Wieści z Izraela II

Dyskusje na temat sytuacji kryzysowych i konfliktów zbrojnych.

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez futszak » 5 lip 2018, o 21:23

Uważam, że powinniśmy konsekwentnie komunikować, że podczas IIWŚ zginęło 6 milionów Polaków. Nawet w Auschwitz. I koniec. Bez podziału na wyznania, płeć czy upodobania kulinarne. Wdawanie się w dyskusję z tym narodem jeszcze nikomu nie wyszło na dobre. Niech Niemcy się tłumaczą kryteriami wyboru.
futszak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 446
Dołączył(a): 27 wrz 2015, o 19:06

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez marcinzzz » 5 lip 2018, o 21:39

Może ktoś w kilku zdaniach napisać co z tym Jedwabnem ? co tam mają te ekshumacje takie epokowego pokazać ?
marcinzzz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 859
Dołączył(a): 31 mar 2014, o 09:49

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez mamałyga » 5 lip 2018, o 22:32

Badluck13 napisał(a):W Izraelu nie wybiera się władz w sposób demokratyczny? Panuje tam jakaś dyktatura?
Może porównasz ustrój polityczny Izraela do jakiegoś przykładu, który twoim zdaniem jest wzorem demokracji?


No, wtrącę się Wam w dyskusję troszkę.
Izrael tradycyjnie jest zaliczany do demokracji stabilnych, skonsolidowanych, mimo to , że w świecie nauki już lata temu wielu badaczy okazjonalnie wyrażało tutaj zdanie odrębne. Można tutaj się zastanowić dlaczego
tak wyrozumiale podchodzi się do tego konkretnego przypadku, tutaj sporo jest miejsca na teorie spiskowe ;).
W ostatnich latach natomiast coraz częściej kontestowana jest demokratyczność tego państwa.
Owszem, mechanizmy tradycyjnie pojmowanej demokracji, czyli bierne i czynne prawo wyborcze czy pluralizm światopoglądowy działają tam świetnie ale we współczesnych czasach jednym z fundamentalnych
wyznaczników demokracji jest równość obywateli względem prawa oraz instytucji państwa. A nie jest żadną tajemnicą, że obywatele nie- żydowskiego pochodzenia mają tam inne obowiązki i prawa niż pozostali.
I mówię tutaj o obywatelach izraelskich, nie o mieszkańcach terytoriów okupowanych, to jest osobny temat (też zdecydowanie Izrael obciążający).
Taka sytuacja jest czymś absolutnie dyskwalifikującym przy rozważaniach nad demokratycznością państwa.
mamałyga
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 317
Dołączył(a): 13 lut 2015, o 16:11

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez duszek » 5 lip 2018, o 22:54

marcinzzz napisał(a):Może ktoś w kilku zdaniach napisać co z tym Jedwabnem ? co tam mają te ekshumacje takie epokowego pokazać ?

Hagada
"Polska tłuszcza w liczbie 40 osób uzbrojona w widły siekiery kłonice i bańki z benzyną zagnała 3 tysiące swoich żydowskich sąsiadów do Jedwabnej stodoły i tamże po zamknięciu wrót oblała jej ściany benzyną, potem podpaliła. Niestety niemiecka żandarmeria przybyła zbyt późno by zapobiec tragedii"

Prawda
" Niemieccy żandarmi wraz z nieustaloną liczbą członków SD oraz kilkoma prowokatorami, późniejszymi jawnymi kolaborantami wykorzystująca swoje władztwo na okupowanym terenie zmusiła miejscową ludność do uczestniczenia najpierw w "pogrzebie Lenina" którego mieli dokonać aresztowani wcześniej i spędzeni na rynek Jedwabieńscy żydzi a potem do obserwowania ich mordu który odbył się w Jedwabieńskiej stodole. Żydów płci męskiej dokładniej tych którzy "mogli być zagrożeniem" w liczbie 40 zastrzelono w obrębie tejże stodoły, resztę ludności niemieccy sprawcy zamknęli w niej a następnie budynek podpalili"

Obrazek
Ostatnio edytowano 6 lip 2018, o 00:23 przez duszek, łącznie edytowano 2 razy
duszek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1755
Dołączył(a): 1 kwi 2015, o 12:46

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez jasiol » 5 lip 2018, o 23:10

marcinzzz napisał(a):Może ktoś w kilku zdaniach napisać co z tym Jedwabnem ? co tam mają te ekshumacje takie epokowego pokazać ?

Jeśli mordu dokonali Polacy, to - jak napisał powyżej duszek - używali wideł, kłonic i tego typu wyposażenie gniewnego ludu. Jeśli byli tam Niemcy i używali broni - powinny zostać ślady w postaci łusek od ich broni. Poprzednio ekshumację przerwano po znalezieniu bodaj parunastu łusek od Mauserów, więc w końcu nie wiadomo czy nieszczęśników w stodole najpierw zastrzelono, czy też nie. Żeby ustalić, co naprawdę zaszło, trzeba zrobić porządne badania archeologiczne, a przeciwko temu protestują Żydzi pod hasłem, że to jest cmentarz*.
Tam jest jeszcze sporo niejasności - przebieg zdarzeń został ustalony wyłącznie na podst. zeznań świadków, a to byli ludkowie znający czasami sprawę z 2-3 ręki, różni popaprańcy, donosiciele na wszystkie strony etc. Traktowanie ich zeznań, tak jak to zrobił Gross urąga i metodologii historii i logice, ale jest wygodne propagandowo.

*W rzeczy samej - w judaizmie miejsce pochówku jest "ziemią świętą" na której nie powinno się nic robić. Inna sprawa, że wygodna.
jasiol
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 508
Dołączył(a): 21 cze 2010, o 19:17
Lokalizacja: kraków

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez duszek » 6 lip 2018, o 00:19

jasiol napisał(a):Poprzednio ekshumację przerwano po znalezieniu bodaj parunastu łusek od Mauserów, więc w końcu nie wiadomo czy nieszczęśników w stodole najpierw zastrzelono, czy też nie.

Aktualna hagada mówi nam ze Jedwabna stodoła była swoistym punktem umocnionym z pierwszej albo drugiej wojny (do ustalenia) i stąd te łuski.
Gdyby pokopano głębiej i znaleziono "kulki" należało by stworzyć jakąś wersję dlaczego pierwszowojacy strzelali w ziemię, to pewnie z tuneli wyłaził wtedy wróg.

jasiol napisał(a):*W rzeczy samej - w judaizmie miejsce pochówku jest "ziemią świętą" na której nie powinno się nic robić. Inna sprawa, że wygodna.


O ile szekle się zgadzają to może tam być hotel albo centrum handlowe oczywiście nie kupione tylko...wydzierżawione.
Gmina żydowska odzyskanego mienia nie sprzedaje tylko dzierżawi...w trosce o kulturę i dziedzictwo

jasiol napisał(a):Traktowanie ich zeznań, tak jak to zrobił Gross urąga i metodologii historii i logice, ale jest wygodne propagandowo.

To że wykorzystujący zeznania świadków wymuszone na żydowskim UB żydowski powojenny sąd nie posłał całej tej wioski na sznur powinno co niektórym dać do myślenia ale cóż...hagada nie wynika z logicznego myślenia tylko z wiary
duszek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1755
Dołączył(a): 1 kwi 2015, o 12:46

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez Foxxnews » 6 lip 2018, o 06:51

Sorry Duszek, nie wiem skąd wziąłeś wersję przedstawioną nieco wyżej jako "prawdę"... Jeszcze przed upowszechnieniem netu przy okazji wybuchu dyskusji o "sąsiadach" Grossa robiłem prasówkę do szuflady (została gruba teczka). Ustalenia, czy też może pakiet zastrzeżeń, prowadzą w nieco innym kierunku, niż piszesz (czy też może - są bardziej zniuansowane). Po pierwsze powtarzalnym a po drugie już wtedy częściowo udokumentowanym. Szukałem tego teraz w google'u "na szybko" i znalazłem głównie strzępy - przede wszystkim na nieco "oszołomionych" stronach.

Na szczęście trafiłem na dość syntetyczne podsumowanie tej dyskusji przez Ziemkiewicza.

Oficjalna narracja o zbrodni w Jedwabnem, uprawdopodobniona przez stronę polską licznymi publikacjami dziennikarskimi oraz artystycznymi i oficjalnymi przeprosinami, w tym prezydenta RP i prominentnych członków Episkopatu, narracja upowszechniona przez to na całym świecie i wszędzie uważana za oczywistą, jest w istocie kłamstwem. Czy też, by użyć określenia spopularyzowanego przez Vladimira Volkoffa, propagandowym "montażem". O potężnej, niestety, sile rażenia.

Słowo "Jedwabne" stało się słowem-kluczem. Zamyka wszelkie dyskusje, miażdży wątpliwości. Polacy mordowali Żydów. Dowód: Jedwabne! I nie trzeba więcej nic mówić.

Otóż w istocie - trzeba. Trzeba doprowadzić do końca śledztwo i pokazać całemu światu, co naprawdę stało się w tej miejscowości 10 lipca 1941 roku. Ponieważ kłamstwo jest niezwykle mocne, trzeba przedstawić światu nie tylko dowody pośrednie, które za chwilę tu streszczę, ale dowody materialne, niezbite. Takie dowody, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, znajdują się w zbiorowym grobie ofiar w Jedwabnem. Jest więc konieczne dokończenie ekshumacji, zablokowanej pod naciskiem organizacji żydowskich, powołujących się na religijne przepisy judaizmu, które zabraniają naruszania spokoju zwłok swych wyznawców.

Szanuję wiarę Żydów, ale szanuję też mądrość ich rabinów i wiem z historii, że nie w takich sytuacjach potrafili znaleźć rozwiązanie. Wystarczy tylko dobra wola. Chodzi tylko o prawdę, której poznanie leży także w interesie Żydów, choćby po to, by uniknąć narastającej wzajemnej nienawiści pomiędzy Żydami i Polakami, która jest nieuchronnym skutkiem upowszechnienia na świecie kłamliwej opowieści Jana Tomasza Grossa. Z polskiego punktu widzenia wygląda to przecież tak: Żydzi oskarżyli nas przed całym światem, nazwali mordercami, a jednocześnie uniemożliwili nam dowiedzenie niewinności, czy nawet istnienia okoliczności łagodzących. To sytuacja, która musi budzić złość i nienawiść, więc im prędzej z nią skończymy, tym lepiej dla wszystkich.

Teraz garść faktów. Istotą kłamstwa Jana Tomasza Grossa jest twierdzenie, że zbrodnia w Jedwabnem miała charakter pogromu, dokonanego spontanicznie. Sowieci uciekli, Niemcy jeszcze nowych porządków nie zaprowadzili, i wtedy, jak głosi Gross, Polacy z Jedwabnego rzucili się na swoich żydowskich sąsiadów, zagonili ich, bijąc i pastwiąc się, do stodoły, i spalili w niej żywcem. Niemcy, jeśli jakichś kilku przy tym było, tylko się biernie przyglądali i fotografowali.

Trzeba było wiele złej woli, żeby bezkrytycznie przyjąć tę historyjkę za prawdę. Wystarczył rzut oka - Gross, z wykształcenia socjolog, który o warsztacie historyka nie ma zielonego pojęcia, a nawet otwarcie go odrzuca (na okoliczność "Sąsiadów" wygłosił tezę, że wobec wyjątkowości Shoah należy świadectwa o nim brać literalnie i zaniechać wszelkiego ich sprawdzania) przepisał bezkrytycznie relację niejakiego Szmula Wassersztajna. Relację nader mało wiarygodną, po pierwsze dlatego, że Wassersztajn zdołał z Jedwabnego uciec zanim zaczęły się wydarzenia, które opisywał, a więc albo znał je z drugiej ręki, albo kontaminował - a po drugie dlatego, że był on stalinowskim ubekiem, zbrodniarzem, który dzięki emigracji do Izraela uciekł przed odpowiedzialnością, co skłania do podejrzenia, że koloryzując o polskiej zbrodni na Żydach szukał dla siebie usprawiedliwienia.

W istocie wszystko to, co opisał Gross, jest zwyczajnie niemożliwe. Tak: NIEMOŻLIWE. Na wschodnich ziemiach dawnej Rzeczypospolitej doszło w końcu wieku XIX i początku XX do kilkudziesięciu pogromów, w większości dobrze opisanych przez historyków. W żadnym z nich nie zginęło więcej, niż 50 proc. zaatakowanych. Taka "niska wydajność" jest wpisana w samą istotę pogromu, tumultu, czyli zbrodni spontanicznej. Część zaatakowanych zawsze zdoła się ocalić, bo ktoś nie pomyśli o zablokowaniu dróg, ktoś zabiwszy jednego Żyda zajmie się rabowaniem jego mienia, niechając pościgu za kolejnymi, komuś zmięknie serce i uciec pozwoli.

W Jedwabnem natomiast jednego dnia, w ciągu kilku godzin, zabito praktycznie 100 procent żydowskiej populacji. To znaczy, że zbrodnia została przeprowadzona planowo i metodycznie, z wojskową dyscypliną. Takiej zbrodni po prostu NIE MOGLI dokonać spontanicznie miejscowi polscy wieśniacy
.

Gdyby o Jedwabnem pisał nie chory z nienawiści do Polaków fanatyk, ale historyk, bez trudu dotarłby do materiałów procesu niejakiego Hermanna Schapera, który toczył się w latach sześćdziesiątych w RFN. Schaper był dowódcą specjalnego komando SS, które - wedle aktu oskarżenia - wysłano na świeżo zdobyte ziemie wschodniej Polski z zadaniem likwidowania Żydów w sposób maksymalnie angażujący do zbrodni miejscową ludność. Akt oskarżenia dokładnie wymienia zbrodnie: 5 lipca 1941 Wąsosz, 7 lipca Radziłów, 10 lipca Jedwabne, potem Łomża, Tykocin, Zambrów i kolejne. Wszystkie zbrodnie dokonane według tego samego "know-how", sprawdzonego jeszcze wcześniej, w czerwcu, w Wiznie, i doskonale pasującego do Jedwabnego. Akt oskarżenia wsparto zeznaniami świadków z Radziłowa i Wąsoszu.

Co prawda SS-obersturmfuhrer został wtedy przez rodaków uniewinniony, zełgawszy, że wbrew zeznaniom świadków nie dowodził, a był tylko kierował ciężarówką, ale sam przebieg procesu jasno udowodnił, że, pod czyimkolwiek dowództwem, w Jedwabnem było tego dnia wyspecjalizowane kommando śmierci z zadaniem dokonania eksterminacji, i z rozkazem wciągnięcia do udziału w niej miejscowej ludności polskiej
.

W jakim stopniu się to udało? Ilu Polaków uczestniczyło w mordowaniu Żydów ochoczo, a ilu pod lufami? Relacje są sprzeczne, wiele w nich kłamstw - trudno traktować poważnie "ustalenia" komunistycznego "sądu" tuż po wojnie. Z bogactwa sprzecznych opowieści klaka wtórująca Grossowi wybrała i upowszechniła te, które pasowały do opowieści o "polskiej zbrodni". Reszty dokonano, zakrzykując wątpliwości, terroryzując oponentów "polityczną poprawnością" i decyzjami politycznymi - wspomnianymi już przeprosinami i podżyrowaniem kłamstw Grossa przez IPN w chwili największego upadku tej instytucji (przypomnijmy tylko, jak zachował się prezes Kieres wobec dowodów agenturalnej przeszłości Wałęsy).

W 2001 roku próbowano przeprowadzić w Jedwabnem ekshumacje. Pokazały one, że w miejscach, gdzie według traktowanych jako bazowe relacji miały być zbiorowe miejsca pochówku ofiar, nie było ich. Jest tylko jeden grób w miejscu stodoły. Niby drobiazg, ale, jak uczy prawo rzymskie, świadek "niewiarygodny w jednym jest niewiarygodny we wszystkim", pomieszczenie w jednej stodole 1500 oficjalnie uznawanych ofiar jest fizyczną niemożliwością, musiało ich być więc pięciokrotnie, a zapewne dziesięciokrotnie mniej. Co ważniejsze, w grobie w miejscu stodoły wykonując tylko pierwszy, sondażowy, omijający same zwłoki wykop, znaleźli naukowcy kilkadziesiąt łusek z niemieckich karabinów. Wtedy prace przerwano na polecenie ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, który swe fatalne w skutkach zarządzenie usprawiedliwił potem słowami: "nie mogliśmy się kopać z koniem".

Jeśli łusek jest w tym grobie więcej, jeśli na kościach są ślady kul, świadczące, że Żydów z Jedwabnego nie spalono żywcem, ale rozstrzeliwano ich w tej stodole i dopiero potem zwłoki spalono, to mamy niezbity dowód. Polscy wieśniacy nie tylko nie dysponowali organizacją i umiejętnościami pozwalającymi w kilka godzin wymordować wszystkich Żydów z okolicy. Nie chodzili też w roku 1941 z bronią. Mogli zabijać drągami, siekierami, widłami - ale nie rozstrzeliwać.

A to, czy Polacy byli sprawcami zbrodni, czy jej współwykonawcami, czy może sterroryzowanymi świadkami - ma znaczenie fundamentalne.

Dlaczego, po co, za czyje pieniądze wyprodukowano kłamstwo o Jedwabnem, to osobny temat. Napisano o tym już wiele, choć groziła za to śmierć cywilna, etykieta antysemity i negacjonisty. O samej zbrodni zresztą także jest wiele szczegółowych, bazujących na prawdzie prac, ale cenzura politycznej poprawności i polityczna siła zainteresowanych atakiem na Polskę lobbies sprawiła, że są one mało dostępne, omalże zakazane. Od lat obowiązuje zasada, którą w chwili szczerości sformułowała propagandystka poprzedniej, szczęśliwie odsuniętej przez wyborców władzy: "prawda już została ustalona i żadne fakty jej nie zmienią".

Tym słowom trzeba przeciwstawić inne, sławną maksymę Józefa Mackiewicza: "jedynie prawda jest ciekawa"
.

https://fakty.interia.pl/opinie/ziemkie ... Id,2520224

I taka zajawka książki gościa posługującego się warsztatem naukowym historyka:

Marek Jan Chodakiewicz
„Mord w Jedwabnem 10 lipca 1941. Prolog. Przebieg. Pokłosie"
Wingert

Chodakiewicz, nie umniejszając winy Polaków – tych, którzy zostali zmuszeni przez Niemców do uczestnictwa w zbrodni, i tych, którzy brali w niej udział dobrowolnie – stwierdza, że wymordowanie Żydów odbyło się tylko dlatego, że zbrodnię obmyślili i wyreżyserowali Niemcy. Przypomina rozkaz SS, by zachęcać do mordowania Żydów i nie pozostawiać przy tym śladów tej inspiracji. Palenie ludzi w stodołach to nie polski, lecz niemiecki wynalazek, którego ofiarami już we wrześniu 1939 roku, a także w 1940 roku padali również Polacy. Odseparowanie młodych, silnych mężczyzn od kobiet, dzieci i starców to także procedura niemiecka. Wreszcie mord w Jedwabnem jest uderzająco podobny do mordów na Żydach w Wąsoszu i Wiźnie, których dokonali Niemcy przy pewnej pomocy Polaków. Zbrodnia była częścią ogólnego wzorca Holokaustu – konkluduje historyk.
to be or not to be - wot woproz ;)

viewtopic.php?f=13&t=7275&p=279190#p279190
Foxxnews
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 628
Dołączył(a): 25 wrz 2015, o 16:45

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez Szeryf » 6 lip 2018, o 08:06

Tak, też uważam, że powinna być powołana międzynarodowa komisja, może pod egidą ONZ a może inną i rozkopała Jedwabne do imentu. Gorzej niż jest już być nie może.
Do tego trzeba odwagi w rządzie ale dobrą okolicznością jest, że przewodzimy teraz w RB ONZ i możemy wyjść z taką inicjatywą - nie jestem politologiem, ale sądzę, że ONZ by przyklasnęło temu pomysłowi - bo nie ma tam Izraela a nie sądzę, aby którekolwiek państwo zrobiło weto.

Nawet USA.

Tylko do tego trzeba mieć "cojones".
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 566
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez yeti951 » 6 lip 2018, o 09:02

A co my w zasadzie chcemy udowodnić i komu ? Czy Żydów w Jedwabnym było 25 czy może tylko 19 ? Czy mordowali ich bardziej Niemcy czy może bardziej Polacy? A jak bardziej Niemcy to o ile bardziej ? Bez jaj. Jedwabne to tylko taka wisienka na torcie polskiego antysemityzmu który był, jest i będzie. Stwórzmy warunki do mordowania a chętni sami się zgłoszą. I to nie chodzi tylko o Polskę. To jest efekt skali. Żydów w Polsce było najwięcej więc najwięcej chętnych było do mordowania, okradania, łapania i wożenia do gazu. I do pomagania również, dla jasności. Stąd ilość Sprawiedliwych.
yeti951
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1026
Dołączył(a): 29 kwi 2014, o 09:40

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez Szeryf » 6 lip 2018, o 09:11

Yeti chyba żartujesz.
Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda.

Chodzi o to, żeby wiedzieć, na której prawdzie zbudowana jest żydowska narracja wokół Jedwabnego a potem szerzej wokół całego naszego antysemityzmu. Bo może się okazać, że to ich narracja ma na celu zbudowanie tego antysemityzmu w takiej formie i natężeniu, jaki odpowiada żydowskim interesom. Jakieś jest, na pewno, ale mam wrażenie, że od dłuższego czasu to sami Żydzi pielęgnują ten antysemityzm u nas, dla swoich celów. I wewnętrznych i zewnętrznych.
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 566
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez yeti951 » 6 lip 2018, o 09:33

Zgadza się. Podobnie jak Polacy pielęgnują mity o własnej świętości, tolerancji i bohaterstwie Sprawiedliwych. Każda sroczka swój ogonek chwali. Tyle że my w tej narracji nie mamy z Izraelem żadnych szans. Co zrobimy? Rozkopiemy Jedwabne i udowodnimy że to Niemcy mordowali a nasi tylko trzymali drzwi od stodoły. Tak ? Każda tego typu próba skończy się tylko kompromitacją. Cytując klasyka, powinniśmy korzystać z okazji żeby siedzieć cicho. Robić biznesy z Izraelem ale jak ognia unikać tematu II wojny bo to zawsze dla nas będzie katastrofa. Przykład - bieżąca zadyma . Tak żeśmy wstali z kolan że teraz wydłubujemy błoto z nosa. Nie chce mi się grzebać w starych postach ale o tym że to się tak skończy pisałem na drugi dzień o po przyjęciu ustawy.
yeti951
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1026
Dołączył(a): 29 kwi 2014, o 09:40

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez Szeryf » 6 lip 2018, o 09:43

Na siedzenie cicho był już czas, teraz już na to za późno moim zdaniem. Zostaliśmy wywołani do tablicy i jak się nie będziemy odzywać, wyjdziemy na głupków i przed nauczycielem i przed klasą. To już lepiej podyskutować, bo i tak pałę dostaniemy, ale przynajmniej koledzy z klasy nie będą mieć nas za ćwoka.

Moim zdaniem Izrael ma więcej niż my do stracenia w tym momencie - chyba, że nasz rząd kurczowo chce aby Benjamin utrzymał się u władzy...

Jest jeszcze jedna w sumie opcja - na rozkopanie Jedwabnego mogą się nie zgadzać Amerykanie, właśnie z tego powodu, żeby nie dawać paliwa przeciwnikom Netanjahu.
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 566
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez yeti951 » 6 lip 2018, o 09:49

Izraelowi podobnie jak nam nie zależy na rozkręcaniu awantury bo jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Paradoksalnie polska jest chyba jedynym krajem UE popierającym politykę regionalną Izraela . No i mamy trochę pieniędzy do wydania na zabawki dla wojska. Z drugiej strony my potrzebujemy sprzętu i potrzebujemy dobrych stosunków z USA. Awantura o historię nikomu nie służy. I to jakby wszyscy wiedzą. Tym bardziej dziwi mnie pomysł z ustawą IPN. Nikt nad tym nie panuje ? Najpierw się wprowadza w życie pomysły z piekła rodem , tylko na użytek własnego elektoratu, potem się mówi że nie oddamy ani guzika a na końcu wypina cztery litery i rozchyla pośladki.
yeti951
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1026
Dołączył(a): 29 kwi 2014, o 09:40

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez Szeryf » 6 lip 2018, o 10:01

To był pretekst. Przecież ustawa była uzgadniana z Izraelem, więc o to samo można mieć pretensję do nich. I to, że wybuchła taka gównoburza to nie jest tylko wina PiS, tylko w dużej - sądzę, że w większej części - Izraela.
I skoro już nam dokopano publicznie powinniśmy pragmatycznie ocenić, czy rozkopanie Jedwabnego nam się opłaci, czy nie. Moim zdaniem się opłaci, bo nawet jeżeli okaże się, że nie ma tam kul ale za to są ślady po siekierach i leży tam tysiąc szkieletów - można będzie przekuć to w "uporanie się demonami przeszłości" - bo przecież i tak już wszyscy wiedzą, że to był pogrom przez nas zrobiony.

Oczywiście w Izraelu będzie wielki aj-waj, bo akurat oni na rozkopaniu Jedwabnego mogą TYLKO STRACIĆ.
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 566
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15

Re: Wieści z Izraela II

Postprzez yeti951 » 6 lip 2018, o 10:16

Nic tam nie znajdą. Trochę kości i tyle. Gdyby to chodziło tylko o Jedwabne to może. Jak zaczniemy rozrabiać temat znajdą się dziesiątki jedwabnopodobnych historii , setki podań jak to Polacy Żydów prześladowali. Wszystko w zachodniej prasie z komentarzem że chcemy prostować historię , miejsc świętych nie szanujemy. Jeszcze raz powtarzam. Siedzieć cicho, unikać tematu.
yeti951
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1026
Dołączył(a): 29 kwi 2014, o 09:40

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Konflikty zbrojne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości