Wypadek czołgu Leopard na poligonie 17 września 2015 roku

Dział poświęcony szeroko pojętemu funkcjonowaniu Sił Zbrojnych RP.

Wypadek czołgu Leopard na poligonie 17 września 2015 roku

Postprzez Militarium » 1 lis 2015, o 11:01

Wątek o "kolejnych Leopardach" rozrósł się i zdezaktualizował, bowiem wszystkie "kolejne" czołgi (tj. Leopard 2A5) zostały, jak poinformował MON, dostarczone.
Podzielmy go zatem na dwa odrębne:
- modernizacja posiadanych wozów,
- wypadek z 17 września 2015 r. oraz informacje na temat jego przyczyn i - co chyba ważniejsze - postępów śledztwa w kwestii wyjaśnienia przyczyn.
W wątku o kolejnych Leopardach proszę pisać o ewentualnym nabyciu dodatkowych wozów dla SZ RP :)

Dla przypomnienia:
17 września 2015 r. na świętoszowskim poligonie zapalił się Leopard 2A4 z 10. BKPanc. Załoga odniosła poważne obrażenia (poparzenie), a najbardziej poszkodowany członek (ładowniczy, szer. Michał Pawlicha) zmarł.
Jednoznaczna przyczyna wypadku nie została ustalona, a oficjalnie MON odpowiedziało w dniu 26 października 2015 r. następująco:
Szanowny Panie Marszałku

Odpowiadając na interpelację Pana Posła wypadku czołgu Leopard 2A4 na poligonie w Świętoszowie dnia 17 września 2015 r. (nr 34779/15), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.

Odnosząc się do wybranych kwestii poruszonych przez Pana Posła Artura Dębskiego informuję, że dostawy amunicji ćwiczebnej podkalibrowej, produkcji polskiej, zastały zakończone w 2012 r., natomiast dostawy bojowej amunicji podkalibrowej do czołgów Leopard 2A4, która jest przedmiotem umowy zawartej w 2014 r. z firmą MESKO S.A., jeszcze się nie rozpoczęły.

Ponadto chciałbym podkreślić, że każda partia amunicji, zarówno ćwiczebnej, jak i bojowej, zanim trafi do końcowego użytkownika, poddawana jest badaniom zdawczo- odbiorczym, realizowanym przez jej producenta pod nadzorem specjalistów z wyznaczonego rejonowego przedstawicielstwa wojskowego.

Nawiązując bezpośrednio do pozostałych kwestii zawartych w interpelacji, dotyczących wypadku czołgu Leopard, do jakiego doszło w dniu 17 września br. na poligonie w Świętoszowie, pragnę poinformować, że postępowanie w sprawie wyjaśnienia przyczyn tego zdarzenia prowadzi Wojskowa Prokuratura Garnizonowa we Wrocławiu. W związku z powyższym, na obecnym etapie postępowania, nie jest możliwe udzielenie przez resort obrony narodowej szczegółowych wyjaśnień w przedmiotowym zakresie.

Jednocześnie pragnę nadmienić, że nie można wykluczyć, iż ustalenia prokuratury wojskowej, a także analizy prowadzone w resorcie obrony narodowej w powyższej sprawie, będą miały wpływ na przebieg i zakres modernizacji znajdujących się na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP czołgów Leopard 2A4.

Łączę wyrazy szacunku

z up. Maciej JANKOWSKI
Militarium
Administrator
Administrator
 
Posty: 223
Dołączył(a): 12 kwi 2005, o 13:12

Re: Wypadek czołgu Leopard na poligonie 17 września 2015 rok

Postprzez militarysta » 6 lis 2015, o 18:20

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzeni ... nicja.html

Wrześniowy pożar czołgu na poligonie w Świętoszowie, w wyniku którego zmarł żołnierz spowodowała wadliwa amunicja – tak stwierdził raport ekspertów powołanych przez wojska - dowiedział się dziennik.pl

reklama

Nad wyjaśnieniem sprawy pracował zespół ekspertów powołanych przez Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Byli w nim m.in. specjaliści z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia. Wniosek jest jasny: przyczyną zaistniałego wypadku była wadliwa amunicja. Szkolna amunicja, której używano w 10 Brygadzie Kawalerii Powietrznej wyprodukowała grupa Mesko.

– Po zbadaniu okoliczności zdarzenia zapadła decyzja o wstrzymaniu zakupów przedmiotowej amunicji do czasu przeprowadzenia niezbędnych badań i wprowadzenia poprawek technologicznych, zapewniających bezpieczeństwo jej eksploatacji. Gotowość do udziału w tych pracach zgłosiła strona niemiecka. Propozycja współpracy została przyjęta – informuje ppłk Artur Goławski z Oddziału Komunikacji Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. - Wobec osób, których zaniechania doprowadziły do użycia wadliwej amunicji podczas szkolenia, podjęto działania dyscyplinarne, łącznie z odwołaniem ze stanowisk służbowych – dodaje wojskowy.

Wiadomo również, że Dowódca Generalny nakazał dowódcom podległych jednostek objąć szczególnym nadzorem postępowanie z amunicją w procesie szkolenia wojsk. Jednocześnie uruchomione zostały prace nad poddaniem pełnej kontroli całego cyklu „życia” amunicji, od momentu jej wyprodukowania, przez transport i przechowywanie aż po użycie.

- To właściwa decyzja. Moim zdaniem zawinął pion logistyki, to oni dostarczają amunicję. Problem w tym, że została ona zrobiona na bazie niemieckiej amunicji DM 33. Ale Mesko nie kupiło od Niemców licencji ani dokumentacji, tylko zrobiło to po swojemu – stwierdza gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych.

- To chałupnictwo skończyło się tragedią. Polski przemysł ma jeden problem – brak reżimów technologicznych, dzięki którym można zachować powtarzalność produkcji – dodaje czołgista.

Do wypadku w Świętoszowie doszło w czasie ćwiczeń poligonowych 17 września. W wyniku pożaru czołgu zmarł jeden żołnierz, a dwóch innych zostało ciężko rannych. Śledztwo prowadzi prokuratura garnizonowa we Wrocławiu.
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7548
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Wypadek czołgu Leopard na poligonie 17 września 2015 rok

Postprzez militarysta » 6 lis 2015, o 18:43

http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/wadliwa- ... 92467.html

W pożarze czołgu zginął żołnierz. Przyczyną wypadku na poligonie była wadliwa amunicja (http://www.tvn24.pl)
Wadliwa amunicja była przyczyną wypadku czołgu na poligonie w Świętoszowie (woj. dolnośląskie). W wyniku obrażeń odniesionych w pożarze zmarł żołnierz. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Wojskowa Prokuratura Garnizonowa we Wrocławiu. Po pożarze czołgu na poligonie zmarł żołnierz. Siemoniak: musimy wyciągnąć wnioski z tej sytuacji Po wrześniowym... czytaj dalej » Do wypadku na dolnośląskim poligonie doszło w połowie września. Podczas ćwiczeń ogniowych zapalił się czołg Leopard 2A4. Ranni zostali czterej żołnierze. Kilkanaście dni po pożarze, w wyniku odniesionych obrażeń, zmarł 23-letni szeregowy. Wiadomo już co było przyczyną "nieszczęśliwego zdarzenia z udziałem czołgu" - jak określali początkowo wypadek wojskowi. - Zespół ekspertów, powołany przez Dowódcę Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, przedstawił już raport z którego wynika, że przyczyną zaistniałego wypadku była wadliwa amunicja - informuje ppłk Artur Goławski, rzecznik DG RSZ. Efekt? Jak napisano w komunikacie "po zbadaniu okoliczności zdarzenia zapadła decyzja o wstrzymaniu zakupów przedmiotowej amunicji do czas przeprowadzenia niezbędnych badań i wprowadzenia poprawek technologicznych, zapewniających bezpieczeństwo jej eksploatacji". Pomoc w badaniach zadeklarowali Niemcy. Odwołania ze stanowisk - Wobec osób, których zaniechania doprowadziły do użycia wadliwej amunicji podjęto działania dyscyplinarne. Łącznie z odwołaniem ze stanowisk - dodaje rzecznik. Dowódca Generalny RSZ nakazał też dowódcom jednostek wojskowych objęcie "szczególnym nadzorem" postępowania z amunicją podczas szkoleń. Będą kontrolować amunicję Po wypadku minister obrony narodowej mówił na antenie TVN24, że żołnierze muszą mieć pewność, że amunicja i procedury są takie jak należy. - Od zakładu do czołgu jest długa droga i wielu żołnierzy, wiele osób ma z nią do czynienia - wyjaśniał Tomasz Siemoniak. Teraz w komunikacie rzecznika DG RSZ napisano, że "uruchomione zostały prace nad poddaniem pełnej kontroli całego cyklu życia amunicji, od momentu jej wyprodukowania, przez transport i przechowywanie aż po użycie". (http://www.tvn24.pl)




Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7548
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Wypadek czołgu Leopard na poligonie 17 września 2015 rok

Postprzez natfari » 6 lis 2015, o 19:50

A jakies szczegóły są? Wady mogą być różne. Proch zaplonnik , łączenia ... I czy wiadomo skąd te wady sie wzięly?
Strasznie dużo tu faktycznie niewiadomych. Może to wadliwa partia może wadliwy sposob produkcji może zwykle brakoróbstwo, może efekt braku inwestycji...
natfari
 

Re: Wypadek czołgu Leopard na poligonie 17 września 2015 rok

Postprzez Zwitt » 6 lis 2015, o 20:27

Dobrz, że nie zamietli sprawy [od dywan i nie zwalili wszystkiego na ładowniczego. Cieszy też decyzja o wprowadzeniu odpowiedniego nadzoru nad cyklem życiowym amunicji. Może za Rożańskiego wreszcie ruszyło coś do przodu.
Avatar użytkownika
Zwitt
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1406
Dołączył(a): 9 sie 2007, o 13:18
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Wypadek czołgu Leopard na poligonie 17 września 2015 rok

Postprzez DBR » 7 lis 2015, o 11:39

Avatar użytkownika
DBR
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 16 lip 2015, o 20:57

Re: Wypadek czołgu Leopard na poligonie 17 września 2015 rok

Postprzez dawo » 7 lis 2015, o 12:08

Łoł, reakcja byłaby naprawdę imponująca.

Ciekaw jestem czy producent w jakikolwiek sposób zostanie wywołany do tablicy i czy pozostałe pociski przejdą gruntowny przegląd. Wszak nie obce są pogłoski aby spełnić normy gęstości ( w amunicji 155 mm.) trotyl uzupełniany był ołowiem... kryminał.
Avatar użytkownika
dawo
Moderator
Moderator
 
Posty: 3566
Dołączył(a): 17 paź 2007, o 17:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wypadek czołgu Leopard na poligonie 17 września 2015 rok

Postprzez Tromp » 7 lis 2015, o 13:22

Gdzieś widziałem oświadczenie Goławskiego, że pewne osoby zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Co to znaczy konkretnie - nie wiem.
Avatar użytkownika
Tromp
Moderator
Moderator
 
Posty: 3781
Dołączył(a): 21 mar 2014, o 21:56

Re: Modernizacja polskich czołgów Leopard 2

Postprzez qgrzegorz » 23 sty 2016, o 18:46

Mała prośba do Militarysty, czy mógłbyś napisać parę słów komentarza do artykułu z RAPORT-wto - 01/2016 "Amunicyjne manewry"?
qgrzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 448
Dołączył(a): 17 sie 2008, o 18:11

Re: Modernizacja polskich czołgów Leopard 2

Postprzez militarysta » 23 sty 2016, o 19:35

qgrzegorz napisał(a):Mała prośba do Militarysty, czy mógłbyś napisać parę słów komentarza do artykułu z RAPORT-wto - 01/2016 "Amunicyjne manewry"?


EDIT VI.2016 - dokładne wyjaśnienie manipulacji z w/w artykułu pod tym linkiem: viewtopic.php?f=8&t=7665&start=15#p302724

Mógłbym ale ten artykuł jest takim sk*^$& w relacji do załóg 10BKPanc, że aż mnie zatkało. Artykuł Segwaya o "czołgach nowej generacji" jest niegroźny. Ot awangarda najgorszych artykułów o broni pancernej jakie ukazały się w polskiej prasie branżowej od 1991 roku. Jednakże o ile ten artykuł jest "tylko" bezdennie głupi o tyle artykuł o 120mm amunicji czołgowej jest po prostu sprytnie manipulujący faktami pod tezę, że czołgiści są winni wypadku z 17 września 2015. No i oczywiście oskarżanie Skrzypczaka o lobbing - tym razem na rzecz koncernów amunicyjnych. Brawo PUDELEK- plotki, dezinformacje, lobbing.
Czy Autorzy tego artykułu napisali prawdę? Moim zdaniem nie, a twierdzenie takie wspiera to, że jak ktoś w artykule okłamuje świadomie czytelników w sprawach błahych to tym bardziej kłamie w sprawach ważnych.
Pierwsze z brzegu kłamstwo na którym można z łatwością załapać Autorów artykułu to pisanie że "tak zachwalana DM63(...) skraca żywotność luf trzykrotnie." O really? W odniesieniu do czego? Żywotność Rh120 L-44 wynosi od 400 do 600 strzałów DM-33A1, 800 ćwiczebną DM-48 i...600 DM-63. To gdzie DM-63 "trzykrotnie skraca żywotność? Już pomijam kontekst akapitu gdzie Autorzy zdołali wmieszać Bogu ducha winnego Skrzypczaka, oraz sugerować że DM-63 "skraca trzykrotnie żywotność" ale nie podali w odniesieniu do czego. Za to wcześniej Autorzy pisali (sugerowali) o chęci uczynienia (w domyśle przez Skrzypczaka) z DM63 " standardowej amunicji w czasie pokoju". Trąci to robieniem debili z czytelników. Nikt nigdy czegoś takiego nie zaproponował i nie zaproponuje. W czasie pokoju używa się amunicji ĆWICZEBNEJ - APFSDS-T-TP. Nie bojowej - APFSDS-T.

Natomiast ów artykuł ma dużo "dupochoronów". Segway swoje bzdury napisał tak, że można jasno i dobitnie napisać: "Autor bredzi" zaś w tym przypadku konstrukcja zdań, dobór słownictwa jest taki, że:
a) ma wywołać taki a nie inny odbiór
b) bezpośrednio per se trudno się wprost kategorycznie doczepić.
Natomiast w owej cudowniej strefie niedookreśloności którą, z pewną określoną wymową, wykreowali Autorzy można znaleźć manipulacje:

Po kolei:
1) DM-33A1 certyfikowane 470mm RHA @90. 3/4 przebić 2km, Pz.531 - 500mm dla tych samych warunków. No faktycznie duża różnica nie? Niemiec z 1987, Polak z 2014. Oba nie są skutecznym środkiem ppanc, i nie były już w latach osiemdziesiątych...ale tylko jeden z tej dwójki wtedy powstał
2) "Powstaje ona bez pomocy przemysłowego konkurenta". O fuck, faktycznie - bo MON i nasz przemysł amunicyjny miał turnee po Francji, Szwajcarii, Korei Płd, Niemczech i USA w poszukiwaniu technologii. I na razie padło na ATK z USA ponoć.Faktycznie bez udziału Niemców za to z udziałem Amerykanów. Zobaczymy jaki będzie finał.
3) "Fizyczna granica poprawy skuteczności amunicji 120mm armat L-44"
Owszem, i nam i Niemcom jeszcze trochę zostało. A można: a) wydłużyć penetrator do maximum (jak w M829A2 albo KEW-A3), zastosować sabot kompozytowy (jak w KEW-E3 lub M829A2), zmienić penetrator na...hmm powiedzmy inny lepszy (jak Niemcy), zmienić prochy, etc. Opcji jest tutaj dużo, ALE 3/4 z nich zastosowali Amerykanie w M829A2 i KEW-A3, co może być wskazówką czemu na MSPO podpisano list intencyjny z ATK

4) "Niemcy wybrali zwiększenie prędkości wylotowej z lufy" acha...i dlatego w DM63 jest ona niższa niż w DM53 i DM43... no głupie te szwaby nie? A może zmienili coś innego, w myśl czegoś co nazywa się "ryzykiem fałszywej oceny możliwości penetracyjnych". Czyli - nie ma znaczenia ile mm głupiej stali pokona penetrator, liczy się ile pokona za ERA w pancerzu przekładkowy, lub też kompozytowym z np ceramiką.
5) wspomniane robienie debili z czytelników poprzez wpieranie im że ktokolwiek kiedykolwiek rozważał robienie z amunicji bojowej amunicji ćwiczebnej
6) s.36 - pisanie o APFSDS-T (bojowym) " Rodzime przedsiębiorstwa i instytucje zdobyły też niezbędne doświadczenie, które zaowocowało rozpoczęciem prac nad amunicją nowej generacji. Obecnie w WITU prowadzone są badania nad nabojem podkalibrowym którego parametry powinny odpowiadać (...) DM63" Mój komentarz:
a) doświadczenie jest takie, że nasz "bojowy" APFSDS Pz.531 (2014...) ma osiągi o, uwaga do 8-10% lepsze niż DM-33A1 (1987). Bije na kolana nie? I z tego powodu gestor zmieszał z błotem realne możliwości owej amunicji, i zażyczył sobie czegoś sensownego.
b) owe prowadzenie prac polega na tym, że to WOJSKO zażądało osiągów DM63, a nie, że nasz przemysł i instytuty są w stanie coś na tym poziomie znaleźć. Zresztą - poszukiwania "dawców" technologii trwają. Nieoficjalnie - padło na ATK z USA, choć rozmowy jakieś tam były z łącznie 4 różnymi firmami.
c) "nabój podkalibrowy"? A nie przypadkiem NABÓJ z pociskiem podkalibrowym?
7)"Lecim" dalej - s.36 dół (o ćwiczebnym Pz.541 APFSDS-T-TP) "Mimo pewnych problemów technicznych udało się uzyskać identyczne charakterystyki toru lotu pocisku" a dwa zdania wcześniej DM48 w tekście (a propos kontekstu) Komentarz:
a) PZ.541 ma celność która ssie w porównaniu do DM48. Oba spełniają STANAG, obu można używać w Leonie, ale Pz.541 jest mniej celny niż DM48.
8 ) Docenia fotki powyżej na s.36 i użycie w tekście tekstów o prochu z "RH Nitrochemie" w obecnej bojowej i prototypie 125mm ale Autorzy celowo pominęli, nawet słówkiem się nie zająknęli, że ładunki w ćwiczebnych były "nasze". I tu był pies pogrzebany.

Potem odniosę się może do kwestii, że tak powiem "obsługowych" i proceduralnych, ale zadałem parę pytań tu i ówdzie i czekam na odpowiedzi.

A tak na szybko to na 90% ktoś znów robi z czytelników debili, ponieważ pisanie o "śladach co najmniej kilkukrotnego załadowania do komory nabojowej" + "jest to złamanie podstawowych zasad obchodzenia się z amunicją ćwiczebną" jest wesołe w kontekście tego ILE RAZY jest obcierana łuska (palna) podczas PRAWIDŁOWEJ procedury ładowania amunicji do czołgu a potem naboju do armaty, i..jego wyciągnięciu z jakiś przyczyn (niewypał, lub zmiana rodzaju amunicji, przerwanie nagle strzelania, etc).
Łącznie mamy:
1- załadowaniu ammo do racka w bunkrze
2- wyciągnięciu z racka
3 - załadowania do armaty
4 -wyładowania z armaty
5 - ponownego umieszczenia w bunkrze
6 - wyciągnięcie z bunkra (i po tym do kasacji lub do fabryki)
Razem mamy MINIMUM SZEŚCIOKROTNE umieszczanie naboju, lub jego wyciąganie (z ocieraniem) łuski. I trzy razy nabój jest "wciskany" do czegoś (dwa razy do racka i raz do komory). Ale fabryka i PUDELEK-plotki, dezinfomacje, lobbing wiedzą, że to te głupie dekielki ładowali kilkukrotnie ten sam nabój. Znów - robienie z czytelników debili, ale ach, jak to wytłumaczenie mądrze wygląda... . Ale jeden z drugim nie pomyślał, że jak padła komenda o przerwaniu strzelań bo się nabój rozsypał lub są same pudła (jakość amunicji..), lub z innych przyczyn, i kompania wyładowywała na gwałt amunicję bo przerwano strzelania to owe ślady (minimum z sześciu czynności) musiały powstać. Mimo braku ponownego ładowania tej samej sztuki naboju do armaty.
Ale wygodniej pisać, że "czołgiści sami sobie są winni". Taki styl, taki poziom.

ps.A jak nabój był w kadłubie to mamy +2 czynności z ocieraniem łuski więcej.
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7548
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Modernizacja polskich czołgów Leopard 2

Postprzez qgrzegorz » 23 sty 2016, o 19:50

Wielkie dzięki Militarysta. Czyli Altair jak zwykle w "formie"...
qgrzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 448
Dołączył(a): 17 sie 2008, o 18:11

Re: Modernizacja polskich czołgów Leopard 2

Postprzez militarysta » 23 sty 2016, o 20:00

Dopisałem post wyżej skąd się biorą rzekome ślady kilkukrotnego ładowania amunicji.
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7548
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Modernizacja polskich czołgów Leopard 2

Postprzez prowler » 23 sty 2016, o 20:06

Mecenas płaci złotem, mecenas wymaga...

Intryguje mnie ten Buffel...
Niby faktycznie to jest produkt RLS, ale "dawców" ma KMW.
Avatar użytkownika
prowler
Moderator
Moderator
 
Posty: 4016
Dołączył(a): 10 lut 2010, o 14:45

Re: Modernizacja polskich czołgów Leopard 2

Postprzez natfari » 24 sty 2016, o 15:54

Czytałem ten artykuł. Odbijanie pileczki. Mam natomiast pytanie. Czy kazda z tych czynności nie powinna zostawiać nieco innych śladów,rys wgnieceń? Zdjęcie tam bylo bodajże jedno w tym artykule... To by odpowiedziało na pytanie ile razy ta ammo byla wciskana w komorę nabojową....
Bardziej mnie interesuje to jedno, dwukrotne klejenie pocisku i naboju. O co tu chodzi? I jaki ma to wpływ na trwałość amunicji.
I cream de la cream artykułu... Skąd wiedzą ze feralny pocisk zaczął sie palic na przedzie? Ktos puścił farbę,czy wrzuta?
natfari
 

Re: Modernizacja polskich czołgów Leopard 2

Postprzez militarysta » 24 sty 2016, o 19:34

natfari napisał(a):Czytałem ten artykuł. Odbijanie pileczki. Mam natomiast pytanie. Czy kazda z tych czynności nie powinna zostawiać nieco innych śladów,rys wgnieceń? Zdjęcie tam bylo bodajże jedno w tym artykule... To by odpowiedziało na pytanie ile razy ta ammo byla wciskana w komorę nabojową....

Pisałem stronę wcześniej, że ktoś tu znów robi debili z czytelników. Każde wepchnięcie amunicji w
a) gniazdo magazynu amunicji
b) komorę
oraz jej wyjęcie zeń zostawi takie ślady. Ile ich mogło być przy PRAWIDŁOWYM użyciu amunicji? Podczas PRAWIDŁOWEJ procedury ładowania amunicji do czołgu a potem naboju do armaty, i..jego wyciągnięciu z jakiś przyczyn (niewypał, lub zmiana rodzaju amunicji, przerwanie nagle strzelania, etc).
Łącznie mamy:
1- załadowaniu ammo do racka w bunkrze
2- wyciągnięciu z racka
3 - załadowania do armaty
4 -wyładowania z armaty
5 - ponownego umieszczenia w bunkrze
6 - wyciągnięcie z bunkra (i po tym do kasacji lub do fabryki)
Razem mamy MINIMUM SZEŚCIOKROTNE umieszczanie naboju, lub jego wyciąganie (z ocieraniem) łuski. I trzy razy nabój jest "wciskany" do czegoś (dwa razy do racka i raz do komory).

Bardziej mnie interesuje to jedno, dwukrotne klejenie pocisku i naboju. O co tu chodzi? I jaki ma to wpływ na trwałość amunicji.

Naboje niemieckie mają łuskę palną która jest "jednoczęściowa" masz w niej dwa łączenia:
a) sabotu do szyjki łuski palnej
b) denka metalowego z zapłonnikiem do podstawy łuski
W naszej amunicji z powodów braków technologicznych masz jeszcze jedno łącznie - po środku łuski, w miejscu gdzie....siłą rzeczy musi być najbardziej delikatna...
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7548
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Następna strona

Powrót do Wojsko Polskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości