Artyleria WP - cz. II

Dział poświęcony szeroko pojętemu funkcjonowaniu Sił Zbrojnych RP.

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez DBR » 5 lip 2018, o 12:35

Tartyron napisał(a):...

Osobiście brałbym w ciemno i kupił technologię oraz licencję.
...



Jak rozumiem to od Nammo mamy licencję na produkcję amunicji 30x173mm za ponad 1000 zł za sztukę. Mając to na względzie byłbym bardzo ostrożny z tym "w ciemno". Warto najpierw policzyć i negocjować, a nie znowu (jak chcesz) występować z pozycji robiącego "łaskę" - nawet przy zgaszonym świetle. Choć oczywiście gdybyś mówił o swoich pieniądzach i swoich preferencjach nikt Ci nie broni - co kto lubi.
Avatar użytkownika
DBR
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2853
Dołączył(a): 16 lip 2015, o 20:57

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Tartyron » 5 lip 2018, o 12:52

Z tym "w ciemno" to oczywiście przenośnia.

Ale sama idea posiadania łącznie 288 haubic z zasięgiem ponad 100 km podoba mi się.

Dlatego chciałbym aby nasi spece się tym zainteresowali.
O tym co jest słuszne a co nie - decyduje zwycięzca po konflikcie.
Tartyron
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1451
Dołączył(a): 22 cze 2015, o 14:26

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Maraton Uśmiechu » 5 lip 2018, o 14:05

Tartyron napisał(a):Fajna ciekawostka.

https://www.defence24.pl/pocisk-strumie ... -artylerii
Firma Nammo zaprezentowała na międzynarodowych targach uzbrojenia i sprzętu wojskowego Eurosatory 2018 w Paryżu nowej generacji pocisk artyleryjski kalibru 155 mm, który dzięki silnikowi strumieniowemu ma mieć zasięg przekraczający 100 km i prędkość ponad trzykrotnie większą od dźwięku. Była to zarazem pierwsza publiczna demonstracja tej broni.


Osobiście brałbym w ciemno i kupił technologię oraz licencję.

Przy 120 Krabach i planowanych 168 Krylach zasięg ponad 100 km zmienia wszystko - zwłaszcza że CEP jest niezły.

Podczas prezentacji w Paryżu przedstawiciele koncernu Nammo cały czas podkreślali, że zwiększenie zasięgu nie odbyło się kosztem zmniejszenia celności. Zakłada się że na odległości 100 km wskaźnik CEP (Circular Error Probable) będzie wynosił około 10. Oznacza to że połowa wystrzelonych pocisków spadnie w okręgu o promieniu 10 m wokół celu.


Jeżeli im się uda to byłoby to naprawdę dla nas ciekawe. Skoro 155 mm ma być naszym nowym głównym kalibrem artyleryjskim.



W ostatnim czasie wokół Kryla zrobiło się bardzo cicho. Co w ogóle blokuje wdrożenie go do ewentualnej produkcji? Za słabe moce przerobowe HSW czy pieniądze?
„Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań.”
Avatar użytkownika
Maraton Uśmiechu
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 41
Dołączył(a): 5 lip 2018, o 14:02
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez jasiol » 5 lip 2018, o 14:54

Tartyron napisał(a):Fajna ciekawostka.

https://www.defence24.pl/pocisk-strumie ... -artylerii
Firma Nammo zaprezentowała na międzynarodowych targach uzbrojenia i sprzętu wojskowego Eurosatory 2018 w Paryżu nowej generacji pocisk artyleryjski kalibru 155 mm, który dzięki silnikowi strumieniowemu ma mieć zasięg przekraczający 100 km i prędkość ponad trzykrotnie większą od dźwięku. Była to zarazem pierwsza publiczna demonstracja tej broni. (...)
Podczas prezentacji w Paryżu przedstawiciele koncernu Nammo cały czas podkreślali, że zwiększenie zasięgu nie odbyło się kosztem zmniejszenia celności. Zakłada się że na odległości 100 km wskaźnik CEP (Circular Error Probable) będzie wynosił około 10. Oznacza to że połowa wystrzelonych pocisków spadnie w okręgu o promieniu 10 m wokół celu.

Taa... Jak na razie ciekawostka właśnie.
Stosunkowo mały ładunek (w stosunku do std. 155mm) i naprowadzanie oparte o GPS/INS. A Rosjanie potrafią już zagłuszać GPS obszarowo. To imo jednak lepiej kupić dużo głupich Homarów - taniej wyjdzie oranie całego zagajnika niż próba trafienia w schowany w nim sztab.

Edit: wywaliłem własną głupotę.
Ostatnio edytowano 5 lip 2018, o 14:56 przez jasiol, łącznie edytowano 1 raz
jasiol
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 558
Dołączył(a): 21 cze 2010, o 19:17
Lokalizacja: kraków

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Remy » 5 lip 2018, o 14:55

To że nie istnieje? Przecież on nie jest jeszcze gotowy. Poza tym z plotek o ile pamiętam to zmieniła się jego wizja ale jak jest aktualnie to nie wiem.
Remy
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 304
Dołączył(a): 8 lut 2018, o 16:06

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez welder » 5 lip 2018, o 15:12

jasiol napisał(a):
Tartyron napisał(a):Fajna ciekawostka.

h
Stosunkowo mały ładunek (w stosunku do std. 155mm) i naprowadzanie oparte o GPS/INS. A Rosjanie potrafią już zagłuszać GPS obszarowo. To imo jednak lepiej kupić dużo głupich Homarów - taniej wyjdzie oranie całego zagajnika niż próba trafienia w schowany w nim sztab.


Nigdy nie nie mieliśmy amunicji inteligentnej czy rakiet manewrujących to nie wiemy z czym to się je, i mamy zajoba na tym punkcie, dla nas to jeder szus ein rus. Oczywiście nie jeden rus,tylko cały sztab,lub przynajmniej pół dywizji Kantamirowskiej idzie do gleby.Bardziej dorosłe armie widza to trochę inaczej,bo są praktykami w tym zakresie,a nie mokrymi snami mniej lub bardziej rozgarniętego forumowicza
welder
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 645
Dołączył(a): 2 maja 2014, o 14:23

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez w-t » 5 lip 2018, o 17:53

Tartyron napisał(a):Fajna ciekawostka.

https://www.defence24.pl/pocisk-strumie ... -artylerii

Osobiście brałbym w ciemno i kupił technologię oraz licencję.

Przy 120 Krabach i planowanych 168 Krylach zasięg ponad 100 km zmienia wszystko - zwłaszcza że CEP jest niezły.


Wilcze oczy, popie gardło, co zobaczy to by żarło.
A potem jak gąsior, udławi się.

Pomyśl trochę.

Po pierwsze, w stałym stożku dyfuzora nie da się wsadzić żadnego optoczujnika, nie przy tych prędkościach. A to oznacza INS/GPS, który w konflikcie symetrycznym, jak pokazuje przykład działania GPS w okolicy Kremla, będzie zapewniał CEP nie 10 metrów, a 10 kilometrów. Może, przy pomyślnym wietrze.

Po drugie, zmniejszenie ładunku o połowę... to nie dramat, ale tylko przy założeniu że naprowadzanie będzie działać - a wiadomo, że jest znacząca szansa, że nie będzie, patrz wyżej.

Po trzecie, cena. CEP 10 metrów na skrajnym dystansie ma też inna zabawka tej klasy, czyli Excalibur, kupowany przez takie mrowie krajów i w tak masowych ilościach... A tu do kosztów dochodzi jeszcze napęd, więc będzie DROŻEJ niż Excalibur.

Dla nas taka ammo to NIE jest priorytet. Na pewno za to priorytetem byłaby amunicja, najpewniej rakietowa 227+, wyposażona w głowicę pozwalającą na namierzanie i zwalczanie na podobnym dystansie - czy to źródeł zakłóceń, czy stacji radiolokacyjnych, czy urządzeń łączności, bo "uciszenie" obrony elektronicznej pozwoliłoby użyć takiej ammo artyleryjskiej jak ta.

Natomiast jest oczywiste, że przy 'pełzającym' konflikcie mogłoby być przydatne, oraz że z całą pewnością zmieni oblicze kolonialnych wojenek w Afryce i na Bliskim Wschodzie.
w-t
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 256
Dołączył(a): 19 wrz 2016, o 15:22

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez mjacenty » 5 lip 2018, o 19:58

Z tego co podano w innych portalach użyteczna masa bojowa głowicy to tylko 6 kg . Szału nie ma .
A cena robi się kosmiczna.
mjacenty
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2295
Dołączył(a): 20 mar 2014, o 18:49

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Tartyron » 6 lip 2018, o 06:14

w-t napisał(a):Wilcze oczy, popie gardło,


Eee.. Chyba odwrotnie? ;)

w-t napisał(a):Po pierwsze, w stałym stożku dyfuzora nie da się wsadzić żadnego optoczujnika, nie przy tych prędkościach. A to oznacza INS/GPS, który w konflikcie symetrycznym, jak pokazuje przykład działania GPS w okolicy Kremla, będzie zapewniał CEP nie 10 metrów, a 10 kilometrów. Może, przy pomyślnym wietrze.


Nie chodziło mi o to by masowo używać wyłącznie takiej amunicji.

Ale by wyposażyć się w odpowiedni zapas i wprowadzić "na twardo" dane lokalizacyjne celów stacjonarnych. Wówczas zakłócanie nie ma takiego znaczenia bo pocisk leci na zapisaną wcześniej pozycję.

Naturalnie zwalczanie celów ruchomych na takie odległości byłoby problematyczne - ale nie brak celów stacjonarnych - nie będących bunkrami. np mostów, koszar, magazynów. Lub jak poniżej - stacjonarnych radarów.

https://www.defence24.pl/radar-z-kalini ... ala-europe

Poza tym oznacza to też możliwość ostrzelania np. wojskowej części Bałtijska czy Królewca. Miejsca stacjonowania okrętów przeważnie są stałe.

Odciążyłoby to też planowanego Homara - który mógłby zostać skierowany na ważniejsze i lepiej zabezpieczone cele.
O tym co jest słuszne a co nie - decyduje zwycięzca po konflikcie.
Tartyron
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1451
Dołączył(a): 22 cze 2015, o 14:26

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Botras » 6 lip 2018, o 07:42

Tartyron napisał(a):Ale by wyposażyć się w odpowiedni zapas i wprowadzić "na twardo" dane lokalizacyjne celów stacjonarnych. Wówczas zakłócanie nie ma takiego znaczenia bo pocisk leci na zapisaną wcześniej pozycję.


Piramidalne brednie. Pomysł przeznaczania "na twardo" określonych pocisków haubic do strzelania do określonych celów jest idiotyczny, mówiąc delikatnie. Idea, że to by zmniejszyło skuteczność zakłócania GPS świadczy o kompletnym niezrozumieniu, jak to działa. Zakłócanie sygnału GPS będzie miało taki sam wpływ na rozrzut danego pocisku artyleryjskiego niezależnie od tego, kiedy został zaprogramowany, bo pocisk tego rodzaju kierowany za pomocą GPS zawsze "leci na zapisaną wcześniej pozycję".
Botras
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1384
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 21:42

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Szeryf » 6 lip 2018, o 07:59

O ile dobrze rozumiem zakłócanie GPS to jest ono obszarowe i ma zasięg może kilku kilometrów i zależy od mocy nadajnika który "przykrywa" czy też wzmacnia i "przesuwa" sygnały satelit. Pocisk artyleryjski miałby lecieć ze 100 km, wysoką trajektorią i do tego miałby również naprowadzanie bezwładnościowe. Sądzę zatem, że zakłócenie GPS w miejscu uderzenia nie miało by wpływu na celność albo byłby to wpływ niewielki - trajektoria była by już ustalona na balistyczną i ewentualnie tor lotu mógłby być korygowany bezwładnościowo... wszystko kwestią softu w pocisku i sądzę, że ten problem jest rozwiązany.

Sądzę, że zagłuszanie GPS ma znaczenie przy walce na małe odległości, kiedy przeciwnik nie może się skutecznie topodowiązać (o ile używa do tego GPS) albo nie może podać lokalizacji przeciwnika swojej artylerii. Może utrudniać to też naprowadzanie bomb wolno spadających czy szybujących, ale raczej nie pocisków artyleryjskich czy rakiet typu ATACMS.

Ale może się mylę?
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 610
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Lumen » 6 lip 2018, o 08:33

Ale o czym się rozwodzicie - wysyłanie 6 kg na 100 km za cene 0,8? 1,0?, 1,2 mln? PLN to fanaberie...
Lumen
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1736
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 06:52

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Szeryf » 6 lip 2018, o 08:36

Technikalia. Ciekawość :)
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 610
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Lumen » 6 lip 2018, o 08:38

Ciekawy to byłby pocisk 203mm
Lumen
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1736
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 06:52

Re: Artyleria WP - cz. II

Postprzez Szeryf » 6 lip 2018, o 08:46

hehe tęsknota za Piwonią... tak, byłby ciekawy. TEŻ.
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 610
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wojsko Polskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości