Wybory w USA

Dyskusje nie związane z zasadniczą tematyką forum Militarium.

Wybory w USA

Postprzez rpg7 » 24 lut 2016, o 13:08

Saudowie mają przerąbane, obojętnie czy wygra Clintonowa czy Trump. Przy czym Trump to jedyny kandydat republikanów, który realnie ma szansę wygrać wybory. Nawet wśród Latynosów zgarnia 40% głosów.
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4496
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Re: ISLAM, TERRORYZM I ZDERZENIE CYWILIZACJI

Postprzez urbanoid » 24 lut 2016, o 13:13

Wcale nie jest to przesądzone. Nominacja zależy w pewnej mierze od wewnątrzpartyjnych machinacji, a wygrać z Clinton czy Sandersem może być względnie łatwo.

Ileż to razy się okazało, że jakiś kraj ma przerąbane po zwycięstwie danego kandydata/partii, a koniec końców po prostu wiele rzeczy musiało się zmienić, żeby wszystko pozostało takie samo. Taki Obama raczej Izraela nie kocha, ale Kongres już tak (w tym jego własna partia). Interesy z Saudami też mogą nie zniknąć ot tak.
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: ISLAM, TERRORYZM I ZDERZENIE CYWILIZACJI

Postprzez futszak » 24 lut 2016, o 13:32

no chyba że prawda o WTC jaką zamierza ogłosić Trump okaże się zbyt traumatyczna wobec bliskowschodniego sojusznika, podobno może chodzić o utajnione wyniki śledztwa na temat finansowania zamachowców
futszak
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 486
Dołączył(a): 27 wrz 2015, o 19:06

Re: ISLAM, TERRORYZM I ZDERZENIE CYWILIZACJI

Postprzez obiekt172 » 24 lut 2016, o 13:40

urbanoid napisał(a):Wcale nie jest to przesądzone. Nominacja zależy w pewnej mierze od wewnątrzpartyjnych machinacji, a wygrać z Clinton czy Sandersem może być względnie łatwo.

Clinton ma nominacje w kieszeni (Sanders to tylko tło aby uzasadnić dlaczego znowu ktoś z prezydenckiej "kasty")

I wcale nie jestem przekonany, że ten kuta na cztery nogi Clintonowa jest na przegranej pozycji...
Republikanie nie mają mocnego kandydata.
Bo Trumpa nie można traktować za takiego - to folklor.


Inna sprawa, że jeśli nawet się mylę to ani Clinton, ani Trump nie jest specjalnie dla nas korzystny. (będzie powtórka resetu )
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3368
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: ISLAM, TERRORYZM I ZDERZENIE CYWILIZACJI

Postprzez Damian90 » 24 lut 2016, o 13:44

Mocnymi kandydatami Republikanów są tak naprawdę Cruz i Rubio, i to któregoś z nich wybierze establishment partii.

Trump to taki folklor jak u nas JKM, jest głośny, widoczny, i tyle.
Damian90
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1995
Dołączył(a): 7 kwi 2014, o 11:08

Re: ISLAM, TERRORYZM I ZDERZENIE CYWILIZACJI

Postprzez obiekt172 » 24 lut 2016, o 13:48

Cruz chyba się w Kandzie urodził (tym samym może w ogóle startować?)
Imigranckie pochodzenie Rubio może dać mu jakiś % - ale wydaje mi się że Republikanie aby wygrać musieliby wystawić albo kobietę, albo ciemnoskórego.
A takich w wyścigu o nominacje brak...
Avatar użytkownika
obiekt172
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3368
Dołączył(a): 6 lut 2010, o 22:42

Re: ISLAM, TERRORYZM I ZDERZENIE CYWILIZACJI

Postprzez rpg7 » 24 lut 2016, o 14:32

Damian90 napisał(a):Mocnymi kandydatami Republikanów są tak naprawdę Cruz i Rubio, i to któregoś z nich wybierze establishment partii.

Trump to taki folklor jak u nas JKM, jest głośny, widoczny, i tyle.
No na razie jakoś nie widać by byli "mocni" skoro Trump dostaje z reguły po 2 razy więcej głosów niż każdy z nich. JKM-dobre żarty.

https://en.wikipedia.org/wiki/Statewide_opinion_polling_for_the_Republican_Party_presidential_primaries,_2016 Może najpierw warto się zapoznać z sondażami zanim wygłosi się tego typu bzdury.

Cruz to taka podróba Trumpa, tyle że większy dewota niż Trump i deklaruje przy każdej okazji miłość do Izraela. Trump wypowiedział się na tematy żydowskie kilka razy-że nie jest antysemita bo ma zięcia Żyda i że w konflikcie palestyńsko-izraelskim jest neutralny. I tylko tyle. Stąd ten wrzask.

Rubio-reprezentuje to wszystko czego nienawidzą wkurzeni na establishment wyborcy Trumpa, a poniekąd i Cruza.(czyli przynajmniej 60% Republikanów) Po pierwsze jest typowym zgranym neoconem, bezczelnie wręcz zabiega o namaszczenie tej grupy, popierają go media i cały establishment a w prawyborach dostaje ciągle po tyłku, co w sumie kompromituje cały republikański establishment. Po drugie kiedyś startował jako kandydat popierany przez "Tea Party" , a jako senator głosował dokładnie na odwrót niż chcieli jego wyborcy, stąd w zasadzie zerowa wiarygodność. Po trzecie jest synem imigrantów i zwolennikiem otwarcia granic-sorry, ale nastroje wśród Republikanów są dziś odmienne. Po czwarte-w Karolinie Południowej stanął razem z gubernator-azjatką i murzynem i wygłosił przemowę, że oni (mniejszości i kobiety) to przyszłość USA i Partii Republikańskiej. To tylko pokazuje, że tak jak cały establishment nie rozumie on w ogóle wyborców własnej partii. Rubio jako łączony klon Obamy i Busha jr. ma szansę dostać nominację tylko wtedy gdy establishment republikański anuluje wyniki prawyborów lub je w inny sposób "przekręci". No ale to byłby jakby faktyczny koniec demokracji w USa.

Imigranckie pochodzenie Rubio może dać mu jakiś % - ale wydaje mi się że Republikanie aby wygrać musieliby wystawić albo kobietę, albo ciemnoskórego.
A takich w wyścigu o nominacje brak
Przecież wystawili metysa Rubio. Dostaje po 20%+ w prawyborach. W prawyborach w Nevadzie Trump zgarnął ponad 40% nawet wśród Latynosów. Prezentujesz ten sam tok myślenia co establishment w USA, tzn. myślisz że upodobnienie Republikanów do Demokratów czyli zrobienie z nich politycznie poprawnych lizusów wielkich korporacji to lek na pokonanie demokratów. Ale po co ludziom podróba jeśli mogą zagłosować na oryginał?
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4496
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Re: Wybory w USA

Postprzez urbanoid » 24 lut 2016, o 14:47

Kontynuujemy tutaj.
Avatar użytkownika
urbanoid
Moderator
Moderator
 
Posty: 5374
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 13:34
Lokalizacja: Łódź

Re: Wybory w USA

Postprzez AKMS » 24 lut 2016, o 15:03

Nie porównywał bym jednak Trumpa do Korwina. Korwin mocny jest co najwyżej w internecie. Na prawdziwym polu bitwy (wybory) zazwyczaj nie przekracza progu wyborczego. Trump natomiast bierze udział w prawyborach na kandydata na prezydenta jednej z dwóch liczących się partii politycznych w USA. Jednocześnie Trump na razie te prawybory wygrywa. Oczywiście, to czy Trump wygra prawybory, pewne nie jest. Nawet jeśli zdobędzie najwięcej głosów delegatów, to jeśli jego przewaga będzie mała, to i tak może się okazać że nie zostanie wybrany na kandydata na prezydenta republikanów. Tutaj według mnie zależy co będzie po "superwtorku". Jeśli jeden z kandydatów (Cruz lub Rubio) zrezygnuje, to według mnie szanse Trumpa spadną. Jednak jak na razie Cruz i Rubio idą "łeb w łeb", ale obaj (każdy z osobna) są słabsi od Trumpa. Według mnie to wymarzona dla Trumpa sytuacja, bowiem skoro Cruz i Rubio idą "łeb w łeb", to raczej żaden z nich nie będzie chciał zrezygnować. Gdyby na przykład Cruz radził sobie znacznie lepiej od Rubio (albo odwrotnie), wtedy według mnie wzrastały by szanse na to że jeden z nich szybko zrezygnuje. Tutaj zakładam że jeśli jeden z nich zrezygnuje (Cruz lub Rubio), to zwolennicy tego który zrezygnował nie zagłosują na Trumpa, lecz zagłosują na innego "nie Trumpowego" kandydata. To założenie może być błędne.

W sumie te wybory i prawybory są według mnie bardzo, ale to bardzo interesujące. Początkowo byłem nimi zainteresowany ze względu na Clinton, bowiem choć według mnie w teorii płeć kandydata nie powinna mieć znaczenia przy podejmowaniu decyzji, to ma znaczenie i będzie mieć. Jednak teraz dochodzę do wniosku że ciekawe są przede wszystkim ze względu na Trumpa (po stronie republikanów) i Sandersa (po stronie demokratów), bowiem obaj wydają mi się oddaleni od polityków głównego nurtu. Podczas gdy Clinton to według mnie wręcz archetypiczny przykład polityka głównego nurtu.

Swoją drogą, czy Trumpa można by porównać do Goldwatera?
Ostatnio edytowano 24 lut 2016, o 15:52 przez AKMS, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
AKMS
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 186
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 18:50

Re: Wybory w USA

Postprzez rpg7 » 24 lut 2016, o 15:29

AKMS napisał(a):to zwolennicy tego który zrezygnował nie zagłosują na Trumpa, lecz zagłosują na innego "nie Trumpowego" kandydata. To założenie może być błędne.
Wyborcy Cruza pokrywają się raczej z wyborcami Trumpa i najprędzej to Trump przejąłby większość takich głosów. Wyborcy Kasicha i Carsona też mogą częściowo zasilić wyborców Trumpa. Są to bowiem głównie ultra-konserwatywni ewangeliccy chrześcijanie, zwolennicy posiadania broni palnej i anty-imigranckiej polityki. Przy czym Trump ma tą przewagę , że w sondażach dobrze wypada też w liberalnych stanach wschodniego wybrzeża USA. To jak na razie jedyny kandydat republikański, który potrafi gromadzić głosy i ultra-konserwatystów i tych bardziej liberalnych wyborców. Trump ma też jeszcze mocnego asa w rękawie, w razie gdyby establishment republikański ogłosił jego odrzucenie groził iż wystartuje jako niezależny i zabierze tych kilka % głosów Republikanom potrzebnych do wygranej. Czyli albo Trump albo nikt ;) Tak swoją drogą facet jest ze 2 x bardziej inteligentny niż każdy z jego oponentów (tych paru miliardów $ w NY za darmo nie zarobił...) i ma coś czego brakuje innym, autentycznie porywa tłumy.
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4496
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Re: Wybory w USA

Postprzez AKMS » 24 lut 2016, o 15:43

Wiesz rpg7, ja z kolei spotkałem się z informacjami że Trump może natrafić na "szklany sufit". Ot, jak zostanie dwóch kandydatów, to negatywnie do Trumpa nastawiona część elektoratu pójdzie zagłosować na przeciwnika Trumpa. Jednak tekst w którym czytałem o tym "szklanym suficie" z tego co kojarzę sugerował że "szklany sufit" dla Trumpa to 35 procent, a ostatnie prawybory wskazują że nie jest to prawda. Na dodatek część osób które w sondażach stwierdzają że nie zagłosują na Trumpa, może tak naprawdę chcieć głosować na Trumpa (niektórzy mogą wstydzić się tego że chcą głosować na Trumpa, coś jak u nas PSL zazwyczaj zdobywający lepszy wynik niż wskazują sondaże).

Ja czekam na "superwtorek". Jeśli Trump dobrze sobie w nim poradzi, a wiele na to wskazuje, to jego pozycja powinna być lepsza niż Rubio i Cruze, nawet jeśli po "superwtorku" jeden z nich zrezygnuje. Bowiem nawet jeśli rezygnacja któregoś z nich spowoduje że drugi konkurent Trumpa będzie szedł z Trumpem "łeb w łeb", to Trump już będzie miał przewagę, zakładając że Trump dobrze wypadnie podczas "superwtorku". Ot, im dłużej liczba liczących się konkurentów Trumpa będzie większa od jednego, tym dla Trumpa lepiej.


rpg7 napisał(a):Tak swoją drogą facet jest ze 2 x bardziej inteligentny niż każdy z jego oponentów (tych paru miliardów $ w NY za darmo nie zarobił...) i ma coś czego brakuje innym, autentycznie porywa tłumy


Ja z kolei spotkałem się z wyliczeniami że biorąc pod uwagę jaki majątek odziedziczył i biorąc pod uwagę inflację, to ile zarobił nie jest jakimś świetnym rezultatem. Choć sam nie zagłębiałem się w temat, więc może ta teza nie być prawdą. Niezależnie od tej tezy, Trump pieniądze ma, więc mógł by wystartować jako kandydat niezależny. Ale Trump chyba zapowiedział że jako kandydat niezależny nie będzie startował?
Avatar użytkownika
AKMS
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 186
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 18:50

Re: Wybory w USA

Postprzez rpg7 » 24 lut 2016, o 16:12

Kiedyś zagroził, że może wystartować jako niezależny, a teraz to nie wiem. Co do negatywnego elektoratu to tam każdy kandydat ma taki, czy Trump ma największy?Hmm to chyba nie jest wcale takie oczywiste.
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4496
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Re: Wybory w USA

Postprzez Manga » 24 lut 2016, o 16:45

To nie jest tak że Trump to jest jakaś czarna rozpacz dla elit amerykańskich. Dostał taką rolę aby odgrywać niepokornego. Trump to jest człowiek głęboko osadzony w tamtejszych elitach a geopolitycznie wpisuje się bardzo dobrze w wyzwania które stoją przez USA. To że go krytykuje jakaś liberalna żydowska prasa tylko mu podnosi poparcie. To tak jak w Polsce o kim źle pisze Gazeta Wyborcza też zyskuje społeczne poparcie. Moim zdaniem Trump jeśli wygra to USA zaczną prowadzić bardzo antychińską politykę. I cała polityka USA będzie nakierowana na zwalczanie Chin. Moim zdaniem Trump dla elit które rządzą w Turcji, AS i Polsce będzie bardzo niewygodnym prezydentem. Cała koncepcja wytwarzana przez elity w tych 3 państwach może się zawalić. Od Clintonowej jeszcze bardziej nic dobrego dla Polski się nie spodziewam. Clintonowa w programie ma wspieranie roszczeń żydowskich które wiszą jak Miecz Damoklesa nad Europą Środkową.
Ostatnio edytowano 24 lut 2016, o 17:41 przez Manga, łącznie edytowano 1 raz
Manga
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2628
Dołączył(a): 27 gru 2014, o 15:43

Re: Wybory w USA

Postprzez AKMS » 24 lut 2016, o 17:23

Użytkowniku rpg7, mam wrażenie że najbardziej barwni kandydaci mają największy elektorat negatywny, a Trump to w mojej ocenie bez wątpienia najbardziej barwny kandydat (czy może lepiej, kandydat na kandydata) u republikanów. Z drugiej jednak strony, według mnie była by pewność że spośród trójki (Trump, Cruz, Rubio) największy elektorat negatywny ma Trump, gdyby kandydaci "nie Trumpowi" byli bliscy centrum (mam na myśli nie wyróżniających się kandydatów jakich wielu). Podczas gdy na pewno Cruz nie jest bliski centrum amerykańskiej sceny politycznej. Z tego co wiem Cruz jest skrajnie konserwatywny, więc nie zdziwił bym się gdyby jego elektorat negatywny wcale nie był mały. Chyba najbliższy centrum jest Rubio, ale on z kolei związany był z Tea Party, która też jest oddalona od centrum.

Aha, wcześniej napisałem:

Ja z kolei spotkałem się z wyliczeniami że biorąc pod uwagę jaki majątek odziedziczył i biorąc pod uwagę inflację, to ile zarobił nie jest jakimś świetnym rezultatem


Teraz przejrzałem jeszcze raz te opinie, chodziło nie tyle o inflację, co o średnie zyski z giełdy.
Avatar użytkownika
AKMS
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 186
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 18:50

Re: Wybory w USA

Postprzez rpg7 » 24 lut 2016, o 19:11

Marco Rubio to mówiąc brzydko pozer. Kiedyś udawał antysystemowca z "Tea Party", ale gdy został senatorem to mu się odmieniło. Do tego poparcie Jeba Busha-no to może być "pocałunek śmierci". ;) To, że na siłę go pompują media to trochę tak jak u nas do niedawna z Petru. Ale Marco Rubio jeszcze nic nie wygrał-w Iowa był 3, w New Hampshire -5, teraz był dwa razy pod rząd 2. Jak na "największą nadzieję" establishmentu to bardzo cienko pieje. Trump go jeszcze nawet nie atakował za mocno- do tej pory obrywał głównie Jeb Bush i trochę Ted Cruz, a wcześniej paru innych.

Wyborcy Teda Cruza są jeszcze bardziej konserwatywni niż przeciętni wyborcy Trumpa, ciężko sobie wyobrazić by robiący za systemowego i centrowego Rubio miał łatwo ich przechwycić. Ostatnio zresztą obaj napadali na siebie, to jednak zostaje u elektoratu w pamięci. Carson i Kasich też są dość konserwatywni, a ich wyborcy bardziej konserwatywni od nich samych. Jeśli Trump będzie się tak spisywał dalej to ma szansę na nominację, ale establishment może dać mu nominację za cenę np. Rubio jako wiceprezydenta.
Avatar użytkownika
rpg7
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4496
Dołączył(a): 1 lis 2007, o 21:26

Następna strona

Powrót do Kantyna / Offtopic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości