Przygotowania do wojny w państwach UE

Dyskusje na temat sytuacji kryzysowych i konfliktów zbrojnych.

Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez Tartyron » 24 maja 2018, o 07:58

Nie bardzo wiedziałem gdzie wrzucić ten wątek dlatego zdecydowałem się na ten dział.

Temat dotyczy wydarzeń ostatnich 2-3 lat. Zakładam wątek jednak dopiero dziś - bo zaczął nas bezpośrednio dotyczyć.

Zaczęło się na Litwie. Wiadomo że ten kraj jak i reszta krajów Bałtyckich obawia się Rosyjskiej agresji najbardziej

https://www.wprost.pl/swiat/489312/Litw ... pacji.html

Litwa szykuje się do wojny? Ulotki z instrukcjami co robić w razie okupacji


Jest też Estonia.

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wlad ... ne-z-rosja
Władze Estonii będą rozdawać mieszkańcom broszury, które przygotują ich na wojnę z Rosją


Na razie jednak były to zwykłe nerwowe akcje małych krajów graniczących z Rosją. Nikt się za bardzo nie przejął.

Niedawno jednak temat tylko "otarł się" o Finlandię - ze względu na ich neutralność.

http://www.rp.pl/Polityka/180529681-Fin ... wojny.html

Finlandia nie wyśle broszury o tym co robić w czasie wojny


Oraz wybuchł w Szwecji.

http://wyborcza.pl/7,75399,23434861,szw ... wojne.html
Szwecja radzi obywatelom, jak przygotować się na wojnę. Przez zagrożenie ze strony Rosji


Natomiast dziś na Forsalu można było przeczytać taki artykuł. To dotyczy już naszego kraju.

http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci ... wojny.html

Ministrowie będą ćwiczyć procedury podejmowania decyzji na wypadek wojny


Jednocześnie prowadzimy politykę ściągania do siebie jak największej ilości żołnierzy z USA - jak najszybciej. Po prostu przetargami często kupujemy ich fizyczną obecność u nas.

Dziś na Defence24 taki artykuł.

http://www.defence24.pl/mon-przedstawia ... i-bojowymi
Przekazaliśmy Amerykanom naszą propozycję wraz z uzasadnieniem, i obejmuje ona rozmieszczenie dywizji wraz z jednostkami bojowymi. Podchodzimy jednak do tej sprawy elastycznie i będziemy rozważać różne rozwiązania zakładające stałe wzmocnienie amerykańskich zdolności na terenie Polski – mówi w rozmowie z Defence24.pl Tomasz Szatkowski, Podsekretarz Stanu w MON.


Rozumiem że niektórzy mogą uznać to podejście za nieco alarmistyczne ale to nagromadzenie ćwiczeń i działań w ostatnich dniach i w różnych krajach jest nieco niepokojące.
O tym co jest słuszne a co nie - decyduje zwycięzca po konflikcie.
Tartyron
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1251
Dołączył(a): 22 cze 2015, o 14:26

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez jasiol » 24 maja 2018, o 13:19

Sytuacja w Rosji coraz mniej stabilna, więc na wszelki wypadek...
Putin co prawda się zakopał w Syrii i na Ukrainie, ale zawsze ktoś (jego sojusznik albo wróg) może wpaść na pomysł krótkiej zwycięskiej wojenki.
jasiol
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 490
Dołączył(a): 21 cze 2010, o 19:17
Lokalizacja: kraków

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez Darth Stalin » 24 maja 2018, o 13:45

jasiol napisał(a):Sytuacja w Rosji coraz mniej stabilna, więc na wszelki wypadek...
Putin co prawda się zakopał w Syrii i na Ukrainie, ale zawsze ktoś (jego sojusznik albo wróg) może wpaść na pomysł krótkiej zwycięskiej wojenki.

Niby gdzie "mniej stabilna"? ::) :o
I w jaki sposób
Putin co prawda się zakopał w Syrii i na Ukrainie
???
Znowu jakieś
bajki z mchu i paproci

;D ;D ;D :P
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4551
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez ZenekHarkotPKS » 24 maja 2018, o 14:14

Nawet biorniacy tezy, ze Rosja zostala sprowokona w Gruzji oraz Ukrainie nie moga zaprzeczyc faktom, ze rosyjskie czolgi wiechaly do swoich bylych republik.
Obawy Lity,Lotwy,Estonni wydaja sie uzasadnione.
Finlandia musi byc ostrozna albowiem z historii wynika ,ze jak cos sie dzieje w Rosjii to ich tez cos moze spotkac.
Do Szwecji to radze pojechac i zobaczyc (bylem w ubieglym miesiacu po 10 letniej przerwie).......powiem tak,ten kraj chyba naprawde upadnie jak zabraknie pieniedzy na zasilki.
Za 10 lat beda plonac przedmiescia, a za 20 bedzie "Liban Polnocy" i te braszurki beda przydatne.
Co sie tyczy Polski po katastrofie Smolenskiej nastapila kolejna katastrofa....... biurokracyjna, wiec nie ma sie co dziwic .
W zasadzie nalezy spytac,dlaczego tak pozno?
Wojska "sojusznicze" to jest przekaz na wypadek gdyby Rosjanie poraz kolejny inaczej postrzegali porozumienia/ustalenia.....nic wiecej.
Reasumujac, kazdy przypadek jest inny i o roznym stopniu obaw/ostroznosci.
ZenekHarkotPKS
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 179
Dołączył(a): 31 mar 2015, o 21:20

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez DBR » 24 maja 2018, o 18:26

Wątek bardziej do Kantyny, ale zabawmy się.

Sytuacja wygląda źle, acz nie z tej strony Tartyron, z której przez krzywe zwierciadło patrzysz.

Ewidentnie skończył się w Europie i na świecie okres radosnej beztroski i poczucia bezpieczeństwa, jaki nastał po zakończeniu "Zimnej wojny". Rosja po okresie jelcynowskiej smuty znów poczuła siłę i chęć stania się światowym rozgrywającym. W dużej mierze to efekt jej "władcy", ale i błędów "obrońców demokracji", którzy zburzyli pewien stan równowagi w Afryce pn i na Bliskim Wschodzie co jest swoistym paradoksem. Owszem pułkownik Kadafi, Sadam Hussein, i inni byli dyktatorami i wiele osób w Libii, Iraku cierpiało i było prześladowanych. W porównaniu do tych cierpień i skali represji liczba ofiar po obaleniu dyktatur jest o rząd albo i dwa większa. Czy było warto wywracać stolik?

Nie rozwiązało to żadnego problemu (zwłaszcza Kurdystanu), a jedynie dało pole do popisu tym trzecim, którzy chcą zyskać i połowić w mętnej wodzie - jak Rosja i zmierzająca ku dyktaturze Turcja.

Stąd wiele osób widzi analogię do końca lat 30-tych. Wojna w Syrii=Wojna domowa w Hiszpanii, Legion Condor=kontyngent rosyjski... Krym jako Sudety, Porozumienia w Mińsku jak takie pomniejsze Monachium. To wszystko wraz z groźną retoryką Kremla (w dużej mierze obliczonej na rynek wewnętrzny dla uzasadnienia problemów) powoduje stan zagrożenia.

Dla nas o tyle zły, że o ile w innych państwach władze, czyli także odpowiedni ministrowie poprzez swoich urzędników UCZĄ i INSTRUUJĄ społeczeństwa jak reagować w sytuacji zagrożenia, a u nas to dopiero ministrowie mają się tego uczyć - a to pokazuje skalę naszego upadku jako państwo :-(
Ale jak i kiedyś jesteśmy silni zwarci i gotowi, WOT na Specnaz, nie oddamy ani guzika, 4 dywizja (taka wariacja 5 kolumny w WP swoją drogą ;-) ) i skłócanie sobie innych sąsiadów.

Bardziej niż Rosji obawiam się naszych władz, które rozbudzają w niej wroga, podczas gdy de facto nie ma między nami obecnie żadnych pretensji terytorialnych, żadnych kwestii obrony mniejszości rosyjskiej czy prawosławnej. To my sami tworzymy sobie wroga.

Wielka wojna w Europie nie wybuchnie IMHO - Europa jest z Rosją i na odwrót zbyt powiązana gospodarczo i od siebie zależna. Handel, rynki zbytu, ewentualne sankcje to teraz groźniejsza broń niż czołgi czy nawet broń atomowa. Co nie wyklucza lokalnych konfliktów takich jak Ukraina czy inne państwa z dużą liczbą rosyjskiej mniejszości - i my jeśli zbyt prowokacyjnie będziemy rozjuszać niedzwiedzia chcąc być laskawym dla nowego wielkiego brata w odruchu murzyńskości władz.
Avatar użytkownika
DBR
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2106
Dołączył(a): 16 lip 2015, o 20:57

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez jasiol » 24 maja 2018, o 20:39

Darth Stalin napisał(a):
jasiol napisał(a):Sytuacja w Rosji coraz mniej stabilna, więc na wszelki wypadek...
Putin co prawda się zakopał w Syrii i na Ukrainie, ale zawsze ktoś (jego sojusznik albo wróg) może wpaść na pomysł krótkiej zwycięskiej wojenki.

Niby gdzie "mniej stabilna"?

W Rosji. Sprawdź proszę wielkość rezerw wszelakich Rosji, perspektywy budżetowe i biznesowe różnistych pomysłów jego ekipy, cyrki ze statystyką i w efekcie perspektywy rozwoju, czy pochodne od tego nastroje, które w badaniach wychodzą. Co ja poradzę, że to wszystko idzie nie w kierunku, którego by sobie samdzierżawie zażyczyło?

Darth Stalin napisał(a):I w jaki sposób
Putin co prawda się zakopał w Syrii i na Ukrainie

Normalnie. Jeśli nie będzie pilnował UKR (pod postacią stojących na granicy, gotowych do reakcji wojsk czy inwestycji w umożliwienie funkcjonowania Krymu) to po Noworosji i Naszkrymie zostanie tylko swąd niepranych onuc. Jak się wycofa z Syrii, to szlag trafi wywalczone wpływy. Jedno i drugie kosztuje i to sporo, a tu jeszcze wyścig atomowy z USA, bombowce do dyscyplinowania Chin i agresywnie stojące bazy ABM w Polsce i Rumunii.
Poprzednie wojny Putina były klasyką "krótkiej, zwycięskiej wojenki", w tych nie wyszło i Rosji nie stać na kolejny konflikt.

Znowu jakieś
bajki z mchu i paproci

Jak już pisałem, podziwiam twoją samokrytyczną postawę.
jasiol
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 490
Dołączył(a): 21 cze 2010, o 19:17
Lokalizacja: kraków

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez jasiol » 24 maja 2018, o 20:44

DBR napisał(a):Bardziej niż Rosji obawiam się naszych władz, które rozbudzają w niej wroga, podczas gdy de facto nie ma między nami obecnie żadnych pretensji terytorialnych, żadnych kwestii obrony mniejszości rosyjskiej czy prawosławnej. To my sami tworzymy sobie wroga.

Wielka wojna w Europie nie wybuchnie IMHO - Europa jest z Rosją i na odwrót zbyt powiązana gospodarczo i od siebie zależna. Handel, rynki zbytu, ewentualne sankcje to teraz groźniejsza broń niż czołgi czy nawet broń atomowa. Co nie wyklucza lokalnych konfliktów takich jak Ukraina czy inne państwa z dużą liczbą rosyjskiej mniejszości - i my jeśli zbyt prowokacyjnie będziemy rozjuszać niedzwiedzia chcąc być laskawym dla nowego wielkiego brata w odruchu murzyńskości władz.

O znowu to samo, jakbym wstępniak na sputniku czytał.
Rosja nigdy nikogo nie napadła, a jak już to w samoobronie swoich mniejszości. Nastroje antyrosyjskie rozbudzają nasi politycy idący na pasku USA, które chce nas sprowokować do wojny z miłującym pokój słowiańskim bratem.
Brakuje już tylko tezy, ze wojna ma być po to, żebyśmy kupowali w USA bron (ostatnio doszedł jeszcze LPG, widać boli ;)).

Prześliczne bzdury, ale jak ktoś chce wierzyć zamiast sprawdzić fakty...
jasiol
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 490
Dołączył(a): 21 cze 2010, o 19:17
Lokalizacja: kraków

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez DBR » 24 maja 2018, o 21:10

Wymień i wskaż te bzdury nie mające ponoć pokrycia w faktach!

Rosja (mówiąc choćby tylko o czasach najnowszych nie zagłębiając się w historię) jest państwem wybitnie agresywnym i tak Gruzja czy chociażby Krym i Donbas jest tego przykładem. Tylko, że musiały zaistnieć pewne przesłanki czy pretekst.

O ile w przypadku Krymu i Ukrainy jest to mniejszość (faktycznie spora i skłonna ku Rosji), to przykład Gruzji powinien być dla nas groźniejszą przestrogą bo tam proamerykańskie władze sprowokowały - czy też swoimi działaniami dały idealny pretekst do rosyjskiej agresji, a kraj ten został de facto porzucony przez sojuszników. W przypadku Polski przesłanek nie ma a pretekst musielibyśmy dać sami. Popatrz Finlandia - też graniczy z Rosją, też ma zaszłości i zna nienasycony charakter wschodniego sąsiada. Utrzymuje całkiem sporą jak na swoją liczebność armię jednak czy wychodzi przed szereg i ustawia się w pozycji wroga wobec Rosji - nie realnie ocenia sytuacje i robi swoje bez pokrzykiwania i napinania muskułów.

I to nie prorosyjska propaganda a po prostu obserwacje.

Czy zaś powinniśmy kupować broń i przygotowywać się do konfliktu w zaistniałej sytuacji - oczywiście. Czy od USA to już kwestia wyboru - tak natury ekonomicznej co politycznej. To rodzaj ubezpieczenia.

Ps. Aha - i Rosja nie potrzebuje wojny z Polską. Rozgrywa ją fantastycznie, w białych rękawiczkach rękoma tak pożytecznych idiotów (często bardzo krzykliwie antyrosyjskich) czy z pomocą swoich partnerów gospodarczych - Niemiec, oraz od dawien dawna sympatyzującej z Rosją Francji - państwa decydujące o kształcie EU czy nam się to podoba czy nie. My jesteśmy pionkiem na szachownicy. Blotką nie atu.
Avatar użytkownika
DBR
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2106
Dołączył(a): 16 lip 2015, o 20:57

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez Pismak » 24 maja 2018, o 22:01

No bo to naturalna sprawa. Z kim ma sympatyzować Francja czy Niemcy? Z Polską która co i rusz nie tylko wkłada im patyk w szprychy co jest naturalne w stosunkach międzynarodowych ale OFICJALNIE i NIEUSTANNIE zapewnia że żadnego europejskiego dealu między EU a ROSJĄ nie będzie tak długo jak owego dealu nie poprze USA? Że nie ma miejsca na politykę Francuską wykraczającą po za Francję bez aprobaty USA? No ludzie. Dodatkowo widać jak na dłoni że owej Niemieckiej czy Francuskiej polityki nie życzy sobie USA ani teraz ani w dającej się przewidzieć przyszłości. Z kim ma w takim razie sympatyzować Francja czy Niemcy jeśli chcą realizować swoją politykę dostosowaną do możliwości? Dodatkowo idąc o rząd wielkości w górę czyli patrząc na UE to kraj taki jak Polska jest nie jakąś ukrytą piątą kolumną organizowania jakiejś niezależnej polityki szukającej swojego miejsca między wielkimi tego świata (powiedzmy w gronie USA- Japonia/Korea Pd- Chiny- Indie- Brazylia-FR itd) to Polska jest tu jawnym wrogiem w opinii USA ma zadanie sabotowania wszystkich posunięć mogących zbliżać stanowisko UE do FR (bo na innych polach/krajach nie mamy żadnego znaczenia). Dlatego jeśli UE będzie dążyła do konsolidacji to Polska stanie się nie tyle państwem niewygodnym co po prostu WROGIM, państwem które należy wyeliminować z procesu decyzyjnego a jeśli się to nie uda to po prostu wyrzucić ją po za nawias czy nawet po za UE. UE jako twór polityczny musi złamać Polskę bo Polska nijak nie chce brać udziału w tworzeniu z UE silnej struktury w rozumieniu Niemiec i Francji. Koniec końców najprostszym rozwiązaniem jeśli polityka USA się nie zmieni będzie usunięcie Polski ze struktur politycznych (poprzez takie rozwiązania które zmarginalizują znaczenie Polski w różnych mechanizmach decyzyjnych). Panowie albo wóz albo przewóz. Nie można liczyć na to ze za każdym razem kiedy USA będzie to na rękę Polska będzie obrzucała gównem próby wypchnięcia USA z rozliczeń z FR i UE a UE w nieskończoność będzie odsuwała ten problem w przyszłość do "późniejszego rozpatrzenia".
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2405
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez Tartyron » 25 maja 2018, o 06:24

Swoistym katalizatorem do chaosu w Europie mogą być przyszłe wybory do Europarlamentu.

Biorąc pod uwagę jak zmieniła się optyka społeczeństw w ostatnich latach i wyniki wyborów w poszczególnych krajach (Polska, Węgry, Grecja, Włochy, Austria, Rumunia, Czechy, Słowacja) jak również wzrost zachowań konserwatywnych we wszystkich praktycznie społeczeństwach - nie jest pewne że liberałowie utrzymają większość w EU. A to by oznaczało kompletny paraliż EU jako instytucji i powrót do umów bilateralnych.

Swego czasu Stratfor pokazał fajną mapkę jak może się podzielić EU ze względu na światopogląd i ekonomię. Jest to dosyć stare info - ale ostatnie wydarzenia zarówno w Hiszpanii jak i we Włoszech sprawiają że nie mogę sobie o niej nie przypomnieć.

Z Forsala

http://forsal.pl/artykuly/949134,stratf ... aliza.html

Obrazek

Jeżeli faktycznie doszłoby do takiego rozdrobnienia to przygotowania indywidualne nabierają nowego znaczenia.

Dodatkowo - Austria raczej dołączy do bloku "Handlowego" niż do centrum - biorąc pod uwagę preferencje tamtego społeczeństwa po ostatnich wyborach.
O tym co jest słuszne a co nie - decyduje zwycięzca po konflikcie.
Tartyron
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1251
Dołączył(a): 22 cze 2015, o 14:26

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez Darth Stalin » 25 maja 2018, o 10:38

Całą tą "analizę" to sobie można w buty wsadzić - chociażby dlatego, że UK w UE nie będzie, a Irlandia wprost przeciwnie - zdecydowanie orientuje się na Brukselę; Bałtowie nie chcą mieć nic wspólnego z nami, już prędzej ze Skandynawią i Niemcami. Itd. itp.
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4551
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez Tartyron » 25 maja 2018, o 11:07

Darth Stalin napisał(a):Całą tą "analizę" to sobie można w buty wsadzić - chociażby dlatego, że UK w UE nie będzie, a Irlandia wprost przeciwnie - zdecydowanie orientuje się na Brukselę; Bałtowie nie chcą mieć nic wspólnego z nami, już prędzej ze Skandynawią i Niemcami. Itd. itp.


Ta mapa nie pokazuje "sojuszy" - tylko podział europy ze względu na podejście do przyszłości. To co mamy wspólnego z Bałtami - to obawa przed Rosją. Zarówno dla nas jak i dla nich - bezpieczeństwo jest sprawą podstawową. Kształtującą społeczeństwo.

Co do Irlandii - Po wyjściu UK z unii Irlandia będzie miała podobne znaczenie co Islandia. Poza szlakami komunikacyjnymi i z koniecznością importowania wszystkiego na wyspę z kontynentu. No chyba że dogada się w sprawie cła z UK.
O tym co jest słuszne a co nie - decyduje zwycięzca po konflikcie.
Tartyron
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1251
Dołączył(a): 22 cze 2015, o 14:26

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez rpg7 » 25 maja 2018, o 12:03

jasiol napisał(a):
Darth Stalin napisał(a):
jasiol napisał(a):Sytuacja w Rosji coraz mniej stabilna, więc na wszelki wypadek...
Putin co prawda się zakopał w Syrii i na Ukrainie, ale zawsze ktoś (jego sojusznik albo wróg) może wpaść na pomysł krótkiej zwycięskiej wojenki.

Niby gdzie "mniej stabilna"?

W Rosji. Sprawdź proszę wielkość rezerw wszelakich Rosji, perspektywy budżetowe i biznesowe różnistych pomysłów jego ekipy, cyrki ze statystyką i w efekcie perspektywy rozwoju, czy pochodne od tego nastroje, które w badaniach wychodzą. Co ja poradzę, że to wszystko idzie nie w kierunku, którego by sobie samdzierżawie zażyczyło?


Ja np. sprawdziłem-mimo sankcji od stycznia 2017 mają wzrost gospodarczy

https://tradingeconomics.com/articles/02012018142229.htm

Odbudowali rezerwy walutowe:

https://tradingeconomics.com/russia/foreign-exchange-reserves

Złota to obok Chin, kupują najwięcej na świecie. Rzeczywiście tragedia się kroi na Kremlu.

https://tradingeconomics.com/russia/gold-reserves


Normalnie. Jeśli nie będzie pilnował UKR (pod postacią stojących na granicy, gotowych do reakcji wojsk czy inwestycji w umożliwienie funkcjonowania Krymu)
Stan permanentnego chaosu na wschodzie wykańcza UA, nie FR. Wojska musza być gotowe do reakcji zawsze więc nie wiem co to za bzdury. W Krym oczywiście mogli w ogóle nie inwestować ale wówczas mieszkańcy półwyspu patrzyli by na nich tak samo jak na UA, która przez ćwierć wieku niczego tam nie inwestowała, a nawet nie potrafiła załatwić spraw typu autonomia kulturowa dla Tatarów. Szkoły z językiem krymsko-tatarskim pojawiły się na dużą skalę po 2014, podobnie jak język urzędowy.

Jak się wycofa z Syrii, to szlag trafi wywalczone wpływy. Jedno i drugie kosztuje i to sporo,
Nie więcej niż 2% wydatków na wojsko. Na pewno bankructwo zagląda im przez Syrię w oczy. Znaczy co mają wycofywać- brygadę piechoty morskiej, żandarmerię czy kontraktorów Wagnera? Ty naprawdę nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz skoro wydaje ci się, że to Rosjanie ponoszą ciężar walk w Syrii.

Rosjanie mistrzowsko rozegrali to co mogli na froncie dyplomatycznym czyli skaptowali Turków i Katar. Do tego zaangażowali swoich negocjatorów na dole i okazało się, że konflikt w znacznej mierze rozwiązał się przy zielonym stoliku.
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4431
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez Badluck13 » 29 maja 2018, o 22:12

rpg7 napisał(a):
Odbudowali rezerwy walutowe:

https://tradingeconomics.com/russia/foreign-exchange-reserves


Z podniecaniem się wysokością rezerw walutowych fajnie się rozprawił użytkownik cimas w tym temacie:
viewtopic.php?f=6&t=7036&start=2625#p299522
cimas napisał(a):
Rosyjskie rezerwy walutowe najwyższe od grudnia 2014 - 387 mld $

Zgadza się. Sam się dziwiłem już jakiś czas temu że im nie ubywa. Ktoś bardziej rozeznany (chyba nawet w tym wątku) stwierdził wtedy że "na początek" drenują sobie fundusz rezerw narodowych. I rzeczywiście sami Rosjanie tak twierdzą:
Wiadomość z września 2015: rosyjski minister finansów wyraża obawe że ten fundusz wyczerpie się do konca 2016.
http://www.cnbc.com/2015/10/27/russias-reserve-fund-could-run-empty-in-2016.html

Można samemu pogoglac. Strona rosyjskiego ministerstwa finansow. Mozna kliknąć na dokument w tym linku:
http://old.minfin.ru/en/reservefund/statistics/amount/
Stan funduszu co miesiąc od początku 2015 (mld $):
01.04.2016 50,60
01.03.2016 49,90
01.02.2016 49,72
01.01.2016 49,95
01.12.2015 59,35
01.11.2015 65,71
01.10.2015 70,51
01.09.2015 70,69
01.08.2015 72,93
01.07.2015 76,83
01.06.2015 76,25
01.05.2015 76,41
01.04.2015 75,70
01.03.2015 77,05
01.02.2015 85,09
01.01.2015 87,91

Jak widać przez cały rok 2015 ubyło prawie 40mld. Jeśli tempo się utrzyma, to starczy trochę dłużej niż do końca 2016.
Potem jest jeszcze fundusz dobrobytu, tylko to miało zabezpieczać ich emerytury. Na razie jest tam według strony ministerstwa ~70mld i jest to kwota raczej stabilna przez ostatnie lata:
http://old.minfin.ru/en/nationalwealthfund/statistics/amount/.

Czyli rezerwy jeszcze maja... ale nie jest tak że ich nie przejadają.

cimas napisał(a):Mały "update".
- Funduszu Rezerw w Rosji już oficjalnie nie ma (w sensie że jest puty)
http://old.minfin.ru/en/reservefund/statistics/volume/
Kwota na 01.01.2018 -> 0

- Fundusz bogactwa narodowego (National Wealth Fund) zaczyna się im kurczyć (dotąd kwota była stabilna).
http://old.minfin.ru/en/nationalwealthfund/statistics/volume/
Od 01.09.2017 do 01.01.2018 spadło z 75mld $ do 65mld $. O ile się nie mylę to ten fundusz to ich emerytury (według wiki: "the fund's main responsibilities is to support the Russian pension system"), ale może ktoś kto się lepiej rozeznaje określi to dokładniej.
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4916
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Re: Przygotowania do wojny w państwach UE

Postprzez Pismak » 29 maja 2018, o 22:53

Wraz ze wzrostem cen ropy na wzrosnąć poziom przychodów budżetowych z jej sprzedaży. Jeżeli wzrośnie do 60 dolarów, podniosą się one do 2,8 bln rubli. Jednak te środki zgodnie z nowo przyjętą regułą budżetową w pierwszej kolejności zostaną przeznaczone na uzupełnienie rezerw Funduszu Bogactwa Narodowego, które zostały uszczuplone w okresie kryzysu cen ropy naftowej w latach 2015-2016.

Reguła została zapisana latem w kodeksie budżetowym i ma ochronić przed nadużyciami polityków.
I chyba fundusz rezerw miał służyć właśnie do tego by w przypadku spadku cen ropy uzupełniać z niego dziurę budżetową? Znaczy głupole uzupełniali dziurę w budżecie pieniędzmi które do tego miały służyć zamiast jak porządny kraj łatać to pożyczkami u Sachsa albo obligacjami?

ObrazekNiektórych tyłki będą bolały tak czy inaczej. Widać też że w końcu w FR zmądrzeli i zaczęli inwestować w skup złota. Na chwilę obecną ok 20% rezerw mają w złocie- jeszcze 10 lat temu było to ok 5%.
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2405
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Następna strona

Powrót do Konflikty zbrojne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości