcale zadanie proste.

Polska w odroznieniu od krajow skandynawskich ma dwa czynniki na ktorych moze oprzec swoja obrone trytorilana. Sa to:

1. Stosunkowo duzy potencjal ludzki
2. Duza ilosc osrodkow urbanistycznych

Te czynniki daja mozlwosc wykorzystania glownych atutow obroncy stosunkowo tanim kosztem i nie skorzystanie z nich byloby niedopuszczalnym marnotrastwem potencjalu obronnego panstwa. Posiadajac przerciwko silnemu agresorowi jedynie dobra ale bardzo nieliczne wojska operacyjne strona polska skazuje sie od razu na prowadzenie walki w warunkach strategicznych jakie narzuci przeciwnik.

Potencjal ofensywny duzego sasiada Polski bedzie zawsze wiekszy od polskiego takze taka strategia otwartej walki w polu jest juz od poczatku skazana na niepowodzenie.
Strona polska azeby zwyciezyc lub co najmniej uczynic agresje nieoplacalna i dlugotrwala a przy tym bardzo kosztowna musi skupic sie przede wszystkim na wykorzystaniu wlasnego potencjalu defensywnego.

Sa nimi wlasne wojska obrony terytorialnej, ktore powinne byc opate na 4-6 miesiecznym poborze regionalnym. Dla ochotnikw powinno sie przewidziec mozliwosc dluzszego odbywania sluzby wojskowej. Takie wojska stanowilyby dobra baze rekrutacyja dla zawodowych wojsk operacyjnych.
Wedlug mnie wojska obroy terytorialnej powinny skladac sie z nastepujacych elementow.

1. Garnizony mniejskie, jednostki szkolone do obrony wybranych osrodkow mniejskich, portow morskich, osrodkow przemyslowych itp. Chodzi tutaj glownie o obrone stala, przez jak najdluzszy czas rejonow odpowiedzialnosci. Jednostkami organzacyjnymi obrony stalej sa brygadylub bataliony, a w niektorych przypadkach kompanie. Zolnierze sluzacy w tych oddzialach powinni pochodzic z miast w ktorych stacjonuja poszczegolne jednostki wojskowe.

2. Polowe wojska terytorialne, zdolne do mobilnego dzialnia w sprzyjajacym do obrony terenie np. na Mazurach na Podkarpaciu czy na Wybrzezu. Jednostki te szkolone zarowno do walki regularnej oraz partyzanckiej. Poborowi sluzacy w tych jednstkach powinni w jak najwiekszy stopniu pochodzic z terenow ich planowanego przyszlego dzialania. Jednostkami organzacyjnymi obrony mobilnej sa bataliony, a w niektorych przypadkach brygady np. brygady gorskie.

3. Jednostki typowo dywersyjne, wspolpracujace na korzysc wojsk specjalnych wlasnych i sojusznikow. Tutaj w gre wchodza plutony i kompanie. Takie jednostki moglyby sie skladac z zolnierzy pochodzacych z dwoch powyzszych rodzajow wojsk terytorialnych odbywajacych ochotniczo dluzsze przeszkolenie w zakresie dywersji na wybranym obszarze odpowiedzialnosci.

Chcac zarysowac potencjalna dyslokacje wojsk terytorialnych mozna sie pokusic o pewne zalozenia. Oto jeden mozliwy wariant.
Zakladam nastepujace struktury organizacyjne.

Brygady Stale, w czasie pokoju licza ok 1000 zolnierzy i oficerow. Skladaja sie z ok. 200 kadry i 800 poborowych.

Brygada taka moglaby sie skladac z 3-4 kompani szkolnych piechoty, kompani mozdzierzy, kompanii saperow, kompanii logistycznej(brygadowe centrum logistyczne), kompani(plutonu) specjalnej i innych mniejszych jednostek.
Na czas wojny kazda kompania przeksztalca sie w batalion, plutony w kompanie etc.


Brygady Mobilne, jednostki szkolne oddzialow mobilnych, zmotoryzowanych, piechoty gorskiej, obrony wybrzeza etc, sklad podobny do brygad obrony stalej. W sklad tych batalionow wchodzilby w czasie pokoju puton(kompania) dywersyjna oraz nne jednostki szkolne, jak wyzej.Brygady mobilne moglyby wystawiac na czas wojny takze bataliony obrony stalej.


Proponowana organizacja i dyslokacja(wariant)

6 Brygady Mobilne w tym 3 BPG ( Klodzko, Bilesko-Biala, Przemysl), 3 BOW(Gdynia, Koszalin, Swinoujscie).

12 Brygady Obrony Stalej (Olsztyn, Elblag, Bialystok, Zamosc, Gdansk, Bydgoszcz, Szczecin, Warszawa, Wroclaw, Katowice, Poznan, Siedlce).

Plus kilkadziesiat powiatowych batalionow piechoty, logistycznych i sapereskich mobilizowanych na bazie powyszszych brygad.

Wojska Operacyjne(wariant). Minimum 60 tys ludzi.
2 dywizje
4 BPanc
2 BZmot
1 BKPow
1 BPG

Powyzszy wariant zaklada w czasie pokoju wystawienie ok 120 tys armii w tym 60 tys wojsk operacyjnych(zawodowe), 30 tys wojsk terytorialnych(10 kadry plus 20 poborowych), lotnictwa (15 tys) zawodowych i marynarki wojennej(ok 5 tys zawodowych). Na czas wojny mozna zmobilizowac do 500 tys ludzi.
UvJ
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez R. v Gelerth » 3 paź 2007, o 14:28

Jedno ale. Kończymy pobór więc na masową OT w takiej formie nie ma absolutnie mowy. Najlepiej ją oprzeć na ochotnikach szkolących się w ramach grup paramilitarnych z przykazaniem posiadania pewnego niezbędnego minimum wyposarzenia i prowiantu.
Natomiast wystawianie przez gminę/powiat sił większych jak kompania to absolutna bzdura. ogołociłoby się tylko region z rąk do pracy.
Że o obronie miast jako twierdz nie wspomne. Te czasy już dawno minęły wraz z pojawieniem się lotnictwa strategicznego i bomby atomowej. Jeśli krzyzaku chcesz wziąść odpowiedzialnosć za zniszczone miasta i setki tysięcy rodaków zabitych pod gruzami to prosze bardzo.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Von Jungingen » 3 paź 2007, o 15:39

Jedno ale. Kończymy pobór więc na masową OT w takiej formie nie ma absolutnie mowy


Tak ja wiem ze takie sa obecnie zalozenia ale w mojej opinii sa one BLEDNE i nie przystosowane do sytuacji geopolitycznej Polski.
Mala armia zawodowa nie bedzie miala zadnych szans przeciwko kilkuset tysiecznej armii rosyjskiej. Ponadto nie jest wcale pewne ze pozadana przez armie ilosc kandydatow na zolnierzy zawodowych wyrazi chec dobrowolnego pojscia do szeregow armii, wrecz przeciwnie ja bardzo w to watpie. Ten problem dotyka juz wielu krajow europejskich gdzie wprowadzono armie zawodowa. Efekt jest zazwyczaj taki ze do armii wstepuja albo najgorsze elementy, ludzie ktorzy nie potrafia odnalezdz sie gdzie indziej lub imigranci ktorym sie oferuje szanse na obywatlestwo danego kraju po odsluzeniu kilku lat w armii. Czy w Polsce chcemy miec armie zawodowa skladajaca sie z wiekszej czesci z ekskryminalistow oraz imigrantow z np. Ukrainy, Kazachstanu czy Wietnamu. Czy taka armia bedzie skutecznie bronic Polski w wypadku bezposredniej agresji na Polske.
Czy jest ona wystarczajaca sila azeby odstraszyc potencjalnego agresora dluga, uciazliwa i kosztowna w ofiary kampania? Moim zdaniem nie.

Najlepiej ją oprzeć na ochotnikach szkolących się w ramach grup paramilitarnych z przykazaniem posiadania pewnego niezbędnego minimum wyposarzenia i prowiantu.
Natomiast wystawianie przez gminę/powiat sił większych jak kompania to absolutna bzdura. ogołociłoby się tylko region z rąk do pracy.


Po pierwsze nie jest pewne ze znajdziesz tylu ochotnikow do przyslowiowego biegania po lesie azeby taka strukture zbudowac. Potrzeba by bylo minimum 250-300 tys ludzi. Jesli znajdziesz tylu chetnych to jest super. Moim zdaniem dla Polski jest lepsze rozwiazanie krotkiego poboru, 4 max 6 miesiecy. Pobor ten nie moze byc specjalnie uciazliwy, rekruci mogliby wiekszosc wieczorow spedzac w swoich domach. W czasie tej 4-6 miesiecznej sluzby odbyliby jeden 3 tygodniowy oboz wojskowy w terenie a potem czesc z nich co 2-3 lata byla by powolywana na na 2-3 tygodniowe cwiczenia(obozy wojskowe). System taki bardzo dobrze funcjonuje w Finlandii w Szwajcarii i do niedawna jeszcze funkcjonowal w Szwecji. Co do braku rak do pracy to 4 miesieczna suzba nie jest specjalna uciazliwoscia, kraje zachodnioeuropejskie praktykowaly ten system bardzo dlugo w RFN na przyklad pobor trwal 12 miesiecy. Takze jesli rak do pracy bedzie rzeczywiscie brak to tzw. ”niewidzialna reka rynku” zadziala w formie wyzszych plac w Polsce, przyjazdu imigrantow ze wschodu i z Azji, oraz fala powrotow Polakow z Europy Zachodniej. Ten ostatni proces zaczyna powoli juz miec mniejsce, jeden z moich kuzynow niedlugo wraca z Anglii do Polski. Inny kolega siedzi jeszcze w Irandii ale pod koniec roku ma “zjezdzac” z powrotem do Gdanska bo zalatwia sobie wlasnie prace w firmie komputeropwej. Takich przypadkow jest duzo duzo wiecej.

Te czasy już dawno minęły wraz z pojawieniem się lotnictwa strategicznego i bomby atomowej. Jeśli krzyzaku chcesz wziąść odpowiedzialnosć za zniszczone miasta i setki tysięcy rodaków zabitych pod gruzami to prosze bardzo


Rezonujac w taki sposob moznaby sie od razu poddac Rosjanom bez walki bo przeciez mozna zawsze argumentowac ze maja oni silne lotnictwo i bron A ktora moga zawsze uzyc. W kazdym razie moga jej uzyc teoretycznie, a przynajmiej straszyc Polakow uzyciem i to nie zaleznie od tego czy polskie miasta beda bronione czy tez nie. To NIE MA ZNACZENIA jesli zalozyc ze celem Rosji jest likwidacja najwiekszej czesci Narodu Polskiego.

Jeden moj kolega, Kurd z Iraku pol zartem pol serio, ma zwyczaj sie smiac jak slyszy o polskiej armii. Mowi ”po co wam wogole jakakolwiek armia w Polsce”?, ”Wy Polacy powinniscie sie tylko ustawic przy drogach idacych z zachodu na wschod i serwowac wojskom rosyjskim lub niemieckim cieple kanapki i herbate z wodka azeby jak najszybiej przelecieli na Niemcy i dalej do Francji lub w druga strone z Niemiec do Rosji”.

Twoja argumentacji bardzo mi przypomina ten tok myslowy chociaz jest w zupelnie innej formie i tresci.

Tak wiec jesli agresor bedzie chcial to bomby A uzyje niezaleznie od tego czy Polski broni armia zawodowa czy pobotrowa i czy polskie miasta sa bronione czy tez nie. To NIE MA ZADNEGO ZNACZENIA. Twiedze jednak ze dlugotrwala obrona kilkuset miast i miasteczek polskich, przeprowadzona stosunkowo tanim kosztem, moze kosztowac Rosjan(lub kiedys moze i Niemcow) bardzo wiele czasu i ofiar. Co nawazniejsze straca oni wtedy swoje zasadnicze ELEMENTY PRZEWAGI nad WP tzn. przewage w ruchu wielkich mas pancernych oraz w lotnictwie.

Beda uwiazani uporczyymi walkami ze zdeterminowanym i dobrze przygotowanym przeciwnikiem dzialajacym w trudnym terenie oraz wyczerpywani kosztownymi walkami mniejskimi lub szarpanymi w terenie, za plecami majac kilkaset malych oddzialow dywersyjnych niszczacych im lacznosc , podstawiajacych miny, zabijajacych kurierow i podrozujacych oficerow itp.. Nawet jesli okupuja oni w koncu Polske zajmujac bronione miasta(dzielnice) to nie beda mogli utrzymac latwo swojej zdobyczy. Najwazniejsze ze bedzie to proces dlugotrwaly ibardzo kosztowny. Na wiecej strona polska nie ma co liczyc w przypadku takiego scenariusza.
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez R. v Gelerth » 3 paź 2007, o 17:19

Jakoże czytam poraz kolejny bzdury wypisywane przez Von Jungingena to aż mnie krew zalewa. A obiecałęm sobie ze mi serce nie siądzie jeszcze przez wiele lat.

[quote=""Von Jungingen""]
Jedno ale. Kończymy pobór więc na masową OT w takiej formie nie ma absolutnie mowy


Tak ja wiem ze takie sa obecnie zalozenia ale w mojej opinii sa one BLEDNE i nie przystosowane do sytuacji geopolitycznej Polski. [/quote]
Innego zdania są politycy i SG.
Mala armia zawodowa nie bedzie miala zadnych szans przeciwko kilkuset tysiecznej armii rosyjskiej.

Powiedz to poltykom. Moim zdaniem rozumowanie błedne bo nie da sie wyprowadzic niezauwazenie stalowego walca czołgów. Nie w XXI wieku z satelitami i innymi zabawkami szpiegowskimi
Ponadto nie jest wcale pewne ze pozadana przez armie ilosc kandydatow na zolnierzy zawodowych wyrazi chec dobrowolnego pojscia do szeregow armii, wrecz przeciwnie ja bardzo w to watpie. Ten problem dotyka juz wielu krajow europejskich gdzie wprowadzono armie zawodowa. Efekt jest zazwyczaj taki ze do armii wstepuja albo najgorsze elementy, ludzie ktorzy nie potrafia odnalezdz sie gdzie indziej lub imigranci ktorym sie oferuje szanse na obywatlestwo danego kraju po odsluzeniu kilku lat w armii. Czy w Polsce chcemy miec armie zawodowa skladajaca sie z wiekszej czesci z ekskryminalistow oraz imigrantow z np. Ukrainy, Kazachstanu czy Wietnamu. Czy taka armia bedzie skutecznie bronic Polski w wypadku bezposredniej agresji na Polske.

Może sprawdzisz zasady naboru do korpusu szeregowych zawodowych a nie będziesz pierdolił głupot?? Czekam na potwierdzenie teorii ze przyjmuje się kryminalistów na zawodowych.
Czy jest ona wystarczajaca sila azeby odstraszyc potencjalnego agresora dluga, uciazliwa i kosztowna w ofiary kampania? Moim zdaniem nie.

Masa ludzi kiepsko uzbrojona gówno zrobi. tylko wyniszczymy siłę ludzką. I to tylko swoją.
Najlepiej ją oprzeć na ochotnikach szkolących się w ramach grup paramilitarnych z przykazaniem posiadania pewnego niezbędnego minimum wyposarzenia i prowiantu.
Natomiast wystawianie przez gminę/powiat sił większych jak kompania to absolutna bzdura. ogołociłoby się tylko region z rąk do pracy.


Po pierwsze nie jest pewne ze znajdziesz tylu ochotnikow do przyslowiowego biegania po lesie azeby taka strukture zbudowac.

Znasz liczebość ZS Strzelec?? Liczebność innych podobnych stowarzyszeń i organizacji??
Potrzeba by bylo minimum 250-300 tys ludzi. Jesli znajdziesz tylu chetnych to jest super.

Zapewne by sie znalazła odpowiednia ilość chętnych nawet za darmo żeby choćby sobie postrzelać i pobawić się w wojsko. Ba wojsko samo szkoli grupy rekonstrukcji historycznych przynajmniej raz do roku w Toruniu.
Moim zdaniem dla Polski jest lepsze rozwiazanie krotkiego poboru, 4 max 6 miesiecy.

W tym czasie niczego się taki poborowy nie nauczy poza sluzbą wartowniczą. I będzie caly happy po wyjściu i szybko zapomni tego czego go uczyli.
Pobor ten nie moze byc specjalnie uciazliwy, rekruci mogliby wiekszosc wieczorow spedzac w swoich domach.

Wojsko to nie piknik więc skończ pierdlolić. Byłeś kiedykolwiek w wojsku?? W taki sposób jaki zaprezentowałęś nikogo niczego nie nauczysz. Będzie zupełny brak dyscypliny.
W czasie tej 4-6 miesiecznej sluzby odbyliby jeden 3 tygodniowy oboz wojskowy w terenie a potem czesc z nich co 2-3 lata byla by powolywana na na 2-3 tygodniowe cwiczenia(obozy wojskowe). System taki bardzo dobrze funcjonuje w Finlandii w Szwajcarii i do niedawna jeszcze funkcjonowal w Szwecji.

Może tam się sprawdzał U nas jest spory odsetek rezerwistów migajacych sie od służby.
Co do braku rak do pracy to 4 miesieczna suzba nie jest specjalna uciazliwoscia, kraje zachodnioeuropejskie praktykowaly ten system bardzo dlugo w RFN na przyklad pobor trwal 12 miesiecy. Takze jesli rak do pracy bedzie rzeczywiscie brak to tzw. ”niewidzialna reka rynku” zadziala w formie wyzszych plac w Polsce, przyjazdu imigrantow ze wschodu i z Azji, oraz fala powrotow Polakow z Europy Zachodniej. Ten ostatni proces zaczyna powoli juz miec mniejsce, jeden z moich kuzynow niedlugo wraca z Anglii do Polski. Inny kolega siedzi jeszcze w Irandii ale pod koniec roku ma “zjezdzac” z powrotem do Gdanska bo zalatwia sobie wlasnie prace w firmie komputeropwej. Takich przypadkow jest duzo duzo wiecej.

Ja zauwazam trend odwrotny. Coraz wiecej ludzi spada z tego kraju. Może skoro jest tak cool to wrócisz do ojczyzny??
Te czasy już dawno minęły wraz z pojawieniem się lotnictwa strategicznego i bomby atomowej. Jeśli krzyzaku chcesz wziąść odpowiedzialnosć za zniszczone miasta i setki tysięcy rodaków zabitych pod gruzami to prosze bardzo


Rezonujac w taki sposob moznaby sie od razu poddac Rosjanom bez walki bo przeciez mozna zawsze argumentowac ze maja oni silne lotnictwo i bron A ktora moga zawsze uzyc. W kazdym razie moga jej uzyc teoretycznie, a przynajmiej straszyc Polakow uzyciem i to nie zaleznie od tego czy polskie miasta beda bronione czy tez nie. To NIE MA ZNACZENIA jesli zalozyc ze celem Rosji jest likwidacja najwiekszej czesci Narodu Polskiego.

Jeden moj kolega, Kurd z Iraku pol zartem pol serio, ma zwyczaj sie smiac jak slyszy o polskiej armii. Mowi ”po co wam wogole jakakolwiek armia w Polsce”?, ”Wy Polacy powinniscie sie tylko ustawic przy drogach idacych z zachodu na wschod i serwowac wojskom rosyjskim lub niemieckim cieple kanapki i herbate z wodka azeby jak najszybiej przelecieli na Niemcy i dalej do Francji lub w druga strone z Niemiec do Rosji”.

Twoja argumentacji bardzo mi przypomina ten tok myslowy chociaz jest w zupelnie innej formie i tresci.

Tak wiec jesli agresor bedzie chcial to bomby A uzyje niezaleznie od tego czy Polski broni armia zawodowa czy pobotrowa i czy polskie miasta sa bronione czy tez nie. To NIE MA ZADNEGO ZNACZENIA. Twiedze jednak ze dlugotrwala obrona kilkuset miast i miasteczek polskich, przeprowadzona stosunkowo tanim kosztem, moze kosztowac Rosjan(lub kiedys moze i Niemcow) bardzo wiele czasu i ofiar. Co nawazniejsze straca oni wtedy swoje zasadnicze ELEMENTY PRZEWAGI nad WP tzn. przewage w ruchu wielkich mas pancernych oraz w lotnictwie.

Beda uwiazani uporczyymi walkami ze zdeterminowanym i dobrze przygotowanym przeciwnikiem dzialajacym w trudnym terenie oraz wyczerpywani kosztownymi walkami mniejskimi lub szarpanymi w terenie, za plecami majac kilkaset malych oddzialow dywersyjnych niszczacych im lacznosc , podstawiajacych miny, zabijajacych kurierow i podrozujacych oficerow itp.. Nawet jesli okupuja oni w koncu Polske zajmujac bronione miasta(dzielnice) to nie beda mogli utrzymac latwo swojej zdobyczy. Najwazniejsze ze bedzie to proces dlugotrwaly ibardzo kosztowny. Na wiecej strona polska nie ma co liczyc w przypadku takiego scenariusza.

Primo: czy wexmiesz na siebie odpowiedzialnosć za setki tysięcy cywilnych ofiar?? Czy weźmiesz i zapłącisz ze swojej kieszeni miliardowe sumy na odbudowe?? Czy moralne jest skazanie ludzi i ich domy na zniszczenie??
Secundo: czy w tej chwili (w domyśle w dajacej się przewidzieć przyszlości) bezposrednia agresja na Polskę??
Tetrio: czy ktokolwiek poza tobą chce walczyć do ostatniej kropli krwi swoich rodaków?? Czy ktoś mówi o słuzalczym poddawaniu się wrogowi??
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Talib » 3 paź 2007, o 18:52

Jungin twoja teoria doprowadziła by do eksterminacji narodu Polskiego w bardzo szybkim tempie nie mówiąc a zniszczeniu kraju który by wyglądał gorzej niż Afganistan :wink:
Avatar użytkownika
Talib
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 792
Dołączył(a): 18 lip 2006, o 18:34

Postprzez Zimny » 3 paź 2007, o 22:18

Pytanie tylko po co i w jakim celu miałby nas ktoś atakować,co chce tym zyskać.Czy tylko podbić,czy unicestwić,a może tylko ukarać,pokazać kto jest silniejszy.Nie wszystko będzie zależeć od nas samych,może będziemy zmuszeni bronić każdego miasta,wioski.A opierając jednostki OT o formacje paramilitarne(organizacje)a jest ich kilka,nasuwa się pytanie kto będzie nimi dowodził,czy każdy sobie?
Zimny
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 12 lis 2006, o 12:51
Lokalizacja: małopolskie

Postprzez PiterNZ » 3 paź 2007, o 23:24

"R. v Gelerth" Von Jungingen będzie walczył w obronie Polski do ostatniego Polaka siedząc na kanapie przed telewizorem za granicą.

Osobiście jestem zdecydowanie przeciwny masowej, źle wyszkolonej, słabo uzbrojonej i masowej OT. Sami zniszczymy własny kraj a jak Rosja pod wpływem USA by go opuściła bylibyśmy technologicznie na poziomie III Świata.

OT powinna bazować na ochotnikach regularnie się szkolących i nie potrzeba żadnych brygad ale z plutonów i kompanii maksymalnie.

P.S. Już widzę ukrytą brygadę atakującą z zaskoczenia rosyjski batalion zmechanizowany, niestety ten drugi by ją zniszczył.
PiterNZ
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5033
Dołączył(a): 29 paź 2005, o 22:09

Postprzez Von Jungingen » 4 paź 2007, o 09:04

Moim zdaniem rozumowanie błedne bo nie da sie wyprowadzic niezauwazenie stalowego walca czołgów. Nie w XXI wieku z satelitami i innymi zabawkami szpiegowskimi



W 1939r wywiad polski takze rozpoznal koncentracje wojsk niemieckich i co z tego? Wiele to nie pomoglo bo strategia ktora zastosowalo WP byla zla i musiala doprowadzic do katastrofy. Jak byboby dzisiaj?. Jesli nawet Nato rozpozanloby na czas koncentracje rosyjska to co z tego? Polsce by to duzo nie pomoglo przy jej obecnym systemie militarnym.

Może sprawdzisz zasady naboru do korpusu szeregowych zawodowych a nie będziesz pierdolił głupot?? Czekam na potwierdzenie teorii ze przyjmuje się kryminalistów na zawodowych.


Ty Gelerth piszez o teorii jaka obecnie w Polsce jest stosowana. Ja pisze jak jest w krajach gdzie calkowce zrezygnowano z poboru na korzysc armi zawodowej.
W PRAKTYCE w wielu krajach zachodnich jest tak ze przymyka sie oko na drobniejsze przestepstwa, pozatym wielu imigrantow z rozna przeszloscia przyjmuje sie do armii bez problemu.
Z braku duzej ilosci chetnych do sluzenia w tamtych armiach bierze sie prawie wszystkich jesli tylko spelniaja oni wymagania psychofizyczne.
W Polsce obecnie wiekszosc zolnierzy kontraktowych rekrutuje sie z bylych poborowych, oni sie sparwdzili jako we wojsku wlasnie jako poborowi. Ten system jest moim zdaniem dosyc dobry, lepszy od brania roznej masci ochotnikow, lub pseudoochotnikow, militarystow-ekstremistow, faszystow, komunistow itp. typow.

Masa ludzi kiepsko uzbrojona gówno zrobi. tylko wyniszczymy siłę ludzką. I to tylko swoją.


Tak, to dlaczego Sowieci dysponujacy tak ogromna armia przegrali w Afganistanie walczac ze zgrupowaniami chlopow-analfabetow?. I pomimo tego ze u boku Sowietow stale dzialala kolaboracyjna armia afganska. Tak samo dzisiaj i Amerykanie dostaje w d… w Iraku pomimo swojej wielkiej przewagi technologicznej. Pamietaj ze oprocz samych 160 tys regularnych zolnierzy USA stacjonuacych w tym kraju ze wzgledow medialnych czesto woli sie uzywac prywatnych najemnikow(tzw. ochroniarzy). Ich liczba w Iraku szacowana jest na minimum 20 tys. a mowi sie takze o 45-50 tys. Roznica jest taka ze jak ginie jakis amerykanski zolnierz to jest wielkie halo w mediach a jak tzw. ochroniarz to jest cisza, i o to chodzi tym panom w Pentagonie.

Znasz liczebość ZS Strzelec?? Liczebność innych podobnych stowarzyszeń i organizacji??


Ktory bo podobno sa dwie organizacje o tej nazwie. Ile one licza razem czlonkow? Czy ludzie ci maja bron i mundury w swoich domach tak jak formacje tego typu w Szwecji, Danii, Estonii czy na Litwie?


Zapewne by sie znalazła odpowiednia ilość chętnych nawet za darmo żeby choćby sobie postrzelać i pobawić się w wojsko. Ba wojsko samo szkoli grupy rekonstrukcji historycznych przynajmniej raz do roku w Toruniu.


Przeciez ja wyraznie napisalem ze jesli by sie znalazla wystarczajaca ilosc ochotnikow to byloby super. Ja takze jestem za ochotnicza armia terytorialna.

W tym czasie niczego się taki poborowy nie nauczy poza sluzbą wartowniczą. I będzie caly happy po wyjściu i szybko zapomni tego czego go uczyli.


Dziwne ze taki system jednak funkcjonowal w wielu krajach i sie sprawdzal. Pomijasz zupelnie cwiczenia powtarzajace sie co 2-3 lata. One sa po to by ludzie nie zapomieli tego co sie nauczyli.

Może tam się sprawdzał U nas jest spory odsetek rezerwistów migajacych sie od służby.


Tak ale np w Szwecji czy Finlandii na 7-9 miesiace do wojska moga wziasc czlowieka nawet w trakcie studiow. Wiem co mowie bo jeden moj kolega po pierwszym roku studiow musial odsluzyc ponad 7 mesiecy w wojsku a potem z powrotem wrocil na studia (mial zagwarantowane mniejsce). Majac system szkoenia 4-6 miesieczny nie widze tutaj zadnego poroblemu. Wszystko zalezy od skutecznosci dzialania danego systemu i od egzekwowania prawa.

Ja zauwazam trend odwrotny. Coraz wiecej ludzi spada z tego kraju. Może skoro jest tak cool to wrócisz do ojczyzny


E tam, byla nawet niedawno seria artykulow na ten temat np. na Onecie, wielu Polakow wraca, przynajmniej ja osobiscie znam kilku takich ludzi. Jak ktos troche juz zarobil i odlozyl w Angli lub Irlandii, ma w miare normalna rodzine w Polsce np. dom z rodzicami a do tego prace w swoim zawodzie to taka osoba woli mieszkac w Polsce i pracowac jako inzynier czy informatyk niz na 2-3 zmiany obslugiwac jakies maszyny w angielskiej czy irlandziej fabryce. Zreszta z tego co wiem to w Irlandii atmosefera pracy jest o wiele bardziej przyjemna niz w Anglii, bardziej dopasowana do polskiego charakteru, nieco inna jast takze mentalnosc ludzi. Co do mojego powrotu badz pewny ze wroce do Polski ale na razie mam male dzieci, dobra prace itp. Kiedys wroce na pewno. :D

Primo: czy wexmiesz na siebie odpowiedzialnosć za setki tysięcy cywilnych ofiar?? Czy weźmiesz i zapłącisz ze swojej kieszeni miliardowe sumy na odbudowe?? Czy moralne jest skazanie ludzi i ich domy na zniszczenie??


Tak rozumujac od razu mozna sie poddac, po ci sie wogole bronic. Zreszta zauwaz pewna prawidolowosc, jesli kiedys bedziesz chcial odzyskac polskie miasta zajete bez walki i okupowane przez wroga to bedziesz musial je wtedy szturmowac i to Ty a nie wrog bedziesz je wtedy niszczyl a wrog nie bedzie twojego miasta specjalnie oszczedzal przygotowujac je do obrony… czyli tak zle i tak niedobrze…to Ty bedziesz ponosil wielkie koszty ludzkie przy zdobywaniu(wyzwalaniu) wlasnych miast. To Twoja artyleria bedzie ostrzeliwala wlasnych cywilow nie obca... :(


Secundo: czy w tej chwili (w domyśle w dajacej się przewidzieć przyszlości) bezposrednia agresja na Polskę??


Moim zdnaiem nie ale obrone panstwa i system obronny planuje sie na lata wprzod i na rozne ewentulanosci, nawet a moze przede wszystkim na te mniej optymistyczne. Polska moim zadniem nie potrzebuje obecnie az 120 tys armii zawodowej. Jesli nic nam w Europie nie grozi(a tak twierdzisz) to mozna armie zawodowa zredukowac do poziomu 4-5 silnych brygad, czyli maksymalnie 35-40 tys ludzi.
Tyle zupelnie wystarczy na misje oraz do wsparcia innych krajow Nato.

Tetrio: czy ktokolwiek poza tobą chce walczyć do ostatniej kropli krwi swoich rodaków?? Czy ktoś mówi o słuzalczym poddawaniu się wrogowi??


Przeciez nie wszystkie miasta polskie mialyby byc bronione ale tylko kilkaset. Czyli nie walka do ostaniej kropli krwi ale relane zlazenie ze wrog nie moze byc wszedzie w jednakowej sile, ze zdobywanie wielu miast nie bedzie odbywac sie jednoczesnie, to msi trwac wiele tygodni a nawet miesiecy i o to glownie chodzi w takim konflikcie.
Realne wykorzystanie dwoch czynnikow mogacych strategicznie zadecydowac o skutecznosci polskiej obrony czyli duzej ilosci miast oraz duzego potencjalu ludzkiego.
Takiej armi pancernej jak Rosjanie czy Niemcy teoretvcznie nigdy miec nie mozemy tak samo takiego duzego lotnictwa takze musimy narzucic walke w terenie i okolicznosciach ktore pozwola nam wykorzystac NASZA strategiczna przewage.

P.S. Już widzę ukrytą brygadę atakującą z zaskoczenia rosyjski batalion zmechanizowany, niestety ten drugi by ją zniszczył
.

Z tego Twojego tekstu wynika tylko ze Ty Piter nadal chyba nie rozumiesz sposobu dzialania wojsk obrony terytorialnej. One maja sie BRONIC w przygotowanym do tego terenie do ktorego obrony sa specjalnie szkolone a nie atakowac na otwartym polu. Taka brygada dzialajca w OBRONIE np. okreslonego miasta moglaby w stanie skutecznie powstrzymac rosyjska dywizje zmechanizowana.
Gorska brygada OT, moze bez problemu opozniac dzialnie 1 DZ w terenie gorskim.
UvJ
Ostatnio edytowano 4 paź 2007, o 09:31 przez Von Jungingen, łącznie edytowano 1 raz
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Następna strona

Powrót do Siły zbrojne świata

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości