Konflikt Gruzja-Rosja - prognozowanie

Dyskusje na temat sytuacji kryzysowych i konfliktów zbrojnych po 1991 roku aż do dziś.

Konflikt Gruzja-Rosja - prognozowanie

Postprzez natka » 12 maja 2010, o 18:58

Witam,

mam wielką prośbę :D otóż mam do napisania na zaliczenie symulacje jakiegoś aktualnego konfliktu i wybrałam konflikt na linii Gruzja-Rosja, ponieważ cały czas są na tej linii napięte stosunki. Muszę napisać 2 scenariusze - jeden pozytywny a drugi negatywny. Macie może jakieś pomysły, bo jak dla mnie łatwiej napisać optymistyczną wizję tego sporu niż pesymistyczną. Bardzo proszę o pomoc.
natka
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3
Dołączył(a): 12 maja 2010, o 18:57

Postprzez Camar0 » 12 maja 2010, o 20:06

Wersje pesymistyczną ułożyli już gruzińscy dziennikarze: http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/ ... ke,55193,1
Avatar użytkownika
Camar0
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 561
Dołączył(a): 4 paź 2009, o 16:46

Postprzez Kirisse » 12 maja 2010, o 20:34

To wersja jednostronnie pesymistyczna. Skoro optymistyczna to rozwiązanie konfliktu tak aby obie strony były "zadowolone" z rezultatów to wersją pesymistyczną winno być nawarstwianie się problemów, eskalacja zagrożeń i być może rozszerzanie się konfliktu po za rejon Kaukazu w skutek ingerencji w sytuację np USA czy NATO itd itp a nie znowu jakiś prostacki pomysł jak w podanym linku.
Najgorszą rzeczą na świecie zaraz po przegranej bitwie jest bitwa wygrana.
Kirisse
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4069
Dołączył(a): 28 lut 2009, o 16:18

Postprzez Klapko » 12 maja 2010, o 20:58

koleżanko,dla Gruzji żadna z wersji nie będzie optymistyczna.Spójrz na potencjały tych dwóch państw.W Gruzji ludzie cały czas się boją powtórnego ataku,a Rosja zawsze znajdzie pretekst by go dokonać w celu usunięcia z rządu Micheila Saakaszwila którego w Rosji uważa się za polityczną przeszkodę.Po śmierci Lecha Kaczyńskiego został już sam w walce z Rosją przynajmniej na politycznym poziomie.Rosja w swej nowej doktrynie przypisuje sobie prawo do zbrojnego bronienia rosjan,nawet tych mieszkających za granicą.Najbardziej pesymistyczny scenariusz to kolejny atak na Gruzję,prezydent nie zdąży się ewakuować,zostanie schwytany i tym razem Rosja dopnie swego tj. albo mianuje "swojego" człowieka na przywódce Gruzji,albo Gruzja zostanie wchłonięta przez Rosję.
Klapko
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 524
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 17:30
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Kirisse » 12 maja 2010, o 21:19

Rosja w swej nowej doktrynie przypisuje sobie prawo do zbrojnego bronienia rosjan,nawet tych mieszkających za granicą.
No co za barbarzyństwo FR rości sobie prawo do zbrojnego bronienia Rosjan w granicach FR :lol: I nawet przypisała sobie do tego prawo wbrew powszechnie stosowanym na świecie praktykom by to sąsiedzi bronili obywateli danego państwa w granicach tegoż państwa...
Najgorszą rzeczą na świecie zaraz po przegranej bitwie jest bitwa wygrana.
Kirisse
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4069
Dołączył(a): 28 lut 2009, o 16:18

Postprzez Jarek » 12 maja 2010, o 21:24

Najbardziej pesymistyczny scenariusz to kolejny atak na Gruzję,prezydent nie zdąży się ewakuować,zostanie schwytany i tym razem Rosja dopnie swego tj. albo mianuje "swojego" człowieka na przywódce Gruzji,albo Gruzja zostanie wchłonięta przez Rosję.


Kolejny atak ? brzmi to jakby Rosja zaatakowała ostatnio Gruzję a przecież to Gruzja pierwsza rozpoczeła działanie wojenne. Ileś razy mozna to wąłkować.

A dalej to już naprawdę śmieszne. Gdyby Rosja chciała to już wtedy zaorała by Gruzję...
Jarek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4777
Dołączył(a): 23 sie 2009, o 23:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez natka » 12 maja 2010, o 21:50

No właśnie co najbardziej Waszym zdaniem może spowodować, że Rosja zaatakuje Gruzję? I co się może stać?

A ten optymistyczny scenariusz to chodziło mi bardziej, że będzie sytuacja bez napięć, bez konfliktu, niekoniecznie z korzyściami dla stron. I właśnie dzięki czemu może się uspokoić sytuacja między tymi dwoma państwami?
natka
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3
Dołączył(a): 12 maja 2010, o 18:57

Postprzez Klapko » 12 maja 2010, o 22:10

moim zdaniem sytuacje "załagodzić" mogą tylko stany zjednoczone.UE jest zbyt słaba i podzielona.
Klapko
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 524
Dołączył(a): 22 mar 2010, o 17:30
Lokalizacja: Łódź

Re: konflikt Gruzja-Rosja - prognozowanie!!!

Postprzez Badluck13 » 12 maja 2010, o 22:36

[quote=""natka""]Witam,

mam wielką prośbę :D otóż mam do napisania na zaliczenie symulacje jakiegoś aktualnego konfliktu i wybrałam konflikt na linii Gruzja-Rosja, ponieważ cały czas są na tej linii napięte stosunki. Muszę napisać 2 scenariusze - jeden pozytywny a drugi negatywny. Macie może jakieś pomysły, bo jak dla mnie łatwiej napisać optymistyczną wizję tego sporu niż pesymistyczną. Bardzo proszę o pomoc.[/quote]
Zacznij od przeszperania psz.pl i osw.waw.pl tak za ostanie 3 lata.
W wielu miejscach analizy obydwu portali okazały się prorocze.
I nie jest napisane o jaki wariant chodzi, pozytywny dla kogo?
I na jakiej płaszczyźnie ma się konflikt? Militarnej czy dyplomatycznej?
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5188
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Grzegorz » 13 maja 2010, o 00:45

[quote=""Kirisse""]To wersja jednostronnie pesymistyczna. Skoro optymistyczna to rozwiązanie konfliktu tak aby obie strony były "zadowolone" z rezultatów to wersją pesymistyczną winno być nawarstwianie się problemów, eskalacja zagrożeń i być może rozszerzanie się konfliktu po za rejon Kaukazu w skutek ingerencji w sytuację np USA czy NATO itd itp a nie znowu jakiś prostacki pomysł jak w podanym linku.[/quote] Wariant optymistyczny to usunięcie na czas czyli przed rozpoczęciem przez Gruzję 7-8 sierpnia 2008r ataku na A Osetię P przez samych Gruzinów nie zrównoważonego przywódcy Gruzji, lub usunięcie go i odsunięcie od władzy w Gruzji w trakcie trwania wojny ale powinni dokonać tego sami Gruzini. Samo odsuniecie Saakaszwilego od władzy powinno w tamtym okresie na tyle ostudzić region że za pewne do wielu destrukcyjnych wydarzeń militarnych w regionie by nie doszło. Zadowolone obie strony- Gruzini pozbywają się człowieka który doprowadził kraj do wojny i na skraj przepaści, FR traci niezrównoważonego przywódcę (Saakaszwilego...) który destabilizował (i zdestabilizował...) politycznie i militarnie region.
Ostatnio edytowano 13 maja 2010, o 01:08 przez Grzegorz, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postprzez Badluck13 » 13 maja 2010, o 01:05

Wariant optymistyczny to usunięcie na czas czyli przed rozpoczęciem przez Gruzję 7-8 ataku na A Osetię P przez samych Gruzinów nie zrównoważonego przywódcy Gruzji, lub usunięcie go i odsunięcie od władzy w Gruzji w trakcie trwania wojny ale powinni dokonać tego sami Gruzini. Samo odsuniecie Saakaszwilego od władzy powinno w tamtym okresie na tyle ostudzić region że za pewne do wielu destrukcyjnych wydarzeń militarnych w regionie by nie doszło.

O! Znowu bicie piany nie na temat.
Przegrana Putina w wyborach w 1999 nie jest równie obiecującym scenariuszem?
Pomijając fakt że jest to już gdybanie zupełnie bez sensu (ale jak widać nie dal ciebie).
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5188
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez natka » 13 maja 2010, o 09:59

Już precyzuję :)

Wizja optymistyczna to będzie taka, gdy istniejące napięcie wygaśnie, po prostu sytuacja na linii Rosja-Gruzja się ustabilizuje i stosunki będą poprawne. Nie chodzi w tym scenariuszu o to, aby któraś ze stron wyszła zwycięsko, a inna została pokonana. Ma być to opcja dobra z punktu widzenia jakby trzeciego podmiotu, który w sporze nie ma interesu i nie jest w niego zaangażowany.

Wizja pesymistyczna ma zakładać konflikt i może on być zarówno na płaszczyźnie dyplomatycznej, jak i militarnej. Ma to być opcja niekorzystna dla obu stron.

Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Dziękuję za dotychczasowe Wasze wypowiedzi i czekam na dalsze, bo zwyczajnie konflikty to nie moja działka i taka symulacja to dla mnie wyzwanie :)
natka
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3
Dołączył(a): 12 maja 2010, o 18:57

Postprzez Badluck13 » 13 maja 2010, o 20:26

Wizja optymistyczna to będzie taka, gdy istniejące napięcie wygaśnie, po prostu sytuacja na linii Rosja-Gruzja się ustabilizuje i stosunki będą poprawne. Nie chodzi w tym scenariuszu o to, aby któraś ze stron wyszła zwycięsko, a inna została pokonana. Ma być to opcja dobra z punktu widzenia jakby trzeciego podmiotu, który w sporze nie ma interesu i nie jest w niego zaangażowany.

Ciężka sprawa.
Ale że to czyste SF...
Generalnie na różnych przykładach widać, że nic tak nie jest w stanie pogodzić zwaśnione strony, jak wspólne interesy.
Mało realny scenariusz rozłożony na lata:
Tbilisi nie uznaje formalnie niezależności Abchazji, ale przyjmuje postawę widoczną np w Mołdawii, czyli zgadza się zasiadać i dyskutować z Abchazami jak z równorzędnym partnerem. Potem może odtworzenie kolei przez Abchazję i Gruzję do Armenii (która pamiętajmy przez wojnę i zamknięcie granic, także dla tranzytu, ma PKB -15% i gospodarczo jest największym przegranym tej wojny). W miarę rozkręcania wspólnych interesów bo iluś tam latach przy zachowaniu ogromnej autonomii podpisanie nowej umowy o tworzeniu z Gruzją jednego państwa. Taki scenariusz najbardziej pozytywny (i najbardziej nierealny).

Co do Osetii pomysłów nie mam. Przy zaludnieniu tego skrawka ziemi, scenie politycznej (premierem facet z Czelabińska który miał być odwołany, ale Moskwa pogroziła palcem i został) to widać że tylko Moskwa jest tu graczem. Jakieś kwiatki do kożucha a la Kokoity się zupełnie nie liczą.

Wizja pesymistyczna ma zakładać konflikt i może on być zarówno na płaszczyźnie dyplomatycznej, jak i militarnej. Ma to być opcja niekorzystna dla obu stron.

Wymyślać nie trzeba. 2008 rok jest tym scenariuszem.
Kaukaz w ogniu, ponowienie przez Abchazję i Osetię niepodległości, i wszyscy wyszli niezadowoleni.
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5188
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Kirisse » 13 maja 2010, o 20:36

Wymyślać nie trzeba. 2008 rok jest tym scenariuszem.
Kaukaz w ogniu, ponowienie przez Abchazję i Osetię niepodległości, i wszyscy wyszli niezadowoleni.
Wychodzi że dla Ciebie "wszyscy" to Gruzini plus Kaczyński :lol: Bo FR, Abchazów i Osetyńczyków można uznać za w miarę zadowolonych a reszta świata najzwyczajniej w świecie albo ten konflikt przeoczyła albo jej nie obszedł szczególnie.
PS Podoba mi się też ten tekst "Kaukaz w ogniu" Jest niczym stwierdzenie "Europa w ogniu" w sytuacji gdy w w krakowskim barze pobije się Anglik z Niemcem.
Najgorszą rzeczą na świecie zaraz po przegranej bitwie jest bitwa wygrana.
Kirisse
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4069
Dołączył(a): 28 lut 2009, o 16:18

Postprzez Michael » 13 maja 2010, o 21:31

[quote=""Badluck13""]Wymyślać nie trzeba. 2008 rok jest tym scenariuszem.
Kaukaz w ogniu, ponowienie przez Abchazję i Osetię niepodległości, i wszyscy wyszli niezadowoleni.[/quote]
No nie wiem. Nie wydaje się żeby po ostatnich batach Saakaszwili zdecydował się zaatakować, pomijając wszystko inne byłoby to dla niego polityczne samobójstwo. Kolejna wojna byłaby raczej inicjatywą drugiej strony, choć niekoniecznie Rosjan (bezpośrednio). Pytanie zasadnicze brzmi - co chcieliby osiągnąć Rosjanie? Z militarnego punktu widzenia cała sprawa rozegrałaby się inaczej, bo tym razem uczeni przykrym doświadczeniem Rosjanie w pierwszym rzędzie zajęliby się niszczeniem gruzińskich radiolokatorów, zestawów plot i lotnisk. Marynarka wojenna i morska straż graniczna została praktycznie zniszczona w 2008 roku. Gruzini utracili sporo cennego sprzętu, co również miałoby niebagatelny wpływ na przebieg działań wojennych. Ofensywa lądowa zakończy się sukcesem Rosji. Początek konfliktu można sobie wyobrazić w ten sposób, że jakaś bliżej niesprecyzowana grupa Osetyjczyków wywołałaby incydent graniczny (lub szereg incydentów) i tutaj:
a) Gruzini odpowiedzieliby niezbyt zorganizowanym ogniem zabijając przy tym pewną liczbę cywilów.
b) Gdyby nie udało się to pierwsze można by zaplanować incydent tak, aby straty wśród cywilów wystąpiły nawet jeśli ogień Gruzinów będzie precyzyjny.
c) Można upozorować straty wśród cywilów.
Wobec zaistnienia strat wśród cywilów będący notabene obywatelami rosyjskimi Rosja rozpoczyna działania wojenne. Tutaj wracam do pytania – co chce osiągnąć Rosja? Oczywiście Rosjanie są w stanie zająć całe terytorium Gruzji okupując to mniejszymi lub większymi stratami, tylko co im to daje? Mogą przywieźć nowego prezydenta i nowy rząd w teczce? Mogą, ale to oznacza bardzo daleko idące reperkusje. Bardziej prawdopodobne jest, że zajmą kolejne fragmenty terytorium Gruzji np. odcinając ją od Azerbejdżanu i blokując tym samym budowę alternatywnych ropo/gazociągów. Druga opcja jest taka, że mogą zupełnie zdyskredytować obecne władze Gruzji zarówno w oczach zachodu, jak i obywateli tego kraju. Saakaszwili ucieka/ jest wygnany z kraju/ ginie w trakcie działań wojennych i do władzy dochodzą drogą demokratycznych (lub niedemokratycznych) wyborów dochodzą ludzie wylansowani na hasłach prowadzenia polityki braku konfrontacji z Rosją. Gruzja wraca w orbitę wpływów rosyjskich- nie powstają alternatywne rurociągi. Konsekwencje dla Rosji? Tutaj może być podobnie jak dwa lata temu – spadek zaufania ze strony zachodnich inwestorów, a co za tym idzie potężny cios dla gospodarki. Poza tym napięcie na linii Rosja-USA itd. W tym punkcie bardzo dużo zależałoby od sposobu prowadzenia wojny informacyjnej.

To oczywiście tylko taka wycieczka mojej wyobraźni, więc proszę co niektórych żeby się za mocno nie podniecali...
Michael
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5349
Dołączył(a): 25 lis 2004, o 16:52

Następna strona

Powrót do Współczesne konflikty zbrojne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości