Wrzesień 1939

Dział poświęcony największemu i najkrwawszemu konfliktowi zbrojnemu XX wieku. Mimo ponad 70 lat od zakończenia drugiej wojny światowej, jej historia nadal fascynuje.

Postprzez mac76 » 5 maja 2008, o 22:23

Wracając do porównań brygada kawalerii i pancerno-motorowa (czy kawalerii zmotoryzowanej). Rajmund Szubański w "Polska broń pancerna 1939" mówi o 4,7 mln zł rocznie przy utrzymaniu 3 pułkowej brygadzie kawalerii co powinno być wystarczające do utrzymania brygady zmotoryzowanej z 2700 ludźmi na stopie pokojowej (takze amortyzacja i eksploatacja sprzętu). Zresztą wyższość kosztów kawalerii nad samochodami udowadniał już w 1929 roku I wiceminister SWojsk niejaki gen. Konarzewski.
Szukasz informacji z MSPO i nie tylko? Zajrzyj: dziennikzbrojny.pl
Avatar użytkownika
mac76
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4534
Dołączył(a): 5 lis 2004, o 13:15
Lokalizacja: podlasie

Postprzez PiterNZ » 5 maja 2008, o 22:25

Tylko, że problemem był słaby rozwój motoryzacji ponieważ - jeżeli dobrze pamiętam - samochody traktowano jako luksus były obłożone wysokim podatkiem. Dlatego brakowało nam samochodów i kierowców a powyższe było trudne do odrobienia.
PiterNZ
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5033
Dołączył(a): 29 paź 2005, o 22:09

Postprzez mac76 » 5 maja 2008, o 22:32

I jeszcze ciekawostka z Departamentu Artylerii, miesięczny koszt utrzymania tradycyjnego dywizjonu artylerii to ponad 37 tysięcy, zmotoryzowanego ponad 34 tysiące.
Wiem, że z motoryzacją była lipa, ale powiem szczerze, zawsze żyłem w przeświadczeniu że "konie" wychodzą taniej.
Szukasz informacji z MSPO i nie tylko? Zajrzyj: dziennikzbrojny.pl
Avatar użytkownika
mac76
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4534
Dołączył(a): 5 lis 2004, o 13:15
Lokalizacja: podlasie

Postprzez mac76 » 6 maja 2008, o 07:54

O ile w latach 1931-35 liczba pojazdów w Polsce ..... zmalała o blisko 14 tysięcy to już lata 1936-39 to duży skok ilościowy.
19659 szt (1936) samochody osobowe 31804 (1939)
5000 szt samochody ciężarowe 8609
1075 szt samochody specjalne 1535
8395 szt motocykle 12061

Jestem taki mądry bo w Modlinie kupiłem sobie książkę o Motoryzacji przedwojennego WP. Na razie przejrzałem tylko, ale ciekawie wygląda zestawienie planu zakupów sprzętu motorowego na lata 1938-42:
- 2500 motocykli (Sokół 1000 z wózkiem, Sokół 600, Sokół 200),
- 1500 samochodów osobowych (pojazdy terenowe),
- 4350 małych pojazdów ciężarowych 0,8 t
- 450 samochodów ciężarowych 1,2 t (dla 4 brygad zmotoryzowanych)
- 1500 samochodów ciężarowych 2 t (podstawowy środek transportu WP),
- 1500 sanitarek,
- 1500 samochodów ciężarowych 3 t (środek motorowy szczebla armii i NW),
- 200 samochodów ciężarowych terenowych 3 t
- 520 ciągników C2P dla armat 40mm,
- 1000 ciągników C4-5P dla artylerii
- 350 ciągników C7P dla artylerii najcięższej, saperów, lotnictwa
Szukasz informacji z MSPO i nie tylko? Zajrzyj: dziennikzbrojny.pl
Avatar użytkownika
mac76
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4534
Dołączył(a): 5 lis 2004, o 13:15
Lokalizacja: podlasie

Postprzez R. v Gelerth » 6 maja 2008, o 10:34

To i tak mikroskopijne ilości w porownaniu z III Rzeszą. Dla DPnac było w etacie 580 samochodów osobowych i terenowych, 1400 ciężarówek i 1300 motocykli. Tak więc w 4 lata byśmy mieli sprzętu odpowiadajacego ilościowo 2 DPanc
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Zawodny » 6 maja 2008, o 21:01

I jeszcze ciekawostka z Departamentu Artylerii, miesięczny koszt utrzymania tradycyjnego dywizjonu artylerii to ponad 37 tysięcy, zmotoryzowanego ponad 34 tysiące.


Przyznam że też się zdziwiłem. A nie masz może w tej mądrej księdze informacji nt. kosztów utrzymania porównywalnych liczebnie oddziałów kawalerii i piechoty zmotoryzowanej?
Zawodny
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 68
Dołączył(a): 10 sie 2005, o 15:08

Postprzez mac76 » 6 maja 2008, o 21:02

Zerknij ze cztery posty wyżej, to akurat info z innej publikacji.
Szukasz informacji z MSPO i nie tylko? Zajrzyj: dziennikzbrojny.pl
Avatar użytkownika
mac76
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4534
Dołączył(a): 5 lis 2004, o 13:15
Lokalizacja: podlasie

Postprzez Von Jungingen » 7 maja 2008, o 09:04

Moim zdaniem miedzy WIOSNA A LATEM 1939r mozna jeszcze bylo dokonac nastepujacych usprawnen w systemie organizacji WP.

1) Rozbudowac brygady ON do rozmiarow slabych 5-6 batalionowych brygad ON. Otrzymujemy wtedy 15 BP ON.
Zadaniem tych jednostek jest oslona granicy na zachodzie, oslona mobilizacji i koncentracji glownych sil polskich oraz opoznianie przeciwnika i rozpoznanie jego sil i kierunkow glownych uderzen.
Potem jednostki ON przechodza do walk partyzanckich w oparciu o ukryte magazyny amunicji i zywnosci.

2) Zrezygnowac z formowania dywizji rezerwowych a rezerwistow poslac w celu wzmocnienia KOP, ON i OW.

3) Rozbudowac brygady piechoty i szwadrony kawalerii KOP do rozmiarow dywizji (DP KOP) i dywizjonow kawalerii KOP korzystajac z bazy materialowej i wystarczajacej ilosci rezerwistow. Otrzymujemy 6DP KOP wspartych 19 dywizjonami kawalerii KOP.

4) Korzystajac z doswiadczen obozow warownych na wschodzie (Lwow, Wilno, Grodno, Brzesc) sformowac nastepne 7 obozy warowne na zachodzie, OW Gdynia, OW Hel, OW Katowice, OW Grudziadz i OW Poznan i OW Modlin, OW Deblin. Kazdy OW w sile rownowartosci wzmocnionej DP wspartej artyleria i bronia maszynowa (3-4 bataliony ckm), saperzy itp.

5) DP wyposazyc w duza liczbe wozow konnych tak zeby zonierze nie musieli piechota pokonywac dlugich marszow nocnych i mogli chociaz troche odpoczac. Bylo to calkowicie wykonalne i tanie rozwiazanie. Przez to polepszenie mozliwosci walki manewrowej i odpornosci fizycznej zolnierzy.

6) Przeorganizowac artylerie ppanc DP. W kazdym pulku piechoty redukujemy kompanie ppanc z 9 do 6 dzialek i na szczeblu dywizji formujemy odwod ppanc w sile 9-12 dzialek ppanc.
Karabiny ppanc wprowadzamy do kompani ppanc pulkow piechoty jako suplement w mniejsce zabranych dzialek.

Wtedy mamy nastepujace sily.
Na zachodzie:
30 DP
15 BP ON
7 DP fortecznych (OW)
11 BK
2 Bzmot
czyli w sumie rownowaznik 37 DP i 28 brygad.

Na wschodzie mamy 6DP KOP wzmocnionych organiczna kawaleria oraz 4 DP forteczne czyli rownowaznik wzmocnionych kawaleria 10 dywizji.
Ostatnio edytowano 7 maja 2008, o 12:02 przez Von Jungingen, łącznie edytowano 1 raz
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Botras » 7 maja 2008, o 11:01

[quote=""Von Jungingen""]
Karabiny ppanc wprowadzamy do kompani ppanc pulkow piechoty jako suplement w mniejsce zabranych dzialek.
[/quote]

Obawiam się, że tak się nie da poza papierem, na którym 'przeciwpancerność' armaty i karabinu może zdawać się czymś tożsamym. Jest ogromna taktyczna różnica między armatą ppanc, a karabinem ppanc, biorąca się z zasięgu tych broni - dla pierwszego setki metrów, dla drugiej - dziesiątki. Z niedużą przesadą można to przenieść na grunt zwalczania siły żywej: z kb ppanc byłby taki sam "suplement w mniejsce zabranych dzialek", jak z grupy żołnierzy nie zajmującej się niczym innym, niż rzucaniem granatów, jako suplementu karabinu maszynowego. Gęstość pocisków - odłamków co najmiej tak samo wysoka, jak z km, tylko zasięg ileś razy mniejszy.
Botras
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1473
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 21:42

Postprzez T-REX » 7 maja 2008, o 11:18

Von Jungingen napisał:
Korzystając z doświadczeń obozów warownych na wschodzie (Lwów, Wilno, Grodno, Brześć) sformować następnie 7 obozy warowne na zachodzie, OW Gdynia, OW Hel, OW Katowice, OW Grudziądz i OW Poznań i OW Modlin, OW Dęblin. Każdy OW w sile równowartości wzmocnionej DP wspartej artyleria i bronią maszynowa (3-4 bataliony ckm), saperzy itp.


Wszystko ładne i piękne, ale trzeba by doposażyć OW w silne uzbrojenie plot, aby zapewnić ochronę przed bombowcami tradycyjnymi i nurkującymi. Bo inaczej było by tam ciężko.
Avatar użytkownika
T-REX
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 289
Dołączył(a): 15 kwi 2008, o 13:41
Lokalizacja: Zamość/Lublin

Postprzez Von Jungingen » 7 maja 2008, o 11:59

ale trzeba by doposażyć OW w silne uzbrojenie plot, aby zapewnić ochronę przed bombowcami tradycyjnymi i nurkującymi. Bo inaczej było by tam ciężko.


Jednostki rezerwowe o wiele lepiej spisalyby sie broniac twierdz i rejonow umocnionych niz walczac w polu ze zmotoryzowanym przeciwnikiem. Co do obrony przeciwlotniczej to z tym w Polsce bylo generalnie bardzo krucho. Poprawa miala nadejsc ale dopiero lecie-jesieni 1940 roku. Dla polskiej opl w 39r oprocz dzialek kal 40mm przewidziano takze ok. 1300 ckmow ale podobno nie sprawdzily sie one tak bardzo w walce ruchomej. Moze bedac rozwiniete i broniac obiektow stalych bloby z tym troche lepiej.


Co do obrony ppanc to mysle ze zrobiono blad dajac taka bron do zwykych plutonow i kompani piechoty dla nieprzeszkolonych zolnierzy. Lepiej byloby jak sadze posiadac na szczeblu pulku kampanie ppanc skladajaca sie z plutonu dzialek ppanc, 3-4 plutonow rusznic ppanc. Ulatwiloby to szkolenie oraz zachownie tajemnicy. Ponadto sily te moznaby kierowac tam gdzie nieprzyjaciel uderzal czolgami. Podobnie zreszta jak bardzo potrzebna moim zdaniem kompania ppanc na szczeblu DP.

Głowna linia obrony na linii Narew-Wisła-San + Warszawa + Modlin

Obrona Warszawa + Modlin 3 Dywizje piechoty + 1 Dywizja Rezerwowa ON( wysunięta w okolice Mławy), 1 Brygada Pancerno- Motorowa (resztek sprzętu pancernego)
Armia "Narew" - 2 Dywizje Piechoty, 2 Brygada Kawalerii, 2 kompanie tankietek
Armia "Wisła" - 8 Dywizji Piechoty, 1 Brygada Kawalerii, 8 kompani tankietek
Armia "San" - 5 Dywizji Piechoty, 1 Brygada Kawalerii, 5 kompani tankietek
Wsparcie dla 3 armii 65% artylerii i lotnictwa
Armia uderzeniowa "Prusy" - podzielona na 4 Grupy operacyjne
I Grupa - 4 Dywizji Piechoty, 1 Brygada Pancerno- Motorowa,
II Grupa - 4 Dywizji Piechoty, 1 batalion czołgów,
III Grupa - 4 Dywizji Piechoty, 1 batalion czołgów,
IV Grupa - 2 Dywizje Kawalerii każda po 3 brygady kawalerii
Wsparcie dla armii uderzeniowej 30% artylerii i lotnictwa
Stacjonowanie za liniami Armii Narew.
Zadanie Armii Prusy - uderzenie w momencie rozpoczęcia wojny na tereny Prus Wschodnich i odrzucenie przeciwnika jak najdalej na północ od Warszawy i zniszczenie głównych sił przeciwnika aż do nadejścia wsparcia innych niemieckich jednostek. Atak ma za zadanie wprowadzenie dużego zaskoczenia w niemieckich wojskach. Rezerwa Armii to siły Armii "Narew" i GO Wilno.

III linia obrony to GO Wilno, Brześć, Lublin, Lwów.
- Wilno: 1 Dywizja Rezerwowa ON
- Brześć: 1 Dywizja piechoty, 1 Brygada Kawalerii Rezerwowa, 2 kompanie tankietek, 3 kompanie czołgów
- Lublin: 1 Dywizja piechoty
- Lwów: 1 Dywizja piechoty, 1 Dywizja Rezerwowa ON
Wsparcie dla GO 5% artylerii i lotnictwa

Wydaje mi się że taki plan na by spowodował większe straty w liniach przeciwnika i spowodował duże zaskoczenie wśród niemieckich wojsk i dłuższą walkę.


Osi przedstawiles BARDZO CIEKAWY plan :D
ale mam pare uwag.

1. Glowne zalozenie planu to jak rozumiem atak na Prusy Wschodnie i zrolowanie niemieckiej obrony celem skrocenia frontu. Przy czym plan zaklada noslone przez ON Wielkopolski, Slaska oraz Pomorza i stawienie glownego oporu dopiero na linji Wisla-San. Podstwwowe pytania:

1. Skoro planujesz uderzenie polskie na polnocy to o co tworzyc Armie Narew i GO Wilno? Po co tam taka oslona kiedy to MY atakujemy?Lepiej te armie wlaczyc do armii "Prusy" jako GO.

2. Co do bcz to uzywanie ich w Prusach nie ma sensu, lepiej uzyc ich przydzielajac jako odwod ppanc do armii Poznan, Pomorze lub Lodz jako odwody ppanc.

3. Skoro nie planujesz obrony polskich ziem zachodnich to po co skrocenie frontu i atak na Prusy Wschodnie.

Taki atak ma cel jedynie przy zalozeniu ze zamierzasz zniszczyc sily niemieckie w Prusach Wschodnich azeby potem czesc tych sil przerzucic poprzez terytorium pruskie na Pomorze w celu wsparcia obrony Kortytarza i Kujaw. Taki scenariusz mialby sens ale tylko w wypadku kiedy glowny ciezar walki odbywalby sie na polnocy (tak planowalo dowodztwo polskie w latach 1920-1938). Po zajeciu przez Niemcow calej Czechoslowacji w marcu 39r glowny ciezar niemieckiego ataku przeniosl sie na poludnie gdzie byla nieporownywalnie lepsza siec drog i magistrali kolejowych anizeli na niemieckim Pomorzu nie mowiac o Prusach Wschodnich. Dlatego dowodztwo polskie zmuszone bylo bardzo szybko zmienic podstawowe zalozenia planu wojny i to zmiecic diametralnie.

4. Zakladana przez Ciebie
Armia uderzeniowa "Prusy" - podzielona na 4 Grupy operacyjne
I Grupa - 4 Dywizji Piechoty, 1 Brygada Pancerno- Motorowa,
II Grupa - 4 Dywizji Piechoty, 1 batalion czołgów,
III Grupa - 4 Dywizji Piechoty, 1 batalion czołgów,
IV Grupa - 2 Dywizje Kawalerii każda po 3 brygady kawalerii Prusy”


Czyli w sumie 14 DP, kawaleria troche czolgow i BPanc-Mot. Sily niemieckie stanowilo tam 8DP (czesc drugorzutowych oraz 1 BK i forteczna BP Lötzen (Gizycko). W najbardziej optymistycznym scenariuszu musisz ok. 10 DP pozostawic do bokowania oblezonego Krolewca oraz Gizycka, oczywiscie zaladajac ze WP z marszu przelamnie niemieckie umocniania na lini Jezior Mazurskich i zniszczy wiekszosc sil niemieckich.
Taki sceariusz moglby jednak miec mniejsce tylko i wylacznie kiedy udalo by sie UBIEC W CZASIE KONCENTRACJE NIEMIECKA. I takie jak sadze bylo poczatkowo przeznaczenie Armii Prusy jeszcze do marca 1939r.

Zakladajac wariant pesymistyczny tzn. ze Niemcy zdazyliby przeprowadzic swoja mobilizacje i koncentracje sil dla Prus wschodnich potrzeba by juz bylo ok 20-24 polskich DP azeby zniszczyc ich armie na terytorium pruskim.

W dalszej kolejnosci armie ”Pomorze” i ”Poznan” wzmocnione czescia sil Armii Prusy mialby zaatakowac niemieckie Pomorze Zachodnie oraz WM Gdansk w celu skrocenia
frontu. Wtedy stala by sie mozliwa obrona strategiczna Wielkopolski i Pomorza na dalekich przedpolach czyli na niemieckiej ziemi co mialoby bardzo duzy efekt propagandowo-polityczny. Oczywiscie wszystko przy zalozeniu ze Niemcy nie zajma calego terutorium Czechoslowacji.
Ostatnio edytowano 7 maja 2008, o 12:49 przez Von Jungingen, łącznie edytowano 1 raz
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Botras » 7 maja 2008, o 12:39

[quote=""Von Jungingen""]
Co do obrony ppanc to mysle ze zrobiono blad dajac taka bron do zwykych plutonow i kompani piechoty dla nieprzeszkolonych zolnierzy. Lepiej byloby jak sadze posiadac na szczeblu pulku kampanie ppanc skladajaca sie z plutonu dzialek ppanc, 3-4 plutonow rusznic ppanc. Ulatwiloby to szkolenie oraz zachownie tajemnicy. Ponadto sily te moznaby kierowac tam gdzie nieprzyjaciel uderzal czolgami.[/quote]

Kb ppanc, podobnie jak późniejsze wszelkiego rodzaju granatniki ppanc to coś, co nadaje się wyłącznie na broń samoobrony piechoty przed wozami pancernymi. Ich miejsce jest właśnie nie wyżej, niż w plutonach piechoty. Znaczy można *organizacyjnie* zgrupowć kb ppanc powiedzmy w jakimś plutonie wsparcia w kompanii, ale w polu i tak broń tego rodzaju musi być rozproszona. Jest tak dlatego, że wobec mikrego zasięgu, tu kilkudziesięciu metrów, nie da się nic z nią zrobić, jeśli na ostatnich kilkuset metrach przeciwnik zrobi zakręt i uderzy powiedzmy 100 m obok. Nie da się w takiej sytuacji poderwać "plutonu rusznic ppanc", żeby pobiegł sobie tam między gęsto padającymi wrogimi pociskami, bo zostanie najzwczajniej w świecie wybity. A jak nawet nie, to co jak wrogie czołgi zrobią jeszcze jeden zakręt?
Co innego armaty ppanc. Te mają dość zasięgu, by z wielu, może i parunastu setek metrów, bez zmiany najchętniej zamaskowanej pozycji, razić skutecznie powiedzmy czołgi, co zrobiły taki zakręt i wystawiły pod ogień słabiej opancerzone boki. W ich przypadku jest po wielokroć większa swoboda przemieszczania jakiegoś odwodu ppanc, bo można je zakończyć w odległości znacznie większej od przeciwnika oraz większy ma się margines błędu, co do zajętej pozycji.
Botras
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1473
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 21:42

Postprzez Von Jungingen » 7 maja 2008, o 12:44

Bortas, wydaje sie ze masz racje ale dlaczego w sowieckich batalionach piechoty i pulkach piechoty czy BPanc istnialy kompanie rusznic ppanc a nie organizowano ich wglab czyli dajmy na to przydzieljac po 1-2 na pluton?

Mnie sie wydaje ze posiadajac w batalionie pluton rusznic ppanc(wydzielony z pulkowej kompanii) moznaby je en masse kierowac tam gdzie nieprzyjaciel aktualnie uderza czolgami czyli powiedzmy na odcinku 1-2km znajdowaloby sie dajmy na to 16 kb ppanc a nie 3- 4
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez PiterNZ » 7 maja 2008, o 13:17

"Von Jungingen" zrozum wreszcie, że tak jak 3 bataliony piechoty nie tworzą pułku piechoty tak 9 batalionów piechoty nie utworzy DP. Potrzebne są dodatkowe jednostki saperów, artylerii, zaopatrzenia itd. + miesiące a nawet lata ćwiczeń, żeby zgrać te nowe twory.
Poza tym jak masz pomysł coś utworzyć to wskaż na liczbach skąd zabrać.
Poza tym nie rozumiem po co likwidować DR i tworzyć DP KOP.

[quote=""Von Jungingen""]1) Rozbudowac brygady ON do rozmiarow slabych 5-6 batalionowych brygad ON. Otrzymujemy wtedy 15 BP ON.[/quote]Nic nie otrzymujemy ponieważ, żeby utworzyć brygadę wypadałoby dodać:
- kappanc
- ksap
- dal
- kł.
A tych dodatkowych oddziałów nie było.

[quote=""Von Jungingen""]Potem jednostki ON przechodza do walk partyzanckich w oparciu o ukryte magazyny amunicji i zywnosci.[/quote]?
Skąd dodatkowe pieniądze na te magazyny, skąd pieniądze na dodatkowe przeszkolenia i w jaki sposób ukryć magazyny przy licznej mniejszości niemieckiej?

[quote=""Von Jungingen""]2) Zrezygnowac z formowania dywizji rezerwowych a rezerwistow poslac w celu wzmocnienia KOP, ON i OW.[/quote]Po co?

[quote=""Von Jungingen""]3) Rozbudowac brygady piechoty i szwadrony kawalerii KOP do rozmiarow dywizji (DP KOP) i dywizjonow kawalerii KOP korzystajac z bazy materialowej i wystarczajacej ilosci rezerwistow. Otrzymujemy 6DP KOP wspartych 19 dywizjonami kawalerii KOP.[/quote]Po co rezygnować z bardziej zgranych DR na rzecz DP KOP?

[quote=""Von Jungingen""]4) Korzystajac z doswiadczen obozow warownych na wschodzie (Lwow, Wilno, Grodno, Brzesc) sformowac nastepne 7 obozy warowne na zachodzie, OW Gdynia, OW Hel, OW Katowice, OW Grudziadz i OW Poznan i OW Modlin, OW Deblin. Kazdy OW w sile rownowartosci wzmocnionej DP wspartej artyleria i bronia maszynowa (3-4 bataliony ckm), saperzy itp.[/quote]Skąd dodatkowe uzbrojenie?

[quote=""Von Jungingen""]5) DP wyposazyc w duza liczbe wozow konnych tak zeby zonierze nie musieli piechota pokonywac dlugich marszow nocnych i mogli chociaz troche odpoczac. Bylo to calkowicie wykonalne i tanie rozwiazanie. Przez to polepszenie mozliwosci walki manewrowej i odpornosci fizycznej zolnierzy.[/quote]1) W, którym miesiącu 1939 r. chciałbyś zabrać z gospodarki narodowej wozy konne?
2) Ile tych wozów musiałoby być w DP? Czy wiesz jak długa byłaby wtedy kolumna marszowa DP i jak wyglądałaby sytuacja w razie nalotu?
3) Co w czasie walki działoby się z tymi gigantycznymi taborami?

[quote=""Von Jungingen""]6) Przeorganizowac artylerie ppanc DP. W kazdym pulku piechoty redukujemy kompanie ppanc z 9 do 6 dzialek i na szczeblu dywizji formujemy odwod ppanc w sile 9-12 dzialek ppanc.[/quote]Mógłbyś uzasadnić liczbach sensowność tej zmiany?
PiterNZ
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5033
Dołączył(a): 29 paź 2005, o 22:09

Postprzez Botras » 7 maja 2008, o 13:31

[quote=""Von Jungingen""]Bortas, wydaje sie ze masz racje ale dlaczego w sowieckich batalionach piechoty i pulkach piechoty czy BPanc istnialy kompanie rusznic ppanc a nie organizowano ich wglab czyli dajmy na to przydzieljac po 1-2 na pluton?[/quote]

Czy mamy pewność, że w praktyce, znaczy w polu, one nie były rozproszone w szyku piechoty? Trzeba pamiętać, że możliwości 14,5 mm x 114 PTRD i PTRS były znacznie większe, niż kb ppanc wz.35, a ich cele z pierwszych miesięcy wojny niemiecko-sowieckiej nie były silniej opancerzone, niż czołgi z września'39.

[quote=""Von Jungingen""]
Mnie sie wydaje ze posiadajac w batalionie pluton rusznic ppanc(wydzielony z pulkowej kompanii) moznaby je en masse kierowac tam gdzie nieprzyjaciel aktualnie uderza czolgami czyli powiedzmy na odcinku 1-2km znajdowaloby sie dajmy na to 16 kb ppanc a nie 3- 4[/quote]

Postarajmy się przełożyć to "kierować" na praktykę. "Pluton kb ppanc! Biegiem na pozycję pierwszej kompanii, bo przed jej czołem z lasu trzy kilometry dalej, wychodzą czołgi." Chłopaki en masse pobiegli i dobiegli, szczęśliwie nie obrywając od artylerii, ani jeszcze od ognia czołgów, bo były za daleko, porozkładały się w okopach plutonów i czekają. A czołgi wzięły i pół kilometra przed frontem batalionu skręciły i ponosząc straty od ognia 37 mm boforsów, uderzyły na drugą kompanię, kilkaset metrów otwartego pola na prawo. Albo przeszły między czołowymi kompaniami i uderzyły na trzecią, z tyłu. Nic nie można im zrobić karabinami ppanc z takiej odległości. Wyobrażasz sobie, że wobec tego chłopaki z kb ppanc wychodzą z okopów, gdzie się uprzednio rozlokowali i biegną otwartym polem kilkaset metrów na zagrożony odcinek, w przypadku trzeciej kompanii, dosłownie ścigając się z czołgami? Ja nie bardzo...
Botras
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1473
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 21:42

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Druga wojna światowa 1939-1945

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość