Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Dyskusje na temat sytuacji kryzysowych i konfliktów zbrojnych.

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez futszak » 14 mar 2018, o 23:29

Wątek ma tytuł "Wojna gospodarcza ...".
Zdumiewające doprawdy.
Dwa podmioty stworzone wręcz do współpracy mają ze sobą gospodarczo wojować.
Co za niesamowity chochlik potrafi zamienić potencjalną współpracę we wrogość ?
Jakież to obszary gospodarcze mają być niby polem tej wrogiej gospodarczej rywalizacji ?
Do niedawna wszystko było OK aż tu nagle BĘC - ma być źle !
futszak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 442
Dołączył(a): 27 wrz 2015, o 19:06

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez szamot » 15 mar 2018, o 00:02

Gospodarka od polityki nie ucieknie.
szamot
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 180
Dołączył(a): 22 mar 2016, o 00:56

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez daoloth » 15 mar 2018, o 01:42

szamot napisał(a):Francja i Niemcy należą do UE .Mimo to Niemcy zbudowali jedną nitkę ,a chcą budować drugą gazociągu ,który zagraża bezpieczeństwu energetycznemu całej wschodniej części UE.


NordStream nie stał, nie stoi i nie będzie stął na przeszkodzie by uniezależniać się energetycznie od Rosji. Faktycznie można założyć że rosyjski gaz będzie mniej problematyczy w zakupie z Niemiec niż bezpośrednio z Rosji. NordStream jest problemem wyłącznie dla amerykańskich interesów energetyczych oraz odcina firmy polskie od opłat tranzytowych. Warto tu zwrócić uwagę jak bardzo te dwa wymiary - energetyka i bezpieczeństwo oraz polityka zagraniczna - są powiązane. Dobrym przykładem jest najpoczytniejszy w Polsce portal o obronności tj. Defence24 który ma związki zarówno z ambasadą i fundacjami zza oceanu jak i z polską firmą z sektora energetycznego które stanowią konkurencję.

Razem z krajem ,który straszy,prowokuje i zagraża także członkom UE chcą zarabiać na reeksporcie surowców.Tym samym pomagają Rosji w stosowaniu szantażu mimo należenia do wspólnych organizacji.


Członkowie UE prowadzą agresywną politykę wspierającą ekspansję Amerykańską w Europie zagrażającą bezpieczeństwu Rosji które jest bezpośrednio powiązane ze zdolnością do eksportu surowców. USA nie udzielają się w Europie bezinteresownie ale cały czas od 1991 prowadzą politykę ciągłej ekspansji swojej strefy interesów która stoi w konflikcie zarówno z pełną suwerennością RP jak i Unii Europejskiej ponieważ zakłada podległą pozycję państw europejskich wobec instytucji i gospodarki amerykańskiej.

To nie jest jednostronny problem w którym UE lub jej wybrane państwa członkowskie są ofiarą, Rosja wyłącznie agresorem, a USA naturalnie jedynym obrońcą. Przedstawia tak problem tylko propaganda polityczna ktora zniekształca faktyczny ogląd sytuacji geopolitycznej na potrzeby jednego konkretnego kraju - USA. Faktycznie jest to bardzo złożona sytuacja która w perspektywie wieloletniej nie ma nawet wiele wspólnego z samą Rosją bo jej celem jest pozycja Chin.

USA i ich polityka bliskowschodnia to nie w tym wątku.


Amerykańska polityka bliskowschodnia jest bezpośrednio powiązana z tym co się dzieje w Europie wschodniej i z Rosją ponieważ cały czas chodzi tu o politykę energetyczną. Jeżeli tego nie rozumiesz i nie jesteś w związku z tym w stanie prowadzić dyskusji na poziomie jaki byłby potrzebny to nie zaśmiecaj wątku.

Sam wątek jest dość kuriozalnie nazwany "wojna gospodarcza Rosja vs UE" choć jest to również niewłaściwe ujęcie problemu ponieważ ta wojna gospodarcza jest stymulowana przede wszystkim przez USA i ich państwa klienckie takie jak Polska. Sama UE byłaby bardzo mocno podzielona i "wojna gospodarcza" miałaby raczej łągodny charakter ekonomicznej presji. Tu też kluczowe interesy antagonizujące są w sektorze energetycznym - Norwegia i Dania wraz z dostępem do Arktyki.

Wszystko kręci się wokół rurociągów i tylko ludzie cierpiący na bardzo poważną wadę wzroku będą próbować - bezskutecznie - wytłumaczyć obecne napięcia wschód-zachód w oparciu o inne teorie.
daoloth
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 172
Dołączył(a): 15 lut 2018, o 23:23

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez futszak » 15 mar 2018, o 09:32

Presja propagandowa jest faktycznie mocna. Te różne fundacje, think tanki, instytuty - teza zawsze ta sama...
Zastanawia mnie tylko, ile z wydarzeń ostatnich lat to były faktyczne rosyjskie wpadki/agresje a ilu ktoś pomógł z zewnątrz.
Jako przykład wagi średniej może posłużyć afera dopingowa z ogromnym potencjałem czarnego PRu.
W gospodarce zaś problem naszego ASF wędrującego do nas zawsze przez granicę z Białorusią.
Oczywiście przykładów narastającego konfliktu we wszelkich wymiarach - z gospodarczym włącznie - jest wiele i trudno to uznawać za zbiór odrębnych zdarzeń o charakterze przypadkowym.
futszak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 442
Dołączył(a): 27 wrz 2015, o 19:06

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez szamot » 15 mar 2018, o 09:40

Ale po co z tobą prowadzić dyskusję ,jeśli ty wszystko sprowadzasz do gazu i ropy? Sankcje i embarga wynikają z polityki prowadzonej przez Rosję w stosunku do ,przede wszystkim, sąsiadów.Wojna z Gruzją czy Ukrainą to nie to samo co wojna z Irakiem . Prowadzenie "wojny handlowej" z Rosją wynika z jej agresywnych ,niedemokratycznych zachowań.Państwa demokratyczne nie powinny,nie chcą pozwalać na łamanie prawa międzynarodowego przez jej władze.Surowce to ważny czynnik,ale "wojna gospodarcza ma także inne powody.
szamot
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 180
Dołączył(a): 22 mar 2016, o 00:56

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez Darth Stalin » 15 mar 2018, o 10:19

[quote=szamot] Ale po co z tobą prowadzić dyskusję ,jeśli ty wszystko sprowadzasz do gazu i ropy? Sankcje i embarga wynikają z polityki prowadzonej przez Rosję w stosunku do ,przede wszystkim, sąsiadów.[/quote]
Która nie bierze się znikąd, ale jest w ogromnej mierze skutkiem polityki USA. Dodajmy, nieustannie agresywnej od 1991 roku.

Wojna z Gruzją czy Ukrainą to nie to samo co wojna z Irakiem .

Fakt - wojna z Gruzją nie miała charakteru wojny oczywiście agresywnej, prowadzonej bez jakiegokolwiek usprawiedliwienia (a taką była agresja na Irak w 2003 roku, agresja na Libię w 2011 czy wciąż trwająca bezprawna agresja i okupacja części terytorium Syrii przez USA). I nie skończyła się milionem zabitych ani 15-letnią okupacją i wojną domową oraz terrorystyczna rebelią...
Wojna na Ukrainie niczym się nie różni od wsparcia rebeliantów w Kosowie, czy - zwłaszcza - tych w Syrii (a wcześniej Libii). Poza może tym, że nie skutkuje setkami tysięcy ofiar ani masowym exodusem desperatów do krajów ościennych, jak wspierana przez USA rebelia w Syrii.

Prowadzenie "wojny handlowej" z Rosją wynika z jej agresywnych ,niedemokratycznych zachowań.

ROTFL. Jeżeli tylko takie ma być „uzasadnienie” owej, to co trzeba by zrobić z USA, Włochami, Wielką Brytanią i Francją...? Notorycznymi agresorami łamiącymi wprost choćby rezolucje RB ONZ, które wcześniej przyjęły...? (Kosowo, Libia, Syria, Irak chociażby) Zasługują na potraktowanie atomem czy jeszcze nie?

Państwa demokratyczne nie powinny,nie chcą pozwalać na łamanie prawa międzynarodowego przez jej władze.

ROTFL po raz drugi - czy wedle ciebie tylko „państwa demokratyczne” mają monopol na bezkarne łamanie prawa międzynarodowego, w tym bezprawne akty agresji i wieloletnią okupację?
W Afganistanie Sowieci siedzieli 9 lat i 2 miesiące. Amerykanie - już 16 lat i 4 miesiące, a końca nie widać. W Iraku bez mała 15 lat, i dalej trwa tam wojna domowa.Za Saddama wojna z Iranem trwała raptem 8 lat i w zasadzie ograniczała się do frontu oraz okolic Basry. Po najeździe Amerykanów cały kraj poszedł w rozsypkę, ogarnięty wojną, powstaniem, wojną domową i wojną z kolejnymi generacjami terrorystów.

Surowce to ważny czynnik,ale "wojna gospodarcza ma także inne powody.

Jest tylko JEDEN powód - utrzymanie globalnej dominacji USA per fas et nefas, w szczególności poprzez podpalanie kolejnych regionów świata, żeby nie zapanował tam pokój ani stabilność.
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4552
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez cimas » 15 mar 2018, o 12:06

Wojna na Ukrainie niczym się nie różni od wsparcia rebeliantów w Kosowie


Może mała uwaga odemnie :). USA nie zaanektowało jak na razie żadnego kawałka Kosowa.
cimas
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1604
Dołączył(a): 25 kwi 2008, o 21:16
Lokalizacja: Eindhoven

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez daoloth » 15 mar 2018, o 12:20

szamot napisał(a):Ale po co z tobą prowadzić dyskusję ,jeśli ty wszystko sprowadzasz do gazu i ropy? Sankcje i embarga wynikają z polityki prowadzonej przez Rosję w stosunku do ,przede wszystkim, sąsiadów.


Tarcia polityczne wynikają wyłącznie ze sprzecznych interesów, w szczególości w dziedzinach gdzie jedyną formą ich rozwiązania jest kontrola nad sferą zarządzaną przez państwo.

Natomiast to co ty tu promujesz to prostacka propaganda nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.

szamot napisał(a):Wojna z Gruzją czy Ukrainą to nie to samo co wojna z Irakiem . Prowadzenie "wojny handlowej" z Rosją wynika z jej agresywnych ,niedemokratycznych zachowań.Państwa demokratyczne nie powinny,nie chcą pozwalać na łamanie prawa międzynarodowego przez jej władze.Surowce to ważny czynnik,ale "wojna gospodarcza ma także inne powody.


Przyczynkiem do wojny w Gruzji były trasy przebiegu rurociągów, które można sobie łatwo znaleźć na dostępnych publicznie mapach, a konkretnie Baku-Tibilisi-Supsa który przebiega przez tereny Południowej Osetii i jest zarządzany przez British Petroleum, które ma w nim znaczny wkład podobnie jak w Baku-Tibilisi-Ceyhan i South Caucasus. Warto zaznaczyć że wszystkie te trzy rurociągi, w odróżnieniu od historycznego Baku-Batumi z 1906, zostały zaplanowane i zbudowane po upadku ZSRR z inicjatywy i przy wsparciu BP oraz władz Gruzji, Azerbejdżanu i Turcji. Tarcia polityczne w Gruzji należy zatem postrzegać od samego początku jako tło ścierania się interesów energetycznych które mają przemożne przełożenie na politykę z racji tego że kluczowe dla tranzytu energii są prawa do terenu, budowy, utrzymania i zabezpieczenia inwestycji - a więc wszystko będące w obszarze właściwości władz państwowych.

Artykuł z wikipedii o problematycznym rurociągu:

https://en.wikipedia.org/wiki/Baku%E2%8 ... a_Pipeline

I jego przebieg z uwzględnieniem wewnętrznych podziałów w Gruzji:

http://georgiatoday.ge/uploads/images/Map_8.28.15.jpg

Faktycznie wyniesienie Sakaszwiliego do władzy było spowodowane tym że jego poprzednik Edward Szewardnadze pozostawał w dobrych stosunkach z Rosją, co gwarantowało że nie realizowałby agresywnej polityki inspirowanej przez nekonoserwatystów i koncerny energetyczne. Do politycznej rewolucji w 2004 przyczyniły się liczne - prawie tysiąc!!! - organizacje pozarządowe które wyrastały jak grzyby po deszczu z pieniędzy przekazywanych przez koncerny. Oczywiście jak skończył Sakawszili wiemy, bo gdy impet PRowski wygasł okazało się że był tak samo skorumpowany jak jego poprzednicy, a do tego spowodował masę problemów w kraju, w tym wojnę.

Ale to nie wszystko. Warto tu jeszcze nadmienić że władze Gruzji nie zgodziły się na kontynuację autonomii Abchazji, ktorą ta posiadała w ZSRR, ani na rozwiązanie problemu Osetii która po rozpadzie ZSRR znalazła się po obu stronach granicy, będąc w istocie etnicznie odmienną społecznością. Doprowadziło to do dwóch wojen - w Osetii Południowej w latach 1991-1992 i w Abchazji w latach 1992-1993. W obu przypadkach Rosja wystąpiła jako akceptowany przez obie strony rozjemca. I to by było na tyle w temacie biednej demokratycznej Gruzji zaatakowanej przez złą niedemokretyczną Rosję. Opowiadając się zatem po stronie Gruzji w 2008 Polska stanęła po stronie faktycznego agresora.

Ukraina ma bardzo podobną sytuację, będąc krajem tranzytowym z kluczową infrastrukturą o kontrole nad którą cały czas toczy się walka. Ludzie moga sobie protestować ale Tymoszenki i Juszczenki zostali wyniesieni do władzy przede wszystkim jako pro-zachodni oligarchowie gazowi którzy mieli zastąpić pro-rosyjskich oligarchów gazowych. Warto tu przypomnieć sobie jak szybko po przewrocie w Kijowie w 2013 w kluczowych stanowiskach w nowych spółkach zasiadły osoby powiązane z zachodem, w tym członek rodziny samego wiceprezydenta USA. Nie bez przyczyny Donald Trump podczas wizyty na Ukrainie w zeszłym roku publicznie zasugerował by Ukraina "took care of our companies here".

Rurociągi na Ukrainie są wiedzą powszechną dlatego nie będę tu się powtarzał - wszystko mozna znaleźć w sieci. Natomiast niewiele osób wie że polityka energetyczna grała rolę już w trakcie Zimnej Wojny, i że dochodziło w jej wyniku do starcia między sojusznikami w ramach NATO.

https://en.wikipedia.org/wiki/Urengoy%E ... d_pipeline

The Soviet plans to build the pipeline were considered a threat to the balance of energy trade in Europe, and were strongly opposed by the Reagan administration.[9][10][11][12][13] The United States prevented U.S. companies from selling supplies to the Soviets for the pipeline, as part of what was also retribution against the Soviets for their policies towards Poland.[14]

America's Western European allies, however, refused to bow[15] to U.S. pressure[16] to boycott the pipeline,[17][18] insisting that contracts already signed between the Soviets and European companies needed to be honored. This led to several European companies being sanctioned by the U.S. Government.[16][19] Reagan reportedly said "Well, they can have their damned pipeline. But not with American equipment and not with American technology."[20] The efforts by the U.S. pressure to prevent the construction of the pipeline, and its export embargo of supplies for the pipeline (1980–1984) constituted one of the most severe transatlantic crises of the Cold War.


Czyli widać gołym okiem że chodziło przede wszystkim o to by Amerykańskie firmy sprzedające gaz ze swoich źródeł miały dalej dominującą pozycję w Zachodniej Europie, co przekładało się na takie samo "energetyczne bezpieczeństwo" jakiego dziś obawia się Polska ze strony Rosji.

Dokładnie tak samo wygląda to teraz w Polsce w której aż roi się od agentury zza oceanu - nie z Rosji i nie z Niemiec jak twierdzi niezmiennie i od lat propaganda środowisk pisowskich - będącej najważniejszą i największą siłą nieformalną w kraju która ma przemożny wpływ na politykę. Związki z prawicą są tu o tyle istotne że w czasach PRL USA wykorzystywały KRK do projekcji wpływów i transferu środków i dlatego do dziś w ramach Kościoła Katolickiego istnieją powiązania faktycznie reprezentujące obcy interes, często sprzeczny z racją stanu rozumianą poprawnie, czyli jako interes wspólny dla całego społeczeństwa a nie tylko jego części.

Dlatego właśnie Rosja postawiła na NordStream który poprowadzono przez terytoria kontrolowane przez Szwecję (EEZ), o której ZSRR wiedział że od lat blisko współpracuje z USA, ale o ktorej wiedziano też że nie jest krajem opanowanym przez amerykańską agenturę jak Polska. I dlatego też promuje się w mediach polskojęzycznych narrację o zagrożeniu bezpieczeństwa energetycznego mimo iż jedynym zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Polski jest seria nieudolnych i skorumpowanych rządów, które nie potrafią wprowadzić programu dywersyfikacji lub chronią własne interesy (SLD i Bartimpex). Do tego dochodzi niezmiennie postawa prawicy która zamiast promować faktyczną dywersyfikację i faktyczne bezpieczeństwo energetyczne wikła kraj w konflikty międzynarodowe i utrzymuje zapóźnienie przemysłu energetycznego ponieważ Polska jest w istocie nie suwerennym krajem realizującym własną politykę ale państwem klienckim USA, zachowującym się równie spolegliwie co PRL wobec ZSRR. Faktycznie to nawet bardziej.

Warto tu podkreślić że Polska oraz Kraje Bałtyckie są jedynymi krajami w regionie który tak intensywnie pracuje nad zerwaniem jakiejkolwiek współpracy z Rosją, nawet wbrew własnemu interesowi. Nie ma tu oczywiście żadnych racjonalnych przesłanek poza dzialalnością czysto agenturalną w interesie polityki amerykańskiej. Co tłumaczy częściowo dlaczego taką obsesję na punkcie tropienia agentów mają określone środowiska będące w istocie siedliskiem kontrolującej wydarzenia w kraju agentury, tyle że nie tej medialnie urojonej tj. rosyjskiej i niemieckiej, ale faktycznej czyli amerykańskiej. Co dobitnie można było zobaczyć niedawo na przykładzie konfliktu o ustawę o IPN.

Agentura amerykańska notabene istnieje i jest bardzo mocno rozbudowana także w krajach UE. Na przykład niewiele osób zdaje sobie sprawę że o ile Axel Springer może być racjonalie podejrzewany o sprzyjanie interesowi Niemiec to mająca formalnie siedzibę w Niemczech "Bauer Media Group" jest tworem w pełni biznesowo i personalnie osadzonym w Wlk. Brytanii i USA i realizującym interesy amerykańskie.

Tak wygląda fragment faktycznego tła interesów które ma przykrywać promowana nachalnie w mediach polskojęzycznych propaganda - proamerykańska oraz antyrosyjska i antyniemiecka. Wszystko nacelowane jest w rozgrywanie strachu, kompleksów i ciemnoty w społeczeństwie polskim w interesie wielkiej polityki finansowej, energetycznej, zbrojeniowej a także zwyczajnej polityki która jest z nimi powiązana. Nie ma żadnej demokracji i niedemokracji - a już na pewno nie po stronie obecnego rzadu RP który od jakiegoś czasu rządzi w sprzeczności z regułami praworządności - są tylko interesy które mają przełożenie na politykę, w której brylują na widoku publicznym osoby realizujące te interesy które nazywamy politykami, ale czasami także "mężami stanu", "reformatorami", "przywódcami" itd.

A argumentacja o tym że jakiś kraj nie przejął kontroli nad terytorium świadczy tylko o intelektualnej miałkości piszącego. W kapitaliźmie nie trzeba przejmować kontroli. To że był okres kiedy robiono tak na mapach, wynikał z kultury obowiązującej w danym kraju. Indie były w pewnym momencie krajem zarządzanym przez prywatne przedsiębiorstwo ale wskazywano je jako część Imperium Brytyjskiego. Z drugiej strony PRL był formalnie niezależny a jakoś nie wydaje mi się by wspólcześni propagandyści którzy bronią anglosaskiego imperializmu uznały to za dowód na to że ZSRR imperializmu nie realizował.

Ot... dwulicowość.
Ostatnio edytowano 15 mar 2018, o 12:48 przez daoloth, łącznie edytowano 4 razy
daoloth
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 172
Dołączył(a): 15 lut 2018, o 23:23

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez szamot » 15 mar 2018, o 12:38

Napisałem ,że świat wprowadził sankcje za zagarnięcie terytorium innego państwa przez Rosję , a ty piszesz ,że to przez USA.
"Wojna na Ukrainie niczym się nie różni od wsparcia rebeliantów w Kosowie, czy - zwłaszcza - tych w Syrii (a wcześniej Libii)."
USA czy GB nie przejęło części terytorium konfliktu i nie włączyło do swojego kraju,więc jednak czymś się różni.Libijczycy ,Syryjczycy czy Irakijczycy (większość) miała dość panowania umiłowanych dyktatorów ,którzy ich zabijają(masowo) przy byle okazji.Rządy Muammara,Sadama czy Baszara dość znacznie różniły się od działań wladz w Kijowie czy Tbilisi.

"
ROTFL. Jeżeli tylko takie ma być „uzasadnienie” owej, to co trzeba by zrobić z USA, Włochami, Wielką Brytanią i Francją...? Notorycznymi agresorami łamiącymi wprost choćby rezolucje RB ONZ, które wcześniej przyjęły...? (Kosowo, Libia, Syria, Irak chociażby) Zasługują na potraktowanie atomem czy jeszcze nie?"
Może przedstaw treść tych rezolucji ,bo z tego co wiem to "0
Rezolucja, uchwalona z inicjatywy Francji i Wielkiej Brytanii i przy poparciu USA i upoważniająca do "użycia wszelkich koniecznych środków" (tradycyjny eufemizm na zastosowanie siły militarnej), daje zielone światło do wprowadzenia strefy zakazu lotów wojskowych nad Libią i użycia wojsk przeciw armii Kaddafiego w obronie ludności cywilnej."
W sprawie Syrii rezolucję RB ONZ podjęto dopiero w tym roku ,wcześniejsze projekty były wetowane przez Rosję i Chiny , więc o jakim łamaniu jej piszesz?
szamot
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 180
Dołączył(a): 22 mar 2016, o 00:56

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez futszak » 15 mar 2018, o 12:45

Temat Syrii wbrew pozorom ma również wiele wspólnego z wątkiem EU-FR .
Terytorium Syrii miało być w zamyśle tranzytem dla rur z Zatoki Perskiej do Europy.
Stąd wzięła się konieczność obalenia Assada ale również wejścia Rosjan aby do tego nie dopuścić i kontrolować potencjalny szlak tranzytowy.
W mediach musi to być jednak przedstawione jako demokratyczny zryw narodu syryjskiego wobec znienawidzonego dyktatora.
futszak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 442
Dołączył(a): 27 wrz 2015, o 19:06

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez daoloth » 15 mar 2018, o 12:55

Warto też podkreśłić że interes w Syrii miały kraje zaangażowane bezpośrednio w projekty infrastrukturalne - Turcja z której terytorium przekazywano uzbrojenie i wsparcie dla rebeliantów na północy czy producenci energii jak Arabia Saudyjska i Katar hojnie finansujące - nieformalnie oczywiście - ISIS i Al-Kaidę. No i oczywiście USA które o wszystkim wiedziało, tylko stosowało tzw. "plausible deniability".

W szczególności eksplozja wpływów ISIS miała ugruntowanie w wysokich płacach jakie umożliwiły hojne datki przemykające przez mglistą strukturę formalnej/nieformalnej struktury quasipaństwowej jaką w Arabii Saudyjskiej jest faktycznie klan rządzący. Według doniesień w najlepszym okresie pensja bojownika ISIS wynosiła nawet kilka tysięcy dolarów miesięcznie. Stąd też brały się nowiuteńkie Hiluxy, drony itd. Udział władz Saudyjskich i Amerykańskich polegał na tym że wzięto czarny mazak i wymazano w raportach większość treści, podobnie jak zrobiono to w ramach faktycznego spisku jaki miał miejsce przy atakach z 11 września, tj. wiedzy Amerykanów o zaangażowaniu funkcjonariuszy służb Saudyjskich oraz członków rodziny królewskiej.

Ten wymiar konfliktu jest oczywiście dobrze znany osobom które chociażby regularnie czytują odpowiednie watki na tym forum, bo takie tło przewija się często w tym nieformalne negocjacje między stronami faktycznego konfliktu - np wojny handlowej między producentami energii, państwami Zatoki a Rosją lub blokiem Sunnickim a Iranm - problem bierze się dopiero wtedy gdy z informacji o których sie dyskutuje trzeba wyciagnąć wnoski lub dokonać ocen. Wtedy natychmiast u części osób włącza się dwulicowość i nagle czarne staje się białe a jak Kali ukraść krowa to jest bardzo dobrze i ten sam Rosjanin który bombarduje islamskiego terrorystę i jest cacy w Syrii jest be w Polsce, a Amerykanin który go wspiera w Syrii i jest be jest już cacy w Polsce.

Podobnie jest gdy Niemcy które dość niefortunnie przeprowadziły operację odciążenia granicy UE przyjmując imigrantów do siebie są be, ale już Turcja która imigrantów wysłała do Europy jest cacy, podobnie jak USA która naciskały na to by nie zaogniać sytuacji z Turcją w kwestii swoich interesów. Podobnie w przypadku Libii, podobnie w przypadku Iraku... Nawet Amerykanin żydowskiego pochodzenia Soros jest pokazywany jako przedstawiciel elity europejskiej gdy finansuje NGOs promujące imigrację. Typowe dla polityki głębokie szarości dziwnie znikają i zmieniają w przerysowany czarno-biały obraz świata który wygląda zupełnie inaczej gdy się patrzy na niego spoza wąskiego kręgu zmanipulowanych mediów. Wtedy czarne często jest białe i zupełnie nie wiadomo dlaczego. Przynajmniej do momentu aż się nie prześłedzi skąd pieniądze idą.
daoloth
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 172
Dołączył(a): 15 lut 2018, o 23:23

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez Darth Stalin » 15 mar 2018, o 13:16

szamot napisał(a):Napisałem ,że świat wprowadził sankcje za zagarnięcie terytorium innego państwa przez Rosję , a ty piszesz ,że to przez USA.

Oczywiście, że przez USA - jakoś niepodległość Kosowa została uznana przez USA i częśc ich akolitów bez jakiegokolwiek referendum itp., gdy tymczasem referendum krymskie zostało gremialnie zignorowane.

USA czy GB nie przejęło części terytorium konfliktu i nie włączyło do swojego kraju,więc jednak czymś się różni.

Liczbą trupów oraz uchodźców, jak też stopniem zniszczenia kraju. Zaprawde, niejeden Libijczyk płacze za Muammarem i PAŃSTWEM libijskim, bo w miejsce PAŃSTWA dostał - z woli „demokratycznego zachodu” kupę gruzów i tyranię zbrojnych watah jak w Somalii.

Libijczycy ,Syryjczycy czy Irakijczycy (większość) miała dość panowania umiłowanych dyktatorów ,którzy ich zabijają(masowo) przy byle okazji.Rządy Muammara,Sadama czy Baszara dość znacznie różniły się od działań wladz w Kijowie czy Tbilisi.

No to porównaj liczbę zabitych przez reżim Kaddafiego czy Husajna z liczbą zabitych po ich obaleniu przez „demokratyczny Zachód”. Plus dolicz straty materialne - choćby zgruzowane miasta przy ich „wyzwalaniu spod władzy islamistów”.

Rezolucja, uchwalona z inicjatywy Francji i Wielkiej Brytanii i przy poparciu USA i upoważniająca do "użycia wszelkich koniecznych środków" (tradycyjny eufemizm na zastosowanie siły militarnej), daje zielone światło do wprowadzenia strefy zakazu lotów wojskowych nad Libią i użycia wojsk przeciw armii Kaddafiego w obronie ludności cywilnej.

Gdzie tam masz upoważnienie do obalenia legalnych władz Libii i zniszczenia państwa libijskiego?
Irak został najechany bez jakiejkolwiek rezolucji ONZ.
Kosowo zostało oderwane z naruszeniem uzgodnień z 1999 roku, zawartych z Jugosławią (miało nastąpić co najmniej referendum pod nadzorem UE, nic takiego nie było, za to w latach 1999-2008 Albańczycy chronieni przez UE i USA dopuścili się masowych wypędzeń Serbów).

W sprawie Syrii rezolucję RB ONZ podjęto dopiero w tym roku ,wcześniejsze projekty były wetowane przez Rosję i Chiny , więc o jakim łamaniu jej piszesz?

Ty piszesz, walcząc z chochołem.
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4552
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez daoloth » 15 mar 2018, o 13:37

Rezolucja, uchwalona z inicjatywy Francji i Wielkiej Brytanii i przy poparciu USA i upoważniająca do "użycia wszelkich koniecznych środków" (tradycyjny eufemizm na zastosowanie siły militarnej), daje zielone światło do wprowadzenia strefy zakazu lotów wojskowych nad Libią i użycia wojsk przeciw armii Kaddafiego w obronie ludności cywilnej.


W tym tej części ludności cywilnej która była organizowana, szkolona, finansowana i wyposażona w broń. Oczywiście w lokalnych sklepach, tak jak to miało miejsce na Ukrainie.

Zielone ludziki z sił specjalnych krajów NATO które tam sie pojawiły też zabłądziły udając się na wycieczkę z pobliskiego kurortu w ktorym były na wakacjach.
daoloth
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 172
Dołączył(a): 15 lut 2018, o 23:23

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez Badluck13 » 15 mar 2018, o 13:39

Darth Stalin napisał(a):Która nie bierze się znikąd, ale jest w ogromnej mierze skutkiem polityki USA. Dodajmy, nieustannie agresywnej od 1991 roku.

Mógłbyś mi głupiemu wytłumaczyć, za jakie działania USA zapłacił Kiszyniów wojną w 1992 roku?
Albo Gruzja w 1993 w Suchumi?
Za co się mścili? Za Saddama? A może za operację w Mogadiszu? ;D

cimas napisał(a):
Wojna na Ukrainie niczym się nie różni od wsparcia rebeliantów w Kosowie


Może mała uwaga odemnie :). USA nie zaanektowało jak na razie żadnego kawałka Kosowa.

Zaraz ktoś ci tu wyłuści, że to wszystko wina uznania niepodległości Kosowa. Za tą niepodległość ma płacić swoim terytorium Gruzja i Ukraina - państwa, które nie uznały i prędko tej niepodległości nie uznają. Wot taka sowiecka logika, tylko bez krzty logiki w słownikowym znaczeniu tego słowa.
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4916
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wojna gospodarcza Rosja vs UE - wiadomości

Postprzez daoloth » 15 mar 2018, o 13:48

Większość problemów w Gruzji opisałem w poście powyżej. Interesy energetyczne i agresywny nacjonalizm Gruzji która była de facto agresorem w obu przypadkach.

Jeżeli chodzi o Naddniestrze to konflikt istniał już od momentu kiedy zaczęły się problemy w ZSRR czyli jeszcze przed wyborami w 1989 w Polsce. Starcia zaczęły się pod koniec 1990 kiedy od ZSRR oderwały się Kraje Bałtyckie i stopniowo się nasiliły do 1992 kiedy faktycznie można mówić o otwartej wojnie między Mołdawią a Naddniestrzem. Ale o ile lokalnie chodziło o władzę to globalnie USA były zainteresowane nie tylko osłabieniem ZSRR ale też zabezpieczeniem interesów energetycznych na przyszłość.

Tu jest mapa pokazująca przebieg rurociągów przez Terytorium Mołdawii, widać też bliskość kluczowego fragmentu wybrzeża między Odessą a Chersoniem.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/ ... raine1.jpg

A tak wygląda tranzyt ze złóż zakaukaskich:

https://www.platts.com/IM.Platts.Conten ... -small.jpg

Koflikt gospodarczy między ZSRR a USA w dziedzinie energetyki trwał na całego już od lat tzw. kryzysu naftowego, tak więc te wydarzenia które nastąpiły po 1991 nie były niczym innym jak wykonaniem planów powojennych rozpisanych w trakcie Zimnej Wojny na wypadek korzystnego rozwiązania konfliktu lub konfliktów lokalnych, bo wcale nie zakładano że każda wojna regionalna musiałaby sie zakończyć wojną światową. Presja na byłe republiki i państwa bloku wschodniego ze strony Waszygtonu pojawiła się natychmiast, zwłaszcza że miały one atut w postaci instytucji finansowych kredytujących transformację. A więc taka sama byla reakcja służb Kremla, ponieważ Rosja sama była na skraju bankructwa to musiała się uciec do podsycania konfliktów które i tak by wybuchły. Poza tym Naddniestrze było faktyczną pozostałością po 45 latach istnienia ZSRR i oczekiwanie że ci ludzie tak po prostu sobie pójdą jest zwyczajnie niepoważne.

Rozsądny kraj już dawno obdarowałby ich niepodległością, przy okazji dokonując zwrotu w kierunku rumuńskiej macierzy, ale tu nie chodzi o rozsądny kraj ale o mafijne państwo jakim jest Mołdawia, które jest aktywnie wspierane przez służby zachodnie w utrzymaniu problematycznego statusu byłych sowieckich rurociągów.

Oczywiście takie coś przemówi wyłącznie do osoby która ma chęć zrozumienia problemu a nie do trolla którego misją jest rozpowszechnianie narracji politycznej. Niestety nie ma innej możliwości rozróżnienia tych osób niż poprzez uważne przyglądanie się treści i formie ich wypowiedzi i zachowaniu w dyskusji. Będą takie osoby pisały o logice sowieckiej ale już o jankeskiej nie wspomną. Wiadomo, ważne jest nakierunkowanie myśłenia na "nas-dobrych" i "ich-złych" a to najlepiej robi się wytykając i wyolbrzymiając wady przeciwnika, zwłaszcza gdy "nasi" mają równie brudne ręce, a często nawet brudniejsze.

Do tego warto zaznaczyć że ani Ukraina ani Gruzja nie "płacą" za utratę terytoriów którym odmówiły prawa do samostanowienia z tej prostej przyczyn że odmówić mogły.... aż nie mogły. W międzyczasie jednak dokonywano represji ludności miejscowej która nie chciała być częścią obu krajów a która na przykład w przypadku Gruzji wybiera masowo rozdawane paszporty rosyjskie mimo iż moga zachować gruzińskie. Ciekawe, co?

Ale taka jest właśnie sowiecka logika Ukrainy, Gruzji i wpierających je sowietów z Waszyngtonu.
Ostatnio edytowano 15 mar 2018, o 14:07 przez daoloth, łącznie edytowano 3 razy
daoloth
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 172
Dołączył(a): 15 lut 2018, o 23:23

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Konflikty zbrojne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości