Strona 3 z 3

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 27 kwi 2017, o 11:51
przez analityk
Ciekawe jak od strony ekonomicznej przedstawia się użytkowanie fregat przeciwlotniczych i okrętów podwodnych wyposażonych w pociski manewrujące. 3-4 fregaty to około 600-800 marynarzy, 3 okręty podwodne tylko 96-105 osób załogi.
Czy istnieją jakieś alternatywy dla pocisków manewrujących możliwe do wystrzeliwania z okrętów podwodnych (wyrzutnie pionowego startu, lub wyrzutnie torpedowe)? Może w wyborze uzbrojenia mylimy zadania operacyjne ze strategicznymi? Jeśli w pierwszej kolejności-a tak marynarka wojenna rozumie zdolność do odstraszania-szukać będziemy uzbrojenia pozwalającego zneutralizować potencjał bojowy zgromadzony w obwodzie kaliningradzkim, to wystarczy rakieta o zasięgu od 200km do 300km z głowicą bojowa o masie 150-200kg?

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 27 kwi 2017, o 13:46
przez Pismak
Czyli fregata opl o niewielkich możliwościach zop (tyle co śmigłowiec i jakieś lekkie torpedy bez kadłubowego sonaru) za 320 mln dolarów to ma być jakoś szczególnie tanio?

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 27 kwi 2017, o 14:19
przez HATAKE
analityk, cel militarny vs. cel socjalny faktycznie, napawa grozą.

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 27 kwi 2017, o 22:05
przez oskarm
Pismak napisał(a):Czyli fregata opl o niewielkich możliwościach zop (tyle co śmigłowiec i jakieś lekkie torpedy bez kadłubowego sonaru) za 320 mln dolarów to ma być jakoś szczególnie tanio?

No tak nie napisalem tez o radarach nawigacyjnych, hangarze, silnikach, generatorach walach i srobach. Bys mogl sobie napisac: "fregata opl o niewielkich mozliwosciach zop i bez napedu"...

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 29 kwi 2017, o 13:21
przez analityk
HATAKE napisał(a):
analityk, cel militarny vs. cel socjalny faktycznie, napawa grozą.

HATAKE szanowny, ale taka jest polska rzeczywistość. Okręt poza techniką, to zespół ludzi, którym trzeba zapłacić za służbę, nakarmić, ubrać, zapewnić okresowe badania lekarskie i przede wszystkim wyszkolić. To duże koszty, budżet niewielki. Dla marynarki wojennej gigantycznym problemem będzie znalezienie i opłacenie 200 ludzi do obsady nowoczesnej jednostki pływającej wyposażonej w uzbrojenie rakietowe, gdzie króluje automatyzacja, cyfryzacja, nowoczesne systemy zarządzania, kontroli, komunikacji i dowodzenia. Z różnych informacji wnioskuje, że dla marynarki wojennej bezproblemowe-optymalne (pod względem dowodzenia, finansowym, logistycznym, tzw. zasobów ludzkich) jest posiadanie okrętu obsadzonego przez maksymalnie 45-50 osób.

Ta nierozwiązywalna kwadratura kola jaka jest w polskiej rzeczywistości marynarka wojenna wynika z faktu, że oczekuje się, ze posiadać będzie ona najnowocześniejsze i najdroższe okręty w rodzaju fregat przeciwlotniczych, czy niszczycieli rakietowych, dużych okrętów podwodnych, bardzo kosztownych w budowie i utrzymaniu na których brak środków finansowych w budżecie państwa, budżecie MON, czy tez budżecie marynarki wojennej. W efekcie tworzy się całkowicie błędne przekonanie, ze Polski nie stać na posiadanie marynarki wojennej, gdyż jest ona po prostu za droga, a jeśli jest za droga, to należy z niej zrezygnować. Czy koniecznie na okręt trzeba wydawać kwotę 2,0-2,5 mld złotych (około 475-595 mln euro)? Marynarka wojenna skutecznie będzie realizować swoje podstawowe zadania, gdy jej flotę stanowić będą jednostki pozyskiwane za kwoty mieszczące się w przedziale 40-45 mln-80-90 mln euro. Tymczasem od lat postępujemy według zasady " wszystko, albo nic".

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 29 kwi 2017, o 13:34
przez oskarm
Tylko praktyka pokazuje, ze tak mala zaloga moze dzialac na patrolowcach z praktycznie zerowym potencjale bojowym lub jest tak przeciazona, ze nie jest w stanie utrzymac eksploatacji okretu lub efektywnie prowadzic dzialan.

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 29 kwi 2017, o 13:55
przez analityk
Oskarmie zbyt bezkrytyczni jesteśmy wobec własnych poglądów? ;)
Baynunah class: 60
http://www.navyrecognition.com/index.ph ... tions.html
Ezzat (Ambassador) class: 40
http://www.naval-technology.com/project ... ile-craft/
Visby class: 43
http://saab.com/naval/Submarines-and-Wa ... -Corvette/

Czy wszystkie te jednostki to "patrolowce z praktycznie zerowym potencjałem bojowym"? ;D

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 29 kwi 2017, o 19:30
przez oskarm
To nie są jednostki przeznaczone do długotrwałych misji. Przykładami nich będą doświadczenie z LCSów. Takich przykładów jest sporo więcej, gdy się okazywało, że założenia projektantów są zbyt optymistyczne i trzeba było zwiększać ilość załóg.

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 29 kwi 2017, o 20:50
przez analityk
Poglądowe filmiki jak wygląda użycie pocisków manewrujących (warto zwrócić uwagę na dość ograniczoną siłę eksplozji):
http://www.daikhlo.com/watch/yt_Jv98hv5ghGQ

Czy fregata przeciwlotnicza stanowiąca element systemu obrony przeciwlotniczej kraju (tzw. komponent morski) musi spełniać wymagania dotyczące długotrwałych misji (autonomiczność, zasięg)? Tak przecież zostanie użyta, a jej stałym miejscem stacjonowania będzie Morze Bałtyckie.

Re: Pociski manewrujące, czy przeciwlotnicze?

PostNapisane: 29 kwi 2017, o 21:08
przez oskarm
Tak. Na tym polega przewaga OPL nad lotnictwem, ze moze pelnic dyzur przez dlugi czas. Szczegolnie wazne w czasie narastania napiecia.