Wojna USA z ZSRR w 1945r

Dział poświęcony największemu i najkrwawszemu konfliktowi zbrojnemu XX wieku. Mimo ponad 70 lat od zakończenia drugiej wojny światowej, jej historia nadal fascynuje.

Postprzez Badluck13 » 20 paź 2008, o 14:46

Polecam Archipelag Gułag Sołżenicyna. Właściwie to jest podstawa do jakiejkolwiek rozmowy o łagrach. Bynajmniej, Sołżenicyn również mówi o rezygnacji, spokojnym oczekiwaniu na to co będzie, i nie jako pogodzeniu się z losem.
A jak się Archipelag nie spodoba, zawsze można powiedzieć że Sołżenicyn jest rusofobem, ksenofobem.
Przykład jego postaci, jako człowieka prywatnie jest niezwykle ciekawy, i jak to w Rosji, ma on w sobie wiele sprzeczności.
Były oficer, więzień Gułagu. Dysydent, deportowany poza granice ZSRR.
Noblista, znany działacz organizacji walczących o prawa człowieka.
Wraca do Rosji. Jest przeciwnikiem pierwszej wojny w Czeczenii. nazywany często sumieniem Rosji.
Putin wygrywa wybory, Sołżenicyn nie szczędzi mu słów uznania. WYpowiada się o wojnie w Czeczenii w sposób negujący wszystko co napisał wcześniej.
W Archipelagu opisuje Czeczenów jako tych którzy nie dali się złamać.
W roku 2000 w jego ustach wszyscy Czeczenii są już najgorszego rodzaju terrorystami, a Putin to człowiek który przywróci Rosji dumę.
odbiera nagrody od samego Putina. Nie widzi nic niemoralnego w czystce na Kaukazie. To po prostu kolejny etap na drodze Rosji do siły i potęgi.
Sołżenicyn, to taka Rosja w pigułce.

http://www.polityka.pl/solzenicyn-czyli-dwie-dusze-rosji/Lead30,935,264436,18/

Zbratanie z Putinem Sołżenicyn potraktował niemal jako przekazanie inwestytury. Jedno ze swych ostatnich pism: rozdawany w tysiącach egzemplarzy manifest o rewolucji lutowej 1917 r. Sołżenicyn kończył ojcowską przestrogą dla Putina, by ten nie powtórzył błędu Mikołaja II i był twardy dla dobra nie tyle Rosjan, co Rosji. Z postradzieckimi imperialistami rosyjskimi, marzącymi o azjatyckim sojuszu przeciwko Zachodowi, łączyło Sołżenicyna oburzenie na pomarańczową rewolucję na Ukrainie oraz przekonanie o okrążeniu Rosji przez NATO.


Tyle w temacie.
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5159
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Grzegorz » 20 paź 2008, o 16:20

Nie mam nic przeciwko temu, że obaj z Grzegorzem jesteście rusofilami
Po raz kolejny, tym razem tobie mówię abyś ćwiczył naukę czytania ze zrozumieniem tekstu…
Znajdź mi kłamczuszku gdzie, i zacytuj jedna wypowiedź wybielającą zbrodnie popełnione przez Stalina, pokaż gdzie popieram jakąkolwiek interwencje ZSRR w UW, przytocz, chociaż kłamczuszku jakaś moja wypowiedź gloryfikującą wynaturzenia w ZSRR i obecnie FR…
Potrafisz, czy znowu polecisz w prywatne zaczepki pod moim adresem…

No to ćwicz czytanie… wyjdzie ci na dobre… i nie wierz do końca swoim znajomym, bo mogą zmyślać o ZSRR, FR i Rosjanach z powodu identycznego do w/w, czyli z powodu braków wiedzy…
Odpowiedzialność zbiorowa członków rodziny była zresztą standardem postępowania wobec rodzin aresztowanych w czasie wielkiej czystki , zwłaszcza osób wysokiego szczebla

Tak pragniesz nawiązania kontaktu, no to w końcu go masz… odniosę się do tego cytatu wyżej…
To czysta prawda…

Bo już ten po niżej to znowu efekt twojego chciejstwa i zmyślania... Ile można człowieku, kreujesz się na dorosłego, a z honorem nie potrafisz przyjąć wytknięcia nie wiedzy, a potem już kłamstwa...
Widzę, że chodziliście na te same szkolenia. Obowiązuje jedna słuszna lnia naszej partii.
Gdzieś ktoś wcześniej napisał ze w dyskusji w Internecie z chwilą gdy ktoś odwołuje się do oszczerstw i pomówień w stylu takim jak ty, to oznacza, że z kretesem poległ w dyskusji z braku argumentów…:shock:
Hm… jakoś mnie w tym przypadku to nie cieszy… przyznam się, ze wykazać np. panu Badluckowi, ze pierniczy trzy po trzy to jest cos, bo gość staje na głowie, aby udowodnić swoje racje, w twoim niestety przypadku to jak wrzucenie kamienia do stawu, kilka „skurczów” powierzchni wody i żadnej radości… :shock: :lol: 8)

Panie Badluck, no czytałem „Archipelag Gułag”, czytałem go jeszcze w stanie wojennym (z namaszczeniem wręczono mi kilka tomów przez ojca...)tylko nie rozumiem, dlaczego porównujesz pan Sołżenicyna do obecnej Rosji?... Facet wiele przeszedł…
Przez wiele lat żył na krawędzi…
Może po upadku ZSRR uznał, że FR nigdy nie wróci na porzuconą drogę polityki… Taki powód oczywiście w ramach nacjonalizmu anty Rosyjskiego się nie mieści w główce?... 8)

Przypuszczam, ze nie znasz pan panie Badluck żadnego Czeczeńca który miał okazję postrzelać na Kaukazie ( nie mylić z patriotami siedzącymi na południu Polski...:shock: :lol: 8) ), i nie życzę ci abyś poznał...
Pomimo, że zyskałbym pańskie głębokie rozczarowanie ich polityczną mentalnością, to nawet pańskiego tyłka w efekcie jest mi szkoda... :shock: :lol: 8)
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postprzez rpg7 » 20 paź 2008, o 16:47

[quote=""Sebis66""]Nie mam nic przeciwko temu, że obaj z Grzegorzem jesteście rusofilami. Nawet rozumiem dlaczego udzielacie się prawie wyłącznie w dziale - Wojny i konflikty. Tu najprościej można manipulować faktami i odnosić się do jedynie wygodnych. Ja już to kiedyś przerabiałem przed rokiem 1989. Żaden z was nie nie odniósł się to tych bzdur:
Cytat:
Nie żadna bierna postawa, a zwyczajne dbanie o los rodziny. Jak delikwent próbował czmychnąć to do łagru ładowano rodzinę ,albo i pól wioski przy okazji.

Tylko, że to tym rodzinom i tak niewiele pomogło.
Cytat:
Wszystkich żyjących współcześnie bliskich Tuchaczewskiego zaliczono do kategorii „członek rodziny zdrajcy ojczyzny”. Żona, bracia, szwagrowie zostali rozstrzelani, a matka, córka, siostry i szwagierki trafiły do obozów Gułagu. Pierwszą żonę Bucharina Nadieżdę, która kilkakrotnie pisała w jego obronie do Stalina, aresztowano, okrutnie torturowano i w roku 1940 zamordowano wraz z braćmi, szwagrem i innymi krewnymi.

Odpowiedzialność zbiorowa członków rodziny była zresztą standardem postępowania wobec rodzin aresztowanych w czasie wielkiej czystki , zwłaszcza osób wysokiego szczebla (funkcjonariuszy partyjnych, państwowych i wojskowych). Dodać należy, że był to w Rosji standard wprowadzony przez bolszewików w okresie zdobywania władzy 1918 - por. zamordowanie rodziny carskiej w skali masowej wobec przeciwników politycznych i dla sterroryzowania społeczeństwa ( powstanie jarosławskie , powstanie tambowskie, powstanie w Kronsztadzie i w niezliczonych innych przypadkach (terror CzK - GPU jako technika sprawowania władzy).

Stalin sam pogardzał skundleniem swoich podwładnych i twierdził, że on sam dawno by siebie zastrzelił na ich miejscu. Bucharin miał taką okazję, nie skorzystał. Gdyby ktoś wysłał moją żonę do łagru tak jak Stalin zrobił to z żoną Mołotowa czy Kalinina, to ja nie upijałbym się z nim do nieprzytomności przy jednym stole, tylko "przegryzł mu aortę" i nie patrzył na konsekwencje. Ale tu mamy też pewnie różne zdania

lepiej dwadzieścia razy podawać przykład Nowoczerkaska. Tak dużo wygodniej. Widzę, że chodziliście na te same szkolenia. Obowiązuje jedna słuszna lnia naszej partii. Szkoda czasu na dyskusje z wami.[/quote]

Najpierw wypisujesz teksty o rzekomej bezczynności Rosjan wobec komunizmu, Ja Ci odpowiadam ,ze szczególnej bezczynności nie było bo :

1.krwawa wojna domowa

2. bunty w łagrach

3. ewenement jakim była ROA i pokrewne formacje w II wś

4.przykład Grzegorza o krwawym stłumieniu strajku robotników

To odnieś się do tego z łaski swojej bo inaczej to rozmowa ze słupem.

Dlaczego nie uciekali za granicę to też napisałem, a Ty powtarzasz to sam w powyższym cytacie-ucieczka za granicę to 100% zesłanie do łagru lub śmierć dla najbliższej rodziny i dlatego Bucharin był takim lizusem, liczył że tym coś ugra bo ucieczka wiadomo co oznaczało dla całej rodzinki-a NKVD i tak by go dopadło nawet za granicą-to po pierwsze. Po drugie w ZSRR w okresie stalinowskim nie było swobody poruszania się , chyba nie zdajesz sobie sprawy że mundurowych było tam jak mrówek , a aby przejechac np z Moskwy do Petersburga zazwyczaj potrzebne były pozwolenia.

Polecam Archipelag Gułag Sołżenicyna. Właściwie to jest podstawa do jakiejkolwiek rozmowy o łagrach. Bynajmniej, Sołżenicyn również mówi o rezygnacji, spokojnym oczekiwaniu na to co będzie, i nie jako pogodzeniu się z losem.
A jak się Archipelag nie spodoba, zawsze można powiedzieć że Sołżenicyn jest rusofobem, ksenofobem.
Zobacz to samo co w niemieckich obozach, ubeckich więzieniach itp Też masowych buntów za dużo nie było.

A jak się zdarzały to sporadycznie, tak samo jak w ZSRR. Teza o jakiejś szczególnej bezczynności obywateli ZSRR jest wyssana z palca. Człowiek zapędzony do pracy ponad siły w strasznych warunkach, albo mający codziennie przed oczyma widmo smierci staje się obojętny na otoczenie-to znana od dawna oczywistość. I chyba nikt tego nie neguje. Tyle ,ze w takim samym stopniu dotyczy to każdego człowieka.Nawet do odleglejszych czasów mozemy sięgnąc i wyjdzie ,że jak na istnienie niewolnictwa to poważnych buntów za duzo w historii nie było.Z takich samych powodów jak powyższe.
739 Новоалександрийская Дружина
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4633
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Postprzez Badluck13 » 20 paź 2008, o 17:00

Przypuszczam, ze nie znasz pan panie Badluck żadnego Czeczeńca który miał okazję postrzelać na Kaukazie ( nie mylić z patriotami siedzącymi na południu Polski...Shocked Laughing Cool ), i nie życzę ci abyś poznał...
Pomimo, że zyskałbym pańskie głębokie rozczarowanie ich polityczną mentalnością, to nawet pańskiego tyłka w efekcie jest mi szkoda... Shocked Laughing Cool

O to mi chodziło!
Przypuszczałem że sprowadzisz wszystko do absurdu "niebezpiecznych Czeczenów" których osobiście wolałbym wg ciebie omijać długim łukiem. Jeszcze brakuje mi stwierdzenia że wszyscy to "terroryści", ale jesteś na dobrej drodze.
Zastanawiam się czy chciałbyś się spotkać z bliska z ajkimś talibem, bo w temacie o Afganie puszczałeś smutne emotki przy ich ofiarach cywilnych. Jak widać ofiary operacji USA zasługują w twojej wypaczonej moralności na jak największe współczucie. Natomiast dyskusje o ofiarach polityki rosyjskiej zbywać argumentami, że poznanie Czeczenów tych co walczyli byłoby dla mnie nie miłym doświadczeniem.
Oczywiście założyłeś że żadnego nie spotkałem, aczkolwiek pewien być nigdy nie możesz stąd swego rodzaju zabezpieczenie "nie mylić z patriotami siedzącymi na południu Polski...Shocked Laughing Cool" bo kto wie, może się z którymiś zetknąłem a ich postawa nie będzie pasować do twoich założeń.
Tak się składa że poznałem jednego w swojej pracy zawodowej. Jest kierownikiem w firmie ochroniarskiej.
nacjonalizmu anty Rosyjskiego

Co to jest nacjonalizm anty rosyjski? Grzegorz, zainstaluj sobie FF, jest tam pożyteczna zakładka słownik PWN. Pozwala uniknąć blamażu w nazewnictwie.
Już kiedyś rzuciłeś bzdurę w stylu "onanizm umysłowy". Pragnę cię poinformować, że onanizm oznacza jednak aktywność, a brak aktywności nazywany jest impotencją.

Generalnie w kolejnym poście niczym nie zaskoczyłeś. Aczkolwiek emotek jest mniej, więc można nazwać to jakimś krokiem w przód. Choć postęp w twoim przypadku chyba tylko na zmianie szaty graficznej wypowiedzi się zatrzyma.
Zastanawiam się tylko, czy kieruje tobą bezmiar nieświadomości głupot jakie tutaj wypisujesz, czy po prostu zdałeś sobie sprawę że tak daleko poszedłeś już podawaniu nieprawdy i zmanipulowanych faktów (tudzież kłamstw) że najprościej w świecie nie wypada ci już cofnąć tysięcy wypowiedzianych nieprawdziwych słów o Rosji, bo po prostu wyszedłbyś na klasycznego debila.
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5159
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Grzegorz » 20 paź 2008, o 17:11

Widzę, że ciebie trzeba demaskować po kawałeczku, bo potem rozmydlasz swoje banialuki w zalewie cytatów i tekstu... Nic z tego...


:shock: :lol: No to powróćmy do ostatniego twojego problemu... W dalszym ciągu nie podałeś danych o wszystkich przywódcach ZSRR i FR, domyślam sie , ze nie podasz, więc znów skłamałeś... Co do Czeczenów i twojej przemożnej wierze w swoje poglądy to juz ci kiedyś powiedziałem, żebyś w nie wierzył... Jeśli sa dla ciebie wygodne to ok... nie epatuj tylko nimi, bo w stosunku do rzeczywistości z ZSRR i FR to w co wierzysz to bajki...


:lol: :lol: Licz się ze słowami chłopaku, bo pomijając to, ze pracujesz na wyjątkowo niska ocenę, możesz sie zagalopować w wulgaryzmach.


Podsumujmy... Twój dorobek...
Przywódcy mordercy... kłamstwo
Biesłan...Kłamstwo
Dubrowka...kłamstwo...
opowiastki o Czeczenii... kłamstwo..
Resztę pominę... Wszystkie twoje kłamstewka i zmyślanie w oparciu o twoje chore poglądy sa na tym forum... jesteś żałosny... Kłamczuszek... :lol: :shock: 8)

Już kiedyś rzuciłeś bzdurę w stylu "onanizm umysłowy". Pragnę cię poinformować, że onanizm oznacza jednak aktywność, a brak aktywności nazywany jest impotencją.
:lol: :lol: No w twoim wypadku jest to wyjątkowa wręcz aktywność, w tryskaniu bajkami... :lol: 8) :wink: Dlatego onanizm umysłowy do ciebie bardzo pasuje... Sprawia ci takie bajdurzenie przyjemność... to ok... innym sprawiasz tym radość... jest sie z kogo nabijać... :lol: :lol: 8) :wink:
Ostatnio edytowano 20 paź 2008, o 17:16 przez Grzegorz, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postprzez Badluck13 » 20 paź 2008, o 17:13

Najpierw wypisujesz teksty o rzekomej bezczynności Rosjan wobec komunizmu, Ja Ci odpowiadam ,ze szczególnej bezczynności nie było bo :

1.krwawa wojna domowa

2. bunty w łagrach

3. ewenement jakim była ROA i pokrewne formacje w II wś

4.przykład Grzegorza o krwawym stłumieniu strajku robotników

Wojna domowa jednak tyczy się odległych czasów. Równie dobrze możemy mówić iż w dniu dzisiejszym Polacy nie szanują instytucji demokratycznych bowiem zastrzelono kiedyś Narutowicza.
Kolejna sprawa. O jakich buntach w łagrach tutaj mówimy?
Bo ja czytałem o epizodycznych wystąpieniach... urków, worów i wszystkiego innego. Polityczni nawet w tym nie brali udziału.
ROA. Posłużę się cytatem z Sołżenicyna, który mówił że nie można z naszych perspektyw oceniać ich postępowania, gdyż nikt kto w obozie nie jadł trawy, kolegów nie jest w stanie sobie wyobrazić potęgi argumentu który jest poparty kotłem parującej zupy za bramą obozu.
Aczkolwiek ROA pokazała że mieszkańcy Rosji mogą się zbuntować przeciw władzy radzieckiej, ale pod jednym elementarnym warunkiem. Bunt jest możliwy na terenach, które w żaden sposób nie jest kontrolowane przez tą władzę.
Porównywanie buntu w fabryce z Niemcami w latach 50-tych jest pomyłką. W Niemczech wystąpienia nie były w Berlinie, były w całym NRD. W Goerlitz spalono siedzibę czegoś tam, a walki i protesty wybuchły w kilkudziesięciu miastach. Liczba uczestników jest szacowana w mln a nie pracownikach jednego zakładu.
Porównujmy jednak rzeczy, które ze sobą da się porównywać.
Zobacz to samo co w niemieckich obozach, ubeckich więzieniach itp Też masowych buntów za dużo nie było.

Czyżby?
Zobacz, w krajach z których wywozili ludzi do KL, byłą mniejsza bądź większa opozycja zbrojna i polityczna. W Rosji czegoś takiego nie było.
Na UBeckie więzienia było kilka udanych napadów. Najbardziej spektakularny w Kielcach w 1945 roku, dokonany przez oddział AK Antoniego Hedy ps "Szary".
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5159
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Badluck13 » 20 paź 2008, o 17:22

Przywódcy mordercy... kłamstwo

No tak, przecierz przywódcy radzieccy byli jaśnie oświeceni. Aniołki, nie mają nic na sumieniu.
A pominięty przeze mnie Malenkow w Wielkiej Czystce zajmował się dystrybucją środków czystości.
Dzięki tobie doceniam dorobek Urbana. polski Goebbels osiągnięciami zostawił w tyle swój niemiecki pierwowzór.
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5159
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez rpg7 » 20 paź 2008, o 18:36

Najpierw wybuchł strajk, a właściwie powstanie, w łagrze Kengir koło Dżezkazganu. Trwało ono od 18 maja do 25 czerwca 1954 roku. Tysiące więźniów ze wszystkich podobozów Kengiru nie poszło do pracy i żądało polepszenia swej doli. Skończyło się tak, jak opisał to Aleksander Sołżenicyn w Archipelagu Gułag: „O wczesnym brzasku 25 czerwca, w piątek, zabłysły na niebie rakiety na spadochronach, rakiety wzbiły się z wieżyczek i obserwatorzy na dachach baraków nie zdążyli nawet piknąć, trafieni kulami strzelców wyborowych. Huknęły armaty! Samoloty przeleciały nad obozem lotem koszącym siejąc panikę. Okryte sławą czołgi T-34, które zajęły pozycje wyjściowe niepostrzeżenie, bo turkot traktorów zagłuszał ich ruchy – ruszyły teraz ze wszystkich stron przez wyłomy w murze (...) Niektóre z tych czołgów ciągnęły długie zwoje drutu kolczastego na kozłach, aby od razu rozgrodzić zonę. Za innymi biegły śladem oddziały szturmowe w hełmach i z pepeszami. (I strzelcy, i czołgiści dostali przedtem wódki. Chociaż to były specoddziały, a jednak miażdżyć bezbronnych jakoś łatwiej po pijanemu). (...) Czołgi miażdżyły wszystkich, którzy się napatoczyli (...) wjeżdżały na ganki baraków i gniotły stojących tam ludzi (...) najeżdżały na ściany baraków, starając się rozgnieść tych, co czepiali się belek, szukając ratunku przed gąsienicami (...) Zabitych i rannych naliczono: wedle ustnych przekazów – około sześciuset, zgodnie zaś z danymi działu planowania i produkcji kengirskiej filii Stepłagu, przedstawionymi po upływie kilku miesięcy – ponad siedmiuset”.
Fragment artykułu z katolickiego pisemka ,,Opoka"-wspomnienia więźnia obozu księdza przekładane cytatami z Sołżenicyna apropo buntu w obozie Kengir.

http://www.wsm.bialystok.opoka.org.pl/wsm33/art.php?id_artykul=415

Zaraz nam ktoś wyjasni czy w tym pisemku to sowiecka propaganda czy może to była tylko akcja kryminalistów, w której "polityczni" udziału nie brali?

Aczkolwiek ROA pokazała że mieszkańcy Rosji mogą się zbuntować przeciw władzy radzieckiej, ale pod jednym elementarnym warunkiem. Bunt jest możliwy na terenach, które w żaden sposób nie jest kontrolowane przez tą władzę.
No tak , a w Polsce po wojnie to na pewno była by partyzantka gdyby nie istniejące struktury i ukryta broń? To dlaczego nie było partyzantki w latach 80 tych np za Jaruzela który przeciez dla Ciebie jest potworem?

Ty naprawde myślisz ,że za Stalina to było takie hop-siup zbieramy chłopaków , pare siekier i przerdzewiały obżyn po dziadku i robimy partyzantkę pod Moskwą :lol: A sowiecki aparat terroru będzie pewnie patrzył bezczynie. Nie mówiąc już o tym ,że większy sens miały chyba bunty w łagrach niż cos takiego.
739 Новоалександрийская Дружина
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4633
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Postprzez Badluck13 » 20 paź 2008, o 18:56

Gdzie tam jest napisane że brali lub organizowali to polityczni? My możemy się tego domyślać (bo pewnie brali udział), ale pamiętaj, z tekstu to nie wynika.

Polecam artykuł Marzenny Błaszczuk.

http://ftp.sgh.waw.pl/sknszw/2a1.htm


Rosjanom zawsze potrzebny był i zapewne nadal będzie silny przywódca, który pokieruje ich losem. Na hasła do samoorganizowania się reagują "przecież my nie umiemy" i tu krąg się zamyka. Jak ujął to A. Sołżenicyn: to taka bezradność i uległość Rosjan wobec losu, która wywołuje zdumienie i pogardę całego świata.

Charakter Rosjan ulegał i ulega ciągle pewnym zmianom. Dawna - typowa dla tego narodu otwartość, doświadczona reżimem komunistycznym i obecnym trudem życia, czy raczej wegetacji, ustąpiła miejsca skrytości i nieufności. Dziś każdy drobny uśmiech na twarzy przechodnia odbierany jest jak prowokacja lub drwina, a nie przejaw sympatii, czy chociażby zwykły ludzki odruch. Rosyjskiej otwartości, gościnności i chęci pomocy mogą dziś doświadczać wyłącznie bliscy znajomi oraz, co mogłoby wielu zdziwić, cudzoziemcy. Narastające poczucie bezradności, ograbienia, wtrącenia w biedę, beznadziejności wzbudza jednak wśród nich coraz większą pychę narodową i wyniosłość.


Ty naprawde myślisz ,że za Stalina to było takie hop-siup zbieramy chłopaków , pare siekier i przerdzewiały obżyn po dziadku i robimy partyzantkę pod Moskwą Laughing A sowiecki aparat terroru będzie pewnie patrzył bezczynie. Nie mówiąc już o tym ,że większy sens miały chyba bunty w łagrach niż cos takiego.

Jesteś naiwny czy na prawdę tak uważasz?
Właśnie za Stalina w nowo podbitych krajach istniała silna partyzantka.
Leśna brać w państwach bałtyckich, UPA, organizacje w Polsce, Jugosławia (jeszcze przed rozwodem z Moskwą).
To co ma sens możesz sobie mówić teraz pijąc kawkę przed monitorem. Popełniasz najpowszechniejszy błąd. Oceniasz czasy przeszłe współczesną miarą. Na tej zasadzie wszyscy wieszają psy na zbrodniczych wyprawach krzyżowych, bo popełniano zbrodnie w imię religii. Dziś robi się to samo.
Tylko religia w imię której montuje się takie wyprawy jest inna. Jest nią demokracja, pokój i prawa człowieka.
Dziś mamy trzy powody, wtedy również trzy - trójca święta
Wtedy rycerze europejscy szli się bić oficjalnie za Maryję dziewicę.
Dzisiejsi uczestnicy wypraw religijnych XXI wieku idą się bić za demokracje (Irak, Afganistan, Wietnam) prawa człowieka (Kosowo, Osetia, Timor) i pokój (Czad, Somalia, Liban).
Dzisiejsi malkontenci sięgają po absurdalne argumenty z przed 700 lat - krucjaty. Ale obżerając się przed kompem w koszulce z Che Guewarą przyklaskują humanitarnym krucjatom i bombom spuszczanym w imię pokoju.
Niby minęło 700 lat, a wszystko jest to samo
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5159
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Grzegorz » 20 paź 2008, o 19:23

............ :shock: :lol: 8)


I nie tylko Malenkowa pominąłeś... daj spokój... Nakłamałeś chcąc wymusić akceptacje dla swoich poglądów... Wierzymy ci... Tylko więcej nie kłam.... :lol: 8)
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postprzez Sebis66 » 20 paź 2008, o 20:16

Vorkuta Rechlag (River Camp) or Special Camp No. 6 consisted of 17 separate "departments" engaged in construction of coal mines, coal mining and forestry. In 1946 it housed 62,700 inmates, 56,000 in July 1953. Substantial part of camp guards was manned by former convicts. According to Aleksandr Solzhenitsyn, the uprising was provoked by two unconnected events of June 1953 - arrest of Lavrentiy Beria in Moscow and an arrival of Western Ukrainian prisoners who, unlike long-term Russian inmates, were still missing their freedom.
July 31 camp chief Derevyanko started mass arrests of "saboteurs"; inmates responded with barricades. Next day, August 1, after further bloodless clashes between inmates and guards, Derevyanko ordered direct fire at the mob. According to Leonid Markizov, 42 were killed on site, 135 wounded (many of them, deprived of medical help, died later). According to Solzhenitsyn, there were 66 killed.

After the murder of some of their fellow prisoners by guards, Kengir inmates launched a rebellion and proceeded to seize the entire camp compound, holding it for weeks and creating a period of freedom for themselves unique in the history of the Gulag. Following a rare alliance between the criminals and political prisoners, the prisoners succeeded in forcing the guards and camp administration to flee the camp and effectively quarantine it from the outside.
After 40 days of freedom within the camp walls, intermittent negotiation, and mutual preparation for violent conflict, the uprising was suppressed by Soviet armed forces with tanks and guns on the morning of 25 June. According to former prisoners, five to seven hundred people were killed or wounded in the suppression, although official figures claim only a few dozen had been killed.

Ale smarkacze i tak jak mantrę będą powtarzać słowo kłamstwo. Nie jestem lekarzem. Nic tutaj nie pomogę.
Avatar użytkownika
Sebis66
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3708
Dołączył(a): 15 wrz 2008, o 10:10

Postprzez rpg7 » 21 paź 2008, o 07:32

Właśnie za Stalina w nowo podbitych krajach istniała silna partyzantka.
Leśna brać w państwach bałtyckich, UPA, organizacje w Polsce, Jugosławia (jeszcze przed rozwodem z Moskwą).
Ja o Krymie Ty o Rzymie, co to ma do rzeczy-to Rosja czy wschodnia Ukraina były nowo podbite?Przeciez wyraźnie napisałem ,że partyzantka powojenna była możliwa np w Polsce bo posiadano broń z czasów wojny i ciagle istniały struktury konspiracyjne.

I dlatego np nie było partyzantki w latach 30 w ZSRR-bo nie było już żadnych kadr ani łatwo dostępnej broni dla antykomunistów jak to było np w latach 1917-22. I dlatego tez w stanie wojennym nie istniał partyzantka, choć pewnie niektórzy z Solidarności o tym marzyli. Ale trzeba miec jeszcze przeszkolone kadry i broń.

Pytam raz jeszcze czy miało kilku chłopów z kołchozu uzbroic się w kosy i jazda na NKWD?

Albo kilku z Solidarności siedzieć w lesie z kozikami?

:)

Sprowadzasz rzeczy oczywiste do absurdów.Porównujesz sytuacje w ZSRR kilkanascie lat po zakonczeniu wojny domowej do sytuacji wojennej i tuz po-wojennej w Polsce, gdzie przez kilka lat wojny zdołano utworzyc struktury, zakonpirowane magazyny z bronią itp i TYLKO DLATEGO był mozliwy jakis mniejszy czy wiekszy opór zbrojny, jakos na ,,ziemiach odzyskanych" podziemie niepodległosciowe nie rozwineło skrzydeł. nie było silnej siatki konspiracyjnej, nie było zakonspirowanych magazynów z bronią jak pokazała rzeczywistosc bez tego od podstaw trudno było cos tworzyc-a przeciez sytuacja w ZSRR lat 30-tych była jeszcze gorsza.UPA z kolei tworzyła silne siatki w czasie wojny, była tez dozbrajana i zasilana ludzmi przez kolaborantów ukrainskich i bronia przez samych Niemców.

Co do strajków politycznych , niepolitycznych-może powiedz jaki był główny powód np zajść z 1970, czy co postulowała pierwsza Solidarnośc. Słowa tam nie było o obalaniu komuny, tylko cofnięcie podwyżek cen , wieksze pobory dla robotników, związki zawodowe itp. Skoro tak się upierasz, że opór w łagrach nie był motywowany politycznie to i to miej na uwadze.
Ostatnio edytowano 21 paź 2008, o 11:09 przez rpg7, łącznie edytowano 1 raz
739 Новоалександрийская Дружина
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4633
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Postprzez Grzegorz » 21 paź 2008, o 07:46

:shock: :lol:
Ty co się tak nie poprawnie politycznie pytasz?... :lol:
Na szkoleniu tego kolega nie miał, czy może miał ale aktywistką był bardziej zainteresowany... :lol: 8)
Udzielam koledze z pionu wrogich socjotechnik odpowiedzi
Niestety ale bierna postawa Polaków jest już legendarna
:lol: :P .
No, i Pytań stymulujących myślenie nie zadaje kolega więcej, bo jak widać, zastoje potem w płynności dyskusji są...

Pozdrawiam... :lol: :lol: :lol:
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postprzez Badluck13 » 21 paź 2008, o 12:10

Ja o Krymie Ty o Rzymie, co to ma do rzeczy-to Rosja czy wschodnia Ukraina były nowo podbite?

To jest właśnie sedno sprawy. Potwierdzasz moje i Sebisa zdanie. Ludzie radzieccy mający dłuższy czas do czynienia z władzą radziecką często byli apatyczni i jak tu padło stwierdzenie, charakteryzowała ich "legendarna bierność". Wschodnia Ukraina - żadnych ruchów oporu.
Zachodnia - silna UPA.
Państwa bałtyckie - luźne oddziały leśnej braci. Sojuz właściwy - żadnej takiej aktywności.
I dlatego np nie było partyzantki w latach 30 w ZSRR-bo nie było już żadnych kadr ani łatwo dostępnej broni dla antykomunistów jak to było np w latach 1917-22. I dlatego tez w stanie wojennym nie istniał partyzantka, choć pewnie niektórzy z Solidarności o tym marzyli. Ale trzeba miec jeszcze przeszkolone kadry i broń.

jesli ja mówie że ktoś o czymś marzył, to jednak staram się poprzeć nawet wypowiedzią tylko sugerująca. Wybacz, nawet liderzy S nigdy o tym nie mówili, a co dopiero marzyli.
Solidarność nigdy w czasie swojego istnienia nie darzyła do obalenia ustroju socjalistycznego. Bajki Wałęsy on walczył, on obalił są dobre dla uczniów gimnazjum.
Pytam raz jeszcze czy miało kilku chłopów z kołchozu uzbroic się w kosy i jazda na NKWD?

Albo kilku z Solidarności siedzieć w lesie z kozikami?

Do zaistnienia partyzantki muszą być określone warunki społeczne. Po 40 latach komunizmu, Polaków również zaczęła ogarniać powszechna w bloku wschodnim obojętność.
Sprowadzasz rzeczy oczywiste do absurdów.Porównujesz sytuacje w ZSRR kilkanascie lat po zakonczeniu wojny domowej do sytuacji wojennej i tuz po-wojennej w Polsce, gdzie przez kilka lat wojny zdołano utworzyc struktury, zakonpirowane magazyny z bronią itp i TYLKO DLATEGO był mozliwy jakis mniejszy czy wiekszy opór zbrojny, jakos na ,,ziemiach odzyskanych" podziemie niepodległosciowe nie rozwineło skrzydeł.

I tu się mylisz. Popatrz na uzbrojenie leśnych po II wś.
To nie byłą broń zakonspirowana. Choćbym chciał, ale wszędzie widzę broń porzuconą przez Niemców czy zdobytą na Rosjanach.
Co do ziem odzyskanych, również jesteś w błędzie. Podziemie było, ale miało inne zadania. Utrzymywać otwarte kanały przerzutu na zachód przez Niemcy i Czechy. na tej podstawie mieli właściwie zakaz przeprowadzania akcji militarnych, aby kanał przerzutu. Dodam że w Milicji w Zgorzelcu było wielu zakonspirowanych AK-owców i NSZ-owców. Ludzie czmychający na zachód walili głównie przez Zgorzelec. To było ich celem, a nie akcje militarne.
Kolejna sprawa. Zaplecze ludnościowe. Do 1947-48 demografia na tych ziemiach była niekorzystna dla żywiołu polskiego. Poparcie ludności, to sprawa wręcz elementarna.
przez kolaborantów ukrainskich i bronia przez samych Niemców.

Tu się nie wypowiem. Bodaj do lutego 1945 roku był łącznik OKW, ale o jakimś wsparciu materiałowym nie znalazłem przekonywujących argumentów. Są zeznania AK-owców, przesłanek na dozbrajanie UPA jako całości ja osobiście nie znalazłem.

Jeszcze jedna sprawa. Odważne stwierdzenie że w Polsce powojennej powstawała konspiracja w oparciu o istniejąca siatkę.
Zapewniam, zorganizowanej siatki nie było. Do końca 1945 mamy oddziały nie formalne, luźne, nie zorganizowane.
Konspiracja nie przetrwała wojny w takim stopniu w jakim sobie tego życzysz. patrz choćby organizacja NIE. Doszczętnie rozbita przez Smiersz, zlikwidowana w maju 1945. Lato 1945- wtedy dopiero powstają zręby Zrzeszenia WiN, ROAK, odbudowywuje się NSZ.
I jest to konspiracja budowana od początku. Wszystkie siatki zostały w pierwszych tygodniach po ucieczce Niemców rozbite w puch.
No chyba że znasz jakiś przykład powstania konspiracji na podstawie wojennej siatki, to było by to swego rodzaju jakieś Novum.
Co do strajków politycznych , niepolitycznych-może powiedz jaki był główny powód np zajść z 1970, czy co postulowała pierwsza Solidarnośc. Słowa tam nie było o obalaniu komuny, tylko cofnięcie podwyżek cen , wieksze pobory dla robotników, związki zawodowe itp. Skoro tak się upierasz, że opór w łagrach nie był motywowany politycznie to i to miej na uwadze.

Oczywiście że mam. Polityka w Solidarności zaczęła się długo długo po sierpniu 80. Teraz Wałęsa może ściemniać jak to on walczył, organizował. d..a nie organizował. Polityka pojawiała się później, a zaczynało się od "błahych" postulatów stricte socjalnych.
1970 również postulaty socjalne.
ja choćbym się starał, oprócz malutkiej Solidarności Walczącej nie widzę ani jednego ruchu który mówi w pierwszej połowie lat 80-tych o demontażu ustroju w PRL. każdy z Solidarności ci powie, że upadek komuny? Nikt w to nie wieżył! Oprócz Wałęsy który tak jak Grzegorz wszystko wie, wszędzie był, wszystko widział, wszystko robił. Tylko szkoda że w tym swoim wszystko robieniu nie przykładał się do języka polskiego.
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5159
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez ORKAN » 21 paź 2008, o 18:27

Masz racje RPG7 progam panny "S" 21 Postulatów to najbardziej socjalistyczny progam w naszej historii. ) obalania kumuny czy jakieś tam niepodleglwość nie było. Tak samo w 1970.
Ostatnio edytowano 21 paź 2008, o 20:11 przez ORKAN, łącznie edytowano 1 raz
WESTERPLATTE NADAL SIĘ BRONI !!!
ORKAN
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1167
Dołączył(a): 26 gru 2007, o 17:13
Lokalizacja: Westerplatte

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Druga wojna światowa 1939-1945

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość