Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydzielone)

Dyskusje na temat sytuacji kryzysowych i konfliktów zbrojnych.

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Badluck13 » 26 kwi 2016, o 00:41

Foxxnews napisał(a):Na podstawie tego co widzę i notuję, uważam że w jakimś momencie ktoś zobaczył w Biłeckim zdolnego gościa i zdecydował się na dalekosiężny, rozłożony na lata jak nie dekady, projekt przez samego zainteresowanego odniesiony do stylu Sinn Féin. Obstawiam jakąś agendę - wszak agencji w US dostatek - o nieco subtelniejszym stylu działania, niż CIA. Są mocniejsi od Kongresu. Po poniższym oświadczeniu w związku z blokadą przez Kongres wsparcia i szkolenia "Azowa" - rzecznik Departamentu Stanu tę jedną jedyną jednostkę wymienia z nazwy:

https://www.youtube.com/watch?v=VpzcSnVZ8kc

- nastąpiło wspomniane wyżej zaproszenie do Estonii, pojawili się urlopowani instruktorzy "na standardach NATO", własna szkoła oficerska, szkoła sierżantów, a wiewiórki donoszą że mogą pojawić się Javeliny...

Początek kariery Biłeckiego upatrywałbym jednak gdzie indziej.
Konkretnie w Prawym Sektorze mającym na pieńku z Awakowem.
Znaleźli przeciwwagę dla PS, pozwolili rozwinąć się do etatu pułku (wrzesień 2014). Tutaj bym upatrywał początek kariery zarówno samego Biłeckiego jak i założonego przez niego Azova.
Kto ich teraz promuje - nie wiem, ale początki widzę w budowaniu przeciwwagi wobec PS i Jarosza.

A co Miszy, on za to ma na pieńku z Awakowem. On publicznie krytykuje Awakowa, ten co chwila łapie na łapówie kogoś z odeskich urzędów. W dodatku widzę PR-owe pompowanie Sakaszwilego. Nie wszedł w konflikt z Poroszenką, który do końca nie może ogarnąć Awakowa i jego gierek (afera z plecakami i jego synem była poważna, a koleś dalej na stanowisku).


PS.
Foxxnews napisał(a):Obrazek
(po prawej stronie Biłeckij)

A po lewej Korczyński, facet z UNA-UNSO który dał podwaliny batalionowi "Święta Maria", ale to tak na marginesie.
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4916
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez rpg7 » 26 kwi 2016, o 08:45

Korczyński miał nawet rozdział w Partii Euroazjatyckiej Dugina.
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4431
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Foxxnews » 26 kwi 2016, o 16:29

Badluck13 napisał(a):Początek kariery Biłeckiego upatrywałbym jednak gdzie indziej.
Konkretnie w Prawym Sektorze mającym na pieńku z Awakowem.
Znaleźli przeciwwagę dla PS, pozwolili rozwinąć się do etatu pułku (wrzesień 2014). Tutaj bym upatrywał początek kariery zarówno samego Biłeckiego jak i założonego przez niego Azova.

Kto ich teraz promuje - nie wiem, ale początki widzę w budowaniu przeciwwagi wobec PS i Jarosza.

Tyle, że fakty są jawne i tu nie ma miejsca na przypuszczenia. Biłeckij jako wieloletni lider nacjonalistów ze wschodniej Ukrainy, gdy tylko w następstwie pomajdanowej amnestii dla więźniów politycznych po odsiadce niemal dwóch lat wyszedł, otrzymał od Jarosza funkcję szefa Prawego Sektora - Wschód (województwa: charkowskie, donieckie, połtawskie i ługańskie)

Obrazek
Obrazek

Na przełomie kwietnia i maja 2014 w związku z wcześniejszymi anarchizującymi działaniami PS - Zachód (szef: "Saszko Biłyj") i poparciem większości PS Jarosza dla takich akcji oraz postępami "separatystów" w odpowiedzi na "zielone ludziki" powstał partyzancki oddział "czarnych" - "Czarny Korpus". Podobno pierwsza ich fotka:

Obrazek

Widząc jak wygląda "integracja" ochotniczych oddziałów z MON i jak są traktowane przez Sztab Generalny z wielkim trudem udało się Biłeckiemu przekonać swoich ludzi - wtedy nacjonalistów z Charkowa i kiboli Metalista, by się zalegalizować nie jako Obrona Terytorialna (MON), a de facto specjalna jednostka milicji. 03.05.2014 powstaje pododdział specjalnego przeznaczenia MSW "Azow". Przysięgę przyjmuje Biłeckij.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pierwsze zaskoczenie - mimo takiego formalnego usytuowania od razu odpalają punkt rekrutacyjny dla ochotników - nacjonalistów z Europy Zach. prowadzony przez Gastona Bessona (wtedy się nimi zainteresowałem)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
(no i pojawili się "młodzi ukraińscy nacjonaliści")

"Na otwarcie", 08.05. pod Mariupolem uprowadzają pierwszego ministra obrony "donieckiej republiki ludowej" Kakidzjanowa, co roztrąbiły ukraińskie wiadomości.

https://www.youtube.com/watch?v=rg2VdUBpEjY
(angielskie napisy)

To był moment, gdy "Azow" pojawił się "w eterze". Miesiąc później razem z "Dnipro-1" i pododdziałami Gwardii Narodowej MSW wyzwalają wspomniany Mariupol. W sierpniu walczą w Iłowajsku - Biłeckij wyprowadza walczącą tam kompanię "Azowa" tuż przed domknięciem "kotła". Dzięki kasie miejscowego oligarchy, Taruty, oraz wolontariuszom z Mariupola budują pas umocnień w Szirokino. Na początku września dzięki wielkiemu fartowi oraz rewanżowi za wcześniejszą pomoc artyleryjskiej jednostki pograniczników udaje im się utrzymać blokadę wjazdu do Mariupola od wschodu.

Dopiero po tym wszystkim zostaje podjęta decyzja o przeniesieniu ich w skład Gwardii Narodowej MSW i rozpoczęciu przeformowywania w specjalny pułk szturmowy - co dało zielone światło dla zaopatrzenia w ciężki sprzęt z państwowego arsenału. Większość "cudzoziemców" musiała wrócić do domów, a kilkunastu wcześniejszych weteranów z zagranicy zostało na oficjalnych kontraktach instruktorów. W miejsce tych pierwszych pojawiło się wielu doświadczonych żołnierzy regularnych jednostek MON, głównie piechoty morskiej i brygad desantowo-zmechanizowanych, którzy z jakichś przyczyn woleli służbę w "Azowie". Fotka z wczoraj - przy granicy z Naddniestrzem:

Obrazek
(naszywka instruktora "azowskiego" szkoleniowego programu "Spartanin" - 4 sotnia)

A co Miszy, on za to ma na pieńku z Awakowem. On publicznie krytykuje Awakowa, ten co chwila łapie na łapówie kogoś z odeskich urzędów. W dodatku widzę PR-owe pompowanie Sakaszwilego. Nie wszedł w konflikt z Poroszenką, który do końca nie może ogarnąć Awakowa i jego gierek (afera z plecakami i jego synem była poważna, a koleś dalej na stanowisku).

No właśnie nikt na Ukrainie nie "może ogarnąć" Awakowa, mimo iż aktualnie Poroszenko ma autorski (ale autorem jest Soros ;) ) rząd, a Awakow jest w konflikcie zarówno z oligarchicznym zapleczem prezydenta, jak i Sztabem Generalnym i dowództwem ATO.

A po lewej Korczyński, facet z UNA-UNSO który dał podwaliny batalionowi "Święta Maria", ale to tak na marginesie.

Wiem, nie chciałem mnożyć wątków. Gdzie on nie był...
to be or not to be - wot woproz ;)

viewtopic.php?f=13&t=7275&p=279190#p279190
Foxxnews
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 609
Dołączył(a): 25 wrz 2015, o 16:45

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez rpg7 » 21 maja 2016, o 11:52

K24 tradycyjnie z ukraińską oficjalną narracją. Sami "nie zauważają", że domonstracja była sprzeciwem wobec konkretnej sprawy - rozpisywania na Donbasie wyborów przed uzyskaniem kontroli nad całą granicą ukraińsko-rosyjską. Wystąpienie Poroszenki wyraźnie pokazuje, że zdaje on sobie sprawę z potencjału wewnętrznego przeciwnika. Jak pisałem w pierwszej z wrzuconych Rudiemu notek, do przesilenia na linii "partia pokoju" - "partia wojny" na Ukrainie musi w końcu dojść. Zwłaszcza w kontekście, delikatnie mówiąc, zniecierpliwienia wielu Ukraińców w stosunku do pierwszej z tych grup oraz rosnącego nacisku na obie przez "sponsorów", co musi prowadzić do konfrontacji.
Jednym słowem "ktoś" na zachodzie pogrywa sobie Ukraińcami by parli do wojny. Tylko, że Bilecki nie jest chyba takim idiotą aby wierzyć, że Ukraina nawet ze wsparciem zachodu i totalną mobilizacją wygra wojnę z Rosją? Bo tym się skończy atak na Donbas i Krym. Poroszenko jest może i obrzydliwą personą tak jak ta cała oligarchiczna sitwa, ale chyba wie co się stanie gdy nakaże rozkaz do ataku. Mam też duże wątpliwości, czy przy stanie ukraińskiej gospodarki i poziomie życia rodem z czarnej Afryki przeciętnego Ukraińca w ogóle obchodzą Donbas i Krym. No ale na Ukrainie będzie jeszcze "ciekawie", oby tylko Polska trzymała się od tego jak najdalej....

ps. kolejny przewrót w Kijowie to byłby idealny casus belli dla Rosji, Amerykanie podłożą Ukrainę Putinowi ?Hmm tylko po co?
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4431
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Melon91 » 21 maja 2016, o 12:36

Żeby zafundować Rosji coś gorszego niż Afganistan? Żeby wagony trupów wracały do FR i żeby ludzie to widzieli? Żeby Rosyjska gospodarka która de facto opiera się na niewydolnym konglomeracie państwowych firm kontrolowanych przez wiernych oligarchów Putina wyciągnęła kopyta? Chyba że miałby być to "blizkrig" to wtedy można i szczęścia popróbować Gorzej jak zacznie się ta cała potencjalna heca przeciągać. Ukraińcy mają 250 tyś ludzi pod bronią. Tego nie da się tak łatwo spacyfikować jak Irak bo SZFR to nie ta liga co US army i spółka. Może dlatego Putin się cofnął przed Mariupolem bo się przestraszył że może dojść do sytuacji z której nie ma odwrotu i teraz też się cofnie.
Ostatnio edytowano 21 maja 2016, o 12:38 przez Melon91, łącznie edytowano 1 raz
Melon91
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 484
Dołączył(a): 2 wrz 2008, o 18:02

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Foxxnews » 21 maja 2016, o 12:38

Co do "pogrywania" - od początku kilka zachodnich ośrodków rozgrywa swoje sprzeczne interesy, podobnie jak rosyjskich. Nieprzypadkowo GRU polikwidowało liderów "separatystów" skaptowanych przez FSB.

Pisałem wielokrotnie, jakie jest stanowisko Biłeckiego. Mogę przypomnieć. Wypowiedź sprzed ponad roku:

https://www.youtube.com/watch?v=_g1tU-QzHwI

(...) nie liczy na pomoc Europy postrzegając zarówno elity, jak i większość w społeczeństwach państw leżących na Zachód od Ukrainy jako zupełnie sparaliżowane wspomnieniem znanych z historii kolejnych rosyjskich i sowieckich militarnych podbojów. Następstwem takiego stanu musi być mniej lub bardziej zawoalowana polityka zakomunikowana Polakom wprost słowami polskiej premiery - zamykamy się we własnym domu, chowamy dzieci i siedzimy w nadziei, że ewentualny kataklizm nas ominie. Wracając do słów Biłeckiego - z powyższych powodów uważa on jakiekolwiek szanse na realną wojskową pomoc ze strony Europy Zachodniej za równe zeru, więc nie warte rozpatrywania.

Jako kolejną stronę twórca "Azowa" wskazuje oczywiście USA. W jego opinii ze względu na dysproporcje w zasobach wszelakich jankesi mogliby "rozłożyć" Rosję w ciągu kilku miesięcy. Ale... nie chcą tego zrobić. Dlaczego? Tu Biłeckij odwołuje się do słów... Brzezińskiego. Jego zdaniem USA również paraliżuje własny demon nie pozwalający na bardziej zdecydowane ruchy. Lęk przed połączeniem potencjałów Chin i Rosji, groźnym niezależnie od tego, kto w danej chwili byłby stroną dominującą. Biłeckij należy do zwolenników tezy, że osłabienie FR na poziomie strategicznym "wepchnie ją w objęcia Chin", które przecież już teraz prowadzą dyskretną ekspansję w dalekiej tajdze i tundrze. Na razie demograficzną. Wizja ta ma mrozić krew w Waszyngtonie. Ale najwyraźniej nie w Mariupolu.

Z powyższych powodów w jego ocenie "tzw. sojusznicy" już dawno militarnie sprzedali nie tylko Krym, czy okupowane części Donbasu, ale - w razie konieczności - całą Ukrainę. Ewentualne ich kolejne działania ograniczą się, jak dotychczas, do sfery ekonomicznej. Zwraca uwagę sposób prezentacji takiej opinii - chłodna analiza bez cienia emocji. Jako bonus otrzymujemy jeszcze jedną opinię wartą odnotowania. Biłeckij twierdzi, że będąc tuż obok Rosji Ukraińcy najlepiej wiedzą, że wcale nie jest taka silna jak się maluje, w związku z czym uważa, że jeżeli Ukraina postawi się w tym konflikcie "na serio", to go po postu wygra. Tu pada bezpośrednie odwołanie do Sinn Féin jako przykładu skutecznej oddolnej walki z ówczesnym mocarstwem. Na "górę" komendant "Azowa" najwyraźniej liczy umiarkowanie, więc na własną rękę - z "błogosławieństwem" szefa MSW Awakowa - podejmuje kolejne działania, które uważa za niezbędne do tego, by w aktualnym konflikcie strona ukraińska zyskała przewagę.

Całość: http://foxx-news.blogspot.com/2015/04/s ... ainie.html

Można dodać, że sprzeciw Biłeckiego wobec anarchizujących działań m.in. Prawego Sektora doprowadził do otwartego konfliktu "Azowa" z organizacjami banderowskimi oraz masowego przechodzenia sympatyzującej z nimi młodzieży do Ruchu Azowskiego. W każdym razie, jak napisałem w relacji z demonstracji - chodzi o niedopuszczenie do uznanych za legalne wyborów na Donbasie w sytuacji braku kontroli nad wschodnią granicą Ukrainy. Nie o żadne zbrojne odbijanie Donbasu.
to be or not to be - wot woproz ;)

viewtopic.php?f=13&t=7275&p=279190#p279190
Foxxnews
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 609
Dołączył(a): 25 wrz 2015, o 16:45

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez 2Katarakta » 21 maja 2016, o 14:54

Melon91 napisał(a):Żeby zafundować Rosji coś gorszego niż Afganistan? Żeby wagony trupów wracały do FR i żeby ludzie to widzieli? Żeby Rosyjska gospodarka która de facto opiera się na niewydolnym konglomeracie państwowych firm kontrolowanych przez wiernych oligarchów Putina wyciągnęła kopyta? Chyba że miałby być to "blizkrig" to wtedy można i szczęścia popróbować Gorzej jak zacznie się ta cała potencjalna heca przeciągać. Ukraińcy mają 250 tyś ludzi pod bronią. Tego nie da się tak łatwo spacyfikować jak Irak bo SZFR to nie ta liga co US army i spółka. Może dlatego Putin się cofnął przed Mariupolem bo się przestraszył że może dojść do sytuacji z której nie ma odwrotu i teraz też się cofnie.

Ale się uśmiałem. Nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz więc piszesz bzdury.
Ukraina to nie Afganistan bo na Ukrainie zwłaszcza wschodniej Rosja jest u siebie. W Afganistanie ZSRR łatwo poradziło sobie z przeciwnikiem i zajęło kraj- przegrał bo na miejscu nie miał się na kim oprzeć. Na Ukrainie wystarczy przewrócić aparat zarządzający żeby wszystko się rozsypało a oprzeć można się na rosyjskojęzycznych dając im własne państwo zantagonizowane z "Galicją".
eby wagony trupów wracały do FR i żeby ludzie to widzieli?
Tak, tak. Całe wagony trupów jechały w 2013 i 14 kiedy to przy wsparciu 10 000 (góra) żołnierzy rosyjskich uzbrojonych w sprzęt 2 sortu bez wsparcia lotniczego i strategicznego miejscowi odesłali całą tą armię Ukraińską do lamusa częsciowo wagonami z trupami...
Ukraińcy mają 250 tyś ludzi pod bronią.
A Uganda 50 tyś i zastanawiam się czy nie wolałbym tą Ugandyjską. ;D Na papierze to mogą sobie dobrać i drugie tyle co z tego że owa armia poza 10-20 tysiącami ma wartość śmieciową a i te lepszego sortu, dobrze zmotywowane oddziały przemieli w tydzień jedna brygada rosyjska bo owi Ukraińcy nie mają żadnego wsparcia z powietrza o którym warto by wspominać.
Ale dalej możesz bajać o tym jak to dzielni Ukraińcy powstrzymają wrednych "ruskich". Tyle że to nie bajki z mchu i paproci.
2Katarakta
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 598
Dołączył(a): 5 sie 2015, o 14:40

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Melon91 » 21 maja 2016, o 15:46

Sam piszesz bzdury. Amerykanie w Iraku też oparli władze o Szyitów których nawet było więcej od Sunnitów a i tak wyszło jak wyszło. Większość Ukrainy jest anty-rosyjska. Żywioł rosyjski poza Donbasem jest dużo słabszy o czym planiści w FR doskonale wiedzą. Do tego dochodzi galopujący nacjonalizm który nakręca coraz bardziej całe społeczeństwo. Co z tego że wprowadzą pro rosyjskie rządy skoro non stop coś będzie wybuchało. Będzie potrzebna misja stabilizacyjna a to ogromne koszty. Do tego dochodzi potępienie przez cała społeczność międzynarodowa, wywalenie chyba ze wszystkich organizacji międzypaństwowych etc etc.

Amerykanie w Iraku w trakcie samej inwazji stracili 3500 ludzi a 50000 tyś zostało rannych. US Army (która jest bardziej zaawansowana od SZFR) na polu bitwy płaskim jak stół gdzie lotnictwo i pancerka robiło co chciało z antykami Saddama. Nawet przy takiej różnicy potencjałów ponosili straty. Teraz masz Ukrainę która nie jest płaska jak stół a różnica jakościowa pomiędzy potencjalnymi przeciwnikami nie jest taka aż tak wielka jak w przypadku muzeum Saddama i US Army. Do tego wuj sam coś by tam zaczął wysyłać. Oczywistym jest że SZFR koniec końców rozjechały by Ukraińców ale tutaj pojawia się całe sedno problemu. Jakim kosztem i czy byłby on akceptowalny dla społeczeństwa rosyjskiego?
Melon91
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 484
Dołączył(a): 2 wrz 2008, o 18:02

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Foxxnews » 21 maja 2016, o 16:20

Przede wszystkim zupełnym nieporozumieniem jest zestawianie netto pełnych potencjałów FR i UKR w "prognozach" przebiegu ewentualnego konfliktu. Gdyby nie skala infiltracji ukraińskiego MON przez służby rosyjskie, pod koniec lata 2014 byłoby po aferze. Tymczasem mimo to "separatyści" zostali z dwoma miastami, bez Mariupola, Sławiańska, Kramatorska i z przegranymi "rewolucjami" w Charkowie i Odessie - po raz kolejny - mimo komend milicji na pasku FSB, które nie tylko ignorowały, ale zwyczajnie koordynowały obstawianie uzbrojonych w ostrą broń grup "separatystów". FR jakoś nie użyła całego swojego potencjału. Pomijam już stopień zmotywowania po obu stronach oraz kolejne kwartały szkolenia i zaopatrzenia w sprzęt ukraińskiej Gwardii Narodowej MSW.

Nie wiem jak na froncie północnym. Na południowym, zgodnie z tym co na bieżąco śledzę, kwestia wyzwolenia Nowoazowska i odzyskania kontroli nad granicą przez Ukraińców to wyłącznie kwestia (braku) woli politycznej. Swoją drogą "Azow" raz to przerobił, wracając do Szirokino. Gdyby nie Sztab Generalny MON Poroszenki, który odmówił zabezpieczenia tyłów, już wtedy doszliby do Nowoazowska. Całe siły "separatystów" poszły wtedy pod Debalcewe... Wyprowadzając operację wbrew "porozumieniom mińskim", tym samym je zrywając (chociaż wszyscy udali, że tak się nie stało).
to be or not to be - wot woproz ;)

viewtopic.php?f=13&t=7275&p=279190#p279190
Foxxnews
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 609
Dołączył(a): 25 wrz 2015, o 16:45

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Rudi » 21 maja 2016, o 18:01

nie kłam. Operacja w Debalcewie zakończyła się przed datą wejścia w życie rozejmu uzgodnioną w Mińsku.
Dyskusja zaczęła zdaje się od pytania czy chłopcy z Azowa w swoich ślicznych nowych mundurkach, prą do wojny z Rosją czyli do ataku na separatystów albo/i nawet na Krym. Ukrofile w odpowiedzi zaczęli snuć jakieś majaki o Afganistanie i gospodarce FR...
Ja uważam że Ukraina nie jest w stanie nawet pokonać (samodzielnie, bo Zachód im w tym nie pomoże) tzw. traktorzystów z Donbasu. Natomiast atak na Krym to hmmm ;) naprawdę chciałbym to zobaczyć... To nawet nie byłaby powtórka z Saki bo Osetia Płd. to nie jest FR. To byłby bezpośredni atak na terytorium Federacji Rosyjskiej. Skutki byłyby rozpaczliwe dla SZ Ukrainy, co nie znaczy że Rosja miałaby próbować zajmować ich tereny i je okupować, bo po co ? Dostaliby po prostu potężny wp...ol.
Rudi
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 580
Dołączył(a): 31 mar 2015, o 22:24

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Foxxnews » 21 maja 2016, o 18:23

Rozumiem, że "kibolkowanie" (bo przecież nie kibicowanie) FR ma swoje "zasady". Oto zapisy porozumienia "Mińsk - 1" z piątku, 19.09.2014:

Oprócz zawieszenia broni zadecydowano także o zatrzymaniu się oddziałów i sił wojskowych obu stron na linii według stanu z piątku. Memorandum przewiduje zakaz użycia jakiejkolwiek broni oraz prowadzenia działań ofensywnych. Treść dokumentu przedstawił były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma, który jest jednym z jego sygnatariuszy.

Uzgodniono, że w ciągu doby od momentu przyjęcia memorandum broń kalibru 100 mm i więcej zostanie wycofana na odległość co najmniej 15 km z obu stron. Systemy artyleryjskie takiego kalibru mają zostać wycofane na maksymalną odległość swego rażenia. - Oznacza to powstanie strefy bezpieczeństwa o szerokości 30 kilometrów - powiedział Kuczma.

Wprowadzono zakaz rozmieszczania broni ciężkiej i sprzętu wojskowego w rejonach zamieszkanych, a także nowych min i zapór inżynieryjnych. Zapory, które zainstalowano wcześniej, mają zostać usunięte.

Od momentu podpisania memorandum uzgodniono zakaz lotów samolotów wojskowych oraz zagranicznych samolotów bezzałogowych z wyjątkiem sprzętu OBWE.

Z terytorium Ukrainy mają zostać wycofane wszelkie zagraniczne formacje zbrojne, sprzęt wojskowy, a także najemnicy. Również w ciągu doby ma zostać rozmieszczona w strefie zawieszenia broni misja monitoringowa OBWE.

Ze swej strony przedstawicielka OBWE ds. uregulowania sytuacji na Ukrainie Heidi Tagliavini powiedziała, że "strony uzgodniły monitoring zawieszenia broni w strefie, o której była mowa".

- Kwestia specjalnego statusu Donbasu będzie omawiana później - poinformował po rozmowach w Mińsku jeden z przywódców separatystów Ołeksandr Zacharczenko. Rebelianci chcą niepodległości dla dwóch samozwańczych republik - ługańskiej i donieckiej.

Władze w Kijowie wykluczają jednak taką możliwość. Parlament Ukrainy we wtorek uchwalił ustawę o nadaniu na trzy lata specjalnego statusu kontrolowanym przez rebeliantów obszarom w obwodzie donieckim i ługańskim. Ustawa przewiduje, że 7 grudnia mają tam się odbyć przedterminowe wybory samorządowe, a mandat wyłonionych w nich władz nie może być uchylony przed upływem kadencji.

Rozmowy grupy kontaktowej Ukraina-Rosja-OBWE ds. konfliktu ukraińskiego w Mińsku trwały prawie siedem godzin. Oprócz Kuczmy, Tagliavini i Zacharczenki uczestniczyli w nich ambasador Rosji w Kijowie Michaił Zurabow oraz wicepremier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Andriej Purgin i szef władz samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL) Ihor Płotnicki.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/porozum ... ainy/094v8

Pod Debalcewem (luty/marzec 2015) trzon "traktorzystów z Donbasu" stanowili... Buriaci eksportowani z FR (raczej operatorzy wozów drabiniastych, ale ja się nie znam) o tabunach "techniki" strzelającej również z terenów zabudowanych nie wspominając.

Obrazek

"Azow" jeszcze zanim otrzymał "nowe mundurki" wykopał "traktorzystów z Donbasu" z Mariupola, a po otrzymaniu mundurków z Szirokino i nikt im się nie przeciwstawił (chociaż ufortyfikowane wzgórza na zachód od Szirokino próbowali odbić przez pierwszą połowę 2015). Takie fakty - życie. A piszemy o jednej jednostce :)
to be or not to be - wot woproz ;)

viewtopic.php?f=13&t=7275&p=279190#p279190
Foxxnews
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 609
Dołączył(a): 25 wrz 2015, o 16:45

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Badluck13 » 21 maja 2016, o 19:03

rpg7 napisał(a):ps. kolejny przewrót w Kijowie to byłby idealny casus belli dla Rosji, Amerykanie podłożą Ukrainę Putinowi ?Hmm tylko po co?

Casus belli? Że co?

2Katarakta napisał(a):Ale się uśmiałem. Nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz więc piszesz bzdury.
Ukraina to nie Afganistan bo na Ukrainie zwłaszcza wschodniej Rosja jest u siebie.

Co za bzdura. Sam na to wpadłeś?
U siebie bo co? Bo mówią po rosyjsku?

Na Ukrainie wystarczy przewrócić aparat zarządzający żeby wszystko się rozsypało a oprzeć można się na rosyjskojęzycznych dając im własne państwo zantagonizowane z "Galicją".

Na Kremlu siedzą gamonie, wystarczy, by wzięli sobie rady katarakty do serca i by byli panami sytuacji.
A nie czekaj, jednak tego właśnie na wschodzie próbowali, tylko coś im nie wyszło, i te masy nie poleciały owczym pędem witać tych, którzy przecież "są u siebie" :D
Tak, tak. Całe wagony trupów jechały w 2013 i 14 kiedy to przy wsparciu 10 000 (góra) żołnierzy rosyjskich uzbrojonych w sprzęt 2 sortu bez wsparcia lotniczego i strategicznego miejscowi odesłali całą tą armię Ukraińską do lamusa częsciowo wagonami z trupami...

Miejscowi, czy te 10 tyś? Sam sobie przeczysz, ale to standard - po prostu nie wiesz o czym mówisz.
Ci miejscowi, to spieprzali w podskokach do momentu pojawienia się Rosjan. No ale, skoro mówisz, że miejscowi posłali ZSU do lamusa, to pewnie tak było. Wszak widać, że znasz temat bardzo "dokładnie".
Kod: Zaznacz cały
Ale dalej możesz bajać o tym jak to dzielni Ukraińcy powstrzymają wrednych "ruskich". Tyle że to nie bajki z mchu i paproci.

No tak, byli by już Kijowie, jak nie we Lwowie. Tylko ten zły Putin nie pozwolił...
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4916
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez 2Katarakta » 21 maja 2016, o 21:37

balduck ( ;D ) dostałeś po nosie w innym temacie to teraz będziesz zaśmiecał każdy temat swoimi żalami? Nędzna prowokacja.

Też jesteś chętny na 24h?
urbanoid
2Katarakta
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 598
Dołączył(a): 5 sie 2015, o 14:40

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez Rudi » 21 maja 2016, o 22:32

a ja dalej twierdzę, że cały ten "azow" nadaje się jedynie do pacyfikacji ludności cywilnej w Donbasie (i oczywiście wszelkich niezadowolonych w ukrainie, jak było to widać niedawno w Odessie) . Po to są szkoleni i opłacani przez USA. W Donbasie to oczywiście pod warunkiem że zachodni sojusznicy Ukrainy zdołają przekonać Rosję i separatystów do wycofania się (co raczej się nie zdarzy bez wypełnienia przez Kijów ich zobowiązań mińskich).
Rudi
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 580
Dołączył(a): 31 mar 2015, o 22:24

Re: Geopolityczne reperkusje konfliktu na Ukrainie. (wydziel

Postprzez BartekJerzy » 21 maja 2016, o 23:10

Melon91 napisał(a):Amerykanie w Iraku w trakcie samej inwazji stracili 3500 ludzi a 50000 tyś zostało rannych. US Army (która jest bardziej zaawansowana od SZFR) na polu bitwy płaskim jak stół gdzie lotnictwo i pancerka robiło co chciało z antykami Saddama. Nawet przy takiej różnicy potencjałów ponosili straty. Teraz masz Ukrainę która nie jest płaska jak stół a różnica jakościowa pomiędzy potencjalnymi przeciwnikami nie jest taka aż tak wielka jak w przypadku muzeum Saddama i US Army

Kolega trochę przesadził, takie straty Amerykanie ponieśli podczas całej okupacji Iraku, w czasie inwazji stracili tylko 140 zabitych. Przy 30 tys. zabitych Irakijczykach. Jeśli na Ukrainie do walki włączyłoby się lotnictwo rosyjskie to Ukraińcy mieliby jednak przechlapane.

Ale się uśmiałem. Nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz więc piszesz bzdury.
Ukraina to nie Afganistan bo na Ukrainie zwłaszcza wschodniej Rosja jest u siebie.

Pod tym kątem warto chociażby przejrzeć statystyki mobilizacji żołnierzy do armii ukraińskiej, w których regionach było najmniej uchylania się od obowiązku.
BartekJerzy
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 13
Dołączył(a): 28 lut 2016, o 16:11

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Konflikty zbrojne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości