Bitwa o Atlantyk....

Dział poświęcony największemu i najkrwawszemu konfliktowi zbrojnemu XX wieku. Mimo ponad 70 lat od zakończenia drugiej wojny światowej, jej historia nadal fascynuje.

Bitwa o Atlantyk....

Postprzez Dominik » 4 sie 2006, o 16:47

Witam
Proponuję możę taką dyskusję..
Jak myślicie czy Niemcy miały szanse wygrać Bitwę o Atlantyk???
W pierwszym okresie wojny kiedy Alianci nie wyciągnęli żadnych wniosków z I Wojny Światowej i popełniali katastrofalne błędy Kriegsmarine miała za mało U-Botów. Kiedy liczba okrętów podwodnych znacząco wzrosła Alianci zaczęli w końcu stosować skuteczną taktykę i otrzymali znacznie większe ilości nowoczesnego uzbrojenia. Jak myślicie czy duże okręty nawodne miały szanse odegrać w Bitwie o Atlantyk jakąś znaczącą rolę (oprócz rozproszenia sił Royal Navy po całym Atlantyku). I na koniec-co Waszym zdaniem zdecydowało o końcowym zwycięstwie Aliantów, bo przecież nie tylko były to możliwości przemysłu stoczniowego USA....
Zapraszam do dyskusji na temat tej najdłuższej i chyba najcięższej bitwy II Wojny Światowej....
Pozdrawiam serdecznie
Dominik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 207
Dołączył(a): 22 mar 2006, o 21:27
Lokalizacja: Iłża

Postprzez Lupac » 4 sie 2006, o 18:41

[quote=""Dominik""]Jak myślicie czy duże okręty nawodne miały szanse odegrać w Bitwie o Atlantyk jakąś znaczącą rolę (oprócz rozproszenia sił Royal Navy po całym Atlantyku).[/quote]

Nie zabardzo... Duże niemieckie okręty w większości zajmowały duże jednostki alianckie (pancerniki czy krążowniki) które i tak nie nadawały się do eskorty konwojów.

[quote=""Dominik""]I na koniec-co Waszym zdaniem zdecydowało o końcowym zwycięstwie Aliantów, bo przecież nie tylko były to możliwości przemysłu stoczniowego USA.... [/quote]

1) Przemysł stoczniowy Ameryki Północnej (nie tylko USA a i zapomniana Kanada).
2) Błędy niemieckie zbyt późne rozpoczęcie prac nad nowymi U-Bootami.
3) Ofensywa Radziecka i zdobycie Gdańska i Gdyni, a więc "zaplecza" w Bitwie.
4) Nowe technologie i lotnictwo alianckie.
Avatar użytkownika
Lupac
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 6371
Dołączył(a): 10 lis 2004, o 12:43
Lokalizacja: Bydgoszcz - Elbląg

Postprzez Dominik » 4 sie 2006, o 19:42

Witam
ZSRR zdobyło Gdańsk i Gdynie kiedy już było po wszystkim....
Bitwa o Atlantyk rozstrzygnęła się w pierwszych miesiącach 1943 roku...
Według mnie o zwycięstwie Aliantów zdecydowało przede wszystkim wprowadzenie skutecznego systemu konwojów który został wypracowany na podstawie ogromnych klęsk ponoszonych w czasie wojny...
Co do dużych okrętów-to moim zdaniem niestety nie nadawały się zbytnio do topienia statków handlowych (ich sukcesy w porównania do U-Bootów były raczej mizerne-właściwie jakieś znaczniejsze sukcesy przyniosły jedynie akcja Graafa Spee-który i tak zatonął i wspólny rajd Scharnorsta i Gneiesenau) natomiast istotnie wiązały bardzo duże siły i to nie tylko pancerniki czy krążowniki ale także lotniskowce które przecież były potrzebne wszędzie. Brytyjska Admiralicja panicznie bała się dużych niemieckich okrętów nawodnych-w 1939/1940 roku w pewnym momencie na pancerniki kieszonkowe Deutschland i Graf Spee polowało jednocześnie 22 pancerniki, krążowniki i lotniskowce!!!! Zresztą niemieckie duże okręty nawodne wcale nie musiały wypływać w morze-Tirpitz podnosząc kotwice i przepływając z jednego portu do drugiego doprowadził do tego że Admiralicja wpadła w panikę i odwołała potężną eskortę konwoju PQ-17 w skład której wchodziły m.in 2 pancerniki i lotniskowiec Victorious oraz rozwiązała konwój-doprowadziło to do rzezi w wyniku której U-booty i samoloty zatopiły 22 z 33 statków....
Moim zdaniem Niemcy mogły wygrać Bitwę o Atlantyk na samym początku kiedy Wlk. Brytania była zupełnie nieprzygotowana do prowadzenia walki z U-bootami. Tyle że Niemcy miały wtedy zaledwie 56 okrętów podwodnych z których ledwie 22 mogły prowadzić długie atlantyckie patrole a tylko 1/3 tych siła mogła być jednocześnie na morzu...
Sam Donitz mówił że gdyby miał od razu 300 U-Bootów to przeciąłby linie zaopatrzeniowe Wlk. Brytanii-moim zdaniem na początku wojny gdyby rzeczywiście miał tyle okrętów mógł tego dokonać.
Nie zapominajmy że Bitwa o Atlantyk to nie tylko konwoje ale i duże jednostki nawodne-Alianci samymi jednostkami eskortowymi wojny nie wygrali. Niezbędne były lotniskowce, ciężkie krążowniki czy nawet pancerniki (których era przemijała) ale przecież sprawdziły się doskonale np. w czasie wsparcia desantu no i w końcu kilka klasycznych pojedynków artyleryjskich między nimi miało miejsce. A na samym początku wojny RN straciła Royal Oak storpedowanego przez U-47 który wpłynął niepostrzeżenia do Scapa Flow (swoją drogą karygodne dla mnie wydaję się być zachowanie dowódcy okrętu który nawet nie sprawdził co było przyczyną pierwszego niegroźnego dla niego wybuchu spowodowanego najprawdopodobniej przez torpedę która trafiła w łańcuch kotwiczny)-oczywiście strata jednego pancernika nie mogła zagrozić RN ale miała wielkie znaczenie propagandowe i pokazała słabość brytyjskiej floty która pozwoliła na wpłynięcie nieprzyjacielskiemu U-Bootowi do jednej ze swych głównych baz. Moim zdaniem błędem również było przerzucenie tak dużej ilości U-Bootów na Morze Sródziemne gdzie miały niszczyć statki z zaopatrzeniem dla brytyjskiej 8 Armii ( Afrika Korps bez większych dostaw i tak by nie wygrała) a na Atlantyk nie powrócił żaden z 62 okrętów jakie zostały przerzucone na M. Śródziemne-przerzucenie tych okrętów dało wytchnienie RN na północnym Atlantyku....
Ostatnio edytowano 4 sie 2006, o 21:38 przez Dominik, łącznie edytowano 1 raz
Pozdrawiam serdecznie
Dominik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 207
Dołączył(a): 22 mar 2006, o 21:27
Lokalizacja: Iłża

Re: Bitwa o Atlantyk....

Postprzez Michał Gajzler » 4 sie 2006, o 19:54

[quote=""Dominik""] Jak myślicie czy duże okręty nawodne miały szanse odegrać w Bitwie o Atlantyk jakąś znaczącą rolę (oprócz rozproszenia sił Royal Navy po całym Atlantyku).[/quote]

Nie bardzo. Przykłady zastosowania dużych niemieckich jednostek nawodnych w końcu były i specjalnie nie widzę szansy na to, żeby mogło to inaczej wyglądać.

[quote=""Lupac""]Duże niemieckie okręty w większości zajmowały duże jednostki alianckie (pancerniki czy krążowniki) które i tak nie nadawały się do eskorty konwojów.[/quote]
Co najwyżej stanowiły daleką eskortę (i to też raczej w przypadku wykrycia zagrożenia ze strony jednostek niemieckich).


[quote=""Dominik""]I na koniec-co Waszym zdaniem zdecydowało o końcowym zwycięstwie Aliantów, bo przecież nie tylko były to możliwości przemysłu stoczniowego USA....[/quote]

Ale w momencie najcięższych strat niewątpliwie się to przydało.
Poza tym:
- złamanie szyfrów niemieckich
- rozwój elektroniki i nowych rodzajów broni
- duże nasycenie (oczywiście w późniejszym okresie) lotnictwem
- oraz błędy Niemców (lekceważenie przesłanek świadczących o złamaniu kodów jak i o pojawiających się nowych rozwiązaniach technicznych, decyzje o odwołaniu U-bootów na Morze Śródziemne czy Norweskie, problemy z budową OP oraz początkowo stosunkowo zbyt mała ilość OP typu VII).
Swoje w pewnych okresach zrobiła też pogoda (zima 1940) jak i poważne problemy z niemieckimi torpedami (swoją drogą, o ile o ogromnych problemach z torpedami Amerykanów się pamięta, to jakoś mam wrażenie, że o problemach Niemców czasem się zapomina).
Avatar użytkownika
Michał Gajzler
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3060
Dołączył(a): 2 kwi 2005, o 19:28
Lokalizacja: Dobroń

Postprzez Lupac » 4 sie 2006, o 21:42

[quote=""Dominik""]Bitwa o Atlantyk rozstrzygnęła się w pierwszych miesiącach 1943 roku... [/quote]

Zgadza się, okres decydujący to powiedzmy od końca 42 roku do maja 43, gdy Donitz ograniczył działania na Atlantyku.

[quote=""Dominik""]Według mnie o zwycięstwie Aliantów zdecydowało przede wszystkim wprowadzenie skutecznego systemu konwojów który został wypracowany na podstawie ogromnych klęsk ponoszonych w czasie wojny... [/quote]

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że w tym czasie (43 rok) jakoś eskorty znacznie się poprawiła. Zwiększona została ilość tych jednostek, doszło skuteczne wsparcie lotnicze w postaci lotniskowców eskortowych oraz samodzielnych grup wsparcia/poszukiwawczo-uderzeniowcy. Do tego doświadczenie załóg tych okrętów + nowe wyposażenie i do maja 43 roku na dno poszło około 100 U-Bootów.
Avatar użytkownika
Lupac
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 6371
Dołączył(a): 10 lis 2004, o 12:43
Lokalizacja: Bydgoszcz - Elbląg

Postprzez Dominik » 4 sie 2006, o 22:16

Witam
[quote=""Lupac""]
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że w tym czasie (43 rok) jakoś eskorty znacznie się poprawiła. Zwiększona została ilość tych jednostek, doszło skuteczne wsparcie lotnicze w postaci lotniskowców eskortowych oraz samodzielnych grup wsparcia/poszukiwawczo-uderzeniowcy. Do tego doświadczenie załóg tych okrętów + nowe wyposażenie i do maja 43 roku na dno poszło około 100 U-Bootów.
[/quote]
Jakość eskorty zaczęła się powolutku poprawiać już od 1940 roku-do służby zaczęły wchodzić korwety eskortowe (np: typ Flower), poza tym bardzo ważnym "darem" było 50 czterokominowców przekazanych przez USA w zamian za wydzierżawienie baz, szkolone były nowe załogi-słynny kurs komodora Stephensona dla załóg okrętów eskortowych prowadzony w Tobermory na Hebrydach....
Po prostu w 1943 wszystkie elementy ćwiczone przez tyle czasu: wyszkolenie załóg, nowe okręty, nowy system konwojów, radar itp zaczęły do siebie "pasować" i przynosić pożądany efekt. Nie bez znaczenia był również fakt zastosowania w 1942/1943 roku radaru centymetrowego który mógł z dużą dokładnością lokalizować wynurzone U-Booty....
Natomiast słabą stroną taktyki wilczych stad była konieczność utrzymywania ciągłego kontaktu z dowództwem które naprowadzało okręty na konwój. Już pomijam fakt złamania niemieckich szyfrów ale nawet same radionamierniki (w szczególności typu HF-DF które mogły być montowane na okrętach i dawać znacznie dokładniejsze namiary niż stacje nasłuchowe na lądzie) dawały całkiem dokładny obraz położenia niemieckich U-Bootów -nie bez znaczenia było tu gadulstwo załóg U-Bootów które nadużywały radia...[/quote][/code]
Pozdrawiam serdecznie
Dominik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 207
Dołączył(a): 22 mar 2006, o 21:27
Lokalizacja: Iłża

Postprzez Talib » 5 sie 2006, o 01:51

Powod przegranej batalii o atlantyk byl jeden Niemcy walczyli na wszystkich frontach a US miala duzo czasu zeby naprodukowac tyle sprzetu wojennego ze niemcy nie mialy wogole najmniejszych szans. Gdyby jednak nie doszlo do ataku na ZSRR to Hitler moglby przerzucic wszystkie wojska na zachod wtedy alianci by mieli kuku.
Avatar użytkownika
Talib
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 792
Dołączył(a): 18 lip 2006, o 18:34

Postprzez Lupac » 5 sie 2006, o 12:54

[quote=""Dominik""]Jakość eskorty zaczęła się powolutku poprawiać już od 1940 roku[/quote]

No patrząc na liczby to poprawa była bardzo powolna... W II półroczu 41 roku U-Booty zatopiły +/- 170 statków. W 42 z 1664 zatopiony statków U-Booty same posłały 1160. Do maja 43 na dno poszło kolejnych 365 z czego 314 za sprawą U-Bootów. Chociaż już wtedy stosunek wynosił 3:1 i Donitz czół się przegrany.
Avatar użytkownika
Lupac
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 6371
Dołączył(a): 10 lis 2004, o 12:43
Lokalizacja: Bydgoszcz - Elbląg

Postprzez Dominik » 5 sie 2006, o 21:18

Witam
[quote=""Lupac""]
No patrząc na liczby to poprawa była bardzo powolna... W II półroczu 41 roku U-Booty zatopiły +/- 170 statków. W 42 z 1664 zatopiony statków U-Booty same posłały 1160. Do maja 43 na dno poszło kolejnych 365 z czego 314 za sprawą U-Bootów. Chociaż już wtedy stosunek wynosił 3:1 i Donitz czół się przegrany.
[/quote]
To prawda ale zapomniałeś o czymś...
Ogromne straty żeglugi alianckiej w 1942 roku wynikły w dużej mierze z działalności U-Bootów na Karaibach i wzdłuż wschodniego wybrzeża USA. Niestety Amerykanie nie nauczyli się kompletnie nic na tragicznych doświadczeniach Brytyjczyków. Nie wprowadzono systemu konwojowego, statki pływały samotnie wzdłuż wspaniale oświetlonych wybrzeży USA a Karaiby były rajem dla U-Bootów które miały gdzie sie schronić i dać odpocząć załodze. Brytyjczycy musieli bezradnie patrzyć na to jak tysiące ton ropy i innych surowców idą na dno w wyniku opieszałości USA. Wprowadzenie konwojów tzw. "przekaż dalej" i ulepszenie ich osłony pozwoliło zmniejszyć na tyle straty że Donitz z powrotem przerzucił swoje okręty na północny Atlantyk. Pierwsze 3 miesiące 1943 roku były "łabędzim śpiewem" U-Bootów-zadawały wtedy ogromne straty Aliantom ( w samym tylko marcu posłały ponad 600 000 BRT na dno) ale to był koniec-wszystkie od tak dawna ćwiczone elementy w końcu odpowiednio się ze sobą zgrały i Donitz musiał wycofać U-Booty z Atlantyku. Natomiast już w połowie 1941 roku Wlk. Brytania dzięki poważnemu ulepszeniu systemu konwojów znacząco ograniczyła straty-ale wtedy USA przystąpiły do wojny i rzeź na nowo zaczęła się u wschodnich wybrzeży Ameryki...
Pozdrawiam serdecznie
Dominik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 207
Dołączył(a): 22 mar 2006, o 21:27
Lokalizacja: Iłża

Postprzez Von Jungingen » 7 sie 2006, o 13:29

Szanowni dyskutanci zapominaja ze Hitler nie mial wogole zamiaru wojowac z Anglia na morzu w 1939-40r...
Atakujac Poske zgodnie z umowa za Stalinem Hitler liczyl na to ze Anglia i Francja zostana neutralne tzn. ze nie wypowiedza wojny Niemcom.

Niemiecki program morski, tzw. plan Z nastawiony byl na rok 1946-47, do tego roku miano wybudowac kilka nowoczesnych pancernikow 2 lotniskowce, oraz kilkaset okretow podwodnych.

W 1940r Hitler mial szanse pozyskania floty francuskiej i tylko w takim przypadku Niemcy mogly zrownowazyc chociaz czesciowo dysproporcje miedzy Kriegsmarine i Royal Navy. Z politycznego punktu widzenia bylo to jednak awykonalne gdyz Francja (Vichy) zachowala swoja flote za neutralnosc w konflikcie Niemcy vs Anglia.
Niemcy podyktowali Francji dosyc lekkie warunki kapoitulacji gdyz HJitler chcial do tego samego sklonic Aglie lub przynajmniej oslabic wole oporu Albionu.

Gdyby Hitler od poczatku planowal wojne morska z Anglia i USA, to nie moglby jej rozpoczac do 1946r.

G
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Dominik » 7 sie 2006, o 15:20

Witam
[quote=""Von Jungingen""]
Szanowni dyskutanci zapominaja ze Hitler nie mial wogole zamiaru wojowac z Anglia na morzu w 1939-40r...
Atakujac Poske zgodnie z umowa za Stalinem Hitler liczyl na to ze Anglia i Francja zostana neutralne tzn. ze nie wypowiedza wojny Niemcom.

Niemiecki program morski, tzw. plan Z nastawiony byl na rok 1946-47, do tego roku miano wybudowac kilka nowoczesnych pancernikow 2 lotniskowce, oraz kilkaset okretow podwodnych.

W 1940r Hitler mial szanse pozyskania floty francuskiej i tylko w takim przypadku Niemcy mogly zrownowazyc chociaz czesciowo dysproporcje miedzy Kriegsmarine i Royal Navy. Z politycznego punktu widzenia bylo to jednak awykonalne gdyz Francja (Vichy) zachowala swoja flote za neutralnosc w konflikcie Niemcy vs Anglia.
Niemcy podyktowali Francji dosyc lekkie warunki kapoitulacji gdyz HJitler chcial do tego samego sklonic Aglie lub przynajmniej oslabic wole oporu Albionu.

Gdyby Hitler od poczatku planowal wojne morska z Anglia i USA, to nie moglby jej rozpoczac do 1946r.

G
[/quote]
Według mnie Plan Z był i tak nierealny: W ciągu najpierw 10 a potem jeszcze lepiej bo tylko 6 lat założono zbudowanie:
6 pancerników po 55 000 t
12 pancerników po 20 000 t
3 krążowników liniowych po 30 000 t
2 lotniskowców po 20 000 t
2 lotniskowców po 12 000 t
16 krążowników po 8000 t
22 krążowników po 5000t
46 niszczycieli
66 torpedowców
203 okrętów podwodnych
Sam Hitler na krótko przed wybuchem wojny tłumaczył Raederowi żę Kriegsmarine nie musi być gotowa do działań przed 1945 rokiem.
Po wybuchu wojny Raeder powiedział że "flota nawodna może tylko udowodnić że umie bohatersko umierać". Natomiast liczenie na przejęcie MW Francji było moim zdaniem nieodrzecznościoą, tak samo jak liczenie na to że Francja i Wlk. Brytania pozostaną neutralne....To takie moje skromne zdanie...[/code]
Pozdrawiam serdecznie
Dominik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 207
Dołączył(a): 22 mar 2006, o 21:27
Lokalizacja: Iłża

Postprzez Von Jungingen » 7 sie 2006, o 16:11

Moim zdaniem plan Z byl calkiem realny, prosze sobie porownac potencjal jakim dysponowala kaizerowska MWoj w 1 wojnie swiatowej.

Hitler atakujac Polske we wrzesniu 1939r sadzil ze Anglia i Francja nie wypowiedza Niemcom wojny a tylko potepia taka agresje o ile Niemcy szybko uporaja sie z polska armia. Azeby uniemozliwic faktyczna pomoc aliantow dla Polski oraz zabezpieczyc sobie szybkie pokonanie WP oraz zapewnic dostep do surowcow Hitler zawarl sojusz ze Stalinem.

Liczenie na potencjal floty francuskiej bylo jedyna szansa dla Niemiec w realiach jakie zaistnialy po 1939r, innej alternatywy nie bylo.

Slowa Readera podane przez Ciebie sa w pelni uzasadnione.

Hitler jednak nie mogl zajac francuskiej floty z powodow podanych przezemnie poprzednio. Takie ryzyko dostrzegli rowniez Anglicy ktorzy zdecydowali sie zniszczyc glowne sily francuskiej floty w Mers El Kbir i w Tulonie, narazajac sie na gniew i wrogosc niedawnego sojusznika z ktorym planowano nawet federacje panstw (koncepcja federacji angielsko francuskiej z 1940r).
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Dominik » 7 sie 2006, o 17:47

Witam
Samo zbudowanie tych okrętów przez III Rzeszę było jak najbardziej realne i wykonalne ale nie w czasie 6 lat.
Stany Zjednoczone między 1 lipca 1940 a 31 sierpnia 1945 roku zamówiły (nie wszystkie z tych okrętów zostały dostarczone-część anulowano) 10 pancerników, 27 lotniskowców floty , 47 krążowników, 370 niszczycieli i 217 OP. I teraz trzeba porównać potencjał produkcyjny USA i III Rzeszy który był przecież mniejszy....
A poza tym Hitler nie przywiązywał zbyt dużej wagi do Kriegsmarine-jedynie duże okręty nawodne cieszyły się jego uznaniem ponieważ wspaniale się prezentowały i dodawały prestiżu III Rzeszy. Moim zdaniem ciężko było oczekiwać że w obliczu faworyzowania przez Hitlera Wehrmachtu a przez Goringa Luftwaffe Kriegsmarine będzie dostawała odpowiednie przydziały uzbrojenia i ludzi a co dopiero tutaj mówić o zbudowaniu 21 pancerników w przeciągu 6 lat...
Nawet widmo ew. konieczności konfrontacji z Royal Navy i widma jej beznadziejności przy starciu sił nawodnych (o czym Reader mówił Hitlerowi otwarcie) nie spowodowało jakiegoś znaczącego wzrostu zainteresowania Hitlera rozbudową floty. [/i]
Pozdrawiam serdecznie
Dominik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 207
Dołączył(a): 22 mar 2006, o 21:27
Lokalizacja: Iłża

Postprzez Von Jungingen » 8 sie 2006, o 09:47

Do Twojego wyliczenia mozna dodac ponad 100 lotniskowcow eskortowych wyprodukowanych w stoczniach USA oraz olbrzyma ilosc statkow handlowych(kilka tysiecy) np. slynnego typu Liberty.

Pozatym niewyobrazalne ilosci czolgow i samochodow.

Wiekszosc samochodow terenowych uzywanych przez armie USA, WLK Brytanii i ...ZSRS byla produkcji amerykanskiej.

Racja ze Niemcy mielli mniejszy potencjal od amerykanskiego i brak im bylo surowcow ale plan Z byl calkiem realny gdyby wojna wybuchla w 1945-47 roku moglby byc w wiekszosci zrealizowany.
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Lupac » 8 sie 2006, o 13:02

Zgadza się... Potencjał stoczni Północnoamerykańskich (Kanada i USA) + opanowanie masowej produkcji statków był jednym z kluczy do zwycięstwa. Po prostu budowano więcej niż Niemcy mogli zatopić.

Samych jednostek typu Liberty zbudowano +/- 2648 sztuk.... Victory "tylko" 531.... A gdzie tu jeszcze inne typy.
Avatar użytkownika
Lupac
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 6371
Dołączył(a): 10 lis 2004, o 12:43
Lokalizacja: Bydgoszcz - Elbląg

Następna strona

Powrót do Druga wojna światowa 1939-1945

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość