T-14 "Armata" oraz poprzednicy Ob.195 etc.

Dyskusje poświęcone współczesnym siłom lądowym.

Re: T-14 "Armata" oraz poprzednicy Ob.195 etc.

Postprzez Botras » 7 sie 2016, o 12:50

Damian90 napisał(a):Aha i T-72B3 nie ma zintegrowanego SKO, żaden T-72B nie ma prawdziwego SKO, tam jest dalej kalkulator balistyczny i dalmierz laserowy i wsio, a poprawkę na ruchomy cel bierzesz z cyferek które są wyświetlane w okularze i musisz już sam ręcznie do dopasować za pomocą podziałki widocznej w celowniku.


To jest system kierowania ogniem, bo ma czyniące go podsystemy: lokacyjny, przelicznikowy i wykonawczy. To, w jaki sposób - zgoda, że prymitywny - dokonuje się przemieszczenia armaty, zgodnie z wyliczonym przez sko wyprzedzeniem, niczego nie przesądza.

Damian90 napisał(a):Fakt posiadania czujnika meteo, kalkulatora balistycznego itd. nie czyni czegoś SKO.


A co mianowicie czyni coś systemem kierowania ogniem...?

Damian90 napisał(a):Podobnie 1A40 to nie jest celownik dzienny tylko oznaczenie całego kompleksu celowniczego, celownikiem dziennym dalej jest stary TPD-K1. ;)


Ten "cały kompleks celowniczy", czyli po prostu system kierowania ogniem 1A40, składa się głównie z TPD-K1 (który sam w sobie zawiera niezbędne elementy sko, ale działa tylko w płaszczyźnie pionowej) i przelicznika poprawek bocznych UWBU. Ten ostatni wylicza i pokazuje celowniczemu w lewym okularze 1A40 te czerwone cyferki na filmiku z gry.

Damian90 napisał(a):TPD-K1 nie ma na przykład możliwości wypracowania poprawki na cel ruchomy, tam się to robi de facto ręcznie, tylko 1A40 daje Ci pewne wskazówki jak ręcznie zaaplikować poprawkę na ruchomy cel.


Nie żadne "daje pewne wskazówki", tylko wylicza poprawkę na ruch celu, którą niestety trzeba "ręcznie" zaaplikować, tj. przenieść punkt celowania zgodnie z wartością wyliczoną przez sko.

militarysta napisał(a):ps. co do TPD-K1 to owszem tak się nazywa sam celownik, ale w przypadku T-72B dalej jest on spięty z dalmierzem (...)


Dalmierz laserowy jest częścią TPD-K1 - promienie lasera przechodzą przez te same okna, co światło docierające do okularu celowniczego.

militarysta napisał(a):(...) i paroma innymi "szpejami", zatem IMHO 1A40 jest raczej poprawnym oznaczeniem całego "bloku celownika" ponieważ tak grzebie już w 5 instrukcji z opisem 1A40 i jego wersji (co prawda mój rosyjski praktycznie nie istnieje) i z uporem maniaka jest tam 1A40 a nie TPD-K1...


Tak, 1A40 to oznaczenie całego systemu kierowania ogniem. Nie wiem, dlaczego w instrukcji 1A40 nie wspomniano oznaczenia TPD-K1, ale jest wspomniane w wyliczeniu elementów składowych 1A40 w instrukcji T-72A.

aso napisał(a):Wg takiej definicji SKO miał M47 w 1951. Dużo czasu upłynęło od M47 i sporo w czołgach się zmieniło, więc wypadałoby jednak podwyższyć poprzeczkę. Inaczej wychodzi, że wszystko ma SKO.


A był tam w istocie przelicznik? Jeżeli był, to owszem, w obecności niezbędnych podsystemów, był tam sko. Podobnie, jak jeszcze wcześniej sko były w bateriach artylerii przeciwlotniczych czy na okrętach.
Botras
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1449
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 21:42

Re: T-14 "Armata" oraz poprzednicy Ob.195 etc.

Postprzez Damian90 » 7 sie 2016, o 13:54

Jeśli chodzi o M47 to wyglądało to tak:

https://www.youtube.com/watch?v=lZAa9tH53Yo
Damian90
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1998
Dołączył(a): 7 kwi 2014, o 11:08

Re: T-14 "Armata" oraz poprzednicy Ob.195 etc.

Postprzez Voli500 » 7 sie 2016, o 14:56

Cała ta zabawa jest chyba trochę offem i może warto przerzucić ją do tematu o "72"?

O ile dobrze pamiętam to po wschodniemu:
- SKO to coś co jest zintegrowane w jeden system
- system celowniczy to zbiór urządzeń (mogą być nawet takie same jak w w/w), ale nie powiązanych bezpośrednio ze sobą i wymagających, aby dane zostały "zintegrowane" przez operatora.

Ad T-72B3 i ergonomii - nurtuje mnie takie coś:

Wydaje mi się możliwym (a nawet stosunkowo łatwym do wykonania), przygotowanie polowego zestawu modernizacyjnego (montowanego w oparciu o istniejące już pkt. mocowania np. poduszek na głowę) przenoszącego obraz z okularu Sosny w bardziej sensowne miejsce...
W zasadzie to jest wariacja na temat peryskopu lusterkowego - odpowiednia tuba, lustra, parę soczewek... koszt na poziomie dobrej lornetki i już okular ląduje bardziej na prawo i wgłąb, obok pierwotnego. Głowa operatora jest już na wprost a podniesienie lewej ręki do pulpitu po lewej nie jest już tak męczące jak to idiotyczne przekoszenie całego ciała w bok.

Ktoś u nich rzucił taki pomysł?
Jako cywil hobbysta mam przywilej pozwalania sobie na sentymenty, gdy więc znikną ostatnie, noszące szachownicę "29" Miga i "24" Mila będę ryczał jak bóbr za ich prezencją, skwapliwie przemilczając fakt, że upływ czasu jest nieubłagany
Voli500
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 444
Dołączył(a): 4 mar 2015, o 22:57

Re: T-14 "Armata" oraz poprzednicy Ob.195 etc.

Postprzez Lumen » 7 sie 2016, o 15:22

http://www.defence24.pl/424766,rosja-pr ... i-czolgami
Nowa wersja "natkitki" (podejrzewam ze w ramach T-14 odświeżają wszystko co mają...)
Lumen
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2261
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 06:52

Re: T-14 "Armata" oraz poprzednicy Ob.195 etc.

Postprzez Damian63 » 7 sie 2016, o 15:46

Po drugie stabilizowany jest tylko w pionie i nie ma nawet ruchomej siatki celowniczej aby mieć jakąkolwiek funkcję automatycznego czy dynamicznego dodawania wyprzedzenia by wypracować poprawkę na ruchomy cel.


Bo żadna siatka celownicza w czołgach podstawowych wyposażonych w system kierowania ogniem, w reżimie automatycznym, nie ma być ruchoma, a przynajmniej tego ruchu nie da się zauważyć wizualnie.

"Dynamiczne wyprzedzanie" to typowe pojęcie zaczerpnięte z gry (SB), do tego błędnie w symulatorze opisane, podobnie jak wiele innych zasad działania czołgowego SKO.

To co nazywane jest tutaj "dynamicznym wyprzedzaniem" jest po prostu kątem wyprzedzenia wyliczanym z czujnika kąta burtowego i przyrostu kąta burtowego, zabudowanego w czołgu, wchodzącego w skład zintegrowanego systemu kierowania ogniem. Aby wypracować wyprzedzenie dane z takiego czujnika są potrzebne. Kąt wyprzedzenia jest wypracowywany na celownik główny przez przelicznik danych ogniowych w reżimie automatycznym i półautomatycznym. W reżimie automatycznym przelicznik danych ogniowych, do którego pamięci zostały wprowadzone wszystkie potrzebne dane, wypracowuje nastawy na celownik główny jako kąt celowania i kąt wyprzedzenia, wtedy znak celowniczy celownika zjeżdża z sylwetki celu odpowiednio w dół i w bok, stosownie do wprowadzonych na celownik kątów. W tym samym momencie PDO wysyła sygnały na napędy naprowadzania wieży w kierunku i armaty w pionie, odpracowując nastawy z celownika ale z przeciwnym znakiem co sprawia, że armata i wieża zostają naprowadzone z wyprzedzeniem i podniesieniem umożliwiającym trafienie w cel. Cała operacja trwa jednak ułamek sekundy przez co ruch siatki celowniczej po wypracowaniu na celownik nastaw przez PDO jest niezauważalny, powtarzam w trybie automatycznym jest on niezauważalny. Wygląda to tak, że znak celowniczy pozostaje na sylwetce celu mimo że armata i wieża podążają o wypracowane kąty do oddania strzału. Nie chodzi tutaj o stabilizację obrazu celownika, to odrębny system mimo że sprzężony z SKO.

W trybie półautomatycznym PDO wypracowuje te same nastawy na celownik główny jako kąt celowania i kąt wyprzedzenia, przez co znak celowniczy zjeżdża z sylwetki celu o wypracowane kąty, analogicznie do trybu automatycznego ale z tą różnicą, że nastawy te nie są już automatycznie odpracowywane przez napędy wieży i armaty. Znak celowniczy należy wtedy naprowadzić na sylwetkę celu, jednocześnie naprowadzając wieże i uzbrojenie główne o kąty naniesione na celownik główny.

Sam stabilizator obrazu celownika to zupełnie inna bajka, tutaj chodzi o stabilizowanie samego obrazu (nie siatki celowniczej). Wiele celowników (szczególnie w latach 70-tych i 80-tych) posiadała stabilizację obrazu jedynie w pionie, ponieważ stabilizacja w tej płaszczyźnie miała największy wpływ na celność ognia, stabilizacja w poziomie nie miała priorytetu a przy czym komplikowała system kierowania ogniem, podnosząc jego cenę- przykład celownik główny M1, który aż do wersji M1A2 SEP, M1A1 SA i M1A1 FEP posiadł obraz stabilizowany tylko w jednej płaszczyźnie, pionowej. W momencie posiadania przez celownik stabilizatora jedynie w pionie, w reżimie automatyczny obraz tego celownika po wypracowaniu na niego nastaw i nastaw na wieżę oraz armatę, porusza się w poziomie wraz z wieżą w kierunku, przy czym znak celowniczy pozostaje niezmiennie na sylwetce celu. Nie ma tutaj ruchomej siatki celowniczej, co błędnie jest tak odbierane poprzez ruch obrazu w poziomie, nie siatki.



Co do jeszcze zamieszczonego filmiku z SB przez Damiana, ja wcale się nie dziwię, że odpracowywanie nastaw w T-72B1 odbywa się w taki a nie inny sposób, ponieważ pierwszym czołgiem T-72 z systemem posiadającym odpowiednie możliwości przeliczeniowe, przelicznikiem danych ogniowych, do którego pamięci były wprowadzane dane z większej ilości czujników w sposób automatyczny był T-72BA.
Damian63
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 6
Dołączył(a): 7 sie 2016, o 15:14

Re: T-14 "Armata" oraz poprzednicy Ob.195 etc.

Postprzez Obiekt 195 » 12 paź 2016, o 18:36

Materiał o T-14 z rosyjskiej telewizji.https://youtu.be/S9jQfvuZLg4?t=80
Jeden z ciekawszych fragmentów-sposób działania efektorów hard kill Afganita. Ciekawe ile ma to wspólnego z rzeczywistością.
Obrazek
Obiekt 195
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 8
Dołączył(a): 4 sie 2016, o 23:05

Poprzednia strona

Powrót do Wojska lądowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości