Stug IV z Poznania

Zdjęcia i filmy dotyczące tematyki forum.

Postprzez Koniu » 4 sty 2009, o 00:25

Nie bój się u nas nie są lepsze
Avatar użytkownika
Koniu
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1184
Dołączył(a): 4 mar 2006, o 15:37
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez szafran » 19 lut 2009, o 22:07

http://www.sturmgeschutziv.pl/
Nowinki z renowacji Stuga, który jest już w "jednym" kawałku.
szafran
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2505
Dołączył(a): 14 lut 2005, o 13:16
Lokalizacja: Sopot

Postprzez Koniu » 21 lut 2009, o 01:22

Widzę że kolega Lechu to na 99% Archeolog. Sorry ale ja znam inną stronę medalu i dla mnie właśnie często gęsto środowisko archeo psuje klimat.
Niszczenie stanowisk , proszę cię ! Po pierwsze archeo nie interesują się niczym co jest po 1700 i jakieś tam MP40 to dla nich żaden rarytas(raczej śmieć). Po drugie dlaczego mam dawać archeo cynk jeśli natrafię na średniowieczny ryneczek, i wyskoczy mi kilka monet? Po trzecie ludzie z wykrywaczami w 99,99% przypadków operują na głębokości do30 cm więc mniej więcej tyle ile zagłębia się pług rolny.
Archeolodzy niech szukają sami , siedzą po archiwach itd. Wiadomo najlepiej oczekiwać że ktoś przyniesie ci wszystko na tacy.
Pominę że to częściej archeo rozkopują cmentarze, mogiły i groby niż ludzie z wykrywaczami.
A co do allegro to zdziwiłbyś się ilu z tych handlujących to archeolodzy.

Za 200 lat dzięki ludziom którzy dziś z pasją kupują i wykopują zabytki z I i II w.ś będzie można zobaczyć takie rzeczy jak w.w MP40. Więc bez paniki.
Avatar użytkownika
Koniu
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1184
Dołączył(a): 4 mar 2006, o 15:37
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Lechu » 21 lut 2009, o 18:19

Widzę że kolega Lechu to na 99% Archeolog. Sorry ale ja znam inną stronę medalu i dla mnie właśnie często gęsto środowisko archeo psuje klimat.

Nie byłem, nie jestem ani nigdy nie zostane archeologiem. Co więcej żadnego nie znam.

Po pierwsze archeo nie interesują się niczym co jest po 1700 i jakieś tam MP40 to dla nich żaden rarytas

Dasz głowę że wszyscy archeolodzy reprezentują taki pogląd? A co z tymi którzy zajmują się historią IIWŚ i prowadzą wykopaliska np. na polach sławych bitew - w tym tych po 1700 roku?

Po drugie dlaczego mam dawać archeo cynk jeśli natrafię na średniowieczny ryneczek, i wyskoczy mi kilka monet?

Po to że te kilka monet jest zabytkiem i należy do dóbr kulturowych wszystkich ludzi - i do mnie i do Ciebie. Jest spuścizną historyczną która winna służyć społeczeństwu jako coś co przybliża nam minione czasy i styl życia mieszkańców, a nie trafić do kieszeni przypadkowego gościa i nigdy nie ujżeć światła dziennego. Po drugie archeolog jest osobą która ma wykrztałcenie w tym co robi i jest ona bardziej wykwalifikowana do zajmowania się zabytkami i tylko ona może zagwarantować prawidłowe zabezpieczenie, udokumentowanie i skatalogowanie znaleziska.

Po trzecie ludzie z wykrywaczami w 99,99% przypadków operują na głębokości do 30 cm więc mniej więcej tyle ile zagłębia się pług rolny.

I co to ma do rzeczy? Cóż to ma oznaczać? A ten 0,01% procent? A co z miejscami gdzie ów pług rolniczy nie sięga - o czym głębokość orania ma świadczyć i co ma usprawiedliwiać? A co w miejscach gdzie nikt nigdy nie orał?

Archeolodzy niech szukają sami , siedzą po archiwach itd. Wiadomo najlepiej oczekiwać że ktoś przyniesie ci wszystko na tacy.

Bełkot. Albo nie potrafisz zwerbalizować swoich mysli albo są one conajmniej wątpliwej jakości.

Pominę że to częściej archeo rozkopują cmentarze, mogiły i groby niż ludzie z wykrywaczami.

Jeśli nawet, to robią to w pełni legalnie, w majestacie prawa, jako osoby najbardziej wykwalifikowane do tego typu delikatnych działań. Powtórzę: tylko oni mogą zagwarantować prawidłowy przebieg wykopalisk, maksymalną możliwą nieinwazyjność, pełne skatalogowanie zabytków i ich prawidłowe rozpoznanie oraz późniejsze zabezpieczenie. I co NAJWAŻNIEJSZE: późniejszy dostęp do owoców swoich badań całości społeczeństwa za pomocą muzeów, wystaw, stron internetowych, książek, albumów czy nawet wstepu do magazynu dla historyków i innych badaczy.
Czy TY i tobie podobni "wydowbywcy" jesteście w stanie to zagwarantowć?

A co do allegro to zdziwiłbyś się ilu z tych handlujących to archeolodzy.

A więdz zadziw mnie, bo handel czymś takim jest nielegalny i tacy powinni pożegnać się z zawodem albo i zgnić w więzieniu za sprzeniewierzenie pozycji swojego zawodu jak i insteresów społeczeństwa dla pieniędzy...

Za 200 lat dzięki ludziom którzy dziś z pasją kupują i wykopują zabytki z I i II w.ś będzie można zobaczyć takie rzeczy jak w.w MP40. Więc bez paniki.

Legalnie i w majestacie prawa owszem. Prywatnie, hałupniczo, nieprofesjonalnie, niszczycielsko i dewastacyjnie, nieumiejętnie, w celach zabawowo-zarobkowych - NIGDY.
Ostatnio edytowano 21 lut 2009, o 21:20 przez Lechu, łącznie edytowano 1 raz
RATUJCIE MNIE! BIJĄ MNIE NIEMCY! xD

Lufthansa remix: http://www.youtube.com/watch?v=VHrcJ_qOtXU
Avatar użytkownika
Lechu
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 714
Dołączył(a): 13 gru 2004, o 16:58
Lokalizacja: Pomorze

Postprzez R. v Gelerth » 21 lut 2009, o 18:55

[quote=""Lechu""]maksymalną możliwą nieinwazyjność[/quote]
Archeologia to najbardziej niszczycielska metoda badań dziejów. Niszczy sie warstwy ziemi, układ znalezisk w glebie i ma bardzo "brutalny" przebieg.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Koniu » 21 lut 2009, o 19:49

[quote=""Lechu""]
Dasz głowę że wszyscy archeolodzy reprezentują taki pogląd? A co z tymi którzy zajmują się historią IIWŚ i prowadzą wykopaliska np. na polach sławych bitew - w tym tych po 1700 roku? [/quote]

Szczerze nie spotkałem się z żadnym stanowiskiem archeo dotyczącym IIw.ś.

Po to że te kilka monet jest zabytkiem i należy do dóbr kulturowych wszystkich ludzi - i do mnie i do Ciebie. Jest spuścizną historyczną która winna służyć społeczeństwu jako coś co przybliża nam minione czasy i styl życia mieszkańców, a nie trafić do kieszeni przypadkowego gościa i nigdy nie ujżeć światła dziennego. Po drugie archeolog jest osobą która ma wykrztałcenie w tym co robi i jest ona bardziej wykwalifikowana do zajmowania się zabytkami i tylko ona może zagwarantować prawidłowe zabezpieczenie, udokumentowanie i skatalogowanie znaleziska.

Oczywiście zgadzam się że jest to dziedzictwo itd. Problem leży w tym, że znajdując jakiś zabytek i posiadając nawet dobre chęci, zgłaszasz się do muzeum zamiast pochwały dostaniesz mandat, wizytę policji a twój zabytek jeśli nie ma więcej niż 200 lat spoczywa w wilgotnej piwnicy gdzie nikt nie zagląda. W W.Brytanie każdy który znajdzie wartościowy przedmiot dostaje od państwa 100% wartości rynkowej.

I co to ma do żeczy? Cóż to ma oznaczać? A ten 0,01% procent? A co z miejscami gdzie ów pług rolniczy nie sięga - o czym głębokość orania ma świadczyć i co ma usprawiedliwiać? A co w miejscach gdzie nikt nigdy nie orał?

Znaczy to że wszędzie znajdują się wyjątki. Jednak większość ludzi kopiących z wykrywaczami ma poszanowanie dla mogił i zabytków. Co do orania i płógu, przeważnie w poszukiwaniu monet, i innego koloru kopie się na polach. Zazwyczaj miejsca uprawy ziemi nie zmieniają się od setek lat dlatego najłatwiej znaleźć coś ciekawego. Wykrywacze nie mają mocnego zasięgu toteż operuje się w głębokościach do 30cm. Jeśli zatem operujesz na miejscu dawnej zabudowy to nie dokopujesz się na tyle głęboko by ją zniszczyć, fundamenty oraz inne elementy zostają nienaruszone. Kopiesz w warstwie gdzie i tak wszystko jest zajechane plógiem.

Bełkot. Albo nie potrafisz zwerbalizować swoich mysli albo są one conajmniej wątpliwej jakości.

Nazywaj to jak chcesz, ja miałem okazję gadać i poznać wielu pierdzistołków na państwowych posadach, którzy chcą tylko przejmować twoje fanty i przypisują sobie ich znalezienie.

A więdz zadziw mnie, bo handel czymś takim jest nielegalny i tacy powinni pożegnać się z zawodem albo i zgnić w więzieniu za sprzeniewierzenie pozycji swojego zawodu jak i insteresów społeczeństwa dla pieniędzy...

Oczywiście że jest to przestępstwo, hipokryzja polega na tym że czasem archeo za państwowe pieniądze dokonują odkryć ,które nigdy nie wychodzą poza obszar wykopaliska, a po kilku miesiącach sprzedawane są na aukcjach. Poszukiwacz chodziarz robi to na własny koszt. Zresztą nie ta skala, nikt prywatnie nie rozkopie 100 arów pola. Przez to prawdziwe rarytasy i tak są po za zasięgiem zwykłych poszukiwaczy. I tylko archeo mają szanse je wydobyć.

Legalnie i w majestacie prawa owszem. Prywatnie, hałupniczo, nieprofesjonalnie, niszczycielsko i dewastacyjnie, nieumiejętnie, w celach zabawowo-zarobkowych

Po raz enty powtórzę nikt z archeo nie zajmuję się okresem I i II w.ś. Większość poszukiwaczy to pasjonaci, siedzą godzinami nad mapami i w archiwach. Szukają bo to ich hobby i gdyby prawo było bardziej normalne wiele eksponatów mogłoby być pokazywanych publicznie. Często na allegro sprzedają jeden eksponat by nabyć inny, tak samo jak numizmatycy czy filateliści. Gdyby takich ludzi nie było stug do dziś siedziałby w mule.
I żeby było jasne środowisko odcina się od sk***w rozkopujących mogiły, tacy ludzie są wykluczani i nie można nazywać ich poszukiwaczami. Podobnie rzecz odnosi się do idiotów znoszących pociski do piwnicy.
Avatar użytkownika
Koniu
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1184
Dołączył(a): 4 mar 2006, o 15:37
Lokalizacja: Szczecin

Poprzednia strona

Powrót do Galeria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość