Polska kierowana amunicja artyleryjska

Dyskusje na temat przemysłu obronnego. Nowości producentów, modernizacje, badania rozwojowe i inne.

Polska kierowana amunicja artyleryjska

Postprzez Szeryf » 16 lis 2016, o 19:44

Zakładam nowy wątek, bo poza makietami na MSPO, zaczną pewnie pokazywać się nowe informacje.

Choćby taka ode mnie:
MESKO zamówiło u podwykonawców kilkanaście głowic do - no właśnie... ponoć do 120mm RAK, 155mm KRAB i PPK Pirat...

Naprowadzanie na odbity laser (jak wszyscy się spodziewali).
Jak widać słowo UNIFIKACJA staje się ciałem :)

Bardzo ciekawi mnie, czy będzie synchronizacja podświetlacza laserowego z artylerią np. poprzez TOPAZ tak, aby aktywne podświetlanie było maksymalnie krótkie.
Jak to wygląda w innych systemach np. M712 Copperhead czy Krasnopol? Ma ktoś pojęcie?

W Piracie pewnie sprawa będzie prostsza, bo podświetlacz będzie sparowany z wyrzutnią i po zmierzeniu dalmierzem odległości od celu zostanie ustalony czas lotu i w odpowiednim czasie włączy się laser oświetlający - tak to rozumiem.
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 285
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15

Re: Polska kierowana amunicja artyleryjska

Postprzez Sergente » 16 lis 2016, o 21:24

Z tą amunicją do Raka, to jak się okazuje, MESKO ma same kłopoty (pewnie nie tylko z nią):

http://www.defence24.pl/491807,amunicyj ... -leopardow
Sergente
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 407
Dołączył(a): 21 mar 2007, o 15:50
Lokalizacja: z ziemi włoskiej

Re: Polska kierowana amunicja artyleryjska

Postprzez militarysta » 16 lis 2016, o 22:27

Szeryf napisał(a):
Bardzo ciekawi mnie, czy będzie synchronizacja podświetlacza laserowego z artylerią np. poprzez TOPAZ tak, aby aktywne podświetlanie było maksymalnie krótkie.
Jak to wygląda w innych systemach np. M712 Copperhead czy Krasnopol? Ma ktoś pojęcie?

A ma, nawet pisałem o tym w NTW:
http://www.magnum-x.pl/artykul/artyleri ... ncerzonych

A tutaj fragmentu o tym (wersja beta autorska nie czepiać się stylistyki :P )
Naprowadzana amunicja precyzyjna.

Od połowy lat siedemdziesiątych pojawiły się nowe technologie pozwalające na zbudowanie naprowadzanej zewnętrznie amunicji precyzyjnego rażenia. Przy czym było to prostsze zadanie w przypadku lotniczych środków rażenia i dużo trudniejsze w przypadku artyleryjskich – a zwłaszcza pocisków które podlegają przy strzale ogromnym przeciążeniom. Tym samym możliwym stało się zwalczanie pojazdów pancernych (również w ruchu) poprzez bezpośrednie trafienie. Jako pierwsi opracowali taka amunicję Amerykanie, zachęceni sukcesem opracowania i użycia lotniczych bomb LGB. Na bazie studiów jeszcze z 1972 rozpoczęto opracowywanie precyzyjnego artyleryjskiego kierowanego pocisku przeciwpancernego wyposażonego w głowice kumulacyjną. W efekcie finalnych prac z lat 1975-1979 opracowano i wdrożono do służby w grudniu 1982 pocisk M712 Copperhead. Do zakończenia produkcji w 1989 roku wyprodukowano 25 tysięcy sztuk, zaś w przeliczeniu na wartość dolara z 2006 roku pojedynczy M712 kosztował zawrotną sumę 85 200$. Dzięki ograniczeniu prędkości wylotowej do 210m/s zdołano ograniczyć przeciążenia oddziałujące na pocisk do „zaledwie” 8001G. Głowica kumulacyjna była w stanie pokonać ponad 700mm stali co wystarczało do zwalczania dowolnych czołgów owego okresu. Wobec celów nie poruszających się osiągano 90% trafień wg materiałów reklamowych. Oprócz wysokiej ceny M712 posiadał kilka innych poważnych wad. Skomplikowana była procedura jego użycia - w celu przeciwdziałaniu zakłóceniom przed wystrzeleniem pocisku trzeba było go programować poprzez wprowadzenie kodu wiązki lasera, oraz czasu opóźnienia. Zasięg wynosił zaledwie od 3 do 16km zaś naprowadzanie na odbitą wiązkę lasera (znacznik) wymuszało ciągłe podświetlanie celu przez minimum 13 sekund. Wystawiało to operatorów naprowadzania na ogromne ryzyko już w drugiej połowie lat osiemdziesiątych kiedy to weszły na wyposażenie czołgów ZSRR (i nie tylko – patrz T-55AM Merida i system WPL-1 „Bobrawa”) detektory opromieniowania wiązką lasera pokazujące kierunek i rodzaj wiązki. W połączeniu z granatami maskującymi umożliwiało to skuteczna samoosłonę pojazdów przed tego typu zagrożeniem. M712 Copperhead został bojowo użyty podczas Pustynnej Burzy kiedy to wystrzelono około 90 pocisków. Ich użycie trudno było odnotować jako spektakularny sukces ponieważ w 1991 roku okazało się, że np. cztery M712 wystrzelone przez baterię haubic samobieżnych M109 potrafią nie trafić w nieruchomy czołg podświetlany z niewielkiego dystansu a ostrzelany dla celów treningowych już po zakończeniu działań...
Kilka lat później niż w USA, i na bazie innej koncepcji podjęto prace nad naprowadzaną amunicją artyleryjską w ZSRR. Główną różnicą było przyjęcie za podstawę głowicy odłamkowo-burzącej, zaś zwalczanie pojazdów pancernych miało następować poprzez bezpośrednie trafienie 152mm pocisku. Pozwoliło to opracować uniwersalny pocisk naprowadzany mogący zwalczać pełne spektrum celów. Wdrożony do służby w 1984 roku pocisk 152mm „Krasnopol” miał wiele zalet. Jego zasięg sięgał 20km, mógł zwalczać pojazdy poruszające się z prędkością do 36km/h i cechował się prawdopodobieństwem trafienia w cel rzędu 0,7-0,8. Największą zaleta „Krasnopola” było stworzenie systemu naprowadzania złożonego z pocisku, laserowych podświetlaczy celu (trzy rodzaje) oraz systemu synchronizacji strzału 1A35. Dzięki temu operator nie musi podświetlać namierzonego wcześniej celu przed wystrzeleniem pocisku. Dzieje się to dopiero w końcowej fazie lotu „Krasnopola” po przekazaniu komendy poprzez system 1A35. W efekcie cel opromieniowany jest wiązką lasera przez około 5 sekund co pozostawia bardzo mało (o ile w ogóle) czasu na reakcję. Umożliwiało to sprawne zwalczanie celów pancernych w tym poruszających się. Wadą Krasnopola była i jest wysoka cena, awaryjność rzędu ponad kilkunastu procent oraz konieczność posiadania całego „systemu” do wykorzystania pełnych możliwości zestawu. Oprócz Krasnopola w ZSRR opracowano naprowadzane tą samą metodą pociski moździerzowe: 240mm ..dla moździerzy 2S4 Tulipan, oraz 120mm Kitołow dla dowolnych nośników sprzężonych z podświetlaczami i systemem 1A35. W efekcie powyższych prac już od drugiej połowy lat osiemdziesiątych Sowieci dysponowali całą gamą precyzyjnej naprowadzanej amunicji artyleryjskiej z której Krasnopol i Kitołow mogły zwalczać pojazdy w ruchu. Oczywiście systemy tego typu były endemitami w skali armii mocarstwa zaś planowe wdrożenie ich w ilości baterii na dywizjon nigdy finalnie nie nastąpiło – z powodu rozpadu ZSRR. Prawdopodobnie pierwsze bojowe użycie 152mm amunicji precyzyjnie naprowadzanej przeciw pojazdom opancerzonym miało miejsce dopiero w 2014 roku na Ukrainie. Dostępne są zdjęcia zniszczonych bezpośrednimi trafieniami pocisków artyleryjskich dużego kalibru pojazdów ukraińskich zaś porażenia stropów wieży lub kadłuba bez śladów intensywnego ostrzału terenu wokół pojazdów ewidentnie wskazują na używanie amunicji naprowadzanej 152mm.
Naprowadzana artyleryjska amunicja precyzyjna zdolna do rażenia celów opancerzonych w ruchu została wdrożona w latach osiemdziesiątych tylko w USA i ZSRR. Mimo jej wad takich jak wysoka cena, skomplikowane użycie oraz konieczność podświetlania celu okazał się ona być pierwszym skutecznym orężem artylerii pozwalającym na niszczenie czołgów pojedynczymi pociskami. Zdecydowanie pierwszoplanowym problemem było wyeliminowanie konieczności zewnętrznego naprowadzania pocisków i właśnie w tym kierunku zmierzał dalszy rozwój artylerii.
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7202
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Polska kierowana amunicja artyleryjska

Postprzez Szeryf » 16 lis 2016, o 23:36

Tak, mogłem się spodziewać... :)

Z jednej strony można mieć wątpliwości, czy sobie PGZ poradzi z problemem, a z drugiej - niby Grom jest ok (więc Pirat ma głowicę), niby TOPAZ też jest ok, a i za BMS ma odpowiadać w sumie w końcu chyba też WB Electronics twórca TOPAZA, podświetlacz laserowy też ponoć już jest - z Piratem powinno się udać...
Silnik od Spike też jest produkowany w MESKO, moduł sterowania w Gromie się sprawdził - teoretycznie wszystkie elementy do Pirata są...

Co do Pirata to sądzę że MESKO coś sensownego zrobi. Oczywiście sensownego czyli 4x tańszego niż Spike i może nie od razu na czołgi...

Ale amunicja artyleryjska...

O ile jestem w stanie nawet uwierzyć, że w BMS (o ile to w BMS jest miejsce na to) mógłby skojarzyć działo-pocisk-podświetlacz-cel to chyba nie mamy żadnego doświadczenia w tworzeniu głowic mogących wytrzymać aż takie przeciążenia...

No nic, ambitnie... oby się udało - bardzo by się przydał taki oręż.

A tak na marginesie - prochy do 155 też są dalej z Francji? A odkuwki na luf z Niemiec? Czy jakiś postęp w Pionkach i w HSW jednak jest? I w końcu będą te Kraby na K9 - bo ponoć jakieś papiery się nie zgadzały...
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 285
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15

Re: Polska kierowana amunicja artyleryjska

Postprzez prowler » 17 lis 2016, o 10:13

Akurat Szczerbiec czyli Kwitnik po polsku, to nie jest jakiś priorytet.
Nie oszukujmy się to będzie droga amunicja, (Kwitnik to o ok. 32 tyś PLN/sztuka) której będzie mało i jej znaczenie jest marginalne...
Jednak bardziej praktyczna, jednocześnie nieco drażliwa byłaby amunicja kasetowa. (Ew. w przyszłości uzupełniona po przez klasyczne pociski z "dokręcanymi" modułami GPS)


Podobnie z bardziej zaawansowaną amunicje - jak SMArt czy Bonus...
Mnie ostatnio nurtuje temat możliwości wstawienia subamunicji EFP używanej w pociskach 155mm do rakiety cargo 122 mm.
https://zapodaj.net/6a082942fdd1f.png.html
Jak cargo mieści 5 MN-121 to może 4 inteligentne ładunki EFP by weszły? (nie znalazłem wymiarów i masy podpocisków)
Oczywiście temat nie jest trywialny (Temat odpowiedniego rozcalenia głowicy)
Obrazek
Niemniej byłaby to moim zdaniem ciekawa i wartościowa propozycja.
Avatar użytkownika
prowler
Moderator
Moderator
 
Posty: 3474
Dołączył(a): 10 lut 2010, o 14:45

Re: Polska kierowana amunicja artyleryjska

Postprzez Szeryf » 17 lis 2016, o 17:09

Tak, ja też uważam że amunicja kasetowa niestety jest niezastąpiona.

Ale uważam, że nawet i 50 tyś za 155mm pocisk, który będzie miał CEP liczony w pojedynczych metrach to nie jest dużo... Przy możliwości podświetlenia celu przez np drony, może mieć to kolosalne znaczenie dla niszczenia wrażego sprzętu kosztującego krocie a np okopanego albo ukrytego za przeszkodami typu dom czy skarpa...
Przecież odłamki z takiego 155mm sieką jak rzeszoto praktycznie wszystko poza najciężej opancerzonymi BWPami i czołgami...
Szeryf
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 285
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 15:15


Powrót do Przemysł zbrojeniowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości