Strona 16 z 60

PostNapisane: 4 wrz 2010, o 22:46
przez szmul
[quote=""mar00da""]Jeśli im się uda (trzymam kciuki) to będzie super...[/quote]

Im się NIE MOŻE udać bo cudów nie ma. Z wielu powodów. Choćby braku normalnej sieci sprzedaży/serwisu, obecnie manufakturowych mocy produkcyjnych (każde jednorazowe zamówienie większe niż kilka - kilkanaście sztuk będzie problemem wykonawczym w rozsądnym czasie) itd itp.

PostNapisane: 4 wrz 2010, o 22:47
przez Królik
Proponuję zerknąć do wątku o MSBS i zobaczyć, jak zespół ludzi spoza wojska i FB Radom zaprojektował nowy karabin.
Ciekawe, dlaczego nie można tego zrobić z samochodem i projektuje się "nowy polski samochód", który jest nieco zaokrąglonym Lublinem z zerowym wyposażeniem. No i jeżeli ktoś regulowane fotele uznaje za wyposażenie dodatkowe, to ja przepraszam. Chyba jednak wolałbym coś nie z Polski...

Nie mówiąc już nawet o tym, że w ulotce wyposażenie do montażu radia raz jest standardem, a raz opcją.

PostNapisane: 4 wrz 2010, o 22:53
przez szmul
[quote=""Królik""]

Nie mówiąc już nawet o tym, że w ulotce wyposażenie do montażu radia raz jest standardem, a raz opcją.[/quote]

Głośniki są w opcji :-) Może o to chodzi ?
A poważnie - śmiech i tyle. Jeszcze tylko chciałbym poznać cenę - żeby się nie okazało, że będzie wyższa niż Gazeli.

PostNapisane: 4 wrz 2010, o 23:24
przez mar00da
Ja się z Wami zgadzam, to rzeczywiście jest bez sensu, ale ... to jest jedyna grupa ludzi w PL którym się CHCE!
Jeśli poza nimi pojawią się... dwie inne (małe/duże, sensowne/kretyńskie obojętne) firmy, którym będzie się CHCIAŁO, to będę pierwszym, który będzie pyszczył o uwalenie DZT.
TO jest budowaniem? - a może zachowaniem? - POTENCJAŁU produkcji samochodów w tym kraju....

może z trochę innego wątku, zobaczcie ile kasy koreańczycy są gotowy wybulić na zbudowanie potencjału pozwalającego na rozwój własnych kompetencji w zakresie budowy przemysłu śmigłowcowego.
Każde działanie przemysłowe , mogące być wykorzystane na użytek armii, winno być rozważane przez pryzmat zachowania potencjału/zdolności. Bo co prawda obecnie nie jest to sensowne/potrzebne, ale czy za lat ....dziesiąt nie będzie potrzebne?
A budowa takich zdolności od zera, to dopiero będzie kosztowne.

PostNapisane: 4 wrz 2010, o 23:26
przez Królik
Czytałeś wątek o MSBS?

PostNapisane: 6 wrz 2010, o 00:16
przez polsmol
Po co te dywagacje?
To jest po prostu nowa wersja Lublina. Moim zdaniem nie jest bardziej szkaradna niż poprzednia.
Ten samochód nie ma być piękny. Ma być tani i niezawodny. Poczekajmy zatem na fakty.

Trzeba niestety przyznać, że póki co marketing w DZT leży zupełnie. Może jak zarobią trochę pieniędzy to coś się w tym temacie ruszy. Póki co widać "bidę" w tej firmie.

PostNapisane: 6 wrz 2010, o 00:27
przez wars98
Cześć Polsmol,
marketing w DZT leży zupełnie

To akurat nie problem. Do tego nie trzeba kończyć wyższej uczelni. Jak trafią na kogoś kumatego i mu zapłacą, to sprzeda nawet przaśnego Lublina/Honkera niczym Mercedesa klasy S. :P

PostNapisane: 15 wrz 2010, o 12:09
przez jacek pirat
Z racji tego..... że FACELIFTING dotychczasowego wyglądu LUBLINa do postaci designu PASAGONa oraz marketing z nim związany został w 100% wykonany własnymi siłami firmy DZT Tymińscy...
...
...
lepiej pasuje nazwa SAMOGON lub SAMO…ZGON

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 13:04
przez polsmol
he he dobre
Jednak nie przesadzajmy. Nie jest tak źle. Intral też stworzył wersję pod euro 4 i to dopiero była porażka (wyciągnięto do przodu atrapę).
Osobiście wątpię aby ów design powstał wyłącznie staraniem pracowników DZT.
A tak na marginesie to dziś chyba mamy premierę Pasagona (Samogona ;P) ?

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 13:22
przez szmul
Pasagon w wersji lux (tj tej z radiem :-)))) ma kosztować ponad 80 tys PLN. Czyli chyba Pasagony będą droższe niż Gazele ...
Już widzę zapowiadaną dziś sprzedaż na poziomie 10 tys sztuk rocznie w perspektywie 2-3 lat (swoją drogą skąd oni wzięli tą księżycową liczbę w tak krótkim okresie czasu, gdy ich realne możliwości produkcyjne są obecnie szacowane na maksymalnie kilkadziesiąt sztuk miesięcznie - i to bliżej 20 niz 90 :-))
Tragikomedia po prostu.

Honker i Pasagon - zdjęcia

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 14:13
przez adzier
Najnowsze premierowe fotki Honkera i Pasagona. Cena (bazowa) Honkera ma zaczynać się od 75 tys. zł, a Pasagona - w zależności of modelu - od 60 tys. zł do 80 tys. zł. Co myślicie o tych samochodach?

Obrazek

źródło: http://forsal.pl/artykuly/451804,nowy_honker_i_pasagon_na_polskim_rynku_galeria.html

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 14:44
przez snook
Honkera będzie trzeba naprawdę chcieć lub potrzebować, przy tej cenie i wyposażeniu.

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 18:01
przez polsmol
A znajdziesz na rynku nową terenówkę o zbliżonych gabarytach w lepszej cenie? Wydaje mi się, że nie.

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 21:17
przez chomik
Pamiętam te noce, ciągnące się, z racji zmiany długości przepływu prądu w umyśle ofiary, jakby miesiące całe każda. Pamiętam, jak nam po zmroku wykładano. Opowieść o tajemniczych, a strasznych przy tym „designerach”, jak również pod ciemności osłoną język ojczysty w krwi jej i posoce cali umazani ją właśnie mordowali, jak słowa tak oczywiste, jak „stylista”, „wzornictwo”, „styl”, wszystkie one jak pluskwy zgniatali swoim „designerstwem”.

Jacku Piracie, czyś spod flagi czerwonej, czy jeno czarnej, białymi piszczelami i czaszką umazanej, miarkuj się, że Polacy nie gęsi, i swój język mają.
A Pasagon? Nie Pasagon mości szlachta, lecz PASAGON. P jak Prymitywna. A jak Aspiracja. S jak Samochodowa. A jak Autentycznie. G jak Gówniana. O jak Obchodząca. N jak Nikogo.

A tytuł jest zły, i do ciżby chłopskiej, a nie szlacheckie salony wysłać go można. Nie Nowy Honker. A Honker stary. Trup z szafy wyciągnięty i pomalowany. Na stypę będzie dobry.

Nie, nie mam we krwi ni promila. Choć nadejdzie taka chwila.

PostNapisane: 16 wrz 2010, o 22:37
przez REMOV
[quote=""chomik""]miarkuj się, że Polacy nie gęsi, i swój język mają[/quote]Nie i, ale lecz. Słowo "gęsi" w oryginalnej frazie Reja jest przymiotnikiem chodzi "język gęsi", jak go wówczas nazywano, ze względu na pewne fonetyczne skojarzenia, czyli łacinę. Większość ludzi nie ma o tym pojęcia i roi sobie, że poeta porównywał Polaków do zwierząt.