F-35

Lotnictwo wojskowe - sprzęt, taktyka, operacje sił powietrznych.

Postprzez artwi » 1 mar 2006, o 00:42

[quote=""dranio""]Masz nieco nieaktualne informacje, Amerykanie po 1991 r. przestali latać nisko.
dranio[/quote]
Bu cha cha cha :lol:
Latanie wysoko nad bambusami, by nie narazić się na najgroźniejszą broń, jaką posiadają, czyli archaiczne SA-7, to jedno, a atak na kraj, który stać na Su-30 (a więc i zapewne S-300, a już nic gorszego niż mocno zmodernizowane Newy, otoczone dla obrony przed HARMami przez np. TOR)y, to zupełnie coś innego. Owszem, można tak latać nad Irakiem czy Jugosławią, bo te państwa po kilkunastu latach sankcji i braku części zamiennych, technikę miały w proszku, ale drastyczne efekty tego było w Jugosławii widać: łamano tam regulaminy NATO np. zrzucając amunicję kasetową z pułapów>4.5 km, dzięki czemu lądowała w burakach lub na szkołach czy szpitalach zamiast na jugolskiej armii, która pozostała nietknięta (na palcach u rąk można liczyć straty armii ze strony NATO!). Z takich pułapów NATO nie było w stanie trafić praktycznie w żaden cel niepowierzchniowy!!! Nawet nie trafiało w drogi i mosty, tylko w atrapy!!!

Przykro mi kolego, ale latanie wysoko nad krajem z jako taką obroną p-lot to samobójstwo, a ataki z takich wysokości nieskuteczne, z uwagi na brak zaskoczenia i długi czas dolotu bomb i rakiet. Owszem, przed epoką Patriotów czy S-200, S-300 można było śmigać w stratosferze na SR-71 czy MiGach 25R, bo czasy reakcji starych zestawów p-lot, niewiele większa od wspomnianych samolotów prędkość rakiet i ich słaba w stratosferze zwrotność z powodu sterowania areodynamicznego zapewniała względne bezpieczeństwo, ano to se ne vrati! Przynajmniej do wprowadzenia do służby screamjetów i ramjetów... Dodatkowo lot na małej wysokości, obok zmniejszenia zasięgu wykrycia, utrudnienia działania rakiet przeciwlotniczych (mogą glebnąć o ziemię czy zadziałać zapalnik zbliżeniowy) utrudnia ostrzał z uwagi na większą prędkość kątową celu, a przed myśliwcami zapewnia maskowanie na tle ziemi przed przechwyceniem przez głowicę IR rakiety, utrudnia wykrycie radarem na tle ziemi i umożliwia zerwanie śledzenia przez manewr zapewniający bliżoną do zera względną prędkość celu (np. lot prostopadły do przechwytującego myśliwca).

F-35 będą musiały atakować nisko. Jednoczesny zsynchonizowany atak z różnych kierunków z pułapu 100 m ma jakieś szanse powodzenia, tymczasem zrzut bomby z 5 km, nawet gdyby F-35 jakimś cudem przeżył obronę p-lot i doleciał do rubieży zrzutu, zakończyłby się trafieniem w bombę przez system obrony bezpośredniej np. jakiegoś TORa, Skyshield'a, czy naszą Loarę... Tak to można bombardować tylko wesela afgańskich wieśniaków...
nie dyskutuję z: Sundowner, PiterNZ, Królik, Dranio. Michael, urbanoid, Grzegorz66, sickboy, aso, Barg, Vanisher, Speedy, Sa\'iqa
artwi
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 416
Dołączył(a): 30 paź 2005, o 17:12

Postprzez Revenant » 1 mar 2006, o 12:50

[quote=""artwi""]Owszem, przed epoką Patriotów czy S-200, S-300 można było śmigać w stratosferze na SR-71 czy MiGach 25R, bo czasy reakcji starych zestawów p-lot, niewiele większa od wspomnianych samolotów prędkość rakiet i ich słaba w stratosferze zwrotność z powodu sterowania areodynamicznego zapewniała względne bezpieczeństwo.[/quote]
Wg. Rosjan S-200 miały problemy z ew. przechwyceniem MiGa-25R lecącego z prędkością >2,5Ma na pułapie >21km. Ciężko powiedzieć na ile takie twierdzenia wynikają ze 'skromności' a na ile z czego innego. Podobno pociski rakietowe S-200 (choć nie sprecyzowano której wersji) miały problem z 'dogonieniem' samolotu. Choć tutaj też nie wyjaśniono do końca dlaczego. Czy wynikało to li tylko z osiągów samych pocisków czy też może system naprowadzania nie był w stanie wypracować odpowiednich poprawek potrzebnych do przechwycenia tak szybko poruszającego się celu. Jeżeli faktycznie tak było, to przechwycenie SR-71 stanowiło jeszcze większy problem.
"Demokracji będziemy bronić do ostatniej kuli" - Aleksandr Łukaszenko, prezydent Białorusi
Avatar użytkownika
Revenant
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 313
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 12:10

Postprzez artwi » 2 mar 2006, o 23:10

[quote=""Revenant""]Wg. Rosjan S-200 miały problemy z ew. przechwyceniem MiGa-25R lecącego z prędkością >2,5Ma na pułapie >21km. Ciężko powiedzieć na ile takie twierdzenia wynikają ze 'skromności' a na ile z czego innego. Podobno pociski rakietowe S-200 (choć nie sprecyzowano której wersji) miały problem z 'dogonieniem' samolotu. Choć tutaj też nie wyjaśniono do końca dlaczego. Czy wynikało to li tylko z osiągów samych pocisków czy też może system naprowadzania nie był w stanie wypracować odpowiednich poprawek potrzebnych do przechwycenia tak szybko poruszającego się celu. Jeżeli faktycznie tak było, to przechwycenie SR-71 stanowiło jeszcze większy problem.[/quote]

Zapewne zależy to od sposobu pracy systemu p-lot. Pojedyńczy zestaw p-lot to w zasadzie połowa, a zapewne jeszcze mniej, jego prawdziwych możliwości bojowych. Jeśli pracuje w zintegrowanym powietrznym systemie obrony, to taki S-200 może, korzystając z danych wypracowanych np. przez radary dalekiego zasiegu systemu dowodzenia, wystrzelić rakietę zanim cel znajdzie się w zasięgu naprowadzania baterii S-200, ale tak, że doleci, kiedy cel znajdzie się już w zasięgu rażenia. Bez zewnętrznej pomocy bateria musi cel wykryć, zidentyfikować, uzyskać zgodę na zniszczenie (od kiedy jesteśmy w zintegrowanym systemie NATO, konieczność dzwonienia do Frankfurtu spowodowała że czas poderwania pary dyżurnej naszych Migów został wydłużony o 13 minut! Tyle w Polsce wystarcza by po zejściu z korytarza uprowadzony odrzutowiec pasażerski przy prędkości 950 km/h rąbnął w co chce na terenie Polski...) i odpalić rakietę. Ta w S-200 ma maksymalną prędkość 4 Machy, ale przecież nie na całej trasie. Uwzględniając dystans i czas dolotu na pułap celu mknącego ponad 3 Machy (ponad kilometr na sekundę!) strefa skutecznego strzelania bardzo się zmniejsza i faktycznie z trafieniem może być kiepsko. Ale w razie potrzeby, zawsze do S-200 pod ręką były głowice atomowe...

Z SR-71 były inne problemy (takie same jakie Izrael miał z MiGami 25R): dokąd cel nie przekroczy granicy, nie wolno strzelać, a jak przekraczał, to na zbyt krótko by ostrzelać, zwłaszcza uwzględniając wymagane zgody.

Za to ze zautomatyzowanymi systemami są inne problemy: błąd w software Patriota i niemożliwa do wyłączenia automatyka spowodowała na początku ostatniej wojny z Irakiem, że wracające do Kuwejtu na niskim pułapie brytyjskie Tornado zostało przez system uznane za pocisk przeciwokrętowy typu Sopka. Każdy w centrum dowodzenia widział że to bzdura, ale nic nie mógł zrobić w idiotproof systemie, tylko obserwować jak system klasyfikuje Tornado jako Sopkę, namierza i zestrzeliwuje...
nie dyskutuję z: Sundowner, PiterNZ, Królik, Dranio. Michael, urbanoid, Grzegorz66, sickboy, aso, Barg, Vanisher, Speedy, Sa\'iqa
artwi
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 416
Dołączył(a): 30 paź 2005, o 17:12

Postprzez dranio » 3 mar 2006, o 00:16

[quote=""artwi""][quote=""dranio""]Masz nieco nieaktualne informacje, Amerykanie po 1991 r. przestali latać nisko.
dranio[/quote]
Bu cha cha cha :lol:
Latanie wysoko nad bambusami, by nie narazić się na najgroźniejszą broń, jaką posiadają, czyli archaiczne SA-7, to jedno, a atak na kraj, który stać na Su-30 (a więc i zapewne S-300, a już nic gorszego niż mocno zmodernizowane Newy, otoczone dla obrony przed HARMami przez np. TOR)y, to zupełnie coś innego. Owszem, można tak latać nad Irakiem czy Jugosławią, bo te państwa po kilkunastu latach sankcji i braku części zamiennych, technikę miały w proszku, ale drastyczne efekty tego było w Jugosławii widać: łamano tam regulaminy NATO np. zrzucając amunicję kasetową z pułapów>4.5 km, dzięki czemu lądowała w burakach lub na szkołach czy szpitalach zamiast na jugolskiej armii, która pozostała nietknięta (na palcach u rąk można liczyć straty armii ze strony NATO!). Z takich pułapów NATO nie było w stanie trafić praktycznie w żaden cel niepowierzchniowy!!! Nawet nie trafiało w drogi i mosty, tylko w atrapy!!!
[/quote]

Obecnie nie tylko HARMy służą do zwalczania/obezwładniania obrony plot. i nie zrzuca się uzbrojenia niekierowanego ze średnich wysokości.
Ciekawe, ile, jakich środków bojowych trzeba zrzucić i w jaki sposób wykonać atak, żeby S-300 wraz z osłoną się zapchał?

dranio
dranio
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 418
Dołączył(a): 16 lis 2005, o 22:50

Postprzez artwi » 3 mar 2006, o 16:04

[quote=""dranio""]Obecnie nie tylko HARMy służą do zwalczania/obezwładniania obrony plot. i nie zrzuca się uzbrojenia niekierowanego ze średnich wysokości.
Ciekawe, ile, jakich środków bojowych trzeba zrzucić i w jaki sposób wykonać atak, żeby S-300 wraz z osłoną się zapchał?
dranio[/quote]

A kto mówi o niekierowanych? Takim TORom, Skyshieldom, czy naszym Loarom itp. zwisa czy to bomba czy rakieta zwykła, czy laserowa, telewizyjna, IR czy radiowa, czy pocisk artyleryjski, byle pocisk miał umiarkowaną prędkość (poniżej 700 m/s, a chyba nic na niższych pułapach nie jest szybsze). Przy czasach reakcji takich systemów poniżej 4s (bliżej 3s), tak reklamowany przez Ciebie zrzut z dużej wysokości (ponad 4 km) daje takim systemom czas na ostrzelanie kilku celów, lub jednego wielokrotnie... A prawdopodobieństwo trafienia z działka pociskiem o programowanym czasie detonacji jest BARDZO wysokie...

Co do S-300, to chyba nie ma pomysłów... 1 bateriia morze ostrzelać z dużej odległości 32-48:zależne od wersji (bardzo duży nalot!) celów jednocześnie atakujących, a bliżej są bardzo skuteczne systemy obrony bezpośredniej, w przeciwieńśtwie do starych, zdolne do ostrzeliwania kilku celów równocześnie... Przy pokazach dla Cypru, S-300 zestrzeliło w kiepskich warunkach pogodowych kilka pocisków manewrujących, na wysokości 20-25m, przy różnych kursach względem wyrzutni. Na globalsecurity.org, gdzie rozważają plany ataku na Iran, twierdzą że najlepszą metodą byłoby zdobycie bateriii przez siły specjalne... Do tego S-300 jest mobilne: bateria może się w parę minut zwinąć, przejechać w inne miejsce i w 5 minut uzyskać gotowość bojową...
nie dyskutuję z: Sundowner, PiterNZ, Królik, Dranio. Michael, urbanoid, Grzegorz66, sickboy, aso, Barg, Vanisher, Speedy, Sa\'iqa
artwi
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 416
Dołączył(a): 30 paź 2005, o 17:12

Postprzez Revenant » 4 mar 2006, o 13:24

[quote=""artwi""]Do tego S-300 jest mobilne: bateria może się w parę minut zwinąć, przejechać w inne miejsce i w 5 minut uzyskać gotowość bojową...[/quote]
No nie do końca, żeby wykorzystać wszystkie dobrodziejstwa tego zestawu jak np. maszty 40W6M/MD do instalcji radiolokatorów 76N6 i 30N6 to rozstawienie baterii trwa godzinę a nie 5 minut, to samo w drugą stronę.
"Demokracji będziemy bronić do ostatniej kuli" - Aleksandr Łukaszenko, prezydent Białorusi
Avatar użytkownika
Revenant
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 313
Dołączył(a): 5 maja 2005, o 12:10

Postprzez VX » 26 mar 2006, o 10:26

Su-30 mają łącza danych (MiG-31 miał je wcześniej nim wpadnięto na to na zachodzie). Umożliwia im do działanie na podstawie wskazań radarów naziemnych, AWACSA czy innego Su-30 lub MiGa-31 lecącego daleko i wysoko, a naprowadzającego lecące skrycie i nisko .


No właśnie czytałem gdzieś, że Rosjanie posiadają systemy wymiany informacji między Migami 31, Su 27, A 50 i SAMami od końca lat 80. Masz może jakieś szersze informacje o tym ??
VX
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 26 mar 2006, o 10:13

Postprzez Leśnik » 30 mar 2006, o 12:42

Tak się zastanawiam nad tym F-35… szczerze mówiąc to mam mocno mieszane uczucia.. :? Szykuje się to to pioruńsko drogie w zakupie a i w eksploatacji nie tanie (szacunki mówią o ok. 100 mln $ za sztukę bez uzbrojenia, zaplecza logistycznego, części zamiennych itp., a te itp. to tak lekko 30% ceny bazowej :? ) Czy jego parametry będą to usprawiedliwiać??
Nie jestem przekonany, czy w realnych działaniach bojowych okaże się samolotem na tyle bardziej skutecznym od np. F-16, że uzasadnia to cena….
Nie wiem, czy rozsądniejszym wyborem dla potencjalnych kupujących za te 10 lat, od F-35 nie będzie np. Rafael
Na razie zgodnie z prawem Murphego wszystkie przeróbki ef-a powodują zwiększanie się jego masy, dochodzą głosy o problemach oprogramowaniem, a także z właściwościami stealth („podobno duuużo poniżej oczekiwań”)!!
Pozdrawiam z należytym szacunkiem.
Leśnik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1302
Dołączył(a): 13 mar 2006, o 09:32

Postprzez Leśnik » 12 maja 2006, o 08:09

Odgrzewam stary temat….

Komisja senatu USA wzywa do opóźnienia programu F-35 o jeden rok i obcięcia 1,2mld USD z budżetu przeznaczonego na jego rozwój…..

Coś jankesi mają ostatnio pecha z programami wojskowymi….o tym, że nie potrafią absolutnie panować nad kosztami nie wspomnę….
Pozdrawiam z należytym szacunkiem.
Leśnik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1302
Dołączył(a): 13 mar 2006, o 09:32

Postprzez Lupac » 12 maja 2006, o 09:12

Z drugiej strony Australia wyda 13 mld $ na 100 maszyn które mają być dostarczone zgodnie z terminem (czyli od 2012 roku).

USAF mają (podobno) płacić 82 mln $ za sztukę, dla odbiorców zagranicznych cena ma wachać się od 454 do 60 mln $. Tyle szacunków, narazie...
Avatar użytkownika
Lupac
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 6371
Dołączył(a): 10 lis 2004, o 12:43
Lokalizacja: Bydgoszcz - Elbląg

Postprzez Leśnik » 12 maja 2006, o 10:23

[quote=""Lupac""]Z drugiej strony Australia wyda 13 mld $ na 100 maszyn które mają być dostarczone zgodnie z terminem (czyli od 2012 roku).[/quote]

To wychodzi jakieś 130 milionów dolarów $ za maszynę…. To chyba cena z serwisem, częściami zamiennymi, wyposażeniem dodatkowym itd. itp. …… tak czy siak nie za tanio....No chyba, że chodzi jednak o dolary australijskie ….. :wink:

co do terminu dostawy to na razie wstrzymam się od komentarza :?
Pozdrawiam z należytym szacunkiem.
Leśnik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1302
Dołączył(a): 13 mar 2006, o 09:32

Postprzez Lupac » 12 maja 2006, o 10:40

Tak..... według "The Australian" chodzi o USD...
Avatar użytkownika
Lupac
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 6371
Dołączył(a): 10 lis 2004, o 12:43
Lokalizacja: Bydgoszcz - Elbląg

Postprzez PiterNZ » 12 maja 2006, o 12:30

[quote=""Leśnik""][quote=""Lupac""]Z drugiej strony Australia wyda 13 mld $ na 100 maszyn które mają być dostarczone zgodnie z terminem (czyli od 2012 roku).[/quote]

To wychodzi jakieś 130 milionów dolarów $ za maszynę…. To chyba cena z serwisem, częściami zamiennymi, wyposażeniem dodatkowym itd. itp. …… tak czy siak nie za tanio....No chyba, że chodzi jednak o dolary australijskie ….. :wink:

co do terminu dostawy to na razie wstrzymam się od komentarza :?[/quote]
A ile my zapłaciliśmy za 1 F-16, chyba ok. 80 mln. USD :)
PiterNZ
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5033
Dołączył(a): 29 paź 2005, o 22:09

Postprzez Leśnik » 12 maja 2006, o 12:40

[quote=""PiterNZ""]
A ile my zapłaciliśmy za 1 F-16, chyba ok. 80 mln. USD :)[/quote]

Ale to chyba też cena za samolot plus cały pakiet logistyczny itp. itd. (tak się mi przynajmniej wydaje :?: )

Czyli różnica wynosiła by średnio 50 mln $ na sztuce……… cały czas mam wątpliwości czy różnica w możliwościach bojowych F-35 pierwszych blocków z F-16 Block 52+ będzie aż tak duża by rekompensowała taki wzrost ceny…. :?
Pozdrawiam z należytym szacunkiem.
Leśnik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1302
Dołączył(a): 13 mar 2006, o 09:32

Postprzez Lupac » 10 lip 2006, o 13:47

I znamy już nazwę F-35...... Od dziś to "Lightning II", na cześć P-38. Troche mało to nowatorskie, wkońcu F-22 też miał nosić tą nazwę.
Avatar użytkownika
Lupac
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 6371
Dołączył(a): 10 lis 2004, o 12:43
Lokalizacja: Bydgoszcz - Elbląg

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lotnictwo wojskowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość