Dowcipy militarne/historyczne

Dyskusje nie związane z zasadniczą tematyką forum Militarium.

Dowcipy militarne/historyczne

Postprzez Badluck13 » 20 maja 2008, o 00:12

Nie widziałem takiego tematu, a jeśli jest to mnie poprawcie.
Zbieram dowcipy o takiej tematyce plus parę ponadczasowych o ZSRR :P
Może zacznę kilkoma lepszymi.

Z encyklopedii XXII wieku:
Hitler Adolf - drobny tyran epoki stalinowskiej.


Nauczycielka (rok 1945) pyta dzieci:
- Dzieci kto i jak z was pomagał żołnierzom na fronciei?
Nastia:
- Wysyłałam na front tabakę i tytoń.
Masza?:
- Pomagałam mamie robić opatrunki.
Nauczycielka:
- Zuchy! Wowa a Ty:
- A donosiłem żołnierzom pociski!
- Wowa, to ty jesteś bohaterem dzisiejszego dnia! A czy Tobie podziękowali?
- Tak, powiedzieli mi "Sehr gut, Władimir!"


II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodzi z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to skurwysyn wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrany i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedzieliście towarzyszu?
Żukow na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Towarzyszu Stalin, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział "A to skurwysyn wąsaty!".
Stalin popatrzył na Żukowa i zapytał:
- Kogo mieliście na myśli towarzyszu?
Żukow natychmiast odpowiedział:
- Jak to kogo, Hitlera!
Wtedy Stalin popatrzył przeciągle na oficera ochrany i zapytał:
- A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli?


Czy wiecie, że dla rosyjskich komandosów zrobiono specjalną odmianę kostki Rubika - wszystkie ściany jednego koloru, zaś dla chorążych dodatkowo nie obracają się.


Arabscy terroryści uprowadzili mały samolot, w którym lecieli Amerykanin i Rosjanin. Przywódca terrorystów o imieniu Abdul pyta Amerykanina:
- Jakie jest twoje ostatnie życzenie?
- Chciałbym zjeść hot-doga i napić się Coca-coli.
Amerykanin dostał to, co chciał.
- A jakie jest twoje życzenie? - Abdul pyta Rosjanina.
- Kopnij mnie z całej siły w d... .
Abdul kopnął Rosjanina, ten błyskawicznie uwolnił ręce z więzów, wyciągnął z kieszeni pepeszę i jedną serią zabił wszystkich terrorystów.
Zdziwiony Amerykanin pyta:
- Dlaczego nie zrobiłeś tego wcześniej?
- Ruskie nie agriesory!
Na razie tyle. A wy znacie jakieś dobre kawały?
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4932
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Jastreb » 20 maja 2008, o 00:58

Towarzysz Lenin przyjechał na defiladę pod Kremlem.

Staje przed szeregiem żołnierzy, kiedy jeden z nich kichnął.

Lenin pyta się:
"kto kichnął?"

Cisza.

"rząd pierwszy- rozstrzelać."

Pierwszy rząd rozstrzelany.

"pytam ponownie, kto kichnął?"
Cisza

"rząd drugi-rozstrzelać"
Drugi rząd rozstrzelany.

"pytam ostatni raz!
kto kichnął???"

Zgłasza się jakiś sołdak:
"to ja kichnąłem"

"Na zdrowie towarzyszu".
Avatar użytkownika
Jastreb
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 2219
Dołączył(a): 4 sty 2007, o 18:49
Lokalizacja: Krak-Ów

Postprzez REMOV » 20 maja 2008, o 09:51

Sołdat, czyli po polsku żołnierz (choć pejoratywnie określenie sołdat występuje i w języku polskim). "Sołdak" nic nie znaczy.
REMOV
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5115
Dołączył(a): 16 lut 2005, o 21:44

Postprzez Von Jungingen » 20 maja 2008, o 10:31

Do Lenina wchodzi sekretarz i oznajmnia:
Towarzyszu rybacy znad Morza Ochockiego przyjechali do was z wizyta i przywiezi wam ryby.

Lenin: A dlugo oni tutaj jechali?

Sekretarz: 13 dni

Lenin: Dzieciom, wszystko dzieciom…
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Badluck13 » 20 maja 2008, o 10:35

Wiecie jaka jest różnica między rosyjskim optymistą, pesymistą i realistą?
- Optymista, uczy się angielskiego.
- Pesymista chińskiego,
- Realista siedzi w domu i czyści Kałasznikowa.


Spotyka się Gorbaczow z Bushem.
- George, chyba niepotrzebnie tak szybko rozbroiliśmy nasz arsenał obronny...
- Święta racja, Gorbi!
Do rozmawiających podchodzi skośnooki facet w mundurze.
- Koniec widzenia!


Gliniarz z drogówki do kierowcy:
- Proszę otworzyć bagażnik... tak, co my tu mamy? To pański automat?
- Nie!
- A czyj?
- Miszki Kałasznikowa


Gazprom przemianowano na 1. Front Ukraiński.


Praga, Czechy. Dwóch pepików ogląda wiadomości w TV. Irak, Afganistan, trupy, zgliszcza, czołgi, etc. Jeden Czech do drugiego mówi:
- My jednak mieliśmy farta...
- Że weszliśmy do NATO i UE?
- Nie, że w 1968 ZSRR eksportował bynajmniej nie demokrację.


- Dlaczego rosyjska armia buduje dacze lepiej, niż drogi?
- Bo na daczach mieszkają rosyjscy generałowie, a z dróg może skorzystać potencjalny przeciwnik.


Wczoraj w Mongolii rozbił się samolot myśliwski. Teraz nie mają już sił powietrznych. Po tym incydencie zastrzelił się mongolski minister obrony. To z kolei oznacza, że nie mają już amunicji.


Afgańscy Talibowie obiecali 10 kg złota za każdego zabitego niemieckiego żołnierza. W najbliższym czasie do Afganistanu jadą weterani Wojny Ojczyźnianej.


Przeanalizowawszy katastrofę czernobylską, USA wycofały sprzeciw wobec budowy przez Rosję elektrowni atomowej w Iranie.


Dziś władze Korei Północnej wystosowały oficjalny komunikat, że technologie jądrowe będą wykorzystywane wyłącznie do pokojowych celów.
Pokojowe cele znajdują się na terytoriach USA, Japonii...


W czasach socjalizmu w ZSRR twierdzono, że wszystkie wynalazki ludzkości są dziełem Rosjan. Środowiska naukowe z innych krajów wreszcie miały dosyć i postanowiono zwołać konferencję celem ostatecznego ustalenia, kto co wynalazł.
Zaczął Włoch.
- Włoch Marconi wynalazł radio.
Rosjanin spojrzał w swoje notatki i odpowiedział ze spokojem:
- Dwa lata wcześniej zrobił to nasz uczony Popow
Amerykanin spróbował swych sił:
- Samolot jest naszym dziełem, bracia Wright byli Amerykanami.
Szybkie wertowanie notatek.
- Możanow, naukowiec mieszkający pod Moskwą, dokonał tego dziesięć lat wcześniej.
Francuzowi puściły nerwy i krzyknął:
- Ale seks oralny wymyślili Francuzi i nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć!!
Rosjanin długo przeglądał notatki, po czym z uśmiechem powiedział:
- I tu się mylisz, drogi kolego, faktem jest, że Piotr Pierwszy po przegranej bitwie ze Szwedami w Kurlandii obrócił się do swoich żołnierzy i krzyknął " A C*UJ WAM WSZYSTKIM W PYSK "


Stirlitz z troską patrzył w ślad za swoim łącznikiem przedzierającym się na nartach przez granicę.
- Czeka go piekielnie trudne zadanie - pomyślał.
Lipiec 1944 roku dobiegał końca


Pistolet podskakiwał w dłoniach Muellera, a kule świszczały Stirlitzowi koło uszu.
- Trzeba było mniej pić! - pomyślał Stirlitz.


Przy piwku Mueller pyta Stirlitza:
- To jaki jest wasz ulubiony film?
"Wołga, Wołga" - rwało się do odpowiedzi serce Stirlitza, lecz zdołał wykrztusić:
- Volkswagen, Volkswagen.


Stirlitz wychodząc z gmachu Kancelarii Rzeszy spostrzegł zwęglony wrak swojego samochodu.
Bormann - pomyślał Stirlitz
Sam jesteś Bormann - pomyśleli emigranci


I na koniec taki nie związany z militariami :wink:

W związku z zamieszkami Rosja wysłała do Francji pomoc humanitarną - tysiąc skinheadów.
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4932
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Badluck13 » 20 maja 2008, o 11:01

Zapomniałem dopisać jeszcze takie 2 wyczytane we wspomnieniach z II wś

Styczeń 1940 rok, obóz dla internowanych polskich żołnierzy w Rumunii.
Do bram obozu podbiega 6 żołnierzy w dwu szeregu, zatrzymuje ich rumuński strażnik:
-A wy gdzie?
Odpowiadają mu żołnierze:
-My jesteśmy samochodem komendanta obozu
-???
-Tych dwóch po bokach to są koła, ten ze środkowego rzędu z przodu to silnik, a ten drugi to kierowca.
-Hmmm, no dobra - i otworzył bramę. Już miał ją zamykać, kiedy nadbiega jeszcze Polak żywo c..j rękoma
-A ty kto?
-Ja jestem spalinami


A ten wyczytałem we wspomnieniach jakiegoś pilota zestrzelonego nad Francją pod koniec 1944 roku, opowiedziała mu to obsługa działa plot:
Wiesz jak rozpoznajemy samoloty? Patrzysz w górę, jeżeli samolot jest srebrny, to amerykański, jeżeli zielony, to brytyjski, a jeżeli w ogóle go nie widzisz, możesz być pewien że należy do Luftwaffe :lol: :lol: :lol:
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4932
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez R. v Gelerth » 28 maja 2008, o 21:04

Nie dowcip ale najprawdziwsza prawda. W dowództwie japońskiej Armii kwantuńskiej stwierdzono po niemieckiej klęsce pod Moskwą, że jest to: "Nie mający znaczenia incydent taktyczny".
I jak tu nie uznać Japończyków za naród z poczuciem humoru.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Delwin » 29 maja 2008, o 14:11

Amerykanie przez pomyłkę wystrzelili rakietę, stracili nad nią kontrolę no i niestety spadła ona na terytorium ZSRR. Rozwaliła całe miasto, 250 000 tysięcy ofiar, pożary, zniszczenia. Prezydent USA dzwoni do I Sekretarza ZSRR:
- Towarzyszu, przepraszamy, to przez pomyłkę. Bardzo nam przykro, za wszystko zapłacimy - odszkodowanie, odbudowę i w ogóle wszystko na nasz koszt.
I Sekretarz mówi:
- OK, nie ma sprawy, ponieśliśmy straty, no ale w sumie każdemu się to mogło trafić. Zgoda.
Niestety inni członkowie biura politycznego ZSRR nie byli na tyle wyrozumiali i nakłonili I Sekretarza do odwetu. Niestety okazało się, że cały arsenał ZSRR to gumowe atrapy. No ale honor honorem - odwet musi być. Jak zdecydowali, tak zrobili - wystrzelili gumową atrapę. Po jakimś czasie I Sekretarz dzwoni do Prezydenta USA:
- Towarzyszu Prezydencie, przepraszamy, błąd jak cholera, wystrzeliliśmy
rakietę, bardzo nam przykro, zapłacimy - tylko nam wybaczcie....
Prezydent na to:
- Towarzyszu I Sekretarzu, ja rozumiem, każdemu się może przytrafić, no ale tu u nas jest tragedia!!!! 15 miast w gruzach, miliony zabitych, straty trudne do oszacowania a rakieta dalej skacze i skacze...
Delwin
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 15 mar 2008, o 20:30

Postprzez Von Jungingen » 2 cze 2008, o 12:47

Stalin odwiedził w Górkach Włodzimierza Ilicza.
- Oj, bracie, coś marnie ze mną, chyba już umrę niedługo.
- No to od razu przekażcie mi władzę.
- Kiedy boję się, że naród nie pójdzie za wami.
- Część narodu pójdzie za mną, a ci, którzy nie pójdą - pójdą za wami 8)



Amerykanie poczęstowali Kalinina papierosem. Stalin:
- Michale Iwanowiczu, jakże wy komunista możecie palić imperialistycznego papierosa?
Kalinin drżącą ręką kładzie papierosa na popielniczce. Stalin:
- Cóż to, Michale Iwanowiczu, na żartach się nie znacie? Palcie sobie na zdrowie...


Głęboka noc. Stalin nie może usnąć. Podnosi słuchawkę:
- Słuchaj, towarzyszu Mołotow, wciąż jeszcze się jąkasz?
- Tak, towarzyszu Stalin, ale jeśli trzeba, dla partii, postaram się...
- Nie, nie, śpij dalej spokojnie. (Stalin odkłada słuchawkę i wykręca numer Mikojana. Budzi go:
- Słuchaj, towarzyszu Mikojan, ilu było komisarzy w Baku? I ilu zginęło?
- Było dwudziestu ośmiu, towarzyszu Stalin, a zginęło dwudziestu sześciu.
- No, nic, nic, śpij spokojnie. Dzwoni do Berii, wyrywa go ze snu.
- Słuchaj, towarzyszu Beria, ty ciągle jeszcze zajmujesz się panienkami?
- Nie, nie specjalnie. Tak tylko od czasu do czasu.
- No już dobrze, dobrze, śpij sobie spokojnie. Stalin odkłada słuchawkę i mówi do siebie:
- No tak, towarzyszy uspokoiłem, teraz i ja mogę spać spokojnie



Stalin telefonuje do Berii:
Ławrentij, zginęła mi fajka. Dywersja. Zacznij działać.
- Tak jest, towarzyszu Stalin. W tydzień później.
- Towarzyszu Stalin, pozwólcie zameldować: w związku z zaginięciem waszej fajki rozpoczęto śledztwo. Wykryto spisek. Aresztowano 400 osób. 389 już się przyznało do dywersji. Zostali skazani i rozstrzelani.
- Nie spiesz się tak, Ławrentij. Fajka się znalazła


no i jeden z moich faworytow:

- Towarzyszu Stalin, jaki jest wasz stosunek do pluralizmu?
- O pluralizmie dwóch opinii być nie może :D


Jaka jest różnica między Stalinem a Mojżeszem?"
"Ogromna: Mojżesz wyprowadził Żydów z Egiptu, a Stalin z Biura Politycznego."
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Badluck13 » 3 cze 2008, o 08:17

Klika anegdot o Stalinie (ponoć autentyczne).

W czasie wielkiej czystki ulubionym żartem Stalina było podchodzenie do delegatów i pytanie "A wy towarzyszu jeszcze żyjecie?"

Jak wiadomo, gdy Stalin powołał Berię na stanowisko Jeżowa, ten z duszą na ramieniu stawił się przed wodzem. Jak wiadomo, Beria miał "słabość" do kobiet.
Stalin pyta: "Podobno towarzyszu macie spory harem w Tyflisie, i mniejszy w Suchumi. Co wy na to powiecie?"
Beria: "Ten w Suchumi jest naprawdę malutki"

Był w CCCP taki symbol moralności socjalistycznej, pewien koleś (nie pamiętam nazwiska, skleroza :? ) zakapował własnych rodziców że kradną zboże z kołchozu, żeby mieć co jeść. Propaganda radziecka zrobiła z niego bohatera.
Stalin podobno, gdy dowiedział się o jego "wyczynie", miał powiedzieć "A sukinsyn, ojca i matkę sprzedał".

W latach 20-tych bądź 30-tych, wielki wódz Józef Stalin przyjechał do swojej matki. Matka spojrzała na niego, na przywódce ogromnego kraju, i powiedziała "Wolałabym, jakbyś został popem".

No i dowcipy.
Pytanie do radia Erewań:
- Drogie radio, dlaczego nie cytujecie kawałów politycznych?
- Drogi słuchaczu, bo nam jest bardzo dobrze, że jemy biały chleb nad
Morzem Czarnym, a nie odwrotnie...

Pytanie do Radia Erewań:
- Dlaczego pszczoły mają królową, a nie sekretarza?
- Bo chcą mieć miód, a nie gówno.

Działacz KPZR tłumaczy słuchaczom, jak szybko zmieniać się będzie na lepsze życie w ZSRR: - Za dwa lata każdy będzie mógł kupić sobie rower, za trzy lata motocykl, a za cztery lata każdego będzie stać na kupienie samochodu, a za pięć lat każdy będzie miał swój helikopter! Ktoś z sali wstaje. - Rozumiem rower, motocykl, samochód... Ale po co każdemu helikopter? - A jak dowiecie się, że na przykład w Odessie można kupić zapałki, a w Kijowie papierosy? Wsiadacie wtedy we własny helikopter i za chwilę jesteście na miejscu!

Wybory w latach 50-tych. Na ścianie wisi portret Stalina. Przyciąga uwagę starszej, niedowidzącej babci. - O! Piłsudski. - Nie Piłsudski towarzyszko tylko Josef Wisarionowicz Stalin. - A co on takiego zrobił ten Stalin? - On wygnał Niemców z Polski. - Dałby Bóg, pogoniłby i Ruskich.

- Kiedy odbyły się pierwsze w wiecie wybory według komunistycznego wzorca ? - W raju, gdy Pan Bóg stworzył kobietę, przyprowadził ją do Adama i powiedział: "Wybierz sobie żonę"

Nad Kubą ukazała się Wielka d..a - nie mogli pojąć, o co chodzi, dlaczego nagle Wielka d..a nad Kubą. Zawołał Fidel w końcu zaufanego zakonnika, który mu wytłumaczył, że jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Pytanie do Radia Erewan: - Jak długo będzie żyć Przewodniczący Komunistycznej Partii Chin ? - Nie wiemy, ponieważ nie leczy się w Moskwie

Do Brezniewa przyjechała z wizyta jego matka gdzie z dalekiego kołchozu. Została przyjęta jak głowa państwa, oprowadzona po fabrykach, muzeach, odbyły przyjęcia na jej cześć. Odjeżdżając, mówi do syna: - To wszystko twoje, Lonia ? - Tak, mamo. - Uważaj, synku, bo jak przyjdą komuniści, to ci wszystko zabiorą !

Wiele lat temu Jaruzelski udał się z wizyta do Regana. Rozmawiają sobie, a Jaruzelski pyta: - Słuchaj Ronny, jak ty to robisz, ze u ciebie wszystko chodzi jak w zegarku? Regan wyjania, ze sekret leży w dobrze zorganizowanej administracji i zdolnych ludziach. Postanawia zaprezentować Jaruzelowi jakich to ma zdolnych ludzi. Łączy się ze swa sekretarka i mówi: - Bush do mnie! Po chwili zjawia się Bush. Regan mówi: - Bush, mam dla ciebie zadanie. Odpowiedz mi, kto to jest: urodziła go twoja matka, ale to nie jest twój brat, ani twoja siostra. Bush chwilę się zastanawia i mówi: - Jeli to nie mój brat... ani moja siostra... to w takim razie to jestem ja! - Bardzo dobrze! - mówi Regan, a Jaruzelski kiwa z uznaniem głową. Po powrocie do kraju Jaruzelski dzwoni do sekretarki i mówi: - Kiszczak do mnie! Po chwili zjawia się Kiszczak. - Kiszczak, mam dla was zadanie. Kto to jest: urodziła go twoja matka, ale nie jest to ani twój brat, ani twoja siostra. Kiszczak długo się zastanawia po czym mówi: - Towarzyszu Generale, melduję, że nie wiem, ale obiecuję, że najdalej jutro złapiemy sq*.*syna! Na to Jaruzelski: - Nie złapiecie, nie złapiecie... - Dlaczego, Towarzyszu Generale? - Bo to jest Bush.

:P :P :P
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4932
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Morkar » 3 cze 2008, o 08:56

[quote=""Badluck13""]
Był w CCCP taki symbol moralności socjalistycznej, pewien koleś (nie pamiętam nazwiska, skleroza :? ) zakapował własnych rodziców że kradną zboże z kołchozu, żeby mieć co jeść. Propaganda radziecka zrobiła z niego bohatera.
Stalin podobno, gdy dowiedział się o jego "wyczynie", miał powiedzieć "A sukinsyn, ojca i matkę sprzedał".
[/quote]
Pawlik Morozow
Morkar
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 29
Dołączył(a): 18 sie 2007, o 22:53

Postprzez Von Jungingen » 3 cze 2008, o 08:58

Morozow
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Von Jungingen » 3 cze 2008, o 10:13

Pewnego razu z Mauzoleum znikął Lenin. Zaczęli szukać, w Mauzoleum zrobili kipisz, znaleźli karteczkę: "Wyjechałem do Zurychu - zaczynać wszystko od początku." 8)


Konkurs dowcipów o Stalinie. Pierwsza nagroda - 25 lat. Dwie po 10 8)


Stalin:
- Gdyby towarzysz Puszkin żył w Rosji nie w XIX, lecz w XX wieku, to i tak by umarł mając lat 37...


Stalin i Roosevelt postanowili sprawdzić czyi obywatele są bardziej przywiązani do swego przywódcy. Przywołał Roosevelt szeregowego obywatela USA i mówi:
- Dla dobra Stanów Zjednoczonych, za swego prezydenta, skacz w przepaść.
- Nie, nie mogę. Mam żonę, dzieci i starych rodziców.
Przywołał Stalin szeregowego obywatela Związku Radzieckiego i mówi:
- Za ojczyznę, za Stalina, skacz w przepaść.
- Tak jest! Hurra! - i pobiegł szukać przepaści. Po drodze pytają go:
- Czemu skaczesz w przepaść?
- Nie mogę inaczej. Mam żonę, dzieci i starych rodziców…

No i jeden z moich faworytow:

Podczas defilady na Placu Czerwonym minister obrony dokonuje przeglądu wojska.
"Czołem towarzysze czołgiści!" - wita kolejny oddział.
"Czo...rzyszu...szłku!" - zgodnie odkrzykują czołgiści. Jedzie dalej:
"Czołem towarzysze artylerzyści!"
"Czo...rzyszu...szłku!" Wreszcie podjeżdża do formacji sił bezpieczeństwa:
"Czołem, towarzysze czekiści!"
"Witamy, witamy obywatelu marszałku!" - odpowiadają z niedobrym uśmieszkiem… 8) :D


Troche odjazdowego humoru zydowskiego, za ksiazka S. Landmann, "Śmiech po żydowsku czyli wczorajszy i dzisiejszy świat w dowcipach i dykteryjkach żydowskich", Gdynia 1999


Po rewolucji październikowej.
"Jeżeli w mieście znajduje się stu bolszewików, to ilu pośród nich będzie Żydów?"
"Sześćdziesięciu."
"A reszta?" Rosjanin i Żyd odpowiadają chórem:
"Żydówki."

Westchnienie Żyda z okazji pogrzebu Lenina:
"Co za okropne marnotrawstwo! Za takie pieniądze można było pogrzebać całą partię!"

Kiedy do Ameryki zaczęły docierać wieści o prześladowaniach judaizmu w Sowietach, ludowy komisarz oświaty w Moskwie wezwał kilku rabinów, jeszcze nie zesłanych pod krąg polarny, aby napisali do rabinów amerykańskich list, wychwalający szczęśliwą egzystencję sowieckich Żydów. Zadowolony z treści polecił dopisać jakąś prośbę. Rabini dodali:
"Przyślijcie nam świec i cukru." W Ameryce odczytano:
"Nasze życie jest mroczne i gorzkie."

Na szkoleniu partyjnym w Budapeszcie przewodniczący namawia do zadawania pytań w dysdyskusji. Wreszcie odzywa się towarzysz Szalman:
"Ja mam trzy pytania. Po pierwsze: gdzie podziewa się nasze zboże? Drugie: gdzie podziewa się nasza wołowina? I trzecie: gdzie podziewa się nasza kukurydza?" Przewodniczący notuje. Na następnym zebraniu szkoleniowym zgłasza się do dyskusji towarzysz Joszel:
"Ja mam tylko jedno pytanie. Gdzie podział się towarzysz Szalman?"

Dwóch Żydów w Moskwie czyta gazetę. Jeden z nich mówi do drugiego:
"Abramie Osipowiczu, ministrem finansów mianowali jakiegoś Briuchanowa. Jak on się naprawdę nazywa?"
Abram Osipowicz odpowiada:
"To właśnie jest jego prawdziwe nazwisko - Briuchanow."
"Jak to!!! Prawdziwe nazwisko Briuchanow? To on jest Rosjanin?"
"Ależ tak, Rosjanin."
"No, proszę ci Rosjanie to taki zdumiewający naród; wszędzie wlezą."


Menasze Foltblut jest przesłuchiwany w polskiej bezpiece.
"Pan ma krewnych za granicą?"
"Nie mam."
"Co znaczy: nie mam? A kim jest Dawid Foltblut z Tel Awiwu?"
"To mój brat."
"A kim jest Hadasa Goldman z Bet Szemesz?"
"To moja zamężna siostra."
"Jeszcze raz pytam pana, do ciężkiej cholery: czy ma pan krewnych za granicą? Tak czy nie?"
"Nie mam. Z całej rodziny tylko ja jeden mieszkam za granicą."

Po roku 1945 w Polsce mówiło się w sferach partyjnych:
"Kto to jest dyrektor departamentu? To Żyd, któremu nie daje spokoju zmartwienie, że nie jest jeszcze ministrem."

Rozeszły się wieści, że cała polska delegacja do ONZ ma być przebrana w ludowe stroje krakowskie.
"Po co?"
"Żeby różniła się czymś od delegacji Izraela."


"Jak porozumiewa się mądry polski Żyd z głupim?"
"Przez telefon z Nowego Jorku do Warszawy"

Podczas ekscesów antysemickich w 1968 r. Chaim Treptyner zmuszony jest uciekać z Polski. Dociera wreszcie do Izraela i wzdycha:
"Przez 2000 lat modliliśmy się daremnie o powrót do naszego kraju. I akurat teraz mnie musiało to spotkać."


W latach 50. XX w. Mojsze Szafir zjawia się u ostatniego rabina, jaki pozostał w Warszawie.
"Rebe, coś mi się zdaje, że bezpieka mi depcze po piętach. Jakie kroki mam podjąć."
"Duże kroki, Mojsze! Jak największe."

Po roku 1968 na Marszałkowskiej spotyka się dwóch Żydów.
"Jak ci się powodzi?" "Okropnie. Wyrzucili mnie z pracy. Nie mam za co żyć i wyjeżdżam do Izraela. A co u ciebie?"
"Doskonale. Żyję z szantażu."
"A kogo ty szantażujesz? I z jakiego powodu?"
"Jednego takiego Polaka. Za to, że ukrywał mnie przed hitlerowcami w czasie okupacji."

W 1968 roku centrala handlu zagranicznego w Warszawie, chcąc się pozbyć towarzysza Rozencwajga, wysłała go do Rzymu z poleceniem służbowym, aby załatwił tam eksport polskiego makaronu do Włoch. Po trzech dniach Rozencwajg wraca z podpisanym kontraktem. Wobec tego wysyłają go do Paryża z poleceniem, aby załatwił eksport polskich perfum do Francji. Rozencwajg po dwóch dniach wraca ze wspaniałym kontraktem. Zrozpaczona dyrekcja wysyła go do Pekinu, aby załatwił eksport polskiego ryżu do Chin. po tygodniu telefonują.
"Dlaczego tak długo, towarzyszu Rozencwajg?"
"Co znaczy długo? Czy ja mogę tak ze środy na czwartek znaleźć w Chinach jednego z naszych?"

Schwanzlanger zajmuje się dostawami dla wojska. Pewnego razu dostarczył wagon masek przeciwgazowych, nie spodziewając się, że Ministerstwo Wojny przeprowadzi nietypową próbę ich jakości. Kazano mu założyć jedną z nich i zamknięto go w komorze, wypełnionej gazem bojowym. Schwanzlanger opowiada o tej wstrząsającej przygodzie swemu konkurentowi nazwiskiem Breitschwanz.
"Tylko Bogu i mnie było wiadomo, że te maski przepuszczają gaz. Odmówiłem modlitwę za umarłych i koniec."
"Ale żyjesz."
"Wcale nie rozumiem dlaczego!"
"To ja ci powiem. Bo ten gaz był z mojej dostawy."

Na froncie besarabskim w pierwszej wojnie światowej.
"Panie lejtnant, czy myśmy wygrali?"
"To za wcześnie powiedzieć, Szwarcman! Jak będziemy organizować pogrom, to znaczy, że przegrali."


Do Radia Erewań wpłynęło pytanie, czy towarzysz Mao jest Żydem. Po miarodajnych konsultacjach Radio udzieliło następującej odpowiedzi:
"Zapytany przez nas naczelny rabin Odessy złapał się za głowę i odparł: Tego nam brakowało!"

Breżniew z wizytą w Polsce. Żegnając się, mówi do Gierka:
"Słuchaj Edek, ogólnie tu u was jest w porządku, podoba mi się, tylko dlaczego jeden z waszych poetów napisał: «Litwo, ojczyzno moja?!»".
Na to Gierek:
"Ale to był Mickiewicz, już dawno nie żyje".
Breżniew się rozpromienia:
"I za to cię lubię, Edziu, za to cię lubię!"
\"Moskwa ma swoje długofalowe cele strategiczne, w ramach których nie ma możliwości porozumienia z Polską na innych warunkach niż przekształcenia naszego kraju w klienta swojej imperialnej polityki\"
Von Jungingen
phpBB BAN
phpBB BAN
 
Posty: 1144
Dołączył(a): 15 maja 2006, o 10:19

Postprzez Badluck13 » 5 cze 2008, o 17:56

Naukowcy radzieccy zbudowali najlepszy w świecie superkomputer. Zapytali go:
- Kiedy nastąpi komunizm?
- Za jakieś 3 kilometry - odpowiedział po dłuższym namyśle komputer.
- Jak rozumieć tę odpowiedź?
- Każda pięciolatka - krok ku komunizmowi!

W jednej z zagubionych wiosek Uzbekistanu mały chłopczyk podbiega do jednej z chat i przez okno krzyczy do środka:
- Wujku Achmedzie! Wujku Achmedzie! Wujek Murat prosi, żebyś do niego zaraz zadzwonił!
- Dobrze, zaraz zadzwonię, Pejdżerżanie!

Radio Erewań:
- Co będzie, jak w Rosji zniknie cała wódka?
- Nic w przyrodzie nie ginie. Jeśli w Rosji zniknie wódka, to znaczy, że gdzieś się pojawi. I tam właśnie wtedy będzie Rosja.

- Dlaczego szczęście nie trwa wiecznie?
- Bo człowiek nie może się okłamywać w nieskończoność.

- W jaki sposób doprowadzić do tego, by w Rosji w 2012 było tyle autostrad, ile w USA?
- Zbombardować USA.

- Co to takiego "biznes"?
- Sposób na przejęcie cudzej kasy bez użycia przemocy.

- Kto rządzi Rosją?
- Putwiediew. Albo Miedwietin.

- Dlaczego Clintonowa nie zostanie prezydentem?
- Nie ma joysticka - jak nią sterować?

- Można dojechać konno znad Morza Czarnego do Władywostoku?
- Tak, jeśli w Irkucku nie zeżrą koni.

Ukraina drogo zapłaci za wstąpienie do NATO. Gazpromowi.

Czukczę wzięli do wojska. Wiedząc jaka z niego pierdoła postanowili zrobić wszystko byleby był dalej od broni. Przydzielono go do jednostki strażackiej. Po dwóch dniach dowódca oddziału skarży się dowódcy jednostki:
- Czukcza ranny, jest w szpitalu...
- Ale jak to , nie podjęliście działań w celu chronienia go ?
- Podjęliśmy, na czubku drabiny napisaliśmy STOP, okazało się, że Czukcza wolno czyta...

Wyjrzawszy przez okno, Stirlitz zobaczył dwóch esesmanów ciągnących biednie ubranego starszego człowieka w kierunku czarnego samochodu. Jednocześnie dwie kobiety, jedna w starszym wieku, druga młodsza, ciągnęły dziadka w przeciwnym kierunku, najwyraźniej usiłując go wyrwać z łap oprawców. W sukienkę młodszej z kobiet wczepił się zębami pies, obok, niedaleko, miauczał zawodząco duży, rudy kot.
- Wyciągają Rzepę - pomyślał Stirlitz.

I mój ulubiony :P
Starutki Sasza wchodzi do seks shopu.
- Słońce, nie jestem zadowolony z mojego życia płciowego... w sumie to od zakończenia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej... nie masz może nadmuchiwanego Hitlera? :lol: :lol: :lol:
Рабiв до Раю не пускають
Avatar użytkownika
Badluck13
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 4932
Dołączył(a): 12 cze 2007, o 11:10
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Viper » 8 sie 2008, o 20:05

Umiarkowany Arab - to taki, któremu skończyła się amunicja.
Viper
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 779
Dołączył(a): 23 wrz 2006, o 10:59

Następna strona

Powrót do Kantyna / Offtopic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości