Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Dyskusje poświęcone współczesnym siłom lądowym.

Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez militarysta » 10 gru 2017, o 13:36

Ponieważ ten dział forum jest smutny jak krajowy PMT ;-) Wprowadzam nieco kolorytu i odświeżam.

Ob.477 Bokser

Obrazek
Podpis średnio trafiony w istocie jest to Bokser a nie Molot

Prace nad Ob.477 Bokser rozpoczęto pod koniec 1984 roku, zaś układ nowego czołgu zatwierdzono ostatecznie w 1985 roku. Stworzono kilka pojazdów testowych układu, zaś pierwszy prototyp powstał w 1987 roku, a dwa kolejne stworzono do końca 1988. W roku tym (20 lipca) zaprezentowano też prototypowego „Boksera” generalicji SZ ZSRR na zamkniętym pokazie. Nowy czołg tworzono z myślą o zapewnieniu supremacji w dziedzinie siły ognia oraz osłony w relacji do już istniejących maszyn.
Układ konstrukcyjny nowego pojazdu był następujący – z lewej strony przodu kadłuba swoje stanowisko zajmował kierowca, z prawej umieszczono zbiornik paliwa. Za nimi umieszczono przedział niskoprofilowej załogowej wieży na której podłodze swoje stanowiska posiadali dowódca (prawa storna) i celowniczy (lewa) nieco z tyłu i pomiędzy nimi znajdował się magazyn amunicji pierwszego rzutu wraz z automatem ładowania. Pomiędzy przedziałem wieży a silnikiem znajdował się główny magazyn amunicji. Silnik wraz z układem przeniesienia ulokowany był z tyłu kadłuba.

Obrazek
Szkic układu autorstwa Pana Aleksandra Paczkowa z Rosji - rzut górny kopią rysunków projektowych - boczny - domysły




Osłona nowego czołgu była imponująca. Front kadłuba stanowił moduł pancerza o grubości 1000mm dodatkowo osłonięty pancerzem reaktywnym. W skład owego modułu wchodziła przednia górna płyta kadłuba – również ona miała grubość sprawdzoną równą metr (bez ERA). Podobnie jak w innych konstrukcjach opracowanych w biurze Morozowa – pancerz był typu stalowo-cermicznego w którym warstwy ceramiki są rozdzielane warstwami stali o różnej grubości i twardości. Podobnego typu rozwiązanie zastosowane w Ob.478 zapewniało ochronę przeciw amunicji kumulacyjnej praktycznie równą grubości osłony zaś przeciw pociskom podkalibrowym – równą prawie 90% grubości pancerza. Oznaczało to, że już sam pancerz zasadniczy frontu kadłuba Ob.477 mógł zapewnić osłonę przed głowicami kumulacyjnymi o zdolności pokonywania pancerza prawie 1000mm RHA oraz przed pociskami podkalibrowymi zdolnymi pokonać prawie 900mm RHA. Obłożenie osłony zasadniczej pancerzem reaktywnym pozwalało jeszcze bardziej zwiększyć poziom osłony pojazdu.
Dla charkowskich konstruktorów nie mniej istotne było zabezpieczenie stropu pojazdu przed skutkami oddziaływania broni top-attack a zwłaszcza artyleryjskiej amunicji DPICM (cargo – kumulacyjno odłamkowa). Dlatego strop kadłuba oraz wieży posiadał grubość przeszło 240mm w układzie trzech warstw stali rozdzielonych dwiema grubymi warstwami ceramicznego wypełnienia. Włazy załogi były podobnej grubości, i ze względu na swoją masę posiadały hydrauliczne wspomaganie otwierania. Strop włazów (jak i wieży) pokrywać miało lekkie ERA dedykowane osłonie przeciw głowicom kumulacyjnym. Nie mniej imponująca byłą osłona burt kadłuba. Aż do przedziału wieży miała ona postać kompozytowego pancerza o grubości 200mm w układzie (od zewnętrznej burty kadłuba) 40mm stali, 50mm ceramiki, 20mm stali, 50mm ceramiki i znów 40mm stali. Zewnętrzne ciężkie fartuchy balistyczne miały grubość około 70mm i zawierały elementy reaktywne. Dla kątów +/- 20 stopni od osi podłużnej kadłuba sumaryczna grubość osłony była większa niż czołgu T-64B i dorównywała T-80U. Na wysokości przedziału wieżowego osłona burt była inna. Cytadela kadłuba miała tylko 40mm grubości, ale wzmacniał ją zewnętrznie mocowany moduł pancerza ( z wcięciem na poruszająca się gąsienicę oraz elementy zawieszenia) o grubości 140mm – była to osłona dedykowana powstrzymywaniu głównie głowic kumulacyjnych. Resztę długości kadłuba chroniła płyta o grubości 40mm. Ciężki fartuch balistyczny ochraniał burty do wysokości przedziału wieży (łącznie z nim).
Ob.477 wyposażony był też w dwa bloki wyrzutni multispektralnych granatów kamuflujących. Po stronie dowódcy i celowniczego było ich sześć. Miały one współpracować z systemem aktywnej ochrony soft-kill który posiadałby szereg czujników optoelektronicznych wykrywających oświetlenie laserem oraz opromieniowanie wiązką radarową. Docelowo „Bokser” otrzymać miał również system aktywnej ochrony hard-kill. W grę wchodziłby zapewne jeden z trzech zestawów gotowych do produkcji na przełomie lat 80 i 90tych: „Deszcz” (obecnie Zasłon), Arena, i Drozd-1. Przy czym prawdopodobnie byłby to Drozd-1 który planowano wdrożyć na lenigradzkich T-80U (produkowanych też w Charkowie) oraz docelowo na charkowskich T-80UD. Całość ochrony wzmacniały wykładziny przeciwradiacyjnej oraz rozbudowany układ filtrowentylacyjny pozwalający przeżyć zagrożenia typu ABC (atomowe, biologiczne, chemiczne).


Obrazek
Obrazek
Dwa zdjęcia TTB na bazie modyfikowanego kadłuba T-80. Nie mają one wiele wspólnego z docelowym "Bokserem" - jest to wyraz poszukiwań sowieckich konstruktorów. na Blogu GhurKhana figurują błędnie jako docelowy Bokser na dokładkę z szkicem układu bieżnego Mołota...


Siła ognia Ob.477 zawdzięczał głownie armacie kalibru 152mm LP-81 stworzonej w biurze konstrukcyjnym Buriewiestnik. Zamocowana była ona w cytadeli wieży ponad poziomem jej podstawy – będącej stropem przedziału załogi. Miała ona używać nowoopracowanej amunicji dwudzielnej w tym naboi z pociskiem podkalibrowym o łącznej długości prawie 1350mm przy czym nabój z penetratorem miał długość przeszło 800mm. Pozwalało to na implementację długiego penetratora i w zasadzie zdublowanie osiągów takich 125mm pocisków podkalibrowych jak 3BM42 Mango czy też 3BM32 Vant. Amunicja pierwszego rzutu w ilości ośmiu kompletów składowana była w magazynie wieży umieszczonym pomiędzy dowódcą oraz celowniczym. Miał on postać „wycinka” karuzeli automatu AZ i był częściowo odizolowany od załogi za pomocą 15mm grubości przegród. Amunicja była składowana w nim w kasetach zbliżonych koncepcją do tych znanych z T-72. Górna kaseta mieściła dodatkowy ładunek miotający, dolna -nabój. Ładowanie odbywało się podobnie jak w rodzinie „siedem-dwójek”. Wybrana kaseta była unoszona do góry i ustawiana w osi armaty a następnie poprzez łańcuchowy dosyłacz ładowano amunicje. Cechą szczególną tego automatu było to że kasety poruszały się nie tylko w górę i w dół ale też mogły się obracać w poziomie w celu lepszego zagospodarowania przestrzeni magazynu pierwszego rzutu. Zapas amunicji pierwszego rzutu był uzupełniany z magazynu położonego w osobnym przedziale między wieżą a silnikiem. Mieścił on dwa oddzielne (górny i dolny) taśmowe magazyny amunicji. Górny zawierał dodatkowe ładunki zaś dolny naboje. Łącznie zabierano w nim 32 komplety amunicji 152mm. Po zrównaniu osi magazynu I rzutu w wieży z oknem i dosyłaczem magazynów II rzutu można było automatycznie uzupełnić kasety w wieży. W teorii taki, niecodzienny, układ pozwalał na przewożenie 8 kompletów amunicji w gotowości do użycia, oraz (po zrównaniu osi wieży z osią magazynu) automatyczne uzupełnienie naboi. Rozwiązanie to okazało się być jednak jedną z największych bolączek Ob.477. Zasilanie amunicją miało w efekcie aż trzy oddzielne automaty ładowania i trzy dosyłacze, do tego konieczność „rotowania” kaset w magazynie I rzutu zwiększała awaryjność. Realnie podczas testów rzadko kiedy cały układ działał poprawnie, choć zdaniem charkowskich inżynierów można było go jeszcze dopracować... Jako uzbrojenie pomocnicze testowano karabin rotacyjny 12,7mm, dwulufowe działko 23mm, oraz (ostatecznie wybraną) armatę 30mm 2A42 umieszczoną z lewej strony wieży. Jej magazyn amunicji umieszczony był zaraz za wieżą przy jej podstawie i miał postać płaskiej niszy. Mieścił on 350 sztuk amunicji 30mm oraz od góry ekranował (w pozycji marszowej) strop kadłubowego magazynu II rzutu. W prototypach Boksera zainstalowano również karabin 7,62 sprzężony z armatą z zapasem 2000 sztuk naboi.

Obrazek
Jedyne serio dobre zdjęcie Boksera od frontu. Fota z lat 90tch z przypoligonowego magazynu przechowywania techniki umieszczonej tutaj:
https://maps.aopa.ru/#lon/36.740770/lat ... bl/bn/ll/a



System kierowania ogniem miał być nowym modelem, a nie klonem Irtysza. Dowódca miał posiadać własny panoramiczny przyrząd obserwacyjno-celowniczy z kamerą termalną. Również celowniczy miał posiadać przyrząd wyposażony w termowizor i dodatkowo opcję atotrakera. SKO czołgu miało pozwalać na automatyczne wykrywanie i wskazywanie celów załodze. Co istotne – dzięki układowi z wieżą niskoprofilową i załogą poruszającą się wraz z nią w azymucie – stosunkowo proste stało się zapewnienie właściwej świadomości sytuacyjnej załodze. Należy również pamiętać, że na lata dziewięćdziesiąte planowano wprowadzenie systemów zarządzania pola walki, grupujących dane z różnych źródeł oraz wstępnie wskazujących załogom cele oraz położenie własnych sił. Tego typu system planowano dla śmigłowców Ka-50 oraz samolotów szturmowych Su-25, podobny układ opracować miano dla czołgu nowej generacji. Problemy z tworzeniem nowego SKO, a przede wszystkim z jego kamerami termalnymi (odrzucono propozycję zainstalowania przejściowo „Agawy-2”) oraz wymianą informacji pomiędzy poszczególnymi pojazdami stał się jedną z przyczyn porażki programu „Bokser”.

Obrazek
Bokser od frontu


Ob.477 miał posiadać masę 53-55 ton. Długość z lufą skierowaną do przodu wynosiła 10,65m, wysokość do stropu wieży 2,61m, szerokość – 2,13m Tył kadłuba mieścił przedział napędowy, który od początku był projektowany pod zastosowanie silnika rodziny 6TD choć w jednym z prototypów testowano turbinę gazową jako napęd. Interesującym rozwiązaniem była próba osłony przedziału silnika od góry poprzez wykorzystanie właściwości eżektorowego układu chłodzenia który został ukryty pod pancerną obudową. Posiadała ona wymuszoną cyrkulację powietrza co dodatkowo miało redukować widmo termalne pojazdu. Bokser posiadał pomocnicza jednostkę zasilającą małej mocy zabudowaną z prawej strony tyłu kadłuba. Zawieszenie Obiektu 477 było adaptywne, choć bazujące na układzie tradycyjnych czternastu wałków skrętnych oraz czternastu podwójnych kół bieżnych. Przy dwóch pierwszych i dwóch ostatnich parach kół umieszczono hydrauliczne amortyzatory z dwoma zakresami ruchu. Mobilność pojazdu oceniono jako lepszą nawet niż Obiektu 478, czyli T-80UD z silnikiem diesla.
Mimo stworzenia trzech prototypów „Boksera” cały program zarzucono na rzecz konstrukcji w podobnym układzie ale z inną aranżacją kadłuba. Za powyższą decyzją stało kilka przyczyn. Pierwszą była wysoka zawodność układu ładowania „Boksera”. Drugą była decyzja GRAU o kolejnej wymianie uzbrojenia głównego – tym razem również na armatę 152mm ale o dłuższej lufie LP-83. Najważniejszą zmianą była decyzja o możliwości stosowania dwudzielnej amunicji o łącznej długości do około 1800mm. Miało pozwolić to na długofalowe i perspektywiczne zwiększanie osiągów amunicji. Decyzja ta pogrzebała układ zasilania Boksera ponieważ nie dało się dostosować istniejących magazynów amunicji i dosyłaczy pod nowe wymagania wojska. Ponownie konieczne było opracowanie innego układu. Trzecim, pośrednim, powodem zmian był skandal szpiegowski w biurze im Morozowa na skutek którego do USA trafiły zdjęcia prototypów oraz części planów Ob.477. Efektem było powstanie swoistej „paniki” wśród analityków z USA ponieważ realnym okazało się wprowadzenie przez Sowietów już w połowie lat dziewięćdziesiątych nowej generacji czołgów o imponującej osłonie i sile ognia. Na skutek tego zaczęto na zachodzie opracowywać szereg środków ppanc od nowych armat 140mm poprzez udoskonaloną amunicję APFSDS-T 120mm i przeciwpancerne pociski kierowane kolejnej generacji po amunicję „inteligentną” dla artyleryjskich środków rażenia. Z racji mimowolnego „odkrycia kart” zadecydowano w ChZTM o opracowaniu udoskonalonej konstrukcji bazującej na Bokserze, a której parametry miały być jeszcze lepsze. Ostatnią przyczyną był upadek znaczenia charkowskiego ośrodka pancernego. Chwianie się systemu politycznego ZSRR, przetasowania na szczytach władzy i wzrost znaczenia „frakcji pancernej” powiązanej z UWZ, przeniosły się znów na decyzje wojskowych, które kolejny raz były korzystne dla decydentów z Niżnego Tagiłu. „Wagonka” nie miała wówczas żadnego projektu porównywalnego z Bokserem i decyzje wojskowych którzy po raz drugi w ciągu czterech lat zmienili wymagania dla czołgu nowej generacji w sposób oczywisty wspomagały owe biuro ponownie dając czas na opracowanie własnej konstrukcji. W efekcie w 1990 roku usankcjonowano przez GRAU i MO ZSRR równoległe tworzenie trzech konstrukcji: Ob.299 z Leningradu, nowego Ob.477A z ChzTM oraz Ob.187A z UWZ z których miano wybrać jeden lub dwa perspektywiczne czołgi IV generacji na lata dwutysięczne.

Obrazek
Najbliższy wersji docelowej prototyp Boksera. Warto zwrócić uwagę na czujniki SKO w tym na windsensor, układ MRS, czujniki opromieniowania itp. Wbrew niektórym twierdzeniom Mołot i Mołot-Bokser były nieźle ukompletowanymi prototypami w tym w wersji z zubożonym SKO a nie tylko TTB...

=============================================================================
Ob.477A Mołot i Ob.477A1 Nota

Ob.477A Bokser-Mołot nie był całkowicie nowym czołgiem. Układem oraz poszczególnymi rozwiązaniami mocno bazował bowiem na Ob.477. Między 1989 a 1993 rokiem wyprodukowano co najmniej 10 pojazdów testowych i prototypów „Mołota”, z czego trzy były w wersji uznanej za finalną. Do dziś na terytorium Ukrainy zachowało się przynajmniej sześć prototypów z czego jeden lub dwa w ostatecznie przyjętej konfiguracji. Podstawową różnicą w relacji do Ob.477 było zastosowania nowej, dłuższej, armaty LP-83 kalibru 152mm oraz innego systemu zasilania w amunicję pozwalającego na używanie dwudzielnej amunicji o długości aż do 1800m. Efektem było zdublowanie możliwości energetycznych nowej amunicji i armaty w relacji do 2A46 – aż do poziomu 16,6MJ przy wylocie pocisku z lufy. W celu uzyskania właściwego porównania – niemiecka amunicja 120mm DM53 strzelana z lufy L-55 osiąga 13MJ dla wylotu i stanowi to rekord z obecnie używanych systemów. Nieco mniej imponująco wygląda natomiast zestawienie LP-83 z tym co w owym czasie opracowywano w Niemczech – projektowana od 1988 roku i testowana NpzK 140mm osiągać miała na wylocie aż 23MJ dla lufy L48.
W Mołocie całkowicie zmieniono automat ładowania – między dowódcą a celowniczym umieszczono bęben mieszczący 10 sztuk amunicji z którego w ciągu 4s ładowano armatę. Była to istotna zaleta w porównaniu z „Bokserem”. Amunicję drugiego rzutu składowano w dwóch zautomatyzowanych magazynach amunicji po bokach kierowcy zajmującego swoje miejsce pośrodku kadłuba. Według jednych źródeł magazyny amunicji II rzutu miały postać magazynów taśmowych o nieregularnym kształcie zaś według innych – bębnów o dwóch rzędach (wewnętrznym i zewnętrznym) gniazd amunicji. Każdy z magazynów nich mieścił po 12 naboi kal.152mm, łącznie zatem czołg zabierał 34 sztuki amunicji armatniej. Zaletą całego układu było (po zrównaniu osi magazynów) jednoczesne i szybkie doładowywanie amunicji w bębnie magazynu wieżowego. Wadą był brak możliwości izolacji amunicji od załogi – praktycznie każde trafienie penetrujące kadłub Ob.477A musiało zakończyć się trafieniem w składowane ładunki.

Obrazek
"Bugarskie" zdjęcie Ob.477A

Pewnym zmianom uległ również pancerz pojazdu – osłonę modułu frontu kadłuba pogrubiono do 1300mm, zmniejszono za to nieco grubość warstwowego pancerza burt do 150mm i dla zapewnienia właściwej osłony pogrubiono ciężkie fartuchy balistyczne do wartości 130mm. Dla Mołota opracowano nowy pancerz reaktywny który pierwotnie miał bazować na Kontakcie-5. W celu zachowania limitu masy rzędu 55-57 ton zadecydowano o szerokim wykorzystaniu komponentów z tytanu do budowy czołgu. Z wykorzystaniem tego, drogiego, materiału powstał nie tylko moduł pancerza ale też elementy kadłuba, włazy załogi, pancerz modułowy wieży oraz jej cytadela.
System kierowania ogniem miał zostać jeszcze bardziej rozbudowany w relacji do Boksera. Planowano dodać w nim system identyfikacji swój-obcy, nawigację inercyjną oraz GLONASS, opcję zdalnego sterowania pojazdem w pewnych sytuacjach, rozbudowany autotrakter i automatyczną wymianę informacji o wykrytych celach oraz kolejności ich zwalczania w obrębie plutonu oraz kompanii czołgów. Dodatkowo pojazdy dowódców kompani miały mieć możliwość oznaczania celów dla artylerii oraz lotnictwa. Planowano sprzężenie wymiany informacji o celach z systemami lotniczymi w tym śmigłowca Ka-50 oraz Su-25. Ponadto na czołgu planowano zastosować radiolokator do wykrywania i naprowadzania uzbrojenia w trudnych warunkach atmosferycznych, jednakże jego testy zakończyły się pierwotnie spektakularną porażką. Zasadniczo system kierowania ogniem w zubożonej wersji dla pierwszych serii Ob.477A pracował poprawnie, choć aż do upadku ZSRR nie ukończono prac na docelowym panoramicznym przyrządem celowniczym dowódcy z kamerą termalną, dalmierzem laserowym i autotrakerem. Dostępna za to była uproszczona, tymczasowa wersja przyrządu – bez laserowego dalmierza oraz autotrakera i docelowej kamery termalnej. Nie opracowano też kanału naprowadzania czołgowych ppk w pewnym momencie wręcz zadecydowano o rezygnacji z niego na bazie konstatacji że głowica kumulacyjna o kalibrze 152mm nie gwarantuje pokonania czołowego pancerza czołgu M1 Abrams.
W kwestii napędu jako docelowe opcje rozważano projektowany silnik 6TD-2 oraz turbinę GTD-1250. Docelową moc układu napędowego przewidywano na 1500-1650KM, choć na większości prototypów zamontowano prototypowe silnik 6TD o mocy sforsowanej do 1200KM. Przeniesienie mocy miała zapewniać automatyczna siedmiobiegowa hydromechniczna przekładnia. Planowano również docelowo spiąć ją z silnikiem w układ power-pack choć prac w tym kierunku nie rozpoczęto przed rozpadem ZSRR. Skok zawieszenia powiększono o 30% w relacji do T-80UD, choć większość rozwiązań pozostała wspólna z „Bokserem”. Mobilność pojazdu, nawet w wersji z 1200konnym dieslem i bez docelowej transmisji oceniono jako bardzo dobrą.
Prototypy Ob.477A przeszły testy w 1992 i 1993 roku. Wypadły one pomyślnie i w przededniu rozpadu ZSRR zadecydowano o zbudowaniu przedseryjnych 50 maszyn. Rozpoczęto również budowę osobnej fabryki mającej produkować nowe czołgi – zlokalizowano ja w mieście c..j na południowy wschód od Charkowa.
Na skutek rozpadu ZSRR oraz usamodzielnienia się Ukrainy przerwano tworzenie partii próbnej pięćdziesięciu maszyn, zaś przyszłość całego projektu stanęła pod znakiem zapytania. Pierwotnie podobnie jak w przypadku wielu innych projektów kontynuowano prace w ramach WNP choć z minimalnym natężeniem – limitowanym budżetem, a właściwie jego brakiem. Nie bez podstaw jednak charkowscy inżynierowie mogli mieć nadzieję na utworzenie z Ob.477 wspólnego czołgu ukraińsko – rosyjskiego. Kluczowa była w tym przypadku postawa Rosjan. W momencie rozpadu ZSRR w Rosji zostały cztery ośrodki badawczo-rozwojowe techniki pancernej: Leningradzki, Omski, Czelabiński oraz Wagonka (Niżny Tagił). Tylko pierwszy i ostatni z nich prowadził prace nad czołgiem nowej generacji które mogły rokować stworzeniem całkowicie nowego czołgu z zasadniczo innym od znanego układem konstrukcyjnym.

Obrazek
Jedyne dobrej jakości zdjęcie Ob.477A

W Leningradzie w 1993 roku zbudowano pierwsze pojazdy testowe czołgu Ob.299 – posiadał on układ z turbiną gazową umieszczoną z przodu pojazdu, dwu lub trzyosobową załogą w przedziale po środku , oraz z przedziałem bojowym z tyłu kadłuba mieszczącym automat ładowania na 44 sztuki amunicji 152mm i bezzałogową, zdalnie sterowaną wieże nad nim. Prowadzone prace były na wczesnym etapie, zaś przyjęty układ z turbiną gazową z przodu budził liczne wątpliwości generalicji oraz konstruktorów z innych biur.
Uralwagonzawod z Niżnego Tagiłu był z kolei najbardziej zapóźnionym technicznie biurem konstrukcyjnym w ZSRR w kwestii opracowywania awangardowego pojazdu nowej generacji. Prace prowadzone w Niżnym Tagile pomiędzy 1989 a 1994 rokiem nie zadziwiały ani nowatorstwem ani osiągniętymi rezultatami. Aż do połowy lat dziewięćdziesiątych UWZ skupiał się nad wersją rozwojową Obiektu 187 – a konkretnie Obiektem 187A z podwyższonym kadłubem, dodatkową parą kół bieżnych i wyposażonym w załogową wieżę z automatem ładowania amunicji kalibru 152 mm. Ponieważ bardzo szybko jasnym stało się, że pojazd nie stanowi przełomu i de facto jest czołgiem dużo mniej zaawansowanym niż projekty z Leningradu oraz Charkowa, postanowiono opracować własny odpowiednik „konkurencji”. Wyrazem tego była decyzja prezydenta Federacji Rosyjskiej z 15 listopada 1993 roku o opracowaniu czołgu nowej generacji oznaczonego jako Obiekt 195. Jednocześnie, na skutek upadku ZSRR i powstania Rosji nastąpiła paradoksalna, choć wpisująca się w trend z lat dziewięćdziesiątych, sytuacja – UWZ pozostał jedynym ośrodkiem zdolnym do opracowania pojazdu nowej generacji. Zarówno ośrodek omski, czelabiński jak i (niegdyś potężny) leningradzki relatywnie szybko przestały istnieć jako liczący się gracze na „pancernym rynku” Rosji, zaś ich dokumentacje i opracowania wozów nowego pokolenia trafiły między 1995 a 2000 rokiem do Niżnego Tagiłu.
Jednocześnie z owymi przemianami podjęto decyzję o...dalszych pracach razem z Ukraińcami nad Ob.477A Przy obecnym stanie wiedzy nie wiadomo czy było to powodowane chęcią utrzymania kooperacji w ramach WNP, chęcią posiadania konstrukcji „zapasowej” w relacji do tworzonego przez UWZ, od 1993 roku, Ob.195 czy też realnie dopuszczano możliwość, że wersja rozwojowa Mołota stanie się nowym czołgiem IV generacji – wspólnym dla obu państw. Zmodyfikowany projekt otrzymał oznaczenie Ob.477A1 Nota. O czołgu tym wiadomo bardzo niewiele, znane jest tylko jedno, złej jakości, zdjęcie. Nota otrzymała nową armatę 152mm 2A83, oraz „odchudzone” i dostosowane do nowych realiów SKO. W latach 1994-2000 powstały trzy prototypy -prawdopodobnie przebudowane z Ob.477A, równocześnie z pracami trwało testowanie starszego Mołota – ostatnie strzelania w ramach badań przeprowadzono w 2000 roku. Na skutek zmian sytuacji geopolitycznej, oraz krzepnięcia UWZ jako wpływowego ośrodka powiązanego z Jelcynem zadecydowano w 2001 roku o przerwaniu wspólnych prac Ukraińsko – Rosyjskich. Pewien wpływ miało też na to powstanie w UWZ dwóch prototypów czołgu Ob.195 - między 1999 a 2002. Mimo iż sam Ob.195 okazał się być pojazdem praktycznie pod każdym względem ustępującym relatywnie dopracowanej „Nocie” to oczywistym były dwie przewagi jakimi cechowała się konstrukcja UWZ. Pierwszą był układ konstrukcyjny z całą załogą umieszczoną z przodu kadłuba i wieżą jako zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia. Zapewniało to nie tylko dalszą redukcję masy pojazdu ale też wzrost przeżywalności załogi po przebiciu pancerza czołgu – w przeciwieństwie do Mołota i Noty. Drugą przewagą Ob.195 było wsparcie czynników oficjalnych – zarówno klan „jelcynowski” jak i namaszczony na następcę Władymir Putin otoczeni byli ludźmi z struktur siłowych oraz powiązanych z rodzimym przemysłem zbrojeniowym. Zarówno dla rosyjskiej generalicji jak i ludzi przemysłu „Nota” była obcym, zagranicznym tworem, zagrażającym własnym pracom badawczym. Prawdopodobnie zadziałał syndrom zwany żartobliwie przez anglosasów jako NIH – not invited here (nie wynalezione tutaj). Dlatego niezależnie od zalet Ob.477A1 zadecydowano o przerwaniu współpracy z ChZTM i biurem Morozowa i skupieniem się na rozwijaniu rodzimego układu zastosowanego na Ob.195.

Obrazek
Szkic potencjalnego układu Mołota-Noty autorstwa A.Paczkowa z Rosji. Prawdopodobnie nie jest on prawidłowy - istnieją przesłanki ku temu że kierowca w Mołocie-Nocie siedział albo częściowo NAD bębnami w pozycji jak kierowca w M1, albo ZA bębnami które były krótsze ale dwurzędowe (nabój - ładunek obok siebie)

W ramach finalnych prac z lat 1988-2001 powstało jedenaście, wciąż niejawnych, pojazdów testowych oraz prototypów charkowskiego czołgu nowej generacji w dwóch nieznacznie się różniących układach: Obiekt 477A Molot i Obiekt 477A1 Nota. Dwa wczesne prototypy trafiły do Leningradu, dziewięć pozostałych prezentowało wyższy stopień kompletacji z czego z trzech maszyn w finalnej konfiguracji (Ob. 477A1) jedna lub dwie, wraz z kompletem dokumentacji technicznej, trafiły do Niżnego Tagiłu – w ramach wspólnych ukraińsko-rosyjskich prac nad czołgiem nowej generacji które prowadzono aż do 2001 roku. Mołot, i Nota jako jego kontynuacja, okazał się ostatnimi tak zaawansowanymi pojazdami opracowanym w ZSRR. Według Ukraińców ich rekordowo gruby pancerz, awangardowy układ konstrukcyjny oraz niezła mobilność i potężna siła ognia przewyższały wszystko, co udało się opracować w pozostałych ośrodkach pancernych ZSRR.
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7443
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez obiekt172 » 10 gru 2017, o 15:03

A ta historia ma smutny koniec - projekt który ma status "совершенно секретно" jest dobrze znany wszystkim (FR, USA, RFN) jedyny egzemplarz rdzewieje sobie Bóg wie gdzie

A za kilka lat w Chinach pojawi się jakiś type... który będzie łudząco podobny do tego co charkowcy kreślili 40 lat wcześniej
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3123
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez militarysta » 10 gru 2017, o 15:15

Oj nie, jest dużo weselej.

Fotki i szkice ma z dwa tuziny ludzi na Ukrainie i w Rosji z czego niektórzy za jedyne 500 Euro sa w stanie się podzielić np planami ;]

Plany projektowe są na Ukrainie, Rosji i w ramach pewnego skandalu szpiegowskiego w USA i RFN. Powstało kilka pojazdów testowych (TTB) w różnymi konfiguracjami napędu i zawieszenia oraz minimum dwa prawie kompletne prototypy które sobie stoją na Ukrainie.

Dużo ciekawszy jest następca Boksera - Mołot i Nota ;-) Ponieważ owa konstrukcja miała się stać drugim T-64 w SZ ZSRR Tutaj też stopień uszczelnienia informacji jest dużo wyższy i Ukraińcy starają się zainteresować niektóre kraje perspektywą rozwoju "future tank" opartego o Notę.
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7443
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez obiekt172 » 10 gru 2017, o 15:32

Ukraińcy starają się zainteresować niektóre kraje perspektywą rozwoju "future tank" opartego o Notę.

Panie - kto to kupi?
No i ile chcą - pewnie za garść pożółkłych kartek chcą tyle studolarówek co ważył ów czołg...

Chiny to może i kupią...
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3123
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez militarysta » 10 gru 2017, o 16:32

Chiny, Pakistan itp...

EDIT -dodałem Mołota i Notę :)
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7443
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez obiekt172 » 10 gru 2017, o 16:48

Pakistan? Za cienki w uszach...

Chyba że za kilka bombek Ukraińcy sami będą robić wszystko
Ale przecież nie mają i nie ma szans by mieli SKO
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3123
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez militarysta » 10 gru 2017, o 17:27

A to zależy - SKO do Opłota po zastąpieniu podzespołów z Rosji innymi są w stanie robić z grubsza samemu.
Ok, Irtysz a nie coś nowego ale zawsze jest...
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7443
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez obiekt172 » 10 gru 2017, o 17:33

A nokto - przecież w tym temacie to i z T-64 jest problem

Nie mówiac o łączności oraz tym czy w ogóle są w stanie odtworzyć procesy które stosowano przy produkcji prototypu. (Użycie tytanów, ceramiki itd...)
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3123
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez Tromp » 10 gru 2017, o 18:11

Nie bardzo są w stanie dokończyć serię 477 sami. Pakistan też jest za cienki Bolek - za mało zielonych papierków, a poza tym na razie im to chyba nie jest niezbędne. Na indiańskie T-90SM w zupełności wystarczyłby Opłot, który już istnieje, a FRCV (i FMBT, o ile FRCV go nie ubił) to pieśń przyszłości, relatywnie bliskiej, ale jednak. Z kolei Chińczycy mogą być w stanie osiągnąć to samo, lub nawet więcej, bez proszenia Charkowa o wsparcie.
Zostają jeszcze dwie dziwne opcje...
Avatar użytkownika
Tromp
Moderator
Moderator
 
Posty: 3656
Dołączył(a): 21 mar 2014, o 21:56

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez Zwitt » 12 gru 2017, o 09:49

Np my ;)
Ale w sumie to mogli by wziąć od nas trochę klamotów by zastąpić te rosyjskie.
Avatar użytkownika
Zwitt
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1403
Dołączył(a): 9 sie 2007, o 13:18
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez militarysta » 7 sty 2018, o 12:40

Ewidentne trolowanie Ukraińców vol 666, takie coś wypłynęło na jednym z forów z Rosji (paralay) zahostowane gdzieś w Chinach :)


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To ci widać jest pogorszonymi i wyciętymi kserokopiami zdjęć z jakiegoś raportu dotyczącego Boksera Ob.477.
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7443
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez BlackViking939 » 11 sty 2018, o 14:26

@Militarysta
A to zdjęcie? Jakieś próby poligonowe czy co? :D
Obrazek
Avatar użytkownika
BlackViking939
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 99
Dołączył(a): 29 gru 2015, o 19:51

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez obiekt172 » 11 sty 2018, o 14:32

A gdzie podpis?
T-72 irackiej Gwardii Republikańskiej w oczekiwaniu na wojska koalicji...
Pogranicze Kuwejcko-Irackie - styczeń 1991
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3123
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez Darth Stalin » 11 sty 2018, o 22:21

To jest w końcu ob. 477 Bokser czy ob. 477A Mołot?
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4553
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Nowa generacja z Charkowa Ob.477 Ob.477A Ob.477A1 itp

Postprzez DBR » 4 maja 2018, o 07:50

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
DBR
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2135
Dołączył(a): 16 lip 2015, o 20:57

Następna strona

Powrót do Wojska lądowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości