Alternatywa dla WP w 1939

Dział poświęcony największemu i najkrwawszemu konfliktowi zbrojnemu XX wieku. Mimo ponad 70 lat od zakończenia drugiej wojny światowej, jej historia nadal fascynuje.

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez Pismak » 30 kwi 2019, o 17:09

To że byli przygotowani technicznie do tego, to tylko zmiana wyrobu i adaptacja do nowej linji technologicznej z nowym wyrobem
No i ? Jak to przeczy tezie że otworzyli nową fabrykę i produkowali w niej tysiące samochodów bo to właśnie napisałem?

dni to tragiczne wykształcenie, bo technicznie, to oni byli daleko przed nami.A byli dlatego że mieli wykształcone kadry
Bo produkowali pancerniki? Holandia nie produkowała a mimo to stosunki społeczne i wykształcenie społeczne miała wysokie. Natomiast taki ZSRR produkował a zacofanie społeczne było tragiczne. Produkcja pancerników wyznacznikiem rozwoju społecznego. :D
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez welder » 30 kwi 2019, o 17:34

Natomiast taki ZSRR produkował a zacofanie społeczne było tragiczne


A, czym się objawiało?

Bo produkowali pancerniki? Holandia nie produkowała a mimo to stosunki społeczne i wykształcenie społeczne miała wysokie.

Pisałeś o Polsce, że była taka hej do przodu, przed Japonią

No i ? Jak to przeczy tezie że otworzyli nową fabrykę i produkowali w niej tysiące samochodów bo to właśnie napisałem?


To że nie jest problem otworzyć taką linie produkcyjną na bazie fabryki, która jest rozwinięta technologicznie od xx lat .Problemem jest ją zrobić w Suwałkach,
welder
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1662
Dołączył(a): 2 maja 2014, o 14:23

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez Pismak » 30 kwi 2019, o 17:50

Podać nr telefonu? Mogę udzielić kilku płatnych korepetycji (A jak nie stać to zawsze możesz kombinować z nowym tematem). Nijak nie widzi mi się jednak rozmowa o rozwoju społecznym Japonii czy ZSRR w temacie o o WP w 1939.
Jak na moje oko to wystarczy że wystarczająco uzasadniłem tezę że było skąd wziąć zarówno ciężarówki jak i pieniądze na nie oraz ludzi do ich obsługi przed II WŚ.
To że nie jest problem otworzyć taką linie produkcyjną na bazie fabryki, która jest rozwinięta technologicznie od xx lat .Problemem jest ją zrobić w Suwałkach,

Ale co to ma do rzeczy? Ktoś ci zaproponował otworzyć montownie w Suwałkach? O polskim przemyśle motoryzacyjnym wspomniane było jedynie w kontekście tego ile wyprodukował samochodów i że można było część tych ciężarówek pozyskać na rynku polskim a część kupić za granicą a ty będziesz pierdział w ten swój kijek jeszcze 15 postów?
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez welder » 30 kwi 2019, o 18:01

Pismak napisał(a):. Nijak nie widzi mi się jednak rozmowa o rozwoju społecznym Japonii czy ZSRR w temacie o o WP w 1939.

To po prostu nie podpieraj się argumentami o Japonii czy ZSRR, jeżeli nie potrafisz udowodnić tego choć w minimalnym stopniu

Jak na moje oko to wystarczy że wystarczająco uzasadniłem tezę że było skąd wziąć zarówno ciężarówki jak i pieniądze na nie oraz ludzi do ich obsługi przed II WŚ.

Nic nie udowodniłeś To tak nie działa, dalej stosujesz zasadę
Ale nie mamy silników do PZL 11
No tak bo 200 silników do Karasi i 240 do Łosi to z nieba spadło.
Nie mamy ciężarówek, ale mamy flote za .....to będzie 10 000 ciężarówek
;) Historia alternatywna, ma też swoje prawa
welder
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1662
Dołączył(a): 2 maja 2014, o 14:23

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez Pismak » 30 kwi 2019, o 18:13

Tak. będę 6 raz pisał to samo żeby Welder mógł napisać że go nie przekonałem. ;D A tak strasznie mi zależało na przekonaniu Weldera...
Nic nie udowodniłeś To tak nie działa, dalej stosujesz zasadę
Ale nie mamy silników do PZL 11
No tak bo 200 silników do Karasi i 240 do Łosi to z nieba spadło.
Nie mamy ciężarówek, ale mamy flote za .....to będzie 10 000 ciężarówek
;) Historia alternatywna, ma też swoje prawa
Floltę mieliśmy za 30 000 ciężarówek albo i więcej to ostatnie zakupy czyli Gryf plus 2 Niszczyciele plus dwa okręty podwodne kosztowały tyle co 10 000 ciężarówek.
A co do stosunków społecznych to zapraszam na prywatne, płatne korepetycje albo zakładaj nowy temat bo to chyba dział konflikty zbrojne i temat alternatywa dla WP a nie podszkalanie Wledera.
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez welder » 30 kwi 2019, o 18:19

[quote="Pismak"]

Bez obrazy, ale raczej takim pisaniem, nikogo do niczego nie przekonasz ;)
welder
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1662
Dołączył(a): 2 maja 2014, o 14:23

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez Botras » 30 kwi 2019, o 21:48

rpg7 napisał(a):Jeżeli Kleeberg dwoma improwizowanymi dywizjami piechoty i jedna kawalerii był w stanie jak równy z równym walczyć z niemieckim korpusem zmotoryzowanym to argument, że "nie dało się" do mnie nie trafia. Dywizje piechoty od Kleeberga miały minimalną ilość artylerii i broni p-panc.


SGO Polesie w ten sposób walczyła z "niemieckim korpusem zmotoryzowanym", że od 2 do 4 października miała styczność z jedną z dwóch jego dywizji, tj. 13 DPZmot.
Konkretnie wyglądało to jak niżej.
2 października SGO Polesie walczyła pododdziałami swoich dwóch dywizji z jednym pułkiem 13 DPZmot.
3 października SGO Polesie dwiema dywizjami walczyła z większością 13 DPZmot (dwa pułki i batalion z trzeciego), mając w walce z nią dwakroć więcej przeliczeniowych batalionów niż Niemcy, którzy za to mieli wielką przewagę ogniową, głównie dzięki miażdżącej przewadze w artylerii.
4 października elementy związków taktycznych SGO Polesie, poza Podlaską BK, walczyły z jednym pułkiem 13 DPZmot, mając nadal wyraźną przewagę w liczbie przeliczeniowych batalionów i nadal ustępując ogniowo.
Dopiero 5 października do walki weszła druga dywizja XIV Korpusu, tj. 29 DPZmot, która swoimi dwoma pułkami walczyła z dotąd niezaangażowaną Podlaską BK. Z resztą SGO Polesie walczyły dwa pułki 13 DPZmot.

Tyle o walce „z korpusem”.
Co zaś do „jak równy z równym”, to nie dowiemy się, jak wielkie straty poniosły nasze wojska, bo nieznany jest stan wyjściowy. Według szacunków przed bitwą SGO Polesie mogła liczyć około 18 tys. ludzi. Do niewoli poszło 16,9 tys., w tym oczywiście ranni. Można za to stwierdzić, jakie było położenie wojsk na początku i na końcu bitwy, a było takie, że oddziały to SGO Polesie były zmuszone od 3 października codziennie się cofać. Niemniej związki taktyczne SGO Polesie nie uległy rozbiciu (50 DP utraciła zdolność bojową) i to też jest jakiś sukces.
Nie może być „jak równy z równym”, kiedy jedna strona ma ogromną przewagę ogniową, a druga ma przewagę w liczbie ludzi, których może wysłać w ogień.

Pismak napisał(a):Bzdury to waść piszesz. Fabrykę Lililopa otwarto i w ciągu roku zatrudniono tam 2,5 tysiąca pracowników którzy produkowali tysiące samochodów.


Nie produkowali - montowali z importowanych zestawów części, pierwotnie obejmujących prawie wszystko. Z czasem udział elementów produkowanych w Polsce rósł i tuż przed wybuchem wojny polskie były ramy, skrzynie biegów, resory, koła, chłodnice, zbiorniki, układy hamulcowe. Nie zdążono podjąć produkcji silników, elementów zawieszenia i układu przeniesienia mocy, układów kierowniczych. Pełna polonizacja miała nastąpić do 1941 r.

Pismak napisał(a):Już sam fakt że po Polskich drogach jeździły jednak dziesiątki tysięcy samochodów sprawia że z pośród ich użytkowników mógłbyś zwerbować 10% a miałbyś kilka tysięcy kierowców.


Z tych ok. czterech dziesiątek tysięcy samochodów na polskich drogach, ciężarówek było kilka tysięcy, a ich kierowcy raczej nie jeździli w kolumnach. Znaczy werbowanie kierowców-cywilów niczego by nie zmieniało. Nadal poborowi przechodziliby pełne wojskowe kursy, niezależnie od tego, czy prowadzili jakiś pojazd mechaniczny w cywilu czy nie.

Thorwald napisał(a):Zgadzam się z Pismakiem co do szkolenia kierowców. Uczyłem się zarówno jazdy konnej, prowadzenia ciężarówki (i to na starym starze) jak i jazdy na rowerze. Koń wymaga najdłuższego szkolenia.


Taki drobiazg: instrukcja wyszkolenia kawalerzysty z 1937 r. liczyła 175 stron, z czego część "końska" liczyła ich 109. Instrukcja szkolenia kierowców z 1938 r. liczyła 56 stron i dotyczyła pojazdów od motocykla przez ciągnik artyleryjski po czołg. Kierowców nie trzeba było uczyć prawidłowego siodłania, prowadzenia konia i wsiadania na niego itd.

Thorwald napisał(a): Trochę mnie Pismak zaskakujesz tymi zdolnościami produkcyjnymi ciężarówek.


Nie podał takowych, pisał o samochodach w ogóle. U Lilpopa (nie "Lilipopa") zmontowano w latach 1937-1939 r. razem 13 tys. samochodów, ale ciężarówek było w tym niecałe 4 tys.

Thorwald napisał(a): Jak czyta się o wdrożeniach do WP39 różnych ciężarówek i ciągników to był to bolesny proces. Kiedyś widziałem zestawienie ilości ciężarówek na 100.000 mieszkańców w 39r dla USA, UK, Niemiec i Polski. Dla Polski był dramatycznie niższy niż w USA i UK, ale tylko kilka razy mniejszy niż dla Niemiec. Niestety nie pamiętam dokładnych liczb.


To były dramatyczne różnice. W styczniu 1939 r. w Polsce było tylko 8,6 tys. ciężarówek.

Thorwald napisał(a):Argumentem przed przesadną motoryzacją był niska jakość dróg i mostów. Szczególnie we wschodniej części kraju. Bardzo duża część dróg to były drogi bite. O ile każda ilość piechoty i kawalerii może po niech przejść to już ciężarówki mogły takie drogi zniszczyć. Szczególnie w okresie z silnymi opadami deszczu.


Myślę, że miałeś na myśli drogi gruntowe, bo droga bita to taka, która ma utwardzoną nawierzchnię.
Stan dróg w Polsce w 1936 r.: http://maps.mapywig.org/m/Polish_maps/v ... 6-1937.jpg .
Były okolice na Kresach, gdzie dróg bitych było mało, ale były też takie (południe), gdzie trudno znaleźć wioski bez połączenia bitą drogą.

prowler napisał(a):Jakiż to % pojazdów pozostało na drogach września tylko z powodu braku paliwa / drobnych usterek?


No jaki? Nie kojarzę straty samochodów np. w 10 BK z takich przyczyn.

prowler napisał(a):Chodzi mi tylko o to czy faktycznie "mogliśmy" przy takim stanie społeczno-gospodarczym "przyspieszyć" proces motoryzacji.


Oczywiście, że tak. Co do gospodarki, to wystarczyło nie "pomóc" kryzysowi, mordując cywilną motoryzację podatkami i cłami do 1935 r. Co zaś do wojska, to po prostu trzeba było wcześniej podjąć stosowne decyzje. Pieniądze by się znalazły nawet bez ruszania kontrowersyjnych programów zbrojeniowych, a ich źródłem byłaby np. redukcja koni wierzchowych w kawalerii. Oczywiście było to niemożliwe w danych realiach, gdzie ogon machał psem ("opór kawalerii przed motoryzacją") i gdzie istniało Towarzystwo Zachęty Hodowli Koni, z taką listą członków: https://www.sbc.org.pl/dlibra/show-cont ... 7&from=FBC .

rpg7 napisał(a):Nawet Niemcy potrzebowały na to 6 lat, a ich dywizje pancerne i lekkie rozpoczęły wojnę wyprowadzając na front de facto bezwartościowe tankietki PZ I, a gros sil stanowiły czołgi lekkie.


Bzdura. Pz. I to czołg, nie tankietka. Czołg, nawet tak słabo uzbrojony, jak Pz. I nie był bezwartościowy. Klasyk by powiedział, że prócz luf, bronią czołgu jest też silnik. Mając Pz. I, czyli najtańsze pełnowartościowe czołgi, jak się dało, Niemcy mogli wystawić plutony liczące pięć wozów, a nie tylko dwa (Pz. II), a uzbrojenie Pz. I wystarczało, żeby wystrzelać obsługi armat przeciwpancernych i dział polowych, nie wspominając o piechurach.
Małą wartość miały tankietki, czyli wozy owszem gąsienicowe, ale za małe, żeby gwarantować choćby pokonanie każdego przydrożnego rowu. Blisko braku wartości były niektóre tankietki, np. TK-3.
Ostatnio edytowano 30 kwi 2019, o 22:07 przez Botras, łącznie edytowano 1 raz
Botras
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1473
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 21:42

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez Pismak » 30 kwi 2019, o 22:04

welder napisał(a):
Pismak napisał(a):
Bez obrazy, ale raczej takim pisaniem, nikogo do niczego nie przekonasz ;)
Bo tako rzecze Welder? Słuchaj. Napisałem co chciałem a ty co o tym myślisz. Ja myślę że ci którzy to przeczytali nie liczą na kolejne piętnaście naszych postów na zasadzie "tak, nie, tak, nie" więc pozwolę sobie zostawić tą kwestię i to czy przekonałem wszystkich, część czy nikogo.




Nie produkowali - montowali z importowanych zestawów części,
Skrót myślowy. Przecież nie chodzi o to żeby udowodnić że w Polsce wymyślono od podstaw ciężarówkę i budowano ją do ostatniej śrubki tylko o to że były możliwości zakupu tak w Polsce jak i za granicą 10 000 samochodów ciężarowych.
A co do szkolenia to nie zgodzę się z tobą. Równie dobrze można by stwierdzić że cykl szkolenia furmanów musiał być przeprowadzany od podstaw nawet jeśli człowiek w cywilu 20 lat jeździł wozem drabiniastym bo nie nauczył się jeździć w kolumnie. Jasne że wojsko ma swoją specyfikę ale bez przesady. Kierowca obeznany z samą techniką jazdy, obsługą i drobną naprawą mechaniczną to zupełnie co innego niż człowiek który z samochodem nie miał styczności i ty nie tylko musisz go tego nauczyć od podstaw ale musisz wstępnie wyselekcjonować ludzi mających odpowiednie predyspozycje.
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez Botras » 1 maja 2019, o 12:40

Armie tak nie działają. Rekrut, który zostałby skierowany do bycia kierowcą, musiałby przejść standardowe szkolenie, niezależnie od tego, czy z papierów lub oświadczenia wynikałoby, że w cywilu nauczył się prowadzić taki czy inny samochód. Taka przeszłość najwyżej pozwoliłaby mu szybciej wykazać się opanowaniem pewnych umiejętności podczas szkolenia.
Botras
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1473
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 21:42

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez Pismak » 1 maja 2019, o 13:59

Wiem jak to działało za komuny. Ale ja to sobie wyobrażam tak (skoro to alternatywa to można pofantazjować bo w końcu to robimy w ramach realnych możliwości) że cały kurs podzielony byłby na części kończone sprawdzianem. Cały kurs przeznaczony byłby dla wstępnie wyselekcjonowanych rekrutów których powoływanoby kierując na kurs ludzi z odpowiednią przeszłością i już nabytymi umiejętnościami przez komisję a więc kierowców ciężarówek, kierowców samochodów, mechaników i techników z zakładów przemysłowych i na końcu w razie braków pracowników przemysłowych którzy mieli styczność z urządzeniami mechanicznymi (aby uniknąć kierowania na szkolenie całkiem zielonych mieszkańców folwarków którzy rzeczywiście nie mieli pojęcia bladego o mechanizacji). I mamy mniej więcej trzy oddzielne kategorie które musimy przeszkolić więc kurs podzielony na trzy części dla odpowiednich grup miałby sens (kierowca ciężarówki z kilkuletnim stażem mógłby z marszu przystąpić do dwóch pierwszych egzaminów bez szkolenia bo trudno uzasadnić w ich wypadku potrzebę wstępnego szkolenia z prowadzenia samochodu ciężarowego czy obsługi pojazdu- mogliby przystępować do egzaminu od razu oszczędzając czas i pieniądze.
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez obiekt172 » 12 maja 2019, o 11:58

Moim zdaniem już na początku lat 30tych należało zlikwidować kawalerie...
Raz że przyniosłoby to duże oszczędności które można by przesunąć na modernizacje dywizji piechoty, a przy tym nie uszczuplałoby zbytnio potencjału bardzo dużej, jak na warunki pokoju, WP.

Wobec mechanizacji Acz (KZ to rok 1932) nawet na potrzeby wojny z ZSRR kawaleria się nie spełniała oczekiwań.

Jeśli chodzi o modernizacje techniczna - szkoda że już na przełomie lat 20 i 30 nie kupiliśmy boforsa 47mm - wówczas zamiast wz 36 byłoby to działo i to w większej ilości....

Niepotrzebne były 40mm przeciwlotnicze boforsy - a już na pewno nie "samobieżne", (No chyba żeby osadzić je na jakieś półgąsienicowe i przystosowali do strzelania na wprost - jako srodek ppanc i plot w jednym. Ale to raczej nie było wówczas osiągalne i akceptowanie tanie)
Pomijam już prace nad zenitówkami większego kalibru...

Ja bym postawił na działa samobieżne i motoryzacje artylerii próbując na początku w wytypowanych dywizjach (otrzymujących nowy sprzęt artyleryjski, łączności itp) motoryzować te pododdziały tak by mieć mobilny odwód w charakterze oddział oddziału zaporowego zaporowy., który "kupowałby czas" by niezmotoryzowane pułki piechoty mogły zorganizować obronę
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3971
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez SunWu1970 » 12 maja 2019, o 12:09

obiekt172 napisał(a):Moim zdaniem już na początku lat 30tych należało zlikwidować kawalerie...
Raz że przyniosłoby to duże oszczędności które można by przesunąć na modernizacje dywizji piechoty, a przy tym nie uszczuplałoby zbytnio potencjału bardzo dużej, jak na warunki pokoju, WP.

Stracilibyśmy wszystkie szybkie WJ oraz możliwość manewru. Nie mielibyśmy możliwości szybkiego przerzutu odwodów i rezerwów.

obiekt172 napisał(a):Jeśli chodzi o modernizacje techniczna - szkoda że już na przełomie lat 20 i 30 nie kupiliśmy boforsa 47mm - wówczas zamiast wz 36 byłoby to działo i to w większej ilości....
W 1942 miałoby równie małą wartość jak 37 mm a zabiłoby nas kosztowo.
Po co zastępować skuteczne działko ppanc niewiele lepszym a dużo droższym?

obiekt172 napisał(a):Niepotrzebne były 40mm przeciwlotnicze boforsy - a już na pewno nie "samobieżne", (No chyba żeby osadzić je na jakieś półgąsienicowe i przystosowali do strzelania na wprost - jako srodek ppanc i plot w jednym. Ale to raczej nie było wówczas osiągalne i akceptowanie tanie)
Pomijam już prace nad zenitówkami większego kalibru...
Rezygnacja z OPL oznaczałaby całkowitą bezbronność naszych WJ. Szybko tracilibyśmy punkty dowodzenia i łączność.

obiekt172 napisał(a):Ja bym postawił na działa samobieżne i motoryzacje artylerii próbując na początku w wytypowanych dywizjach (otrzymujących nowy sprzęt artyleryjski, łączności itp) motoryzować te pododdziały tak by mieć mobilny odwód w charakterze oddział oddziału zaporowego zaporowy., który "kupowałby czas" by niezmotoryzowane pułki piechoty mogły zorganizować obronę

W Polsce koszmarnie brakowało kierowców i samochodów. Mieliśmy ilka tysięcy samochodów w ogóle. Zbierając auta z całego kraju nie wystawilibyśmy 1 DPanc.
Dopiero rozwijaliśmy produkcję samochodów, ciężarówek, pojazdów gąsienicowych, silników oraz blach stalowych.
SunWu1970
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 314
Dołączył(a): 9 maja 2019, o 13:10

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez obiekt172 » 12 maja 2019, o 12:33

SunWu1970 napisał(a):Stracilibyśmy wszystkie szybkie WJ oraz możliwość manewru. Nie mielibyśmy możliwości szybkiego przerzutu odwodów i rezerwów.
Ale za to milelibyśmy szybkie odwody p-panc w postaci zmotoryzowanej artylerii...
Nie szable a działa zatrzymują czołgi...

SunWu1970 napisał(a):Po co zastępować skuteczne działko ppanc niewiele lepszym a dużo droższym?
Czy bofors 47mm L/33 byłyby "dużo droższy" tego nie ustalimy.
Na pewno był dużo bardziej perspektywicznym i do 39 wyprodukowano by ich więcej...

SunWu1970 napisał(a):Rezygnacja z OPL oznaczałaby całkowitą bezbronność naszych WJ. Szybko tracilibyśmy punkty dowodzenia i łączność.
Ówczesna opl była arcy nieskuteczna i mała marginalne znaczenie - w stosunku do kosztów...
Lepszy efekt dawało dobre wyszkolenie jednostek do "obrony" - poprzez rozśrodkowanie i maskowanie...
A to kosztowało prawie nic...

SunWu1970 napisał(a):W Polsce koszmarnie brakowało kierowców i samochodów. Mieliśmy ilka tysięcy samochodów w ogóle. Zbierając auta z całego kraju nie wystawilibyśmy 1 DPanc.
Dopiero rozwijaliśmy produkcję samochodów, ciężarówek, pojazdów gąsienicowych, silników oraz blach stalowych.

Dlatego nie trzeba nam było bawić się w czołgi - tylko kupić licencje na porządny ciągnik który mógłby być
- ciągnikiem artyleryjskim (dla dział większego kalibru )
- ciągnikiem rolniczym
- spycharką

Nie pisze o motoryzacji nawet jednostki wielkości brygady, bo do tego faktycznie środków nie było...
Ale to co "najwolniejsze" w DP to właśnie jest artylerii....
A to ona "zatrzymuje" jednostki szybkie...
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3971
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez welder » 12 maja 2019, o 12:53

Tak odnośnie kobył, i ich szybkości, one są szybsze gdy są nażarte i wypoczęte. Już w 19 wieku dowiedziono, że dzienne ''przeloty'' wyrównują się po 3... dniach walk

Odnośnie artylerii

Co do kalkulacji kosztów to przeliczenie w skali mikro mówi samo za siebie:
Koszt zaprzęgu sześciokonnego, prowadzonego przez działonowego lub jaszczowego konno czyli standardowy (armaty 75mm hb 100 i arm,aty 105 mm):
I. 4 rzędy wierzchowe wz.36 4 x 320 zł = 1280.00 zł (dla jezdnych i działonowego/jaszczowego)
II. Uprząż artyleryjska chomątowa wz.36
- pary dyszlowej: 964.24 zł
- środkowej: 958.84 zł
- przedniej: 828.44 zł
III. 1 koń W, 6 koni A: 7 x 3250 = 22750.00 zł

razem: 26781,52 zł

(stan w pal - w artylerii konnej trzeba by jeszcze doliczyć koszty koni obsługi armaty i koniowodnych)

Uwaga: cena zaprzęgu jest mocno uśredniona: zarówno rzędy, jak uprzęże były produkowane przez rzemieślników często metodą chałupniczą, więc ich ceny trzeba było negocjować wraz z każdą partią indywidualnie. Podobnie wyglądała rzecz z końmi – ich ceny wahały się w zależności od wieku i wyglądu zwierzęcia, pory roku (np. po żniwach taniej), ale przede wszystkim indywidualnej ceny narzuconej przez sprzedawcę.

Dla porównania, cena ciągnika C4P (wg: A. Jońca, J. Tarczyński, R. Szubański „Pojazdy Wojska Polskiego wrzesień 1939”) to:
14500 zł.

źródło DWS
welder
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1662
Dołączył(a): 2 maja 2014, o 14:23

Re: Alternatywa dla WP w 1939

Postprzez Pismak » 12 maja 2019, o 21:22

ak odnośnie kobył, i ich szybkości, one są szybsze gdy są nażarte i wypoczęte. Już w 19 wieku dowiedziono, że dzienne ''przeloty'' wyrównują się po 3... dniach walk
A ja i tak sądzę że to w 1939 zawyżona liczba. Pasjonaci zapominają że o ile kawalerzysta mógł się i przemieścić trochę szybciej niż piechur to tylko na krótkim dystansie ale co ważniejsze cały tabor kawalerii poruszał się równie szybko jak tabor DP tak więc cała ta wydumana "wszystkie szybkie WJ" sprowadzało się do przerzucenia gdzieś trochę szybciej kilkuset gostków z bronią całkowicie bez zaplecza- dobre żeby zatkać jakąś dziurę w obronie 10 km dalej ale zupełnie irracjonalne jako "jednostka szybka" i jako "koszt". W skali WP i obrony Września te "jednostki szybkie" po prostu szybkie nie były.
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3046
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Druga wojna światowa 1939-1945

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości