Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Dyskusje na temat sytuacji kryzysowych i konfliktów zbrojnych po 1991 roku aż do dziś.

Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez MarcinekNu2 » 25 maja 2014, o 10:46

Wrzucę temat, skoro mamy tu i tam przewroty to i ten pasuje:

Armia Tajlandii przejęła władzę w kraju.



Siły zbrojne Tajlandii przeprowadziły przewrót wojskowy, przejmując wadzę w kraju.

Jak podaje CNN, dowódca tajskiej armii w telewizyjnym przemówieniu stwierdził, że kraj znajduje się obecnie pod kontrolą sił zbrojnych. W kluczowych punktach stolicy Tajlandii pojawiły się posterunki obsadzone przez tajskich żołnierzy, a ponad 100 osób zostało wezwanych do stawienia się przed organami władz wojskowych. Wśród wezwanych przez armię znajdują się reprezentanci wszystkich opcji politycznych, a część najwyższych przywódców została zatrzymana, prawdopodobnie na okres nie dłuższy niż siedem dni.

Dowództwo sił zbrojnych Tajlandii przeprowadziło przewrót wojskowy aby zakończyć ostre spory polityczne, uniemożliwiające efektywne sprawowanie władzy w kraju. W ostatnim czasie na terytorium Królestwa Tajlandii w rezultacie protestów społecznych niejednokrotnie dochodziło do zamieszek, pociągających za sobą ofiary w ludziach i straty materialne. Według komunikatu rządowej agencji prasowej NNT, wojskowi nie zamierzają sprawować władzy przez dłuższy czas, o ile tylko zostanie wypracowane rozwiązanie konfliktów na tajskiej scenie politycznej.

Szef Narodowej Rady Utrzymania Pokoju i Porządku (NPOMC) generał Prayuth Chan-ocha stwierdził, że Tajlandia będzie wypełniać wszystkie zobowiązania międzynarodowe i zapewni bezpieczeństwo obcokrajowcom przebywającym na terytorium kraju. Według CNN, na ulicach stolicy Tajlandii sytuacja jest spokojna, choć zamknięto szkoły i wprowadzono godzinę policyjną. Tajski pucz został jednak potępiony przez amerykański Departament Stanu, który wezwał do „natychmiastowego przywrócenia demokracji i rządów cywilnych”. Administracja USA poinformowała także o prowadzeniu „przeglądu” programów pomocy rozwojowej realizowanych w Tajlandii oraz podjęciu „wstępnych kroków” w celu zawieszenia współpracy wojskowej z Królestwem Tajlandii.
http://www.defence24.pl/news_armia-tajl ... ze-w-kraju


Teraz czekam na opinie.
I'm back.
Avatar użytkownika
MarcinekNu2
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1146
Dołączył(a): 20 mar 2014, o 16:52

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Suweren » 25 maja 2014, o 11:47

Podobnie jak w Egipcie...stosunkowo silna i niezależna armia w obliczu prawdopodobieństwa zaostrzenia się walk pomiędzy przeciwnymi obozami postanowiła w końcu ustabilizować sytuację .Przy okazji po raz kolejny ukazując swój status i pozycję ,bo nie jest to pierwsze takie wydarzenie(jak podają media,był to 19. przewrót wojskowy w Tajlandii od 1932 roku ).Poprzedni miał miejsce w roku 2006 i również chodziło o usunięcie klanu politycznego rodziny Shinawatra,więc pytanie brzmi czy znowu po jakimś czasie wojskowi ustąpią dopuszczając do organizacji zwyczajnych wyborów, czy też tym razem zdecydowanie lepiej oczyszczą teren.Aresztowano zarówno członków rządu jak i opozycji,więc jest sprawiedliwie ;)


Podobne jest również natychmiastowe wstrzymanie pomocy wojskowej ze strony USA,chociaż tutaj była raczej symboliczna

Wenezuela także od długiego czasu gorąca,ale tam Chaviści w armii oraz Maduro jako idealistyczny następca zmarlego prezydenta raczej kontrolują sytuację na tyle aby utrzymać kraj w ryzach.Szczególnie,że mają bardzo duże poparcie ze strony mniej zamożnej części społeczeństwa
Suweren
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 203
Dołączył(a): 21 mar 2014, o 21:33

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez bolebor » 25 maja 2014, o 12:07

Tajlandia opowiadała się za utrzymaniem równej odległości między USA i Chinami . Pewnie USA nie akceptuje neutralnego stanowiska Tajlandii co do sporów na Morzu Południowo-Chińskim. Jeśli nie jesteś całkowicie pod panowaniem USA stajesz się wrogiem i wybuchają w kraju zamieszki. Aktywność wszelkiej maści obrońców praw człowieka sponsorowanych z Amerykańskiego departamentu stanu świadczy o amerykańskiej przegranej w Tajlandii. Wojskowy zamach stanu uchronił kraj od powtórzenia losu Ukrainy i zapobiegł przejęciu władzy przez amerykańskich (agentów/pionków/...). Widocznie Azjaci analizują również wydarzenia na Ukrainie i wyciągają z nich wnioski.
bolebor
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 466
Dołączył(a): 21 mar 2014, o 22:15

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez asimo2 » 25 maja 2014, o 12:43

Wenezuela także od długiego czasu gorąca,ale tam Chaviści w armii oraz Maduro jako idealistyczny następca zmarlego prezydenta raczej kontrolują sytuację na tyle aby utrzymać kraj w ryzach.Szczególnie,że mają bardzo duże poparcie ze strony mniej zamożnej części społeczeństwa

No chyba nie do końca jest jak piszesz:
http://www.tierralatina.pl/2014/05/wene ... uro-spada/
asimo2
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1541
Dołączył(a): 12 kwi 2006, o 18:45
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Suweren » 25 maja 2014, o 14:17

Jak najbardziej jest jak napisałem,masy ludzi go popierają co było widać po wynikach wyborów ,które nieznacznie wygrał.Wiadomo,że tam się toczy bardzo ostra walka o obalenie władzy boliwariańskich rewolucjonistów ,którzy znacjonalizowali to co wcześniej do amerykańskich koncernów należało i legalna opozycja przy tym pomaga.Jeżeli są niepokoje,zamieszanie,trudności to i odpowiednie sondaże się na fali emocji tworzy,ale nie zmienia to faktu,że przez te kilkanaście lat wyciągneli z nędzy miliony będące bazą rzeczywistego poparcia.Powszechna sympatia do środowisk socjal narodowych w całej Ameryce Łacińskiej wynika z doświadczeń przeszłości,wyzysku wąskiej grupy elit oraz ich koncernów w kontraście do wielkich mas biedoty.Oczywiście jest w tym nieco populizmu,ale mało kogo to obchodzi skoro znaleźli się tacy co zaczęli działać w ich imieniu
Suweren
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 203
Dołączył(a): 21 mar 2014, o 21:33

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez bolebor » 25 maja 2014, o 19:44

Altair potwierdza moje przypuszczenia. Mamy chyba do czynienia z zmianą sojuszy w Azji Południowo -Wschodniej (czas pokaże )

Królewskie Tajlandzkie Siły Zbrojne dokonały przewrotu, przejmując 20 maja władzę, wprowadzając stan wojenny po miesiącach niepokojów społecznych, w których zginęło kilkadziesiąt osób. Dowódca armii, generał Prayuth Chan-ocha ogłosił co prawda, że nie jest to pucz, ale wkrótce nastąpiły aresztowania polityków, w tym byłej premier Yingluck Shinawatry. Rozwiązano też różne organy władzy, między innymi senat.

W odpowiedzi na postępowanie tajlandzkich wojskowych, Stany Zjednoczone, silnie od lat związane z Tajlandią, zdecydowały o ograniczeniu sięgającej czasów wojny koreańskiej i wietnamskiej współpracy wojskowej. Dotyczy to zarówno dostaw uzbrojenia, jak i wspólnych ćwiczeń oraz spotkań wysokich rangą wojskowych. Waszyngton poprzez różnego rodzaju naciski, chce by armia Tajlandii wróciła do koszar i przywróciła demokratyczne rządy cywilne.

Jutro, w poniedziałek miały rozpocząć się manewry Cooperation of Afloat Readiness and Training (CARAT). Miało w nich wziąć kilkuset Marines i marynarzy amerykańskich. Pentagon w ostatniej chwili zdecydował o odwołaniu tych ćwiczeń.

Zrezygnowano też z zaplanowanych na czerwiec wzajemnych wizyt wysokiej rangi dowódców. Do Tajlandii nie przybędzie dowódca Floty Pacyfiku, adm. Harry Harris. Z kolei na Hawaje, do US Pacific Command nie przyleci delegacja Tajlandii.

Pentagon zawiesił równocześnie wsparcie finansowe dla Bangkoku. Jest to jednak gest symboliczny. W 2013 jego całkowita wartość wyniosła 10,5 mln USD. Teraz wstrzymano pomoc wojskową wartą zaledwie 3,5 mln USD. Dalsze restrykcje są dopiero rozważane. Chodzi m.in. o dostawy w 2015 sześciu śmigłowców UH-72A Lakota (Tajskie Lakoty zagrożone, 2014-05-23).
bolebor
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 466
Dołączył(a): 21 mar 2014, o 22:15

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez asimo2 » 25 maja 2014, o 21:07

Jak najbardziej jest jak napisałem

Pozwolę się z tobą nie zgodzić. Od wyborów minęło trochę czasu i jego popularność spada na łeb na szyję nie dlatego że są niepokoje ale dlatego, że sytuacja gospodarcza jest tragiczna a Maduro nic nie jest w stanie z tym zrobić.
Poczytaj sobie trochę artykułów na tierralatina i blog pt. podróż na południe.
Poczta wenezuelska nie przyjmuje już listów i paczek adresowanych zagranicę - nie ma pieniędzy aby opłacić ich przesłanie ...
asimo2
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1541
Dołączył(a): 12 kwi 2006, o 18:45
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Suweren » 25 maja 2014, o 22:44

Orientuję się w sytuacji i dalej twierdzę,że posiada poparcie znacznej części społeczeństwa
Suweren
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 203
Dołączył(a): 21 mar 2014, o 21:33

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Baal » 25 maja 2014, o 22:51

Tak w kwestii Maduro i tego czy ma czy nie ma:
06/05/2014 |
Prezydent Wenezueli, Nicolás Maduro, coraz niżej w sondażach. Wg. najnowszego badania opinii publicznej prawie 60 proc. mieszkańców jest z niego niezadowolonych.

Najnowsze badanie opinii publicznej, przeprowadzone w minionym miesiącu przez Datanálisis, wskazuje, że Wenezuelczycy wciąż są bardzo podzieleni polityką, ale też że coraz bardziej lączy ich kryzys.

Pytani o określenie swych sympatii politycznych, 30 proc. Wenezuelczyków mówi o sobie jako o chavistach, 31,9 proc. nazywa się opozycjonistami, a 34,9 proc. uważa się za tzw. „ni-ni”, czyli nie identyfikujących się z żadną stroną politycznej barykady. Przyciśnięci przez ankieterów niektórzy „ni-ni” ujawniają jednak swoje sympatie: 19,5 proc. z dwojga złego wybiera opozycję, a 8,9 proc. stronę rządową, pozostali twardo pozostają z boku.

W Wenezueli dzieje się źle – takiego zdania jest aż 79,5 proc. Wenezuelczyków. Bardziej krytyczni są, oczywiście, sympatycy opozycji – negatywnie sytuację w kraju ocenia ponad 96 proc. z nich. Ale zwolennicy obozu rządzącego optymistami także nie są – 50 proc. z nich także widzi, że sytuacja w Wenezueli jest zła.

Większość sondowanych źle ocenia prezydenta Nicolasa Maduro – 59,2 proc. twierdzi, że nie radzi sobie z sytuacją w kraju. To spory spadek popularności, bo w poprzednim, listopadowym, badaniu opinii przez ten sam instytut, z prezydenta niezadowolonych było 44,6 proc. mieszkańców.

Prezydent pocieszać się może tym, że – mimo wszystko – nie jest najgorzej ocenianym politykiem w kraju. Więcej, bo aż 67,6 proc. Wenezuelczyków ma negatywne zdanie na temat Diosdado Cabello, marszałka Zgromadzenia Narodowego i wiceprzewodniczącego Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (PSUV), uważanego przez wielu za szarą eminencję rewolucyjnej władzy i jednego z najbogatszych ludzi chavistowskiego reżimu.

31,8 proc. Wenezuelczyków wskazuje jednak na prezydenta jako osobę najbardziej odpowiedzialną za złą sytuację w kraju. 17,2 proc. sądzi że odpowiedzialni za nią są sami mieszkańcy kraju, a 13,8 proc. za winnych uważa bliżej nie określonych „ministrów”.

Mimo intensywnej rządowej propagandy niewielu jest takich, którzy za kryzys obwiniają partie opozycyjne (5 proc.), uwięzionego od kilku tygodni opozycyjnego lidera Leopoldo Lópeza (1,9 proc.), innego lidera opozycji i zarazem gubernatora stanu Miranda – Henrique Caprilesa Radonskiego (1,4 proc.), czy Stany Zjednoczone (1,3 proc.).

70 proc. ankietowanych sytuację w kraju określa jako „niestabilną” (w tym 36,2 proc. chavistów), a 65,2 proc. za „niestabilny” uważa także aktualny rząd prezydenta Maduro (19,9 proc. chavistów podziela to zdanie).

Co więcej, większość Wenezuelczyków jest zdania, że aktualny prezydent nie powinien pozostać na swoim stanowisku do końca swego konstytucyjnego mandatu, czyli do roku 2019. 59,1 proc. uważa, że powinien przekazać władzę wcześniej. 39 proc. (w tym 6,9 proc. chavistów) chciałoby aby prezydent podał się do dymisji jeszcze w tym roku, a 20,1 proc. chciałoby aby pożegnał się ze stanowiskiem w wyniku referendum odwoławczego, które można przeprowadzić po upływie połowy kadencji, czyli w 2016 r.

Tych którzy zdecydowanie chcą widzieć Nicolasa Maduro na prezydenckim fotelu do 2019 r. jest zaledwie 19,7 proc. (w tym 47,2 proc. chavistów). Jeszcze mniej, bo 9,6 proc., jest za tym aby aktualny szef państwa ubiegał się w 2019 r. o kolejną kadencję.

Za największy aktualny problem Wenezueli sondowani wskazują najczęściej kłopoty z zaopatrzeniem (32,5 proc.), brak bezpieczeństwa (23,5 proc.) i rosnące koszty życia (8,5 proc.).

Co ciekawe, mimo wszystko, rządząca PSUV wciąż jest najpopularniejszą partią w kraju. Identyfikuje się z nią 25,1 proc. Wenezuelczyków. Opozycyjna koalicja MUD ma 9,3 proc. sympatyków, a wchodzące w jej skład partie Primero Justicia i Acción Democrática mają, odpowiednio, 3,5 proc. i 2,7 proc. poparcia.

Globalnie obie strony politycznej barykady zbieraja jednak podobne oceny: 39.6 proc. Wenezuelczyków ma dobre zdanie o koalicji MUD, a 50 proc. myśli o niej źle. W przypadku PSUV dobrych ocen jest 37,4 proc., a złych 55,3.

Sondaż przeprowadzono w pierwszych dwóch tygodniach kwietnia na reprezentującej wszystkie grupy socjoekonomiczne próbce 1300 osób. Margines błędu 5 proc.
Baal
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 459
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 00:19

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Ronson » 25 maja 2014, o 22:52

Maduro nie ma poparcia koniec kropka. Ostatnie zamieszki to pokazały. Ludzie nie chcą kolejek po papier toaletowy.
Avatar użytkownika
Ronson
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1397
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 23:22

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Baal » 25 maja 2014, o 22:56

Bo ty tak twierdzisz?

Pytani o określenie swych sympatii politycznych, 30 proc. Wenezuelczyków mówi o sobie jako o chavistach, 31,9 proc. nazywa się opozycjonistami, a 34,9 proc. uważa się za tzw. „ni-ni”, czyli nie identyfikujących się z żadną stroną politycznej barykady. Przyciśnięci przez ankieterów niektórzy „ni-ni” ujawniają jednak swoje sympatie: 19,5 proc. z dwojga złego wybiera opozycję, a 8,9 proc. stronę rządową, pozostali twardo pozostają z boku.
Baal
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 459
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 00:19

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Ronson » 25 maja 2014, o 23:01

[quote=""Baal""]Bo ty tak twierdzisz?

Pytani o określenie swych sympatii politycznych, 30 proc. Wenezuelczyków mówi o sobie jako o chavistach, 31,9 proc. nazywa się opozycjonistami, a 34,9 proc. uważa się za tzw. „ni-ni”, czyli nie identyfikujących się z żadną stroną politycznej barykady. Przyciśnięci przez ankieterów niektórzy „ni-ni” ujawniają jednak swoje sympatie: 19,5 proc. z dwojga złego wybiera opozycję, a 8,9 proc. stronę rządową, pozostali twardo pozostają z boku.[/quote]

Widzisz za czasów solidarności jak pytano ludzi, to komuniści nadal mieli poparcie społeczne. Czy to jednak oznacza że mają prawo męczyć resztę swoimi utopiami?
Avatar użytkownika
Ronson
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1397
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 23:22

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Baal » 25 maja 2014, o 23:07

To się nazywa demokracja. Nikt ich nie zmuszał do wybrania Maduro.
Baal
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 459
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 00:19

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Ronson » 25 maja 2014, o 23:09

I mają prawo go odwołać, skrócić kadencję, zrobić pucz itp. Niestety ale "mądry Wenezuelczyk po szkodzie"
Kolejny przykład który pokazuje że demokracja niebezpośrednia to syf.
Avatar użytkownika
Ronson
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1397
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 23:22

Re: Przewrót wojskowy w Tajlandii.

Postprzez Baal » 25 maja 2014, o 23:18

Nie akurat prawo w Wenezueli nie pozwala dokonywać puczu. Co do reszty to w teorii mogą- tylko czemu nie robią tego? Droga konstytucyjno/prawna wolna.
Baal
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 459
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 00:19

Następna strona

Powrót do Współczesne konflikty zbrojne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: PawelM i 16 gości