Przyszłość czołgów.

Dyskusje poświęcone współczesnym siłom lądowym.

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez asimo2 » 24 paź 2016, o 13:56

I dlatego pojawił się Lynx :) Prosty, znany i powinien być tani..
asimo2
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1539
Dołączył(a): 12 kwi 2006, o 18:45
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez obiekt172 » 24 paź 2016, o 18:53

Lunx jednak nie zapewnia stopnia ochrony Pumy...

Jakby zrobili wóz z normalnym p-p, z minoodpornością ograniczoną od 8 TNT pod gąsienicą i 6 pod kadłubem (w wersji max - w zasadzie to wystarczy tylko 6kg), z zdejmowalnymi modułami opancerzenia - o sumarycznej odporności zbliżonej do Pumy - ale bez wodotrysku typu skomplikowany układ "chłodzenia" spalin itd.
To mieliby produkt...
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3694
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez RaD Ol » 24 paź 2016, o 18:59

Tak na marginesie jeszcze w nTW nr 300 był dość krytyczny artykuł na temat ROSOMAKA w WP. Podnoszony był argument ze za mało wersji, specjalistycznych w sumie zero, nie kompletne wyposażenie dwóch brygad, na misje były wysyłane a nie na poligony, rożne wieże, itp itd. Tyle że.... jak się porówna PKB Niemiec i Polski a jak się porówna ilość Boxerów i Rosomaków to moim zdaniem program polskie KTO wygląda zdecydowanie lepiej niż u sąsiada. No i PKW Afganistan mógł korzystać chyba z ok 100 pojazdów, a Niemiecki kontyngent liczył w szczytowym okresie bodajże 5 tys żołnierzy, prawie bez sprzętu ciężkiego. Czyli nie wszystko u nas jest do d**y w MON i WP :-)
RaD Ol
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 18
Dołączył(a): 12 lip 2016, o 18:59

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez obiekt172 » 24 paź 2016, o 19:21

Program Rosomak był - a w zasadzie dotąd jest największym programem zakupu KTO w Europie...
I za to należy docenić nie PO nie PiS a SLD.

Co nie zmienia faktu że ani PiS ani PO nie potrafiło sprawnie zarządzać programem - stąd nie dorobiliśmy się wersji specjalistycznych bo
- po pierwsze ciągle zmieniano koncepcje (co jest w pewien sposób zrozumiałe)
- po drugie - ciągle zmieniano WZTT (co jest nie zrozumiale np. wozy rozpoznawcze planowane były od samego początku - dlaczego przez kilka lat IU nie potrafiło sie zdecydować czego chce, a jak juz wiedzialo to chcialo by latał, pływał i gacie cerował - patrz rosomak - wóz wsparcia inżynieryjnego)
- misje - misyjna bierzączka tak zaprzątała głowy że zapomniano o pracy na rzecz budowy całego brygadowego i batalionowego systemu...

Program z założenia był b. ambity - ale po 10 latach czas wreszcie go skończyć...
A tego końca - nie widać...
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3694
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez futszak » 25 paź 2016, o 19:46

A mnie w kontekście przyszłości opancerzenia czołgów chodzi po głowie taka fantazja :
- moduły pancerza nie są przytwierdzone na stałe tylko mają pod spodem mechanizm pozwalający im się przesuwać/wysuwać/nasuwać na boki
- komputer ASOP po wykryciu zagrożenia i obliczeniu miejsca trafienia daje komendę, alby sąsiednie moduły nałożyły się na ten który ma być trafiony
- następuje zwielokrotnienie modułów opancerzenia w miejscu trafienia
- pancerz może być dzięki temu lżejszy
- moduły mogą ustawiać się pod optymalnym dla obrony kątem
Wiem wiem, ciężkie do realizacji ale kiedyś kto wie... taki trochę transformer ;)
futszak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 620
Dołączył(a): 27 wrz 2015, o 19:06

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez obiekt172 » 25 paź 2016, o 21:46

A wykonalne - samo napędzanie ciężkich i wymagających szybkiego przemieszczania ise elementów jest horendalnie skomplikowane...

Nie mówiąc o podatności na uszkodzenia na polu walki...

Niemniej nie wyolbrzymiałby roli ASOP - oczywiście w ogólnym rozrachunku wprowadzenie ASOP może zredukować straty podczas prowadzenia działań podczas wojny pełnoskalowej.
Niemniej będzie to redukcja o kilkanaście % góra (i będzie to uzależnione od tego czy prowadzimy natarcie czy bronimy się)
Ciężko bowiem liczyć by rozproszone oddziały poddawane wieloaspektowemu oddziaływaniu środków bojowych przeciwnika w krótkim czasie nie utraciły bonifikaty z tytułu posiadania ASOP

Po prostu ilość efektorów jest ograniczona, same elementy ASOP podatne na awarie i uszkodzenia, więc ciężko spodziewać się by po 36-72 godzinach intensywnych działań wozy miały jeszcze sprawne owe systemy
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3694
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez Lumen » 3 lis 2016, o 17:20

http://www.defence24.pl/482607,turcja-i ... olg-sredni

Coś wysypało ostatnio tymi lekkimi czołgami....
O ile Marder z armata to nie nowość - a raczej próba zezłomowania z zyskiem, to po co kebabom lekki czołg gdy mają dość złomu, a Ałtay jeszcze nie wdrożony

Obrazek
Przyznam jak pierwszy raz zobaczyłem myślałem ze ma silnik z przodu.
Kadłub wygląda bardziej jak od BWPa (jak Kaplan 20)
Lumen
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2176
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 06:52

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez asimo2 » 3 lis 2016, o 17:43

Przeczytaj dokładnie linkowany artykuł :) To jest propozycja na eksport do Azji, w tym do Indonezji.
asimo2
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1539
Dołączył(a): 12 kwi 2006, o 18:45
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez pio » 4 lis 2016, o 01:02

Lumen napisał(a):Coś wysypało ostatnio tymi lekkimi czołgami....
O ile Marder z armata to nie nowość - a raczej próba zezłomowania z zyskiem


Wbrew pozorom Mardery w Indonezji posłużą długie lata - podobno Niemcy przyklepali Pindadowi licencję na ich produkcję. :D
"Bez zgody ani państwo nie może egzystować, ani rodzina" - Ksenofont
"Honesta fama melior pecunia" - Publiusz Syrus
Avatar użytkownika
pio
Moderator
Moderator
 
Posty: 3555
Dołączył(a): 13 lut 2015, o 14:31

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez Pismak » 25 lis 2016, o 18:30

Tu lepiej będzie dysktuować bo wątek bardziej odpowiedni.

Niestety ale tak to tylko w próżni a tam póki co czołgi nie walczą. Po linii najmniejszego oporu. ZAWSZE. A jeśli chodzi o "słabe ogniwa" to idź do garażu i napompuj dwie opony do granic wytrzymałości a potem kluczem dynamometrycznym zmierz siłę jaką potrzeba by ją rozerwać działając od zewnątrz i od wewnątrz. Rozczarowałem się.

Mars74
Nie wiem czy to miał być jakiś żart czy po prostu nie zrozumiałeś o czym pisałem więc objaśniam. Każda fala rozchodzi się w gazie (a nie tylko w próżni)kuliście tak długo jak pozwala jej na to "pojemnik" a nie po jakiejś "linii najmniejszego oporu"- bo to by oznaczało że np fala uderzeniowa wybuchu atomowego porusza się tylko pomiędzy budynkami a na budynki nie wywiera żadnego efektu (bo tam opór większy). Fala rozchodzi się kuliście i wywiera w jednakowej odległości jednakowy efekt na ścianki. Jeśli jest dziura w zbiorniku to w określonym czasie ciśnienie *a więc i efekt) będzie mniejszy niż w zamkniętym bo część fali bezpośrednio "wyleci" przez otwór a reszta w miarę jak będzie następowała liczba "odbić". To dla fali ale podobnie jeśli będziesz zwiększał ciśnienie przez "dodawanie gazu". Wracając do twojej linii najmniejszego oporu to rozumiem co miałeś na myśli- wyobraź sobie przestrzeń nad słabymi ogniwami w stropie wieży i przestrzeń pod czołgie,. Co będzie stawiało "mniejszy opór"- setki metrów powietrza nad wieżą czy pół metra powietrza i ziemia pod czołgiem? :o Moje stwierdzanie sprowadza się do tego że skoro panele w stropie wieży dobrano tak by zapewniały bezpieczeństwo przy określonym ciśnieniu w razie trafienia w magazyn amunicyjny (z jakimś zapasem bezpieczeństwa) to dla podobnego magazynu w kadłubie słabe ogniwo musi mieć podobny rozmiar a jeśli jest w dnie to nawet większy bo efektywność odprowadzania sprężonych gazów będzie tam niższa. Do tego zrobiłem sobie założenie że panele w stropie wieży są dobrane tak by miały odpowiednią wielkość czyli taką która z jednej strony jest dostatecznie duża by działały efektywnie a z drugiej strony możliwie mała bo każdy właz/otwór w bryle czołgu osłabia jego konstrukcję i zazwyczaj unika się niepotrzebnego jego powiększania- raczej nie wydaje mi się żeby w prototypie wzięto sobie "wypiłowano" od tak na oko dziurę i sprawdzono czy działa a jak zadziałało to zostawiono- raczej rozmiar jest wynikiem testów i przemyśleń oraz ergonomii skuteczności.
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2768
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez Pako_ » 25 lis 2016, o 23:25

Mars74
No właśnie w próżni nie będzie fali uderzeniowej, ona musi się rozchodzić w jakimś ośrodku.
Pismak napisał(a): się bo niby czemu fala uderzeniowa z amunicji propaguje tylko w dół? Mnie się zdawało że rozchodzi się kuliście.

Rozchodzi się w dół, bo w tym przypadku jest to wybuch ukierunkowany

Co do efektywności słabego ogniwa w dnie, to faktycznie będzie to mniej efektywne niż taki sam otwór w stropie, na dodatek może być zawodne, bo taki otwór może być zablokowany.
Kamień, gruz, błoto, woda, piach - chodzi o sytuację gdy gąsienice robią koleiny tak głębokie że wóz szoruje dnem.
Avatar użytkownika
Pako_
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 87
Dołączył(a): 13 sty 2015, o 21:53

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez Pismak » 26 lis 2016, o 00:14

Nie chcę się mądrować ale co masz na myśli pisząc że fala rozchodzi się "tylko w dół"? Chodzi ci o to że istnienie ścian wymusza ujście gazów w dół? Z fizycznego punktu widzenia ona rozchodzi się we wszystkich kierunkach- weź sobie zrób eksperyment na plaży- wykop duży dołek, połącz go z wodą wąskim kanałem a jak się wypełni to wrzuć do środka kamień. Zobaczysz że nie ma żadnego "kierunkowania fali uderzeniowej" w kierunku "kanału" będzie się ona rozchodziła kuliście i odbijała od ścian czyli w tym wypadku brzegów a przez kanał wyjdzie tylko ten jej fragment który do niego trafi rozpraszając się w większym zbiorniku. W istocie tu nie chodzi o samą falę tylko o ciśnienie gazów. Istnienie otworu powoduje niemożność wzrostu ciśnienia wytwarzanych w procesie spalania gazów do wartości krytycznej dla przegrody oddzielającej magazyn od przedziału załogi- gdyby nie tzw "słabe ogniwa" ona byłaby najsłabszym elementem i w pierwszej kolejności poddała się wpuszczając do środka cały kram tj falę ciśnienia, pożar, produkty spalania itd.
PS jeszcze co do fali uderzeniowej w próżni to oczywiście są fale uderzeniowe w próżni- nie faluje wtedy ośrodek tylko nośnik fali np grawitacyjna fala uderzeniowa (to tak w ramach uzupełnienia bo z tematem za wiele wspólnego nie ma) za 21 lat z naszego punktu widzenia będzie okazja bo dotrze do nas fala uderzeniowa powstała podczas zderzenia dwóch super masywnych czarnych dziur.
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2768
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez duszek » 26 lis 2016, o 10:56

Ale o co Ci chodzi Pismaku? ? ?
Robisz hecę jakby materiałem pędnym penetratorów była nitrogliceryna a nie czarny proch dlatego tam nie będzie żadnej fali uderzeniowej bo ten ładunek jest za wolny bo zachodzi tam deflagracja a nie eksplozja.
Co do spadku minoodporności przez panel w dnie nie zdziwiło by mnie gdyby był takiej samej grubości jak reszta dna lub nawet grubszy a byłby np odstrzeliwany po otrzymaniu sygnału od czujników w karuzeli, odstrzeliwany bo zakładam że jeśli chcemy zachować wymaganą odporność na wybuch min to zapłon jednego bądź dwóch ładunków może nie dać nam wystarczającego ciśnienia które wypcha nam ten element który sam musi być stosunkowo dobrze zamocowany by go zwyczajnie nie zgubić w terenie.
To plus porządny system gaśniczy bo nie musimy się martwić załogą której tam zwyczajnie nie ma sprawi że ten automat będzie względnie mniej eksplozywny od protoplastów...
duszek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1997
Dołączył(a): 1 kwi 2015, o 12:46

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez Pismak » 26 lis 2016, o 15:33

Jaka heca? Wszystko zaczęło się od stwierdzenia jednego pana że jest OK bo Abrams ma słaby panel w dnie i mojego stwierdzenia że jeśli panel ma być na magazynie amunicyjnym na 30-40 pocisków to musi być większy tak jak np jest w wieży. A cała gadanina jest kontynuowana jak gdybym ukradł ogień olimpijski Zeusowi tym stwierdzaniem.
Pismak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2768
Dołączył(a): 7 sie 2014, o 23:01

Re: Przyszłość czołgów.

Postprzez futszak » 18 sty 2017, o 15:49

Jakiś czas temu Rosjanie zapowiedzieli wyposażenie T-14 w drona zasilanego z wozu połączonego światłowodem. Pułap 100m. Amerykanie również zapowiadają drona dla modernizowanych wozów ale nie było chyba wzmianki o sposobie połączenia. Będzie to miało zapewne duży wpływ na przyszłą taktykę użycia broni pancernej.
A może zamiast złomować stare czołgi to pozbawić je wieży i przerobić na mocno opancerzone wozy dowodzenia/rozpoznania z takim właśnie dronem na uwięzi ?
( ISISmani dorzuciliby zapewne podobny pomysł na wykorzystanie starych wozów jako niezniszczalne VBIEDy sterowane kablem zamiast kierowcy. No ale oni są specyficzni... ).
Niektóre kraje rozpoczęły już programy zadronowania starych śmigłowców, więc może dla pojazdów pancernych też znajdą się sensowne zastosowania
futszak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 620
Dołączył(a): 27 wrz 2015, o 19:06

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wojska lądowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości