Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Dyskusje na temat sytuacji kryzysowych i konfliktów zbrojnych po 1991 roku aż do dziś.

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez jam » 9 lut 2015, o 23:42

Witam wszystkich
Trafiłem na to forum szukając w miarę rzetelnych, wolnych od propagandowego szaleństwa "polskich" mediów, informacji nt konfliktu na Ukrainie. Ten konflikt w moim odczuciu jest sprawą daleko poważniejszą niż się może większości wydawać. Postanowiłem zabrać głos ponieważ za bardzo niepokojące uważam to jak się dyskusja w Polsce na ten temat toczy.
Przede wszystkim przykre jest budowanie w Polsce wokół Ukrainy kolejnego podziału. Ma się wrażenie, że niewiele brakuje aby dwa skonfliktowane obozy rzuciły się sobie do gardeł. Szokująca jest ta łatwość z jaką dajemy skonfliktować i to w imię cudzych interesów.
Druga rzecz, to, że dominująca narracja, w mediach polskojęzycznych, która formatuje w tej chwili umysły ludzi jest taka, że wolna i silna Ukraina to jakiś gwarant niepodległości Polski i że Ukraina "walczy w tej chwili za Polskę". Jest to teza tak nieprawdopodobnie niedorzeczna, że dziwi mnie iż mało kto przeciwko temu nonsensowi protestuje.
Kolejna rzecz, to jak propaganda Rosyjska definiuje Polskę w tym konflikcie jako głównego prowodyra - to oczywisty nonsens, ale fakt ten mówi nam, że Rosja definiuje Polskę jako głównego swojego wroga.
Rzecz która mnie najbardziej niepokoi, to traktowanie serio tych dziecinnych rojeń o Ukrainie w NATO. Czy osoby, które o czymś takim piszą zdają sobie sprawę, co dla Rosji oznaczają amerykańskie bazy kilkaset km na południe od Moskwy? Dla mnie jest oczywiste, ze Rosja prędzej zdecyduje się na wojnę nuklearną niż do tego dopuści, a Warszawa, jako stolica głównego "wroga" Rosji będzie miejscem pierwszego ataku.
Wiele osób pisze jakoby Rosja w tej chwili próbowała zmienić status quo w Europie. To jest kolejny nonsens. Ukraina od kilkuset lat pozostaje pod kontrolą Moskwy i próba wyciągniecia jej spod tej kontroli jest próba zmiany status quo, czego próbuje w tej chwili dokonać Zachód. Tego typu zmiany nigdy nie dzieją się bez wielkich i krwawych wojen, i znów Polska leży w centralnym punkcie takiej ewentualnej wojny.
Wiele osób w Polsce sprawia wrażenie, jakby w rusofobicznym zacietrzewieniu, w interesie Ukrainy dążyło do samozagłady. To jest jakiś zbiorowy obłęd.
Zachód jest w poważnym kryzysie strukturalnym, z tego typu kryzysów w przeszłości wyjściem była wojna, która rzeczywistość resetowała. Dotychczas przez Polskę przetoczyły się dwie takie wojenne fale,: wojny napoleońskie i obie wojny światowe traktowane łącznie. Czy ludzie tutaj na prawdę pragną powtórki z historii? I taka ciekawostka: między końcem wojen napoleońskich a początkiem I wojny minęło 99 lat. Od końca I wojny 99 lat minie w 2017.
Konflikt na Ukrainie uświadomił mi jak silne jest w Polsce lobby pro ukraińskie i że są w Polsce politycy mających korzenie w banderowskim środowisku. Mam też podejrzenia graniczące z pewnością, że akcję propagandową w Polsce bezinteresownie prowadzą Ukraińscy studiujący w Polsce. Dobrze posługują się językiem polskim, co umożliwia im występowanie na forach w roli zatroskanych o Ukrainę Polaków i stwarzanie pewnego faktu społecznego.
jam
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 9
Dołączył(a): 3 lut 2015, o 12:05

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez Jarek » 9 lut 2015, o 23:48

. Czy osoby, które o czymś takim piszą zdają sobie sprawę, co dla Rosji oznaczają amerykańskie bazy kilkaset km na południe od Moskwy? Dla mnie jest oczywiste, ze Rosja prędzej zdecyduje się na wojnę nuklearną niż do tego dopuści, a Warszawa, jako stolica głównego "wroga" Rosji będzie miejscem pierwszego ataku.


Ta jasne... Jak na razie jest na coraz lepszej drodze, żeby do tego dopuścić. O tym ,że z tego powodu wywoła wojnę nuklearną ? No litości...
Jarek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4777
Dołączył(a): 23 sie 2009, o 23:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez Takanaschi » 9 lut 2015, o 23:51

Podobne ''przemyślenia'' i strachy słyszałem od klakierów którzy żyli jako tłuste ryby w poprzednim ustroju, wejdziecie do NATO to zobaczycie, atomówki w Kaliningradzie, obwody na granicy POL-BLR itd.
Obłęd w Polskich mediach widzą Ci co chcą widzieć, nasze media nie tworzą bajek o krzyżowaniu ludzi i Gruzińskich batalionach, kopiują tylko komunikaty rzecznika ATO a że są one na takim poziomie jakim są to wybacz :)
A tak na poważnie wszedzie spisek wszędzie spisek :) Mała biedna Ukraina buduje propagandowe lobby - świat sie kończy.

Ukraińcy rzucają na front wozy przeznaczone na eksport, stracą pewnie niektóre rynki i tutaj pole do popisu dla naszych polityków i firm.
Ostatnio edytowano 9 lut 2015, o 23:57 przez Takanaschi, łącznie edytowano 3 razy
Takanaschi
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 587
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 20:19

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez szmul » 9 lut 2015, o 23:51

lukanio981 napisał(a):Nie unoś sie tak, jak USA z zachodem kręci lody na BW to jest cacy? Tu jest to samo, tylko skala mniejsza, ale fakt, skurw...o i ludzi szkoda.


Siedzę wygodnie w fotelu i nie uniosłem się nawet na milimetr.

jam napisał(a): Mam też podejrzenia graniczące z pewnością, że akcję propagandową w Polsce bezinteresownie prowadzą Ukraińscy studiujący w Polsce. Dobrze posługują się językiem polskim, co umożliwia im występowanie na forach w roli zatroskanych o Ukrainę Polaków i stwarzanie pewnego faktu społecznego.


Jeden nawet działa na tym forum.
szmul
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 11141
Dołączył(a): 5 sie 2008, o 20:14

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez urbanoid » 9 lut 2015, o 23:57

A potencjalne bazy w Estonii, która przynajmniej już jest członkiem NATO, to już będą za daleko, żeby rozpoczynać wojnę nuklearną. USA oczywiście nie marzy o niczym innym jak rozmieścić miliony żołnierzy na Ukrainie i ruszać na Moskwę. <facepalm>
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez jam » 9 lut 2015, o 23:58

Jarek napisał(a):
.

O tym ,że z tego powodu wywoła wojnę nuklearną ? No litości...


Historia pokazuje, że to, iż coś w danym momencie przekracza nasza wyobraźnię wcale nie oznacza, że to coś nie może się zdarzyć, a wręcz przeciwnie. Historia jest pełna zdarzeń które przerastały wyobraźnię wielu. Twierdze z całą stanowczością, ze w przypadku wstąpienia Ukrainy do NATo użycie broni nuklearnej, np ostrzegawczy dla Zachodu atak na Warszawę, z którą przecież nikt nie będzie ginął, jet bardziej niż mniej prawdopodobne.
jam
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 9
Dołączył(a): 3 lut 2015, o 12:05

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez mjacenty » 10 lut 2015, o 00:01

jam napisał(a):Witam wszystkich

Konflikt na Ukrainie uświadomił mi jak silne jest w Polsce lobby pro ukraińskie i że są w Polsce politycy mających korzenie w banderowskim środowisku. Mam też podejrzenia graniczące z pewnością, że akcję propagandową w Polsce bezinteresownie prowadzą Ukraińscy studiujący w Polsce. Dobrze posługują się językiem polskim, co umożliwia im występowanie na forach w roli zatroskanych o Ukrainę Polaków i stwarzanie pewnego faktu społecznego.


Ja natomiast mam podejrzenie graniczące z pewnością, iż wielu podających się za zatroskanych obywateli naszego kraju
piszących na wszelkiej maści forach internetowych i rejestrujących coraz to nowe konta, nie ma z polskim obywatelstwem wiele wspólnego. Natomiast zatroskanie i obawy o Polskę są niewątpliwie "szczere i głębokie". ;)
No i ten strach ,bo to przecie Rosja . Ma atom i w kosmos lata i czapkami nas nakryje. ;)
mjacenty
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3042
Dołączył(a): 20 mar 2014, o 18:49

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez szmul » 10 lut 2015, o 00:04

A ja mam wątpliwość, czy obecne władze FR miały by dość jaj, by odpalić głowice gdyby nawet wiedziały, że amerykańskie już są w powietrzu.
Podsumowując - skrajnie przesadzasz, by nie rzec - panikujesz.
Ps. izi - jakiś namiar poproszę na ciebie, PW zwrotne u mnie nie działa.
szmul
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 11141
Dołączył(a): 5 sie 2008, o 20:14

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez Jarek » 10 lut 2015, o 00:05

A ja mam wątpliwość, czy obecne władze FR miały by dość jaj, by odpalić głowice gdyby nawet wiedziały, że amerykańskie już są w powietrzu.



Obecne może tak bo te w 95 wbrew pozorom miały chyba dość jaj biorąc pod uwagę incydent z rakietą norweską. A obecne władze nie mają jaj rozegrać UA na wschodzie.
Jarek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4777
Dołączył(a): 23 sie 2009, o 23:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez baribal » 10 lut 2015, o 00:08

szmul napisał(a):A ja mam wątpliwość, czy obecne władze FR miały by dość jaj, by odpalić głowice gdyby nawet wiedziały, że amerykańskie już są w powietrzu.


Zawsze zostaje "martwa ręka" :D
Avatar użytkownika
baribal
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 681
Dołączył(a): 26 kwi 2014, o 14:59
Lokalizacja: 71

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez jam » 10 lut 2015, o 00:35

Cóż przyszłość pokaże. Obym to ja się mylił. Uważam jednak, że jeśli Rosja utraci Ukrainę, to się z czasem rozpadnie zupełnie. Jeśli elity Rosji okażą się na tyle słabe, ze nie zdołają utrzymać Ukrainy, to po kolei będą jej odpadać kolejne prowincje. Fundamentem każdego państwa jest to czego nie widać, czyli tajne służby, a te Rosja wciąż zdaje się mieć silne i wierne, dlatego osobiście nie obstawiałbym słabości elit rosyjskich.
jam
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 9
Dołączył(a): 3 lut 2015, o 12:05

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez Jarek » 10 lut 2015, o 00:38

Cóż przyszłość pokaże. Obym to ja się mylił. Uważam jednak, że jeśli Rosja utraci Ukrainę,


Rosja utraciła Ukrainę a nie utraci. To już się dzieje. A rosyjskie 'elity" robią wszystko aby pozbyć się zupełnie wpływów...
Jarek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4777
Dołączył(a): 23 sie 2009, o 23:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez Recoil » 10 lut 2015, o 00:40

jam napisał(a):Trafiłem na to forum szukając w miarę rzetelnych, wolnych od propagandowego szaleństwa "polskich" mediów, informacji nt konfliktu na Ukrainie.


Ja też, witam w klubie. :)

Przede wszystkim przykre jest budowanie w Polsce wokół Ukrainy kolejnego podziału. Ma się wrażenie, że niewiele brakuje aby dwa skonfliktowane obozy rzuciły się sobie do gardeł. Szokująca jest ta łatwość z jaką dajemy skonfliktować i to w imię cudzych interesów.


Tak. Przy czym jako że propaganda w polskich mediach jest propagandą (pro)ukraińską, to ludzie zmanipulowani propagandą są raczej po stronie wspierającej Ukrainę i to raczej wśród nich można zauważyć różnego rodzaju postawy nacechowane brakiem zdrowego rozsądku i zrównoważenia emocjonalnego.

Dla mnie też szokujące jest to, jak łatwo ludzie ulegają (pro)ukraińskiej propagandzie, a także to, że w polskich mediach jest to temat tabu - nie ma dyskusji, nie ma żadnym wzmianek o moim zdaniem oczywistym uczestnictwie polskich mediów w wojnie informacyjnej wokół konfliktu na Ukrainie. Medialnie ten temat po prostu nie istnieje.

Z tego co ja pamiętam, to były już dwie sytuacje, wokół których rzekomo wolne/niezależne polskie media trzymały wspólny front propagandowy:

1. Wydarzenia w byłej Jugosławii, kiedy polskie media obsmarowywały Serbów, jednocześnie wybielając, chociażby "przemilczająco" Albańczyków.

2. Dyskryminacja mniejszości polskiej na Litwie, na którą chyba był jakiś "szlaban" w latach 90'tych.

W tej pierwszej sytuacji można podejrzewać działanie pod dyktando USA, w tej drugiej forsowanie doktryny Giedroycia, popularnej wśród polskich "elit". Teraz w przypadku konfliktu na Ukrainie mamy jedno i drugie na raz..

Druga rzecz, to, że dominująca narracja, w mediach polskojęzycznych, która formatuje w tej chwili umysły ludzi jest taka, że wolna i silna Ukraina to jakiś gwarant niepodległości Polski i że Ukraina "walczy w tej chwili za Polskę". Jest to teza tak nieprawdopodobnie niedorzeczna, że dziwi mnie iż mało kto przeciwko temu nonsensowi protestuje.


Dokładnie, jest to po prostu nonsens.

Wiele osób pisze jakoby Rosja w tej chwili próbowała zmienić status quo w Europie. To jest kolejny nonsens. Ukraina od kilkuset lat pozostaje pod kontrolą Moskwy i próba wyciągniecia jej spod tej kontroli jest próba zmiany status quo, czego próbuje w tej chwili dokonać Zachód. Tego typu zmiany nigdy nie dzieją się bez wielkich i krwawych wojen, i znów Polska leży w centralnym punkcie takiej ewentualnej wojny.


Kilkaset lat to kilkaset lat, dużo ważniejsze moim zdaniem jest ostatnie ~20 lat. Był pewien niepisany status quo, na mocy którego Ukraina była taka jaka była - poza granicami Rosji, ale w dużej mierze w sferze jej wpływów. Ukraina miała integralność terytorialną, co oznaczało zachowanie obszarów z ludnością rosyjską, Rosja dotowała ją poprzez tańszy gaz, ale żądała też czegoś w zamian. I ten status quo zburzyli nie Rosjanie, a Ukraińcy, którzy teraz obłudnie robią z siebie ofiary. Po prostu, jeżeli ma być wieloetniczna "Czechosłowacja" czy "Jugosławia", to koniecznie jest respektowanie i dzielenie się władzą z drugą stroną. A Ukraińcy zachłannie i tak naprawdę bezczelnie domagają się z jednej strony granic zawierających obszary z ludnością rosyjską, ale z drugiej odmawiają respektowania i dzielenia się wpływem na kraj z Rosjanami.

Swoją drogą, w tym kontekście wielkim kłamstwem polskich mediów jest to, że Ukraińcy rzekomo walczą o swoją wolność - jest to oczywiście kłamstwo, w rzeczywistości Ukraińcy walczą o swoją hegemonię nad mniejszością rosyjską.

Wiele osób w Polsce sprawia wrażenie, jakby w rusofobicznym zacietrzewieniu, w interesie Ukrainy dążyło do samozagłady. To jest jakiś zbiorowy obłęd.


Dokładnie. Ja sam jestem "rusofobem" w takim sensie, że mam złe zdanie o Rosji i Rosjanach, ale moim zdaniem powinniśmy być w pierwszej kolejności pro-polscy, a nie anty-rosyjscy. Ale niestety wielu ludzi ma prawdziwą, emocjonalnie histeryczną fobię, która moim zdaniem czyni ich anty-rosyjskimi kosztem bycia pro-polskimi.

Konflikt na Ukrainie uświadomił mi jak silne jest w Polsce lobby pro ukraińskie i że są w Polsce politycy mających korzenie w banderowskim środowisku.


Ja interesuję się kwestiami ukraińskimi od dawna i wiedziałem o tym na długo przed tym konfliktem. To jest jeszcze jeden temat tabu, nieobecny w polskich mediach. Między innymi wśród osób zainteresowanych taką tematyką nie jest żadną tajemnicą to, że państwo polskie dotuje pewną organizację, której członkowie dziwnie często żywią bardzo ciepłe uczucia względem UPA i jednocześnie nie lubią, albo wręcz nienawidzą Polaków. I mówię tutaj o organizacji działającej w Polsce. Nie napiszę otwarcie o jaką organizację chodzi, bo nie chcę być w razie czego targany po sądach, ale jak ktoś poszuka tej informacji, to ją znajdzie, bo nie jest to żadna wielka tajemnica, pomimo bycia tematem tabu w mediach.

Mam też podejrzenia graniczące z pewnością, że akcję propagandową w Polsce bezinteresownie prowadzą Ukraińscy studiujący w Polsce. Dobrze posługują się językiem polskim, co umożliwia im występowanie na forach w roli zatroskanych o Ukrainę Polaków i stwarzanie pewnego faktu społecznego.


Ukraińcy studiujący w Polsce? Jasne. Ale oprócz nich jest też "stara" mniejszość ukraińska w Polsce, ta mieszkająca tu już od czasów PRL. Nie ma na to konkretnych dowodów, ale jest rzeczą praktycznie niemożliwą, abyśmy nie mieli w Polsce Ukraińców uprawiających propagandę przy wykorzystaniu perfekcyjnej znajomości polskiego. Bo jakoś nie wyobrażam sobie, aby chociażby ludzie z organizacji wspomnianej akapit wyżej siedzieli spokojnie i nic nie robili - na bank część z nich siedzi przed komputerami i udaje Polaków, zagrzewając nas do walki o Ukrainę.
Recoil
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 301
Dołączył(a): 27 gru 2014, o 00:53

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez Lumen » 10 lut 2015, o 00:41

Ale co ma jedno do drugiego...
Na razie ostatnie kilkanaście miesięcy pokazuje jak słaba jest ta Ukraina i jej społeczeństwo - niby Europa a w zasadzie jakieś postkolonialne, afrykańskie państewko...
Gdyby nie to że FR interwencją podrażniła ambicje pewnych państw (widzieli jakiś gruby interes w nowej koloni - na Ukrainie? ) to by już nie było Ukrainy...
A tak trwają targi, a na ich tle wojna...
Lumen
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2278
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 06:52

Re: Konflikt na Ukrainie - DYSKUSJA

Postprzez Jarek » 10 lut 2015, o 00:42

Gdyby nie to że FR interwencją podrażniła ambicje pewnych państw (widzieli jakiś gruby interes w nowej koloni - na Ukrainie? ) to by już nie było Ukrainy...


A gdyby babcia miała wąsy? W tym właśnie sęk, że ambicją pewnych państw jest oderwanie UA od rosyjskich wpływów itp.
Jarek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4777
Dołączył(a): 23 sie 2009, o 23:32
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Współczesne konflikty zbrojne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości