Meksyk - czyli Irak u granic USA

Dyskusje na temat sytuacji kryzysowych i konfliktów zbrojnych po 1991 roku aż do dziś.

Meksyk - czyli Irak u granic USA

Postprzez jarbla » 19 mar 2009, o 13:05

Wygląda na to, że Stany Zjednoczone będą musiały zmierzyć się z jeszcze jednym problemem militarnym, tym razem pod swoim nosem.

Poniżej wybrane fragmenty z artykułu.

Obejmując władzę przed dwoma laty, prezydent Meksyku Felipe Calderon wydał wojnę potężnym kartelom narkotykowym, widząc w nich śmiertelne zagrożenie dla państwa. W ostatnim roku wojna ta przybrała niespotykaną wcześniej skalę i formę: zbrojne potyczki między siłami rządowymi i mafią, egzekucje oficerów policji, morderstwa dziennikarzy i polityków to już w Meksyku codzienność. W zeszłym roku liczba ofiar sięgnęła prawie 6300. – Na razie trudno powiedzieć, kto wygra tę wojnę, ale jedno jest pewne: jej wynik ma fundamentalne znaczenie dla USA – mówi Shannon O’Neil z Rady ds. Stosunków Międzynarodowych w Waszyngtonie. (...)

Do niedawna władze USA poświęcały jednak temu zagrożeniu niewiele uwagi. „Podczas gdy amerykańscy przywódcy koncentrują się na Afganistanie, Iranie i innych problemach w odległych regionach, tuż pod naszym nosem wyrasta naprawdę poważny kryzys. Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Co gorsza, wydaje się, że narkotykowa mafia wygrywa. Prezydent Barack Obama musi umieścić Meksyk na samym szczycie listy priorytetów bezpieczeństwa narodowego” – napisał niedawno na łamach prasy Ted Galen Carpenter, wiceprezes Cato Institute.

Ten fragment jest ciekawy

Jednym ze sposobów pomocy dla meksykańskiego rządu będzie uszczelnienie granicy. Jak wynika z analizy obu rządów, ok. 90 proc. broni używanej przez kartele pochodzi zza jej północnej strony – meksykańscy bandyci mogą bez większych przeszkód zaopatrzyć się w nią w przygranicznych sklepach, korzystając z liberalnych przepisów, których i tak w USA prawie nikt nie przestrzega.

http://www.rp.pl/artykul/2,278586_Irak_ ... eryki.html
jarbla
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 225
Dołączył(a): 14 sty 2007, o 19:33

Postprzez jarbla » 8 kwi 2009, o 17:59

Wojna pomiędzy narkotykowymi kartelami a armią Meksyku tocząca się w pobliżu południowej granicy USA przybiera na sile. Jej ofiara padają także obywatele Stanów Zjednocoznych, a Waszyngton rozważa, jako jedną opcji, wysłanie w zagrożony walkami region jednostek Gwardii Narodowej – informuje serwis CNN.

W zeszłym roku w wojnie za Rio Grande zginęło ponad 5,6 tys. osób. Od początku tego roku ofiar było już 1600. Jedną z nich był amerykański szeryf Vitor Bustamante, którego zwłoki znaleziono w nadgranicznym meksykańskim mieście Ciudad Juarez. Bustamante, na którym ciążyły zarzuty, schronił się w Meksyku; tutaj dosięgła go śmierć. Eksperci zajmujący się sprawa twierdzą, że była to klasyczna egzekucja.


Całość http://wiadomosci.onet.pl/1949475,441,item.html
jarbla
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 225
Dołączył(a): 14 sty 2007, o 19:33

Postprzez R. v Gelerth » 9 kwi 2009, o 15:09

Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Ronson » 9 kwi 2009, o 15:29

Gdyby zalegalizować choćby marihuanę, nie byłoby aż takiego problemu z kartelami. Ale nie, lepiej chlać wódę i wydawać miliardy na walkę z marihuaną, nie mówiąc już ile ludzi w stanach siedzi skazanych za samo posiadanie. Ahhh czy rządy nie rozumieją że ludzie ZAWSZE będą brać narkotyki. To już taka natura i nie powstrzyma tego nawet wojsko.
Pan Eric Holder wystosował bardzo idiotyczną odezwę -zwiększyć restrykcje dotyczące nabywania broni w południowych stanach. Czy on ma wszystko ok pod deklem :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Ronson
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1397
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 23:22

Postprzez Michael » 9 kwi 2009, o 15:35

To, że ludzie zawsze będą gwałcić i mordować oznacza, że powinno to być dozwolone?
Michael
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5349
Dołączył(a): 25 lis 2004, o 16:52

Postprzez Ronson » 9 kwi 2009, o 15:57

Z taką retoryką jak twoja nawet nie chcę mi się dyskutować. To że potencjalnie możesz sobie rozpruć jądra widelcem, to oznacza że trzeba cię profilaktycznie umieścić w kaftanie na 24h przez całe życie pod strażą?
Co ma morderstwo i gwałt, do palenia marihuany. Czy paląc zabijasz kogoś, robisz komuś krzywdę? Odpowiedź brzmi: NIE!. Najpierw niech zdelegalizują alkohol etylowy, skoro są tacy "antynarkotykowi" :lol:
Avatar użytkownika
Ronson
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1397
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 23:22

Postprzez Michael » 9 kwi 2009, o 16:15

Rzężenia omijam...
[quote=""Ronson""]Co ma morderstwo i gwałt, do palenia marihuany. Czy paląc zabijasz kogoś, robisz komuś krzywdę? Odpowiedź brzmi: NIE!. [/quote]
Tak robisz krzywdę, ale widocznie nie dorosłeś do tego żeby to pojąć.
Najpierw niech zdelegalizują alkohol etylowy, skoro są tacy "antynarkotykowi"

A odkąd to alkohol etylowy jest narkotykiem?
Michael
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5349
Dołączył(a): 25 lis 2004, o 16:52

Postprzez Ronson » 9 kwi 2009, o 16:54

Tak robisz krzywdę, ale widocznie nie dorosłeś do tego żeby to pojąć.


Proszę jaką krzywdę? No powiedz, skoro tak twierdzisz. Stawiasz tezę to ją udowodnij. Większą krzywdę wyrządza alkohol, po którym wielu ludziom załącza się agresor. Poczytaj trochę badań na temat marihuany i szkodliwości alkoholu a potem się wypowiadaj. Znam właśnie wielu ludzi którzy są zindoktrynowani przez rząd, telewizję którzy pokazują marihuanę jako totalne zło, po której wypaleniu człowiek może kogoś zabić. Albo że 19 latek posiadający 1gram marihuany jest od razu groźnym przestępcą któremu grozi 3 lata w pierdlu, podobnie jak za pobicie z uszczerbkiem na zdrowiu.Kiedyś w USA straszono murzynami[murzyni mieli jeszcze inny kontekst] którzy po spaleniu marihuany porywali dzieci. Owszem w latach od 1890-1920, murzyni którzy często odzyskali wolność po wojnie secesyjnej, nie umiejąc znaleźć sobie pracy dokonywali przestępstw, ale marihuane dodawano w artykułach po to aby nakreślać jej negatywną opinie. Tak jak i w tym artykule który został podany, napisane jest że narkomani zaopatrzają w broń kartele. Przecież to jest niedorzeczne, jak przeciętny nastolatek który kupuje marihuane albo koke ma kupować np. 10 AK-47 i jechać do meksyku zaopatrując bandziorów. Napisali to tylko po to aby ludzie identyfikowali: marihuana=teroryzm.
Chore...ale w naszych mediach tak to jest że nikt nie zrobi na ten temat rzetelnej debaty, na temat broni już coś tam przebąkują[vide polsat news]

A odkąd to alkohol etylowy jest narkotykiem?


To że polskie prawo nie definiuje go jako narkotyk o niczym nie świadczy. Podam ci taki przykład: W sejmie została przegłosowana nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomani, w której mają zostać włączone pod szyld narkotyków, takie roślinki jak: kava-kava[tą drugą pił nawet sam papież JP2], które mają bardzo słabe działanie narkotyczne.
Czy to oznacza że są groźniejsze od alkoholu skoro mają być zdelegalizowane?Kwestia używka/narkotyk jest tylko umowna, po to aby obywatelom wmówić że narkotyk=zło, używka=zło, ale możecie kupować go w sklepach, truć się a my mamy za to płacić że składek zdrowotnych, a rządzący mają nabijać sobie kiesę z akcyzy.
Podaj jakiś dowód na to dlaczego marihuana nie może być zalegalizowana, a alkohol może być legalny.

Alkohol etylowy nie jest na tej liście tylko dlatego, że w naszym kręgu kulturowym ludzie chleją go w ogromnych ilościach, a wprowadzenie prohibicji miałoby fatalne skutki dla rządzących, możliwe nawet z rewoltą ludności. I niech nikt nie mówi że alkohol nie uzależnia, bo przeciętny polak wypija 6l wódki rocznie, ponad 90 litrów piwa i jakieś 3 litry wina. Mało to to nie jest...

Sam w obecnym systemie leczenia nie jestem zwolennikiem dostępu do narkotyków. Ale kiedy sprywatyzuje się NFZ i każdy będzie płacił składki za samego siebie, wtedy niech sobie ludzie ćpają ile chcą. JA przynajmniej nie będę płacił za ich leczenie, a jak przedawkują i nie będą mieli pieniędzy, to umrą. Życie to nie socjał, urodziło się to trzeba myśleć, a nie państwo jak owieczki mają cię prowadzić i ogradzać ci pole, bo mógłbyś wyjść na zewnątrz i sobie coś zrobić.
Avatar użytkownika
Ronson
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1397
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 23:22

Postprzez zew » 9 kwi 2009, o 16:59

Ronson daruj sobie i tak nie przemówisz do jego głowy.
zew
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 492
Dołączył(a): 28 lis 2007, o 18:38

Postprzez Michael » 9 kwi 2009, o 17:22

[quote=""Ronson""]Proszę jaką krzywdę? No powiedz, skoro tak twierdzisz.[/quote]
- Sobie, bo marihuana to świetny wstęp do mocniejszych narkotyków.
- Swojej rodzinie- nie trzeba tłumaczyć dlaczego.
- Jankowi Kowalskiemu, Jankowi Nowakowi i mi bo zapłacimy za odwyk który jest darmowy nawet jeśli ktoś nie ma ubezpieczenia.
To że polskie prawo nie definiuje go jako narkotyk o niczym nie świadczy

Jakto o niczym nie świadczy?
Podam ci taki przykład: W sejmie została przegłosowana nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomani, w której mają zostać włączone pod szyld narkotyków, takie roślinki jak: kava-kava[tą drugą pił nawet sam papież JP2], które mają bardzo słabe działanie narkotyczne.
Czy to oznacza że są groźniejsze od alkoholu skoro mają być zdelegalizowane?

Delegalizując wszystko na czym można odlecieć doszlibyśmy do absurdów (bo nawet tym co masz w kuchni można sobie zrobić dobrze), ale marihuana uznawana jest za narkotyk i co do tego nie ma dwóch zdań, przyznają to z resztą sami jej zwolennicy domagający się legalizacji miękkich narkotyków.

Kwestia używka/narkotyk jest tylko umowna, po to aby obywatelom wmówić że narkotyk=zło, używka=zło, ale możecie kupować go w sklepach, truć się a my mamy za to płacić że składek zdrowotnych, a rządzący mają nabijać sobie kiesę z akcyzy.
Podaj jakiś dowód na to dlaczego marihuana nie może być zalegalizowana, a alkohol może być legalny.

Alkohol w umiarkowanych ilościach jest korzystny dla zdrowia. Marihuana nie.
Alkohol etylowy nie jest na tej liście tylko dlatego, że w naszym kręgu kulturowym ludzie chleją go w ogromnych ilościach, a wprowadzenie prohibicji miałoby fatalne skutki dla rządzących, możliwe nawet z rewoltą ludności. I niech nikt nie mówi że alkohol nie uzależnia, bo przeciętny polak wypija 6l wódki rocznie, ponad 90 litrów piwa i jakieś 3 litry wina. Mało to to nie jest...

Ja nie mówię, że alkohol nie uzależnia, ale pijąc lampkę wina codziennie masz mniejsze szanse na zostanie alkoholikiem niż paląc jednego skręta dziennie na zostanie narkomanem.

Sam w obecnym systemie leczenia nie jestem zwolennikiem dostępu do narkotyków. Ale kiedy sprywatyzuje się NFZ i każdy będzie płacił składki za samego siebie, wtedy niech sobie ludzie ćpają ile chcą. JA przynajmniej nie będę płacił za ich leczenie, a jak przedawkują i nie będą mieli pieniędzy, to umrą. Życie to nie socjał, urodziło się to trzeba myśleć, a nie państwo jak owieczki mają cię prowadzić i ogradzać ci pole, bo mógłbyś wyjść na zewnątrz i sobie coś zrobić.

Świetnie, z tym że leczenie odwykowe jak i leczenie chorób wenerycznych (np. wirus HIV) jest w naszym kraju bezpłatne, więc jeśli nawet taka osoba nie będzie ubezpieczona to te rzeczy dostanie za darmo ( zapłacą za nią wszyscy).
[quote=""ziew""]Ronson daruj sobie i tak nie przemówisz do jego głowy.[/quote]
Kojarzysz drugą osobę liczby pojedynczej? Jak masz coś do mnie to pisz do mnie.
Michael
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5349
Dołączył(a): 25 lis 2004, o 16:52

Postprzez R. v Gelerth » 9 kwi 2009, o 17:50

Narkotyki w tym i "marychę" trzeba zwalczać. Jak wykazał Michael z jakich powodów (dużo słyszę od znajomych robiacych w psychiatryku gdzie trafiają "ćpuny"). Inny powód to włąśnie finansowanie grup przestępczych z narkotyków (podobnie jak z prostytucji, wyciąganie pieniędzy od fiskusa, pranie brudnych pieniedzy i szeroko rozumiany przemyt).
Inny powód, że ich legalizacja i tak niewiele da. Zawsze znajdzie się sposób aby w ramach prawa robic coś włąśnie z tym prawem kolidujacego.
ŻW lubi zrobic wyrywkową kontrolę na jednostce jeśli chodzi o narkotyki i nie ma w tym wypadku zmiłuj się (z jakich powodów to wiemy a jak nie to może i lepiej dla niewiedzących).
Inna sprawa z uprawą pojedyńczego krzaka w "szklarni z pomidorami u dziadka" bo i takie numery widywałem na grillu u znajomych. Ale to sprawa w każdym wypadku indywidualna.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Ronson » 9 kwi 2009, o 18:02

Tak jak pewna osoba psioczy na kogoś bo napisał F/A-22 Raptor,tak i ten "kogoś" popsioczy na pewną osobę, bo nie chcę jej się poczytać o medycznych właściwościach marihuany, o tym że palenie jej nie powoduje sięgania po mocniejsze narkotyki, o tym że w Czechach z depenalizowano marihuanę i nie zanotowano wzrostu przestępczości, o raporcie WHO i brytyjskiej akademii nauk medycznych,o tym że Holandia nie jest krajem ludzi staczających się a bogatym państwem, z jedną z najdłuższą średnią życia obywateli w europie.

Cóż ale lepiej jest jechać na imieniny do wujka[jak to w skeczu ani mru mru] i chlać wódę, a potem w auto. Cóż nie ma zabawy bez pół litra! A potem wyczyny których się nie pamięta, a których powstydziłaby się chyba każda osoba. No i obowiązkowo później do auta i do domu, bo "ja dobrze widzę i prowadzę".A później po powrocie do domu, pokłócić się i pobić zonę.
W przeciwieństwie do tej skrajności, są ludzie którzy tyle nie piją, nie jeżdżą pod wpływem, zachowują się normalnie nie agresywnie i potrafią się rozsądnie bawić przy alkoholu. Dlatego każdy jest inny, jedni genetycznie mają powinowactwo do używek, a inni są rozsądni panują nad sobą. To tak samo trzeba by zakazać noży bo niektórzy psychole mają powinowactwo do zabijania dzięki nim ludzi, a inni używają ich rozsądnie i nikomu krzywdy nie robią.

Po co ja to piszę tak w zasadzie, zew masz chyba rację. Zresztą offtop niesamowity nam się zrobił.

AD Rv. Gelerth

Do psychiatryka nikt nie trafia po marihuanie. Jeśli ktoś miał skłonności do psychoz, to może jedynie pogłębić jego chorobę, aczkolwiek za mało jest badań na ten temat. Alkohol jako środek z grupy depresantów również może pogłębiać psychozę.Do MONARU i psychiatryka trafiają heroiniarze głównie, ludzie którzy są dnem społecznym. Heroina może uzależnić po jednym użyciu i to jest owszem bardzo groźne.

Grup przestępczych by nie było gdyby NICZEGO nie zakazywano. Wtedy nie powstawało by tysiące nowych środków w ramach "designer drugs" czyli obchodzenia prawa. Poza tym największe profity mają politycy często powiązani z mafiami narkotykowymi. Największy wzrost przestępczości zanotowano podczas czasów prohibicji, kiedy właśnie zakazano alkoholu.
Państwo jest jak mafia: gdybyś chciał prowadzić gorzelnie, i płacić składki zdrowotne za pracowników, odprowadzać zus, czyli wszystko tak jak normalny zakład produkujący dajmy na to -zabawki, jednocześnie nie odprowadzałbyś akcyzy-haraczu, zaraz miałbyś kontrolę państwa i wyrok za nielegalną produkcję alkoholu. Bo państwo musi mieć monopol, jest największą mafią w kraju.

Z mojej strony koniec, bo tak można się w nieskończoność kłócić...
Avatar użytkownika
Ronson
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1397
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 23:22

Postprzez zew » 9 kwi 2009, o 18:10

Ronson dokładnie taki sam punkt widzenia jak Twój przedstawił nam dr Marek Migalski na wykładach. Podzielam te zdanie w 100% 8)
zew
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 492
Dołączył(a): 28 lis 2007, o 18:38

Postprzez Michael » 9 kwi 2009, o 18:41

Aby bronić stawianej tezy sięgnę do absurdów... Ok... Można i tak. Z mojej strony EOT.
Michael
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5349
Dołączył(a): 25 lis 2004, o 16:52

Postprzez Kirisse » 9 kwi 2009, o 19:10

Są dwa aspekty sprawy
Pierwszy to ten ze narkotyk to substancja która uzależnia czyli narkotykiem w tym rozumieniu jest także alkohol, papierosy ale też kawa czy herbata.
Druga sprawa to szkodliwość lub nieszkodliwość narkotyku. I tutaj bym się niezgodził ze marihuana jest równie szkodliwa jak np papierosy czy alkohol bo te dwa ostatnie bardziej wyniszczają organizm i sa kosztowniejsze społecznie.
Trzecia sprawa to ta że po marihuanie człowiek sięga łatwiej po narkotyki "twarde" - Z tego co pamietam jest to fakt dość dobrze potwierdzony. W Holandii z tego powodu miano zamknąć sklepy z tym narkotykiem (Bo stwierdzono wzrost liczby uzależnionych od narkotyków twardych a badania wykazały ze naturalną koleją żeczy duża część narkomanów sięga po coraz mocniejsze specyfiki) Ne wiem czy w Holandii zamknięto te "kawiarnie" czy jak to się tam zwie.
Jeśli ktoś chce zapalić to i tak zapali ale mimo wszystko prawo nie powinno być łagodzone by nie wyrażać przyzwolenia na to( argument z papierosami i alkoholem nie jest dobry bo unaocznia nam tylko to że skoro mamy problem z palaczami i alkoholikami to mamy jeszcze dołożyć sobie do tego ćpunów?). Raczej jednak zamiast skupiać się na łapankach na ćpunów ze skrętem w kieszeni na zwalczaniu karteli

Mimo to nie ma co się łudzić- skoro jest popyt będzie i podaż więc nie ma rozwiązania tego problemu
Najgorszą rzeczą na świecie zaraz po przegranej bitwie jest bitwa wygrana.
Kirisse
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4069
Dołączył(a): 28 lut 2009, o 16:18

Następna strona

Powrót do Współczesne konflikty zbrojne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości