Pierwsza pomoc i nie tylko

Dyskusje nie związane z zasadniczą tematyką forum Militarium.

Re: Pierwsza pomoc i nie tylko

Postprzez DominikaI » 6 kwi 2018, o 09:25

Michael napisał(a):Witam, chciałbym napisać kilka słów na temat udzielania pierwszej pomocy, zapobieganiu zagrożeniom i błędom które możemy niechcący popełnić w czasie udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.

Po pierwsze i najważniejsze- nie należy się bać udzielać pomocy, nie należy się bać że robiąc to nieumiejętnie zrobimy komuś krzywdę. Lepiej jest udzielić pomocy w sposób niewłaściwy niż nie zrobić nic.
Zanim przejdę do meritum kilka słów o rzeczach które powinny nam pomoc w przypadku powstania jakiegoś zdarzenia w wyniku którego będzie trzeba wezwać pomoc.
Jak każdy wie od jakiegoś czasu w Polsce (jak w całej UE) obowiązuje numer 112, ale nadal działają numery 99... Na numer 112 z telefonu komórkowego możemy zadzwonić nawet w przypadku kiedy karta sim jest zablokowana czy telefon w ogóle nie ma założonej karty sim. W sytuacji stresowej łatwo można zapomnieć nawet tak krótki numer, dlatego warto go sobie zapisać na początku listy.
W górach, niezależnie od tego czy są to Tatry czy inne góry obowiązuje numer 601 100 300. Jeżeli jedziemy w góry warto sobie zapisać w telefonie. I ważna sprawa, przebywając w górach (ale nie tylko) nie wolno machać w kierunku przelatującego śmigłowca ratowniczego jeśli nie potrzebujemy pomocy.
Analogiczny numer nad wodą to 601 100 100.

Dzwoniąc na numer 112 pamiętajmy o tym, że:
- Należy spokojnym głosem powiadomić dyspozytora o rodzaju zdarzenia, gdzie zdarzenie mało miejsce (należy się rozejrzeć za tabliczkami ulic, numeracją budynków, ewentualnie opisać charakterystyczne obiekty, punkty orientacyjne), poinformować dyspozytora ile osób potrzebuje pomocy i w jakim są stanie. Jeżeli przeprowadziło się już jakieś działania na miejscu zdarzenia także należy o tym poinformować dyspozytora, na koniec podać swoje dane personalne i numer telefonu. Należy pamiętać, że to dyspozytor przerywa połączenie, nam nie wolno tego robić dlatego , że dyspozytor może potrzebować dodatkowych informacji lub zechce udzielić nam wskazówek co do dalszego postępowania.
- Nie wolno krzyczeć na dyspozytora, to strata czasu bo dyspozytor i tak musi zadać nam odpowiednie pytania. Nie należy denerwować się tym, że dyspozytor rozmawia z nami już jakiś czas a nam wydaje się, że nic się nie dzieje w związku z naszym telefonem. W czasie naszej rozmowy już podejmowane są działania.

Kilka słów na temat naszego bezpieczeństwa:

- Dobrze jest jeżeli zapiszemy sobie w telefonie numer osoby która może udzielić ratownikom czy później lekarzom informacji na temat naszego stanu zdrowia (np. czy się na coś leczymy). Numer taki zapisujemy pod opisem ICE co jest skrótem od In Case of Emergency. Jeżeli jest kilka takich osób to dodajemy tylko kolejne cyferki przy ICE. Numer ten najlepiej jest zapisać na karcie sim, w razie zniszczenia telefonu można mieć nadzieję że karta jednak przetrwa.
- Jeżeli wychodzimy w góry, nad wodę czy jakąś wędrówkę należy przed wyjściem naładować baterię telefonu.
- Osoby leczące się przewlekle (np. na cukrzycę) powinny nosić w portfelu karteczkę z dokładnymi nazwami leków które przyjmują.

Pierwszą zasadą w udzielaniu pomocy jest to, że osoba udzielająca pomocy (od tej pory zwana ratownikiem) musi być bezpieczna.

Wypadek drogowy

Widząc bezpośrednio zdarzenie czy przejeżdżając koło miejsca zdarzenia zawszę należy się zatrzymać. Jak będziemy się czuć jeśli następnego dnia przeczytamy w gazecie, że ktoś umarł dlatego, że nikt nie udzielił mu pomocy?
- Samochód należy zatrzymać przed miejscem wypadku na poboczu i włączyć światła awaryjne.
- Sprawdź co się stało. Ile osób jest poszkodowanych, w jakim są stanie i czy nie występują inne zagrożenia, o tym wszystkim będziesz musiał poinformować dyspozytora.
- Zadbaj o swoje bezpieczeństwo ustawiając trójkąt ostrzegawczy w odpowiedniej odległości a także nie dopuść do tego żeby ktoś zapalił papierosa. Jeśli posiadasz to załóż kamizelkę odblaskową.
- Wezwij pomoc.
- Wyłącz zapłon w uszkodzonych autach a jeśli masz dostęp to odłącz akumulatory.
- Nie staraj się za wszelką cenę wywlec poszkodowanych z pojazdów. Poszkodowanych należy ewakuować tylko jeśli dochodzą inne zagrożenia dla nich np. pożar pojazdu. Poszkodowanego wyciągamy także wtedy jeżeli daje objawy zatrzymania krążenia*. Jeśli konieczność ewakuacji istnieje należy zrobić to w ten sposób aby w jak najmniejszym stopniu poruszać głową i szyją poszkodowanego, wszystko zależy od stanu wraku.
- Jeżeli auto się pali a w środku są uwięzione osoby to nie staraj się ugasić pożaru samodzielnie, chyba że jest bardzo mały. Postaraj się zatrzymać jak najwięcej pojazdów i wraz z ich kierowcami jednocześnie zastosujcie swoje gaśnice.
- Sprawdź czy w uszkodzonych autach są foteliki a do tego zabawki itp. Jeśli tak to można przypuszczać, że w samochodzie znajdowało się dziecko i w czasie wypadku zostało wyrzucone przez okno (nawet kilkadziesiąt metrów) .
- Analogicznie jeżeli są ślady, że w aucie były inne osoby lub nawet widzimy te osoby jak się oddalają należy je zatrzymać. Osoby te mogą być w szoku. Mogą być ciężko ranne a mimo to nie odczuwają bólu lub odczuwają go w mniejszym stopniu i zaczynają się oddalać od miejsca zdarzenia bez logicznej przyczyny.
- Należy zakładać, że poszkodowani mają uszkodzone kręgi szyjne. Jeżeli posiadasz kołnierz usztywniający to załóż go osobie poszkodowanej. Jeśli nie posiadasz kołnierza to przytrzymuj głowę osoby poszkodowanej w bezruchu aby mogła swobodnie oddychać.
- Dbając o bezpieczeństwo ratownika przyjmuje się za pewnik, że osoby poszkodowane są chore na choroby zakaźne, dlatego zawsze w kontakcie z poszkodowanym zakładaj rękawiczki jednorazowe.
- W miarę możliwości i posiadanych środków postaraj się zaopatrzyć rany poszkodowanych. Nie wolno stosować waty ani ligniny bezpośrednio na rany. Nie wolno zakładać opasek uciskowych powyżej rany. Nie musimy dezynfekować rany, w tym momencie to nie jest najważniejsze. Bezpośrednio na ranę stosujemy gazę (i przytwierdzamy ją bandażem) lub sam bandaż. Nie należy mocno wiązać bandaża. Jeżeli rana krwawi intensywnie należy ucisnąć ją palcami. Jeżeli w ciele poszkodowanego znajdują się szczątki auta lub inne przedmioty w żadnym wypadku nie wolno ich wyciągać.
- Osoby poszkodowane należy okryć kocem.
- Jeśli zachodzi podejrzenie uszkodzenia kręgosłupa u osób leżących na jezdni to nie wolno układać ich w pozycji bocznej ustalonej.

*W przypadku podejrzenia zatrzymana krążenia należy:
- Zbadać puls przykładając dwa palce obok krtani tuż pod żuchwą (badanie pulsu na przegubach może być nieskuteczne, do badania pulsu nie używaj kciuka). Na to badanie poświęć nie więcej niż 10 sekund.
- Zbadać oddech przykładając policzek do nosa poszkodowanego. Na to badanie nie poświęcaj więcej niż 10 sekund.
- Jeżeli nie jesteśmy pewni czy jest puls i oddech to należy przyjąć że ich nie ma.
- Położyć poszkodowanego na plechach.
- Odchylić jego głowę i otworzyć usta.
- Sprawdzić (najlepiej wkładając palec) czy osoba poszkodowana nie ma w ustach jakichś przedmiotów np. protez zębowych, jedzenia itp. Jeżeli tak to wyjąć.
- Podjąć reanimację krążeniowo-oddechową (lub sam sztuczny oddech jeżeli występuje akcja serca)
- Reanimację prowadzi się w formule 30:2, czyli 30 uciśnięć i 2 wdechy (ok. 100 uciśnięć na minutę).
- Do prowadzenia masażu serca należy: uklęknąć po prawej stronie poszkodowanego, złożyć dłonie jedna na drugiej, palce dłoni ułożonej wyżej podkulić, część dłoni znajdującą się najbliżej nadgarstka położyć na mostku dwa palce od dolnej krawędzi (nie wolno uciskać palcami), wyprostować łokcie i nachylając się całym ciężarem ciała nad poszkodowanym rozpocząć uciskanie głośno licząc do 30 po czym druga osoba lub my sami zaciskając nos osoby poszkodowanej dokonujemy dwóch wdechów przez usta które powinny zaowocować podniesieniem się klatki piersiowej.
Reanimację prowadzimy do skutku, wyczerpania ratownika lub przyjazdu zespołu ratunkowego (nie wolno przerywać reanimacji w chwili gdy słyszymy nadjeżdżająca karetkę, tylko wówczas gdy ratownik powie nam, że mamy przestać) . Reanimacji nie wolno przerywać tylko dlatego, że wydaje się nam ona bezsensowna (szczególnie u osób wychłodzonych).

Jeżeli osoba poszkodowana wymiotuje lub ma zakrwawioną twarz może się zdarzyć, że nie możemy się przemóc do przeprowadzenia sztucznego oddychania**. Należy wtedy mimo wszystko prowadzić masaż serca gdyż jest on skuteczny nawet bez sztucznego oddychania przez około 7 minut.

** W apteczce powinna się znajdować maseczka do sztucznego oddychania która zapobiega przedostaniu się wymiocin itp. do ust ratownika. Kosztuje około 2-3 zł.

Bardzo przydatny post. Dobrze było sobie to wszystko przypomnieć.
DominikaI
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 4 kwi 2018, o 13:44

Poprzednia strona

Powrót do Kantyna / Offtopic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości