Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Dyskusje na temat sytuacji kryzysowych i konfliktów zbrojnych po 1991 roku aż do dziś.

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez natfari » 16 lut 2012, o 22:01

Jezu , ja tylko o warunkach idealnych dla Argentyny a nie co może być w najbliższym czasie...

Jak " Królowa Elżbieta" wyjdzie w morze z gotową grupą lotniczą w morze to pogadamy... Na razie wyspiarze mogą liczyć na Amerykanów, Francuzów, "Kuzniecowa" ewentualnie "Principe de Asturias" "Garibaldiego" ewentualnie "Sao Paulo" :lol:


Tomahawkami lądującego Herculesa z zaopatrzeniem nie zestrzelisz.... Poza tym ile trzeba odpalić Tomahawków by spacyfikować Argentynę???
natfari
 

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez urbanoid » 16 lut 2012, o 22:17

“We’ll see who cracks first, the guests or the hosts, but sooner or later, somebody’s getting loaded into cattlecars, because that’s how things go in Europe.” Instapundit
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez natfari » 16 lut 2012, o 22:24

Aircraft carried: 6 AV-8S Matadors (retired 2006). Z Powyższego źródła...
Dlatego go nie wymieniłem.

Ale zapomniałem o Hindusie...
Do tego się przyznaję :(
natfari
 

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez REMOV » 16 lut 2012, o 22:41

[quote=""urbanoid""]Weź pod uwagę jeszcze jedno - tym razem Brytyjczycy zapewne nie dadzą się zaskoczyć, ani już nie trzymają na wyspach plutonu żołnierzy tak jak w 1982, raczej coś bliżej batalionu.[/quote]Ekhm... w rzeczywistości siły Naval Party 8901 były znacznie większe i liczyły nie jeden, ale całe... dwa plutony, łącznie 79 żołnierzy (mjr Nott i mjr Norman, bo inwazja trafiła na zmianę) plus 23 ochotników z VDF (z 120, jakie nominalnie liczyły) plus 2 oficerów i 9 marynarzy z Endurance, plus dwóch ochotników spoza VDF (ex-Royal Marine Airfild i Kanadyjczyk Curtis). Czyli raczej bardzo słaba kompania, niż pluton ;)
REMOV
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5127
Dołączył(a): 16 lut 2005, o 21:44

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez urbanoid » 16 lut 2012, o 22:52

Zaiste prawdę powiadasz, choć trochę literek zjadłeś. :wink:
“We’ll see who cracks first, the guests or the hosts, but sooner or later, somebody’s getting loaded into cattlecars, because that’s how things go in Europe.” Instapundit
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez natfari » 16 lut 2012, o 23:21

Tak mi przyszło do głowy parę pomysłów do wykorzystania dla Argentyńczyków...Ale sie boje ze ktoś z ichniejszej ambasady może czytać :wink:

a tak faktycznie muszę coś sprawdzić jeszcze....
natfari
 

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez REMOV » 16 lut 2012, o 23:30

[quote=""urbanoid""]Zaiste prawdę powiadasz, choć trochę literek zjadłeś.[/quote]A mianowicie jakie literki zjadłem?
REMOV
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5127
Dołączył(a): 16 lut 2005, o 21:44

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez urbanoid » 17 lut 2012, o 00:07

Z tego co pogrzebałem w sieci to "o" oraz "e" - Noott i Airfield. W sumie nie ma o czym mówić, zwykłe czepialstwo z mojej strony. :wink:
“We’ll see who cracks first, the guests or the hosts, but sooner or later, somebody’s getting loaded into cattlecars, because that’s how things go in Europe.” Instapundit
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez REMOV » 17 lut 2012, o 00:42

A ja przepisałem dane z książki "Falklandy-Port Stanley 1982" Krzysztofa Kubiaka (s.54-55), pamiętając, że był tam dokładny opis i nie sprawdzając danych w Sieci. I tam nazwiska brzmią: Nott/Notte (w dwóch kolejnych zdaniach jest inaczej zapisywany) i Airfild. Cóż, widać korekta w DW Bellona niespecjalnie się popisała ;)
REMOV
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5127
Dołączył(a): 16 lut 2005, o 21:44

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez zepter » 23 lut 2012, o 16:57

Z tymi jednostkami SAS na wyspach to nie był bym taki pewien. W ostatniej NTW pisze się o rosnącej mizerii, ciągłych oszczędnościach, redukcjach w brytyjskich siłach zbrojnych. Kadra na Falklandach obsadzana jest często i gęsto niepełnowartościowymi żołnierzami z objawami stresu bojowego aby zluzować w pełni zdrowych, których można dzięki temu było wysyłać do Iraku lub Afganistanu...

W każdym razie, w razie czego, trzymam kciuki za Argentyńczyków... Teraz jest dobry czas by odbić wyspy. Angole nie mają lotniskowców. Umówmy się, że 4 EF nie obronią Falklandów/Malwinów gdy pojawi się silniejsza wola u Argentyńczyków (i ich sojuszników) by je odbić. By zniszczyć lub uszkodzić EF'y na lotnisku (co na jedno wychodzi) wystarczył by atak sił specjalnych wyposażonych w wielkokalibrowe karabiny wyborowe, zwane też przecież nomen omen przeciwsprzętowymi, nowoczesne przeciwpancerne pociski kierowane o zasięgu kilku km lub nowoczesne rakiety ziemia powietrze odpalane z wyrzutni naramiennych do ataku na samoloty podczas startu czyli w sprzyjających dla atakujących okolicznościach (użycie dopalaczy, niska prędkość i wysokość lotu, duże obciążenie paliwem)
Ostatnio edytowano 23 lut 2012, o 17:58 przez zepter, łącznie edytowano 1 raz
zepter
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 243
Dołączył(a): 10 sty 2008, o 03:16

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez Grzegorz » 23 lut 2012, o 17:16

Anglicy mają tam AOP... raczej nic ze strony Argentyny tam nie dopłynie we wrogich zamiarach...
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez Kirisse » 23 lut 2012, o 18:20

I co z tego? To nie kwestia AOP tylko rozpoznania. Jeśli Anglicy nie mają dostatecznego rozpoznania to co im przyjdzie z tego AOP?
Najgorszą rzeczą na świecie zaraz po przegranej bitwie jest bitwa wygrana.
Kirisse
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4069
Dołączył(a): 28 lut 2009, o 16:18

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez Grzegorz » 23 lut 2012, o 18:27

Jeśli jest AOP to zapewne jest i odpowiednie rozpoznanie...
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez Kirisse » 23 lut 2012, o 19:00

To tylko założenie...
Najgorszą rzeczą na świecie zaraz po przegranej bitwie jest bitwa wygrana.
Kirisse
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4069
Dołączył(a): 28 lut 2009, o 16:18

Re: Spór o Falklandy/Malwiny w 2010 a kwestia militarna

Postprzez Grzegorz » 23 lut 2012, o 19:12

Tak, to założenie, ale nie tylko założenie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wysyła AOP w zagrożony konfliktem zbrojnym region a tym bardziej Anglicy bez rozpoznania. Założenie że jest odwrotnie jest wybacz ale nieco trącące naiwnością.
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Współczesne konflikty zbrojne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: covax i 22 gości