Mity o broni palnej

Dyskusje na tematy związane ze współczesną bronią strzelecką, czyli o kalibrze do 20 mm.

Mity o broni palnej

Postprzez REMOV » 8 mar 2008, o 15:45

To zdumiewajace w co musza ludzie wierzyc by twierdzic ze restrykcje w prawie do posiadanie broni sa skuteczne:

Że włamywacz zabije cię w pół sekundy od wyciągnięcia broni z kabury - ale nie skrzywdzi cię kiedy będziesz wykręcał 997, rozmawiał z dyspozytorem i czekał pół godziny na policje.

Że restrykcje w posiadaniu broni są skuteczne - dlatego nie ma nielegalnej broni w Północnej Irlandii czy Bejrucie.

Że właściwą odpowiedzią na atak jest wezwanie policji - ale tylko nieuzbrojonej policji, bo "Przemoc do niczego nie prowadzi".

Że porywacz z łatwoscią odbierze bron pilotowi - ale setka pasażerów na pokładzie nie będzie w stanie odebrać broni porywaczowi.

Że jeśli byłaby broń na pokładzie American Airlines Flight 11 to komuś mogłaby się stać krzywda.

Że gwałciciele wolą atakować uzbrojone kobiety żeby odebrać im broń i użyć jej przeciwko nim.

Że 1 wlaściciel broni palnej na 10.000 bedzie stosował przemoc w swoim życiu - i to jest dużo bardziej przerażające niz 25% kierowców którzy spowodują poważny wypadek.

Że powinieneś polegac na policji bardziej niz na swojej broni - tak jak powienieś polegać na dentyście bardziej niż na swojej szczoteczce do zębów.

Że klucze, parasolka czy lakier do włosów sa dobrymi narzędziami do samoobrony - pomimo faktu że policja ciągle nosi broń.

Że stan Waszyngton ma niski współczynnik zabójstw na poziomie 80,6 na 100.000 mieszkańców tylko dzięki ścisłemu ograniczeniu posiadania broni - ale w Wirginii wysoki wskaźnik zabójstw 1,6 na 100.000 jest spowodowany swobodnym dostępem do broni.

Że człowiek może mieć depresje i zaburzenia nerwowe, więc na wszelki wypadek nie powienien posiadać broni wystrzeliwującej pociski z energią 350J - ale nie jest to powód by zakazać mu posiadania 2 tonowego samochodu mającego 1.500.000J energii.

Że NASA, armia, fizjolodzy i trenerzy sa zgodni, a wyniki na olimpiadach potwierdzają, że przeciętnie mężczyzna ma więcej siły niż kobieta - ale kobieta powinna próbować bronić się walcząc gołymi rękami a nie za pomocą broni.

Że policja nadjeżdżająca z prędkością 130 km/h jest lepszą metodą do zatrzymania przestepców niz kula nadciągająca z prędkością 1.300 km/h.

Że ludzie kupują broń jako "substytut penisa" ponieważ tylko ludzie z małymi penisami są atakowani przez przestepców.

Że rodzinom z dziećmi nie powinno się pozwolić posiadać broni dla ich bezpieczenstwa - tak jak nie powinno się im pozwolić posiadać psów, urządzeń elektrycznych czy substancji trujacych.

Że niewłaściwą argumentacją jest to że terroryści atakujący World Trade Center nie potrzebowali broni by porwać samolot - ale właściwa jest że w Magdalence bandyci mieli broń... nielegalną.

Że kiedy ktoś umarł, ponieważ nie mógł otrzymać opieki medycznej której państwo mu nie zapewniło, to tragedia - ale kiedy ktoś umarł ponieważ nie mógł się obronić za pomocą pistoletu którego państwo mu nie pozwoliło posiadać, to tylko życie.

Że kryminaliści są w jakiś sposób większym zagrożeniem dla gliniarza niż dla zwykłej osoby - więc policja potrzebuje broni a zwykły obywatel nie.

Że "zasadnym" zastosowaniem dla broni jest polowanie i strzelectwo sportowe, ale nie samoobrona. Innymi słowy, jest akceptowane by użyc ich jako zabawek, ale nie jako urządzeń do obrony życia.

Że jest moralny obowiązek by zapobiec przestępstwu - i że powinno to zostać dokonane poprzez okrzyk "Stój ! Albo znów krzyknę ''Stój !`" a nie poprzez wyciągnięcie broni.

Że inteligentni ludzie powinni popierać zakaz posiadania broni ponieważ zdają sobie sprawę że są zbyt głupi by można im bylo zaufać i dac broń.

Że bron jest substytutem penisa, więc w przypadku ataku przez bandytę należy wyciagnąć...

Że bron jest symbolem penisa... co to ma do obrony czyjegoś życia nie mam pojęcia. To po prostu służy jako dowód że popierający zakaz posiadania broni mają Freudowskie odchyły które powinni zaadresować do SIEBIE.

Że słuszne są wysokie opłaty za pozwolenie na broń - ale posiadanie broni jest niewłaściwe.

Że prawny zakaz posiadania broni spowoduje że ludzie nie będą tego robić - tak jak ograniczenie prędkości do 50 km/h spowoduje że nikt nie będzie jeździł szybciej.

Że powinniśmy walczyć z problemem przestępstw popełnianych z nielegalnie posiadanej broni poprzez zabranie uczciwym ludziom legalnie posiadanej broni.

Że powinniśmy zakazać posiadania broni - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać urządzeń elektrycznych - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać samochodów - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać niezdrowej żywności - jeśli to uratuje choćby jedno życie, jest tego warte, i powinniśmy zakazać...

Że im bardziej jesteś bezbronny, tym bardziej jesteś bezpieczniejszy.

Że powinieneś dac rabusiowi swój portfel, ponieważ on wcale nie chce cię zastrzelić i puści cię wolno - a nie że powinieneś mu dać portfel ponieważ on zastrzeli cię jeśli tego nie zrobisz.

Że jeśli policja nie nadjedzie na czas by uratować cie przed bandytą to normalne - ale nie jest dopuszczalne pół godziny czekać aż do stłuczki przyjedzie radiowóz.

Że "Miami Vice" i "Brudny Harry" sa filmami dokumentalnymi.

Że intruz będzie obezwładniony przez gaz łzawiący czy pieprzowy, ale postrzelony z .357 Magnum wpadnie we wścieklość i cię zabije.

Że zwykli ludzie po wręczeniu im broni staną się krwiożerczymi rzeźnikami, ale wrócą do normalności jak im sie broń odbierze.

Że ktos kto zapomniał rozładować czyszcząc broń, zapomniał skierować broń w bezpieczną stronę, nacisnął spust zapominając sprawdzić komorę nabojową i odstrzelił sobie stopę jest przykładem jak nawet "wyszkolony profesjonalista" może być "ofiarą" diabolicznej broni - ale ludzie w wojsku którzy czyszczą broń tysiące razy w przeciągu lat slużby bez wypadku są "tępymi trepami".

Że "Newsweek" jest pelne fachowych artykułów o broni - tak jak "Strzał" ma wspaniałe artykuły na temat chirurgii serca.

Że powinno konsultować się z mechanikiem samochodowym w sprawie hamulców, elektrykiem w sprawie przebić prądu, neurochirurgiem w sprawie paraliżu - ale i posłem Dziewulskim w sprawie broni palnej.

Że "prawo ludzi do życia w pokoju", "prawo ludzi do nienaruszalnosci miru domowego", "prawo jednego człowieka nie może ograniczać praw innych ludzi" dotyczy obywateli, ale "prawo do obrony życia, zdrowia i mienia" dotyczy państwa.

Że kobieta w miniówce, wyperfumowana i z ostrym makijażem, bez bielizny, jest bezbronna ofiarą - ale ktos komu płacą 5 zl/godz. za przewożenie pieniedzy ze sklepu do banku "prosi sie o to". I nie można pozwolić im nosic broni.

Że kazdy polityk może bez problemu otrzymać od Policji zgodę na posiadanie broni, i jest to uzasadnione, tak samo jak prawo zabraniające obywatelowi posiadania broni, nawet gdy ktoś dostal 50 listów z pogróżkami i ma sklep jubilerski. I nie jest to oznaka państwa policyjnego.

Że wolność słowa daje prawo do rozgłaszania swoich pogladów w radiu, telewizji, prasie, internecie - ale prawo do obrony uznaje tylko gołe ręce.

Że 45 kilogramowa kobieta zaatakowana przez 90 kilogramowego gwałciciela i jego 90 kilogramowego pomocnika ma "prawo" by zabić ich w obronie własnej - pod warunkiem ze użyje gołych rąk.

Że przestępca odbierze ci broń i użyje przeciwko tobie - więc konsekwentnie najlepszą rzeczą jaką można zrobic gdy stoi sie przed lufą jest zabranie kryminaliście broni i użycie jej przeciwko niemu.

Że nie można ludziom dać broni ponieważ jakis wariat może zacząć strzelać do ludzi na ulicy - ale każdy kto chce posiadać broń ze strachu przed takimi szaleńcami jest paranoikiem.

Że uczenie ludzi poslugiwać się bronią jest nauką zabijania - ale uczenie poborowych posługiwania się bronią jest wypełnianiem obywatelskiego obowiązku.

Że współczynnik przestępstw obniża się z powodu restrykcji w posiadaniu broni - ale wzrost współczynnika przestępstw wymaga większych restrykcji.

Że zakaz posiadania broni pod zaborami lub okupacją był jednym z czynników zniewolenia - ale zakaz posiadania broni w III Rzeczpospolitej jest jednym z czynnikow mających na celu obronę wolnych obywateli.

Że statystyka pokazująca wysoki wskaźnik morderstw usprawiedliwia zakaz posiadania broni - ale statystyka pokazująca wzrost wskaźnika morderstw po ograniczeniu prawa do posiadania broni to "tylko statystyka".

Że broń jest nieskutecznym narzędziem samoobrony w rękach wyszkolonego obywatela - ale w nieumiejętnych rękach bandyty jest zagrożeniem dla społeczeństwa.

Że broń jest tak skomplikowana, że użycie jej wymaga specjalnego treningu - ale jest tak prosta że z łatwością można jej użyć do morderstwa.

Że broń powiązana jest z wysokim wskaźnikiem śmiertelności i powinna być zakazana - ale papierosy i alkohol sa OK.

Że broń prowokuje przestępstwa - dlatego nigdy nie było masowej rzeźni na targach broni.

Że broń prowokuje przestępstwa - tak jak zapałki prowokują podpalenia.

Że broń jest przyczyną przestępstw - tak jak kobiety sa przyczyną prostytucji.

Że broń jest przyczyną przestępstw - tak jak mężczyzna jest przyczyną gwałtu.

Że broń nie jest potrzebna dla bezpieczenstwa narodowego - dlatego armia ma jej kilkaset tysięcy sztuk.

Że restrykcje sa skuteczne - dlatego policja ma Kałasznikowy i Glauberyty przeciwko uzbrojonym przestępcom.

Że pistolet, z 4 przełącznikami i dźwigniami jest zbyt skomplikowany by nauczyć młodych ludzi sie nią poslugiwać - w przeciwieństwie do samochodu który ma ich 20.

Że broń krótka jest użyteczna tylko do zabójstw - dlatego policja i wojsko definiuje ją jako broń boczną.

Że większość narodu popiera restrykcje - tak jak większość narodu popierała komunizm.

Że jest bezpieczniej jak nie ma broni - dlatego Policja ma AKM na wyposażeniu.

Że większości ludzi nie można ufać, dlatego powinniśmy mieć prawo zabraniające posiadania broni - które większość ludzi będzie przestrzegać bo można im ufać.

Że kobieta zgwałcona i z opuszczonymi majtkami stoi moralnie wyżej niz kobieta z dymiącym rewolwerem i martwym gwałcicielem u stóp.

Że broń powinna być zakazana z powodu zagrożenia które niesie, ale informowanie mafii przez polityków, co może skończyć się śmiercią policjantów to akt który NIE MOŻE być porównywalny.

Że w domu w ktorym jest broń jest trzy razy większa szansa że ktoś w nim zostanie zabity - tak jak w domu w którym jest insulina jest trzy razy wieksza szansa że ktoś w nim zostanie diabetykiem.

Że ludzie którzy posiadają broń ze strachu przed przestępcami sa paranoikami - ale ludzie którzy nie chcą by inni mieli broń ze strachu że popełnią oni przestępstwo sa racjonalni.

Że powszechny dostęp do broni w USA powoduje wysoki wskaźnik przestępstw z jej użyciem - nawet jeśli w restrykcyjnej Japonii jest on trzy razy wyższy.

Że nie ma moralnej akceptacji użycia broni - ale alkohol ma, dlatego policjanci noszą broń zamiast piwa.

Że policjanci i żołnierze są elitą społeczeństwa, wyznaczoną do wykonania specyficznej pracy, do której są perfekcyjnie predysponowani dzięki wysokim standardom moralnym i błyskotliwemu intelektowi, mogą więc używać tych skomplikowanych narzędzi i być naszymi strażnikami.

Że jest akceptowalne by uzbroić ochroniarza zarabiającego 5 zl/godz. by zastrzelił przestepców okradających bank - ale nieakceptowalne jest by biznesmen z wyższym wykształceniem zrobił to sam.

Że wymaganie wstrzemięźliwości zamiast używania prezerwatywy jest skazane na porażkę - ale zakazanie posiadania broni zamiast nauki bezpiecznego jej używania to jedyna skuteczna metoda.

Że broń jest ogromnym zagrożeniem dla społeczeństwa - ponieważ 150.000 posiadaczy broni nie popełniło wczoraj przestępstwa.

Że strażnik bankowy może chronić pieniądze z bronią - ale ty nie możesz tak chronic swoich dzieci.

Że nisko opłacany, przepracowany ochroniarz będzie szczęśliwy broniąc cię przed bandytami.

Że twoje bezpieczenstwo jest w rękach rządu - ale rząd nie ma prawa mówić ci jak masz żyć.

Że broń w rękach obywateli jest bezużyteczna przeciwko agresji z zęwnątrz - dlatego w Czeczenii jest pokój.

Że ktoś zacznie strzelać do dzieci przed szkolą - a nie że zostanie przejechany przez nabuzowanego hormonami nastolatka.

Że "To mi się nie przytrafi."

Że "Tutaj nic się nie stanie."

Że broń nie jest skutecznym narzędziem samoobrony - dlatego policja ją nosi.

Że powszechny obowiązek służby wojskowej nie istnieje.

Że zamki i kluczyki do blokowania broni czynią broń bezpieczniejsza - dlatego policja i wojsko odmawia ich stosowania.

Że powodując utrudnienia w uzyskaniu koncesji na handel bronia zredukuje się liczbę handlarzy nielegalną bronią.

Że bezpieczniej jest nic nie robić niż stawiać opór z bronią w ręce - dlatego tak wiele zwycięstw odniesiono nie walcząc.

Że posiadanie broni do obrony osobistej wskazuje na chęć zabijania - tak jak posiadanie apteczki w samochodzie wskazuje na chęć powodowania wypadkow.

Że sugestia by nauczyciele byli uzbrojeni jest czymś straszliwym w "cywilizowanym" spoleczeństwie - dlatego w Szwecji i Izraelu jest to dopuszczalne.

Że wypadki z bronią są wystarcząjacym powodem by jej zakazać - dlatego nikt nie chce zakazać basenów, samochodów, czy nawet przedmiotów służących do ratowania życia.

Że ludzie którzy za 120.000 zł budują nielegalne skomplikowane laboratoria do produkcji narkotyków nie bedą budować nielegalnych prostych sklepów z bronią za 40.000 zł.

Że ludzie z dużą kolekcją broni są niebezpieczni - szczególnie jeśli mają więcej niż dwie ręce z których mogliby strzelać.

Że strzelanie do intruza który wyważyl twoje drzwi i wszedł z nożem w ręku jest w jakiś sposób "eskalacją przemocy".

Że jest bezpieczniej jak jest mniej broni - dlatego strzelaniny zdażają się w szkołach a nie na targach broni.

Że bron palna prowokuje przestepstwa - dlatego w Średniowieczu nie bylo gwałtów czy zabójstw.

Że tworzenie przestępstw związanych z bronią poprzez stworzenie drakońskiego prawa nie jest problemem - i usprawiedliwia tworzenie większej ilości paragrafów by stworzyć więcej przestępstw.

Że posiadacze broni są zagrożeniem przez samo swoje istnienie, które musi być usunięte za wszelką cenę i ich prawa sa nieistotne - ale bandyci którzy atakują nas na ulicach, przeciwko którym właściciele broni chcą być uzbrojeni, są po prostu nieistotnym problemem do rozwiązania.

Że powinno się ukarać wszystkich posiadaczy broni za kilku kryminalistów, tak jak powinno się ukarać wszystkich Cyganów za kilka kradzieży na przedmieściu.

Że to tragedia kiedy dziecko zginie w wypadku z bronią, i musimy przeforsować restrykcyjne prawo by temu zapobiec, ale dziecko otrute przez trzymane w domu chemikalia to po prostu nieunikniony wypadek.

Że nie potrzebujesz broni, tak jak nikt nie potrzebuje, i masz prawo by wymusić tą wiarę na innych.

Że glupota może byc leczona prawodawstwem.

Że społeczenstwo z mniejszą ilością broni ma mniej zabójstw z użyciem broni, tak jak społeczeństwo z mniejszą ilością samochodów ma mniej wypadków drogowych. Bo to jest oczywiscie analogiczne.

Że kryminalista który rabuje by zaspokoic swoj głód narkotyczny może wydać tysiąc złotych na broń.

Że ponieważ bron palna nie jest 100% skuteczna do obrony osobistej, powinieneś się jej pozbyc, razem ze swoja apteczką i gaśnicą, skoro one także nie są 100% skuteczne.

Że "bezpieczna bron" pomoże zmniejszyć liczbę przestepstw z użyciem broni - tak jak "bezpieczny sex" świetnie zmniejsza ilość gwałtów.

Że policjant z naganami w aktach i służbowym Kałasznikowem jest godny zaufania, ale religijna matka z mandatem za złe parkowanie jako największym przestepstwem jest niezdolna do użycia pistoletu w obronie swoich dzieci.

Że samobójca który użył broni byłby ciągle żywy gdyby użył noża lub sznura.

Że ktoś kto się zastrzelił jest takim problemem dla nas że powinniśmy oddać naszą broń.

Że alkohol jest akceptowany w domu, tak długo jak się nie siada za kierownicą, ale zwykłe posiadanie broni jest zagrożeniem dla innych.

Że przestępcy lepiej strzelają niż obywatele, ponieważ cały czas spędzają na strzelnicy.

Że ponieważ przestępcy lepiej strzelają wg powyższej logiki, bezpieczniej będzie nie odpowiadać ogniem tylko po prostu czekać aż im sie skończy amunicja.

Że to rozsądne twierdzić że wypadek byłby śmiertelny jeśli ofiara nie zapięłaby pasów bezpieczeństwa - rozsądne jest tez twierdzić że uzbrojony obywatel byłby bezpieczny jakby nie miał broni.

Że jeden śmiertelny przypadek to za dużo - ale dziesiątki ludzi umierających ponieważ nie mają prawa do samoobrony jest nie do uniknięcia i nie jest warte uwagi.

Że powinniśmy zakazać posiadania broni ponieważ ludzie mają "prawo czuć się bezpiecznie" - ale prawo by czuć się bezpiecznie poprzez fakt posiadania broni palnej w celu obrony osobistej nie jest wystarczające.

Że polityka "zero tolerancji" jest zła jeśli chodzi o narkotyki - ale jest dobra jesli chodzi o broń.

Że sztuki walki sa lepszą forma samoobrony, i można pokonać uzbrojonego napastnika - ale ciągle musimy zakazywać broni z powodu zagrożenia jakie prezentuje dla tych kilku ludzi co nie znaja karate.

Że osiemnastolatek moze obsługiwac karabin maszynowy i zginąć w Iraku czy Afghanistanie, prawdopodobnie zostajac bohaterem - ale 18-latek ktory spróbuje użyć broni by bronić swoich dzieci pójdzie do więzienia.

Że tych niewielu ludzi którzy nie mogą użyć sztuki walki lub innej nie śmiertelnej metody samoobrony - dzieci, starcy, niepełnosprawni, słabi, mali, w ciąży - są po prostu niezbedną ofiarą jakie musimy złożyć kryminalistom by uniknąć ryzyka pozwolenia ludziom być uzbrojonym.

Że ryzyko związane z bronią palną przeważa nad jej rekraacyjnym użyciem - w przeciwienstwie do alkoholu i motocykli.

Że pozbycie się broni zredukuje przemoc - dlatego wojsko powinno być uzbrojone w bukiety kwiatów.

Że po pogrzebie powinniśmy rodzinie ofiary powiedzieć jak są szczęśliwi że ich bliska osoba została zabita przez pijanego kierowcę a nie człowieka z bronią.

Że biednym ludziom którzy żyją w rejonach wysokiej przestępczości i nie stać ich na alarmy i ochronę nie powinno sie także pozwolić posiadania broni.

Że poinformowanie mordercy że pójdzie do więzienia za noszenie broni spowoduje że dwa razy pomyśli.

Że jedyną metoda by skonczyć z przestępstwami z użyciem broni jest zakazać jej - tak jak jedyną metodą na skończenie z błędami lekarskimi jest zakazać lekarzy.

Że zabicie trzykrotnego mordercy by nie zostać czwartą ofiarą jest "eskalacją przemocy".

Że broń jest przeznaczona tylko do zabijania - tak jak kobieta jest przeznaczona tylko do rodzenia dzieci.

Że tylko ludzie powyzej 21 lat mogą się bronić.

Że powinno się zakazać broni, ponieważ jej głównym przeznaczeniem jest zabijanie ludzi - ale nie powinniśmy zakazywać alkoholu, którego głównym przeznaczeniem jest zatruwanie organizmu i utrata kontroli, często zwiekszając agresję i powodując przypadkowe zgony.

Że człowiek który użyje przemocy za pomocą broni nigdy by tego nie zrobił mając nóż.

Że kobieta będąca zgwałcona powinna odmówić pomocy od uzbrojonego nieznajomego i w zamian zaczekać na policje.

Że osoba która popełniła przestępstwo z użyciem broni nigdy nie powinna mieć prawa posiadania broni - tak jak każdy gwałciciel powinien byc kastrowany przed wypuszczeniem z więzienia.

Że sędzia strzelecki PZSSu ma najbardziej niebezpieczną pracę na świecie ponieważ każdy z kim ma do czynienia jest uzbrojony.

Że rząd może kontrolować posiadanie broni - tak jak kontroluje posiadanie narkotyków.

Że nietolerancja nie jest wartością - ale każdy właściciel broni jest bandziorem, alkoholikiem, świrem i impotentem.

Że broń która spokojnie leży w szufladzie i kosztuje złotówkł za nabój to zły pomysł na samoobronę - ale pies który wymaga spacerów, szkolenia, opieki weterynaryjnej, brudzi chodniki i trawniki, nie daje spokoju sąsiadom szczekaniem jest dobrym pomysłem na obrone domu.

Że najgorszą rzeczą jaką można zrobić jak do domu wchodzi intruz jest wyciągnięcie broni - najlepszą rzeczą jaką można zrobić to nie spać i czekać aż sobie pójdzie, zwłaszcza jak gwałci twoją córkę bądź żonę.

Że policjant ma specjalne umysłowe, emocjonalne i fizyczne możliwosci które umożliwiają mu postępowanie z niewiarygodnie skomplikowaną bronią palną - i zwykły obywatel nie ma nawet szansy by osiagnąć taki poziom kompetencji.
REMOV
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5115
Dołączył(a): 16 lut 2005, o 21:44

Postprzez gryf001 » 8 mar 2008, o 16:11

Dobre, mocne, rzeczowe. Można wiedzieć ska ten cytat?
Pozdrawiam. Gryf.
gryf001
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1502
Dołączył(a): 24 wrz 2006, o 14:42

Postprzez R. v Gelerth » 8 mar 2008, o 16:38

Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Vis » 8 mar 2008, o 19:16

Że stan Waszyngton ma niski współczynnik zabójstw na poziomie 80,6 na 100.000 mieszkańców tylko dzięki ścisłemu ograniczeniu posiadania broni - ale w Wirginii wysoki wskaźnik zabójstw 1,6 na 100.000 jest spowodowany swobodnym dostępem do broni.


Gwoli scislosci, nie chodzi tu o stan Waszyngton ale o Waszyngton DC, stolice USA. Komus sie te dwa pomylily, :wink: stan Waszyngton na dosc lagodne przepisy o dostepie do broni.
AK-47 user and abuser since 1980.
If guns cause crime, then all of mine are defective.
Avatar użytkownika
Vis
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 164
Dołączył(a): 13 mar 2005, o 04:23
Lokalizacja: Seattle

Postprzez ufonauta » 9 mar 2008, o 18:09

Piękny tekst o absurdalnym podejściu do tematu posiadania broni. Cała ta absurdalna sytuacja wynika z tego, że oni boją się własnego narodu. Pamiętacie jak wysłali oddziały specjalne do zatrzymania żołnierzy. Skoro tak się boją ludzi poddanych przecież rygorom dyscypliny to jak musieliby trząść portkami wiedząc, że miliony ludzi mają broń pod ręką... Dlatego nigdy nie będzie w Polsce możliwości posiadania broni przez zwykłych obywateli.
Avatar użytkownika
ufonauta
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 223
Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 14:28

Postprzez kalan » 19 mar 2009, o 19:42

ja tam bardziej balabym sie gdyby każdy mial prawo do posiadania. wyobrazcie sobie ilu jest psycholi - oczywiscie mogą popelniac zbrodnie inaczej ale bron - to kolejny sposób.
moim zdaniem porównywanie broni do samochodu jest smieszne - "skoro nie mozna broni to moze samochodu tez nie bo sa wypadki" - jasne. tylko tu chodzi o to że broń nie jest potrzebna do życia codziennego, służy tylko w niebezpiecznych sytuacjach. i teraz pytanie - czy służy?
przecież w wiekszosci napadów NIE MA CZASU na wyjecie broni!
podajecie liczbę 1 ofiara śmiertelna i 1000000000 uratowanych (oczywiscie dane byly inne ale chodzi tu o tę diametralną różnicę) czy na pewno te dane by tak wyglądały? nie sądzę...
stalibyśmy się krwiożerczymi zabójcami? hmm ja to bym sie nawet zgodziła - skąd wiecie co by komu przyszło do głowy?
czytałam (w innym poscie): "zabić bandziora - to dobrze!"
no nie wiem. umoralniac Was nie bede ale jesli wierzycie że po zabiciu człowieka ma sie czyte sumienie to powodzenia. Wy sobie miejcie ale inny kowalski moze nie miec, a nawet kilka kowalskich = zmarnowanie paru kowalskim życia

dobra juz nie chce mi sie pisac :P
kalan
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1
Dołączył(a): 19 mar 2009, o 19:27

Postprzez R. v Gelerth » 19 mar 2009, o 19:46

To nie pisz.
A bandyci i psychole zawsze dostaną broń w swoje ręce. I to nielegalną bez zezwoleń.

Ale po co ja to wogóle piszę?? Przecierz taki idealista i tak nie zrozumie pewnych prostych mechanizmów.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Guerrillero » 19 mar 2009, o 21:18

Czy ktoś ma dostęp do danych wskazujących ile jest rocznie zabójstw/postrzałów z broni palnej w USA i Polsce?
Make love, not kids.
Avatar użytkownika
Guerrillero
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 324
Dołączył(a): 2 lut 2008, o 13:17
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Królik » 19 mar 2009, o 21:29

Powiem Ci tak: nie wiadomo ile w Polsce popełnianych jest przestępstw z legalnie posiadaną bronią oraz wypadków z nią, bo... nie prowadzi się takich statystyk, z uwagi na znikomą ich ilość. Takich przypadków rocznie jest może z 5, a broni w rękach prywatnych około 270.000 sztuk.
Nazywam się major Bień i mam stopień majora...
Avatar użytkownika
Królik
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 3475
Dołączył(a): 7 lis 2004, o 21:32
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Guerrillero » 19 mar 2009, o 22:04

[quote=""Królik""]Powiem Ci tak: nie wiadomo ile w Polsce popełnianych jest przestępstw z legalnie posiadaną bronią oraz wypadków z nią, bo... nie prowadzi się takich statystyk, z uwagi na znikomą ich ilość. Takich przypadków rocznie jest może z 5, a broni w rękach prywatnych około 270.000 sztuk.[/quote]Wiem, że przestępstwa z legalnie posiadanej broni są wyjątkowo rzadkie, ale mi chodzi o ogólną liczbę postrzałów.
Make love, not kids.
Avatar użytkownika
Guerrillero
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 324
Dołączył(a): 2 lut 2008, o 13:17
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez PA-KO » 19 mar 2009, o 23:25

„Że zwykli ludzie po wręczeniu im broni staną się krwiożerczymi rzeźnikami, ale wrócą do normalności jak im się broń odbierze.”


”Że ludzie którzy posiadają broń ze strachu przed przestępcami są paranoikami - ale ludzie którzy nie chcą by inni mieli broń ze strachu że popełnią oni przestępstwo są racjonalni.”

Bardzo ciekawe i „dające do myślenia” – Dotychczas uważałem, że większość (nie wszyscy) starających się o pozwolenie na broń potrzebuje jej dla podreperowania psychiki bardziej niż dla jakichś celów praktycznych. Ale po przeczytaniu powyższych zdań moje obawy budzi także stan psychiki zwolenników zakazu jej posiadania.
Avatar użytkownika
PA-KO
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 293
Dołączył(a): 4 cze 2008, o 18:17
Lokalizacja: Legionowo

Postprzez R. v Gelerth » 20 mar 2009, o 08:58

Ja bym np. chciał mieć broń do celów sportowych. Ot do strzelań dynamicznych.
Nazywam się Saul Tigh. Jestem oficerem kolonialnej floty. Kimkolwiek innym jestem, cokolwiek innego to znaczy, jestem tym kim chce być. I jeśli dziś umrę to umrę tym kim chce być.
Jest taktycznie.
Státní bezpečnost.
Avatar użytkownika
R. v Gelerth
Moderator
Moderator
 
Posty: 10090
Dołączył(a): 26 gru 2005, o 14:56
Lokalizacja: Massaua

Postprzez Panzer » 20 mar 2009, o 10:38

[quote=""kalan""] "zabić bandziora - to dobrze!"
no nie wiem. umoralniac Was nie bede ale jesli wierzycie że po zabiciu człowieka ma sie czyte sumienie to powodzenia. Wy sobie miejcie ale inny kowalski moze nie miec, a nawet kilka kowalskich = zmarnowanie paru kowalskim życia

dobra juz nie chce mi sie pisac :P[/quote] Mi to śmierdzi jakimś gównianym lewackim pieprzeniem o prawach człowieka wrzoda na dupie sie wyrywa a nie hoduje
Panzer
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1209
Dołączył(a): 19 lut 2009, o 12:16

Postprzez REMOV » 20 mar 2009, o 15:32

[quote=""Guerrillero""]Czy ktoś ma dostęp do danych wskazujących ile jest rocznie zabójstw/postrzałów z broni palnej w USA i Polsce?[/quote]W SZA średnio ginie 30 tysięcy osób, z czego ponad 55% to samobójstwa, 40% to zabóstwa, zaś 2,5% wypadki z bronią. Przy okazji, należy pamiętać, że w Ameryce jest około 230 000 000 (230 milionów) sztuk broni w rękach obywateli i 215 000 000 (215 milionów) zarejestrowanych samochodów. W wypadkach samochodowych rocznie ginie 45 tysięcy osób, w wypadkach z bronią średnio 750 (siedemset pięćdziesiąt).

W Polsce rocznie zdarza się średnio 50 zabóstw z udziałem broni palnej (2002 - 111, 2003 - 96, 2004 - 67, 2005 - 54, 2006 - 48, 2007 - 54), acz Policja nie prowadzi statystyk, czy to jest broń legalna (sic!) czy też nie. A nie prowadzi, bo liczba zabójstw z broni legalnej jest... znikoma. Tak brzmi oficjalne wyjaśnienie z KGP.

W Polsce mamy 1,47 zabóstwa na 100 tysięcy mieszkańców, przy 292 tysiącach broni w obiegu, zaś w Niemczech 0,95 zabójstwa na... 10 milionów sztuk broni w rękach obywateli. W przypadku Czechów jest to 1,21 zabójstw na 635 tysięcy jednostek broni.

Innymi słowy nie ma ŻADNEJ korelacji związanej z liczbą zabójstw i liczbą broni w rękach obywateli, jest to wymyślony i powtarzany przez niektórych głupców mit, w który gorąco wierzą. Ot, zwyczajne kłamstwo dla tych, których wiedza o broni bazuje na amerykańskich filmach sensacyjnych.

Przerażająca, w myśl amerykańskich statystyk, jest inna rzecz - warto zerknąć na cytaty z tekstu z portalu giwera.pl i zastanowić się, jak mają się do histerycznych wrzasków przeciwników dostępu do broni i jak bardzo Ci ludzie są oderwani od realnego świata.
Inne dowody sugerują, że uzbrojeni obywatele są bardzo odpowiedzialni w użyciu broni w samoobronie. Kryminolog Gary Kleck z Uniwersytetu Stanowego Floryda, przy pomocy ankiet i innych źródeł, oszacował, że uzbrojeni obywatele bronią siebie i swojej własności przeciwko kryminalistom około miliona razy rocznie. W 98% tych przypadków obywatel jedynie wyjmuje broń lub oddaje strzał ostrzegawczy. Tylko w 2% przypadków obywatele strzelają do napastników. Broniąc siebie posiadaną bronią, uzbrojeni obywatele zabijają 2000 do 3000 kryminalistów corocznie, trzykrotnie więcej niż zabija policja. Obejmujące cały kraj badanie Katesa, prawnika konstytucyjnego i kryminologa, stwierdziło, że tylko w 2% strzałów oddanych przez cywili niewinna osoba została uznana za przestępcę. Jednak podobny "współczynnik błędu" dla policji wynosi 11%, ponad pięć razy więcej. (...)

Według statystyk Departamentu Sprawiedliwości i Biura ds. Alkoholu, Tytoniu i Broni Palnej (ATF) całe 90% przestępstw dokonywanych przez posługujących się przemocą przestępców dokonuje się bez użycia pistoletów, a 93% z pistoletów posiadanych przez takich przestępców nie została nabyta w drodze legalnego zakupu, czy transakcji sprzedaży objętych większością praw regulujących dostęp do broni.
REMOV
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 5115
Dołączył(a): 16 lut 2005, o 21:44

Postprzez Ronson » 20 mar 2009, o 16:39

Avatar użytkownika
Ronson
Użytkownicy
Użytkownicy
 
Posty: 1397
Dołączył(a): 14 gru 2008, o 23:22

Następna strona

Powrót do Broń strzelecka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość