Strona 1 z 21

Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 01:30
przez Centurion76
Może warto założyć wątek o kołowych wozach bojowych o uzbrojeniu analogicznym jak w czołgach.
Jakiś czas temu w POLIGONIE czytałem o radzieckim prototypie działa przeciwpancernego Żało-S na podwoziu BTR-70. Nie przyjęto go w końcu do uzbrojenia. Może jednak nie była to trafna decyzja? Na niszczyciel czołgów kaliber może i za mały ale gdyby pojazd przekwalifikować na powiedzmy ciężki samochód pancerny? Do Afganistanu jak znalazł. ZSRR dozbrajał też różne reżimy afrykańskie, w tamtych warunkach taki "kołowy czołg" też by się sprawdził.

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 10:53
przez warewolf
Skoro nie sprawdziły się tam znacznie nowocześniejsze Strykery to dlaczego taki BTR miałby dać radę?

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 11:04
przez prowler
No wiesz...
Rooikat się sprawdził...

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 11:07
przez warewolf
W Afganistanie?

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 11:18
przez urbanoid
Nie w Afganistanie, a w Angoli. I nie Rooikat, a Ratel.

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 11:47
przez prowler
A to Rooikat nie miał epizodu bojowego?
Z resztą...
Są jeszcze Francuzi którzy od dawna korzystają z Panhardów, AMX-10RC, ERC-90...
Choć dziś chcą się przezbroić na 40mm... (W sumie ciekawe czy T-55 da się z tego dziabnąć? )

Commando V 150 też ma epizod bojowy

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 11:50
przez warewolf
T-55 ma 200 mm pancerza z przodu wieży, wątpię by dało się to ugryźć 40 mm armatką. Co innego z boku. Te wozy IMO nie nadają się dla nas, co innego dla armii ekspedycyjnych.

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 15:30
przez Centurion76
[quote=""warewolf""]Skoro nie sprawdziły się tam znacznie nowocześniejsze Strykery to dlaczego taki BTR miałby dać radę?[/quote]
Rosjanie sporo sił i środków poświęcali na ochronę konwojów z zaopatrzeniem, taki pojazd z dobrym systemem celowniczym potencjalnie mógłby być w takich zadaniach przydatny.

W Raporcie z grudnia 2013r jest artykuł pt:. "Długie ręce Rosomaków" autorstwa K. Malickiego. Wspomina tam o problemach związanych ze współpracą na polu bitwy kołowych bwp-ów i czołgów.Kołowe pojazdy bojowe górują nad gąsienicowymi :
- długością czasu autonomicznego działania,
- zdolnością do szybkiego pokonywania dużych odległości.
Aczkolwiek autor przyznaje, że pojazdy te są szczególnie przydatne w konfliktach o niskiej intensywności.
Ponoć analizy WOSWL we Wrocławiu mówią, że na batalion Rosomaków w zależności od liczby kompanii powinno przypadać 14 do 16 WWO.

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 16:02
przez warewolf
Niezbyt podoba mi się koncepcja sadzania sprzętu za kilka-kilkanaście mln zł (armata 105/120 mm wraz z SKO, całą elektroniką, itp.) na nośniku, któremu byle co może zrobić kuku z dowolnej strony. A tak niestety jest z większością tych wozów.

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 16:14
przez Panzer
Dokładnie po co pakować tak drogie uzbrojenie i SKO na coś co można wyłączyć z akcji za pomocą starego PG-7 zresztą czy ktoś poza Francuzami korzysta z tego typu pojazdów w Europie :?: .

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 16:42
przez Centurion76
W Włochy i Hiszpania?
Inna sprawa czy gdyby jednak na bazie Rosomaka miał powstać WWO to czy nie trzeba by go przebudować.
Włosi najpierw stworzyli Centauro a dopiero potem na jego bazie Freccię. Japończycy kombinują podobnie, najpierw powstał wóz z armatą a na jego bazie ma ponoś powstać transporter opancerzony. Francuzi ponoć też kombinowali po opracowaniu AMX10RC z transporterem opancerzonym na jego podwoziu.
Faktem jednak jest, że we Włoszech teren może sprzyjać takim pojazdom. Japończycy planują szybkie przerzucanie MCV drogą morska lub powietrzną w razie zagrożenia wrogim desantem. Na Tajwanie ponoć debatuje się nad opracowaniem podobnego pojazdu ze względu na ukształtowanie terenu. Indonezja kupiła pojazdy 6x6 Tarantula - ale to znowu kraj wyspiarski i tropikalny z dużą ilością pól ryżowych.

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 16:48
przez Panzer
Któryś z tych pojazdów(Centauro) chyba nawet Rosjanie testowali u siebie więc może sami myśleli nad podobnym pojazdem . Ciekawe jak maksymalnie da się te pojazdy dodatkowo opancerzyć tak żeby nie traciły swoich właściwości terenowych .

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 16:50
przez warewolf
Nie za bardzo, powyżej 25-30 ton będzie taki pojazd będzie już grzązł bardzo łatwo.

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 16:53
przez prowler
Wszystko zależy od fizycznych rozmiarów ;)

Włosi ponoć są w stanie podnieść odporność Centauro - do apfsds-t 40mm
Ale tylko przód...

Generalnie przyjmuje sie że dla wozu 8x8 granica to ok 30ton...

Ale jakoś większość 8x8 jest lżejsza...

Re: Kołowe "czołgi".

PostNapisane: 27 sty 2014, o 16:59
przez warewolf
Rosomaka też na pewno da się tak dopancerzyć, jednak pojawia się tu szereg problemów związanych ze zwiększonym zużyciem paliwa i podzespołów zawieszenia oraz układu napędowego, większą jego awaryjnością, wyważeniem pojazdu i poruszaniem się w terenie. A jak już się taki TO przyssie do błota to wyciąganie potrafi być prawdziwie epickie.