Strona 6 z 11

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 10:39
przez DBR
Turbiny lotnicze, armaty czołgowe, silniki 6TD2, samoloty transportowe ... i moje ulubione - licencja i transfer technologii Buntara, Mołota :)

A.K.

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 11:37
przez militarysta
Trochę S-F :) Ale pomarzyć wolno...
Jak dla mnie to u nowej ekipy wizja dokopania Rosji będzie się spierać z wizją upomnienia się o rozliczenie banderowców - he he he.
Pewnie wygra w finale idea "większego zła".

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 12:13
przez cimas
Czyli transfer technologii za transfer technologii. Niz tylko trzymac kciuki :).

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 12:14
przez Camar0
Może i w wymianie barterowej jest to S-F. Ukraińcy groszem nie śmierdzą, więc nie powinni się nam tak bardzo opierać. Pytanie czy ktoś w nowym MON-ie się tym zainteresuje. Po upadku Geparda, potencjalna moderka Twardych, mam nadzieję będzie miała korzenie właśnie tamże.

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 12:22
przez Tromp
A Gepard upadł?

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 12:32
przez Camar0
Powinien być na końcu znak zapytania?

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 12:33
przez Tromp
A widzisz tam coś innego?

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 12:35
przez szafran
militarysta napisał(a):know-how
ERA
APS
elementy ppk i amunicji precyzyjnej


Nie można tego po prostu ukraść? Zapłacić jakiemuś Ihorowi czy Kłymowi żeby ukradł to dla nas a w nagrodę azyl w Polsce wraz z rodziną? Taniej wyjdzie :)

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 12:38
przez cimas
Ukradniesz moze jedna rzecz (bez pewnosci ze masz wszystko czego ci potrzeba zeby zrobic samemu) a potem juz nikt tam nie bedzie chcial z toba gadac ;). A jaka bylaby woda na mlyn propagandy pewnego kraju :).

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 13:06
przez szafran
Oh straszne. Niemniej za relatywnie małe pieniądze będzie można wzmocnić potencjał obronny RP. Oby nasze służby tak zadziałały.

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 13:28
przez cimas
No jesli wedlug Ciebie lepiej jedna rzecz zajebac po taniosci (ryzykujac ze sie nie uda) niz uczciwie wymienic sie technologiami (dzieki czemu nasze zaklady tez beda mialy zapewniona prace na jakis czas) i zyskac w ten sposob ich wiecej.... to mam nadzieje ze zapomniales kursywy ;).
Pomijam takie detale jak roznica pomiedzy wzmacnianiem potencjalu wroga naszego (potencjalnego) wroga a wpychaniem potencjalnego sojusznika w ramiona naszego wroga.

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 22:15
przez obiekt172
Ukraina nie jest naszym sojusznikiem - jest tylko przedmiotem zainteresowania...
Jakoś jestem przekonany że na ew wymianie know-how wyjdziemy jak Zabłocki na mydle...

Choć know-how dla rakiety plot naprowadzanej na wiązkę lasera (albo kombinowanej laser + głowica IR) byłoby bardzo interesujace

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 23:20
przez szafran
Czemu nie wykorzystać nauk Gordona ;)
https://www.youtube.com/watch?v=MEaJYeRpl1g

Kraść technologie ile się da a Ukraińcom nie przekazać nic. Nam bardziej się to przyda niż im. Jeżeli Polska tego nie wykorzysta zrobią to inni.

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 15 lis 2015, o 23:54
przez urbanoid
I to jest właśnie cwaniactwo połączone z fobiami. Nie musimy ich kochać, żeby być wobec nich w miarę uczciwymi i budować długoterminowe, korzystne relacje. Oni i tak są pod ścianą i drogo to nie wyjdzie. A mają rzeczy, które mogą nam się przydać. I odwrotnie.

Re: Co możemy sprzedać na Ukrainę?

PostNapisane: 16 lis 2015, o 00:49
przez cimas
Ukraina nie jest naszym sojusznikiem

Jest obecnie wrogiem naszego potencjalnego wroga. I stoi na jego drodze w naszym kierunku.
Choć know-how dla rakiety plot naprowadzanej na wiązkę lasera

? Sa takie sposoby naprowadzania rakiet przeciwlotniczych?
Kraść technologie ile się da a Ukraińcom nie przekazać nic.

Jakoś jestem przekonany że na ew wymianie know-how wyjdziemy jak Zabłocki na mydle...

Nadal nie podaliscie zadnego argumentu wykazujacego ze w obecnej sytuacji wieksze szanse na sukces mamy probujac cos na Ukrainie ukrasc niz wyhandlowac. Wykrasc mozna dokumentacje ktora potem trzeba zrozumiec i opanowac. Mozna przekupic paru inzynierow, ale nie cala kadre. Robiac to nie mamy gwaracji ze bedziemy mogli wykorzystac to co ukradlismy i zamkniemy sobie droge (albo bardzo utrudnimy) do pozyskania kolejnych rzeczy. Kradnac teraz od Ukraincow utrudnimy sobie wymiane z nimi ktora moze dac prace w naszych zakladach.

Naprawde musze tlumaczyc wyzszosc handlu, wymiany i wspolpracy nad kradzieza w sytuacji kiedy obie strony maja to czym druga strona jest zainteresowana i kiedy obie maja wspolnego, potencjalnego wroga?