Nowe OP dla Polski

Dział dotyczący współczesnych sił morskich.

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez daoloth » 17 lut 2018, o 17:11

Zacząłem coś tłumaczyć ale doszedłem do tego:

kompleks moderatora napisał(a):A gdzie ja piszę, że w czasie pokoju będą pływały 4 okręty. Ale w czasie eskalacji konfliktu jest duże prawdopodobieństwo, że tak się właśnie stanie. No może 3 a nie 4. Nigdy nie będą 4 dostępne.


Popatrzyłem się na wpis kilka postów niżej, gdzie jest napisane coś takiego:

kompleks moderatora napisał(a):Rzeczywiście świadomość, że gdzieś na Bałtyku (nie wiemy gdzie) mogą pływać 4 okręty z rakietami manewrującymi zachęca do podjęcia szerokiego wachlarza działań nieregularnych.


Popatrzyłem się uważniej na formę i treść wpisów i tu i w innych wątkach i dałem sobie spokój. Żeby coś tłumaczyć to musi być komu. Żeby dyskutować to też musi być z kim. Na bezmyślne pyskówki i udowadnianie sobie racji jestem już za stary.
daoloth
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 172
Dołączył(a): 15 lut 2018, o 23:23

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez kompleks moderatora » 17 lut 2018, o 18:05

mogą pływać




Piraci Somalijscy nagle sobie upodobają nakurat te statki płynące do Polski i nawet jakoś specjalnie nie będzie im zależeć na okupie tylko np.: na ostrzelaniu statków z RPG (płatność za akcje dostana od zaciągających z rosyjska towarzyszy)


Tylko wizja fregat OPL w MW na razie przebiła te bajki.

I przepraszam co wtedy. Wysyłamy okręty z Gdyni na półwysep Arabski? Czy eskortujemy każdy gazowiec naszym okrętem?
"Baba bez bolca dostaje pierdo*ca"
śp. profesor Władysław Bartoszewski
kompleks moderatora
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1520
Dołączył(a): 28 wrz 2015, o 13:24

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez Razparuk » 17 lut 2018, o 18:13

Nie statki tranzytowe ekwipujemy w "emerytowanych-urlopowanych" ludzi z Formozy co kupują większe RPG w sklepach po drodze...:)
Avatar użytkownika
Razparuk
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1550
Dołączył(a): 26 lut 2005, o 21:53

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez kompleks moderatora » 17 lut 2018, o 18:18

Sorry, ale ktoś tu właśnie próbuje naciągnąć podatnika na wywalenie kilku mld zł na ganianie za murzynami na motorówkach.
"Baba bez bolca dostaje pierdo*ca"
śp. profesor Władysław Bartoszewski
kompleks moderatora
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1520
Dołączył(a): 28 wrz 2015, o 13:24

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez Razparuk » 17 lut 2018, o 18:20

To wątek o OP...dajmy spokój.
Avatar użytkownika
Razparuk
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1550
Dołączył(a): 26 lut 2005, o 21:53

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez oskarm » 17 lut 2018, o 19:17

kompleks moderatora napisał(a):Sorry, ale ktoś tu właśnie próbuje naciągnąć podatnika na wywalenie kilku mld zł na ganianie za murzynami na motorówkach.

To tylko jedno z wielu zadan, ktore moga realizowac fregaty.
oskarm
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1949
Dołączył(a): 12 maja 2006, o 15:47
Lokalizacja: 3miasto

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez oskarm » 17 lut 2018, o 19:20

kompleks moderatora napisał(a):
mogą pływać




Piraci Somalijscy nagle sobie upodobają nakurat te statki płynące do Polski i nawet jakoś specjalnie nie będzie im zależeć na okupie tylko np.: na ostrzelaniu statków z RPG (płatność za akcje dostana od zaciągających z rosyjska towarzyszy)


Tylko wizja fregat OPL w MW na razie przebiła te bajki.

I przepraszam co wtedy. Wysyłamy okręty z Gdyni na półwysep Arabski? Czy eskortujemy każdy gazowiec naszym okrętem?
W zaleznosci od charakteru zagrozenia. Moga tam pozostawac, albo eskortowac statki w formie konwojow lub dalekiej oslony.
oskarm
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1949
Dołączył(a): 12 maja 2006, o 15:47
Lokalizacja: 3miasto

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez oskarm » 17 lut 2018, o 19:22

Razparuk napisał(a):Nie statki tranzytowe ekwipujemy w "emerytowanych-urlopowanych" ludzi z Formozy co kupują większe RPG w sklepach po drodze...:)
Podobnie jak Ukraincy... a nie Rosjanie mieli fregate w oslonie i platformy sa nadal okupowane przez Rosjan.
oskarm
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1949
Dołączył(a): 12 maja 2006, o 15:47
Lokalizacja: 3miasto

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez daoloth » 17 lut 2018, o 19:44

Razparuk napisał(a):To wątek o OP...dajmy spokój.



Tylko że skoro rozmawiamy o OP to warto odnotować odniesienia do rozmowy toczonej w wątku o BWP. Przytoczę tu wnioski i obserwacje na które natknąłem się już w kilku miejscach i które bardzo dobrze obrazują, odczucia jakie mam w związku z pewnymi decyzjami jakie są podejmowane.Postaram się oddać to dość wiernie:

Zarówno okręty podwodne jak i progamy Wisła, Homar i w dalszej perspektywie Kruk - to realizacja strategii używania krajów sojuszniczych jako "force multiplier" Założenia te nie pojawiły sie znikąd w nowym Strategicznym Przeglądzie Obronnym który był przygotowany w bliskiej współpracy m.in. z Fundacją Potomaku, organizacją która od lat bardzo intensywnie prowadzi działalność w Europie Wschodniej i krajach byłego bloku socjalistycznego.

Jest to strategia którą niewprost zasugerował w publicznych wystąpieniach nowy dowódca US Army Europe. To co powiedział wprost to cele, zadania i priorytety, to co zasygnalizował to brak horyzontu czasowego dla powiększenia etatów i zasobów US Army Europe, bo te są powiązane z obecnymi problemami Pentagonu i cięciami budżetowymi z 2011r. , a to czego nie powiedziano to dlaczego USA pomimo braku sprzętu i ludzi realizują strategię tak jakby sprzęt i ludzi mieli mieć.

Wisla jest absolutnie priorytetowa ponieważ polski Patriot będzie stał zawsze i tym samym pozwoli Amerykanom oddziaływać na Kaliningrad nawet po formalnym zabraniu wojsk w ramach odprężenia (jak się Putin np "pochoruje" bardziej) jeżeli przyjdzie kolejny "reset" jak ten za Obamy. Homar jest częścią systemu reakcji - przeciwrakieta + ogień kontrbateryjny. IBCS jest kluczowym elementem spięcia obu tych systemów w calość z siłami amerykańskimi i zapewnia jednocześnie kontrolę nad tym co robi wojsko polskie.

Nic dziwnego zatem że istnieje ogromna presja na to by programy te realizować za wszelką cenę i wcale nie zdziwiłbym sie gdyby usunięcie Macierewicza z MON było zrealizowane przy cichym poparciu USA, po to by nowy minister nie stał na drodze do realizacji tych tak ważnych dla Polski programów. Interesujące jest też że pomimo czystki jaka prowadzona jest w MON i PGZ jedyną osobą jaka ostała się na stanowisku jest właśnie zajmujący się kontaktami ze stroną amerykańską Tomasz Szatkowski, odpowiedzialny za SPO.

Trzeba przyznać że tego typu analiza wyjątkowo dobrze pasuje do tego co widać i tłumaczy to czego nie widać.

Okręty podwodne są mniej priorytetowe i służą tu jako kontra dla strategii A2/AD realizowanej przez Rosję na Bałtyku. Pozwalają zagrozić okrętom które stworzą kordon ochronny na morzu jak np korwety Stiereguszczy i Bujan i zapewnią rozpoznanie dla wyrzutni systemów przeciwokrętowych Bastion czy Bał na wybrzeżu. Przypomnę ponownie że US Navy nie jest w stanie wpłynąć Virginią na Bałtyk, Niemcy nie poprą żadnego z agresywnych działań USA przeciwko Rosji, a Szwedzi mają kilka okrętów i własne zmartwienie z Gotlandią która jest niemniej ważna dla USA.

Tu akurat można się odnieść do zachowań Szwedów którzy zaczęli ćwiczyć wzmocnienie Gotlandii i postanowili kupić... Patrioty. Również US Navy które niedawno opublikowało swoje pierwsze poglądy na temat operacji na Bałtyku w pełni zgadza sie z powyższym.

Idąc dalej, należy też zauważyć że Polska sama w sobie nie ma potrzeby posiadania okrętów podwodnych i będą one konieczne tylko i wyłącznie do działań zaczepych przeciwko Flocie Bałtyckiej oraz prowadzenia rozpoznania poza naszą strefą interesów na Bałtyku. Flota Bałtycka nie stanowi faktycznie zagrożenia dla Polski, poza problemem jaki stanowi okręt wyposażony w system przeciwlotniczy Redut na Bałtyku. Polska jest w obecnej sytuacji geopolitycznej trudna do odizolowania geograficznie stąd blokada morska nie ma kluczowego znaczenia. Podkreśla to chociażby redukcja flot podwodnych , w tym jej likwidacja w Danii, w okresie kiedy prognozowano odprężenie w regionie Bałtyku. Po prostu w przeciwieństwie do okrętów nawodnych okręty podwodne mają zastosowanie wyłącznie w celach wojennych, podczas gdy większośc wysiłków skupia się obecnie na rozstrzygnięciu konfliktu w sposób nie doprowadzający do wojny.

Panują też dwie sprzeczne opinie - jedna podkreślająca wagę okrętów podwodnych i druga która stwierdza że polska okręty podwodne w chwili obecnej ma bo "zawsze miała", głównie z racji zadań jakie miała realizować w Układzie Warszawskim. Okręty podwodne , podobnie zresztą jak cała flota nawodna - z wyjątkiem Czernieckiego i zmodernizowanych niszczycieli min - miała symboliczny udział w jakiejkolwiek aktywności floty. Jest to pogląd podzielany przez wielu ludzi zajmujących sie tematyką marynarki, często nawet samych marynarzy.

Zbieżność czterech interesów - lobby podwodniaków w MW, reprezentantów lobby amerykańskiego w MON, producentów okrętów podwodnych oraz ignorantów reprezentujących szkołę strategii im. Romualda Szeremietiewa - powoduje że w powszechnym odbiorze okręty podwodne sa postrzegane jako "wunderwaffe" w całkowitym oderwaniu od faktycznych realiów wojny na morzu, zagadnień bezpieczeństwa morskiego, potrzeb i zdolności MW i ogólnie rzeczywistości.Dooskonałym tego przykładem jest kolega kompleks moderatora który nie ma pojęcia o czym pisze, ale to nie przeszkadza mu agresywnie upierać się przy swoich racjach w dość mało wyrafinowany sposób.

oskarm napisał(a):
Razparuk napisał(a):Nie statki tranzytowe ekwipujemy w "emerytowanych-urlopowanych" ludzi z Formozy co kupują większe RPG w sklepach po drodze...:)
Podobnie jak Ukraincy... a nie Rosjanie mieli fregate w oslonie i platformy sa nadal okupowane przez Rosjan.


Do tego akurat nie trzeba fregaty. Fregaty to jest pomysł ludzi którzy chcą za wszelką cenę wypromować Polskę na państwo morskie, co niestety jest chwilowo poza zasięgiem i finansowym i organizacyjnym i kulturowym. Niestety ale tu mamy do czynienia z mentalnością podobną do zwolenników okrętów podwodnych i ciężko przebić się przez upór broniących najmojszych racji. Tymczasem w chwili obecnej, tu i teraz, rozmawiamy o tym dlaczego flota nawodna jest bardziej potrzebna niż okręty podwodne.

Natomiast nawet większa korweta czy silniejszy patrolowiec są w stanie zapewnić wsparcie przy kontroli nad takimi operacjami i od tego trzeba by było zacząć. Tu kryteria rozmiaru okrętu trzeba sprowadzić do zdolności do prowadzenia operacji przy stanie morza i do pomieszczenia wszystkich niezbędnych systemów. W tym przykładzie oprę się o wyposażonego w dodatkowe systemy Ślązaka który swoją drogą tez jest wciąż pieśnią przyszłości. A my tu o fregatach baju baju...

Okręt jest w stanie przewozić grupę szturmową, łodzie, pojazdy podwodne, drony i śmigłowiec. Jest w stanie zasilić system walki elektronicznej do zagłuszenia przeciwnika, jest w stanie lepiej zapewnić ochronę przeciwlotniczą. Nawet MANPADS sprzężony z sensorami okrętu będzie lepsz niż ten obsługiwany przez człowieka na platformie z rurą na ramieniu. Sensory posiadane przez okręt zapewniają przewagę. Jeżeli okręt posiada działo morskie i armatki automatyczne to jest w stanie prowadzić ogień czy to przeciwko okupującym platformę dywersantom, wspierając własne grupy szturmowe, czy przeciwko grupom szturmowym próbującym odbijać zajęty cel. Jest w stanie nawiązać walkę z okrętem przeciwnika który będzie próbował robić to samo. Jest obecnym 24/7 punktem obserwacyjnym który zapewnia wgląd za horyzont radarowy dla systemów nabrzeżnych, lotnictwa itd.

Nawet coś tak prostego jak szturm na zajęty obiekt wykonany jednocześnie przez grupę rozpoznawczą płetwonurków, grupy szturmowe na łodziach i w śmigłowcu - jest łatwiejszy jeżeli mają one oparcie w jednostce która jest w stanie prowadzić ich pozwalając na maksymalną skrytość w nocy, bez użycia aktywnych sensorów.

Żadnej z tych rzeczy nie będzie w stanie wykonać okręt podwodny który w najlepszym wypadku wyśle mała grupę płetwonurków.
daoloth
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 172
Dołączył(a): 15 lut 2018, o 23:23

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez Razparuk » 17 lut 2018, o 20:24

Dużo i celnie...podobne poglądy głosi kolega Markoz81 na wieżowcach...moze nie zgadzam sie w 100% ale ogólnie niestety bardzo dużo racji.
Co do OP...samo ich posiadanie nawet 2-3 daje asymetrię wydanych środków w stosunku do wymogów ich neutralizacji,zmiany w koncepcji użycia sił npla na Bałtyku...tylko czy ktoś realnie myśli że FR wyśle siły nawodne w razie poważnego konfliktu nie wiem...pod Bornholm? Walnie z redy Kalibrami w ustalone cele wg wcześniejszego klucza-scenariusza konfliktu i tyle. potem wzmacnianie OPL portów...dopiero gdyby przebieg konfliktu pozwolił im wyjść w morze bez 100% pewności ich utraty to mamy co z naszymi OP robić.
Dlatego proponowałem małe 3-4 koreańskie "kobbeny" na Bałtyk...no ale wiadomo my chcemy "niby boomery" wymyslone przez lobbystów nakręcających politykierów typu Siemoniak,Szatkowski.
http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/n ... od-hyundai

Homar to inna bajka i sam zakup jest niezbędny tylko broń Boże nie HIMARS...czyli będzie HIMARS...tyle tego złomu oferuja ale my musimy mieć IBCS czyli oddajemy klucze do krajowego systemy dowodzenia w obce ręce.
Macierewicz został wykopany przez USA bo ZROBIŁ SWOJE...dlatego został rozegrany. Opowieści "murem za Macierewiczem" trolli i oszołomów nic nie znaczą był tak pro USA że dał się ograć...bo po co tam jest lobbysta Szatkowski przy kontraktach? :)
OP pewnie kupią topiąc kasę w 2 rzędny program zamiast w Narew i nowe BWP...
Avatar użytkownika
Razparuk
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1550
Dołączył(a): 26 lut 2005, o 21:53

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez Marek81 » 17 lut 2018, o 22:33

Generalnie wracamy do punktu wyjścia. Jakie są zadania dla naszej MW o w jakiej kolejności i w jakiej skali dobierać środki.

Ja w kwestii MW jestem laikiem, ale od MW oczekuję, iż zapewni okrętom sojuszniczym wejście do naszych portów. To jest niezbędne, bo jaz, że nie ma tylu lawet by wozić sprzęt z Niemiec czy Holandii, a dwa - Niemcy pokazują na każdym kroku (ot, kontrole drogowe), że mają wschód w 4 literach.
Po drugie - (tu już zaczyna się zabawa w geopolitykę USA) - Jakie są oczekiwania od nas? Mamy tylko dać im bezpieczny dostęp do naszych postów, czy też będą oczekiwać np. zamknięcia Bałtyku dla rosyjskiej marynarki i lotnictwa.
Bez dwóch zdań - będziemy się dostosować do wymagań USA.
Marek81
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 8 maja 2015, o 15:32

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez kompleks moderatora » 17 lut 2018, o 23:51

Albo odbudowujemy zdolności bojowe MW, które są teraz zupełnie zerowe, albo darujemy sobie coś takiego jak MW. Obyśmy nie zostali z flotą trałowców i patrolowców.
"Baba bez bolca dostaje pierdo*ca"
śp. profesor Władysław Bartoszewski
kompleks moderatora
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1520
Dołączył(a): 28 wrz 2015, o 13:24

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez Darth Stalin » 18 lut 2018, o 01:42

daoloth napisał(a):Również US Navy które niedawno opublikowało swoje pierwsze poglądy na temat operacji na Bałtyku w pełni zgadza sie z powyższym.

Masz gdzieś namiar na jakieś materiały w tej kwestii?

Nb. to, co najwyraźniej planują Rosjanie, to powtórka z tego, co planowali przed DWS, czego nasza MW nie przewidziała (stąd "Gangut-killery" podwodne w sytuacji, gdy Ganguty w ogóle nie były planowane do jakiegoś intensywnego wychodzenia w morze...).
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4567
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez oskarm » 18 lut 2018, o 02:08

daoloth napisał(a):
oskarm napisał(a):
Razparuk napisał(a):Nie statki tranzytowe ekwipujemy w "emerytowanych-urlopowanych" ludzi z Formozy co kupują większe RPG w sklepach po drodze...:)
Podobnie jak Ukraincy... a nie Rosjanie mieli fregate w oslonie i platformy sa nadal okupowane przez Rosjan.


Do tego akurat nie trzeba fregaty. Fregaty to jest pomysł ludzi którzy chcą za wszelką cenę wypromować Polskę na państwo morskie, co niestety jest chwilowo poza zasięgiem i finansowym i organizacyjnym i kulturowym. Niestety ale tu mamy do czynienia z mentalnością podobną do zwolenników okrętów podwodnych i ciężko przebić się przez upór broniących najmojszych racji. Tymczasem w chwili obecnej, tu i teraz, rozmawiamy o tym dlaczego flota nawodna jest bardziej potrzebna niż okręty podwodne.

Natomiast nawet większa korweta czy silniejszy patrolowiec są w stanie zapewnić wsparcie przy kontroli nad takimi operacjami i od tego trzeba by było zacząć. Tu kryteria rozmiaru okrętu trzeba sprowadzić do zdolności do prowadzenia operacji przy stanie morza i do pomieszczenia wszystkich niezbędnych systemów. W tym przykładzie oprę się o wyposażonego w dodatkowe systemy Ślązaka który swoją drogą tez jest wciąż pieśnią przyszłości. A my tu o fregatach baju baju...

Okręt jest w stanie przewozić grupę szturmową, łodzie, pojazdy podwodne, drony i śmigłowiec. Jest w stanie zasilić system walki elektronicznej do zagłuszenia przeciwnika, jest w stanie lepiej zapewnić ochronę przeciwlotniczą. Nawet MANPADS sprzężony z sensorami okrętu będzie lepsz niż ten obsługiwany przez człowieka na platformie z rurą na ramieniu. Sensory posiadane przez okręt zapewniają przewagę. Jeżeli okręt posiada działo morskie i armatki automatyczne to jest w stanie prowadzić ogień czy to przeciwko okupującym platformę dywersantom, wspierając własne grupy szturmowe, czy przeciwko grupom szturmowym próbującym odbijać zajęty cel. Jest w stanie nawiązać walkę z okrętem przeciwnika który będzie próbował robić to samo. Jest obecnym 24/7 punktem obserwacyjnym który zapewnia wgląd za horyzont radarowy dla systemów nabrzeżnych, lotnictwa itd.

Nawet coś tak prostego jak szturm na zajęty obiekt wykonany jednocześnie przez grupę rozpoznawczą płetwonurków, grupy szturmowe na łodziach i w śmigłowcu - jest łatwiejszy jeżeli mają one oparcie w jednostce która jest w stanie prowadzić ich pozwalając na maksymalną skrytość w nocy, bez użycia aktywnych sensorów.

Żadnej z tych rzeczy nie będzie w stanie wykonać okręt podwodny który w najlepszym wypadku wyśle mała grupę płetwonurków.


Sam sobie odpowiedziales dlaczego fregaty. Na dzisiaj sa to najmniejsze okrety zdolne bronic sie i atakowac w pelnym spektrum zadan i przy okazji wykonywac inne misje niewojenne.

Problemy ze Slazakiem nie wynikaja z braku kasy czy braku zdolnosci przemyslu stoczniowego.


Mozesz podac link do tekstu, ktory o podejsciu Amerykanow do dzialan na Baltyku o ktorym piszesz? Troche sie ich ukazalo ostatnio.
oskarm
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1949
Dołączył(a): 12 maja 2006, o 15:47
Lokalizacja: 3miasto

Re: Nowe OP dla Polski

Postprzez daoloth » 18 lut 2018, o 05:05

Darth Stalin napisał(a):
daoloth napisał(a):Również US Navy które niedawno opublikowało swoje pierwsze poglądy na temat operacji na Bałtyku w pełni zgadza sie z powyższym.
Masz gdzieś namiar na jakieś materiały w tej kwestii?

Nb. to, co najwyraźniej planują Rosjanie, to powtórka z tego, co planowali przed DWS, czego nasza MW nie przewidziała (stąd "Gangut-killery" podwodne w sytuacji, gdy Ganguty w ogóle nie były planowane do jakiegoś intensywnego wychodzenia w morze...).


Nie pamiętam dokładnie gdzie to czytałem.To była publikacja jakiegoś instytutu strategicznego podlegającego pod marynarkę, możliwe że jakieś wystąpienie w ktorym omawiano strategię na Bałtyku. Sprowadzało się do tego że stwierdzono że flota amerykańska nie jest w stanie wpłynąć na Bałtyk bez uprzedniego wyeliminowania rosyjskich zdolności A2/AD. Sugerowano użycie konwencjonalnych okretów podwodnych przez floty sojusznicze do wykonania rozpoznania i odparcia floty nawodnej przeciwnika, a poza tym lotnictwo itd. Trochę to wyglądało jakby marynarka umyła ręce, ale faktycznie Bałtyk nigdy nie był akwenem na który Amerykanie się przygotowywali więc nie dziwi wcale że nie mają gotowych rozwiązań. W czasach zimnej wojny Bałtyk był domeną RFN i Danii, a nacisk był położony na defensywę.

Razparuk napisał(a):
Co do OP...samo ich posiadanie nawet 2-3 daje asymetrię wydanych środków w stosunku do wymogów ich neutralizacji,zmiany w koncepcji użycia sił npla na Bałtyku...tylko czy ktoś realnie myśli że FR wyśle siły nawodne w razie poważnego konfliktu nie wiem...pod Bornholm? Walnie z redy Kalibrami w ustalone cele wg wcześniejszego klucza-scenariusza konfliktu i tyle. potem wzmacnianie OPL portów...dopiero gdyby przebieg konfliktu pozwolił im wyjść w morze bez 100% pewności ich utraty to mamy co z naszymi OP robić.
Dlatego proponowałem małe 3-4 koreańskie "kobbeny" na Bałtyk...no ale wiadomo my chcemy "niby boomery" wymyslone przez lobbystów nakręcających politykierów typu Siemoniak,Szatkowski.


Takie małe okręty będą miały bardzo niską autonomiczność, przez co niewielkie szanse do skutecznego operowania z portów nie położonych w zasięgu ognia nieprzyjaciela. Jeżeli już kupować okręt podwodny to taki z którym można coś zrobić.

Problemem jest niestety nie z tym że ktoś chce kupić okręty podwodne, ale po to że nie wie po co podobnie jak nie wie po co jest marynarka wojenna.


Marek81 napisał(a):Ja w kwestii MW jestem laikiem, ale od MW oczekuję, iż zapewni okrętom sojuszniczym wejście do naszych portów. To jest niezbędne, bo jaz, że nie ma tylu lawet by wozić sprzęt z Niemiec czy Holandii, a dwa - Niemcy pokazują na każdym kroku (ot, kontrole drogowe), że mają wschód w 4 literach.
Po drugie - (tu już zaczyna się zabawa w geopolitykę USA) - Jakie są oczekiwania od nas? Mamy tylko dać im bezpieczny dostęp do naszych postów, czy też będą oczekiwać np. zamknięcia Bałtyku dla rosyjskiej marynarki i lotnictwa.
Bez dwóch zdań - będziemy się dostosować do wymagań USA


Osoba która najpierw sama przyznaje się do nieznajomości tematu, a następnie próbuje tworzyć w oparciu o tą nieznajomość wytyczne to nie "laik". Są bardziej właściwe terminy na opisanie postawy "nie wiem, ale się wypowiem". Reszty nie skomentuję bo gołym okiem widać że szkoda czasu.
daoloth
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 172
Dołączył(a): 15 lut 2018, o 23:23

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Marynarka wojenna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości