Złoty pociąg

Dyskusje nie związane z zasadniczą tematyką forum Militarium.

Złoty pociąg

Postprzez marcinzzz » 30 sie 2015, o 09:34

Wasze zdanie, faktycznie coś znaleźli czy sezonu ogórkowego ciąg dalszy ?
a jak znaleźli to bardziej złoto dzieła sztuki broń czy raczej chemikalia i radioaktywny syf ?
marcinzzz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 890
Dołączył(a): 31 mar 2014, o 09:49

Re: Złoty pociąg

Postprzez szafran » 30 sie 2015, o 11:04

Hitlerowska bomba atomowa. Będzie można zamontować na JASSM i Rosję straszyć

Jeżeli coś faktycznie tam jest to albo improwizowany pociąg pancerny albo pusty skład okradziony przez Niemców\Rosjan.
szafran
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2462
Dołączył(a): 14 lut 2005, o 13:16
Lokalizacja: Sopot

Re: Złoty pociąg

Postprzez Darth Stalin » 30 sie 2015, o 11:56

Albo megatajny skład z ostatnimi wyprodukowanymi egzemplarzami Haunebu i Vrila, które nie załapały się już na transport do Neu Schwabenlandu i dzieki temu nie zostały zniszczone w bitwie z zespołem admirała Byrda ;)
Avatar użytkownika
Darth Stalin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4640
Dołączył(a): 10 sty 2005, o 20:13
Lokalizacja: Płock

Re: Złoty pociąg

Postprzez marcinzzz » 30 sie 2015, o 12:24

Amerykanie po wojnie masę ton złota i dzieł sztuki oraz kasy znaleźli w poniemieckich skrytkach więc to żadne sf
zobaczymy, ja obstawiam że tam będą jakieś dzieła sztuki i dokumenty
marcinzzz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 890
Dołączył(a): 31 mar 2014, o 09:49

Re: Złoty pociąg

Postprzez szafran » 30 sie 2015, o 12:43

Darth Stalin napisał(a):Albo megatajny skład z ostatnimi wyprodukowanymi egzemplarzami Haunebu i Vrila, które nie załapały się już na transport do Neu Schwabenlandu i dzieki temu nie zostały zniszczone w bitwie z zespołem admirała Byrda ;)


Witkowski już pewnie artykuł i książkę o tym tłucze :)
szafran
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2462
Dołączył(a): 14 lut 2005, o 13:16
Lokalizacja: Sopot

Re: Złoty pociąg

Postprzez marcinzzz » 30 sie 2015, o 13:32

czyli dla was to bzdet
no nic, czas pokaże czy macie rację czy nie
marcinzzz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 890
Dołączył(a): 31 mar 2014, o 09:49

Re: Złoty pociąg

Postprzez lukaszm395 » 30 sie 2015, o 15:26

Moim zdaniem jest wielce prawdopodobne, że ten pociąg pancerny Hitlera gdzieś tam w zasypanym tunelu jest: https://youtu.be/nhAekAkqTbw
lukaszm395
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 61
Dołączył(a): 25 mar 2014, o 20:53

Re: Złoty pociąg

Postprzez rogacz1988 » 30 sie 2015, o 20:34

Po "upadku" PRL Niemiecki rząd się kontaktował z naszym w celu "wynajęcia" całego kompleksu RIESE i okolic Książa jako składowiska odpadów radioaktywnych - jak dla mnie to potwierdza że oni tam masą rzeczy zostawili w tunelach które jeszcze nie są odkryte.
rogacz1988
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 465
Dołączył(a): 29 gru 2011, o 16:33

Re: Złoty pociąg

Postprzez marcinzzz » 31 sie 2015, o 20:39

a zakładając że tam jest ten pociąg to co byś obstawiał że tam może być ? pewnie jako znawca tematu wiesz więcej...
oczywiście czysto czysto teoretycznie rozmawiamy
marcinzzz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 890
Dołączył(a): 31 mar 2014, o 09:49

Re: Złoty pociąg

Postprzez militarysta » 31 sie 2015, o 23:13

Powiem tak -po pierwsze sprawa z pociągiem jest niejasna.

oto co twierdzi wojewoda DŚ:

""Wszystkie informacje opierają się o zgłoszenie liczące zaledwie kilka stron i nieczytelną mapę. Na ich podstawie nie można jednoznacznie potwierdzić znaleziska""


oto co twierdzi gość który lata od lat z georadarami:

Robert Kmieć napisał(a):Robert Kmieć‎NARODOWA AGENCJA POSZUKIWAWCZA - "NAP"

„ZŁOTY POCIĄG” – Sensacja czy Blaga?

Czy to obraz tunelu, w którym znajduje się „ZŁOTY POCIĄG”?

Od kilku dni torpedowany jestem wieloma wiadomościami od znajomych abym wypowiedział się w temacie sensacyjnych informacji dotyczących „złotego pociągu”. Jako że miałem już wielokrotnie możliwość poszukiwania tego mitycznego obiektu mogę zatem podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami i najnowszymi informacjami, jakie dotarły do mnie kilka miesięcy temu, a są to informację, które mogą zmienić spojrzenie niektórych osób na tą sprawę. Moje pierwsze fizyczne zetknięcie z tym tematem miało miejsce w roku 1993 ale pierwsze prawdziwe próby zlokalizowania pociągu to już rok 1998 który okazał się dla nas okresem przełomowym, ponieważ pewne fakty zebrane przez wiele lat przez kolegów z dolnego śląska w tym temacie zaczęły się pokrywać. Niestety pomimo dwóch lat intensywnych poszukiwań i sprawdzeniu wielu teorii w tym temacie nie udało się nam go odnaleźć, aż do roku 2012 kiedy to po raz kolejny pojawiła się szansa, aby wykorzystać swoje profesjonalne urządzenia geofizyczne do weryfikacji kolejnych ciekawych teorii o lokalizacji pociągu przy programie telewizyjnym „Skarby III Rzeszy” Bogusława Wołoszańskiego do którego zostaliśmy zaproszeni wraz z kolegą Markiem Lisowiczem. Podczas realizacji tego programu wielokrotnie wieczorami rozmawialiśmy z Bogdanem na temat realnych szans zastosowania urządzeń geofizycznych do tego typu poszukiwań, ale mając możliwość wypowiedzenia się w tym temacie, jako fachowiec podkreślałem wielokrotnie, że problem nie leży w możliwościach sprzętowych a w wiarygodności przekazywanych informacji o miejscu położenia pociągu. I tu tak naprawdę leży „klucz do sukcesu”. Nie będę was zanudzał opisywaniem przeróżnych hipotez z tym związanych, które poznaliśmy przez tyle lat z ust wielu osób z branży eksploracyjnej na terenie dolnego śląska, lecz przejdę do opisania bardzo ciekawych informacji, które udało się nam w okresie ostatnich kilku miesięcy pozyskać a mogą to być informacje, które mogą mieć bliski związek z tym, co obecnie dzieje się wokół tematu „złotego pociągu”.

Otóż na początku bieżącego roku a dokładnie pod koniec Lutego do jednej z bardzo znanych placówek muzealnych w Polsce zgłaszają się osoby, które twierdzą, że posiadają bardzo wiarygodne informacje dotyczące zlokalizowania tunelu, w którym znajduje się prawdopodobnie pociąg, rzekomy tunel ma mieć długość około 150 metrów i znajduje się na głębokości około 70 metrów. Na potwierdzenie swoich teorii okazują dokumentację - scan radarowy, który ma potwierdzać ich tezę. Osoby okazują się bardzo wiarogodne, ponieważ temat ten do zweryfikowania zostaje przekazany bardzo znanej osobie w Polsce, która ma ogromną wiedzę na temat historii i temat złotego pociągu nie jest jej obcy. W związku z wieloma obawami, co do prawdziwości otrzymanej dokumentacji osoba ta zwraca się do mnie abym wypowiedział się, co do wiarygodności dokumentacji, którą otrzymali. Po otrzymaniu tego dokumentu od razu wzbudził on u mnie podejrzenie, jeżeli chodzi o wiarygodność, ponieważ jego forma wizualizacyjna (obraz) nie była podobna do żadnego znanego mi profesjonalnego oprogramowania geofizycznego wykorzystywanego przy pomiarach georadarowych, magnetycznych, elektrooporowych, grawimetrycznych czy też sejsmicznych. Natomiast ten scan przypominał mi pewne obrazy, które można uzyskać na tak zwanych PSEUDO RADARACH, czyli urządzeniach, które udają profesjonalne urządzenia geofizyczne dostępne na rynku światowym. Muszę się przyznać wam, że sam, kiedyś posiadałem takie urządzenia, za które zapłaciłem „nie małą fortunę”, które tak naprawdę oprócz profesjonalnego nazewnictwa nic sobą nie reprezentowały i można śmiało nazwać ich zwykłymi bublami. Po dokładnej analizie formy graficznej obrazu uzmysłowiłem sobie, że obraz ten jest mi już znany i pochodzi od urządzenia o nazwie KS-700, które miałem w swoim posiadaniu kilka lat temu. Zapewne jesteście bardzo ciekawi, co to za urządzenie, jakie ma możliwości pomiarowe i jaka jest jego wiarygodność, otóż wiarygodność równa wielkiemu zeru! - i tyle mogę napisać na ten temat, bo szkoda waszego cennego czasu, aby czytać tak wiele miażdżących opinii na temat tego bubla.

Opisane powyżej zdarzenia nie dają mi podstaw, aby łączyć tą sprawę z ostatnimi sensacyjnymi informacjami o osobach, które twierdzą, że owy pociąg odnalazły, jedna zbliżony czas ujawnienia tych informacji oraz przewijające się bardzo zbliżone informację, które mówią o tunelu i jakimś pociągu powodują, że można domniemywać, że chodzi tu o ten sam temat. Na koniec dodam, że ja osobiście nie wierzę, że udało się odnaleźć miejsce, w którym znajduje się ten legendarny „złoty pociąg” (chociaż chciałbym się mylić) a cały ten szum medialny wokół tej sprawy okażę się niedługo jedną wielką blagą dziennikarską bo moim skromnym zdaniem najpierw trzeba bardzo dokładnie sprawdzić wiarygodność upublicznionych materiałów a następnie robić wielki szum medialny.

Pozdrawiam wszystkich czytelników.

Robert Kmieć



a to co twierdzi konserwator zabytków krajowy:

Konserwa krajowy napisał(a):"Przed oficjalnym zgłoszeniem dwukrotnie miałem wizytę w moim gabinecie osób, które przychodziły jako upełnomocnione w tym zakresie. Widziałem też dobrej jakości zdjęcie georadarowe pokazujące, jak ten pociąg wygląda" - dodał Żuchowski.
(...)
Jestem pewien na ponad 99 proc., że istnieje "złoty pociąg", który pod koniec wojny rzekomo wywieziono z Wrocławia - przekazał na konferencji prasowej Piotr Żuchowski, generalny konserwator zabytków


I teraz tak:
wersja oficjalna:

Niemiec z piorunkami zanim kipną sporządził testement co gdzie i jak. Jeko spadkobierca udał się do jednej z lepszych grup poszukiwawczych na DŚ via kancelaria (znana) prawna i rozpoczęto "proces". Georadarem zmacano owe miejsce resztę znacie z mediów.

Wszyscy od georadarów wieszają psy na na takim "dowodzie" i mają rację. I na podstawie ich opinii wojewoda DŚ i powoli władze Wałbrzycha robią się mocno sceptyczne.
Ale szum jest taki że muszą oficjalnie zająć się sprawą.

wersja nieoficjalna "plotkarska" (a fe)
poza georadarem, który jest słabym dowodem (bo na profesjonalny mało kogo w PL stać, a resztę to sobie można wsadzić...) pojawiła się wiertnica (taka wiecie od studni głębinowych, pomp ciepła etc) która na mega przypale wjechała do lasu i pod linią WN (!he he he) zrobiła dziurkę i trafiła w tunel. Opuszczono kamerę, sfilmowano to co było widać, wyciągnięto, zasypano otwór, z grubsza posprzątano, i po miesiącu jak zarosły slady zrobiono burzę, ponieważ wyciągnięcie tego jest nie na siły prywatnych osób i konieczne jest "wciągnięcie" w to państwa. Ale..ale w tej wersji filmik (slajd) widziała jedna osoba z władz W-ch i...generlany konserwator. Ale nikt nie dostał tego do papierów (zgłoszenia oficjalnego) ponieważ było wiercenie na przypale i trudno podkładać się dając dowód wjazdu do lasu, wiercenia, wiercenia pod linią WN i innych.
Może to bzdurna plotka i fantastmagorie ale tłumaczyłoby to czemu konserwator uwierzył na 99% (widział film/foty) i czemu reszta średnio wierzy (widzieli tylko słabiutkiej jakości georadar).

Cóż na dwoje babka wróżyła. "I want to belive" i IMHO pociąg istnieje O:-) ale zdrowy rozsądek nakazuje sceptycyzm chyba, że ktoś potwierdzi ów pociąg profesjonalnym georadarem lub...legalnym wierceniem. O ile owe rzekome "nielegalne" miało miejsce.

jeszcze jest sprawa związana z tym że środowisko eksploratorów jest skłócone i jeden drugiego bu utopił w szklance wody. 90% nic w życiu nie odnalazło ale za to utopiłoby w łyżce wody inne podobne grupy.

Przykład:
http://dth.org.pl/?p=4794
http://dth.org.pl/?p=4841

A tutaj macie pod koniec baaaardzo niszowego czasopisma ciekawy artykuł o sztolni na Wołowcu: warto poczytać i skojarzyć z osobami z linku powyżej a zwłaszcza jedną i jej działaniami oraz stopniem profesjonalizmu.
http://www.sztolnie.podziemia.eu/images ... 2_2011.pdf
bonus: mój tyłek na okładce jak zjeżdżam do szybu. Było to zanim w ogóle zmieniłem zainteresowania, hobby, etc
Obecnie od 6 lat nie siedzę w tym środowisku i branży ale widać po w/w że powszechny "ból dupy" i zawiść w środowisku pozostały, zatem do informacji "obalających" odkrycie pociągu podchodziłbym z nawet większą rezerwą niż do informacji o jego znalezieniu.
W każdym razie ostateczną odpowiedź do nie georadar (choć ten by się przydał) a...odwiert. Ale to wymaga czasu, kosztów, i dobrej woli kupy organizacji dla których tego typu akcje to straszny sajgon burzacy wegetację na ciepłych posadkach i w związku z tym "nie da się".
A jeszcze osobna sprawa, że na DŚ jest dużo, bardzo dużo niespodzianek - sztolni, nieodkrytychh kopalenek, trochę fajnych obiketów, ale nikt i nie będzie wypruwał się z 40-140tys + lata załatwiania zezwoleń po to żeby po odkopaniu "kubatury" tnz obiektu bez fantów dostać dyplom od burmistrza gminy, zaś odkryty obiekt dostaje w dzierżawie "pociotek" owego burmistrza i...zarabia na tym. Nie mało było takich akcji...
Dlatego małe obiekty są targane po kryjomu, inne jawnie (Soboń) bo układ miejscowy na to pozwala, a duże...a duże nawet jak ktos wie gdzie mogą być to nikt nic nier robi bo umoczy do 200k i poza dyplomem nic z tego mieć nie będzie.

Zaś ów pociąg jest ponoć tak grubym tematem, że primo - samemu nie da się do niego dostać bez udziału organizacji państwowych, a secundo - nie da sie tego zrobić po kryjomu.
O ile ten pociąg istnieje, bo jak dla mnie szanse na to to 50%, co i tak jest ewenementem jak na tego typu temat.
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7477
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Złoty pociąg

Postprzez militarysta » 31 sie 2015, o 23:38

ps. zainteresowanych odsyłam tutaj:

przeczytajcie uważnie wątek ale posty jednego Pana sobie odpuście :) z przyczyn wiadomych...
http://www.sztolnie.fora.pl/walbrzych,6 ... 89-30.html

i najlepszy komentarz:
Najstarsze uczucie - zazdrość.

Szukaliśmy, nie znaleźliśmy, inni znaleźli (z prawnikiem) i... zazdrość. Zazdrość, że to nie ja znalazłem, że ja szukałem gdzie indzie, że mi się góra Sobiesz przyśniła...
Ale też zazdrość panów Piecuchów.

Słowikowski? Stary górnik bez pieniędzy, bez sprzętu, z marzeniami. Wiele takich. I dobrze, ktoś go posłuchał, ktoś się zainteresował. Ruszył z kancelarii, a nie jak za niejakiego Kołotki - "z dupy" szukał aż mu rączki pourywała mina przeciwpiechotna.

Stara babcia z jednej wsi opowiedziała mi o skarbie, znalazłem skarb - czyli zrobiłem w uja babcię?
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7477
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Złoty pociąg

Postprzez LooZ^ » 1 wrz 2015, o 01:20

Dzięki za super wpis. Powiedz mi jeszcze, o co chodzi z tymi minami ceramicznymi i czy faktycznie ten pociąg może być tak grubo zabezpieczony, że robić to może tylko wojsko? Jak to mogłoby przebiegać? Normalna koparka do jakiegoś poziomu, a potem jak archeolodzy?
LooZ^
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1536
Dołączył(a): 25 sty 2005, o 14:08
Lokalizacja: Opole

Re: Złoty pociąg

Postprzez militarysta » 1 wrz 2015, o 08:24

Z tymi minami porcelanowymi to taka legenda przekazywana z pokolenia na pokolenie. IMHO skrajnie mało prawdopodobne. Minowanie "minami" kilku wagonów w odnodze ma średni sens -to już lepiej zrobić to czymś grubszym (fugasy), zaś zaminowania odstrzelonego zawału sobie nie wyobrażam. Bo jak? Położyli miny i wysadzili chodnik który spadł na owe miny? I co wtedy stałoby sie z nimi? Niemcy mieli kilka ciekawostek -jak np pułapki serii "X" z zapalnikami przelewowymi rtęciowymi bodajże, które używano do produkcji pułapek na saperów alianckich. Tego typu niespodzianki produkowano w Breslau w postacie 500kg bomb lotniczych które "podrzucano" na opuszczone składy i lotniska. Od 44 roku odpowiadały one za połowę strat alianckich saperów. Ale znów - po odstrzeleniu tunelu ktoś musiałby umieścić takie "zabawki" po czym przysypać delikatnie czymś i znów niwelować teren jeżdżąc po nim... dodatkowo jakaś eksplozja lub zaminowanie terenu wskazywałoby "tutaj jest coś cennego bo opłacało się zaminować" dlatego IMHO nie ma owych min. Ale znów - nikt nie ma pewności za to używa się gadki o owych minach do "odstraszania" chętnych do kopania.

i czy faktycznie ten pociąg może być tak grubo zabezpieczony, że robić to może tylko wojsko? Jak to mogłoby przebiegać? Normalna koparka do jakiegoś poziomu, a potem jak archeolodzy?


Procedury są dwie przy szukaniu czegoś takiego. Tzn albo odkopywanie zawału i wylotu sztolni -co kosztuje krocie bo to są potężne prace ziemne, albo..bicie szybiku aby dostać się od góry już "za" zawałem.
Wygląda to tak że najpierw jest kwerenda archiwalna (o ile jest) potem mapy, lidarowe, radarowe, roślinności, potem typuje się miejsce, jak jest georadar to można czegoś nim poszukać, ale dobrych jest tylko kilka w Polsce i są drogie a na te tansze szkoda kasy, no a potem pojawia się wiertnica i robi sie otówr żeby trafić w "pustkę" tzn w chodnik. Już ten etap jest na tyle drogi, że przekracza możliwości 90% grup eksploracyjnych... Jak trafiło się w coś i jest potwierdzony niezawalony chodnik to następuje dotarcie do niego. Można odkopać zawał przy wylocie -ale to bardzo dużo kosztuje ponieważ są to poważne prace ziemne, albo tak jak pisałem -bije się własny szybik od góry :) Robi sie to tak, że zaczyna wiertnica która robi 15-20 otworów obok siebie na głębokość szybiku żeby nieco rozprężyć górotwór. Potem koparką lub ręcznie ściąga się ziemię aż do nawierconej wiertnicą skały. Robi się to w kwadracie circa 1x1,5m. No a potem ręczne kopanie w stylu górnictwa XVIII wieku z tym, że są agregaty, elektryczne wciągary, młoty, podawanie powietrza i...szalowanie europaletami szybiku.
Tutaj możesz poczytać jak się robi takie akcje:
bicie 17m szybiku w górze Soboń (Riese)
http://www.podziemia.eu/kompleks_sobon.html

O ile się orientuję to można tak dojechać szybikiem do max 20-25m ale nie wiem czy ktokolwiek dojechał tak głeboko z szybem własnym zwykle jest to około 10m dla robionych "po partyzancku" szybików, i chyba do 20m z tych znanych "legalnych" ale też robionych samemu. Poniżej tych 20-25m jest problem. Zatem pytanie jak bardzo Niemcy na 61 kilometrze odstrzelili i zniwelowali górotwór. Jak do 25m to ok, jak więcej - jest duży problem i akcja już dla górnictwa. Lub dokopywanie się z poziomu, zatem gigantyczne koszty powąznych prac ziemnych, szalowania wykopu i de facto drążenia w zawale i zniewelowanym terenie własnej sztolni która ma trafić w ów tunel.
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7477
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Złoty pociąg

Postprzez militarysta » 1 wrz 2015, o 22:29

BTW - gość który złożył donos do prokuratury na gen.kons.zab. - Piotr Lewandowski -jest znany pod ksywą wars lub wars98 na forach branżowych, i jest od lat spalony w środowisku. A najbardziej za tego typu akcje:
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=53&t=128948
czyli donosy na muzeum broni pancernej w Poznaniu:

Kontrowersje wzbudził wydobyty z ziemi pod kierownictwem majora Ogrodniczuka niemiecki ciągnik artyleryjski Sd.Kfz.6 z 1940 roku. O wrak starało się wówczas także prywatne Muzeum Eksploracji. Do różnych instytucji wojskowych zaczęły przychodzić pisma od jednego ze współzałożycieli placówki, Piotra Lewandowskiego.
„Zwróciłem się do komendanta Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych, dowódcy Wojsk Lądowych, dyrektora Departamentu Wychowania i Promocji Obronności, szefa Sztabu Generalnego, ministra obrony oraz do Żandarmerii Wojskowej z prośbą o wyjaśnienie zasad działania Muzeum Broni Pancernej”, relacjonuje Piotr Lewandows
(...)
„Piotr Lewandowski do wszelkich instytucji państwowych i wojskowych wysyła pisma podważające legalność nie tylko działań majora Ogrodniczuka, lecz także istnienia MBP przy Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych. W swoich wypowiedziach na forach internetowych zarzuca majorowi kumoterstwo i działania korupcyjne przy uzyskiwaniu pozwoleń na wydobycia na terenie Wielkopolski”, napisał do dowódcy Wojsk Lądowych Zbigniew Okuniewski, członek zarządu Towarzystwa Przyjaciół Sopotu.
(...)
Zdaniem przedstawicieli Muzeum Eksploracji to jednak mało. Uważają, że wydobycie niemieckiego transportera odbyło się niezgodnie z prawem, do tego zniszczono przyrodę i naruszono koryto rzeki, a samą akcję prowadzono w sposób niewłaściwy, przez co ucierpiał wrak maszyny. Piotr Lewandowski zgłosił problem Wojskowej Prokuraturze Garnizonowej w Poznaniu. Zastrzega jednak, by zawiadomienia do prokuratury nie wiązać z Muzeum Eksploracji. Prokurator pułkownik Jacek Jatczak potwierdził, że zostało wszczęte śledztwo dotyczące dewastacji środowiska i sprzętu przez Muzeum Broni Pancernej.

Jednym słowem typowo polska zawiść, ból dupy i małostkowość.
Na szczęście:

Poznańskie Muzeum Broni Pancernej w niczym nie naruszyło prawa w związku z wydobyciem zabytkowych pojazdów z okresu II wojny światowej. Tak stwierdziła prokuratura, która umorzyła śledztwo prowadzone po doniesieniu osoby związanej z prywatnym muzeum.
Doniesienie okazało się całkowicie bezpodstawne. Przedstawione w nim okoliczności nie mają potwierdzenia w faktach. Umorzyliśmy postępowanie ze względu na brak znamion czynu zabronionego - uzasadnia decyzję o umorzeniu ppłk Marcin Jaruszewicz, zastępca szefa Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Poznaniu. - Z ekspertyzy biegłego wynika, że Muzeum Broni Pancernej wręcz wzorcowo postępowało w przypadku wydobycia pojazdów - dodaje prokurator.



warto powyższe mieć na uwadze przy ocenie medialnych występów Panów L (wars98) i R. z kilku postów wyżej :)
Avatar użytkownika
militarysta
Moderator
Moderator
 
Posty: 7477
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 18:41

Re: Złoty pociąg

Postprzez marcinzzz » 1 wrz 2015, o 22:30

ale się rozpisałeś
dzięki !!!
marcinzzz
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 890
Dołączył(a): 31 mar 2014, o 09:49

Następna strona

Powrót do Kantyna / Offtopic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości