F-15SE "Silent Eagle"

Lotnictwo wojskowe - sprzęt, taktyka, operacje sił powietrznych.

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez gregorxix » 15 mar 2016, o 14:56

Wypadkowość w RCAF była niższa niż w Luftwaffe i to był efekt min lepszego szkolenia pilotów.
"Przeładowanie" F-104G miało niewielki wpływ na wypadkowość samolotu, na pewno nie poprawiło charakterystyk lotnych samolotu ale też nie było główną przyczyną wypadków.
gregorxix
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 765
Dołączył(a): 11 maja 2006, o 17:58

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez MarcinG. » 15 mar 2016, o 15:36


Można powiedzieć,że nie był samolotem na czas pokoju tylko ze swoimi rewelacyjnymi na początek lat 60-tych osiągami na czas wojny.

Bzdura.


Masz coś więcej do napisania o pierwszym liniowym myśliwcu w historii który jednocześnie pobił rekordy pułapu, prędkości wznoszenia i maksymalnej. A potem parę innych.


Hartmann wprost stwierdził, że F-104 się do niczego nie nadaje.


W końcu nie był tak zwrotny jak Bf109G. Ani nie miał automatycznego skoku śmigła :) .
MarcinG.
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 202
Dołączył(a): 21 mar 2014, o 19:58

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez Darth Stalin » 15 mar 2016, o 21:07

MarcinG. napisał(a):

Można powiedzieć,że nie był samolotem na czas pokoju tylko ze swoimi rewelacyjnymi na początek lat 60-tych osiągami na czas wojny.

Bzdura.


Masz coś więcej do napisania o pierwszym liniowym myśliwcu w historii który jednocześnie pobił rekordy pułapu, prędkości wznoszenia i maksymalnej. A potem parę innych.

Nie interesuje mnie F-104 jako taki, tylko twoje absurdalne zestawienie "myśliwiec na czas pokoju" kontra "myśliwiec na czas wojny".
Nie ma czegoś takiego, po prostu.

Hartmann wprost stwierdził, że F-104 się do niczego nie nadaje.

W końcu nie był tak zwrotny jak Bf109G. Ani nie miał automatycznego skoku śmigła :) .

Skoro nie masz nic do powiedzenia o tym, czemu Hartmann tak powiedział tudzież czemu Steihoff zrobił to, co zrobił, to po co w ogóle zabierasz głos...? ;D ;D
Nb. przewaga Bf-109G nie leżała w jego "zwrotności"... ;D ;D
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4620
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez MarcinG. » 17 mar 2016, o 16:29

Nie interesuje mnie F-104 jako taki, tylko twoje absurdalne zestawienie "myśliwiec na czas pokoju" kontra "myśliwiec na czas wojny".
Nie ma czegoś takiego, po prostu.


Spróbuję wytłumaczyć najprościej jak potrafię: F-104 dzięki swojej konstrukcji miał znakomite osiągi ale niestety coś za coś - był przez nią bardzo trudny w pilotażu czego efektem była spora (choć nie radykalnie wyższa jak w innych "century fighters" ) wypadkowość. Coś jak z Corsairem, zwanym "ensign eliminator". Teraz pojął ??

Oczywiście można by się zastanawiać jak na jego współczynnik wypadkowości wpłynęłoby wyłączenie ze statystyk Luftwaffe , lotnictwa mocno specyficznego z uwagi na to, że 15 lat nie istniało więc początkowo składało się prawie z samych żółtodziobów. No i kierowane było przez ludzi, którzy przez podobny okres czasu nie mieli styczności z żadnym lotnictwem wojskowym, więc siłą rzeczy byli mentalnie w epoce tłokowców i pierwszych odrzutowców. No i gdyby ze statystyk wyrzucić wszystkie wypadki do których doszło podczas prób bicia na nim rekordów jak w przypadku Charlesa Yeagera.
MarcinG.
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 202
Dołączył(a): 21 mar 2014, o 19:58

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez gregorxix » 18 mar 2016, o 00:41

Dokładnie tak. Wypadkowość Starfightera w Luftwaffe była na poziomie ok 15 maszyn traconych na 100 tys h nalotu. Wyższą mieli Amerykanie ale oni eksploatowali wczesne F-104A, które miały spore problemy z silnikami (wczesne modele J79).
Jedną z głównych przyczyn strat był profil lotu wynikający z przyjętego sposobu wykorzystania samolotu. Zakładano że będzie przenikał wrogą OPL w trakcie lotu na małej wysokości. To co by zwiększało przeżywalność samolotu w czasie wojny skutkowało większymi stratami w trakcie szkolenia. Zwłaszcza jak się latało w złożonych warunkach atmosferycznych.
Oczywiście, charakterystyki lotne samolotu wymagały od pilota większej uwagi i starannego szkolenia (wysoka prędkość przeciągnięcia, lądowania, szybsza utrata wysokości przy manewrowaniu), ale to był minus wynikający z samej konstrukcji maszyny, która z drugiej strony zapewniała wysoką prędkość max, wznoszenia, przelotową na małej wysokości, dobre przyśpieszenie (skrzydła o małej powierzchni i grubości gwarantujące mały opór aerodynamiczny). Czyli coś za coś.

Duży odsetek utraconych maszyn, rzędu 30-40 % wynikał z intensywnej, długoletniej eksploatacji. Standardem było użytkowanie samolotów przez 20 i więcej lat a maszyny wycofywano nierzadko z nalotem przekraczającym 4000 h. Jak się lata długo i dużo to się tych strat uzbiera. Wbrew czarnej legendzie nie był jakoś szczególnie awaryjny, znaczny odsetek strat wynikał ze specyfiki użytkowania (loty na małej wysokości z dużą prędkością, często w trudnych warunkach atmosferycznych) oraz błędów popełnionych w procesie szkolenia pilotów na co nałożyły się ówczesne mniej restrykcyjne procedury związane z bezpieczeństwem lotów. Trudno go porównywać do maszyn kolejnych generacji, z drugiej strony samoloty wcześniejszych serii często zdecydowanie bardziej awaryjne służyły krócej i nie zdołały osiągnąć równie imponującego odsetka utraconych maszyn. A ten bez uwzględnienia nalotu bywa mylący.
gregorxix
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 765
Dołączył(a): 11 maja 2006, o 17:58

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez urbanoid » 18 mar 2016, o 00:48

Swoją drogą włoskie Starfightery już chyba nie były takim "utrapieniem". A trzymali je do początków tego stulecia.
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez Paffcio » 18 mar 2016, o 01:08

gregorxix napisał(a):Duży odsetek utraconych maszyn, rzędu 30-40 % wynikał z intensywnej, długoletniej eksploatacji.

Np. F-100 również utracono 40% (900 z 2300 wyprodukowanych).
Co do Starfightera to dyskwalifikowały go wyniki realnych walk z Migami-21 (praktycznie zawsze przegrywanych).
Paffcio
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 782
Dołączył(a): 20 kwi 2008, o 02:44

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez Darth Stalin » 18 mar 2016, o 10:57

MarcinG. napisał(a):
Nie interesuje mnie F-104 jako taki, tylko twoje absurdalne zestawienie "myśliwiec na czas pokoju" kontra "myśliwiec na czas wojny".
Nie ma czegoś takiego, po prostu.


Spróbuję wytłumaczyć najprościej jak potrafię: F-104 dzięki swojej konstrukcji miał znakomite osiągi ale niestety coś za coś - był przez nią bardzo trudny w pilotażu czego efektem była spora (choć nie radykalnie wyższa jak w innych "century fighters" ) wypadkowość. Coś jak z Corsairem, zwanym "ensign eliminator". Teraz pojął ??

Ale to nie ma nic wspólnego z byciem "myśliwcem na czas pokoju" i "myśliwcem na czas wojny" - niezależnie od tego, czy byłby używany w czasie III wojny światowej (gdyby wybuchła), czy nie, to byłby TAK SAMO trudny w pilotażu i niewybaczający błędów.
Nb. Corsairy latały w czasie kilku wojen tudzież w czasach pokoju i nikt czegoś takiego o nich nie pisał.

Dlatego pisanie o "myśliwcu na czas pokoju" i "myśliwcu na czas wojny" jest po prostu absurdem.

Oczywiście można by się zastanawiać jak na jego współczynnik wypadkowości wpłynęłoby wyłączenie ze statystyk Luftwaffe , lotnictwa mocno specyficznego z uwagi na to, że 15 lat nie istniało więc początkowo składało się prawie z samych żółtodziobów. No i kierowane było przez ludzi, którzy przez podobny okres czasu nie mieli styczności z żadnym lotnictwem wojskowym, więc siłą rzeczy byli mentalnie w epoce tłokowców i pierwszych odrzutowców. No i gdyby ze statystyk wyrzucić wszystkie wypadki do których doszło podczas prób bicia na nim rekordów jak w przypadku Charlesa Yeagera.

Akurat na innych odrzutowcach w tym czasie Niemcy też latali i nie mieli z nimi aż takich problemów.
Problemem głównym w przypadku F-104G był on sam - przebudowany do zadań, które w ogóle nie były przewidywane w czasie jego opracowywania.
Jak już tutaj wspomniano, w takich Włoszech Starfightery latały baaaardzo długo i jakoś nikt ich nie nazywał "twórcami wdów"...
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4620
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez gregorxix » 18 mar 2016, o 17:17

Jak to nie mieli? F-84 i F-86 miały jeszcze gorsze statystyki. Nieco lepiej wypadał G.91, łatwy w pilotażu i obsłudze. Prosty, poddźwiękowy, lekko opancerzony szturmowik, operujący w dobrych warunkach pogodowych bo tylko w takich był w stanie atakować wzrokowo rozpoznane cele. Można by rzec wymarzony samolot Troskliwej Mamy Pilota: "lataj synku nisko i powoli". Idealny cel dla opelotki i wrogich myśliwców nad realnym polem walki.

Wypadkowość F-104 we Włoszech była niemal identyczna jak w Niemczech: 14,7 v 15,1 straconych maszyn na 100 tys h nalotu.
gregorxix
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 765
Dołączył(a): 11 maja 2006, o 17:58

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez Darth Stalin » 18 mar 2016, o 21:59

gregorxix napisał(a):Jak to nie mieli? F-84 i F-86 miały jeszcze gorsze statystyki. Nieco lepiej wypadał G.91, łatwy w pilotażu i obsłudze. Prosty, poddźwiękowy, lekko opancerzony szturmowik, operujący w dobrych warunkach pogodowych bo tylko w takich był w stanie atakować wzrokowo rozpoznane cele. Można by rzec wymarzony samolot Troskliwej Mamy Pilota: "lataj synku nisko i powoli". Idealny cel dla opelotki i wrogich myśliwców nad realnym polem walki.

Wypadkowość F-104 we Włoszech była niemal identyczna jak w Niemczech: 14,7 v 15,1 straconych maszyn na 100 tys h nalotu.

Co do G.91 to bym się spierał - równie idealny (albo i nie) co Skyhawk czy Mystere albo Ouragan.
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4620
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez prowler » 26 lip 2018, o 21:38

https://www.defence24.pl/nowa-wersja-f- ... e-dla-usaf

O maszynie proponowanej Amerykanom wiadomo niewiele. F-15X, gdyż takie oznaczenie otrzymał na razie myśliwiec, wyposażony ma być w nowoczesny układ sterowania, radar czy nowe wyświetlacze - dowiedział się Defense One. Zdolny ma być również do przenoszenia min. 24 pocisków powietrze-powietrze,

Cóż... Eskadra takich F-15 mogłaby przenieść więcej Amraamów niż wszystkie nasze F-16.

A mając eskadrę + latającą cysternę (choćby w formie MRTT) można w powietrzu trzymać non stop klucz maszyn - setka pocisków p-p o zasięgu ok 200 km.

Daje to do myślenia...
"Nie oglądaj telewizji będziesz miała w głowię glisty...
Oni są porąbani...
Oni wojnę pokazują, a o pokój walczą...
Tak się porąbało z jednych rakiet mam się cieszyć, przeciw drugim protestować."
Avatar użytkownika
prowler
Moderator
Moderator
 
Posty: 3867
Dołączył(a): 10 lut 2010, o 14:45

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez DBR » 27 lip 2018, o 09:17

prowler napisał(a):...
A mając eskadrę + latającą cysternę (choćby w formie MRTT) można w powietrzu trzymać non stop klucz maszyn - setka pocisków p-p o zasięgu ok 200 km.

Daje to do myślenia...


A ile kosztuje godzina nalotu F-15? Drogo by dość wyszło takie dyżurowanie.
Avatar użytkownika
DBR
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2752
Dołączył(a): 16 lip 2015, o 20:57

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez jasiol » 27 lip 2018, o 10:56

Taniej, niż trzymanie w powietrzu eskadry F-16.

Oczywiście, takie obliczenia są trochę od czapy, bo nie uwzględniają takich szczegółów, jak np. gotowość i jej odtwarzanie. Ale do patroli na czas K czy osłony w czasie W...
Pytanie, co wymyślą Rosjanie zamiast obecnego Su-57, bo pod to trzeba sprzęt kupować.
jasiol
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 538
Dołączył(a): 21 cze 2010, o 19:17
Lokalizacja: kraków

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez cukrówka » 27 lip 2018, o 11:52

Najistotniejszym szczegółem jest tu, to, że pojedynczy pilot nie będzie w stanie należycie "rozdysponować" 24 pocisków A-A. Bo w praktyce oznaczałoby to walkę z co najmniej 6 Suchojami na raz. Chyba, że wsadzamy do kokpitów superbohaterów?
cukrówka
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 63
Dołączył(a): 15 mar 2018, o 14:52

Re: F-15SE "Silent Eagle"

Postprzez jasiol » 27 lip 2018, o 13:34

A AWACSy (czy cokolwiek to będzie) do czego służą? To nie pilot ma "rozdysponowywać", on jest w takim przypadku tylko kierowcą ciężarówki.
jasiol
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 538
Dołączył(a): 21 cze 2010, o 19:17
Lokalizacja: kraków

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lotnictwo wojskowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości