kontenerowy Club-K

Dyskusje na temat przemysłu obronnego. Nowości producentów, modernizacje, badania rozwojowe i inne.

Postprzez Michael » 28 kwi 2010, o 09:22

Jak widzę nastąpiło całkowite pomieszanie pojęć. Może najpierw odpowiedzmy sobie na jedno pytanie - jesteśmy ludźmi cywilizowanymi czy barbarzyńcami? Z wypowiedzi niektórych poprzedników wnioskuję, że zdania są podzielone. Czym innym jest wykorzystywanie frachtowców do transportu sprzętu do portów oddalonych od teatru działań, a czym innym upodabnianie ofensywnych systemów uzbrojenia do pojazdów czy elementów infrastruktury cywilnej. Takie działanie ma na celu ukrycie wspomnianych systemów pośród obiektów zamieszkałych i używanych przez ludność cywilną sprowadzając na nią bezpośrednie zagrożenie. Wprowadzając do uzbrojenia system o takim charakterze przyznajemy, że jesteśmy na tyle marni, że i tak nie będzie w stanie obronić się przed nieprzyjacielem i naszym zadaniem jest tylko i wyłącznie zadanie mu jakichś strat - za wszelką cenę. I tutaj wracam do pytania zadanego na początku wypowiedzi - jesteśmy ludźmi cywilizowanymi czy barbarzyńcami? Dążymy do minimalizacji strat wśród cywilów czy kryjemy się za ich plecami? Czy możemy sobie podać ręce z brodatymi wesołkami którzy odpalają rakiety z dachu szkoły, a później krzyczą, że zginęło iluś tam ich cywilów? Jak widzę zdania są podzielone, a skoro tak to może pójdźmy dalej - stwórzmy wyrzutnie rakiet 122 mm na bazie autobusów szkolnych, albo wozy do transportu moździerzy ucharakteryzowane na ambulanse? Dlaczego nie?

[quote=""Kirisse""]I o to chodzi. Masz podwójny zysk- z jednej strony zamaskowane wyrzutnie z drugiej szum medialny wokoło zniszczonych/zabitych cywili. [/quote]
Twoja hipokryzja zwaliła mnie z nóg. Bądź pewny, że kiedy znowu zaczniesz lamentować nad cywilami zabitymi w wyniku akcji przeciw kryjącym się za ich plecami terrorystom przypomnę Ci Twoje słowa. Korzyść z tego, że giną nasi cywile. Tylko okaz będący mieszanką socjo i psychopaty mógłby wpaść na coś takiego.
Michael
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5349
Dołączył(a): 25 lis 2004, o 16:52

Postprzez Jarek » 29 kwi 2010, o 11:43

A co FR pozostaje? Okrętów już prawie nie potrafią budować, a te które budują wiecznie mają jakieś problemy.


Bez przesadyzmu. Problemy mają o i owszem ogromne ale...

Budują nowe SSBNy, budują nowe SSNy, budują nowe SSNy, w sumie już poradzili sobie z róznycmi problemami technicznymi odnośnie tych okretów i mają już po gotowym prototypie( 1 jednostka) a kolejne są w budowie. Dalej budują już korwety 20380, w budowie 2 fregaty 22350.
Tak więc "prawie" robi wielką różnicę. Zdajesz sobie sprawę, że wybudować atomowy okret podwodny potrafi tylko KILKA krajów na świecie. Tak więc rozumiesz stopień komplikacji przy takim projekcie.

Prowadzili analogiczne do ZSRR testy umiejscowienia wyrzutni na wagonach kolejowych i nie zrezygnowali z takiego rozwiązania z przyczyn humanitarnych...


A dlaczego zrezygnowali Grzegorzu? Rosjanie w sumie też zrezygnowali a był to naprawde dobry system i chyba najlepszy ich pocisk ICBM.

Pozostaje im kupować okręty za granicą, takie np Mistrale


A ileżto oni okrętów kupują za granicą ? Narazie toczą sie rozmowy odnośnie Mistrali i tyle.
Jarek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4777
Dołączył(a): 23 sie 2009, o 23:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Grzegorz » 29 kwi 2010, o 11:57

A dlaczego zrezygnowali Grzegorzu? Rosjanie w sumie też zrezygnowali a był to naprawde dobry system i chyba najlepszy ich pocisk ICBM.
USA z przyczyn technologicznych i koncepcji samego użycia. Rosjanie na mocy traktatu, przehandlowali... :wink:
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postprzez Jarek » 29 kwi 2010, o 12:34

Rosjanie na mocy traktatu, przehandlowali...


I to był ich błąd :D chociaż nie wiadomo czy daliby rade rozpocząc produkcję tych systemów w FR, pewnie sopre koszta itp więc wzieli sie za Topole M. A o tych problemach technologicznych Amerykanów wiesz coś więcej Grzegorzu ?
Jarek
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4777
Dołączył(a): 23 sie 2009, o 23:32
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Grzegorz » 29 kwi 2010, o 13:35

Problem z rozłożeniem nacisków w transporcie i przy starcie na osie wagonu. Rosjanie rozwiązali to przenosząc wagę wagonu wyrzutni na dwa sąsiadujące wózki wagonów towarzyszących i opuszczane hydraulicznie podpory stabilizujące poza obrysem szyn kolejowych.
USA próbowało to rozwiązać opuszczając w przestrzeni między wózkami długie opory bezpośrednio na szyny kolejowe unosząc niejako wagon względem wózków, tym samym tracili jeden z argumentów za takim systemem czyli brak wyróżnienia go z pośród innych wagonów towarowych. Czyli łatwe do odkrycia...
Takie przyjęcie odciążenia wózków i ustabilizowania wagonu było tez wymuszone tym że cały kontener startowy w trakcie podnoszenia przesuwany był do środka długości wagonu nośnika co w porównaniu z prędkością podnoszenia Rosyjskiego systemu na pewno znacznie wydłużało czas reakcji. Rosjanie mogli odpalać rakiety z każdego odcinka torów, na łuku, na wzniesieniu itp, Amerykanie tylko z odcinków prostych i to w nienagannym stanie technicznym ze względu na stabilizację wyrzutni-wagonu...

Obrazek

Wagony USA były znacznie wyższe od standardu kolejowego (minimalny wymiar do skrajni pomiarowej na wysokości...) i już nawet przy pobieżnym spojrzeniu rozpoznawalne. Nie dopracowali się też sprawnego systemu odchylania trakcji kolejowej znad wagonu wyrzutni w trakcie otwierania pokrywy dachu i podnoszenia kontenera startowego.
Sposób ich użycia odbiegał również od tego co przyjęli Rosjanie. Amerykanie zakładali ich stacjonowanie w zamkniętych garnizonach i wyjazd tylko w przypadku ewentualnego zagrożenia. Rosjanie w garnizonach trzymali składy tylko w okresie przeglądów okresowych i napraw.
Z resztą tę sama rakietę usiłowali posadowić na podwoziu kołowym z równie miernym efektem (ciągnik siodłowy plus naczepa...)... W obu wariantach chyba mieli montować LGM118, nie pamiętam...
Itp...itd...
Opracowali tylko prototyp...
Ze wszystkich rozważanych koncepcji ochrony pocisków, prawdopodobnie najdalej, a właściwie najgłębiej idącą był koncepcja bazowania w pociągach znajdujących się w labiryncie podskalnych tuneli. Umieszczonych pod skałami na tyle głęboko, aby zapewniały odporność na bezpośrednie uderzenia nawet wielkich bomb jądrowych. Po ataku, tunele miały być przewiercane a pociski po wyjeździe na zewnątrz, odpalane z powierzchni.

W latach osiemdziesiątych, rozpoczęto konstruowanie składów kolejowych niezbędnych do rozmieszczenia pocisków MX. W oryginalnej koncepcji poziomych schronów, pociski miały być transportowane w połączonej ze schronami sieci połączeń kolejowych przez wagony zawierające wznoszące się do pionu wyrzutnie typu TEL. W celu zwiększenia prawdopodobieństwa przetrwania, założono także kursowanie w sieci fałszywych składów, mających pozorować składy bojowe. Wszczęto już prace konstrukcyjne nad bazowymi stacjami, kiedy cały program został anulowany przez następną administrację.



Edit... Odszukałem w sieci film z testów ostatniego wariantu wyrzutni kołowej w konfiguracji ciągnik siodłowy naczepa... Nie trudno sobie wyobrazić dlaczego nie wszedł na wyposażenie... :wink:

http://www.archive.org/details/BoeingAi ... leLauncher

I jeszcze fotka z innego okresu testów...

Obrazek
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postprzez Grzegorz » 29 kwi 2010, o 21:50

A tak wygląda moduł zestawu wagonów wyrzutni "kolejowej" wykonany w ZSRR...

Obrazek
Obrazek
Grzegorz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4924
Dołączył(a): 18 gru 2006, o 03:43
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Poprzednia strona

Powrót do Przemysł zbrojeniowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość