Zaolzie a 17 IX 1939

Dział poświęcony największemu i najkrwawszemu konfliktowi zbrojnemu XX wieku. Mimo ponad 70 lat od zakończenia drugiej wojny światowej, jej historia nadal fascynuje.

Postprzez Kirisse » 16 lip 2009, o 23:30

Batalion strzelców wz.1935 miał 2 druzyny moździerzy 82 mm więc dziwne gdyby miał tylko jeden moździerz w kompanii broni cięzkiej
Najgorszą rzeczą na świecie zaraz po przegranej bitwie jest bitwa wygrana.
Kirisse
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4069
Dołączył(a): 28 lut 2009, o 16:18

Postprzez Barg » 16 lip 2009, o 23:36

[quote=""Sebis66""]Trochę dziwne te dane. 189 kb - to reszta miała szable i kosy :wink:. [/quote] Patrząc na walki w 1941 i 1942 to rzeczywiście mogło tak być, ale to było po klęskach. Być może Jagiełło podaje dane skadrowane jednostek radzieckich.
WYPŁYNIEMY DZIŚ NAD RANEM
Choćby przez kry droga wiodła
Skuty lodem cały pokład
Gdyby rumu już zabrakło
Słoną wodę wlewał w gardło
Nawet gdybym z mej wyprawy
Zawsze wracał ledwie żywy
NIEZAPOMNĘ CIĘ OCEANIE

Dobry czas na morze to początek maja
Barg
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4982
Dołączył(a): 9 lut 2009, o 17:50
Lokalizacja: południowe okolice Warszawy

Postprzez Sebis66 » 16 lip 2009, o 23:43

Ja bym obstawiał kłopoty z tłumaczeniem, bo sporo danych się zgadza. :wink:
Avatar użytkownika
Sebis66
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3708
Dołączył(a): 15 wrz 2008, o 10:10

Postprzez Badluck13 » 17 lip 2009, o 01:36

Zapominacie o czeskiej doktrynie obronnej która opierała się w sumie tylko o umocnienia w Sudetach.
Do czego to prowadzi, widzieliśmy we Francji w 1940 która swoją doktrynę oparła i linię Maginota, a ta była bez porównania twardsza id czeskich umocnień.
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5159
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez R. v Gelerth » 17 lip 2009, o 06:51

Tylko czy Niemcy daliby radę spokojnie wymanewrowac czeskie umocnienia?? Kampania zachodnia to była powtórka z 1914 roku i oflankowanie przeciwnika.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Barg » 17 lip 2009, o 07:27

A dlaczego Czechosłowacja miałaby byc pierwsza zaatakowana. Mogłoby tak być że RP zostałaby pierwsza zaatakowana.
WYPŁYNIEMY DZIŚ NAD RANEM
Choćby przez kry droga wiodła
Skuty lodem cały pokład
Gdyby rumu już zabrakło
Słoną wodę wlewał w gardło
Nawet gdybym z mej wyprawy
Zawsze wracał ledwie żywy
NIEZAPOMNĘ CIĘ OCEANIE

Dobry czas na morze to początek maja
Barg
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4982
Dołączył(a): 9 lut 2009, o 17:50
Lokalizacja: południowe okolice Warszawy

Postprzez R. v Gelerth » 17 lip 2009, o 08:03

To bardziej rozważanie w wypadku wojny III Rzeszy z samą Czechosłowacją. A i na odcinku z Polską czechosłowacy zbudowali umocnienia i zastanawiano się jak je zwalczac (K. Rudy, "Brygada której nie było", w: Poligon 3/2009, s. 4-21).
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Sebis66 » 17 lip 2009, o 17:32

[quote=""Badluck13""]Zapominacie o czeskiej doktrynie obronnej która opierała się w sumie tylko o umocnienia w Sudetach.
Do czego to prowadzi, widzieliśmy we Francji w 1940 która swoją doktrynę oparła i linię Maginota, a ta była bez porównania twardsza id czeskich umocnień.[/quote]
Obrazek
Obrazek

Ale pamiętamy o tym, że na granicy z Austrią nie było ani naturalnych przeszkód terenowych, ani silniejszych umocnień. Niemcy bez problemu przecięliby Czechosłowację na pół. Linia Maginota nie była taka zła. Niemcy nie zdobyli ani jednej artyleryjskiej grupy warownej, niektóre skapitulowały dopiero 7 lipca 1940 roku. Swoje zadanie osłony Alzacji i Lotaryngii linia spełniła i wymusiła na Niemcach obejście jej od strony północnej. To, że Francuzi nie umieli walczyć z Niemcami w otwartym polu to inna bajka. Nawet taki "świetny" teoretyk jak Charles de Gaulle ze swoją 4 dywizją pancerną pod D'Abbeville nic wielkiego nie pokazał.

Wracając do Czechosłowacji warto również pamiętać o bardzo skomplikowanej sytuacji wewnętrznej tego państwa. To wielonarodowościowe państwo nie do końca mogło liczyć na lojalność swoich obywateli. Wśród powołanych rekrutów było prawie 200 tys. Niemców, 60 tys. Węgrów itd. Postawa Słowaków też nie była pewna.
Avatar użytkownika
Sebis66
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3708
Dołączył(a): 15 wrz 2008, o 10:10

Postprzez Barg » 17 lip 2009, o 17:45

Czym dalej od objecia władzy przez Hitlera szanse dla takich państw jak Czechosłowacja i Polska (w sojuszu) na skuteczną obronę malały. Czechosłowacja w zasadzie po zajęciu Austrii przez Niemcy była w bardzo ciężkiej sytuacji, okrążona z trzech stron. Ale podobnie stało się z Polską po zajęciu Czechosłowacji przez Niemcy. Też byliśmy okrążani z trzech stron (a z czwartej przez ZSRR). Jedyna szansa na skuteczną obronę przez Czechosłowację i Polskę była przed zajęciem Austrii.
WYPŁYNIEMY DZIŚ NAD RANEM
Choćby przez kry droga wiodła
Skuty lodem cały pokład
Gdyby rumu już zabrakło
Słoną wodę wlewał w gardło
Nawet gdybym z mej wyprawy
Zawsze wracał ledwie żywy
NIEZAPOMNĘ CIĘ OCEANIE

Dobry czas na morze to początek maja
Barg
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4982
Dołączył(a): 9 lut 2009, o 17:50
Lokalizacja: południowe okolice Warszawy

Poprzednia strona

Powrót do Druga wojna światowa 1939-1945

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość