Służba przygotowawcza.

Dyskusje nie związane z zasadniczą tematyką forum Militarium.

Służba przygotowawcza.

Postprzez zolnierz1995 » 15 gru 2017, o 23:49

Witam szanowni koledzy, proszę o poradę. Od stycznia ruszam na służbę przygotowawczą, zapisałem się również na egzaminy na podoficera WOTu, którę odbedą się na początku lutego (trwają tylko 1 dzień), jak wiadomo nie bardzo chcą puszczać na przepustki przed przysięgą, lecz nie chciałbym rezygnować z tej szansy dostania się z cywila na podoficera WOT, bo jak wiadomo lepiej być podoficerem niż szeregowym. Proszę o poradę jak rozmawiać z dowódcą w celu przepustki na 1 dzień, w WKU ostrzegają mnie, że jeśli powiem wprost, o tym że startuję na podoficerkę nie dostanę przepustki i będę dodatkowo gnojony przez dowódcę oddziału. Co wy na to? Jakieś propozycję? z góry dzięki >:D
zolnierz1995
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 7
Dołączył(a): 29 sty 2005, o 22:52

Re: Służba przygotowawcza.

Postprzez prowler » 16 gru 2017, o 08:54

Nie słuchaj bajkopisarstwa z WKU.
Gadasz z kapralem (d-ca dr) a ten pogada zapewne z d-ca plutonu i na końcu trafi to do d-cy kompani (gdzie być może zostaniesz "zaproszony" na rozmowę)
Oczywiście - nie wyskakuj z tym 1-go dnia podczas "wcielenia"

Powiedz wprost, że jesteś na SP bo chcesz się "przeszkolić" a potem iść do WOT - problemu nie powinni robić (jak masz kwity to weź może będą chcieli zobaczyć...)

Inna rzecz to - kiedy przysięga po skoro turnus zaczyna się 1 stycznia to przysięga powinna być w ostatnich dniach stycznia lub na samym początku lutego (Czy nie aby 2.02.18?)

Aha - weź ściągnij regulamin ogólny (skup się na rozdziale I, II i III) oraz regulamin musztry - i ucz się już teraz - szczególnie wkuj na pamięć z Ogólnego
pkt. 2., 3., 6., 10., 11., 13 ., 17., 20., 26., 33., 36., 39., 42.,
Wytłuszczone koniecznie - acz i z pozostałych można "zapunktować" (To może tylko pomóc - a z resztą - chcesz być żołnierzem? To musisz to znać, podobnie musztrę)

P.S. Nie nie jest lepiej być podoficerem - podoficer powinien być LEPSZY niż jego podwładni (chyba że lubi być obśmiewany po kątach)
"Nie oglądaj telewizji będziesz miała w głowię glisty...
Oni są porąbani...
Oni wojnę pokazują, a o pokój walczą...
Tak się porąbało z jednych rakiet mam się cieszyć, przeciw drugim protestować."
Avatar użytkownika
prowler
Moderator
Moderator
 
Posty: 3871
Dołączył(a): 10 lut 2010, o 14:45

Re: Służba przygotowawcza.

Postprzez zolnierz1995 » 16 gru 2017, o 17:29

Akurat odnośnie mojego WKU to te panie, które tam pracują są naprawdę równe, nie dość że ładne to i bardzo w porządku, zresztą to one same mnie namówiły by startować na tego podoficera bo nic nie tracę a mogę zyskać dużo.

Owszem kolega ma rację, że podoficer powinien być lepszy od swoich podwładnych lecz żeby zostać podoficerem muszę pracować 5 lat jako przysłowiowy 'trep, zaś potem dostać pozwolenie od przełożonego na dalszy rozwój kariery i awans na podoficera, a z tym różnie bywa każdy dobrze o tym wie... a z moim szczęściem trafie na jakiegoś skurczybyka, który nie da przyzwolenia na awans, nie będę wspominał już o zarobkach bo te parę stów w kieszeń by na pewno wpadało, do tego praca nie na kontrakt lecz stała. Nie będę też się łudzić bo jest tylko 50 miejsc na setki osób z czego dużo będzie 'plecaków, lecz kto nie szuka ten nie znajdzie jak to mówią, a że mam prawko na C i jestem wysportowany to zawsze jakaś szansa jest..

Kolego ale jak powiem że jestem na służbie przygotowawczej bo chcę się przeszkolić i potem iść do WOTu, to spyta mnie się dlaczego odrazu nie poszedłem do WOTu tylko na zwykłą służbę przygotowawczą? Przecież przeszkolenie WOTu trwa tylko 2 tyg a SP 4 miesiące, to nie bardzo.

Niestety SP zaczynam 8 stycznia, zaś egzamin na podoficera WOT, będzie na początku lutego więc nie zdarzę przed przysięgą. No cóż szkoda że tak mało ludzi chcę pomóc i coś podpowiedzieć, jedynie zostaję liczyć na dobre humory przełożonych w co bardzo wątpię, znam realia: ludzie są chciwi i zawistni, już sobie to wyobrażam jak wysoko postawiony przełożony zwykłego szaraka będą puszczać na 1 dzień aby stał się podoficerem, skoro jest na SP i może maksymalnie być szeregowym przez długi okres życia ( a może przez 12 lat i wyjazd..)

Wyprzedzając pytanie odpowiem - tak chcę być żołnierzem, ale mam wyższe ambicje niż nisko postawiony jakiś tam szeregowy, do którego mają tyle szacunku ile do Tuska patrioci. Niestety moja matura jest zdana na minimum, i nie wyobrażam sobie zacząć uczyć się od początku, skoro przez całe życie nie lubiłem się uczyć i ślizgałem się z klasy do klasy, a chętnie zaczął bym szkołę podoficerską nie ważne gdzie, ale z moja maturą jest to nierealne bo jest limit i wezmą prędzej pryszczatego kujona z pierwszej ławki niż wysportowanego kumatego patrioty, który zawsze wolał się uczyć w praktyce i szybko wszystko łapał niż siedział z nosem w książkach całe życie. Gdybym był odrazu podoficerem to jest dużo dużo większa szansa na oficera z podoficera niż awansowanie z trepa na oficera...

Ludzie macie jakieś pomysły to piszcie z góry dzięki!
zolnierz1995
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 7
Dołączył(a): 29 sty 2005, o 22:52

Re: Służba przygotowawcza.

Postprzez obiekt172 » 16 gru 2017, o 19:12

Oj jeszcze ciebie czeka długa droga
I nie obrażaj szeregowy bo spora część z nich ma zarówno wyższe wykształcenie, są patriotami i mają swoje ambicje...
Zwłaszcza że oceniasz na podstawie własnych wyobrażeń a nie faktów.

Mówisz że nie uczyłeś się specjalnie - cóż masz problem. Bo czeka cie bardzo dużo nauki, w tym tej pamięciowej (co do przecinka nieraz)
A i nieraz okaże się że godziny nauki psu na budę, bo egzaminować ci będzie jakiś sierściuch który np. uczył się z innej instrukcji i wie lepiej
No, ale to punkt 1 - pokora

Punkt 2 - nie masz co kombinować bo jeszcze nie wiesz na kogo trafiłeś...
Tak czy siak musisz poinformować swego przełożonego - czyli dowódce drużyny. Jeśli ten nie zareaguje to dopiero możesz "przeskoczyć" i gadać z porucznikiem.

I pamiętaj - ostatecznie jak nie będą chcieli to w każdej chwili możesz złożyć rezygnacje z SP.
Ale wątpię by robili jakiekolwiek problemy
SP to jeszcze nie znaczy ze ktoś dostanie kontrakt
A przystąpienie na egzamin na kurs podoficerski WOT nie oznacza jeszcze że ktoś na ten kurs się dostanie...

Wiec nie będą się napinać - a uzasadnienie do wydania przepustki jest...

Ale warto byś zrobił dobre wrażenie i tu prowler słusznie podsunął ci to co warto wiedzieć. (Tak czy siak musisz to poznać)
By nie robić z siebie ostatniej melepety, przyszły kapralu
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3287
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: Służba przygotowawcza.

Postprzez zolnierz1995 » 16 gru 2017, o 19:55

Źle mnie kolego zrozumiałeś ja w żadnym wypadku, nie obrażam szeregowych!!! >:( Tylko wiem jak to jest w wojsku, zresztą mam paru kolegów żołnierzy i z najniższą rangą żołnierza za dużo wysokich zbytnio się nie utożsamia, a raczej traktują ich z góry, co jest dla mnie absurdem. Odnośnie nauki, tego co lubię to nie ma problemu bo szybko łapię tylko muszę uczyć się tego co lubię. No cóż dzięki serdeczne za pomoc, i miejmy nadzieję że dostanę przepustkę, a nawet na podoficera się załapie. Pozdrawiam ! O0
zolnierz1995
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 7
Dołączył(a): 29 sty 2005, o 22:52


Powrót do Kantyna / Offtopic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości