Kołowe "czołgi".

Dyskusje poświęcone współczesnym siłom lądowym.

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez Panzer » 27 sty 2014, o 17:02

Chodzi mi przede wszystkim o nowoczesne ERA bo to głowice kumulacyjne z granatników czy PPK byłyby największym zagrożeniem dla takich pojazdów .Francuzi chyba używają AMX-10RC w Afganie i takie gołe to raczej one tam nie jeżdżą .Zalety tych pojazdów można by wykorzystywać głównie na misjach bo łatwo je przerzucić drogą lotnicza .
Panzer
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1209
Dołączył(a): 19 lut 2009, o 12:16

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez warewolf » 27 sty 2014, o 17:16

My się raczej na misje nie będziemy pchać, a już na pewno nie na takie na które trzeba szybko przerzucić ludzi i sprzęt, bo nie jesteśmy na to po prostu gotowi.
Dlatego też dla naszych WL preferuję klasyczne, ciężkie, niepływające gąsienicowe BWP z odpowiednim zapleczem w postaci mostów towarzyszących i promów do przerzutu pojazdów przez rzeki.
warewolf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2065
Dołączył(a): 15 cze 2009, o 14:41

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez Barb » 27 sty 2014, o 17:22

Wszystko zależy od uwarunkowań. W moje ocenie są dwa typy państw które na taki kołowe "czołgi" mogą się zdecydować:
1. Bogate państwa, którym zależy na rozwoju sił szybkiego reagowania (dawne zamorskie kolonie, kraje wyspiarskie itd):
A. Stać je na drogie wozy z zaawansowanym SKO, elektroniką i systemem osłony (APS, pancerz warstwowy);
B. Dysponują rozwiniętą flotą samolotów transportowych o odpowiednim udźwigu i zasięgu by te siły przerzucić na duże odległości w krótkim czasie. Ewentualnie dysponują flotą szybkich transportowców, desantowców, poduszkowców;
C. Stać je na utrzymywanie ciężkich wozów bojowych na gąsienicach (czołgi, BWP) obok porównywalnie drogich w zakupie wozów na kołach (tańszych w eksploatacji);
D. Posiadają rozwinięte lotnictwo, artylerię i duże nasilenie ppk, która może przejąć część zadań ciężkich sił, niwelując słabości WWO. A w razie przedłużania się konfliktu zawsze mogą ściągnąć w rejon działań komponent ciężki (czołgi).

2. Państwa biedne z bidnych regionów (Afryka)
A. Prosty WWO na kołach jest tani;
B. Zaawansowanie techniczne pola wali niweluje słabości WWO. Braki w lotnictwie, artylerii, słabe nasycenie ppk i czołgami. Co ważniejsze sprzęt jest tak zaawansowany technicznie, że SKO rodem z II wś się sprawdzi tak samo jak hi-tech z Europy.
C. Słabe nasycenie środków walki sprzyja działaniom sił o dużej manewrowości operacyjnej. WWO plus technikale oraz dobra łączność radiowa wystarczy. Tutaj manewrowość to klucz do sukcesu.
D. Uproszczenie logistyki. Gąsienice trzeba wymieniać co kilkaset km. Ciężkie wozy szybciej też się też zużywają (masa w trudnych warunkach klimatycznych i słabej infrastrukturze generuje problemy). Co w realiach mizerii obsługi technicznej znacznie komplikują życie sił ciężkich. Wiele państw po prostu nie stać na rozbudowane jednostki z odpowiednim zapleczem, których zaplecze jest wrażliwe na ataki zagończyków na technikalach. A taki samochód pancerny nastręcza tylu problemów logistycznych co ciężarówka (plus uzupełnienie amunicji). Jednostka jest więc niemal samowystarczalna. Wojna żywi wojnę :wink:

3. Państwa w których warunki naturalne ograniczają masę pojazdu (Azja, Ameryka południowa), gdzie obok czołgów potrzebne są lekkie WWO.
Ostatnio edytowano 27 sty 2014, o 17:28 przez Barb, łącznie edytowano 1 raz
Barb
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1882
Dołączył(a): 23 paź 2010, o 04:25

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez prowler » 27 sty 2014, o 17:24

Przede wszystkim - geometria pojazdu...
WWO musi być zaprojektowane od zera, tak by maksymalnie bryła kadłuba była dopasowana do aplikacji...
Choćby dlatego by ważący setki kg pancerz nie chronił powietrza...
http://www.warwheels.net/images/M1128st ... 282%29.jpg
Ile miejsca się marnuje? (ile mocniejszy pancerz by był gdyby bryłę kadłuba bardziej dopasować do układu ładowania ammo )
Ważne jest też skupienie się na odrzucie głównego uzbrojenia - to jest wyzwanie...

Mi się podoba AMX 10RC - zwarta budowa, układ kierowania (wzięty z bwpa) który umożliwia osłonę kół (i skraca promień skrętu)
No i hydropneumatyczne zawieszenie - którym można regulować prześwit i nie tylko
http://www.army-technology.com/projects ... s/amx8.jpg
"Nie oglądaj telewizji będziesz miała w głowię glisty...
Oni są porąbani...
Oni wojnę pokazują, a o pokój walczą...
Tak się porąbało z jednych rakiet mam się cieszyć, przeciw drugim protestować."
Avatar użytkownika
prowler
Moderator
Moderator
 
Posty: 4271
Dołączył(a): 10 lut 2010, o 14:45

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez Speedy » 27 sty 2014, o 17:59

Hej
[quote=""prowler""]Wszystko zależy od fizycznych rozmiarów ;)
Włosi ponoć są w stanie podnieść odporność Centauro - do apfsds-t 40mm
Ale tylko przód...
[/quote]

Hmm to byłby odpowiednik gdzieś z 15 cm RHA jeśli się nie mylę - zadziwiający wynik.
Pozdr.
Speedy
Speedy
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 213
Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 13:29
Lokalizacja: Wawa

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez Darknes1990 » 28 sty 2014, o 12:59

Trochę informacji na temat Centauro 2
http://www.defence24.pl/news_wieza-dla- ... centauro-2
Po drugie, nikogo nie zastanawiało dlaczego WWO produkcji PHO ma mieć prędkość max 90km/h ? :D
I dlaczego wstępnie mowa jest o 300 maszynach :)
I coś z wschodniej granic.
http://vestnik-rm.ru/news-4-2695.htm
\"Generał Anders z II korpusu polskiego śmiejąc się powiedział mi, że jeżeli jego wojska dostaną się pomiędzy armię niemiecką, a rosyjską to nie będzie mógł się zdecydować z kim bardziej chce walczyć.\" PATTON
Avatar użytkownika
Darknes1990
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 820
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 16:08

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez warewolf » 28 sty 2014, o 13:23

Wiele współczesnych gąsienicowych pojazdów opancerzonych może pojechać szybciej niż oficjalnie podają dane fabryczne, nie robi się tego ze względów bezpieczeństwa i z powodu ogromnego zużycia podzespołów.
Z resztą wiedząc jak to jest prowadzić MT-LBu i BWP-1 przy ponad 50 km/h stwierdzam, że to w zasadzie nie jest zbyt przydatne.
warewolf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2065
Dołączył(a): 15 cze 2009, o 14:41

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez Barb » 28 sty 2014, o 13:56

Coraz bardziej się skłaniam ku temu by WWO jednak posiadało koła. Taki stworzony od podstaw wóz bojowy oparty o podzespoły z KTO, posiadający jednak inny układ konstrukcyjny i mniejsze gabaryty (tak aby mógł bez problemu wyłapać pociski z działek BWP, czy nawet przetrwać uderzenie armat kal 57 mm - w końcu nie wiemy na 100% w co uzbroją Rosjanie swoje BWP/KTO przyszłości). O masie takiej jak zakłada się dla WWO o trakcji gąsienicowej (do 32-35 t.). Większość wartościowych jednostek znajduje się na zachodzie kraju a sieć drogową mamy coraz lepszą. O ile komponent ciężki będzie podróżował na torach lub na lawetach w miejsce walk. Przydała by się jednak brygady mogące dotrzeć szybciej w rejon linii Wisły.
Barb
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1882
Dołączył(a): 23 paź 2010, o 04:25

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez prowler » 28 sty 2014, o 21:31

Dla mnie powinna to być konstrukcja samonośna (obniżenie kadłuba) z silnikiem z tyłu (korzystniejsza geometria przedniej płyty) i napędem 8x8
Uzbrojenie 120 mm, wieża z ammo w niszy (najpewniej z automatem ładującym).
Duży zasięg - ok 1000 km. Opancerzenie - cóż przy ok. 28 tonach cudów nie wymagam - choć te 30x165 wokół (z 500 m) mógłby mieć...
A z przodu to może i na 40 mm...

Bliżej mu Rooikata niż Centauro B1 (Rooikat jest krótszy o 0,85 m i niższy o 0,23 m od Centauro )
"Nie oglądaj telewizji będziesz miała w głowię glisty...
Oni są porąbani...
Oni wojnę pokazują, a o pokój walczą...
Tak się porąbało z jednych rakiet mam się cieszyć, przeciw drugim protestować."
Avatar użytkownika
prowler
Moderator
Moderator
 
Posty: 4271
Dołączył(a): 10 lut 2010, o 14:45

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez R. v Gelerth » 28 sty 2014, o 22:27

[quote=""prowler""]Dla mnie powinna to być konstrukcja samonośna (obniżenie kadłuba) z silnikiem z tyłu (korzystniejsza geometria przedniej płyty) i napędem 8x8[/quote]
AD. 1. A co z minoodpornością??

AD. 2. A czemu silnik z tyłu poza korzystniejszą geometrią przedniej płyty i czemu nie da się jej uzyskać przy "kompaktowych" powerpackach?? Generalnie silnik z tyłu może przynieść więcej kłopotów niż korzyści. Np. ograniczy możliwości zbudowania wersji specjalistycznych.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez prowler » 28 sty 2014, o 22:51

Ale to nie ma być uniwersalna platforma kołowa...
Wręcz przeciwnie - dedykowana pod 1 aplikacje - WWB...

Robienie WWB na uniwersalnej platformie zawsze kończy się podobnie - duży wóz, nie taki lekki (większość to 25-28 ton) i słabo opancerzony. (Masa wieży robi swoje)
"Nie oglądaj telewizji będziesz miała w głowię glisty...
Oni są porąbani...
Oni wojnę pokazują, a o pokój walczą...
Tak się porąbało z jednych rakiet mam się cieszyć, przeciw drugim protestować."
Avatar użytkownika
prowler
Moderator
Moderator
 
Posty: 4271
Dołączył(a): 10 lut 2010, o 14:45

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez R. v Gelerth » 28 sty 2014, o 23:09

A czy wieża musi być załogowa?? Nie może być bezzałogowa którą można słabiej opancerzyć??
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez prowler » 28 sty 2014, o 23:30

No i?
Jakie "wielkie" zyski da Ci bezzałogówka - celowniczy i dowódca będą w kadłubie leżeć? (by kadłub był niższy niż normalnie)
Pomijam już temat kosza wieży...

W platformie gąsienicowej jest jednak łatwiej...
"Nie oglądaj telewizji będziesz miała w głowię glisty...
Oni są porąbani...
Oni wojnę pokazują, a o pokój walczą...
Tak się porąbało z jednych rakiet mam się cieszyć, przeciw drugim protestować."
Avatar użytkownika
prowler
Moderator
Moderator
 
Posty: 4271
Dołączył(a): 10 lut 2010, o 14:45

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez Barb » 28 sty 2014, o 23:37

Nie prościej zamiast w oparciu o jedną platformę z KTO, WWB stworzyć w oparciu o podzespoły KTO (zawieszenie, układ napędowy, elektronika, osprzęt, blachy pancerne itd)? Przy masie zbliżonej do KTO, WWB może być obsłużony przez wersje specjalistyczne KTO. Nawet przy masie 30 t. nie powinno być dużego problemu z obsługą WWB.
Zastanawiam się czy przy obecnym postępie elektroniki możliwe by było zredukowanie załogi do 2 ludzi. W jakim stopniu wpłynęło by to na spadek efektywności wozu?
Barb
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1882
Dołączył(a): 23 paź 2010, o 04:25

Re: Kołowe "czołgi".

Postprzez R. v Gelerth » 28 sty 2014, o 23:40

A co da nizszy kadłub przy nowoczesnych SKO przeciwnika??
Generalnie nie widzę jakichś specjalnych powodów aby wóz był wybitnie "kompaktowy".
Inna sprawa, że czołgi kołowe/lekkie czołgi/WWB/WWO czy jak to się będzie nazywało jest dla mnie fikcją.

@Barb no właśnie mnie o taką unifikację najbardziej chodzi.
Co do elektroniki to taki system hunter-killer wygląda fajnie do czasu jakiejś usterki. Rozwiązaniem mogłoby być zdublowanie systemu choć człowiek też ma swoje zalety.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wojska lądowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości